Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
GRZĘDOWICZ, Jarosław - Pan Lodowego Ogrodu...
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-12-04, 06:07   

algreholt napisał/a:
wolę nie wiedzieć co tracę i przeczytać całość niż skończć za wcześnie, to podobno niezdrowe... ;)


Może i racja. Ja już wcześniej zacząłem czytać i kupienie i przeczytanie części trzeciej było naturalnym krokiem. Podobały mi się dwa poprzednie i trudno byłoby mi usiedzieć wiedząc, że tom trzeci jest już w księgarniach, ale ja nie mogę go przeczytać.

Z drugiej strony algre, trzy tomy już są, został tylko jeden, więc może warto zaryzykować i poczytać? Czekanie na pewno będzie krótsze niż w przypadku, jak na rynku był jedynie tom pierwszy. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-01-12, 19:28   [Fsy] GRZĘDOWICZ Jarosław - Pan Lodowego Ogrodu tom 3

Pan Lodowego Ogrodu tom 3




Pytanie to zadawało sobie mnóstwo entuzjastów polskiej fantastyki i twórczości Jarosława Grzędowicza. Od roku 2005, kiedy to na rynku ukazał się pierwszy tom opowieści spod szyldu Pan Lodowego Ogrodu, której akcję autor umiejscowił na pewnej mało znanej planecie Midgaard. Towarzyszyliśmy Vuko Drakkainenowi w czasie lądowania na obcej ziemi, pierwszych krokach na niej stawianych i w dalszych jego przygodach.
Książka okazała się takim hitem na polskim rynku, że była bezkonkurencyjna w walce o niemal wszystkie ważniejsze nagrody fantastyczne, ze Śląkfą i Zajdlem włącznie. Przyszło nam sporo czekać na tom drugi, który oceniono minimalnie niżej od pierwszego, ale mimo wszystko bardzo wysoko. I tak, po długim czasie oczekiwania i zaspokojeniu ciekawości na temat dalszych losów Drakkainena i Filara, następcy Tygrysiego Tronu, znów musieliśmy poczekać kolejne dwa lata na kontynuację historii.

Aż do 27 listopada 2009. Wtedy na rynku ukazał się trzeci tom Pana Lodowego Ogrodu, który obecnie zajmuje miano jednej z moich najlepszych polskich powieści fantastycznych. Jarosław Grzędowicz od początku postawił bardzo wiele pytań. Na część z nich z biegiem lektury poznawaliśmy odpowiedzi, ale mimo wszystko najważniejsze nadal pozostawały zakryte. Nadal nie wiedzieliśmy, co mają wspólnego losy syna cesarza z kosmonautą z Ziemi. Było oczywiste, że coś musi je w końcu połączyć, po dwóch tomach czytania dwóch oddzielnych historii. Kolejne pytanie, które stawialiśmy sobie: gdzie podziali się zaginieni naukowcy. Wcześnie poznaliśmy van Dykena, ale co z innymi?
Można postawić jeszcze wiele pomniejszych pytań, ale te powyższe wydają się najbardziej istotne.
I oto po czterech latach czekania sytuacja zaczyna się klarować w tomie trzecim. Wreszcie autor odkrywa przed czytelnikami część kart, dwie idealnie dotąd równoległe linie fabularne odnajdują wreszcie punkt wspólny. Co jest niewątpliwym plusem III tomu Pana Lodowego Ogrodu.
Plusem jest też to, że Vuko jako tako nauczył się używać pieśni bogów. Jednak stara się nie używać ich za często, jedynie wtedy, kiedy jest to potrzebne. Dzięki temu styl prowadzenia opowieści jest zbliżony do tego, który pamiętamy z tomu pierwszego, z większym naciskiem na elementy przygodowe niż na siedzenie u pustelników i nieporadne uczenie się magii. Pojawiają się już pierwsze głosy, że III tom jest tak samo dobry jak pierwszy i lepszy od II. Sami jednak musicie to ocenić. W moim przekonaniu wszystkie tomy są do ugryzienia. Zresztą stanowią jedną zwartą historię, z konieczności podzieloną na części.
Czytając kolejne rozdziały trudno jest powiedzieć, która z dwóch równoległych historii jest lepsza, ciekawsza. Czytasz o Vuko i opowieść coraz bardziej zaczyna wciągać aż nagle kończy się i trzeba przemieścić się o setki kilometrów, by potowarzyszyć teraz Filarowi. Z lekką nutą irytacji i podświadomym przekonaniem, że trzeba przestawić się na "nudniejszą" część historii i cierpliwie poczekać na Vuko. Jednak wystarczy poczytać kilkanaście stron i opowieść znów staje się pasjonująca, że nie chce się jej porzucać na rzecz wątku równoległego. I tak na przemian.

