Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
W pajęczej sieci - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-26, 12:15   

A gdzie tam - jedziemy dalej ;)

6. "Briggs Land" #1 ("Kobieca ręka") i #2 ("Samotna walka"):



Cytat:
Owszem, Briggsowie to nie anioły, najstarszy syn z dumą nosi tatuaż orła III Rzeszy na plecach z innymi symbolami nazistowskimi, ale i tak autor, Brian Wood, stara się pokazać, że nie wszyscy w społeczności to rasiści jego pokroju. Z drugiej strony autor wali masę rażących schematów, gdzie mamy dobrą oraz tolerancyjną lewicę pragnącą pokoju i złych prawicowych ekstremistów, którzy oczywiście wierzą w tego złego chrześcijańskiego Boga. Trąci to mocno hipokryzją, szczególnie jeśli spojrzy się na te marsze lewicowych aktywistów, gdzie nienawiść się aż z nich wylewa.


:mrgreen:

"Briggs Land" #1 ("Kobieca ręka") i #2 ("Samotna walka")

Zobaczę teraz czy uda mi się odszukać wcześniejsze treści ;) :

O zatytułowanym "Kobieca ręka" tomie pierwszym znalazłem takie, o zatytułowanym "Samotna walka" tomie drugim znalazłem takie.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-26, 17:19   

Uwaga! 7. "Yakarai u bobrów/i Nanabozo (tomy 3-4):



Cytat:
Dynamiczna przygoda, mało tekstu i bardzo prosty scenariusz mający jednak kilka zwrotów akcji. Przynajmniej dla młodego czytelnika, bowiem osoba dorosła raczej szybko przewidzi kolejne elementy fabuły. Gdybym miał wybrać, który z tych komiksów czytało mi się lepiej, to bez zastanowienia odpowiem, że przygoda z bobrami. Bardzo przypominała mi wiele przygód z świata Smerfów, a je po prostu kocham.


"Yakarai u bobrów/i Nanabozo (tomy 3-4)
Wczorajsze omówienia od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-27, 10:40   

Dzisiaj kolejnych pięć omówień od Artura - ależ się cieszymy :-D :

1. "Manara: Uwodzicielskie chimery":



Cytat:
We wstępie od autora odnosi się on głównie do tego, jak często ilość dostępnego miejsca w czasopiśmie, gdzie owe prace miały być publikowane, ograniczał jego możliwości. Szczerze powiedziawszy, dla mnie to ograniczenie sprawiło, że Manara wykonał serie naprawdę interesujących prac erotycznych. Nie każda trafiła w mój gust, ale każdą naprawdę potrafię docenić.


"Manara: Uwodzicielskie chimery"
Pierwsza analiza

2. "Shi" #1: "Na początku był gniew...":



Cytat:
Na starcie powiedzmy sobie wprost dwie rzeczy. "Shi" to naprawdę dobry komiks przygodowy, ze znamionami thrillera politycznego. Po drugie, czytałem już masę tego typu prac, zarówno w komiksach jak i książkach, a i nie jeden film/serial o podobnej tematyce się obejrzało. Właśnie ten czynnik sprawił, że lektura "Shi" była dla mnie po prostu "okej". Absolutnie nic mnie nie zaskoczyło, nie trzymało w napięciu, nie sprawiło, że wstrzymałem oddech z powodu napięcia.


"Shi" #1: "Na początku był gniew..."
Wcześniejsze wypowiedzi

3."Shi" #2: "Król-Demon":



Cytat:
Tak po prawdzie spokojnie wyciąłbym połowę treści tego tomu, bo nie wnosiła ona niczego interesującego z mojego punktu widzenia. Wolałbym rozwinąć zamiast tego postacie drugoplanowe, często schowane w cieniu, pracujące dla różnych ministerstw lub wysoko postawionych osób.

Cytat:
Jedynie wątek toczący się w XXI wieku jakoś daje radę, ale też jest do bólu przewidywalny i niczym nie zaskakuje czytelnika.


"Shi" #2: "Król-Demon"
Dotychczasowe artykuły

4. "Undertaker" #3: "Ogr z Sutter Camp":



Cytat:
Cholera, miałem wrażenie, że czytam jedna z przygód Jonaha Hex, gdzie ten starł się z rzeźnikiem wykonującym zawód lekarza polowego. W praktyce bardzo dużo elementów tej opowieści wręcz pokrywało się niemal co do jednego z krótką historyjką rewolwerowca od DC Comics.

To jest tylko jedna z przyczyny, dla których ten tom czytało mi się tak sobie. Choć to raczej złe określenie. Czytało mi się go przyjemnie, ale ostateczne wrażenia były dość mieszane.


