Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Strony naukowe i popularnonaukowe
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-21, 14:38   



"Góry Sowie - co przed nami kryją? Poznaj atrakcje najbardziej tajemniczego zakątka Polski" - rekomenduje Bartek Dziwak:



Cytat:
Góry Sowie to na pierwszy rzut oka kolejne, urocze pasmo górskie, których na Dolnym Śląsku nie brakuje. Malowniczo położone, niezbyt wysokie (najwyższy szczyt - Wielka Sowa ma 1015 m n.p.m.), w ciepłe dni pełne pieszych i rowerowych turystów, którzy przyjechali tu na weekend.

Istnieje jednak druga strona medalu, czyli historia tego, co w pełnej konspiracji działo się w tej części Dolnego Śląska na początku lat 40. XX wieku, gdy II wojna światowa zaczęła nabierać niekorzystnego dla Niemców kształtu.

Cytat:
Góry Sowie posądza się o bycie skrytką bezcennych dzieł sztuki i kosztowności, które zostały zagrabione w czasie wojny przez nazistów.

Cytat:
Te tajemnice w połączeniu z pięknem przyrody, gęstą siecią szlaków turystycznych i łatwością dotarcia do Gór Sowich spowodowały, że podróż tutaj była dla mnie przyjemnością, ale też ciekawą lekcją. Dla Ciebie też będzie - mocno się o to postaram.


:-D

"Góry Sowie - co przed nami kryją? Poznaj atrakcje najbardziej tajemniczego zakątka Polski"
A tutaj materiał Zuzanny Błaszczyk.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-21, 18:23   



"Sonda NASA dotknęła asteroidy Bennu i zebrała kosmiczny pył. "To historyczny moment"" - informuje Katarzyna Grzelak:



Cytat:
Sonda NASA OSIRIS-REx we wtorek po raz pierwszy rozłożyła swoje robotyczne ramię i na krótko dotknęła powierzchni asteroidy Bennu, aby zebrać kurz i kamyki z jej powierzchni.

Cytat:
Ta dobrze zachowana asteroida, znana jako Bennu, znajduje się obecnie ponad 321 milionów kilometrów od Ziemi. Budowa Bennu oferuje naukowcom wgląd w charakterystykę wczesnego Układa Słonecznego, który nabierał kształtów miliardy lat temu i w którym istniały składniki mogące brać udział w "zasianiu” życia na Ziemi.

Cytat:
- To był niesamowity wyczyn. Dziś rozwinęliśmy zarówno naukę, jak i inżynierię, a także nasze perspektywy przyszłych misji w celu zbadania tych tajemniczych starożytnych gawędziarzy z Układu Słonecznego. Fragment pierwotnej skały, która była świadkiem całej historii naszego Układu Słonecznego, może być teraz gotowy na powrót do domu - powiedział Thomas Zurbuchen z Dyrekcji Misji Naukowych NASA.


:brawo:

"Sonda NASA dotknęła asteroidy Bennu i zebrała kosmiczny pył. "To historyczny moment""
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-21, 18:43   



"Szpiglasowy Wierch z “5” do Morskiego Oka":



Cytat:
Wyprawa na Szpiglasową Przełęcz i Szpiglasowy Wierch należy do kategorii NAJ w Polskich Tatrach. Z góry rozciąga się jedna z piękniejszych panoram na Tatry, tuż obok zobaczymy: Rysy, Mięguszowieckie Szczyty, Cubrynę, Mnicha, na wschodzie prawie całe Tatry Wysokie, po przeciwnej stronie całą grań Orlej Perci i całe Tatry Zachodnie. Trasa prowadzi przez najpiękniejsze i najpopularniejsze tatrzańskie doliny: Dolinę Roztoki, Dolinę Pięciu Stawów Polskich i Dolinę Rybiego Potoku z największym tatrzańskim jeziorem - Morskim Okiem. Wybierając zielony szlak do 5 Stawów przejdziemy obok największego wodospadu - Wielkiej Siklawy. Odwiedzamy też 2 bardzo znane schroniska: w Dolinie Pięciu Stawów Polskich i nad Morskim Okiem. Szpiglasowa Przełęcz to świetna propozycja dla osób chcących spróbować ambitniejszej, a jednocześnie niezbyt trudnej technicznie wysokogórskiej trasy.