Jak wspomniałem na początku, wiele niewiadomych się wyjaśni. Wreszcie poznamy pełen układ sił na szachownicy, wszystkich wielkich graczy biorących udział w rozgrywce.

Czy warto było czekać na trzeci tom Pana Lodowego Ogrodu? Zdecydowanie tak! Po lekturze poprzednich powieści i opowiadań Grzędowicza zaufałem mu na tyle, że mam pewność, że w kolejnych tekstach będzie trzymał wysoki poziom, do którego przyzwyczaił czytelników. Żałuję tylko, że tom trzeci nie jest ostatnim i na zakończenia całej historii przyjdzie jeszcze trochę poczekać.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-05-16, 10:47   

Jakieś pół godziny temu skończyłam 3 tom PLO. Jestem wręcz zachwycona. Wszystkie 3 tomy wciągnęły mnie wręcz niemożliwie. Fabuła bardzo ciekawa, bohaterowie również. Koniecznie muszę kupić sobie własne egzemplarze, gdyż to było po prostu fantastyczne. Podobał mi się szybka akcja, to,że były ze sobą mieszane opowieści o dwóch różnych osobach.
Wypychacz zwierząt- czytałam coś w zimie,też bardzo ciekawe.
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-08-20, 15:41   

Jestem po "Wypychaczu zwierząt". Na kilka dni utknęłam w ostatnim opowiadaniu "Wilcza zamieć", bo w przeciwnym wypadku już dawno bym to skończyła. Miałam nawet zamiar pominąć to opowiadanie, bo było jednym w zbiorze, które kompletnie mnie nie zainteresowało, ale nie żałuję, że przeczytałam, bo ostatnie 20 stron było rewelacyjne.
Właśnie, co najbardziej podoba mi się u Grzędowicza to mocne zakończenia. Zwłaszcza w "Obronie koniecznej" - bardzo sugestywne, nie napisane wprost, ale od razu wiadomo o co chodzi. Przez kilka minut nie potrafiłam się otrząsnąć po tym opowiadaniu. Albo tytułowe opowiadanie - "Wypychacz zwierząt" też miało dość zaskakujące opowiadanie (swoją drogą skojarzyło mi się trochę z "Blade runnerem" Dicka, bo tam zwierzęta odgrywały bardzo ważna rolę w społeczeństwie i od czasu do czasu, było trzeba je naprawiać).
"Buran wieje z tamtej strony" zachwycił mnie. Już nie wspominając o ciekawym odwróceniu roli Rosji i USA, fascynujące było miotanie się między rzeczywistością a szaleństwem. Coś wspaniałego. Zresztą poruszający w większym stopniu problem totalitaryzmu "Farewell blues" też był rewelacyjny.

