Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
PIEKARA, Jacek - Cykl inkwizytorski i inne...
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2009-08-21, 00:57   

Jeśli mogę, nie zgodzę się ze Strzygą - mnie fakt oddania tej pani do zabawy Kostuchowi rozbawił - i zgodzę się z Tiną - zbyt gładko i szybko się to czyta. Jest to miła rozrywka i od niej nie uciekam (właśnie kończę "Łowców dusz"), ale nie przywiązuję się do niej zbytnio. Wątpię, żebym kiedykolwiek do tego cyklu wróciła.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2009-08-27, 21:47   

Póki co przeczytałam jedynie Płomień i krzyż. I w pełni podpisuję się pod poprzednimi wypowiedziami. Nie jest to bardzo ambitna proza, ale czyta się całkiem przyjemnie i szybko. Ot, taki przerywnik pomiędzy innymi książkami. W sam raz do autobusu lub pociągu, kiedy nie można się całkowicie odciąć od otaczającego świata i trzeba dzielić uwagę pomiędzy książkę i rzeczywistość żeby nie przeoczyć właściwego przystanku ;-)
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 784
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-01-20, 20:28   

Z Piekarą mam twardy orzech do zgryzienia. Jeszcze zanim przeczytałem pierwszą jego książkę, jaka wpadła mi w ręce byłem już nastrojony co najmniej nieufnie. No bo co myśleć o autorze, który sam ze sobą przeprowadza mini wywiad na bodajże pierwszej stronie? Wyznaję zasadę, że za pisarza powinny mówić jego książki, a nie on sam. No ale załóżmy, że w tym przypadku górę wzięła polityka wydawnictwa, nie megalomania autora (choć, nie wiedzieć czemu, mam dziwne wrażenie, że megalomania wtrąciła tu jednak swoje trzy grosze).

Mimo mojej nieufności okazało się że większość książek Piekary czyta się dobrze - szybko i bez wysiłku. Idealna lektura na zatłoczony, rozgadany autobus, gdzie trudno chłonąć rzeczy wymagające większego skupienia. Dotyczy to tak cyklu inkwizytorskiego, jak i przygód maga Arivalda.

Tyle że książki pana Piekary z reguły zapomina się równie łatwo jak się je czyta. I w zasadzie na tym mógłbym zakończyć, podsumowując tego autora właśnie jako pisarza 'do zapomnienia', gdyby nie pewno małe 'ale'.

'Ale' nazywa się "Przenajświętsza Rzeczpospolita" i sprawiło, że Piekarę będę długo pamiętał.
Ustalmy jedno: nie jest to dobra książka. Nie w normalnie rozumianym znaczeniu słowa 'dobra'. Wulgarność języka sięga granic absurdu, sposób prowadzenia narracji pozostawia wiele do życzenia, a cała akcja w pewnym momencie urywa się, tak jakby autor znudził się pisaniem rzeczy, początkowo planowanej jako coś znacznie dłuższego. Może nawet jako cykl. Doczytałem całość tylko dlatego, że chciałem wyrazić brak sympatii do autora "Przenajświętszej...", osobie, która mi tę książkę pożyczyła.
Sęk w tym, że po iluś tam stronach mocno obscenicznego czytadła przyszło zakończenie, które uważam za naprawdę piękne. Świetnie wymyślone, ładnie napisane. Piękne, kropka.

Przez cały czas lektury byłem pewien, że mam w ręku wyjątkowy gniot. Tymczasem na samym końcu Piekara skutecznie wymierzył mi cios między oczy, posyłając na deski. Terminologia bokserska jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ po lekturze czułem się autentycznie sponiewierany. Nie wiem czy taki był zamysł autora, ale jeśli tak - winszuję. Udało się.
To dziwne, jak kilka stron może zadecydować o odbiorze kilkusetstronicowej całości. Nie mogę co prawda powiedzieć, że to 'dobra' książka, ale zakończenie sprawia, że nawet gdybym powinien powiedzieć, że jest słaba, to nie chcę.

I taki właśnie w moich oczach jest ten pisarz. Trudny do oceny. Nie 'dobry', ale i nie 'do zapomnienia'.