:-D

"Szpiglasowy Wierch z “5” do Morskiego Oka"
Vide również tutaj.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-21, 19:03   



"Zwyczaje pogrzebowe nowożytnej szlachty polskiej" - autorką materiału jest Izabela Śliwińska-Słomska:



Cytat:
Śmierć była integralnym elementem kultury średniowiecznej i nowożytnej Europy, wpisanym w doświadczenie życia codziennego ówczesnych ludzi. Częste wojny, powtarzające się epidemie chorób zakaźnych oraz wysoka śmiertelność niemowląt, dzieci i kobiet w połogu znormalizowały proces umierania i nie dawały zepchnąć śmierci poza główny nurt kultury. Dużą rolę w oswojeniu tego zjawiska odegrał również Kościół Katolicki.

Cytat:
Nie powinno więc dziwić, że czynność umierania stała się sztuką, a sam proces dobrego przygotowania do zejścia z tego świata miał, w opinii ówczesnych chrześcijan, przybliżyć duszę konającego do zbawienia, w czym skutecznie pomagały poradniki. Jak zatem wyglądało przygotowanie do śmierci? Jednym z etapów zalecanym przez vademeca dobrej śmierci były ciągłe medytacyjne modlitwy odmawiane przez umierającego. Ważnym elementem, niezbędnym dla prawidłowego umierania, było przyjęcie przez konającego zaleconych sakramentów - pokuty, Eucharystii oraz ostatniego namaszczenia.

Cytat:
Uroczystości pogrzebowe trwały kilka dni, przeważnie od dwóch do czterech (nota bene podobnie długo jak ówczesne wesela). Pierwszym ich aktem była salwa z dział i bicie w dzwony w okolicznych kościołach. W trakcie pochówku odprawiano szereg tak zwanych „cichych mszy” za duszę zmarłego. Głoszono też długie kazania, w których opisywano zasługi nieboszczyka i świetność rodu z jakiego się wywodził, a także wychwalano żyjących jego członków. Niektóre z kazań przelewano na papier, by leczyły smutek osieroconych krewnych oraz podtrzymywały pamięć o zmarłym.

Cytat:
Pogrzeby szlacheckie obfitowały również w bogatą warstwę wizualną. Trumna ze zwłokami, obita drogocennymi materiałami i odpowiednio przystrojona, stała w głównym miejscu świątyni na ozdobnym, często gargantuicznych rozmiarów katafalku, nazywanym castrum doloris – zamkiem boleści. W XVII i XVIII stuleciach pojawiła się specyficzna moda funeralna polegająca na umieszczaniu w wieku trumny tafli szkła, przez którą żałobnicy mogli oglądać oblicze denata. Z trumną wiązał się również specyficzny dla sarmatyzmu przedmiot - portret trumienny.

Cytat:
W dniu pochówku ciała zmarłego odprawiano uroczystą sumę, po której z kościoła wyruszał kondukt żałobny. Najbardziej spektakularnym momentem uroczystości pogrzebowych był ten, gdy do kościoła wjeżdżał konno jeździec - archimimus- wcielający się w zmarłego. Spadał on z konia przed katafalkiem, co miało symbolizować śmierć.

Cytat:
Po zakończeniu obrzędów zapraszano przybyłych gości na uroczystą stypę, która często przybierała formę wesołej uczty, a nawet pijackiej orgii. Charakteru żałobnego nie nosiły również organizowane pomiędzy poszczególnymi dniami obrzędu przerwy, w których trakcie polowano, ucztowano bądź oglądano przedstawienia teatralne.


:idea:

"Zwyczaje pogrzebowe nowożytnej szlachty polskiej"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-22, 15:34   



"Historia początków okularów w Polsce. Kto nosił je jako pierwszy i ile kosztowały?" - autorem artykułu jest Wojtek Duch:



Cytat:
Pierwsze okulary pojawiły się w Polsce w XV wieku. Najtańsze z nich nie były drogie, a handlowali nimi liczni kupcy. Natomiast w Gdańsku na początku XVI wieku powstał pierwszy optyk wykonujący okulary. Były tak dobre, że zamówienia na okulary z Gdańska składał pruski książę Albrecht Hohenzollern.