"Undertaker" #3: "Ogr z Sutter Camp"
Prastare recenzje

5. "Undertaker" #4: "Cień Hipokratesa":



Cytat:
Liczyłem na jakiś twist fabularny, niespodziewany zwrot akcji, śmierć jednej z głównych postaci, ale nic takiego się nie stało. Fabuła poszła niemal dosłownie po sznurku, względem tego co obstawiałem. Owszem, nie miałem pojęcia w jakie miejsce zawędrują bohaterowie, ale i tak ich cele, zachowanie oraz podjęte decyzje totalnie mnie nie zaskoczyły. To trochę boli, bo wolę gdy scenariusz jest trudny do rozgryzienia.


"Undertaker" #4: "Cień Hipokratesa"
To trzecie omówienie tej odsłony cyklu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-29, 10:57   

Minęły dwa dni i kolejne materiały od Artura - w dniu dzisiejszym o jeden więcej czyli sześć - podziękowania dla Niego :-D :

1. "Batman Metal" #2: "Mroczni rycerze":



Cytat:
Jeśli mam na coś marudzić, to na postać Batmana, a raczej konkretnego Bruce'a Wayne'a, który stał się kluczem dla Boga Mrocznego Multiwersum - Barbatosa. Znaczy chyba jest to istota noska w swoim świecie, a przynajmniej na taką dla mnie uchodzi patrząc po jej umiejętnościach. Wracając do Wayne'a. Wiecie, zawsze robiono z niego geniusza, który przy okazji ma w cholerę kasy. Tymczasem tutaj zachował się jak totalny debil, co widać było aż zbyt jaskrawo w pierwszym albumie.

Cytat:
Ogólnie mam wrażenie jakby superbohaterowie byli takimi nieco półgłówkami przy Mrocznych Rycerzach. pomijam już kwestię kodeksu moralnego, ale chodzi o zwykłą logikę.


"Batman Metal" #2: "Mroczni rycerze"
Mamy już z czym porównać

2. "Mistrzowie Komiksu - Nowa kolekcja" #83 - "Moebius: Arzach, Szalony Erektoman, Wakacje Majora":



Cytat:
Wedle słów wydawcy francuskiego oraz wstępów napisanych przez samego autora, Mamy tutaj do czynienia z pracami, które każdy szanujący się fan komiksów powinien docenić. Cóż... widocznie nim nie jestem, bo pomijając naprawdę piękny rysunek, treść owych prac totalnie do mnie nie trafiła.

Cytat:
Być może jestem za mało kumaty na tego typu prace literackie, bowiem naprawdę nie rozumiem ich fenomenu.


:mrgreen:

"Mistrzowie Komiksu - Nowa kolekcja" #83 - "Moebius: Arzach, Szalony Erektoman, Wakacje Majora"
To też nie pierwsza wizyta omawianej pozycji.

3. "Jonah Hex" #8: "Wojna sześciostrzałowców":



Cytat:
Tak naprawdę ciężko coś więcej powiedzieć o tej przygodzie, nie wrzucając masy spoilerów. Choć i te nie są szczególnie dotkliwe, bowiem scenariusz jest przewidywalny na całej linii.

Cytat:
Nie lepiej jest z postaciami towarzyszącymi naszemu łowcy nagród.

Cytat:
Liczyłem na coś więcej, ale to były złudne nadzieje.

Cytat:
To w zasadzie tyle, co mam do powiedzenia o tej przydługiej, wtórnej i naprawdę dla mnie mało ciekawej przygodzie.


"Jonah Hex" #8: "Wojna sześciostrzałowców"
Pierwszy artykuł

4. "Deadpool: Najlepszy komiks świata" #3: "Deadpool kontra Sabretooth":



Cytat:
W praktyce dostałem tutaj przewlekły krwawy pościg, z przewidywalnym finałem. Jeśli ktoś jest fanem gore, to być może ten komiks mu się spodoba, bowiem poza absurdami, bardzo płaskimi dialogami oraz morzem krwi nie ma tutaj niczego innego. Całość dałoby się streścić w 25 stronicowym zeszycie, a tak jest rozciągnięte na kilka takich prac i wpakowane w jeden duży tom. Szczerze? Dla mnie wiało nudą.


;)

"Deadpool: Najlepszy komiks świata" #3: "Deadpool kontra Sabretooth"
Już kilka razy ten tom gościł na forum.

5. "Punisher MAX" #4:



Cytat:
Tak, w tym albumie zdecydowanie dominują kobiety różnego rodzaju. Zdradzone, wykorzystane, porzucone, zgwałcone, owdowiałe. Jedne pragną śmierci Franka inne jego wsparcia, ale wszystkie mają wspólną cechę. Są silne i zdeterminowane, aby osiągnąć swój cel. Frank w tym wszystkim czuje się jakby ponownie przeżywał utratę swej rodziny.

Cytat:
Album domyka poruszane tutaj sprawy, ale pozostawił we mnie,jako czytelniku, wielki smutek w sercu. Bowiem w tej opowieści nie ma nadziei na lepsze jutro. Nie ma osób niewinnych, nietkniętych skażeniem przemocy. Są tylko ofiary.


