Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
GROMYKO, Olga - Zawód Wiedźma
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2008-11-08, 19:39   GROMYKO, Olga - Zawód Wiedźma



Zawód: Wiedźma tom 1

Fantastyczna książka na poprawę humoru. Nic tylko odłożyć wszystkie obowiązki na później, usiąść wygodnie i towarzyszyć pannie Rednej w wyprawie do krainy wampirów. Może wam towarzyszyć także dziwne wrażenie, że wskazówki zegara podczas lektury biegną w podejrzanie szybkim tempie.

Już od pierwszych stron powieści wiadomo, że będzie ciekawie. Wolha Redna, bohaterka powieści, ma wybitnie niesforny charakter, stanowiący utrapienie wykładowców i wychowanków Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Już na wstępnie, na przekór dobremu wychowaniu, bez skrępowania zaczytuje się w cudzej korespondencji. Wyróżnia się specyficznym poczuciem humoru i nadzwyczajną wręcz zdolnością do wpadania w kłopoty i niezręczne sytuacje. By się o tym przekonać nie będziecie musieli długo czekać. Ale jest przy tym osobą pogodną, czasem wredną (W.Redna wcale nie jest takie nic nie znaczące), z którą przyjemnie upływa czas. Opowiada nam swoją historię – narracja pierwszoosobowa – i bogato dzieli się swoimi interesującymi przemyśleniami.

Wolha zostaje wysłana ze Starminu do stolicy państwa wampirów, Dogewy, by, na polecenie swojego mistrza, zbadać przypadki tajemniczej śmierci 13 ofiar, w tym kilku doświadczonych magów. Przy okazji zbiera materiał do pracy zaliczeniowej o obyczajach i życiu codziennym wampirzej społeczności, obalając przy tym większość stereotypów, jakie przylgnęły do tej rasy, uważanej powszechnie za krwiopijców. Podręcznik o takim tytule, napisany przez niejakiego Tudora Wybawiciela, figuruje na liście lektur Szkoły Magii w Starminie.

Z kart książki promieniuje pogodny nastrój i niemal sielankowa atmosfera panująca w Dogewie. Żadnych orków, złoczyńców, bitew ani potworów, tego wszystkiego, czego przyzwyczaiła nas typowa fantasy, tylko nieco wredna i pyskata początkująca magiczka w towarzystwie przyjaznych wampirów i ich przystojnego władcy.

Olga Gromyko potraktowała temat wampirów w sposób nieszablonowy, zupełnie inaczej niż ten, do którego przywykliśmy dzięki niezliczonym opowieściom o Draculi. Ciekawie jej to wyszło. W zestawie z główną bohaterką jest to kawałek wielce interesującej lektury. Zawód: Wiedźma należy do książek bardzo przyjemnych w odbiorze, nie uświadczy się w niej może dylematów moralnych, ogromnie rozbudowanej, poprzetykanej intrygami akcji, jednak ma niewątpliwie inne walory (jak humor), sprawiające, że warto ją przeczytać, a także sięgnąć po tom drugi. Poza tym, nie znam jeszcze osoby, której powieść Olgi Gromyko się nie spodobała.
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2009-02-07, 08:05, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2008-11-08, 19:40   



Zawód: Wiedźma tom 2 Olga Gromyko

Nasza dobra znajoma, niesforna wiedźma, adeptka magii praktycznej wraca do nas w drugiej odsłonie powieści Olgi Gromyko. Tak samo jak w tomie pierwszym czeka nas solidna dawka zajmującej lektury, od której na milę pachnie dobrym humorem. Tym razem nie będzie o wampirach, choć, jak możecie się domyślać, jeden z nich z pewnością się pojawi. Poznamy nieco bardziej sławną Wyższą Szkołę Magii, Zielarstwa i Wróżbiarstwa w Starminie i żyjącego na jej terenie smoka emeryta. Gad ów bowiem znudziwszy się polowaniami i pustoszeniem ludziom stad owiec zgodził się tego zaniechać, w zamian za schronienie i regularne dostawy jedzenia. Poznamy współlokatorkę Wolhy oraz innych jej przyjaciół z uczelni. Ale powieść Olgi Gomyko nie jest damską wersją Harrego Pottera i nie spędzimy ponad 300 stron na terenie szkoły.