Cytat:
Trudno ustalić dokładną datę, gdy okulary pojawiły się w Polsce. Aczkolwiek była to najpóźniej druga połowa XV wieku. Potwierdzeniem tego, że Włochy były centrum ich produkcji jest okoliczności, że pierwsza wzmianka o okularach na ziemiach polskich dotyczy inwentarza prawdopodobnie włoskiego szlachcica mieszkającego w Krakowie. Wśród ruchomości Waltera de Sancto Galio były także okulary. Posiadali je także w 1535 roku profesor Akademii Krakowskiej Wojciech Baza oraz w 1545 roku Wilhelm Waczen.

Cytat:
Okulary młodzieńca w inwentarzu z 1550 roku warte były 1 florena i 12 groszy. Natomiast okulary Jana Freybergera z 1561 roku były już warte tylko 2 groszy za sztukę, a Józefa Ewa z 1566 roku już tylko 1 grosz za sztukę. Nie wiemy jakie były kryteria wyceny. Jednakże młodzieniec z 1550 roku miał tylko jedną parę, natomiast Freyberger i Ewa mieli po kilkadziesiąt sztuk, co sugeruje ilości i wartości handlowe.

Cytat:
Podobnie jak dziś, tak i w XVI wieku istniał szeroki wybór różnych opraw. Najtańsze były okulary wykonane z drewna i wymagające konieczności przytrzymywania ręką przy oczach. Natomiast żelazne srebrne czy złote okulary były znacznie droższe. Podobnie okulary oprawione w kość słoniową lub skórę.

Większą cenę miały także okulary posiadające zatrzaski pozwalające na nieprzytrzymywanie ich przy oczach.




"Historia początków okularów w Polsce. Kto nosił je jako pierwszy i ile kosztowały?"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-22, 16:14   



1. "W Borach Tucholskich koło Osia została znaleziona osada sprzed 1600-1700 lat" - informuje Gabriela Żok:



Cytat:
Odkrycia dokonali doktoranci Mateusz Sosnowski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Jerzy Czarniec z Instytutu Archeologii i Etnologii Pan w Warszawie. Badania były prowadzone w centralnej części osady. Odkryto między innymi fibule - ozdobne zapinki do szat, które służyły, jako guziki.

Cytat:
W 2019 roku zbadane zostały obrzeża odkrytego obszaru. Na początku badacze sądzili, iż dokonali odkrycia średniowiecznego osiedla. Jednak po szczegółowej analizie różnych źródeł historycznych hipoteza ta została odrzucona. Dodatkowo, przedmioty znalezione na terenie wykopalisk potwierdziły, że osada istniała już 1600-1700 lat temu.

Cytat:
Dodatkowo w tym miejscu znalezione zostały, w sporej ilości, odpady spieków z brązu i ołowiu.

Cytat:
Na terenie stanowiska archeologicznego znaleziono fibule, charakterystyczne, metalowe zapinki, zastępujące guziki.

Cytat:
Z wykopu pobrano próbki ziemi, by poszukać w nich nasion, ziaren i pyłków. Działania te pomogą ustalić, czym, w tamtym okresie, żywili się ludzie. Podczas wcześniejszych badań w próbkach ziemi odkryto żyto.




"W Borach Tucholskich koło Osia została znaleziona osada sprzed 1600-1700 lat"

2. "Początki kobiet w służbie dyplomatycznej" - pisze Monika Ziętek:



Cytat:
Do początku XX wieku, kobiety nie pełniły oficjalnych stanowisk w korpusie dyplomatycznym. Jednakże żony dyplomatów oraz ambasadorów, dzięki swojej pozycji realizowały się w pracy społecznej. Obejmowały swoim patronatem szpitale oraz sierocińce. Przykładem może być Markiza Hariot Dufferin, która będąc żoną ambasadora, angażowała się w działalność filantropijną. W 1883 roku zorganizowała bal dobroczynny, podczas którego zebrano pieniądze na pomoc Aleksandrii. Nie była to jednorazowa sytuacja, Markiza Dufferin bardzo często urządzała tego typu zbiórki.