"Punisher MAX" #4

Dwa zaległe omówienia:

- Piotra Pocztarka:

Cytat:
Garth Ennis nadal świetnie się sprawdza jako scenarzysta Punishera. Pod płaszczykiem prostackiej historii kryje się magnetyczny, przyciągający, plugawy świat, w którym postacie drugoplanowe są równie wyraziste, jak te z pierwszego planu. Punisher Max nie jest może tak obrazoburczy jak Kaznodzieja, ale jednak w Marvelu trudno o tak przesadnie brutalny klimat, z jakim mamy do czynienia w tym tomie.


"Punisher MAX" #4

- Łukasza Muniowskiego:

Cytat:
Nie ma co się oszukiwać, świat Punishera zawsze był typowo męski. Zemsta, przemoc i emocjonalny dystans to cechy prawdziwych facetów. A ponieważ zarówno Castle, jak i jego przeciwnicy (gangsterzy i mundurowi) za takich uchodzą, próżno szukać tu miejsca dla kobiet w rolach innych niż przypisane im przez patriarchat: matek i nałożnic. Oczywiście, jak to u Ennisa, obydwie kategorie są przerysowane i akurat tutaj wzbogacone o typowo męski pierwiastek.


"Punisher MAX" #4
A tu dotychczasowe.

6. "Punisher Max" #5:



Cytat:
Owszem, w tym świecie są superbohaterowie mityczni bogowie i tak dalej. Ale Frank Castel wydaje się być wzorowany na prawdziwych ofiarach wojny. Nie jakiejś konkretnej, a wojny polityków USA z resztą świata. Wojny o wpływy, pieniądze, ropę, złoto i władzę nad ludzkim życiem. Wojnę, w której słowa "demokracja" albo "terroryzm" są politycznymi i medialnymi sloganami, usprawiedliwiającymi rzeź tysięcy ludzi. A Frank Castle, Punisher, powiedział głośno: DOŚĆ!!!


"Punisher MAX" #5

Znowu uzupełniam - tym razem o wypowiedzi:

Przemysława Mazura:

Cytat:
Garth Ennis nie jest twórcą idealnym i nie raz (a nawet nie trzy) zdarzały mu się tzw. wypadki przy pracy. Współtworząc serie "Punisher MAX", dał on jednak popis swego kunsztu, obdarowując tym samym fanów "Człowieka-Armaty" być może najbardziej udaną odsłoną krwawej sagi o zmaganiach Franka Castle’a ze zorganizowaną przestępczością. Mariaż skrajnej brutalizacji z trafnie dozowanym czarnym humorem okazał się "mieszanką wybuchową", która ma sporą szansę jeszcze długo "ryć mózgi" koneserów tego typu produkcji.


"Punisher MAX" #5

Piotra Pocztarka:

Cytat:
Pierwsza połowa Punisher Max tom 5 to przede wszystkim przemoc – przerysowana, groteskowa, niczym nie skrępowana i w dużej mierze przerażająca. Jej przejawem jest rozpisane na pięć zeszytów starcie z powracającym Barrakudą, jednym z najgroźniejszych nemesis Punishera.

Cytat:
Druga część tomu to świetnie skonstruowana opowieść Valley Forge, Valley Forge – chyba najlepiej przemyślany koncepcyjnie i najdojrzalszy epizod z Punisherem, jaki udało się napisać Ennisowi.


"Punisher MAX" #5

Małgorzaty Chudziak:

Cytat:
Trudno jednoznacznie polecić lub odradzić lekturę piątego tomu będącego zakończeniem runu Ennisa. Jego pierwsza część bardzo mnie zmęczyła. Karykaturalne rysunki też nie pomagały w przebrnięciu przez tę jatkę. W niektórych scenach główny bohater ma grubsze przedramię niż ramię. Druga historia prezentowała się o niebo lepiej. Rozgrywka pomiędzy Punisherem a przeszkolonym oddziałem trzyma w napięciu do samego końca. Obie strony chcą uniknąć zabijania, a to nie ułatwia zamknięcia sprawy. Rozgrywki wewnątrz armii, rozterki moralne i brak prostych rozwiązań. Dodatkowo wszystko to nawiązywało do poprzednich albumów i misji, w której udział brał Frank w Rosji. Zamknięcie wątków pozostawia satysfakcję.


"Punisher MAX" #5

Mateusza Czerwińskiego:

Cytat:
Historia orbituje wokół zemsty jednego z bardziej charakterystycznych wrogów Castle'a na Punisherze. Przy okazji burzy również stereotyp strzelaniny pokrytej kirem bezcelowości na rzecz dobrze spiętej fabuły. Ta odgrywa również pierwsze skrzypce w drugim opowiadaniu, podejmującym temat działań wojennych w Wietnamie, godności, oddania się służbie, wolności za ojczyznę. I choć wzorem innych historii nie brak w niej latających w powietrzu członków i wiader krwi wylewanych co rozdział, stanowi – również poprzez zapisane transmisje rozmów z pola bitwy -; soczysty kąsek dla dorosłego odbiorcy komiksu.


