Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bruno Schulz
Autor Wiadomość
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2017-07-12, 16:55   Bruno Schulz

Obchodzimy dzisiaj 125 rocznicę urodzin Brunona Schulza, myślę więc, że przy tej okazji warto byłoby porozmawiać o jego twórczości i o nim samym.

Cytat:
Bruno Schulz (ur. 12 lipca 1892 w Drohobyczu, zm. 19 listopada 1942 tamże) – polski prozaik żydowskiego pochodzenia, grafik, malarz, rysownik i krytyk literacki.

za: wikipedia

Trudno mi sobie przypomnieć, w którym momencie pierwszy raz zetknąłem się z twórczością Schulza. Chyba mogę napisać, że była to miłość od pierwszego wejrzenia (trwająca do dnia dzisiejszego). Pisarzy, którzy zafascynowali mnie tak bardzo, mógłbym policzyć na palcach obu rąk. Zresztą te fascynacje, w odróżnieniu od Schulza, w niektórych przypadkach okazały się przemijające.

Cytat:
W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na pastwę białych od żaru i oszałamiających dni letnich. Wertowaliśmy, odurzeni światłem, w tej wielkiej księdze wakacji, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek.
Adela wracała w świetliste poranki, jak Pomona z ognia dnia rozżagwionego, wysypując z koszyka barwną urodę słońca - lśniące, pełne wody pod przejrzystą skórką czereśnie, tajemnicze, czarne wiśnie, których woń przekraczała to, co ziszczało się w smaku; morele, w których miąższu złotym był rdzeń długich popołudni; a obok tej czystej poezji owoców wyładowywała nabrzmiałe siłą i pożywnością płaty mięsa z klawiaturą żeber cielęcych, wodorosty jarzyn, niby zabite głowonogi i meduzy - surowy materiał obiadu o smaku jeszcze nieuformowanym i jałowym, wegetatywne i telluryczne ingrediencje obiadu o zapachu dzikim i polnym.

Sierpień („Sklepy cynamonowe”)

Po prostu świetne.
Zachwyca mnie wrażliwość językowa, przepiękne zdania, często na pograniczu jawy i snu, jakiejś odmiany realizmu magicznego, które łączą się w opowiadania i metaforyczne obrazy. Zachwycają niemal nieskończone możliwości interpretacyjne. Czytam kolejne numery „Schulz/Forum”, jakieś niszowe publikacje, mniej lub bardziej grube opracowania, wspomnienia, przemyślenia lub okołoschulzowe dyskusje - mnogość analiz, różnorodnych wyjaśnień, umiejętność wyszukiwania powiązań wśród na pozór błahych drobiazgów, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi, jest zdumiewająca. A przecież Schulz to nie tylko słowo pisane, lecz również prace plastyczne. Cały cykl grafik można obejrzeć chociażby w „Xiędze bałwochwalczej”. W 2013 roku ukazało się także bardzo ładne wydanie (wydawnictwo MG) ilustrowane „Sklepów...” i „Sanatorium...”, z całą pewnością najładniejsze z tych, które widziałem - twarda oprawa, gruby papier, mnóstwo ilustracji Schulza (na jedną lub dwie strony). Nie mogłem się oprzeć i powiem, że czyta się to wybornie.

Stawiam Schulza na półce zaraz obok Pessoi; tego pierwszego poznałem wcześniej, lecz obaj są niesamowici, jedyni w swoim rodzaju. Uwielbiam bezgranicznie jednego i drugiego.
A jak u Was? Zachwycacie się czy jest Wam obojętny? Lubicie czy ostrożnie obchodzicie szerokim łukiem?
_________________
Howgh!
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2017-07-12, 18:47   

Nikt nie pisał lepiej w języku polskim. Nikt. Zarówno "Sklepy...", jak i "Sanatorium..." to jedne z moich nie tyle ulubionych, co ukochanych książek i ciągle gdzieś w mojej głowie roi się, że zostaną odnalezione chociaż fragmenty "Mesjasza". Śmiesznie zaczęła się moja przygoda z twórczością Schulza - na maturze po raz pierwszy w życiu zetknąłem się z fragmentem jego tekstu. Zamiast myśleć nad treścią egzaminu zostałem z otwartą w wyrazie "łałtojestcudowne" buzią. Pewnie temu miałem tylko 80 % z rozszerzenia, a nie wymarzone 90 % :mrgreen:
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2017-07-20, 10:06   

A mnie się "Sklepy..." źle kojarzą, ale jak się tak głębiej zastanowić, to nie mam pojęcia, czemu.
Chyba czas odświeżyć sobie tego autora.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2017-07-20, 22:53   

Córka Lavransa napisał/a:
A mnie się "Sklepy..." źle kojarzą, ale jak się tak głębiej zastanowić, to nie mam pojęcia, czemu.
Chyba czas odświeżyć sobie tego autora.


Gorąco zalecam.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2017-07-21, 09:22   

Nawet, powiem szczerze, nie wiem, czy to czytałam. Wydaje mi się, że to było tak, że był jakiś konkurs/olimpiada, miałam do przeczytania mnóstwo rzeczy, i ten Schulz tak leżał i leżał i na mnie patrzył, aż wreszcie nabrałam do niego żywego wstrętu.
Tak czy inaczej, spróbuję. :-D Zwłaszcza, jeśli chwalisz język, bo na to akurat jestem wybitnie wrażliwa.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12