Naszą adeptkę odwiedza Len, władca Dogewy, oficjalnie przybywający do Starminu na doroczny turniej łuczniczy. Rozmów i przekomarzań sie tych dwojga słucha się z prawdziwą przyjemnością. Wolha oczywiście zawzięła sie by wziąć udział w rzeczonym turnieju. Turnieju, podczas którego pewne nieprzewidziane okoliczności zmuszą naszą magiczkę i przystojnego wampira do opuszczenia Starminu i podróży do krainy Wałdaków, niewielkich włochatych stworków, których przedstawiciel pokrzyżował plany władcy Dogewy na zawodach strzeleckich. Towarzyszył będzie im troll najemnik, którego maniery pozostawiają wiele do życzenia.

Drugi tom jest o tyle ciekawszy, że autorka odkrywa przed nami nieco więcej stworzonego przez siebie świata. Pojawiają się trole, wspomniany już szkolny smok Warek, oswojona mantykora Tyśka, Wałdakowie. Podczas podróży bohaterów spotka wiele przygód, czasem zabawnych, innym razem groźnych, jak potyczka z armią nieumarłych kuszników. Książka ta, w odróżnieniu od poprzedniej nie jest już tak sielankowa. Co nie znaczy, że zabraknie tak dobrze znanego nam dobrego humoru. Wolha i Len nie zmienili się ani o jotę. Jednak podczas, gdy w Dogewie czas upływał im głównie na wspólnych rozmowach i spacerach po pięknych okolicach wampirzego miasta, teraz muszą mierzyć się także z poważniejszymi problemami.

Oczywiście jak to zazwyczaj bywa w książkach za wszystkim, co prześladuje bohaterów stoi czarny charakter. O ile cała opowieść Olgi Gromyko stoi na takim samym, dobrym poziomie co poprzednia książka, o tyle postać nekromanty jest dla mnie minusem tomu drugiego. Trudno uwierzyć w postać, która na początku jawi się potężną i mądrą, by potem okazać się śliniącym się staruszkiem dającym się nabrać na najprostsze pod słońcem tanie sztuczki. Len na samym końcu książki stwierdza, że nie spodziewał się, że trafi mu się taki idiota. A na początku się nie wydawał, a dodać należy, że był uczonym arcymagiem, którego jednak wizja nieśmiertelności pozbawiła wszelkich moralnych kajdan i zahamowań. Uważam, że w tym przypadku pani Gromyko pozwoliła sobie pójść na skróty, nie dopracowując swojej, skądinąd bardzo ciekawej, książki do końca. Chyba, że to jej humorystyczny wydźwięk zdeterminował takie rozwiązanie. Mnie jednak ono nie przekonało. I w zasadzie to jedyne, o co mógłbym mieć do autorki pretensje.

Zbytecznym jest dodawać, że podobnie, jak przy tomie pierwszym, lektura jest porywająca i przyjemna, a czas płynie przy niej jak z bicza trzasnął.
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2008-11-15, 15:57   

Uwielbiam ksiazki Olgi Gromyko. Wolha Redna jest jedna z moich ulubionych postaci literackich - przesympatyczna, odwazna, niepokorna i calkowicie nieprzewidywalna. Zgadzam sie z Uczniem ze podczas lektury czas zaczyna plynac dziwnie szybko. Obraz wampirow jest rzeczywiscie nietypowy, szczegolnie w zestawieniu z klasycznym dzielem Brama Stokera. Len? Chcialabym kogos takiego spotkac w rzeczywistosci. Gromyko udalo sie zbudowac niezwykly swiat, bardzo spojny, barwny, wyrazisty az by sie mialo ochote go odwiedzic.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Gość

Wysłany: 2008-12-21, 21:20   

No dwóch dalszych u nas jeszcze nie wydano
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2009-01-11, 10:02   

Ktoś się orientuje, czy wyjdzie coś jeszcze z serii Wolha Redna w tarapatach? :P Jakiś trzeci tom, albo inna opowieść?
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2009-01-11, 10:44   

Wydane na Ukrainie 2 następne, kiedy u nas nie wiadomo
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-01-11, 14:32   

Na forum poświęconym "Zawód: Wiedźma" można przeczytać tłumaczenie pierwszego rozdziału kolejnej części. http://www.wolha.fora.pl/...aczenie,47.html
A co do dalszych części Fabryka Słów zapewnia, że 3 tom wydany zostanie w tym roku. Wedle informacji z forum Olga Gromyko
Cytat:
ma już podpisana umowę na publikację drugiej części przygód Wolhy i Lena (już jest przetłumaczona) i słowną umowę na cały cykl. Niestety nie zna sama dat publikacji.

