Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Image Comics Journal
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-07-09, 14:11   

Po raz drugi pośród dziewczyn i chłopaków zatytułowana "Grzeczna dziewczynka" trzecia część "Nienawidzę Baśniowa". Dzisiaj opowiada o niej Krzysztof Tymczyński:



Cytat:
Nie, nie ma co szukać w tym komiksie wyszukanej i skomplikowanej fabuły. Ba, jej tu prawie nie ma, zaś autorzy stawiają jak wcześniej na totalną rozwałkę z licznymi graficznymi fajerwerkami. Ale czy to źle? Czy każdy komiks musi przypominać filozoficzny traktat o przemijaniu, by móc powiedzieć o nim, że jest dobry? Moim zdaniem nie i dlatego nie ukrywam, że tych kilkadziesiąt minut spędzonym na oglądaniu łupania, siekania, masakrowania, łamania oraz rzucania na lewo i prawo ciastowymi przekleństwami, posklejanych czymś na kształt fabuły, uważam za czas spożytkowany znakomicie. Uwielbiam to, co nawywijał Skottie Young, bo mógł spalić ten dowcip niczym rasowy, polski kabareciarz.


"Nienawidzę Baśniowa" #3: "Grzeczna dziewczynka"
Materiały o pierwszych dwóch tomach
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-07-13, 17:25   

Drugi raz na "FK" "Chew" #11: "Ostatnie wieczerze" - pisze jak najbardziej Krzysztof Tymczyński:



Cytat:
Tymczasem jedenasta odsłona ”Chew” to takie swoiste i mocno przedłużone ustawianie Tony’ego Chu do wielkiego finału... jednocześnie dając nam dość wyraźnie do zrozumienia, że te najważniejsze wydarzenia jednak już za nami. Nie tego spodziewałem się po komiksie, który dotąd nawet będąc w gorszej formie i tak oferował nam sporo dobroci. Tej w ”Ostatnich wieczerzach” uświadczymy co najwyżej w ilościach śladowych, stąd też moje wyraźne kręcenie nosem.


"Chew" #11: "Ostatnie wieczerze"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-07-18, 08:04   

Krzysztof Tymczyński jest trzecim, który zmierzył się z albumem "Płyniemy z prądem" będącym trzecią częścią cyklu "Royal City":



Cytat:
Poznajemy ostateczny los młodego Tommy’ego Pike’a, a to spaja nam w całość wszystko to, co wiązało się z jego najbliższymi. Czy prawda o tym wydarzeniu sprawi, że ta przeżywająca ciężki okres rodzina rozwiąże swoje problemy? I jaką rolę odegrają w tym wszystkim wszystkie wcielenia ducha Tommy’ego? No cóż, tego musicie dowiedzieć się samodzielnie, a ja postaram się po prostu Was do tego nakłonić.

Cytat:
Tom pierwszy to wstęp, drugi – rozwinięcie, zaś trzeci idealnie kończy opowieść o rodzinie Pike. Trzy tomy, pyk – stówka i macie całość opowieści lepszej, niż masa innych produkcji z USA dostępnych na naszym rynku.


:)

"Royal City" #3: "Płyniemy z prądem"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-07-26, 17:51   



Krzysztof Tymczyński jako drugi opowiada o czwartym tomie "Invincible":



Cytat:
Niemal każda postać ma tu swoje miejsce i rolę do odegrania, a scenarzysta porusza się pomiędzy wątkami z taką sprawnością, że z równie dużym zainteresowaniem czytam zarówno o tym jak Mark tłucze po ryju Marsjan jak i momenty, w których chłopak po prostu stara się rozwiązać swoje problemy w związku z Amber.

Cytat:
Z komiksu emanuje swoista prawdziwość intencji twórcy, co cieszy podwójnie, bo w dzisiejszych czasach taką realną zajawkę tematem wyczuć można u bardzo niewielu twórców. Zaś w Polsce chyba tylko u zinowców, co jest na swój sposób zwyczajnie smutne.


"Invincible" #4

Korzystając z okazji jeszcze dwie wypowiedzi:



- Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Z Kirkmana powinno brać przykład wielu scenarzystów. Autor stworzył wiele wydarzeń, które dzieją się równolegle, czasem przeplatając się ze sobą, a czasem oddalając od siebie. Nie pozwala przy tym na chwilę nudy i każdy wątek oferuje coś ciekawego. Duża w tym zasługa dialogów, często mniej lub bardziej jawnie kpiących z superbohaterskiego patosu.

