Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Filmożercy i Moviesroom - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-07-29, 07:43   



Jak "Filmożercy" to "Glimcław" :) - dzisiaj o pierwszym tomie "Doom Patrol":



Cytat:
Na początku lektury można się spodziewać odrobiny porządków dotychczasowego status quo i przeobrażania serii w odpowiadającą wizji nowego scenarzysty, ale po pierwszych kilku zeszytach nie będziecie mieli wątpliwości kto jest kim i na jakim etapie znajdują się przygody naszych bohaterów. Bardziej dociekliwsi będą wprawdzie zmuszeni do wyszukania informacji o kilku postaciach drugoplanownych, ale w przypadku komiksów mainstreamowych odwoływanie się do poprzednich wydarzeń jest nieuniknione. Na szczęście dla tego tomu - to jest właśnie ten łagodny punkt wejścia w serię, wystarczy wiedzieć, że drużyna istniała wcześniej i miała bardziej konwencjonalny, superbohaterski skład.


"Doom Patrol" #1



A jak "Moviesroom" to tym razem Tomasz Drozdowski - także o tym samym tytule:



Cytat:
Jak wiele wybitnych tytułów tak i "Doom Patrol" nie będzie strawny dla każdego. Grant Morrison wraca do korzeni twórczości Arnolda Drake’a i Bruno Premianiego, nie omieszkując dodać odrobiny swego dziwactwa. Finalnie otrzymujemy więc dadaistyczno-surrealistyczny scenariusz, poprzetykany filozoficznymi myślami, daleki od heroicznych szablonów. Nie chcę przez to powiedzieć, że jest to wysublimowana lektura dla elit, lecz szczerze odradzam lekturę "Doom Patrol" tom 1 z marszu, bez zapoznania się z konwencją komiksu. Jest to dzieło bardzo dobre, będące legendą nie mniejszą niż pozostałe sztosy Morrisona. Może jednak mocno zniechęcić osoby ceniące sobie racjonalność i twardy sens fabuły.


"Doom Patrol" #1

Czyli przybywa nam materiałów związanych z tą historią :)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-02, 16:24   



Krzysztof Lewandowski i jedenaste już omówienie "Dallas Barr":



Cytat:
Joe Haldeman odrysowuje świat z niewygodnymi kwestiami, kojarzącymi się bardziej z ponurą rzeczywistością niż intrygującą przyszłością. Znalazło się tu miejsce np. na wątek handlu narkotykami, a cała treść w przypadku scen akcji przypomina sensacyjną pozycję - przyrównanie Dallasa z Bondem ma trochę sensu.

Cytat:
Przede wszystkim jest to tytuł przestarzały, o dużym nagromadzeniu tekstu i ze sztucznie napisanymi dialogami.

Cytat:
Nie oferuje prawdziwych emocji i jednocześnie nie eksploruje postawionych na wstępie tematów na tyle dokładnie, żeby powiedzieć, że to trudne, wynagradzające cierpliwość SF.

Cytat:
Postacie też nie poprawiają obrazu. To raczej drewniane marionetki w rękach scenarzysty niż żywi, pełni emocji bohaterowie, którzy albo przydawaliby dylematom moralnym kolorytu, albo skupiali na sobie uwagę czytelnika, byli czynnikiem zachęcającym do kontynuacji lektury.


"Dallas Barr"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-09, 05:02   



""The Boys" - spoilerowa recenzja 1. sezonu. Z wielką mocą wiąże się wielka demoralizacja" - opowiada Mike Rollins:



Cytat:
Jeśli uważnie przyjrzymy się serialowi "The Boys", zobaczymy, że całkiem trafnie oddaje on realia naszej rzeczywistości, wiernie odzwierciedlając obecny klimat społeczno-polityczny. Można podejrzewać, że gdyby obdarzeni supermocami bohaterowie istnieli w prawdziwym życiu, wszystko wyglądałoby bardzo podobnie. Twórcom "The Boys" udaje się zachować niemal idealny balans między fantastyką a realizmem. Jako całość, stworzony przez Erica Kripke świat socjopatycznych superbohaterów jest przekonujący i jednocześnie intrygujący.