Jeśli czytuje się fantastykę: Piekary można nie lubić, znać warto.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2010-01-20, 21:34   

No, w większości zgadzam się z przedmówcą. Znam Piekarę z cyklu inkwizytorskiego, do którego już się przyzwyczaiłem i kupuję każdy kolejny tom. Niedawno przeczytałem najnowszą książkę - Ja inkwizytor. Wieże do nieba. Jeśli miałbym mówić szczerze, Piekara napisał już lepsze rzeczy o Mordimerze. Najnowszy tom prezentuje się tak sobie. Mnie przynajmniej nie poruszył. Nie ma wampirów, magii, czarnoksiężników, niewyjaśnionych spraw. Jakoś tak bardzo zwyczajnie zrobiło się jak na fantastykę.
Po drugie widać tutaj, że Piekara wreszcie odkrył karty i napisał jednoznacznie, że Cesarstwo to Cesarstwo Niemieckie. Niby wydawało się to jasne, ale jak czytałem wszystkie poprzednie tomy, niewiele tam było informacji o autentycznych miastach. A w najnowszym tomie - Trewir, Koblencja, Akwizgran... Nawet toruńskie pierniczki się pojawiły. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2010-01-29, 12:52   

Czytam "Miecz Aniołów". Troszkę nie po kolei, ale w przypadku tego cyklu nie ma to aż takiego znaczenia.
Niestety, mam wrażenie, że te opowiadania już znam. Pierwsze, o Ilonie, to zmęczony do granic motyw ofiary w celu uzyskania wiecznej młodości i innych miłych korzyści. Kolejne - Sierotki i Maskarada - nie bardzo rozumiem sens nadawania opowiadaniom tytułów, które już na wstępie obnażają clue. W pierwszym przypadku od razu tytuł daje do zrozumienia, że to dzieci stanowią problem, w drugim ujawnia fakt, że czarnoksiężnik nie jest tym, za kogo się podaje. Niby i tak z niezbyt skomplikowanej fabuły można się tego stosunkowo szybko domyślić, ale jednak chciałabym się domyślić sama...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Recenzent 
Jestem programem!


Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 18
Wysłany: 2010-04-25, 10:20   Piekara, Jacek

"Miecz Aniołów"

algreholt, 2010-04-07, 21:11 napisał(a) na forum KGB
---------------------------------------------

Wróciłem niedawno z biblioteki z jak się okazało jednym z tomów o inkwizytorze Hez-Hezronu Mordimerze Maderlinie.

Nie miałem jeszcze do czynienia z tym bohaterem ale teraz już wiem, że będę polował na kolejne tomy.

Inkwizytor, młot na czarownice i sługa Boży w wykreowanym przez Piekarę obrazoburczym świecie wciągnął mnie natychmiast. Do tego stopnia, że nawet nie przeszkadzało mi to, że książka ma formę opowiadań, co często mnie nie zachwyca.

Czyta się świetnie, ciągle chce się jeszcze i jeszcze, aż szkoda, że nie mam już reszty tomów i że nie zacząłem od pierwszego, no ale trudno jakoś sobie z tym poradzę.

Dla tych co nie wiedzą nic o tym bohaterze pokrótce tylko powiem, że żyje on w świecie w którym Jezus nie umarł na krzyżu, tylko zszedł z niego z mieczem i wyciął potem połowę

Jerozolimy. Święte Officjum zajmuje się wyłapywaniem i niszczeniem heretyków demonów i wszystkich stworzeń które głosi inny światopogląd na religie. Inkwizytor Mordimer to także tzw. przyjaciel przyjaciół, który za odpowiednią cenę chętnie pomoże, jeśli nie będzie to wbrew jego pobożności i zasadom.

Jednym słowem kawałek bardzo dobrej literatury. Nie wiem jak wygląda to w całości ale po jednym tomie daję 6/6.
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-01-04, 22:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 25
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1846
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-06-23, 19:11   

''Mój przyjaciel Kaligula'' za mną. Książka ogółem dobra. Niektóre opowiadania niezbyt mi się podobały, ale za to inne były bardzo ciekawe. Tytułowe opowiadanie czytałam już w innej książce i miło wspominam jego lekturę. Opisy chędożenia w książce prawie nigdy nie przeszkadzają, są miłym przerywnikiem od fabuły. Jednakże w tych opowiadaniach było tego dla mnie aż za dużo. Rety ile można, przynajmniej dwa stosunki na opowiadanie. W połowie zaczęło mnie już to nużyć. Moim zdaniem Piekara nadrabia niekiedy brak pomysłu na fabułę opisem seksu.
 