Cytat:
"Invincible" sporo czerpie z superbohaterskich tasiemców i bliżej mu do nich, niż do tych ambitniejszych dzieł, aczkolwiek nie schodzi poniżej pewnej poprzeczki. Duet komiksowych gigantów ostrzeliwuje nas wielkokalibrowymi wydarzeniami, po czym wyrzuca je do kosza, by dać nam następne.


"Invincible" #4



- Mirosława Skrzydło:

Cytat:
W czwartym tomie fascynującej serii Invincible ze scenariuszem Roberta Kirkmana tytułowy heros zostaje (ponownie) wystawiony na ciężką próbę. W grę wchodzi życie najbliższych i ukochanych.

Cytat:
Życie z całą pewnością nie rozpieszcza protagonisty serii, który co chwila musi borykać się z coraz bardziej złożonymi problemami.

Cytat:
Bezbłędnie wypadają także wątki poboczne - zwłaszcza atak rozjuszonej Ligi Jaszczurów na bazę nuklearną, podczas nieobecności najważniejszych spośród herosów.

Cytat:
W parze z błyskotliwą warstwą fabularną idą interesujące szkice Ryana Ottleya. Amerykański artysta z pietyzmem ilustruje częste konfrontacje herosów z bandą krwiożerczych bestii oraz groźnych psychopatów.


"Invincible" #4

:mrgreen:
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-08-15, 05:54   

"Gideon Falls" #1: "Czarna Stodoła" w przemyśleniach oczywiście Krzysztofa Tymczyńskiego:



Cytat:
Lemire pokazał nam już kilkukrotnie, że doskonale sprawdza się zarówno w tych komiksach, które skupiają się na zwykłych ludziach postawionych w niezwykłych okolicznościach, solidne science-fiction z robotami ogarnie, a i również coś z superbohaterszczyzną potrafi zrobić tak, że klękajcie narody (tu patrzę na ”Czarnego Młota”). W przypadku dzisiaj omawianego komiksu mamy do czynienia z horrorem, który określiłbym mianem... dwutorowego.


:-D

"Gideon Falls" #1: "Czarna Stodoła"
Pierwsze trzy wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-10, 13:47   

Nadszedł czas na czwartą recenzję "Odstrzału", który stanowi część piątą "Lazarusa". Tą napisał Krzysztof Tymczyński:



Cytat:
Na łamach piątego tomu serii jest odczuwalnie mniej akcji niż w poprzedniej odsłonie. Fakt, że Forever jest czasowo niezdolna do walki Greg Rucka wykorzystuje na to, by pogłębić zarówno portret psychologiczny swojej bohaterki, ale także kolejny raz z lubością oddać się rodzinnym zawieruchom, knuciem, kłamstwom i zdradom.

Cytat:
Ale nie tylko główna bohaterka przedstawione jest w brawurowy sposób. Kolejny raz bowiem wyraźnie wzrasta rola Johanny Carlyle, która dla mnie jest największą gwiazdą tego tomu. Nie mająca aż tak mocnej pozycji jak myślała kobieta, która poczuła jaką potęgą jest kierowanie całą rodziną robi teraz co może, by ”ustawić” Forever u swojej strony. Swoje kilka minut ma także Sonja Bittner, która z tomu na tom staje się coraz bardziej charakterna i tylko czekać, jak Rucka rozwinie jej wątek w kolejnych rozdziałach. I w końcu cały czas gdzieś tam w tle rozwija się wątek Eve, czyli kolejnej wersji Forever. Na razie dość niemrawo, ale jestem przekonany, że w końcu zobaczymy spotkanie obu pań i nie mogę się tego doczekać.


"Lazarus" #5: "Odstrzał"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-17, 07:51   

Krzysztof Tymczyński i artykuł o zatytułowanym "Orbitalna mechanika" czwartym tomie cyklu "Descender":



Cytat:
Tym razem zacznę trochę nie w swoim stylu, bo zachwyty nad czwartym tomem serii ”Descender” zacznę od rysownika. Dustin Nguyen to jeden z moich absolutnych faworytów i na jego prace mógłbym patrzeć i patrzeć.

Cytat:
Praktycznie każda jego plansza w ”Descender” to dla mnie małe dzieło sztuki - Nguyen wszystko maluje ręcznie i dopiero potem, przy czym nie zawsze, lekko poprawia swoje prace na komputerze.