Cytat:
Często kobiety odgrywały pośrednią rolę w dyplomacji. Kiedy zawiodły oficjalne drogi, starano się, dotrzeć do ambasadora zwracając się z delikatną kwestią do jego żony. Ona miała wpłynąć na decyzję męża. Jeszcze inną rolę odgrywały kobiety z elity towarzyskiej. Organizowane przez nie saloniki oraz przyjęcia przyciągały dużą uwagę. Spotkania te były doskonałym miejscem do dyskusji nie tylko towarzyskich, ale również politycznych.

Cytat:
Po zakończeniu wojny w 1918 roku zmieniła się nie tylko sytuacja polityczna, ale również społeczna. Kobiety, które domagały się praw wyborczych, nareszcie mogły brać udział w życiu politycznym.

Cytat:
Sytuacja kobiet zatrudnianych w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, różniła się w zależności od kraju. W Wielkiej Brytanii w 1921 roku wprowadzony został w życie kolejny dokument, który kategorycznie zabraniał zatrudniania kobiet w placówkach zagranicznych w charakterze urzędnika. Na początku lat dwudziestych w Foreign Office zatrudnionych było czterdzieści osiem kobiet, do 1939 roku liczba ta wzrosła do siedemdziesięciu pięciu.

Cytat:
Podobnie rysowała się sytuacja w Polsce. W 1919 roku w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w wydziale konsularnym zatrudnionych było siedem kobiet na siedemnaście stanowisk. W latach dwudziestych całkowita liczba kobiet zatrudnionych w MSZ wahała się w okolicach 34-39%. W latach trzydziestych kobiety stanowiły zaledwie 28% wszystkich pracowników. Sytuacja ta wynikała z wielu czynników. Jednym z nich była edukacja. Zatrudniane najczęściej były bardzo młode kobiety z o wiele gorszym wykształceniem od mężczyzn. Obejmowały one najniższe stanowiska, które były najgorzej opłacane.

Cytat:
Europie to Hiszpania wiodła prym w dopuszczaniu kobiet do służby dyplomatycznej. W Stanach Zjednoczonych sytuacja wyglądała podobnie jak w Wielkiej Brytanii. Kobiety, które decydowały się na karierę zawodową w dyplomacji, spotykały się z oporem ze strony mężczyzn, którzy swoją niechęć argumentowali troską o nie. Innym argumentem była obawa, jak kandydatka zamierzała pogodzić życie zawodowe z rodzinnym.


:idea:

"Początki kobiet w służbie dyplomatycznej"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-11-02, 06:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-22, 17:14   



"Turkusowy lód Bajkału i podniebny surfing. Zdjęcia namalowane przez naturę w Weather Photographer of the Year [GALERIA]" - powiadamia Katarzyna Grzelak:



Cytat:
Spośród 7 700 zdjęć nadesłanych przez 2 600 fotografów z całego świata nagrodzono i wyróżniono sześć prac. Fotografia, która zwyciężyła w Weather Photographer of the Year 2020 przedstawia pieszych walczących z porywistymi wiatrami i śniegiem na moście Brooklyn Bridge. Jej autorem jest Rudolf Sulgan.

Cytat:
Rudolf Sulgan z Nowego Jorku otrzymał tytuł fotografa roku brytyjskiego stowarzyszenia Weather Photographer of the Year za swój obraz zatytułowany "Blizzard" (Zamieć), przedstawiający pieszych walczących z zacinającym śniegiem na moście Brooklyn Bridge. Sulgan powiedział, że najtrudniejsze przy próbie uchwycenia tego ujęcia były niska temperatura i częste zmiany światła, spowodowane wiatrem i opadami śniegu.