"Punisher MAX" #5
A pod tym linkiem to co Wam proponowałem do tej pory.

7. "Murena" #9: "Ciernie":



Cytat:
Uwielbiam serię "Murena" gdyż pokazuje z goła inny punkt widzenia na czasy Nerona.

Cytat:
Motywem przewodnim, co zresztą zdradza już sama okładka, jest znalezienie kozła ofiarnego dla ludu, domagającego się winnego podpalenia Rzymu. Krąży wiele plotek pośród gawiedzi, co tylko ją podburza.

Cytat:
Jednocześnie są ukazane rozterki Nerona, który nie ma zamiaru lekką ręką oskarżać kogokolwiek. Ma dość zgnilizny trawiącą jego dwór i zdaje się żałować, że w pożarze miasta nie zginęła polityczna śmietanka.


"Murena" #9: "Ciernie"

Tutaj też jest jedna zaległość - u Balinta 'balinta' Lengyela:

Cytat:
Dufaux w przypisach puszcza oczko do miłośników Henryka Sienkiewicza, dając do zrozumienia, że nie obca mu jest znajomość Quo Vadis. Jednak w przeciwieństwie do naszego rodaka, nie daje poszaleć wyobraźni i nie demonizuje przesadnie Nerona.

Cytat:
Absolutnie genialny scenariusz Dufaux, pełen pietyzmu oraz wrażliwy na detale i fakty historyczne, w połączeniu z maestrią Delaby'ego zaowocowały świetnym komiksem, który dla wielu innych twórców powinien być wzorem jeśli chodzi o interpretację zachowanego materiału źródłowego, wątek przygodowy i ogólną estetykę.


"Murena" #9: "Ciernie"
A tu ubiegłoroczny artykuł.

Hop siup! :P
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-30, 05:20   

Ciekawe czy niedziele będzie spokojniejsza - na razie jeden tekst ;) :

"Batman Detective Comics" #5: "Życie w samotności":



Cytat:
To co mnie najbardziej zaskoczyło, to osoba stojąca za "porwaniem" Red Robina. Kompletnie się tego nie spodziewałem, choć żałuję, że ta postać miała w tym albumie tak mało do powiedzenia.

Cytat:
Dowiadujemy się też jeszcze o innej, tajemniczej osobie, którą na razie wspomniano jako "on". Kim jest, jakie ma plany, tego nie sposób się domyślić.

Cytat:
Na uwagę zasługuje też poboczna opowieść z udziałem Spoiler oraz Anarky, mocno rozwiewająca pewne niedopowiedzenia.


"Batman Detective Comics" #5: "Życie w samotności"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-30, 09:28   

A gdzie tam - już mamy drugi! :-D

"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków":



Cytat:
Komiks ma charakter głównie edukacyjny, jak zresztą całą seria.

Cytat:
Ryjówki zmniejszające swój rozmiar na zimę, nazywane zjawiskiem Dehnela do dziś nie do końca zbadanym, żywot drapieżników, różne sposoby hibernacji zwierząt na okres zimy, gromadzenie przez nie zapasów, czy jak polują drapieżniki. To wszystko rewelacyjnie łączy się z głównym nurtem opowieści, ale jednocześnie jest dla dzieci kopalnią wiedzy. Wszelkie zjawiska oraz terminy autor opisał na końcu komiksu w obszernym, ciekawie skonstruowanej notce naukowej. Nie jest to nudny, szkolny wykład, a treściwe opisanie zagadnień, ubogacone rysunkami i odwołujące się do scen z komiksu. Naprawdę rewelacja.

Nie zabrakło też wątku z dbaniem o środowisko i ludźmi, którzy potrafią nie mieć serca.


"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków"

Okazuje się, że wcześniej nic na temat tej historii nie publikowałem - no to nadrabiam - pisali:

- Julita Pasikowska:

Cytat:
Obok akcji ze zwierzętami, mamy równolegle prowadzony wątek o ludziach. W nim poruszane są dwie bardzo istotne kwestie. Pierwszą jest palenie śmieci w domowych piecach, a drugą porzucanie zwierząt w lesie. Szczególnie ten drugi temat w czasie wakacji jest bardzo popularny. Wiele osób wyjeżdżając na urlop, woli pozbyć się problemu, niż wziąć pełną odpowiedzialną za posiadanego przez siebie psa lub kota.
Autor wielokrotnie podkreśla, że takie zachowanie nie dość, że jest bardzo niewłaściwe pod względem moralnym, to dodatkowo jest surowo karane w naszym kraju.


"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków"

- Jakub Jankowski:

Cytat:
Tym razem mniej jest legend i bajania Sorka i Fiodora, co łagodziły wymiar realnych problemów w poprzednich tomach, a więcej prawdziwej leśnej krzątaniny, która umilknie pod białą kołderką. No, a może przynajmniej przycichnie na czas jakiś.

Cytat:
Autor zmienił troszeczkę schemat opowieści: tym razem wyzwaniem jest pora roku, zima, jej nieuniknione nadejście z nieodwołalnymi konsekwencjami dla żywych stworzeń.