""The Boys" - spoilerowa recenzja 1. sezonu. Z wielką mocą wiąże się wielka demoralizacja"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-09, 06:29   



Dzisiaj kilka artykułów z tego portalu - oto one:

1. Piotr Pocztarek recenzuje "Sekrety Marii Hill" czyli tom drugi "Jessici Jones":



Cytat:
"Jessica Jones" tom 2 - "Sekrety Marii Hill" ogranicza klasyczne trykociarstwo praktycznie do minimum, o czym pisałem już przy okazji recenzji poprzedniego tomu. Stawia na coś innego - przede wszystkim na znakomicie rozpisane wątki osobiste. Jessica stara się odbudować zaufanie w związku z Cage'em, przyłapujemy ją na rozczulających zabawach z córką czy wreszcie dowiadujemy się co nieco o jej matce - ten wątek wydał mi się szczególnie interesujący.


"Jessica Jones" #2 "Sekrety Marii Hill"
Pierwsze omówienie + dodatkowe sprawy

2. "Batman Metal" #3: "Mroczny Wszechświat" w przemyśleniach Tomasza Drozdowskiego:



Cytat:
Wydarzenia nie odznaczają się kameralnością. Warto też zaznaczyć, że po lekturze tomu nie dostaje się mentalnej zgagi od nadto przekombinowanych wizji. Może to dlatego, że autorzy porzucają tani heroizm i dawkują dynamikę w odpowiedni sposób. W przypadku tego konkretnego tomu zbiorczego dodatkowymi pauzami są tie-iny, nietrącące dłużyzną i siłowym wręcz naciąganiem scenariusza.


"Batman Metal" #3: "Mroczny Wszechświat"
Vide też wczoraj

3. "Gideon Falls" #1: "Czarna stodoła" - także Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Zdobywca Eisnera, przyciągające uwagę fanów dzieło duetu Lemire/Sorrentino, to kolejna doskonała pozycja z Image Comics pojawiająca się w tym roku, tym razem od wydawnictwa Mucha Comics.

Cytat:
Na klimat "Gideon Falls" tom 1: "Czarna stodoła" wpływa przede wszystkim miejsce akcji. Lokacje są skrajnie odmienne.

Cytat:
Wraz z kolejnymi kartkami wszystko zaczyna się w piękny sposób zazębiać. Również skrajne postaci, jakimi są Norton Sinclair i Wilfred Quinn, okazują się w niewyjaśniony sposób połączeni.


"Gideon Falls" #1: "Czarna stodoła"
Pierwsza recenzja + wiadomości

4. "II wojna domowa. Amazing Spider-Man" - po raz drugi Piotr Pocztarek:



Cytat:
"Amazing Spider-Man – II wojna domowa" to króciutki album, który od pierwszych stron ujawnia spory potencjał. Z czasem jednak wychodzi, że chociaż sporo obiecuje, nie udaje mu się uniknąć grzeszków charakterystycznych dla superbohaterskich komiksów. Oczywiście prędzej czy później musiało dojść do konfrontacji na pięści, sieci i soniczne uderzenia, a wtedy komiks po prostu sporo traci.


"II wojna domowa. Amazing Spider-Man"
To trzecia w ostatnich dniach wizyta tego albumu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-14, 11:36   



Mamy piąty tekst (którego autorem jest Tomasz Drozdowski) na temat "II wojny domowej":



Cytat:
W "II wojnie domowej" ponownie mamy dylemat nacechowany społecznym wydźwiękiem z domieszką personalnych niesnasek i tragedii.

Cytat:
W pomyśle Bendisa tkwi moc, której twórca nie spożytkował do końca, stawiając bardziej na akcję, niż treść. Muszę jednak stanąć w jego defensywie. Z perspektywy czasu "II wojna domowa" jest eventem szykującym grunt pod odważniejsze i ciekawsze wydarzenie, jakim jest "Secret Empire".

Cytat:
Do eventów o tej skali najlepiej pasują rysunki bezpieczne. Coś pomiędzy artystycznym indywidualizmem a sztampą.

Cytat:
W historii tej nie brakuje momentów, które robią wrażenie.


