Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Katarzyna Michalak
Autor Wiadomość
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2018-12-18, 09:48   

I tak zaszczytne pierwsze miejsce zajmuje Mróz;) A propos niesamowicie-wprost-płodnych autorów, ostatnio zastanawiałam się nad Katarzyną Michalak - jak ta kobieta wygrzebuje czas, żeby to wszystko pisać? Czasami mam wrażenie, że wydaje utwór co tydzień. Fakt, że parę rzeczy czasochłonnych jej odpada, np. research/weryfikacja faktów, bo zwyczajnie tego robi;) Mimo wszystko, na swój sposób podziwiam;)
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2018-12-18, 20:35   

Deina Eldathiel napisał/a:
I tak zaszczytne pierwsze miejsce zajmuje Mróz;)

Brrrr... To dopiero jest dramat. :shock:

Deina Eldathiel napisał/a:
ostatnio zastanawiałam się nad Katarzyną Michalak - jak ta kobieta wygrzebuje czas, żeby to wszystko pisać?

Myślę, że ma od tego ludzi. Albo jakiś generator durnych wątków. :mrgreen:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2018-12-19, 09:46   

Bardzo przepraszam, występuję w obronie pani Michalak, jej "Lato w Jagódce" dostarczyło mnie i moim koleżankom kupę rozrywki - kiedy już minął pierwszy szok (chyba pierwszy raz zdarzyło mi się użyć po przeczytaniu paru stron książki słówka na k... ;) ) zaczęłam się śmiać i nie mogłam przestać. Potem streszczałam koleżankom rozdziały i z każdym kolejnym nasze niedowierzanie rosło i rosło... szczególnie, gdy przeczytałam opinie na LC :D
Parodia słowa pisarka, nigdy więcej po nic nie sięgnęłam i mam nadzieję nie sięgnę. Wiem już jaka byłaby moja kara za grzechy (oprócz ciągłego układania źle położonych książek na półkach :D )
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2018-12-19, 10:02   

Masz na myśli te zachwyty, jakby pani Michalak była co najmniej drugą Austen, Jamesem Joyce'em albo innym Dickensem? Też nie mogę ich pojąć, słowo:)
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2019-01-06, 14:53   Katarzyna Michalak


''Trzy życzenia'' autorstwa Katarzyny Michalak, to powieść, którą znalazłam wśród świątecznych prezentów. Domyślam się co kierowało mamą kiedy ją kupowała. Mianowicie akcja dzieje w dworku położonym w lasach pomiędzy Ełkiem a Suwałkami. Czyli moją rodzinna okolicą. Niestety autorka nie poświęciła opisom przyrody więcej niż pięć zdań, (a szkoda, bo Mazury i Podlasie są piękne),więc tak naprawdę historia mogłaby rozgrywać się wszędzie.
Główną postacią żeńską jest tutaj Natalia, młoda dziewczyna, która została skrzywdzona przez los i ucieka z Warszawy wsiadając do pociągu byle jakiego. Niestety jednocześnie jest bardzo nudną osobą, gdyż Michalak przedstawia ją jako przesympatyczną, ujmującą, uroczą, nieposiadającą wad, a więc jednocześnie płaską osobę. Trafiając do domu pani Jadwigi spotyka tam Damiana. Który również został pokrzywdzony przez los, ludzi i swoją matkę, która odrzuciła go z powodu kalectwa. Jego nie polubiłam już od pierwszego zdania. Jest przedstawiony jako ten z mroczną przeszłością, która rzutuje na jego zachowanie itp. Domyślam się, że jego dzieciństwo i kalectwo tak na niego wpłynęło i autorka od początku nakieruje czytelnika, że dzięki Natalii Damian się zmieni i będą szczęśliwą parą. Chłopak jest jednak po prostu agresywny, impulsywny i momentami miałam ochotę osobiście trzepnąć go w głowę, by się ogarnął. Występują również inni bohaterowie, których łączy osoba pani Jadwigi a także każdego z nich spotkała jakaś tragedia. Nie spotkałam w żadnej książce takiego nagromadzenia smutnych wypadków, które spotykają bohaterów.
Spoiler:
Natalia urodziła się z wadą kręgosłupa, potem na raka zmarła jej mama. Damian urodził się z niewykształconą ręką, jego matka piła i oddała go do domu dziecka. Kolejna para, która pojawia się na Mazurach to Nataniel i Zosia. On kilka lat temu w wyniku wypadku przestał mieć sprawną nogę, a ona przez naświetlania w dzieciństwie nie może mieć dzieci, choć oczywiście bardzo tego pragnie i wbrew zdrowemu rozsądkowi zachodzi cudem w ciążę. Kolejna para to Magda i Siedorow. Ona akurat chce bardzo zostać matką, a jej partner nie chce mieć dzieci, więc dochodzi do ich rozstania. Natomiast on utracił na wojnie dwa palce i oko. Do tego dochodzą przybrane córeczki Nataniela i Zosi, każda z traumą i chorobami z dzieciństwa.
Naprawdę, to wszystko było po prostu śmieszne. To nagromadzenie tragedii jakie ich spotkały, nie wzbudzało we mnie współczucia a jedynie myśli czy autorka nie ześle na nich jeszcze jakiejś bomby, żeby dołożyć tę wisienkę na torcie. Fabuła pełna jest naiwności, cudownych zwrotów akcji, tak aby wszystko mogło skończyć się cudownym końcem. Dialogi były kiepskie, nie spodziewałam się literatury wysokich lotów, ale dostałam naiwną bajeczkę, która wzbudzała we mnie śmiech zażenowania. Mimo wszystko czytało mi się zadziwiająco szybko, całość połknęłam podczas podróży powrotnej do Torunia. Zapewne chciałam mieć to za sobą i na pewno NIGDY WIĘCEJ nie sięgnę po żadną książkę Katarzyny Michalak.
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2019-01-07, 00:12   

