Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wielkie Archiwum Komiksu
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-30, 17:10   

"Homo homini lupus" - jeszcze raz dzisiaj "Mamoń" - ale fajnie :-D - o zatytułowanej "Wieża Bab-El-Oued" siódmej części "Kota Rabina":



Cytat:
"Wieża Bab-El-Oued” jest swoistą wariacją na temat biblijnej wieży Babel. Wprawdzie nie mamy tu do czynienia z pomieszaniem języków, ale ze zwaśnionymi społecznościami, które – choć wierzą z jednego Boga – nie mogą dojść do porozumienia. Np. by wspólnie korzystać z domu modlitwy. A powód do dysputy jest banalny.

Cytat:
Joann Sfar w najnowszym tomie serii "Kot rabina" zwraca uwagę na kilka problemów naszego świata.

Cytat:
Tym samym komiks narysowany lekką, humorystyczną kreską staje się czymś więcej niż tylko rozrywką. Staje się społeczno-filozoficzną przypowieścią.


"Kot Rabina" #7: "Wieża Bab-El-Oued"

Ciut wcześniejszy artykuł Jakuba Wołosowskiego:

Cytat:
Oczywiście przygody kota to nie wszystko. W "Wieża Bab-El-Oued" dostajemy porządną fabułę podszytą etycznymi rozważaniami, a także nieco akcji. W Algierze żydzi i muzułmanie żyją w całkiem niezłej zgodzie obok siebie. Zgadzają się co do tego, że się nie zgadzają.

Cytat:
Sfar w sposób bardzo delikatny i wyważony, ale jednak zarazem celny… piękny bym wręcz rzekł, pokazał obłudę i hipokryzję pewnych zachowań. Coś, co jest uniwersalne i zdarza się w każdej religii, gdy jej wyznawcy zapominają o tym, co najważniejsze. Chrześcijanom też się za to później obrywa. W równie spektakularny sposób.


"Kot Rabina" #7: "Wieża Bab-El-Oued"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-04, 07:13   

"Mamoń" jako pierwszy zabrał głos w sprawie drugiego wydania księgi pierwszej tytułu "Wielki Martwy" :) :



Cytat:
Tak, "Wielki martwy" początkowo jest poniekąd jak połączenie "Składu głównego" z serią o pięknej Pelissie. Ale w drugiej odsłonie - w pierwszym polskim tomie znajdujemy dwa albumy z wydania oryginalnego - mamy już do czynienia z pewnego rodzaju opowieścią sensacyjną z domieszką mistycyzmu i magii. Domieszką, z której wyjdzie zapewne coś wielkiego i wcale nie martwego... Ale o tym w kolejnych odsłonach.


"Wielki Martwy"
Informacje, opis i przykładowe grafiki (to dotyczy pierwszego wydania)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-05, 03:17   

Dzisiaj rzecz jasna też "Mamoń" - bardzo się cieszymy :-D , który tym razem podrzucił swój tekst o zatytułowanym "Binio Bill ...i skarb Pajutów" czwartym tomie przygód "Binio Billa":



Cytat:
Komiks od razu powstał jako pełnometrażówka. Rozpisany na 48 plansz album Wróblewski zakomponował tak, by nie upychać poszczególnych scen i wątków na planszach, ale pozwolił sobie na odrobinę luzu. Tym właśnie "Binio Bill i skarb Pajutów" różni się od poprzednich odcinków serii – jak "Rio Klawo", "Contra trojaczki Benneta" czy "100 karabinów". Tamte miały różne długości. Tu już mamy album zaplanowany od początku do końca.


"Binio Bill" #4: "...i skarb Pajutów"
Szczegółowa informacje oraz opis
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-16, 06:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-08, 21:44   

Od "Mamonia" dzisiejszej nocy o "Bonneville" - dziękujemy z uśmiechem :-D :



Cytat:
To dyptyk – nad Wisłą opublikowany w jednym tomie - który przybliża zarówno dzieje, jak i bohaterów toru, gdzie niejeden śmiałek spróbował pobić rekord prędkości.

Cytat:
Komiks ma formę narracyjnego ciągu. O tytułowym Bonneville opowiada młoda dziewczyna – zwana "Krewetką" - która przez lata obserwuje poczynania śmiałków. Po kolei przybliża tych, którzy rekordy bili ale też w trakcie ich bicia zginęli.

Cytat:
Komiks, jaki stworzył Marvano staje się swoistym hołdem, jaki składa on kierowcom. Hołdem wspaniale zilustrowanym (choć to u Marvano to akurat standard), ciekawie napisanym i opowiedzianym.