Cytat:
Tymczasem i w sferze fabularnej dzieje się sporo i czyta się to znakomicie. ”Orbitalna Mechanika” składa się z pięciu kolejnych rozdziałów serii i każdy z nich coś wnosi do opowiadanej historii. Nie ma tutaj tych takich typowych dla Marvela czy DC momentów, gdy w środkowej części danej opowieści zwyczajnie wieje nudą. Tutaj nie dostaniecie szansy na przycięcie komara podczas lektury, ponieważ chwila nieuwagi może kosztować Was utratę jakiejś istotnej informacji.


:!:

"Descender" #4: "Orbitalna mechanika"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe grafiki
To pierwsza recenzja czwartego tomu - sprawdźmy zatem materiały o wcześniejszych trzech
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-23, 04:14   

Wczoraj Konrad Dębowski a dziś Krzysztof Tymczyński czyli czytamy po raz trzeci o tytule "Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny":



Cytat:
W zasadzie trudno jest mi napisać coś o tym komiksie, co mogłoby Was zaskoczyć. Ed Brubaker i Sean Phillips stworzyli kolejne dzieło na poziomie nieosiągalnym dla wielu twórców, a efekt ten uzyskali z niezwykłą lekkością.

Cytat:
Jest tu od groma nawiązań do popkultury, które pokazują iż Brubaker znakomicie zdaje sobie sprawę z tego co pisze, a i można odnieść wrażenie, że wychodzą na jaw jego bardzo przyjemne preferencje muzyczne. Są i pełnokrwiści bohaterowie, którzy mimo tego iż mają raptem 72 strony na godne zaprezentowanie samych siebie, to jednak są tak prowadzeni przez scenarzystę, że można nawet zapałać do nich dozą sympatii. Jest wreszcie i finał, który... no cóż, zaskakuje mimo wszystko. I wszystko to zilustrowane przez jak najbardziej odpowiedniego człowieka na odpowiednim miejscu. Sean Phillips nawet przez moment nie zawodzi, ale jest tutaj i jego syn.


:idea:

"Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-10-17, 06:29   

Coś długo tutaj nie zaglądałem - czas to naprawić ;)

Krzysztof Tymczyński recenzuje "Czarną polewkę" czyli dwunastą część cyklu "Chew":



Cytat:
Nad warstwą graficzną szczególnie długo rozwodzić się nie będę. Nietypowy styl Roba Guillory’ego koniec końców trafił w mój gust, co udowadniam kupując kolejne tomy jego w pełni autorskiej serii ”Farmhand”. Po lekturze finałowej odsłony ”Chew” moja opinia na ten temat się nie zmieniła.

Cytat:
Nie powiem, by ostatnia odsłona serii ”Chew” mnie rozczarowała, ale oczarowany też zbyt mocno nie jestem. Layman pokazał, że jest bardzo sprawnym scenarzystą z ogromną wyobraźnią, lecz mógłby jeszcze trochę popracować nad nieco lepszym rozplanowaniem tak długiego tytułu.


"Chew" #12: "Czarna polewka"

Wcześniejszy o kilka dni artykuł Pawła Deptucha:

Cytat:
Dopiero teraz widać, jak Layman dopasował wszystkie elementy z precyzją godną Tetrisa, i że od samego początku towarzyszył mu większy zamysł, i bardzo skonkretyzowany plan co do tego gdzie to wszystko zmierzało – mimo pozornej chaotyczności i przypadkowości na przestrzeni całej serii. W finale nie obędzie się też bez efektownych zgonów, trudnych wyborów, wzruszających chwil, wydarzeń o epickim rozmachu czy małego skoku w przyszłość ocalałych bohaterów.


"Chew" #12: "Czarna polewka"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-07, 14:18   

Krzysztof Tymczyński i jego wnioski po zapoznaniu się z zatytułowanym " Lojalni synowie i córki" szóstym tomem "Odrodzenia":



Cytat:
Finał ”Lojalnych synów i córek” jest dokładnie taki, jakiego można było się spodziewać. Po drodze także nie jest tak dobrze, jak we wcześniejszych tomach. Gdzieś zniknęło napięcie i aura tajemniczości towarzyszące poszczególnym wątkom, które mocno rekompensowały prosty fakt, iż główna fabuła nierzadko bardzo powolutku poruszała się do przodu.

Cytat:
Niezmiennie złego słowa nie mogę powiedzieć o warstwie graficznej komiksu. Mike Norton cały czas trzyma się obranego przez siebie stylu, który charakteryzuje się sporą dawką realizmu i ilością detali, a także bardzo dobrą współpracą z Markiem Englertem, który jest tu odpowiedzialny za kolory. Okładki Jenny Frison również znakomite.