:mrgreen:

"II wojna domowa"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-16, 08:59   



1. "Ultimate Spider-Man" #4 - pisze Piotr Pocztarek:



Cytat:
Z przyjemnością stwierdzam, że "Ultimate Spider-Man" tom 4 to satysfakcjonująca lektura. Brian Michael Bendis po wielu zeszytach młócki pozwala czytelnikom na chwile oddechu i cierpliwie bawi się nakreślonymi już wątkami, jednocześnie wprowadzając nowe, ale nie zapomina też o tym, żeby dać się wykazać Bagleyowi i przyspieszyć tempo akcji.


"Ultimate Spider-Man" #4

Artykuł Artura Sadzińskiego:

Cytat:
Prawdziwa siła tego tomu tkwi w tych scenach, które pokazują jak Peter, a nie jego alter ego próbuje rozwiązać wszystkie swoje problemy.

Cytat:
Także jego charakter nie pozwala mu stracić optymizmu, wiary w lepsze jutro czy też w dobro tkwiące w ludziach. To jest jego energia i napęd, to daje mu siłę, i tworzy jednego z bardziej pozytywnie nastawionych do życia bohaterów Marvela.


"Ultimate Spider-Man" #4

2. "Hellblazer" #2 - również Piotr Pocztarek:



Cytat:
"Hellblazer" tom 2 to zbiór opowieści, których autorem jest amerykański scenarzysta, autor m.in. "100 naboi" czy "Jokera". To wycinek całości (chociaż akurat Hellblazera trudno byłoby wydać w komplecie), ale za to dostajemy run jednego autora i zapowiedź wydania tomów jeszcze dwóch scenarzystów – Gartha Ennisa i Warrena Ellisa. Wszyscy trzej są ekspertami od mocnych, mrocznych i brutalnych historii, wiecie więc czym "grozi" rozpoczęcie lektury w tym miejscu.


"Hellblazer" #2
To czwarta opinia o drugim tomie

3. "Providence" #1 - a teraz Tomasz Drozdowski:



Cytat:
"Providence" tom 1 zostawia ślad po przeczytaniu. Niepokój? Można tak to nazwać. Moore, opierając się na schematach Samotnika z Providence, pokazuje nam oblicze świata, które lepiej aby pozostało nieznane. Szeroko rozumiana groza nie jest tu oczywista. Opiera się na domysłach, skrywa w cieniu. Jest jednak na tyle widoczna, iż nie można uznać jej za majaki.


"Providence" #1
A o tej historii było ostatnio kilka dni temu

4. "II wojna domowa. X-Men" - też Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Komiks "X-Men – II wojna domowa" to dzieło przeciętne. Nawet dla mnie, wywyższającego mutantów ponad herosów, pozostawia on niedosyt. Cullen Bunn nie podkreśla tego, co podkreślonym być powinno. Poświęca uwagę konfliktowi i nie byłoby to złe, gdyby nie to, że miał on o wiele atrakcyjniejsze narzędzia twórcze. Również Boccardo nie zapewnił należytej oprawy wizualnej, miejscami nawet idąc w słabiznę.


"II wojna domowa. X-Men"
Pierwsze dwa materiały
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-26, 12:47, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-23, 05:40   



"Glimclaw" tak pisze o przedstawianym już tomie pierwszym "Providence":



Cytat:
Świat przedstawiony w "Providence" robi niesamowite wrażenie swoją złożonością i dopracowaniem. Wielokrotnie, gdy nasz bohater pojawia się w otoczeniu innych wchodzących z nim w interakcje osób, otrzymujemy jedynie skrawki wypowiedzi, urwanych zdań, które on sam usłyszał, pozostawiając część treści naszym domysłom. Sekwencje retrospekcji są organicznie wplecione w momenty refleksji naszego bohatera, wyróżnione wizualnie i zwykle ograniczają się do pojedynczych kadrów. Wszystko to buduje tętniący życiem świat, który z rzucanych nam poszlak pozwala ułożyć właściwą historię.


:!:

"Providence" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-26, 03:24   



1. "Batman" #6: "Narzeczona czy włamywaczka" - omawia Piotr Pocztarek:



Cytat:
Tom King odciąga kulminacyjny moment ślubu Batmana z Catwoman jak tylko może, przez co "Batman" tom 6 - "Narzeczona czy włamywaczka" może wydawać się jedynie zapchajdziurą. Rzeczywiście, nie jest to może tak dobry komiks jak chociażby poprzedni tom, ale ma swoje bardzo dobre momenty, a przede wszystkim jest ostatnim pomostem do jednego z kluczowym wydarzeń w życiu Bruce'a Wayne'a i swoistym zaproszeniem na ślub, który odbędzie się już we wrześniu.