"Bonneville"
Pierwsze dwa materiały

A poniżej jeszcze recenzja "Janka":

Cytat:
Z Bonneville jest właściwie tylko jeden problem. Choć sumie może nie tyle problem, co błędne podejście do tego albumu. W moim odczuciu to nie jest zwykły komiks. Owszem są dymki, jest rysunek, jest twórca komiksowy, jest wszystko co na pierwszy rzut oka definiuje ten rodzaj historii.
Ale fabularnie to raczej encyklopedia bicia rekordu prędkości.

Cytat:
Oglądamy historię tego wszystkiego, czego areną przez lata był tor na słonym jeziorze Bonneville. Jednak zdecydowanie bardziej ten album skupia się na faktach niż na fabule.


"Bonneville"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-08, 22:56   

Jak się okazało to nie wszystko - teraz poczytamy o "Olimpii de Gouges" :-D :



Cytat:
Tytuł mówi wszystko. To komiks poświęcony XVIII-wiecznej, francuskiej myślicielce, która szerzej znana była właśnie pod przybranym nazwiskiem.

Cytat:
W komiksie pokazana jest jako kobieta bezkompromisowa, dla której prawa słabszego są na pierwszym planie. Dlatego opowiada się zarówno po stronie kobiet, które traktowane były jako gorsza część społeczeństwa, ale też niewolników i czarnoskórych.

Cytat:
Dzieje Olimpii de Goudes w komiksie przedstawione są na zasadzie wybranych epizodów z jej życia. Tych najważniejszych. Okazało się, że jest ich tyle, że zajęły aż – bagatela (!) – czterysta plansz. Do tego dochodzi jeszcze kalendarium jej życia oraz biogramy postaci pojawiających się na stronach komiksu.


"Olimpia de Gouges"
Pierwsze dwa omówienia + informacja o bohaterce tytułu
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-30, 16:28   

"Mamoń" w nocy podesłał - bardzo się cieszymy :-D - swój artykuł o "Vademecum złego ojca" #1:



Cytat:
To nie zapis kolejnej podróży, ale zbiorek zabawnych scenek, jakie powstają za sprawą dzieciaków rysownika – Louisa i Alice. To one prowokują kolejne zabawne sytuacje, będące zalążkiem kilku- i kilkunastoplanszowych historyjek.

Cytat:
W "Vademecum złego ojca" autor nie zmienia swego wizerunku. Na planszach dalej pojawia się ten sam mały ludzik. I w sumie momentami czuje się przytłoczony przez dzieciaki tak, jak bywał przytłoczony np. w "Pjongjangu" - vide tutaj i tutaj przez reżim północnokoreański. Oczywiście teraz "docinają" mu kilkuletni zaledwie Louis i Alice. Problemy są więc zgoła inne.


"Vademecum złego ojca" #1
To trzecie omówienie tej pozycji.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-02, 11:53   

Dariusz Cybuluski tak pisze o "Falach":



Cytat:
Ten album narysowany realistyczną prostą, jednowymiarową, czytelną kreską, jest opowieścią w stu procentach opartą na faktach. Stworzył go AJ Dungo - mieszkający w Los Angeles, artysta wszechstronny, bardzo utalentowany i mający korzenie polinezyjskie.

Cytat:
Czytasz niniejszy album i wydaje Ci się, iż będzie to opowieść, o fascynacji surfingiem, ze szczegółowym poznaniem historii tego sportu i stylu życia, gdy tymczasem z każdą kolejną stroną poznajesz tajemnice życia z osobą śmiertelnie chorą, bycia, odejścia i (nie) całkowitej akceptacji.


"Fale"

Pod tym artykułem znajduje się wcześniejszy opublikowany przeze mnie 18 lipca.

A tutaj jeszcze tekst Rafała Kołsuta:

Cytat:
Dungo skupia się w części historycznej na ostatnich 150 latach wyzysku Hawajów przez białego człowieka. Ze smutkiem relacjonuje przekształcenie unikalnej wyspiarskiej kultury w kiczowatą turystyczną maszynkę do robienia pieniędzy. W tych warunkach tradycyjny sposób spędzania wolnego czasu na desce stał się dla upokorzonych miejscowych szansą na zachowanie kulturowej łączności z przodkami. Dwudziestowieczny wzrost popularności surfingu poznajemy natomiast dzięki śledzeniu biografii dwóch ojców nowoczesnego oblicza tej dyscypliny: Duke’a Kahanamoku i Toma Blake’a. Autor używa ich osobistych losów jako soczewki, w której skupia się sens i cel ludzkiego doświadczenia. Poszukiwanie sposobu na przeżycie swoich dni w pełni, znajdowanie w sobie odwagi do podejmowania nowej drogi. Stawanie się legendą i godzenie z upadkiem.


