Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kapuściński, Ryszard
Autor Wiadomość
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2010-02-28, 19:19   

A czy istnieje na świecie osoba wolna od złych czy kontrowersyjnych wyborów życiowych, w mniejszy lub większym stopniu krzywdzących (świadomie lub nie) siebie lub innych? Czy taki błędny wybór automatycznie niweczy wszelkie właściwe decyzje i osiągnięcia?
Jak możemy właściwie ocenić człowieka (i po co?), skoro takiej oceny może dokonać tylko i wyłącznie on sam, bo też tylko on zna siebie wystarczająco dobrze - myśli, uczucia, zdarzenia z przeszłości, których był jedynym świadkiem, własny, niepowtarzalny i nieprzekazywalny odbiór świata, ludzi i zdarzeń - w jaki sposób można sprawiedliwie ocenić postępowanie człowieka, o którego życiu wewnętrznym nie wiemy nic i nic wiedzieć przecież nie możemy?

To całe babranie się w prywatnym życiu, szukanie z wywieszonym językiem wszelkich możliwych brudów, toczenie piany w mediach, ci wszyscy oceniający, zupełnie kryształowi i idealni, z wysokiego zamku surowym i przenikliwym wzrokiem spoglądający na maluczkich, by w stosownej chwili wydać wyrok - to wszystko brzydzi mnie i zniechęca. I nie chodzi mi tu już o wspomnianą książkę, bo w końcu jej nie czytałem i pewnie nie przeczytam, lecz o ten cholerny pęd do oceniania prywatnego życia i wysnuwania przedwczesnych wniosków.
_________________
Howgh!
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-03-01, 11:18   

Nikt nie mówi, że taki 'błędny wybór' niweczy dokonania życiowe, a już na pewno nie literackie, ale też nie udawajmy, że takich wyborów nie było. Nie budujmy znanym pisarzom jednostronnego, pomnikowego wizerunku, który i tak nie jest im do niczego potrzebny - książki jakie napisali są ich najlepszymi pomnikami. A wszystkim biografom pozostaje życzyć dużo odwagi i jeszcze więcej taktu, o.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2010-03-01, 13:12   

A które wybory życiowe Kapuścińskiego można nazwać, jak napisałeś w poprzednim poście, kontrowersyjnymi?
_________________
Howgh!
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-03-01, 14:24   

Skoro pytasz to choćby blisko 40-letnie członkostwo w PZPR. Jednak nie chciałbym żeby dyskusja zmierzała w stronę analizy życiorysu pisarza - znacznie przyjemniej dyskutować na temat jego książek i wkładu w rozwój polskiej kultury. Zależy mi tylko by pamiętać, że wielki pisarz nie musi być z urzędu 'wielkim człowiekiem' w znaczeniu moralnym. I nie odnoszę tego zdania konkretnie do Kapuścińskiego tylko szeroko pojętych uznanych pisarzy.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2010-03-01, 14:37   

Paleolog napisał/a:

Jednak nie chciałbym żeby dyskusja zmierzała w stronę analizy życiorysu pisarza - znacznie przyjemniej dyskutować na temat jego książek i wkładu w rozwój polskiej kultury.


Naturalnie. Jeśli dyskusja nie sprawia przyjemności, nie ma sensu jej kontynuować. Dzięki za poświęcony czas i ciekawe opinie.
_________________
Howgh!
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-03-01, 15:14   

Owszem, nie sprawia mi przyjemności dyskusja z kimś, kto odmienne zdanie traktuje jako osobistą obrazę, a właśnie takie mam wrażenie czytając Twoje ostatnie posty. W takich przypadkach trudno o rzeczową dyskusję, dlatego staram się ją zakończyć, szkoda, że tego nie dostrzegasz. Pozdrawiam.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2010-03-01, 18:47   

Wygląda na to, Paleologu, że zupełnie odwrotnie zrozumiałeś mój ostatni post lub ja go źle napisałem.
W takim razie jeszcze raz, w rozszerzonej wersji, na wszelki wypadek z dodatkowymi emotkami:

Paleolog napisał/a:
Jednak nie chciałbym żeby dyskusja zmierzała w stronę analizy życiorysu pisarza - znacznie przyjemniej dyskutować na temat jego książek i wkładu w rozwój polskiej kultury.