"Batman" #6: "Narzeczona czy włamywaczka"
To czwarte odwiedziny tej historii.

2. "Liga Sprawiedliwości" #6: "Piach w trybach" - również Piotr Pocztarek:



Cytat:
Bryan Hitch wprawdzie stopniowo rozwijał swoje pomysły i miewał przebłyski, jednak to było wciąż za mało, by nowe przygody najpotężniejszych bohaterów DC zachwycały. Christopher Priest miał z kolei mało czasu, żeby się rozkręcić, chociaż punkt wyjścia albumu "Liga Sprawiedliwości" tom 6 - "Piach w trybach" był całkiem ciekawy.

Cytat:
To oczywiście nie pierwsza sytuacja, kiedy superbohater lub ich grupa zostają wzięci na języki społeczeństwa. Ba, z podobnych powodów wybuchają przecież Wojny domowe. I w świecie DC wydarzenia te będą miały liczne reperkusje.


"Liga Sprawiedliwości" #6: "Piach w trybach"
O tym tomie czytamy po raz czwarty.

3. "Kapitan Ameryka" #1: "Zimowy Żołnierz" - a teraz Tomasz Drozdowski:



Cytat:
W świecie herosów są postaci, które są martwe na stałe i takie, które wstaną z grobu nie dalej niż za rok.

Cytat:
Brubaker stosuje rozwiązania fabularne rodem z powieści szpiegowskiej, nie uciekając się do banalnych rezurekcji superherosów.

Cytat:
Kapitan Ameryka – Zimowy Żołnierz tom 1 to komiks szpiegowski, oczywiście bliższy prozie Fleminga, niż autentycznym relacjom funkcjonariuszy tajnych służb.

Cytat:
Brubaker pokazał, że heros ubrany w motywy Gwieździstego Sztandaru potrafi zaadaptować się do współczesnych realiów i to mając na karku poważnych antagonistów. Komiks ten należy do kategorii tych, do których powrót jest przyjemnością.


"Kapitan Ameryka" #1: "Zimowy Żołnierz"
Poprzednie trzy recenzje

4. "All-New Wolverine" #2: "II wojna domowa" - także Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Autorowi All-New Wolverine tom 2 - II wojna domowa udało się wyekstrahować niezwykłą chemię między zgrają Rosomaków.

Cytat:
Żywiołowa małolata i jej chłodna, zabójcza siostra oraz sfatygowany, lecz wciąż groźny oryginalny Wolverine po przejściach. Do tego czwarta postać, zdecydowanie posiadająca najwięcej uroku i będąca "najczystszym" Wolverine’em spośród zgromadzonych. Połączenie takich osobowości to wybuchowa mieszanka, mogąca spopielić jej autora. Tom Taylor okazał się jednak sprawnym scenarzystą, a jedyną wadą jest tak krótka wspólna przygoda trojga i pół.


"All-New Wolverine" #2: "II wojna domowa"
Wcześniejsze dwa teksty
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-26, 14:29, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-11, 10:43   



Jacek Werner pisze o drugim tomie "Hellblazera":



Cytat:
Dwa rozdziały wchodzące w skład wydawnictwa – jeden krótszy, zatytułowany "Francuskie pieski i Anglicy" i dłuższy, w pewnym sensie kluczowy dla tomu, pod tytułem "Highwater" – składają się na opowieści najbardziej w zbiorze intrygujące i generalnie, poza cyferką na stylowym grzbiecie, mogą stanowić jedne z niewielu przesłanek, by wydanie postawić na półce.

Cytat:
Tom drugi staje się pewnego rodzaju antytezą zdania wygłoszonego przez protagonistę cyklu na pierwszych stronach, jakoby cel był w życiu nieistotny, a liczyła się podróż. W przypadku zamknięcia runu Azzarello liczy się tylko i wyłącznie cel, a więc dotarcie do ostatniej strony głęboko wadliwego komiksu z jednym szerszym rozdziałem nadrabiającym rażącą miałkość wszystkich pozostałych.