"Odrodzenie" #6: "Lojalni synowie i córki"
O tej historii czytamy po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-09, 00:33   

"Huck: Prawdziwy Amerykanin" w opinii Krzysztofa Tymczyńskiego na powitanie soboty :-D :



Cytat:
"Huck: Prawdziwy Amerykanin" ma w sobie wiele rzeczy, za które ten komiks trudno nie polubić. Przede wszystkim sam główny bohater jest szalenie sympatycznym, chociaż w głębi duszy bardzo prostym mężczyzną. Czyni dobro na poziomie lokalnym, nic nie chce za swoją pomoc i Millar na początku konsekwentnie pisze go tak, by jego spojrzenie na świat sprawiało czytelnikowi radość. Huck nie jest typowym "wiejskim głupkiem" czy "redneckiem", ma w sobie zaskakująco dużo mądrości, chociaż do samego końca komiksu jawi się nam jako ogromnych rozmiarów dziecko. Tylko raczej jedno z tych grzecznych, a nie drących japę w restauracjach bo dostało za mało frytek. Mnie jako czytelnikowi było go momentami szkoda, czasem Millar sprawiał że cieszyłem się razem z Huckiem i generalnie nie mogę narzekać na to, że scenarzysta ten kolejny raz stworzył postać, która mi zwisa i powiewa.


:P

"Huck: Prawdziwy Amerykanin"

Uzupełnienie recenzji:

- pisał Tomasz Drozdowski:

Cytat:
Czytając "Hucka" odniosłem momentami wrażenie, że czas akcji to lata 50. Wówczas jeszcze wierzono w amerykański sen i tego snu spełnieniem jest główny bohater. Huck udowadnia też, że realistyczny superheros nie musi być zgorzkniałym typem plotącym monologi w deszczu, koniecznie siedząc na gargulcu. Czasem wystarczy po prostu trochę dziecięcego idealizmu i siły w rękach.


"Huck: Prawdziwy Amerykanin"

- pisał Paweł Deptuch:

Cytat:
Mark Millar to sprawny rzemieślnik, z wprawą wykorzystuje narracyjne narzędzia i fabularne schematy do opowiedzenia kolejnej po "Starlighcie" bardzo udanej opowieści. Ma ona swoje małe wady i grzeszki (jak zbytnie uproszczenia czy finał godny bajek Charlesa Peraulta) ale w ogólnym rozrachunku jest bardzo budująca i optymistyczna, co przecież było nadrzędnym założeniem scenarzysty. Cel został osiągnięty, Superman wybielony, a czytelnik dostał kawał solidnego komiksu, który dodatkowo nadrabia ślicznymi rysunkami Rafaela Albuquerque. "Hucka" czyta się i ogląda z satysfakcją, warto więc po niego sięgnąć.


"Huck: Prawdziwy Amerykanin"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
Pierwsza wypowiedź
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-12-27, 22:50   

Krzysztof Tymczyński i Jego przemyślenia po zapoznaniu się z zatytułowanym "Umarli i umierający/Fatalna noc" drugim tomem cyklu "Criminal":



Cytat:
Historia ”Umarli i umierający” przekonała mnie do siebie przede wszystkim tym, jak została skonstruowana przez Eda Brubakera. Niby jedna historia, ale tak naprawdę trzy osobne, które bardzo sprytnie zostały ze sobą połączone. Zdecydowanie chciałbym zobaczyć tę opowieść w formie jakiegoś telewizyjnego miniserialu. ”Fatalna noc” z kolei przypadła mi do gustu przede wszystkim dzięki niesamowicie wyrazistemu, głównemu bohaterowie.

Cytat:
Rysunkowo - wczesny Sean Phillips. Wydaje mi się, że przy ocenie poprzedniego tomu wspominałem o tym, że co prawda lubię prace tego artysty, to jednak na łamach tych bardziej aktualnych serii widać wyraźnie, jak przyjemnie dla oka rozwinął on swój charakterystyczny styl.