Naturalnie :-> Jeśli dyskusja o życiorysie pisarza nie sprawia przyjemności, to faktycznie nie ma sensu jej kontynuować, bo przecież oboje powinniśmy czerpać z niej jak najwięcej satysfakcji :D W każdym bądź razie cieszę się, że jednak trochę sobie porozmawialiśmy, dziękuję za poświęcony czas, ciekawe opinie i już więcej nie męczę w tym temacie (o życiorysie Kapuścińskiego, bo nic chyba nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości podyskutować o książkach) :->


Nie wiem, cóż więcej mógłbym napisać.
Jeśli poczułeś się atakowany w jakimkolwiek moim poście, przepraszam.
Jeśli z tego powodu odczułeś dyskomfort, przepraszam również.
_________________
Howgh!
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-03-01, 19:34   

No cóż, Czarna Stopo, przyznaję bez bicia, że źle odczytałem rzeczony post. Jak widać czytać należy, ale niekoniecznie między wierszami :-) Zatem abyśmy byli kwita - to ja przepraszam za moją nadinterpretację. A żeby powyższa wymiana zdań nie okazała się całkiem bezproduktywna chyba odświeżę sobie coś autora, który jest bohaterem tego tematu. Jak się domyślam - obaj zgadzamy się, że warto ;-)
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Artemiss



Dołączył: 19 Mar 2010
Posty: 53
Wysłany: 2010-03-31, 10:04   

Ja też chyba coś sobie odświeżę. Ostatnio dyskutowałam z ludźmi, którzy mieli bardzo dużo do powiedzenia o Kapuścińskim, ale jak zapytałam jakie jego książki czytali okazało się, ze żadnej. Kapuściński non fiction stanowiło całą ich wiedzę na ten temat. Strasznie mnie to wkurzyło bo nie sądzę, że powinni się wypowiadać na temat tego o czym nie mają pojęcia. Nawet im się jednego reportażu nie chciało przeczytać, a wypowiadali się jakby byli ekspertami w jego życiu i twórczości!
_________________
Bliźniaczki na cmentarzu
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2367
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-31, 12:29   

Z książkami Kapuścińskiego po raz pierwszy spotkałam się w latach 80-tych i od razu mnie oczarował. Natychmiast dwie ksiązki poleciłam moim dorastającym dzieciom bo uważałam, że powinne poznać pdłoże konfliktu Izrael-Palestyna /Chrystus z karabinem na ramieniu/. Druga "Cesarz" równie dobra dla młodych ludzi. Trzeba wiedzieć jak rodzi się despotyzm i tyrania, a to właśnie ukazuje Kapuściński w wiekszości swoich książek. To czy był w partii i co tam robił nie ma żadnego znaczenia. Przecież gdyby nie był w partii i nie podpisywał tzw.lojalki to czy mógłby wyjeżdżać?. Absolutnie nie!. Pozwolę sobie zauważyć, że wielu starszych polityków kończyło studia za czasów PRL na który teraz tak psioczą. A jeśli wyjeżdżali na "zgniły" zachód, to naprawdę nie mogli być zwykłymi, szeregowymi członkami partii. Aby dostać paszport trzeba było się wykazać. Nic za darmo.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-04-01, 00:09   

Miałem już nie odświeżać tego tematu, lecz kategoryczne stwierdzenie, że "... nie ma żadnego znaczenia" zmusiło mnie do czegoś całkiem przeciwnego, zatem wybaczcie, moi mili ;-)

Och, oczywiście nie zgadzam się, Naturalnie, że ma znaczenie. Dla samej oceny twórczości tego autora - owszem, drugorzędne. Można co prawda zastanawiać się na ile w książkach Kapuścińskiego musiały być obecne treści zgodne z oficjalna linią partii, uważam jednak, że nie ma o co kruszyć kopii. Nawet jeśli tu i ówdzie autor dodał to i owo od siebie, "upiększając" rzeczywistość, to odbieranie mu tytułu uznanego reportażysty, co sugerowali niektórzy publicyści po wydaniu ostatniej biografii, jest niesprawiedliwe. Bo mistrzem reportażu był i basta.

