Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Game Exe - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-15, 06:38   

"Descender" #2: "Mechaniczny Księżyc" w artykule Krzysztofa "krzyslewego" Lewandowskiego:



Cytat:
W drugim tomie "Descendera" niewiele się dzieje. Dochodzi do pewnych spotkań, do innych dopiero dojdzie, co stanowczo zachęca do kontynuowania lektury, jest trochę rozmów i nowych informacji, a na koniec zawieszenie akcji w najciekawszym momencie. Mimo to nie jestem w stanie narzekać na fabułę, bo zdążyłem polubić głównych bohaterów.


"Descender" #2: "Mechaniczny księżyc"
Opis, szczegółowe informacje oraz przykładowe plansze

Zaległe omówienia:

- Pawła Deptucha:

Cytat:
Scenarzysta w umiejętny sposób przemyca szereg ciekawych kwestii futurologicznych, opakowując je w zgrabną przygodowo-sensacyjną akcję. Na arenę wydarzeń wprowadza łowcę robotów, z pozoru typowego zabijakę co to wykonuje mission impossible, a w rzeczywistości intrygującą personę, która ma wspólną przeszłość z jednym z głównych bohaterów. Postać ta szybko przejmuje drugi wątek fabularny i staje się przewodnikiem po kolejnych, świetnie rozpisanych światach i postaciach.


"Descender" #2: "Mechaniczny księżyc"

- Tymoteusza Wronki:

Cytat:
Fabuła Mechanicznego księżyca koncentruje się przede wszystkim na pobycie androida Tima na sztuczny świat będący tajną bazą sztucznych inteligencji. Bohater, wraz z ludzkimi towarzyszami, początkowo jest nieźle przyjęty, ale z czasem ujawniają się tajemnice i podpowierzchniowe intrygi, które będą miały kluczowy wpływ na fabułę. Znacznie mniejsze znaczenie - choć w dalszej perspektywie może się to zmienić - mają wątki związane z sytuacją w obrębie Zjednoczonej Galaktyki. Niemniej i tutaj pojawiają się interesujące smaczki, które budują obraz świata przedstawionego.


"Descender" #2: "Mechaniczny księżyc"

- Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Zgodnie z teorią Newtona, każda akcja powoduje proporcjonalną reakcję. Represje i nienawiść wobec maszyn zaowocowała narodzinami ich własnego świata, będącego na pierwszy rzut oka pacyfistyczną utopią. Jak jednak uczy nas literatura SF, niegdysiejsi metalowi słudzy w końcu się buntują i pokazują wyższość stali nad mięsem, a szlachetne prawa Asimova są dla nich jedynie pięknie brzmiącymi wskazówkami, niczym dekalog dla ludzkości. Oliwy do ognia dolewa fakt, iż Żniwiarze odpowiedzialni za całe zło, jakie wydarzyło się ludzkości, wcale nie są echem przeszłości.


"Descender" #2: "Mechaniczny księżyc"

- Konrada Dębowskiego:

Cytat:
Cały czas w tle budowany jest świat przedstawiony. Wraz z bohaterami odwiedzamy kolejne planety i poznajemy kolejne zamieszkujące je kultury. Takie jak sekta cyborgów. Autorzy dalej nie zanudzają nas długimi, szczegółowymi opisami i genezami każdej z ras i frakcji oraz ich obyczajów. Wspomniane jest jedynie to, co istotne dla fabuły, a resztę czytelnik może próbować wywnioskować z rysunków Dustina Nguyena.


"Descender" #2: "Mechaniczny księżyc"
Poprzednie cztery recenzje oraz informacja o publikacjach dotyczących "Blaszanych gwiazd"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-15, 05:48   

Równo miesiąc jak do tego serwisu nie zaglądałem - no to odwiedzam :mrgreen:

1. "Hogwart dla zabójców" - Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski recenzuje... "Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth":



Cytat:
Postacie są odpowiednio charakterne i kulturowo zróżnicowane. Szkoła Zabójców ma rangę światową, więc rekrutuje z różnych środowisk. A w tym wszystkim trudno nie kibicować protagoniście, który jest traktowany z wyjątkową uwagą (o Harrym też było głośno, zanim trafił do Hogwartu). Chociaż Marcus moralnie nie jest pozytywnym charakterem – z wiadomych powodów – to swoim cynizmem widocznym w narracji i częstym ryzykowaniem zjednuje sympatię.


"Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth"
To jeden z tytułów popularniejszych ostatnio

2. "Jupiter's Legacy: Dziedzictwo Jowisza" #2 u Marcina "Amaro" Martyniuka:



Cytat:
Istotne punkty fabuły poznajemy w biegu, również tak ważne jak narastanie rozłamu w grupie herosów oraz zawiązywanie drużyny superłotrów. Właściwie ma się wrażenie, że wszystko zostało podporządkowane kilku efekciarskim akcjom i paru średnio udanym twistom. Poza widowiskowymi scenami, które można zliczyć na palcach jednej ręki, "Jupiter's Legacy 2" pozostawia po sobie tylko uczucie pustki. Wszystkie elementy historii zostały potraktowane po macoszemu, jakby komiks był tworzony na siłę jako wstęp do kolejnej części.


:P

"Jupiter's Legacy: Dziedzictwo Jowisza" #2

Zaległy artykuł Tymoteusza Wronki:

Cytat:
Drugi tom Jupiter’s Legacy przedstawia wydarzenia prowadzące do ostatecznej konfrontacji pomiędzy dwoma stronnictwami, a także w finale ukazuje obraz, który jest jej konsekwencją. Fabuła nie przynosi wielu zaskoczeń: rozstrzygnięcie może być tylko jedno, ofiary muszą być poniesione, a epickość została zaprezentowana na typowym dla takich opowieści poziomie. Stosunkowo niewiele dialogów i duże kadry sprawiają, że przez tę historię przechodzi się błyskawicznie.


;)

"Jupiter's Legacy: Dziedzictwo Jowisza" #2
Poprzednie analizy
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-27, 17:04   

Marcin "Amaro" Martyniuk i artykuł dotyczący albumu "Starlight. Gwiezdny blask - Duke McQueen powraca":



Cytat:
Prostota przekazu bije w oczy od pierwszych chwil, ale to nie umniejsza urzekającemu komiksowi, pełnemu ciepła i familiarności. To historia o starszym mężczyźnie opuszczonym nawet przez bliskich, który pragnął jedynie trochę towarzystwa i uwagi ze strony rodziny w jesieni życia. I na wszystkie bolączki ma szansę pomóc mu powrót do innego świata. Millar nie bawi się w kamuflaże i wszystko wykłada jak na tacy. Oczywiście niesie to też negatywne konsekwencje. Najbardziej dokucza przewidywalność fabuły oraz prościutko skrojone osobowości, ponieważ poza McQueenem nie znajdziemy tu więcej zapadających w pamięć charakterów.


"Starlight. Gwiezdny blask - Duke McQueen powraca"
Trochę już o tej opowieści było.

;)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-20, 10:33   

Marcin "Amaro" Martyniuk i "Dallas Barr":



Cytat:
Już przy pierwszym kontakcie odczuwa się archaiczność komiksu, przejawiającą się w długich i rozbudowanych dialogach. Ten mankament niweluje jednak wielowątkowa historia, której można łatwo dać się pochłonąć. Ostatecznie najpoważniejszą wadą "Dallas Barr" okazuje się kreacja bohaterów, którzy są jednorodni pod względem charakteru.


"Dallas Barr"
Poprzednie recenzje
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-26, 15:36   

Niespodzianka! "Avengers: Koniec gry" w przemyśleniach jeszcze Krzysztofa "krzyslewego" Lewandowskiego!:



Cytat:
To dramat i heist movie z humorem, ukazujący superbohaterów patrzących na swoje dawne ja, podkreślający ich rozwój na przestrzeni lat i wreszcie przedstawiający ich z ludzkiej strony – bo koniec końców oni też mają uczucia, a przegrana zostawiła na nich blizny.

