Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Gaarder Jostein
Autor Wiadomość
Erendis 



Wiek: 26
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 369
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2009-03-24, 09:52   Gaarder Jostein

Jostein Gaarder (ur. 8 sierpnia 1952) - pisarz norweski, autor książek filozoficznych i literatury pięknej. Wzbudził międzynarodowe zainteresowanie w 1991 po wydaniu Świata Zofii, młodzieżowej książki będącej wprowadzeniem do filozofii. Od tamtej pory aktywnie udziela się w debatach związanych ze środowiskiem i społeczeństwem oraz przyjmuje coraz to nowe nagrody.

Jest autorem popularnych powieści dla młodzieży i dorosłych, prezentujących historię myśli filozoficznej i europejskie dziedzictwo kulturowe.

Najsłynniejszą jego książką jest Świat Zofii. Wydrukowana w ponad 30 milionach egzemplarzy, rozeszła się po całym świecie, tłumaczona w 54 językach.

wikipedia

Mam do Was ogromną prośbę: czy ktoś, kto czytał "Świat Zofii" byłby w stanie opowiedzieć mi, jak skończyła się historia z majorem i Hildą? Skończyłam na Kartezjuszu i wiem, że do jutra nie uda mi się jej dokończyć - ba, nawet nie próbuję, mam do powtórzenia jeszcze masę rzeczy. Samych filozofów raczej nie ogarnę, jednak ta norweska część opowieści bardzo mnie interesuje - chcę mieć ogólne pojęcie o tym, co działo się dalej :-)

Mam nadzieję, że trafiłam na dobre forum ;-)
_________________
you want to be free
don't act like it's bad
I'm already dead
my home is your head
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-24, 19:12   

Osoby, które nie czytały "Świata Zofii", niech nie czytają tego, co poniżej napiszę.


Cytat:
Mam do Was ogromną prośbę: czy ktoś, kto czytał "Świat Zofii" byłby w stanie opowiedzieć mi, jak skończyła się historia z majorem i Hildą? Skończyłam na Kartezjuszu


Zofia ciągle dostawała pocztówki adresowane do Hildy oraz znajdowała przedmioty, które Hilda rzekomo gubiła. Z pomocą Alberta w miarę coraz większej ingerencji ojca Hildy w jej codzienne życie zaczęła rozumieć, iż major ma wręcz nieograniczoną władzę nad ich światem. W końcu odkryli prawdę – nie żyją naprawdę, istnieją jedynie na kartach powieści, którą pisze major dla swojej córki, chcąc, by dostała ona wyjątkowy prezent na swoje piętnaste urodziny.

Zatem: ojciec Hildy przebywa w Libanie i tam w wolnych chwilach pisze historię o dziewczynce imieniem Zofia, która pewnego dnia rozpoczyna kurs filozofii… Jest to oczywiście ta sama powieść, którą my czytamy. W dniu swoich urodzin Hilda znajduje na stole paczkę od taty; w niej zaś jest wspomniana powieść. Oczarowana dziewczynka zatapia się w świecie Zofii i jej przyjaciół; wraz z nią poznaje wielkich myślicieli i ich poglądy… Coraz bardziej przywiązuje się do bohaterów, zwłaszcza rówieśnica Zofia staje jej się bliska. Ciężko się jej pogodzić z tym, iż jest ona jedynie postacią z wyobraźni ojca. Ma nawet do niego żal, iż zanadto w swojej książce obnosi się ze swoją władzą przez nieustanne udowadnianie Zofii i Albertowi, iż całkowicie od niego zależą. Hilda postanawia się „zemścić” i przygotowuje niespodziankę dla taty. Dzwoni do rodziny, mieszkającej w mieście, w którym major przesiada się z jednego samolotu na drugi, i prosi o pomoc… W czasie przerwy spowodowanej zmianą samolotu major na szybach wystaw sklepowych, słupach itd. znajduje adresowane do siebie wiadomości od córki… Przez chwilę czuje się jak Zofia, która obsypywana była pocztówkami.

Po wstrząsającym odkryciu Zofia i Albert nie mogą pogodzić się z tym, iż są jedynie wykreowanymi postaciami i za wszelką cenę pragną się uwolnić spod władzy majora. Postanawiają wymknąć się z powieści w czasie, gdy autor będzie zbyt zaabsorbowany innymi wydarzeniami w książce, by zauważyć ich ucieczkę. Udaje im się to, przenikają do prawdziwego świata, lecz dla normalnych ludzi są – niczym duchy – niewidzialni. Mogą rozmawiać jedynie z podobnymi sobie bohaterami innych bajek i filmów oraz dotykać rzeczy, które z książek czy filmów pochodzą. Przybywają do domu Hildy i obserwują jej powitanie z ojcem. Zofia próbuje zademonstrować swą obecność, lecz Hilda jej nie słyszy, choć ma wrażenie czyjejś obecności. Domyśla się, że Zofii i Albertowi udało się przeniknąć do jej świata i wierzy, że są obok niej, choć nie może tego w żaden sposób udowodnić ani się o tym przekonać.