"Fale"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-03, 09:26   

A "Mamoń" właśnie podesłał - jasne, że się cieszymy :-D - swoje uwagi po lekturze "Aldebarana":



Cytat:
Trzeba przyznać, że twórca serii Luis Eduardo de Oliveira znany w komiksowym światku pod pseudonimem Leo wykreował bardzo spójny świat. Większość planety po rozrzucane na nielicznych lądach – wody to aż 91 proc. powierzchni planety - mieściny. Wyjątkiem jest stolica, Anatolia, do której zmierzają nasi bohaterowie. Tu mieszczą się siedziby władz Aldebarana. Tu toczy się wielkomiejskie życie, zapadają najważniejsze decyzje: o cenzurze prasy, inwigilacji mieszkańców przez wszędobylskich agentów. System polityczny Aldebarana przypomina bowiem znane nam ziemskie dyktatury, gdzie wszystko musi być pod kontrolą.


"Aldebaran"
Dotychczasowe materiały bardzo niedawno czyli przedwczoraj.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-13, 04:30   

Na dzień dobry od "Mamonia" "Kajtek i Koko w kosmosie" #4: "Planeta automatów" - podziękowania :-D :



Cytat:
Fabuła? Tradycyjnie – jak to w paskowym okresie Christy – improwizowana. Rysunki? Dokładnie takie, do jakich mistrz zdążył już czytelnika przyzwyczaić. Wydanie? Też dokładnie takie, do jakiego przyzwyczaiło nas wydawnictwo Egmont Polska. Paski tradycyjnie odkurzył Arkadiusz Salamoński. Jemu też zawdzięczamy kolorystykę.


"Kajtek i Koko w kosmosie" #4: "Planeta automatów"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-23, 11:27   

"Mamoń" jako pierwszy omówił zatytułowaną "Podbój wschodu" pierwszą część "Klezmerów" :) :



Cytat:
Sfar portretuje ludzi, którzy przed wojną mogliby żyć naprawdę w miasteczkach, w sztetlach z terenów dzisiejszej Ukrainy czy Białorusi. Ale wkręca ich w opowieść nie do końca wiarygodną.

Cytat:
A postaci, które poznajemy w tomiku "Podbój Wschodu" są zupełnie różne.

Cytat:
Mogą stać się kapelą klezmerską. I nie przeszkadza w tym nawet to, że Hava dopiero uczy się śpiewu, a Yaakov gry na banjo. I właśnie muzyka sprawia, że lądują w domu tajemniczej bogatej kobiety. Kim jest? Cóż mają u niej robić? Odpowiedzi znajdziecie w komiksie.


"Klezmerzy" #1: "Podbój wschodu"
Informacje, opis i przykładowe grafiki

Na facebooku cztery dni później.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-27, 13:30   

Zaś w dniu dzisiejszym od "Mamonia" artykuł dotyczący pozycji "Artur i Złoty Sznur" stanowiącej początek cyklu "Kolekcja mitów profesora Brownstone'a" - uśmiechy dla kolegi :-D :



Z podsumowania:

Cytat:
Choć "Kolekcja mitów profesora Browstone’a" to nie do końca komiks. Joe Tood-Stanton stworzył raczej prostą, bogato ilustrowaną opowieść, gdzie narracja umieszczona jest pod poszczególnymi kadrami. Dymki pojawiają się jedynie na początku (i końcu), gdy stajemy w cztery oczy przed tytułowym profesorem, który dzieli się swoimi opowieściami. Nie do końca prawdziwymi, ale fascynującymi. Szczególnie dla kilkuletniego odbiorcy, do którego kierowana jest ta seria.


"Kolekcja mitów profesora Brownstone'a" #1: "Artur i Złoty Sznur"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe grafiki

Materiał na fb następnego dnia.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-29, 17:29   

"Mamoń" przed chwilą nadesłał za co mu bardzo dziękujemy :-D taki oto materiał o tytule "Mój nowojorski maraton":



Cytat:
Czy tylko komiks o bieganiu może zaciekawić? Może. Pod warunkiem, że jest umiejętnie napisany i podany. Samson jest na tyle sprawnym twórcą, że potrafi dobrze prowadzić czytelnika przez około 180 stron swojej książki. Bez przynudzania, bez niepotrzebnych scen. Przez pierwsze rozdziały wprowadza nas w atmosferę biegu. Później razem z nim pokonujemy kolejne kilometry po nowojorskich ulicach i mostach, czujemy rytm i atmosferę biegu. Wreszcie wychodzimy z Nowego Jorku i wracamy do jego Francji gdzie… Wcale nie porzuca biegania. Choć można byłoby autora o to posądzać.