Współczuję Tifo, wyobrażam sobie, co musiałaś czuć :lol:
Moja znajoma swego czasu popadła w fascynację Katarzyną Michalak. Ale to osoba, która wcześniej w ogóle nic a nic nie czytała, więc jej nie zniechęcałam, lepszy rydz niż nic. Na szczęście nie wciskała mi tych książek na siłę. ;)
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-07, 12:34   

Moja mamusia ma całą kolekcję. Kiedyś, będąc u niej, zdjęłam coś z półki. Po dwóch akapitach odłożyłam i nie chcę tego nawet komentować... :lol:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-07, 12:42   

Mnie się wydaje, że ludzie nie mają porównania, po prostu. Za moich czasów takie same zachwyty były nad Whartonem, potem Coelho, teraz Zafon i inni tego typu. Jasne, że nadal są lepsi od Michalak (choć czy Coelho też, to nie wiem...), ale ludzie po prostu czytają taki chłam. I tylko taki chłam.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2019-01-07, 21:10   

Córka Lavransa napisał/a:
Mnie się wydaje, że ludzie nie mają porównania, po prostu. Za moich czasów takie same zachwyty były nad Whartonem, potem Coelho, teraz Zafon i inni tego typu. Jasne, że nadal są lepsi od Michalak (choć czy Coelho też, to nie wiem...), ale ludzie po prostu czytają taki chłam. I tylko taki chłam.


I jednocześnie uważają, że to jakaś bardzo intelektualna rozrywka ;)
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-08, 14:35   

To prawda, argumentacja niektórych w obronie tych dzieł jest wyjątkowo zabawna.
Najbardziej lubię te teksty, że "do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć", albo trzeba mieć "większą wrażliwość". :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2019-01-08, 19:53   

Córka Lavransa napisał/a:
To prawda, argumentacja niektórych w obronie tych dzieł jest wyjątkowo zabawna.
Najbardziej lubię te teksty, że "do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć", albo trzeba mieć "większą wrażliwość". :hehe:


Klasyka. Ja w ogóle nie lubię snobowania, że czytelnictwo to jakaś forma nadrozrywki zarezerwowana dla elity, nawet jeżeli owa elita mieli naprzemiennie Greye i kryminały. Ewentualnie w drugą stronę: "ohoho, ja mielę tylko Prousta, a wy biedne robaczki czytacie sobie dla jakiejś prostej, tfu, rozrywki".
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2019-01-09, 09:14   

Pamiętam taką anegdotę, swego czasu dosyć głośną na kilku forach: w jednej z książek szanowna pani Michalak umieściła bohatera czy tam bohaterkę cierpiącą na chorobę afektywną dwubiegunową. Na spotkaniu autorskim podeszła do niej osoba faktycznie cierpiąca na to zaburzenie, by zwrócić uwagę, że forma jego przedstawienia w dziele jest, łagodnie mówiąc, fałszywa i krzywdząca. Michalak wypisywała potem, jak uciekała z krzykiem, bo przecież "psychopata" mógłby ją jeszcze "zaatakować"... Ktoś, kto myli CHAD z psychopatią, raczej nie powinien zabierać się za opisywanie bohaterów z problemami psychicznymi i tym gorzej, że wzbudza zachwyt nieświadomych czytelników.
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-09, 15:39   

Raziel napisał/a:
"ohoho, ja mielę tylko Prousta, a wy biedne robaczki czytacie sobie dla jakiejś prostej, tfu, rozrywki".

To my. :-) Niech ci nasza wspólna znajoma opowie, co było, jak kiedyś do Książki+ zgłosiła Mroza... :hehe:

Deina Eldathiel napisał/a:
Pamiętam taką anegdotę

Zgroza. :shock:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2019-01-09, 17:42   

Córka Lavransa napisał/a:
Raziel napisał/a:
"ohoho, ja mielę tylko Prousta, a wy biedne robaczki czytacie sobie dla jakiejś prostej, tfu, rozrywki".

To my. :-) Niech ci nasza wspólna znajoma opowie, co było, jak kiedyś do Książki+ zgłosiła Mroza... :hehe:


Żyję z Jagodą w bardzo dobrej komitywie, więc może jednak nie ;)
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-10, 09:15   

Raziel napisał/a:
Żyję z Jagodą w bardzo dobrej komitywie, więc może jednak nie

Przerobiłam z nią ten trudny temat zachowując pozory kultury osobistej. Nadal się do mnie odzywa, więc możesz być ze mnie dumny. :lol:

A Proust pojawił się w styczniowej edycji. Jak kupimy, będę musiała przeczytać... :shock:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13