Mam nadzieję, że to choć trochę pomogło.

Pozdrawiam.
 
     
Erendis 



Wiek: 26
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 369
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2009-03-27, 19:40   

rygor, dziękuję Ci :* Uratowałeś mi moje tyły ;-) Ale niespodziewany zwrot akcji... Aż żałuję teraz, że nie wzięłam się za Gaardera wcześniej i nie przeczytałam do samego końca.
_________________
you want to be free
don't act like it's bad
I'm already dead
my home is your head
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2014-12-15, 05:35   

Nie wiem jak to mozliwe, ze brakuje mojego wpisu w tym temacie. Jostein Gaarder jest pisarzem niezwykle dla mnie waznym. Przeczytalam wszystkie jego ksiazki, ktore ukazaly sie w jezyku polskim i chociaz od ich lektury minely lata, to wciaz duchowo mnie inspiruja. Czesto rozwazam filozoficzne dylematy poruszone na stronach jego dziel, zaglebiam sie w nie, szukam nowych argumentow, probuje ogarnac to czego tak naprawde ogarnac w zaden spososb sie nie da. Jest w bohaterach tych ksiazek jakas ledwo uchwytna, subtelna melancholia, tesknota i niespelnienie. Gaarder czesto podejmuje tematy trudne i bolesne. Wiecej jest w jego tworczosci mroku niz swiatla, wiecej pytan niz odpowiedzi a jednak jej lektura pozostawia po sobie niezatarte wrazenia.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
Ostatnio zmieniony przez Ravena 2014-12-15, 11:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
aybige 


Dołączyła: 19 Kwi 2016
Posty: 106
Wysłany: 2016-04-25, 14:43   

Ponad rok temu czytałam "Świat Zofii", a pół roku temu "Dziewczynę z pomarańczami".

Z pierwszej książki robiłam notatki i mam ten zeszyt gdzieś w szafce. Bardzo wartościowa lektura i pomysł też niezły. :) Tylko dialogi trochę mdłe, szczególnie powtarzane przez Zofię "Mów dalej!" było bardzo sztuczne. Postaci też były raczej papierowe, pod tym względem irytowała mnie matka Zofii. Ale książkę jak najbardziej polecam każdemu, kto chciałby poznać podstawy filozofii. :)

"Dziewczyna z pomarańczami" jest już moim zdaniem niestety dużo słabszą powieścią i nie ma w niej niczego ciekawego i odkrywczego... a może po prostu jej nie zrozumiałam.
_________________
„There’s so many different worlds
So many different suns
And we have just one world
But we live in different ones”.
– Mark Knopfler, „Brothers In Arms”
 
     
castagna 



Dołączyła: 25 Wrz 2016
Posty: 203
Wysłany: 2016-09-25, 18:45   

Dziewczyna z pomarańczami to świetna książka, przyznam szczerze, że mnie wzruszyła, ostatnio od przyjaciółki pożyczyłam Świat Zofii, który jeszcze przede mną ;)
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1257
Wysłany: 2017-04-04, 22:59   

"Świat Zofii" jako wprowadzenie (albo powtórka) do historii filozofii jest bardzo pożyteczny. Przypomniałam sobie co kiedyś przyswoiłam na wykładach i zdążyłam już po części zapomnieć. Natomiast cała ta fabularna otoczka drażniła mnie im dalej tym bardziej. No, ale może młodzi czytelnicy inaczej to odbierają i bez tego w ogóle by przez książkę nie przebrnęli :-?
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2017-04-08, 07:52   

Mnie natomiast "Świat Zofii" pokonał. Myślałam, że to wina książki, którą miałam z biblioteki (dosyć już zużyte wydanie, jakieś niezidentyfikowane ślady na marginesach), ale w formie elektronicznej też mi się nie udało. Zupełnie się nie wciągnęłam, czy to w dzień czy wieczorami czułam się senna podczas lektury kilku stron. :P Dotarłam do rozdziału o mitach i stwierdziłam, że nie ma co się męczyć. Chyba jednak nie jest z filozofią mi po drodze.
 
 
     
tubi 
Kłobuk



Wiek: 38
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 156
Skąd: Perunogród
Wysłany: 2017-04-08, 11:29   

przeczytałem i ja w wieku 15 lat, wtedy wydawała się ciekawa ale nie na tyle żebym zainteresował się filozofią
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2017-04-12, 09:35   

A ja zawsze omijałam szerokim łukiem, bo filozofia wydawała mi się okropna. Może się kiedyś skuszę...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15