:brawo:

"Turkusowy lód Bajkału i podniebny surfing. Zdjęcia namalowane przez naturę w Weather Photographer of the Year [GALERIA]"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-22, 18:10   



"Czarna perła znad Baryczy" - pisze Anna Błońska:



Cytat:
Jakub Wencek, podleśniczy z Nadleśnictwa Żmigród, nagrał niedawno unikatowe zwierzę - czarnego daniela. Zwykle daniele mają suknię (okrywę włosową) płową cętkowaną. Jak wyjaśniono na profilu Nadleśnictwa na Facebooku, zapewne widzieliście już zupełnie białe osobniki danieli. Leucyzm jest u nich ze wszystkich jeleniowatych najczęstszym zjawiskiem. Jasne ubarwienie to nic innego jak brak obu rodzajów melaniny. Przeciwieństwem leucyzmu jest melanizm, czyli nadprodukcja melaniny, skąd typowo czarny kolor, w tym wypadku naszego daniela.

Wyjątkowy daniel został nazwany czarną perłą znad Baryczy. Jak wyjaśnił na FB autor filmu Jakub Wencek, który jako zawołany fotograf przyrody prowadzi witrynę Obrazy lasu, w lasach trwa teraz bekowisko, czyli ruja danieli. Byki danieli wydają wtedy chrapliwy odgłos przypominający beczenie lub kaszel.

W okresie poprzedzającym bekowisko i w jego trakcie samce kopią przednimi rogami - badylami - tzw. dołki rujowe (kołyski). Później oddają w nie mocz, a ten ma w okresie rujowym silną woń. Ponieważ zapach moczu wabi łanie, często odbywa się tu krycie. Okres rui jest dla samców wymagający. Byki prawie nic nie jedzą. Mogą stracić nawet do 20% wagi.

Jak podkreśla Wencek, w okresie rui byk zbiera chmarę łań (5-8 sztuk), którą trzyma przez okres ok. 2 tygodni, chyba że wcześniej odpędzi go konkurent. W czasie rui daniel-byk jest jeszcze bardziej wojowniczy niż jeleń-byk. Na szczęście ze względu na kształt poroża pojedynki tych zwierząt rzadko mają tragiczny finał.

Przedstawiając się na swojej witrynie internetowej, Pan Jakub mówi, że las towarzyszy mu od najmłodszych lat. Choć był blisko, nie zawsze udawało się dostrzec jego piękno. Wszystko zmieniło się w dniu, w którym dostałem swój pierwszy aparat fotograficzny. Wtedy las w pełni się przede mną otworzył. Dzięki temu możemy podziwiać jego pięknych mieszkańców.




"Czarna perła znad Baryczy"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-22, 19:26   



"Powstaniec w zakonie. Wielkie dzieła św. Brata Alberta" - wypowiada się Tomasz Stańczyk:



Cytat:
Niewiele brakowało, by został carskim oficerem. Przeszkodzili temu rodzice.Niewiele brakowało, by został zarządcą majątku ziemskiego. Przeszkodził temu wybuch powstania. Niewiele brakowało, by podczas powstania został zastrzelony przez swojego dowódcę. Przeszkodziła złośliwość przedmiotów martwych. Niewiele brakowało, by do końca życia pozostał Adamem Chmielowskim, malarzem. Przeszkodził Bóg.

Cytat:
Gdy Maksymilian Gierymski nie mógł znaleźć tematu, Chmielowski zapytał go, czy brał udział w powstaniu. Maksymilian odpowiedział, że tak. Usłyszał: "Dlaczego tego nie malujesz?'. Inspiracji Chmielowskiego zawdzięczamy więc słynny obraz "Patrol powstańczy". Sam Chmielowski także malował sceny z powstania styczniowego.

Po opuszczeniu w 1874 r. Monachium zamieszkał w Warszawie. Dzielił pracownię ze Stanisławem Witkiewiczem w Hotelu Europejskim. Brał udział w przyjęciach organizowanych przez aktorkę Helenę Modrzejewską. Zaczął malować jej portret. Nie ukończył go. Maria Winowska, biografka Chmielowskiego twierdziła, że uwielbiał aktorkę, ale nie był w niej zakochany - co jednak sugerowano.

Cytat:
Chmielowski potrafił być człowiekiem wesołym i towarzyskim, ale jego najbardziej znane obrazy mają dość melancholijny, smutny nastrój. W Warszawie namalował "Portret samobójcy", na którego widok miała zemdleć jego ciotka.