Cierpi na tym dynamizm, zwłaszcza że droga do finału nie jest wcale tak ekscytująca mimo pierwszego – odmiennego – wrażenia. Mogła być bardzo ekscytująca, ale zbyt wielu wątkom poświęca się czas, to, co jednocześnie budzi podziw, staje się więc niewielkim problemem. Oczywiście dużo widzów nie odbierze tego w ten sposób, bo pewnie wyczekiwało podobnego rodzaju scen, zupełnie wkręci się w dramatyczną opowieść i trzy godziny spędzi na chłonięciu wszystkiego, co dotyczy ulubionych postaci.


"Avengers: Koniec gry"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-28, 17:36   

Dwukrotnie Marcin "Amaro" Martyniuk:

1. "Brom":



Cytat:
Początek jest niezbyt oryginalny, ma na celu zapoznanie czytelnika z postaciami i wizją otaczającej ich rzeczywistości. Poza tym Odya ewidentnie chciała zamknąć wątek drapieżnej bestii jeszcze w pierwszym rozdziale, przez co zakończenie przychodzi nagle i ma się wrażenie, że zabrakło kilku stron do pełniejszego zobrazowania zamysłów twórczyni. Ostatecznie pierwszy rozdział to nic szczególnego, jednak już na tym etapie uderzyła mnie lekkość, z jaką autorka kreśli fabułę i wprowadza na scenę nowych bohaterów. A potem było tylko lepiej.


"Brom"
Cofamy się raptem do wtorku.

2. "Jazz Maynard" #1: "Trylogia barcelońska":



Cytat:
"Jazz Maynard" w zdecydowanie większym stopniu traktuje o półświatku przestępczym stolicy Katalonii niż muzycznej smykałce bohatera, a scenarzysta (Raule) oddaje w ręce czytelników porządnego akcyjniaka.

Cytat:
Całości dopełniają silna nuta melancholii oraz rzucane przez bohaterów półsłówka o ich niełatwej przeszłości. Akcja dominuje, ale dzięki tym dodatkom rośnie wiarygodność świata i postaci.


"Jazz Maynard" #1: "Trylogia barcelońska"
A tutaj do środy.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-05, 13:09   

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski i przemyślenia związane z "Fear Agent" #1:



Cytat:
"Fear Agent" to pulpowe SF, więc pewną kiczowatość ma zapisaną w genach, ale jednocześnie za często stara się być komiksem na poważnie i z zaskakującą fabułą. Ta sprzeczność nie pomaga. Ilustracje zdają się już lepiej pasować do tej konwencji, są kosmiczne, kolorowe i przesadzone. Widać retro styl i różnorodność świata – choć od strony scenariusza niedostatecznie zarysowanego... Cóż, Remender tym razem zawodzi.


"Fear Agent" #1
Dotychczasowe analizy
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-18, 14:10   

"Rick i Morty" #04 również w analizie Krzysztofa "krzyslewego" Lewandowskiego:



Cytat:
Kyle Starks nie jest w stanie odciąć się od pomysłów z produkcji Adult Swim i stworzyć coś oryginalnego. Powracają te same motywy w podobnym wydaniu, takie jak Morty lekkomyślnie pragnący zaimponować Jessice (było w "Eliksirze miłości") albo Summer naiwnie wchodząca w relację z nadnaturalną postacią (było w "Idź do diabła"). Jednak muszę przyznać, że kolejne historie rzeczywiście czyta się dobrze – mają ten humor, który przypomina serial, i absurdalny bieg wydarzeń. Wreszcie Starks zaczyna wykazywać się smykałką do pisania komediowego SF.


:P

"Rick i Morty" #04
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-24, 08:01   

1. Marcin "Amaro" Martyniuk jako drugi bierze na tapet tom drugi "Vei":



Cytat:
Pierwszy album był solidnym czytadłem, ale daleki byłem od zachwytów. Wiele mankamentów na poziomie warsztatu scenarzystki i eksploatowania znanych motywów przebijało się ponad wartką i całkiem przyjemną opowieść. O kolejnych rozdziałach można w zasadzie napisać w bardzo podobnym tonie, tyle że całość jest jeszcze dynamiczniejsza.