Natomiast dla oceny czysto moralnej - ma znaczenie kapitalne. Do partii nie brali siłą. Nikt nikogo tam za uszy nie ciągnął. To była kwestia wyboru, kwestia własnego sumienia. Także kwestia rachunku zysków i strat. Z reżimem komunistycznym w mniejszym lub większym stopniu, w bardzo różnych okolicznościach, flirtowali różni znani pisarze. Miłosz, Szymborska, Gałczyński, Broniewski, że wymienię tylko najbardziej znane nazwiska. Nikt z tego powodu nie ma prawa odmawiać im geniuszu. Żaden domorosły moralista nie ma też prawa wysyłać ich "na stos", czasy były jakie były. Ale chwila słabości pozostaje faktem, jakąś skazą na życiorysie. Czy można było inaczej? Oczywiście, można, najlepszym przykładem Maria Dąbrowska.

Ryszard Kapuściński był jednym z tych, którzy z reżimem komunistycznym flirtowali w stopniu większym. W jego przypadku trudno mówić o chwili słabości, raczej o świadomym wyborze. Dla mnie ocena moralna takiej postawy jest jednoznaczna. Dlatego proszę was, nie dajmy sobie wmówić, że "nie ma żadnego znaczenia", "nie można było inaczej", niezależnie od tego jak genialnego pisarza miałoby to dotyczyć.

Otóż ma. I można było.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-05-01, 09:28   

Paleolog napisał/a:
Ale chwila słabości pozostaje faktem, jakąś skazą na życiorysie. Czy można było inaczej? Oczywiście, można, najlepszym przykładem Maria Dąbrowska.


Być może nie chwila słabości a czysta kalkulacja. Być w partii a zgadzać się z linią partii to mogły być dwie różne rzeczy. Ja, przeciwnie do ludzi, o których mówiła Artemiss znam kilkanaście książek Ryszarda Kapuścińskiego, natomiast nie czytałem jego ostatniej biografii. Należałoby ocenić czy Kapuściński swoją współpracą robił komuś krzywdę, czy szkodził ludziom. Jeśli tylko, dla "wypełnienia kontraktu" ze służbami PRLu pisał jakieś liche i mało znaczące notatki, myślę, że o takie rzeczy nie ma co podnosić Larum i odsądzać Kapuścińskiego od czci i wiary.

W każdym razie, nie zamierzam ani o stopień zmieniać swojego poglądu na książki pana Ryszarda, poglądu, że są to dzieła bardzo dobre, które bardzo mi się podobają i są cenione przez wielu czytelników w Polsce i na całym świecie (co ważne). Czy jedna wydana biografia może to zmienić? Raczej nie.

To tylko w naszym kraju panuje wrażliwość na kontakty ze służbami PRLu. "Jak podpisałeś, jesteś nic nie warty i potępiony".
Oczywiście, najczystszym moralnie wyjściem byłoby nie podpisać, nie mieć nic wspólnego ze służbami i komunistycznym systemem. Ale w pewnych sytuacjach było to trudne, zwłaszcza w takiej pracy jak Kapuścińskiego, kiedy wymagana była zgoda władz na zagraniczne wyjazdy. Mógł olać SB, tylko czy moglibyśmy cieszyć się z tych wszystkich pięknych reportaży o świecie, które Kapuściński przez ponad pół wieku napisał? Raczej wątpliwe.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-05-01, 15:43   

Wracając do reportaży Kapuścińskiego (w dyskusji powyżej nigdy nie będzie racja tylko po jednej stronie), pisałam kiedyś, że bardzo mi się podobało "Imperium", prawda? Otóż, ostatnio trafiłam na reportaż, który zdecydowanie i nieodwołalnie przyćmił dzieło Kapuścińskiego, zdeklasował, pomniejszył, osłabił wrażenie. Nigdy już nie spojrzę na Rosję oczami Kapuścińskiego, zawsze będę ją widzieć przez pryzmat "Białej gorączki" Hugo-Badera.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2367
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-05-01, 22:18   

Rozpoczęłam temat Kapuścińskiego innym postem - 10 kwietnia br./Kapuściński-Non Fiction/ bo przeoczyłam, że temat ten został już podjęty w listopadzie 2008r. przez Ucznia Czarnoksiężnika. Bardzo za to forumowiczów przepraszam. W tej chwili problem Kapuścińskiego poruszany jest więc w dwóch miejscach. Czy można to jakoś połączyć?
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-05-02, 06:06   

Zobaczę, co da się zrobić alibabo.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12