"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków"

- Marta "Audrey" Nowak:

Cytat:
Najważniejszym elementem każdego komiksu są ciekawi, zapadający w pamięć bohaterowie, bo czy DC odniosłoby sukces, gdyby Batman, Joker albo Superman niczym szczególnym się nie wyróżniali? Tomasz Samojlik doskonale zdaje sobie sprawę z tej reguły, dlatego jego opowieść jest pełna ciekawych, silnych osobowości, chociaż żadna z nich nie ma nadprzyrodzonych mocy. Ciekawe jest również to, że autor zadał sobie wiele trudu przy doborze imion postaci, aby oddawały one charakter bohaterów.


"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków"

- Jarosław Drożdżewski:

Cytat:
Czwarty tom serii składa się w dużej mierze z tych elementów, które u Samojlika już widywaliśmy. Jest tu więc mnóstwo przygód, jest sporo niebezpieczeństw i trudności, przed którymi staną bohaterowie, są bardzo przyjemne i dające się lubić postaci, jak również ciekawe szwarccharaktery. Nie brakuje poza tym sporej dawki podanej w niezwykle przystępny sposób edukacji. Jest więc wszystko to, za co autora polubiło spore grono odbiorców komiksów w Polsce oraz... ich potomków. Czy jeśli więc większość elementów już wcześniej przewijała się w jego twórczości, należy napisać, że komiks już nie zaskakuje i, że wszystko już widzieliśmy? Absolutnie nie, gdyż w mojej opinii autor dysponuje naprawdę dużym talentem do opowiadania utrzymanych w podobnym tonie i nastroju, aczkolwiek bardzo różnorodnych historii.


"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków"

- Magda Kwiatkowska-Gadzińska:

Cytat:
Komiks Samojlika czyta się jednym tchem. Opowieść jest interesująca, historia rozwija się szybko, nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji. Jedne wydarzenia śmieszą i bawią, inne mrożą krew w żyłach. Zwierzęcych bohaterów nie da się nie lubić. I choć niektórzy z nich to zdecydowanie czarne charaktery, to i tak budzą one sympatię czytelników. W opowieści o Dobrzyku i jego przyjaciołach nie zabrakło również fragmentów edukacyjnych. Autor wplótł je w treść komiksu, a na końcu umieścił sporo interesujących przypisów.


"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków"

- Anna Tamto:

Cytat:
Treści przygód nie zdradzę, bo czyta się z zapartym tchem, przekręcając kartka za kartkę... ale napisze wam jedno:
To jest super sprawa, tak zgrabnie i fascynująco przemycić tyle ważnych informacji dotyczących przyrody ! I to jeszcze w komiksie!
Bo czy wiecie, że dzisiejsi bohaterowie to najstarsze żyjące ssaki- niemal nie zmieniły się od 45 milionów lat. Ich najmniejszym przedstawicielem jest ryjówka malutka- główny bohater komiksu.

Cytat:
A wiecie, że ryjówki mają czerwone końcówki zębów... widać to wyraźnie w komiksie :) ... aa czy wiecie dlaczego ? Ja też nie wiedziałam, ale po przeczytaniu..., niby tylko komiksu, jestem o niebo przyrodniczo mądrzejsza :) No i pokochałam ryjówki :lol: .


"Ryjówka przeznaczenia" #4: "Zguba zębiełków"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-01, 07:14   

A w dniu dzisiejszym na razie to: "Sherlock Holmes Society" #1: "Sprawa w Keelodge":



Cytat:
Tym razem przedstawiona historia jest mniej dramatyczna i opiera się na utartych schematach.

Cytat:
Ciekawie natomiast pomyślano samą ekipę, która nie składa się z klasycznej bandy ćwierćmózgów, szkalujących dobre imię oddziałów specjalnych. Sherlock sam ich wybrał, więc są bardziej bystrzy, choć nadal nieco narwani.

Cytat:
Nowa przygoda pióra Cordurie przypadła mi do gustu. Jest to dobre kontynuowanie serii o Holmesie, który zadarł z siłami nadprzyrodzonymi. Co prawda przywykłem do większej dawki akcji i trochę bardziej zawiłych relacji pomiędzy postaciami, ale i tak całość czytało mi się przyjemnie.


"Sherlock Holmes Society" #1: "Sprawa w Keelodge"

Dzięki kolego :-D

Artykuł od "Paradoksu" i wcześniejsza zajawka od Artura
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-03, 09:59   

Zaś dzisiaj cała masa! - Dziękujemy :-D :

1. "Wrobiona w magię" #3:



Cytat:
Porwana, zbyt chaotyczna narracja, wplatanie masy zbędnych postaci oraz rozwlekanie pewnych wątków, skutecznie utrudniały mi lekturę. poza tym liczyłem na więcej scen z samą czarodziejką Clan i śmiesznymi wpadkami odnośnie jej stroju oraz figury, a tymczasem dostałem nudną przepychankę pomiędzy postaciami trzecioplanowymi.