"Hellblazer" #2
Pierwsze cztery wypowiedzi



A poniżej jeszcze jedna - Macieja Skrzypczaka:

Cytat:
Po przeczytaniu drugiego tomu ponownie sięgnąłem po poprzedni. Chciałem raz jeszcze przeczytać całość, ale tym razem za jednym zamachem. Po ponownej lekturze utwierdziłem się w przekonaniu, że Brian Azzarello stworzył świetną, niepokojącą i tajemniczą historię. Jego narracja sprawia, że nie można oderwać się od czytania. Niczym Alfred Hitchcock przedstawia nam trzęsienie ziemi, powodując, że napięcie cały czas rośnie. Brak magii, demonów i innych mistycznych elementów o dziwo naprawdę mi w tej opowieści nie przeszkadzał.


"Hellblazer" #2
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-26, 12:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-23, 14:41   



Również "Glimcław" zrecenzował "Upadek Batmanów":



Cytat:
W historii głównej scenarzysta podąża sprawdzoną ścieżką balansowania wątków poświęconych poszczególnym członkom drużyny z delikatnym marginalizowaniem postaci samego Batmana, opierając trzon historii na relacjach Red Robina, Batwoman i Spoiler. To oczywiście dobra decyzja, jako że podobny zabieg zadziałał sprawnie w tomie pierwszym, jednakże tym razem – odnoszę wrażenie - zbyt często załamania relacji wynikają z faktu, że bohaterowie znienacka potrafią zastępować racjonalne działania postawą obrażonych dwunastolatków.

Cytat:
Oprawa graficzna to prace kilku artystów o zbliżonym, realistycznym stylu charakterystycznym dla klasycznego, współczesnego mainstreamowego komiksu superbohaterskiego, przy czym moją szczególną uwagę przykuły prace Migueala Mendonca, nasiąknięte detalami i delikatnym horrorowym szlifem, oraz Eddiego Barrowsa, odpowiadającego za rysunki w historii dodatkowej – genezie Clayface'a.

Cytat:
Tom szósty runu Jamesa Tyniona IV w ramach odrodzeniowej serii "Batman. Detective Comics" nie odstaje jakością od poprzednich, zaryzykowałbym stwierdzenie, że czytało mi się go odrobinę lepiej niż dwa poprzednie, nie jest to już jednak ten poziom, który dostaliśmy w tomie pierwszym.


:mrgreen:

"Batman Detective Comics" #6: "Upadek Batmanów"



Nic dziwnego, że uczynił to także Piotr Pocztarek:



Cytat:
Chociaż "Detective Comics" to bardziej historia drużynowa i teoretycznie scenarzysta ma do dyspozycji więcej narzędzi, prowadzenie narracji w tego typu opowieści wymaga pewnego kunsztu. Czytelnik musi się martwić o losy każdego z bohaterów, a każdy z nich musi dostać swoje pięć minut.

Cytat:
Tynion IV konsekwentnie realizuje swoją wizję, a całość jest naturalną kontynuacją poprzednich albumów i wątków, co dodatkowo uprzyjemnia lekturę i wynagradza ją wiernym czytelnikom.

Cytat:
Wraz z "Batman: Detective Comics" tom 6 – "Upadek Batmanów" szansę dostają też nowi rysownicy.

Cytat:
Wszyscy trzej to artyści praktycznie nieznani w Polsce, ale muszę przyznać, że z dramatyczną opowieścią Basila Karlo radzą sobie bardzo dobrze – szczególnie ten ostatni przypadł mi do gustu, jako że jego rysunki były najbardziej dynamiczne i udanie przedstawiały spektakularną akcje.


:P

"Batman Detective Comics" #6: "Upadek Batmanów"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-24, 15:28   



Krzysztof Lewandowski omawia tom szósty "Punishera MAX":



Cytat:
Album zawiera pięć historii, za które odpowiadają różni twórcy. Jest tu zarówno klasyczne polowanie na zbrodniarza, jak i wtrącanie się w nieswoje sprawy, żeby odkryć niezłe bagno... Innym razem Punisher próbuje zmusić kogoś do udzielenia informacji albo przyjeżdża na miejsce, gdzie dochodzi do porwań i morderstw dziewczyn. Jest również opowieść, w której ktoś próbuje go wykorzystać do własnych celów.