Cytat:
W 1879 r. Chmielowski zaczął malować obraz "Ecce homo"- jeden z jego najsłynniejszych. Wyprosił go dla siebie Andrzej Szeptycki, późniejszy metropolita lwowski obrządku greckokatolickiego. Ksiądz Konstanty Michalski, biograf Chmielowskiego, wspominał, że metropolita był pod wielkim wrażeniem tego obrazu.

Cytat:
W 1887 r. nałożył tercjarski habit z szarego płótna. Od tego czasu będzie bratem Albertem, posługując ubogim. Mówił, że trzeba każdemu "dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież. Bez dachu i kawałka chleba może on już tylko kraść albo żebrać dla utrzymania życia”.




"Powstaniec w zakonie. Wielkie dzieła św. Brata Alberta"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-23, 05:30   



"Naukowcy przypadkowo odkryli nowy organ. W gardle" - informuje Jan Sochaczewski:



Cytat:
Naukowcy z Holandii są przekonani, że znaleźli parę dotąd pomijanych gruczołów ślinowych ukrytych w naszych czaszkach. Miałyby znajdować się w miejscu, gdzie gardło styka się z jamą nosową. Przypadkowego odkrycia dokonali onkolodzy zajmujący się pacjentami z nowotworem prostaty.

Cytat:
Holenderscy onkolodzy na gruczoły wpadli jednak przypadkiem i mieli wystarczającą wiedzę o anatomii, by w miejscu, w którym nie podejrzewano istnienia gruczołów, jakieś znaleźć. Tak przynajmniej twierdzi w komentarzu wysłanym do CNN prof. Joy Reidenberg, wykładający anatomię w nowojorskim szpitalu akademickim Mount Sinai. Zacytował nawet słynną frazę Louisa Pasteura, że ”szczęście sprzyja przygotowanym”.


:idea:

"Naukowcy przypadkowo odkryli nowy organ. W gardle"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-23, 06:55   



"Pierwsze źródło tajemniczych błysków radiowych znów nadaje" - po raz drugi dzisiaj Jan Sochaczewski:



Cytat:
Instytut badawczy uczestniczący w projekcie nasłuchu błysków CHIME (kanadyjskiego eksperymentu w ramach mapowania intensywności wodoru) ponownie wychwycił milisekundową aktywność SGR 1935+2154 dając astronomom kolejną okazję do rozwikłania kosmicznej zagadki.

Cytat:
- To wyjątkowo ekscytujące, że SGR 1935+2154 znów dał o sobie znać. Jestem przekonana, że dokładne badania tych błysków radiowych pozwoli nam lepiej zrozumieć potencjalny związek magnetarów i FRB - astronom Deborah Good z uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej i członkini projektu CHIME/FRB powiedziała portalowi ScienceAlert.


:!:

"Pierwsze źródło tajemniczych błysków radiowych znów nadaje"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-23, 07:52   



"Jak nie zdenerwować turysty" - Aleksandra Boćkowska rozmawia z Marleną Ciarkowską i Dorotą Baranek:



Cytat:
"Turyści najczęściej pytają o to, gdzie są Głowy Wawelskie. Następne w kolejności jest pytanie: «A co tu można zobaczyć?»” – mówią opiekunki ekspozycji w Zamku Królewskim na Wawelu.

Cytat:
Co trzeba umieć, by pilnować ekspozycji na Wawelu?
MC: Nasze stanowisko oficjalnie nazywa się "kwalifikowany opiekun ekspozycji”, ale tak naprawdę najważniejsze jest dbanie o bezpieczeństwo eksponatów i opieka nad turystą - pokierowanie go, odpowiadanie na pytania, doradzanie. Przede wszystkim więc trzeba lubić ludzi. Przydaje się język obcy, przydaje się wiedza o tym, co jest na wystawach, dobrze jest znać zasady pierwszej pomocy, ale tego wszystkiego można się nauczyć. Jeśli jednak nie lubi się kontaktu z dużą liczbą ludzi, to żadne kursy nie pomogą. Przed pandemią w sezonie Zamek zwiedzało nawet 1800 osób jednocześnie.