Cytat:
Podsumowując trzeci tom - czytało mi się go topornie. Czasem rozbawił, czasem było nawet na czym zawiesić oko, ale w ogólnym rozrachunku odpadłem. Kończę zatem moją przygodę z tą serią, bowiem nic mnie już tutaj nie trzyma.


"Wrobiona w magię" #3
Artykuł od Michała Lipki

2. "Okienko":



Cytat:
Dziewczynka ma 5 lat, jej tatuś pracuje za granicą i stale nie ma go w domu. Matka też pracuje, babcia pomaga w opiece nad dziećmi, a starszy brat to przemądrzały dupek, który nie wierzy w magię płynącą z wyobraźni. Dziewczynce pozostaje zatem książka, gdzie jest magiczne okienko do innej krainy. Miejsca prowadzącego do taty i dającego nadzieję na sprowadzenie go z powrotem do domu, gdzie już zostanie na zawsze. Jestem pewien, że wiele dzieci posiada takie marzenia oraz dostateczna siłę własnej wyobraźni. No chyba, że zabiła je telefonowa cyfryzacja, która bardzo skutecznie niszczy wyobraźnię.

Cytat:
Chyba nie muszę nikomu bardziej opisywać tej książki, bo to co przytoczyłem do tej pory w pełni pokazuje o czym jest i jaki jest jej cel. Tak, książki to magia, a magia to wyobraźnia otwierająca okno do świata, gdzie marzenia mogą się spełnić. Nie ot tak, bo na każde marzenie, nawet baśniowe, trzeba zapracować.


"Okienko"
Pierwsza informacja

3. "Kawiarnia: Mój pierwszy biznes":



Cytat:
W tym unikalnym zeszycie ćwiczeń, znajdziemy przedstawione krok po kroku, w sposób łopatologiczny, jak założyć swój pierwszy biznes. Tutaj wybrano kawiarnię, bowiem nie jest to kolejna działalność jednoosobowa, gdzie ktoś jest swoim własnym szefem, menadżerem, pracownikiem i tak dalej. Książka posiada treściwe wprowadzenie, zapoznanie z podstawowymi terminami, które są również w zwięzły, ale przy tym zrozumiały sposób, opisane. Każdy etap, począwszy od pozyskania własnego kapitału, zawiera też element, który czytelnik musi uzupełnić samodzielnie. Tutaj ujawnia się sprawdziła siła tego tytułu, bowiem wszędzie czytelnik ma za zadanie uzasadnić swoje decyzje.

Jest to coś czego od dawna brakuje w szkole. Samodzielnego uzasadnienia, którego nikt nam nie pomoże napisać. Nie ma zatem pójścia na skróty z tabelą odpowiedzi lub wyborem A,B lub C. To my i tylko my jesteśmy odpowiedzialni za swoje decyzje i właśnie tego uczy nas ta książka.


"Kawiarnia: Mój pierwszy biznes"
Pierwsza informacja

4. "Książki Piotra Wawrzeniuka":



Cytat:
Jest to nieco specyficzna, zapewne niektórzy powiedzą nader feministyczna, praca, gdzie dzieci opisują kim są z zawodu ich mamusie. Całość powstała przy współpracy z prof. Mirosławem Bańko, który był konsultantem językowym. Mamy tutaj bowiem przełożenie wielu zawodów, zazwyczaj wykonywanych przez mężczyzn, na formę żeńską.

Cytat:
Tak, jego prace są naprawdę bardzo solidnie napisane, wykonane w formie krótkich tekstów na kształt wierszyka. Wybaczcie mi brak znajomości fachowej terminologii, ale polonistyka na tym pułapie nigdy nie była moją mocną stroną. Tak czy inaczej mamy tutaj masę umiejętnych nawiązań do głównego tematu, czyli jaki zawód wykonuje moja mama.


"Książki Piotra Wawrzeniuka"

5. "Pola mówi" #2:



Cytat:
Zapewne u większości rodziców największym zainteresowaniem będzie cieszyć się odcinek poświęcony zastąpieniu słodyczy przez warzywa. Nie ma tam oczywiście nic odkrywczego, ale całość jest bardzo sprytnie poprowadzona.

Cytat:
Druga książeczka jest raczej taką klasyczną opowiastką, o różnych rzeczach, które mają kropki. Arbuzy, truskawki, Dalmatyńczyk i tak dalej. Pola też bawi się w malowanie kropek, co oczywiście jest brudną robotą. Jej ukochana szmaciana lalka Zosia, tez jest ubrana w sukienkę w kropki, tak samo jak piżamka Poli. Zatem ta książeczka to raczej taka nauka czytania niż jakiś konkretny przekaz, niemniej też dobrze napisana.


"Pola mówi" #2
A tutaj o dwóch pierwszych książeczkach.