Cytat:
Trzej scenarzyści i jeszcze różni ilustratorzy często oznaczają nierówność, a już na pewno zróżnicowanie albumu, ważne, że tu jest mimo wszystko więcej dobrego niż... no nawet nie słabego, raczej: średniego. No a komiks jest niemałej objętości, więc słabości szybko blakną przy zetknięciu z atutami, zwłaszcza że te ostatnie najmocniej wybrzmiewają przy ostatnich historiach.

;)

"Punisher MAX" #6
Pierwsze dwa omówienia

A tutaj zaległe:

- pisał Piotr 'Pi' Gołębiewski
- pisał Piotr Pocztarek
- pisał Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Uff :P
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-27, 06:14   



"Bizarrowersum" czyli tom siódmy "Supermana" omawia również "Glimclaw":



Cytat:
Niezależnie od tego, czy ten tom jest intencjonalnie zakończeniem opowieści zespołu kreatywnego Gleason/Tomasi, czy pośpiesznym zamykaniem wątków w przeddzień końca epoki Odrodzenia DC i przekazania serii okołosupermanowych Brianowi Michaelowi Bendisowi – całościowo, nie jest to dobra pozycja. Statystycznie połowa zawartości tego wydania okazała się co najwyżej niezła, natomiast nie tego się spodziewałem po konkluzji historii z odrodzeniowym Supermanem. Mam świadomość, że pewnie wielkie wydarzenia, które zdarzyły się niezależnie od woli twórców i zamieszały odrobinę w status quo (takie jak "Superman: Odrodzony" czy "Superman Action Comics: Efekt Oza"), mogły ich pozbawić wyjściowych narzędzi fabularnych, a to przełożyło się na realizację pierwotnych planów. Nie zmienia to jednakże faktu, że pierwotna siła serii wytraciła się z czasem i przeistoczyła w ogrywanie utartych rodzinnych motywów w jednozeszytówkach na zmianę z dłuższymi, coraz mniej angażującymi historiami.


:)

"Superman" #7: "Bizarrowersum"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-27, 07:30   



Piotr Pocztarek tak pisze o siódmym tomie cyklu "Deadpool Classic":



Cytat:
Tom otwiera trzyczęściowa opowieść "Cruel Summer", narysowana do scenariusza Palmiottiego przez Paula Chadwicka ("Y-Ostatni z mężczyzn").

Cytat:
Serce opowieści bije w rytm dobrego kryminału - całość jest spójna i porywająca, można więc śmiało zaliczyć ją na plus.

Cytat:
Erotyczny posmak fundują nam kolejne zeszyty "Deadpool Classic" tom 7, w których Deadpool zamiast w czaszki wrogów, skutecznie trafia w serca pięknych i ponętnych kobiet.

Cytat:
W jubileuszowym, 50 zeszycie, również zawartym w albumie "Deadpool Classic" tom 7, dochodzi także do debiutu sidekicka Wade’a Wilsona, bo przecież każdy szanujący się superbohater powinien mieć młodocianego pomocnika.

Cytat:
Potem mamy danie główne, czyli utarczkę Deadpoola z inną ikoną uniwersum Marvela – samym Punisherem.

Cytat:
Album "Deadpool Classic" tom 7 zamyka w gruncie rzeczy smutna i dramatyczna opowieść, chociaż udanie wymieszana z humorem, a Palmiottiego zastępuje na moment Buddy Scalera. To udane zwieńczenie tomu, który trzyma dość równy poziom, a żadna z historii nie odstaje specjalnie jakością od reszty.


:P

"Deadpool Classic" #7
Poprzednie trzy artykuły
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-07, 21:15   



1. Po raz drugi pośród dziewczyn i chłopaków "Bradl" #4. Dziś w omówieniu Tomasza Drozdowskiego:



Cytat:
Witkowski i jego ludzie byli prawdziwą elitą w swoim fachu. Profesjonalistami, nie zaś chłopaczynami o gorących głowach. Brakuje takiego podejścia do historii w publicznym dyskursie. Realistycznego, nie umniejszającego, ale też nieokrywającego niczego warstwą fałszywego złota.