Może zabiorę się kiedyś za "Pana Lodowego Ogrodu". Na razie pierwszy tom czeka na półce. Choć ciekawa jestem też innych opowiadań Grzędowicza.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-08-20, 20:24   

Tina napisał/a:
Zwłaszcza w "Obronie koniecznej"


Mogę sie spokojnie podpisać pod Twoimi słowami Tino. Z małym wyjątkiem, mnie opowiadanie Wilcza zamieć bardzo się podobało.
Co do Obrony koniecznej, rewelacja. Dałem do przeczytania bratu, bo to krótkie i też wbiło go w fotel. W każdym razie mistrzostwo jeśli chodzi o kompozycje opowiadania i zakończenie.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-08-21, 11:54   

A i zapomniałam dodać, że "Weekend w Spestreku" też było niezłe, ciekawa próba połączenia komunizmu i kapitalizmu. Średnio spodobało mi się jedynie opowiadanie "Zegarmistrz i łowca motyli" (co prawda prezentuje ono ciekawe, choć już znane, podejście do pojęcia czasu i przeszłości, ale fabuła kompletnie mi nie podeszła i już nie pamiętam o czym to było). "Hobby ciotki Konstancji" też nie było jakieś zachwycające, choć złe nie jest.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-09-13, 12:24   

Jarosława Grzędowicza czytałem tylko "Księgę jesiennych demonów" i było to bodaj jakieś cztery lata temu. W dniu dzisiejszym tak naprawdę nie pamiętam kompletnie ŻADNEGO opowiadania, ani odrobiny czy krzty fabuły. Nawet tytuły mi nic nie mówią, o czym dany tekst był :mrgreen: Wnioskuję z tego, że tak jak mi się wydawało na samym początku podczas lektury - opowiadania mi się nie podobały, a przynajmniej nie wywarły jakiegoś większego wrażenia. Z tego co mi się kojarzy, to jak czytałem je pod rząd, to zaczęły mi się one mylić i zlewać ze sobą... To sprawiło, że od tego czasu nic więcej tego pana nie przeczytałem i chyba raczej po niego nie sięgnę, bo nie jest mnie w stanie do tego zachęcić ;-)
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-09-13, 17:04   

Czytałem Wypychacza zwierząt, całkiem niezły zbiór, kilka opowiadań było bardzo dobrych, kilka słabych, ale odczucia raczej miałem pozytywne. Pan Lodowego Ogrodu też mi się podobał, czytałem pierwszy tom. Nie jest to coś, do czego chciałbym wrócić, ale sprawiło mi troche frajdy na kilka wieczorów :)
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2011-09-13, 17:51   

M napisał/a:
Jarosława Grzędowicza czytałem tylko "Księgę jesiennych demonów" i było to bodaj jakieś cztery lata temu. W dniu dzisiejszym tak naprawdę nie pamiętam kompletnie ŻADNEGO opowiadania, ani odrobiny czy krzty fabuły. Nawet tytuły mi nic nie mówią, o czym dany tekst był :mrgreen: Wnioskuję z tego, że tak jak mi się wydawało na samym początku podczas lektury - opowiadania mi się nie podobały, a przynajmniej nie wywarły jakiegoś większego wrażenia. Z tego co mi się kojarzy, to jak czytałem je pod rząd, to zaczęły mi się one mylić i zlewać ze sobą... To sprawiło, że od tego czasu nic więcej tego pana nie przeczytałem i chyba raczej po niego nie sięgnę, bo nie jest mnie w stanie do tego zachęcić ;-)


Niekonsekwencja! Stwierdziłeś niedawno, że "Pan Lodowego Ogrodu" jest słaby. Mam Cię ;-) Gdzieś to w dyskusji o wyrastaniu z fantastyki chyba było.