Cytat:
Największym problemem ostatnich rozdziałów nie jest jednak przeciętnie sportretowana tytułowa postać, a zbytnia skłonność scenarzystki do zasypywania czytelników zwrotami akcji. Mniej więcej od połowy tomu Elfgren co parę stron serwuje kolejne wolty przedstawiające znanych bohaterów w innym świetle lub ujawnia pewne tajemnice. Szybko staje się to uciążliwe i niektóre sceny zwyczajnie ze sobą nie współgrają.


"Vei" #2

2. Oraz również on recenzuje część pierwszą "Usagi Yojimbo Saga":



Cytat:
Wbrew temu, co można by sądzić po obrazkach, "Usagi Yojimbo" nie jest komiksem skierowanym stricte do dzieci. Porównanie z innymi komiksami z antropomorficznymi bohaterami (np. Kaczorem Donaldem) pokazuje, że Stan Sakai stworzył rzecz bardziej brutalną. Przede wszystkim ronin nie szczędzi swego ostrza tym, którzy krzywdzą innych, lecz w wyniku tego trup ściele się gęsto, co w przypadku wspomnianego Donalda byłoby nie do pomyślenia.

Cytat:
Fabuła wywołuje tak pozytywne odczucia głównie poprzez zakorzenienie w epoce Edo. Dzięki temu mamy okazję dowiedzieć się mnóstwa interesujących rzeczy o klasach społecznych, strukturze władzy, sposobach wykuwania samurajskich mieczy, swoistym kodeksie karnym, relacjach suwerenów z podwładnymi czy uprawianiu wodorostów i życiu mnichów.


"Usagi Yojimbo Saga" #1



Wcześniejszy artykuł Rafała Kołsuta:

Cytat:
Świat Usagiego zdążył już w pełni okrzepnąć, charakter bohaterów wyklarować się, a Sakai podczas prac nad poprzednimi historiami nabrał ogromnej biegłości w narracji graficznej. Nawet nie znając poprzednich przejść wędrownego wojownika, można dać się błyskawicznie porwać opowieści, tym bardziej że nie jest ona linearna. Sakai nieustannie powraca do zdarzeń z przeszłości, pozwala swoim postaciom wspominać dawne dzieje, błądzić myślami po retrospekcjach i analizować lata szczenięce.


"Usagi Yojimbo Saga" #1
To co było dotychczas o obydwu częściach
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-07, 12:06   

Marcin "Amaro" Martyniuk jest następnym, który recenzuje tom drugi "Usagi Yojimbo Sagi":



Cytat:
Rozwinięta intryga i odpoczynek od Usagiego w początkowych etapach księgi pozwoliły autorowi na pełniejsze sportretowanie innych bohaterów i wielu z nich budzi żywe zainteresowanie.

Cytat:
Odniosłem wrażenie, że podkręceniu uległo tempo wydarzeń, co także można wytłumaczyć rozbudowanymi wątkami. Ostatecznie dzięki utrzymaniu ciągłości pomiędzy poszczególnymi rozdziałami Sakai ograniczył ekspozycję i szybko przechodził do dania głównego.


"Usagi Yojimbo Saga" #2
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-24, 12:35   

Dzisiaj dwa materiały z tego serwisu:

1. "Batman: Mroczny książę z bajki" - pisze Marcin "Amaro" Martyniuk:



Cytat:
"Mroczny książę z bajki" to prosta opowieść, pozbawiona rozbudowanego tła oraz skromna pod względem pobocznych wątków i postaci. Mimo to Marini przyzwoicie zawiązuje akcję i sprawnie prowadzi narrację, dzięki czemu nie ma mowy ani o nudzie, ani o sileniu się na jakieś bardzo ambitne dzieło. To porządny, w dużej mierze klasyczny komiks o Batmanie z bohaterami przedstawionymi w znajomy sposób.