Pozostaje czekać. Cierpliwość jest cnotą :-P
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2010-12-02, 10:39   

Kto po lekturze Wiedźmy opiekunki już? :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
jagus 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 613
Wysłany: 2011-04-27, 21:17   

Przed minutą skończyłam czytać Zawód Wiedźma.

Nie zaprzeczę, podobało mi się, ale musi być to ale...
Pierwszy tom, zabawny, wciągający jednak wszystko było zbyt leniwe. Brakowało mi napięcia, takiego dreszczyku który uwielbiam. Finał wydał mi się bezbarwny, płaski. Miałam wrażenie, że pisarka dopiero się rozkręca, aż tu nagle, raz dwa i wszyscy są szczęśliwi. Jednak "syna marnotrawnego" nigdy nie zapomnę!! Śmiałam się chyba z godzinę :mrgreen: Jeżeli chodzi o 2 tom, to to ale prawie zniknęło. Zwarta, wartka akcja, prowadzona z dużą dawką humoru, przyprawiona odrobiną tajemnicy.

Wolha, postać cudowna jak dla mnie, wredna, dociekliwa, dowcipna i wygadana, powoduje, że te chwile z lekturą mijają w oka mgnieniu. Za to nie lubię Lena, kojarzy mi się z facetami z gatunku "ciągnie jak diabli, jednak im dalej tym lepiej" :)

Ogólnie polecam!!!


Jutro może upoluję Opiekunkę..... ;-)
_________________
strach przed lataniem i ból doświadczeń
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-04-30, 10:49   

Oj, "opiekunką" to ja się dość mocno rozczarowałam...
Oczekiwanie na kolejny tom przygód Wolhy było długie i zaostrzyło apetyt. W tomie "Wiedźma opiekunka" powraca już jako magiczką pełną buzią.
Nie powiem, początek był zachęcający - staż na starmińskim dworze, który wymuszony przez Mistrza i odciągający Wolhę od wymarzonego celu, jakim jest wreszcie znaleźć się w Dogewie - odbyła w sposób bardzo dla siebie charakterystyczny i skróciwszy go z dwóch lat do niezbędnego minimum, z pełnym honorarium i w wyśmienitym humorze rudowłosa wredota pędzi do swoich ukochanych wampirów... No a właściwie do tego jednego, konkretnego ^^ Jak można się domyślić, po drodze znów przyciąga kłopoty. Tylko czy tym razem to aby na pewno jej własna wina?
W 3 odsłonie przygód starmińskiej magiczki spotykamy zarówno starych znajomych jak i zupełnie nowe postacie, które szybko zdobywają czytelniczą sympatię. Zagęszcza się te intryga. Kogo interesowała kwestia narzeczonej Lena, o której tajemniczo napomknięto w poprzedniej części, tutaj znajdzie wyjaśnienie, ale równocześnie w "Opiekunce" sprawy przybierają trochę poważniejszy obrót. Oczywiście, nie nazbyt poważnie, pani Gromyko wydaje się organicznie niezdolna do powstrzymania ciętego dowcipu, charakterystycznego dla swojej prozy. I bardzo dobrze, w końcu do tego nas przyzwyczaiła i za to ją w głównej mierze polubiliśmy. Część pierwsza "Opiekunki" jest przygrywką do wydarzeń, które finał i rozwiązanie znajdą w części drugiej. Finał dodajmy, mocno rozczarowujący, jakby nie do końca dopracowany, ot wydarzenia lecą na łeb, na szyję - gdzieś się w końcu zatrzymają. Fanki Lena mogą być rozczarowane (piszę fanki z rozmysłem :D ), wampira jest tu mało i głównie w wilczej postaci (Jagus powinna być zadowolona ;-)), ponadto początkowo wychodzi z niego zakulisowy manipulator... W sumie szkoda, że Autorka nie pociągnęła tego pomysłu. Len jako osoba pociągająca za sznurki wyjątkowo tu pasuje ^^
Plusem jest i to, że wreszcie obok Wolhy pojawiają się kobiece postaci: ciekawie i zabawnie skonstruowana postać Oriany oraz narzeczona Lena, której Autorka nadała nie lada charakterek.
W sumie nie wytrzymuje moim zdaniem "Opiekunka" porównań z pierwszym tomem, ale wciąż jest to ciekawa, trochę bardziej niż poprzednio zawikłana fabuła, sympatyczni bohaterowie, cięty styl i humor, co zebrane razem oferuje miłą czytelniczą rozrywkę. No i wciąż jest Wolha, której pomysłowość i charakter wcale się nie zmieniły ;-)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2011-04-30, 17:51   