Cytat:
Zmiany wystaw sprawiają, że czujemy się czasem, jakbyśmy szły do nowej pracy, bo przecież w każdej jest inny klimat.

Cytat:
Musimy orientować się w historii Zamku, ale przecież nie zastępujemy przewodników. Mamy zresztą z nimi bardzo dobry kontakt.


:brawo:

"Jak nie zdenerwować turysty"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-23, 08:50   



"Polska Lady Makbet? Małgorzata Brandenburska i śmierć Przemysła II" - pisze Michał Hankus:



Cytat:
Czy można łączyć Małgorzatę Brandenburską z literacką Lady Makbet? Zastanówmy się czy żona polskiego króla Przemysła II brała udział w spisku, który doprowadził do jego śmierci, czy może sama była ofiarą rozgrywek politycznych.

Cytat:
Przez długi czas w historiografii nie poświęcano szczególnej uwagi Małgorzacie Brandenburskiej. Współczesne wydarzeniom źródła historyczne wspominają tylko, że w 1295 roku doszło do koronacji królewskiej Przemysła II wraz z żoną, nie podając jednak imienia królowej. Jan Długosz, który spisywał swoje kroniki przeszło 150 lat później, starał się uzupełnić tę lukę, umiejscawiając w roli królowej Ryksę szwedzką - drugą małżonkę Przemysła II. Jednakże dziejopisarz nie wiedział o tym, że córka Waldemara Birgerssona w roku 1295 już nie żyła. Dopiero badania dziewiętnastowiecznego historyka Bolesława Ulanowskiego, który zrobił kwerendę w źródłach niemieckich, pozwoliły na odkrycie jeszcze jednej żony Przemysła II - Małgorzaty Brandenburskiej.

Cytat:
Należy podkreślić, że żadne znane źródło historyczne nie wspomina o dacie zawarcia ślubu między Przemysłem II, a Małgorzatą Brandenburską. Pomocne w określeniu czasu zawarcia sakramentu byłoby zdobycie informacji o śmierci poprzedniej żony władcy Wielkopolski - Ryksy szwedzkiej.

Cytat:
W kontekście śmierci poprzedniej żony wielkopolskiego księcia, znaczenie może mieć także dyplom z dnia 23 kwietnia 1293 roku.

Cytat:
Dyplom ten jednoznacznie poświadcza fakt śmierci żony Przemysła II. W związku z tym możemy zasugerować, że odnosi się on do Ludgardy meklemburskiej (pierwszej żony) lub też Ryksy szwedzkiej.

Cytat:
Do tej pory ich związek owiany jest tajemnicą. Przedstawiając cel polityczny małżeństwa, warto wyjaśnić kwestię struktury polityczno-państwowej Marchii Brandenburskiej drugiej połowy XIII wieku.

Cytat:
Rysują się dwie możliwe przesłanki, którymi książę Wielkopolski mógł się kierować przy wyborze małżonki. Pierwszą z nich była chęć osłabienia władcy czeskiego, który poniekąd zmusił Przemysła II do opuszczenia ziemi krakowskiej. Drugą było zabezpieczenie spokojnego przejęcia Księstwa Gdańskiego przed zakusami margrabiów linii joannickiej.

Cytat:
Do Przemysła II na stałe przylgnęły dwa znane wydarzenia: pierwsza koronacja królewska od czasów Bolesława II Śmiałego oraz tragiczna śmierć blisko pół roku później. Historycy są zgodni, że zgon Przemysła II był nieszczęśliwym wypadkiem, zaś celem spiskowców było jego porwanie a nie zabójstwo.

Cytat:
Żaden przekaz źródłowy nie informuje o tym, że tego dnia - 8 lutego - Małgorzata Brandenburska przebywała w towarzystwie Przemysła II, niemniej to ona została obarczona rolą spiskowca i informatora Brandenburczyków.

Cytat:
Uważa się, że pospieszne opuszczeniu kraju przez królową było spowodowane niechęcią Wielkopolan do jej osoby. Możliwe, że sympatią nie darzył jej zwłaszcza arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka, który podczas swojego pontyfikatu starał się minimalizować w Polsce wpływy niemieckie.