 
     
Kamil 



Wiek: 30
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-06-23, 20:47   

Tifa Lockhart napisał/a:
. Rety ile można, przynajmniej dwa stosunki na opowiadanie. W połowie zaczęło mnie już to nużyć

Ja czytałem tylko Sługę Bożego i Młot na czarownice i szczerze miałem dość (co było dla mnie zaskoczeniem :-P )
 
 
     
benti 


Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 10
Wysłany: 2011-07-06, 22:46   

Młot na czarownice, jest zdecydowanie moją ulubioną książką Piekary :)
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1236
Wysłany: 2013-01-12, 22:49   

O Piekarze sporo słyszałam i postanowiłam w końcu coś przeczytać. Trafił mi się "Charakternik". Książka nieźle się zapowiadała i jakiś czas czytałam z zainteresowaniem, a później z narastającym zniecierpliwieniem: o co właściwie chodzi tym dwóm awanturnikom? Kim są? Czego szukają i po co im to? Co tu w ogóle jest grane? Do końca się tego nie dowiedziałam. Mam wrażenie, że autor tak sobie spisywał, co mu wpadło do głowy, bez żadnej myśli przewodniej ani przemyślanej koncepcji całej powieści. Gdy spojrzałam na długaśną listę dzieł Piekary na wiki, to się utwierdziłam w tym przekonaniu.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2013-01-13, 08:45   

Bruixo - spróbuj jeszcze coś z cyklu o inkwizytorze, polecam pierwsze cztery tomy opowiadań, jak one Ci nie podpasują, znaczy, że trzeba dać sobie spokój z autorem.

Sługa Boży
Młot na czarownice
Miecz Aniołów
Łowcy dusz.

Pamiętam, że każdy z tomów czytałem z zainteresowaniem. Kolejne tomy opowiadań też kupiłem i mam na półce, ale autor z każdym kolejnym obniża poziom, moim zdaniem.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-01-13, 19:33   

Mnie się też bardzo spodobał pierwszy tom opowiadań o Mordimerze (ten w kolejności wydawania nie cyklu, który pojawił się później) - ciekawy, choć brutalny świat, sporo trafnych spostrzeżeń na temat ludzkiej natury (pod tym względem przypominał mi Sapka) i jakiś podskórny klimat beznadziei, ukrytej pod ostrą ironią. Na razie nie skusiłam się na pozostałe tomy opowiadań, może dlatego, że trochę obawiam się schematyczności i znużenia tematem.
Z twórczość Piekary czytałam jeszcze "Ani słowa prawdy", ale po świetnym, wciągającym i zabawnym początku rzecz mnie mocno rozczarowała i w końcu przeczytałam wyłącznie z rozpędu, a przy końcu byłam już mocno zmęczona Arivaldem.
Natomiast jestem ciekawa tej jego powieści o której kiedyś mi wspominał Uczeń, tej, która miała mieć kontynuację, a w końcu chyba nie została ona napisana, jaki to miało tytuł? "Necrosis"?
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
keram 



Wiek: 31
Dołączył: 08 Sty 2013
Posty: 18
Wysłany: 2013-01-16, 15:49   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Bruixo - spróbuj jeszcze coś z cyklu o inkwizytorze, polecam pierwsze cztery tomy opowiadań, jak one Ci nie podpasują, znaczy, że trzeba dać sobie spokój z autorem.

Sługa Boży
Młot na czarownice
Miecz Aniołów
Łowcy dusz.

Pamiętam, że każdy z tomów czytałem z zainteresowaniem. Kolejne tomy opowiadań też kupiłem i mam na półce, ale autor z każdym kolejnym obniża poziom, moim zdaniem.



Jak dla mnie to po tych czterech tomach opowiadań można dać sobie spokój z Mordimerem. Dziwi mnie, że niektórzy czekają nadal na kolejne tomy o Mordimerze, a na fanpage wydawnictwa zdarzają się czasem pytania o to...
_________________
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2013-01-16, 15:56   

keram napisał/a:
Dziwi mnie, że niektórzy czekają nadal na kolejne tomy o Mordimerze,


Bo to ta głupia nadzieja, że może jeszcze autor napisze jakąś ciekawą rzecz. Jak do tej pory się rozczarowuję kolejnymi tomami.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2013-01-16, 19:17   

Ja lubię czytać kolejne tomy, a właściwie teraz już różne inne historie dotycząca bohatera, nie tylko głównego toku fabuły głównego cyklu. Nigdy mnie to nie zaskakiwało, ale było przyjemne i dalej mi leży, zwłaszcza że mam spore odstępy pomiędzy czytaniem kolejnych książek Piekary.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14