6. "Życie i czasy Sknerusa McKwacza":



Cytat:
Było wesoło. Niemniej album zawiera też przygody rozwijające losy Skenrusa z czasów gdy szukał złota w Kanadzie i poznał swoją wielką, niestety niespełnioną miłość. W tym wypadku obaj kochankowie zawinili przez swój upór oraz wybuchowy charakter. Czytelnik nie znajdzie zatem klasycznego happy endu, a dość życiowe zakończenie. Wszak życie Sknerusa McKwacza nie należało do lekkich, a stary sknera, mimo ogromu pracy włożonej w zdobycie swego bogactwa, ma sporo na sumieniu.


"Życie i czasy Sknerusa McKwacza"
Ubiegłoroczne artykuły

7. "Kaczogród" #3: "Kaczogród. Carl Barks" #3: "Siedem miast Ciboli i inne historie z lat 1954-1955":



Cytat:
Owszem, pierwsze dwa tomy wzbudziły we mnie wiele sentymentalnych wspomnień. BA! Odszukałem nawet na sieci starą grę karciana Zbuduj Swój Kaczogród i zamierzam ją sobie wydrukować, niemniej podczas lektury dziś prezentowanego tomu, cała ta euforia oraz sentyment okazały się krótkim uniesieniem.

Cytat:
Zamiast zwyczajowej recenzji, dziś podumam w tym materiale nad przyczyną tego stanu rzeczy.


"Kaczogród. Carl Barks" #3: "Siedem miast Ciboli
Słów co nieco w artykule zbiorczym
Poprzednie omówienia

8. "Garfield: Tłusty koci trójpak" #4:



Cytat:
Moim zdaniem przygody Garfielda najlepiej czyta się na wyrywki. Inaczej po prostu może nas przytłoczyć powtarzanie się w kółko jednego gagu albo zdarzenia. Są oczywiście dłuższe historyjki, na które składa się np. 6-9 pasków. co w takich zbiorczych albumach jest dość często spotykane, ale i tak wyrwanie sobie do lektury jednego paska, niczym z przysłowiowej gazety, niczemu nie zaszkodzi.




9. "Podniebny Harry" #2: "Hollywoodland":



Cytat:
Sceną tego odcinka jest Los Angeles, Miasto Aniołów przeżarte wręcz korupcją, narkotykami i brudnymi pieniędzmi. Jak widać po okładce główny element scenografii Hollywood, choć to tak naprawdę tylko zasłona dymna dla tego, co naprawdę wyczynia się za kulisami. Tam mamy czystą politykę, sekrety, tajne służby i spiski. Przy czym całość wypada naprawdę wiarygodnie, bowiem odnosi się na wielu poziomach do prawdziwych wydarzeń z tamtego okresu. Kraj nadal był pogrążony w głębokim kryzysie. Setki tysięcy bezrobotnych, bankrutujące firmy, prohibicja, a na samym szczycie polityczne rozgrywki. Dzięki temu fabuła zebrała u mnie ogromnego plusa, bowiem uwielbiam tego typu kombinacje realiów historycznych z fikcją literacką.


"Podniebny Harry" #2: "Hollywoodland"
Pierwsze trzy wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-11, 09:33   

Od Artura kolejne omówienie - machamy do Niego łapkami w podziękowaniu :-D - "Bajka na końcu świata" #4: "Opowieść gołębia":



Cytat:
Im dłużej siedzę w tej serii, tym bardziej przekonuję się do tego, ze mamy tutaj do czynienia ze snem lub osobą w śpiączce. Ewentualnie zagubionym dzieckiem albo osieroconym, które w wyobraźni przeżywa zwariowaną przygodę, w świecie dotkniętym kataklizmem. Pasowałoby mi zresztą takie podejście do tematu i być może, choć na razie to tylko wróżenie z fusów, autor faktycznie tak zakończy swą opowieść. Naprawdę by mnie to ucieszyło, choć nie będę narzekał jeśli całość okaże się faktycznym postapo, bowiem świat wykreowany przez Marcina Podolca jest zwyczajnie ciekawy.


"Bajka na końcu świata" #4: "Opowieść gołębia"
Ten tom gości u nas po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-17, 14:48   

Artur tak pisze o "Listopadzie" - dzięki Arturze :) :



Cytat:
Chrzanić konsekwencje, chrzanić prawdę, chrzanić otwartość. Tak, na tym polu ten komiks ukazuje w sposób bardzo brutalny ułomność naszego społeczeństwa. Wycofani, zamknięci w sobie i tylko będący tam gdzie "jest to modne". A w razie kłopotów, zawsze jest masa wymówek, aby zwalić na nie winę, zamiast ruszyć tyłek i wziąć sprawy w swoje ręce. Tak, coś o tym wiem.

Cytat:
Dlatego, w mojej ocenie "Listopad" to bardzo przeciętny komiks. Nie mówi nic odkrywczego i robi to w sposób, który kompletnie mi nie podszedł. Owszem, zwraca uwagę na poważne problemy trapiące nasze społeczeństwo, ale robi to w taki sposób, że niezbyt daje do myślenia.