Cytat:
Warto natomiast zastanowić się nad tym, jaki los czekałby królową, jeśli plan margrabiów by się powiódł i Przemysł II zostałby porwany. Jeśli udowodniono by jej współpracę z linią joannicką przy uprowadzeniu monarchy, zapewne czekałaby ją najsurowsza kara. Prawdopodobieństwo takiego obrotu spraw wskazuje, że w interesie Małgorzaty nie leżał spisek przeciwko mężowi.




"Polska Lady Makbet? Małgorzata Brandenburska i śmierć Przemysła II"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-23, 18:16   



1. "Można bezpłatnie pobrać "Puszcza Białowieska. Miniprzewodnik naukowy", autorstwa naukowców z PAN":



Cytat:
Informacje zawarte w miniprzewodniku są wiedzą w pigułce na temat historii, unikatowości przyrodniczej i problemów ochrony Puszczy Białowieskiej.

Cytat:
W publikacji - dostępnej na stronie IBS PAN - w przystępny sposób przedstawiono historię PB, jej wartość przyrodniczą i problemy ochrony.

Zależało nam, by obywatele otrzymali informacje z pierwszej ręki, bezpośrednio od naukowców zaangażowanych w badania. Udało nam się zaangażować w tworzenie miniprzewodnika wybitnych ekspertów od historii lasu, jego zmienności czasowej, dynamiki zespołów leśnych, biologii puszczańskich owadów (w tym korników), grzybów, ptaków i ssaków - dodaje dr Żmihorski.


:-D

"Można bezpłatnie pobrać "Puszcza Białowieska. Miniprzewodnik naukowy", autorstwa naukowców z PAN"

2. "Wydano zaginiony dziennik Słowackiego. Przez dziesięciolecia uważano, że spłonął w czasie wojny" - informuje Szymon Zdziebłowski:



Cytat:
Juliusz Słowacki (1809-1849) w latach 1836-1837 odbył podróż po krajach śródziemnomorskich i Bliskim Wschodzie – Grecji, Egipcie, Ziemi Świętej i Libanie. W czasie wyprawy miał ze sobą dwa notatniki. Naukowcy długo sądzili, że do naszych czasów zachował się tylko jeden z nich - drugi miał spłonąć w Warszawie w czasie II wojny światowej. Jednak w 2010 r. historyk z UJ prof. Henryk Głębocki odkrył go niespodziewanie w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej w Moskwie.


:idea:

"Wydano zaginiony dziennik Słowackiego. Przez dziesięciolecia uważano, że spłonął w czasie wojny"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-24, 03:07   



"Tajemnica Resurrection. "Zagubiona” prehistoryczna płyta tektoniczna jednak istniała" - autorką materiału jest Katarzyna Grzelak:



Cytat:
- Wulkany powstają na granicach płyt tektonicznych, a im więcej mamy płyt, tym więcej mamy wulkanów. Wulkany również wpływają na zmianę klimatu. Tak więc, kiedy próbujemy modelować Ziemię i zrozumieć, jak zmienił się klimat... naprawdę musimy dowiedzieć się, ile wulkanów było na Ziemi - wyjaśnia Jonny Wu, geolog z University of Houston.

Wu i jego współpracownik, doktorant ds. geologii Spencer Fuston z University of Houston, wykorzystali komputerowy model skorupy ziemskiej do prześledzenia kształtu płyt tektonicznych od wczesnego kenozoiku (epoki, która rozpoczęła się 66 mln lat temu) po czasy obecne.

Cytat:
- Po podniesieniu z powrotem na powierzchnię Ziemi i zrekonstruowaniu, granice starożytnej płyty tektonicznej Resurrection dobrze dopasowują się do starożytnych pasów wulkanicznych w stanie Waszyngton i na Alasce, zapewniając pożądane połączenie między starożytnym Oceanem Spokojnym a Ameryką Północną w zapisie geologicznym - powiedział Wu.


:!:

"Tajemnica Resurrection. "Zagubiona” prehistoryczna płyta tektoniczna jednak istniała"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 13