Cytat:
Może to stwierdzenie odważne, ale "Bradl" bez trudu może równać się z "Kserksesem", mimo różnic między nimi. I jeśli ktoś chce sięgnąć po komiks historyczny, niech nie omija solidnych polskich pozycji na rzecz nie do końca realistycznych dzieł.


"Bradl" #4

2. No to poczytajmy od razu o albumie "Kserkses: Upadek domu Dariusza, świt ery Aleksandra". Także w wypowiedzi Tomasza Drozdowskiego:



Cytat:
"Kserkses: Upadek rodu Dariusza, świt ery Aleksandra" to lektura, której szybkie wchłonięcie jest błędem. Nie bez powodu wydana jest w niestandardowym formacie, a plansze wymagają niekiedy zatrzymania się i chłonięcia płynących z nich treści. Historia boga-króla Kserksesa i dalszych starć jego sił z Grekami to autentyczna starożytna saga i szkoda, iż film "300: Początek imperium" nie jest dziełem tak wiernym oryginałowi, jak obraz z Gerardem Butlerem. Polecam komiks ten czytać w domowym zaciszu i delektować się nim powoli. Zbyt pośpieszna lektura zepsuje cały nastrój i wówczas faktycznie można uznać, że Miller nie zdołał unieść legendy "300".


"Kserkses: Upadek domu Dariusza, świt ery Aleksandra"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10224
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-11, 16:17   



Trzy razy Tomasz Drozdowski:

Raz:

"Śnienie" #1: "Ścieżki i wpływy":



Cytat:
Podoba mi się, w jaki sposób Spurrier poprowadził postaci będące ledwie drugim planem w oryginalnym dekalogu.

Cytat:
Władca Snów niestety pojawia się epizodycznie.

Cytat:
Prawdziwymi perełkami są natomiast nowi bohaterowie.

Cytat:
Spurrier pozwala sobie na kilka ukrytych przekazów.

Cytat:
Scenarzysta nie miał łatwego zadania, gdyż mierzył się z legendą Neila Gaimana. Bilquis Evely, zajmująca się rysunkami, miała jeszcze ciężej.


"Śnienie" #1: "Ścieżki i wpływy"
Artykuł od "Paradoksu"

Dwa:

"X-Men. Jim Lee":



Cytat:
Historii jest tu kilka, a to ze względu na to, iż album składa się wyłącznie z tych zeszytów, które ilustrował Jim Lee. Jest więc trochę wybiórczo i niezrozumiale, ale myślę, że rozjaśniający sytuację wstęp Kamila Śmiałkowskiego czy dostępne w drugim obiegu archiwalne numery TM-Semic uzupełnią luki.

Cytat:
Chris Claremont jest jak dotąd najdłużej prowadzącym X-Men twórcą, co nie oznacza, że stał on w miejscu. Mutanci w jego rękach realnie ewoluowali i nie chodzi tu o kosmetyczne zmiany ubrań, składów czy nawet o nowe postaci. Scenarzysta dbał o ciągły rozwój ich postaw, filozofii i związków między poszczególnymi bohaterami.


"X-Men. Jim Lee"
Tutaj także pierwszy artykuł był od "Paradoksu"

Trzy:

"Staruszek Logan" #4: "Ostatni ronin":



Cytat:
Logan co prawda brał udział w "II Wojnie domowej", lecz wątki z nią związane pojawiły się w innych seriach. W jego solowych przygodach scenarzysta ma więcej miejsca na autorskie popisy, a te zawsze wychodzą mu bardzo dobrze. Dzięki temu Wolverine jest autentyczny, wyrasta ponad obraz zrzędliwego emeryta ze skłonnością do małych masakr. Ujmując to jaśniej – "Staruszek Logan" tom 4: "Ostatni Ronin" to czysty Jeff Lemire w superbohaterskim opakowaniu. Bohater i jego historia są złożone, jego emocje zrozumiałe, a rozwiązania fabularne nie idą w stronę prostoty peleryniarzy.


"Staruszek Logan" #4: "Ostatni ronin"
Zaś w tym przypadku od "Planety Marvel"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13