Hi hi, bo to fantasy z" przymrużeniem oka". Nic lub prawie z heroic fantasy - machania mieczem lub toporem albo używania magii w celu niszczenia złych armii Chaosu. Najistotniejszą zaletą sa moim zdaniem (tak sobie trawię fantasy) dialogi i poczucie humoru. Podobnie jak u Rudazowa.
W sumie ciekawe dlaczego oboje to ci co u na kojarzą się raczej niezbyt pochlebnie. Nie z powodu warsztatu i książek, ale z nacji tzw. wschodniej. Czy u nas już zmieniło się znaczenie terminu "tolerancja""
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
jagus 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 613
Wysłany: 2011-04-30, 19:08   

Ravena napisał/a:
Oj, "opiekunką" to ja się dość mocno rozczarowałam...

Mocno to raczej nie, ale rozczarowana to z pewnością. To co, było głównym atutem pierwszych 2 części tak jakby zeszło na dalszy plan, mianowicie, humor, cięte riposty, ogólnie klimat całej powieści. Tak jak wcześniej, miała pewne ale do braku akcji, to teraz zgadzam się z Raveną, że
Ravena napisał/a:
wydarzenia lecą na łeb, na szyję - gdzieś się w końcu zatrzymają.


Ravena napisał/a:
Fanki Lena mogą być rozczarowane (piszę fanki z rozmysłem :D ), wampira jest tu mało i głównie w wilczej postaci (Jagus powinna być zadowolona ;-) )

Nie jestem zadowolona, bo ja go uwielbiam, chociaż nie lubię :mrgreen: Brakowało mi tych ich potyczek. Utarczki słowne nowo poznanych bohaterów nie były już tak interesujące.


Podsumowując, książki są ok, świetna zabawa na kilkanaście godzin, a fragment z wiedźmą u króla czytałam kilka razy, aż mnie brzuch od śmiechu rozbolał :D
_________________
strach przed lataniem i ból doświadczeń
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 24
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-14, 12:00   

Oficjalnie stałam się fanką Wolhy i wampirów :D Książka "Zawód: Wiedźma" jest napisana bardzo oryginalnym i dowcipnym językiem, i choć na początku trudno było mi się przestawić, to po parunastu stronach styl stał się dla mnie czymś tak naturalnym jak oddychanie.

Wolha jest genialna i jak dotad Yenna była moją ulubioną wiedźmą (o, przepraszam, szanowną czarodziejkę ^^), to teraz panna W. Redna jest na pierwszym miejscu.

I pomyśleć, że książka leżała odłogiem przez kilka miesięcy, nieczytana ^^
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
jagus 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 613
Wysłany: 2011-11-27, 11:55   

Jak wspomniałam już, nabyłam ostatnio najnowszy tom opowiadający o naszej WRednej wiedźmie. Powiem, że przy nim Opiekunka jest świetna. Brakowało mi dosłownie wszystkiego za co polubiłam Wolhę i spółkę. Pojawiają się znani już nam bohaterowie, którzy jakby przygaśli. A Wolha? Taka jakby spokojniejsza, płaczliwa i znacznie mniej dowcipna. Len - z faceta, którego określiłam "ciągnie jak diabli, jednak im dalej tym lepiej" staje się rycerzem walczącym o szlachetną damę swojego serca.

Fabuła też nie wciąga. Odniosłam wrażenie, że została na siłę dopasowana do poprzednich części. Autorka starała się wrócić do dobrze sprawdzonego schematu, ale przez to cała powieść staje się nudna, przewidywalna.

Jednak nockę zarwałam :)
_________________
strach przed lataniem i ból doświadczeń
 
     
tmss



Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 24
Wysłany: 2011-11-27, 21:23   

Ten tytuł na mnie czeka. Mam pierwszą częśc, która czeka na swoją kolej. Słyszałem trochę dobrego o tej serii, więc kupiłem, ale potem jakoś wypadło mi to z głowy. Mam nadzieję, że niedługo się za nią zabiorę.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14