"Batman: Mroczny książę z bajki"
Powiększają się nam zasoby związane z tą opowieścią

2. "Rat Queens" #5: "Wielkie magiczne nic" - opowiada Marta "Audrey" Nowak:



Cytat:
Opowieści brakuje lekkości i humoru z poprzedniego tomu, przez co zamiast ostrej rozrywki dla dorosłych dostajemy dość nieudolne wynurzenia natury metafizycznej. Może w innej konwencji taki zabieg byłby ciekawy, ale tego typu rozważania zupełnie nie pasują do charakteru dobrze już znanych odbiorcy postaci, rozważania wypadają więc niewiarygodnie. Tym samym trudno utożsamiać się z bohaterkami, bowiem cały czas odnosimy wrażenie, że ktoś nam je podmienił.


"Rat Queens" #5: "Wielkie magiczne nic"
To piąte omówienie tego tomu.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-29, 09:19   

Również Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski wziął na tapet otwarcie "LastMana" a oto Jego uwagi:



Cytat:
Strona za stroną nie dzieje się nic, co by wybiło "LastMana" z przeciętności, a jedyną tajemnicą pozostaje przybysz Richard Aldana. Mimo że cała rzeczywistość i postacie zostają opisane stanowczo za krótko, zbyt pobieżnie, to Richard nadal zdaje się tu nie pasować. To jednak za mało i mam nadzieję, że kolejne tomy rozbudują świat i bohaterów. W pierwszej odsłonie akcja od razu skupia się na turnieju, bez żadnego wstępu. Czas mija na krótkich, szybkich starciach i motywie rywalizacji, a w tle przemykają inne wątki, nie wiadomo jak istotne na przyszłość.


"LastMan" #1
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-30, 11:21   

Po raz czwarty na forum "Tango" czyli dziesiąty tom przygód "Corto Maltese". Tym razem w artykule Krzysztofa "krzyslewego" Lewandowskiego:



Cytat:
Część informacyjna czasem w nadmiarze wypełnia rozmowy bohaterów. To mankament, który można przypisać nie tylko temu tomowi – tej serii brakuje zręczniejszego wplatania wiedzy o świecie. Można zrzucić to na karb wieku, w tym przypadku jednak trochę rzutuje to na odbiór komiksu, zwyczajnie przesyconego szczegółami, czy historycznymi, czy związanymi z przeszłością Corto bądź bardziej z głównym wątkiem. W konsekwencji cierpi tempo akcji.


"Corto Maltese" #10: "Tango"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-06, 11:12   

"Wolverine. Staruszek Logan" - recenzuje Marcin "Amaro" Martyniuk:



Cytat:
Komiks stoi relacjami wędrujących herosów i w tym aspekcie Mark Millar poradził sobie przyzwoicie. Łatwo sympatyzować z Loganem i Hawkeye'em. Zresztą ich podróż napędza akcję, a dialogi pozwalają lepiej poznać świat przedstawiony. Z czasem jednak i ten atut blaknie. Im bliżej ostatniej strony, tym do historii wkrada się większa wtórność i przewidywalność. W efekcie końcówka nie wywołuje efektu "łał", choć jednocześnie daje pewną nadzieję na ciekawy ciąg dalszy.


"Wolverine. Staruszek Logan"
Vide wcześniej - najbliżej przedwczoraj
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9714
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-18, 18:50   

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski jest następnym, który pisze o "Hawkeye" #1: "Odmienionym":



Cytat:
"Odmieniony" wcale aż tak bardzo nie ustępuje poprzednim tomom "Hawkeye'a". Ci, którym się one nie spodobały, mogą nawet wyżej ocenić scenariusz Lemire'a (Fraction miał tendencję do ukazywania prostych fabuł w skomplikowany sposób, co jednych zachwycało, a drugich nie). Album oceniam pozytywnie, to naturalna kontynuacja losów Clinta i Kate, których trudno nie darzyć sympatią. Jedynie końcówka tu nie pasuje, jakby scenarzysta na siłę chciał doprowadzić do zaskoczenia, ale może zmienić to wrażenie, gdy rozwinie swój pomysł w następnej odsłonie.


"Hawkeye" #1: "Odmieniony"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12