A z "Księgi..." pamiętam tylko zarys i to, że w jednym opowiadaniu jedna z postaci słuchała Slayera :mrgreen: Takie czytadło raczej, do rewelacji daleko.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-09-13, 21:17   

Raziel napisał/a:
Niekonsekwencja! Stwierdziłeś niedawno, że "Pan Lodowego Ogrodu" jest słaby. Mam Cię ;-)
Ano ;-) Chylę czoła przed twoim zmysłem spostrzegawczości. Naprawde jestem pod wielkim wrażeniem ;-) I teraz tak się tylko zastanawiam czy faktycznie czytałem "Pana Lodowego Ogrodu" czy mi się pomyliło z "Księgą Jesiennych Demonów"... Nie wiem, ale zwalam to na karb sklerozy w zaawansowanym stadium rozwoju :mrgreen:
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-09-14, 05:11   

M napisał/a:
I teraz tak się tylko zastanawiam czy faktycznie czytałem "Pana Lodowego Ogrodu" czy mi się pomyliło z "Księgą Jesiennych Demonów"... Nie wiem, ale zwalam to na karb sklerozy w zaawansowanym stadium rozwoju :mrgreen:

Żeby uniknąć takich sytuacji od trzech lat w specjalnym kajecie zapisuję przeczytane tytuły. :)
 
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2011-09-21, 16:52   

Książkę uważam za świetną. Pomysł, wykonanie, wszystko na plus. Ale głównie pierwszą część. Druga jest już znacznie słabsza, trzecia już bardziej zbliżona do pierwszej, ale i tak najlepszy był początek.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-15, 21:25   

Jak wspomniałam już gdzie indziej, zamówiłam sobie "Pana Lodowego Ogrodu" tomy 1-3 w prezencie świątecznym. Okazuje się, że nie mogłabym wymyślić... trudniejszego do zdobycia prezentu. Nigdzie - empik, selkar, merlin, allegro, nawet fabrykaslow.pl - nie można znaleźć tomu nr 2.
Moja przyjaciółka obdzwoniwszy chyba z 10 księgarni w końcu znalazła komplet, ale mówi, że podczas tych konwersacji telefonicznych obsługa księgarni reagowała tak, jakby się domagała egzemplarza "Dziewięciu Wrót do Królestwa Cieni" Torchii. Za złotówkę.
Może mi ktoś wyjaśnić to zjawisko? Jak to jest możliwe, że dostępny jest tom 1 i 3, ale nie 2?
Obawiam się, że Fabryka Słów zrobi mi kuku i porzuciwszy dotychczasową szatę graficzną, czwarty tom wyda w innej razem z re-edycją pierwszych trzech. Ale wtedy chyba ich pozwę... :evil:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-11-16, 04:49   

Córka Lavransa napisał/a:
Może mi ktoś wyjaśnić to zjawisko? Jak to jest możliwe, że dostępny jest tom 1 i 3, ale nie 2?


Nie wiem czy drugi tom był w ogóle wznawiany. Pierwszy na pewno tak, trzeci jest jeszcze w miarę świeży i pewnie jeszcze jest w księgarniach.

Córka Lavransa napisał/a:
Obawiam się, że Fabryka Słów zrobi mi kuku i porzuciwszy dotychczasową szatę graficzną, czwarty tom wyda w innej razem z re-edycją pierwszych trzech. Ale wtedy chyba ich pozwę... :evil:


Jak dotąd byli konsekwentni i mimo zmian w grafice większości książek PLO pozostawili po staremu w tej już nieco archaicznej szacie graficznej. I mam nadzieję, że tak zostanie do ostatniego tomu.
Z drugiej strony ile osób rzucało gromy w kierunku FS kiedy po trzech tomach opowiadań o Mordimerze Piekary czwarty puścili w nowej szacie (bardzo ładnej) i zaczęli wznawiać poprzednie. Miałem to szczęście, że zainteresowałem się tymi książkami właśnie jak wychodzili "Łowcy Dusz" i potem kupowałem już nowe.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-16, 09:56   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Z drugiej strony ile osób rzucało gromy w kierunku FS kiedy po trzech tomach opowiadań o Mordimerze Piekary czwarty puścili w nowej szacie (bardzo ładnej) i zaczęli wznawiać poprzednie.

Jeśli zrobią to samo z PLO, to uroczyście obiecuję, że wezmę moje 3 tomy, pojadę tam pod bramę i będę się domagała wymiany całości. :evil:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13