:)

"Criminal" #2: "Umarli i umierający/Fatalna noc"

Niedawna wypowiedź Piotra Pocztarka:



Cytat:
Świat przedstawiony jest logiczny i wiarygodny, a ciąg przyczynowo skutkowy wydarzeń pokazuje, z jakim kunsztem i pieczołowitością scenarzysta podszedł do tematu. Rysunki Phillipsa uwielbiam, chociaż pozbawione są nawet odrobimy optymizmu i słońca. Ten miks stanowi jednak o sile tej wspaniałej opowieści – każdy fan realistycznych kryminałów i mocnych opowieści, do których Quentin Tarantino zatrudniłby Humphreya Bogarta, gdyby miał taką możliwość, powinien postawić ten album na półce.


"Criminal" #2: "Umarli i umierający/Fatalna noc"
A tutaj pierwsza - Marcina Kamińskiego.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2020-01-02, 07:03   

Krzysztof Tymczyński przeczytał "Grzechy pierworodne" czyli tom drugi cyklu "Gideon Falls" a oto jakie ma uwagi:



Cytat:
Drugi tom ”Gideon Falls” nie jest lepszy od pierwszego – jest tak samo solidny i dobry. Lemire sprawnie rozwija wykreowany przez siebie świat i co dla mnie najważniejsze – nie skąpi odpowiedzi na postawione pytania.

Cytat:
Scenarzysta prowadzi przy tym opowieść w sposób na tyle interesujący, bym czuł ekscytację na samą myśl o tym, że zapewne za kilka miesięcy otrzymamy kolejną odsłonę.

Cytat:
Absolutnie uwielbiam wszystkie momenty najmocniej związane z tajemniczą stodołą, ponieważ to tutaj rysownik totalnie popuszcza wodze fantazji i zachwyca pomysłowością oraz niesamowitym wykonaniem rozkładówek. Jak zwykle świetnie uzupełnia go kolorysta Dave Stewart, no ale co klasa to klasa.


:-D

"Gideon Falls" #2: "Grzechy pierworodne"
Pierwsze odwiedziny tego alnumu
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-10-02, 17:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2020-01-21, 09:58   

"Paper Girls" #6:



Cytat:
Szósty tom ”Paper Girls” początkowo daje nam odrobinę świeżości względem poprzednich odsłon cyklu, ponieważ jest nam dane oglądać każdą z głównych bohaterek w indywidualnych popisach, co Vaughan wykorzystuje jako miejsce, by pokazać jak Erin, KJ, Mac i Tiff zmieniły się i dojrzały na przestrzeni całości cyklu.

Cytat:
Finał ostatecznie okazuje się pozbawiony fajerwerków. Jest cichy, spokojny, stonowany, ale trudno nie odnieść mi wrażenia, że także idealnie skrojony pod to, czego byliśmy świadkami przez tych sześć tomów. Zdradzę tylko tyle, że zaserwowano nam klasycznego happy endu i myślę, że co wrażliwsi z Was mogą poczuć tajemniczy ścisk w gardle.


"Paper Girls" #6

Wcześniejsza wypowiedź Tomasza Miecznikowskiego:

Cytat:
To komiks, który ma w sobie autentyczne, futurystyczne zacięcie. Wykorzystuje je w szczególny formalnie sposób, mieszając dziesiątki symboli, zostawiając w tyle nie nadążającego czytelnika i olśniewając barwami, które fundują nam jedyny w swoim rodzaju, momentami surrealistyczny trip. Dzięki temu komiks Vaughana wydaje się być czymś unikalnym na tle innych przedstawicieli swego gatunku. I dlatego mogą nas machinalnie nachodzić podejrzenia o to, że Vaughan wcale nie stworzył go teraz.


"Paper Girls" #6
Oraz dwie dotychczasowe
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15074
Skąd: Puławy

Wysłany: 2020-02-06, 06:41   

"Czas nienawiści" #2 po raz drugi wśród dziewczyn i chłopaków:



Cytat:
W drugim tomie Huian oraz Amanda ujawniają przed czytelnikami swoje skrywane dotąd plany, co doprowadzi nieuchronnie do podejmowania decyzji, które mogą zaważyć na życiu wielu osób. Niestety, ze względu na twist fabularny z końcówki pierwszego tomu, nie mogę napisać w tym akapicie nic więcej, ponieważ byłby to spory spoiler.

Jednakże zarazem twist ten determinuje to, jak potoczyła się fabuła tomu drugiego i chociaż nie mogę napisać Wam tutaj o tym szczegółowo, to jednak wspomnę, iż nie przypadł mi on do gustu. ”Czas Nienawiści” skręca bowiem w drugim tomie w stronę historii jeszcze mocniej przewidywalnej, niż tom pierwszy.


"Czas nienawiści" #2
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12