"Listopad"
Artykuł od "Mamonia"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-18, 03:11   

Skoro mamy czwartą w czwartek to na pewno jest materiał od Artura - dziękujemy :-D

"Morze Aralskie":



Cytat:
Całość składa się z pięciu opowieści, kompletnie z sobą nie powiązanych i prezentujących odmienne style w obrębie rysunku. Tutaj chylę głowę przed Gomesem, bo pokazał naprawdę ciekawe style i z początku ciężko mi było uwierzyć, że wyszły spod ręki tej samej osoby.

Cytat:
Najmocniejszą dla mnie opowieścią, od strony scenariusza, było "Otwarcie kanału panamskiego". Jest to najkrótsza opowieść w całym zestawieniu, ale bardzo mocno pokazuje, jak łatwo manipulować młodą i nadal naiwną osobą. Ta zaś może długo żywić nadzieję, która okazuje się złudna. To naprawdę smutna opowieść, gdzie już pierwsza strona jest pełna goryczy.


"Morze Aralskie"
Już kilka razy proponowałem Wam ten tytuł
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-18, 06:54   

Minął tydzień - zatem... następny tekst od Artura - bardzo się cieszymy :-D :

"Kłamstwo i jak to robimy":



Cytat:
Nic odkrywczego, ale całość czytało mi się dość przyjemnie. Z drugiej jednak strony nie dowiedziałem się tutaj niczego, z czym nie obcowałbym na co dzień. Wielokrotnie spotykałem się z zakłopotaniem ze strony rozmówców, gdy byłem otwarty oraz szczery w jakimś temacie. Nie chodziło o to, że ktoś nie miał własnego zdania, ale krępował się je wypowiedzieć na głos, tak jakby było to tematem tabu. Wtedy zaczynało się lawirowanie pośród półsłówek, kłamstewek i ostatecznie rozmowa się nie kleiła. Choć czasem alkohol pomagał rozwiązać u drugiej osoby język, dodając jej przy tym animuszu. Chyba każdy kto był choć raz na takiej posiadówce wie jak to jest.


"Kłamstwo i jak to robimy"
Zapraszam do porównania
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-23, 10:49   

Po raz drugi na forum "Sherlock Holmes Society" #2: "Czarne są ich dusze" - czyli brawo Arturze :-D :



Cytat:
Historia nie jest tutaj zbytnio skomplikowana.

Cytat:
W tym albumie poznajemy częściowe rozwiązanie zagadki całej plagi.

Cytat:
Równie interesująco prezentuje się sam finał tego tomu, bowiem dość mocno mnie zaskoczył.

Cytat:
To po prostu bardzo dobra mieszanina różnych znanych postaci, sensownie napisana historia i ciekawa seria przygodowa.


"Sherlock Holmes Society" #2: "Czarne są ich dusze"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-25, 10:42   

A dzisiaj od Artura taki oto tekst, za który oczywiście dziękujemy :-D :

"Czwórka z Baker Street" #2: "Sprawa Rabukina":



Cytat:
Drugi tom "Czwórki z Baker Street", czyli młodych pomocników Sherlocka Holmesa to nadal bardzo udana lektura. Nowy zeszyt, nowa sprawa i jest oczywiście sporo nawiązań do literackiego oryginału.

Cytat:
Kolejnym plusem jest dynamizm całej opowieści, która jednocześnie "omija" niepotrzebne powtórzenia, gdy postacie po raz kolejny wyjawiają komuś swoje czyny. Czytelnik doskonale wie co się stało, więc nie ma ochoty o tym czytać po raz kolejny, zatem takie zabiegi są bardzo pożądane.


"Czwórka z Baker Street" #2: "Sprawa Rabukina"
Omówienia pierwszej części
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-27, 03:57   

Drugi tekst o zatytułowanej "Smerfy i Księga Odpowiedzi" 26 części "Przygód Smerfów" - ten jest oczywiście od Artura, któremu z uśmiechem dziękujemy :-D :



Cytat:
Tak, "Smerfy i Księga Odpowiedzi" to bardzo dobra przestroga dla każdego, kto myśli że odpowiedź na każde pytanie powinna być na wyciągnięcie ręki. Ileż to razy spotkaliśmy się z sytuacją, że najpierw działaliśmy, a potem myśleliśmy, a czasem i nawet o drugim punkcie zapominaliśmy. Potem natomiast przychodził czas na lament, bo nie patrzyliśmy na nasze czyny w perspektywie długofalowej.

Cytat:
Polecam ten album absolutnie wszystkim. Nie tylko fanom niebieskich skrzatów, którzy tym razem mogą poznać odpowiedź na pytanie "Skąd się wzięła nazwa Smerf?", ale także, a może szczególnie, osobom żyjącym w ciągłym pośpiechu. Goniącym za własnym ogonem i zadającym masę pytań oraz szukającym łatwego rozwiązania.


"Przygody Smerfów" #26: "Smerfy i księga odpowiedzi"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 14