"Mój nowojorski maraton"

I od razu tekst Pawła Ciołkiewicza:

Cytat:
Daleki jestem od stwierdzenia, że ktoś po lekturze tego komiksu podejmie decyzję o przebiegnięciu maratonu i – co jeszcze ważniejsze – tę decyzję zrealizuje. To tak nie działa. Komiks raczej zainteresuje tych, którzy już biegają, albo planują rozpoczęcie regularnego biegania. Jeszcze bardziej zainteresowani będą amatorzy znajdujący się na etapie planowania udziału w jakimś maratonie. Dobrze jest przecież zobaczyć, jak ktoś, kto ma już to za sobą, opisuje to doświadczenie, a lektura tego komiksu naprawdę pozwala poczuć tę atmosferę. W ogóle myślę, że ten komiks zainteresuje przede wszystkim tych, którzy jakąkolwiek formę wysiłku fizycznego podejmują, choć kibice kanapowi też być może znajdą w tej lekturze coś dla siebie.


"Mój nowojorski maraton"
Recenzja od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-07, 17:04   

"Helena Grossówna. Nigdy nie trać nadziei" - omawia Dariusz Cybulski:



Cytat:
Autorem scenariusza jest Maciej Jasiński - jeden z najznamienitszych scenarzystów w Polsce, a ilustracje są dziełem Jacka Michalskiego - wybitnego rysownika o wyśmienitym kunszcie warsztatowym.

Cytat:
Na podstawie pięknego życiorysu Heleny Grossównej stworzyli dzieło, które zapada w pamięci! Dziełko, które zachwyca na każdym kroku! Nie dość, iż opowiedzieli o wszystkich ważnych wydarzeniach z życia artystki, to jeszcze w pełni nawiązali w narracji, do nie miej kultowych postaci z tego okresu. A mianowicie do Poli Negri, Adolfa Dymszy i Eugeniusza Bodo!


:mrgreen:

"Helena Grossówna. Nigdy nie trać nadziei"
A tutaj rzeczona publikacja + wiadomości o bohaterce.

:-D
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 02:42   

"Asterix w Quebecu" - od "Mamonia" w dniu dzisiejszym recenzja albumu "Piękna prowincja" czyli 71 odsłony "Lucky Luke'a" - uśmiechamy się do kolegi :-D :



Cytat:
Wycieczka na północny-wschód jest okazją do przemycenia licznych smaczków związanych z mieszkańcami rejonu dzisiejszej Kanady. Scenarzysta Laurent Gerra korzysta więc z motywów kraciastych koszul, wypiekanych z lubością tart, syropu klonowego, futer z bobra i... piosenkarki o imieniu Celine, która w 1912 roku miała być na pokładzie "Titanica". Wplata je w fabułę związaną z dalszą kolonizacją Ameryki Północnej – budową kolei z Waszyngtonu do Quebecu. No i w romans Jolly Jumpera! Dokładnie na tej samej zasadzie, jak Goscinny (a później sam Uderzo) czynili to przez dekady na łamach "Asterixa". Dlatego też pozwoliłem sobie na żart w tytule tego tekstu.


:)

"Lucky Luke" #71 : "Piękna prowincja"
Dotychczasowe przemyślenia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10530
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 14:22   

Po raz drugi dzisiaj "Mamoń" ale tym razem ostro - "Hańba! Po prostu hańba" czyli "Czary Zjary. Drugi dil":



Cytat:
Tu nie ma się w czego śmiać. Tu trzeba płakać! Mogę powtórzyć. Tu trzeba płakać! Na komiksie "Czary zjary. Drugi dil” nie da się zostawić suchej nitki. "Drugi dil", bo to już drugie wydawnictwo z tymi bohaterami. To oznacza, że w Polsce jest zapotrzebowanie na tego typu publikacje. Dziwne. Doprawdy nie wiem, jak coś takiego w ogóle można brać do rąk? Ja musiałem z racji obowiązku. By ostrzec Państwa przed popełnieniem błędu, z którego później Wasze dzieci musiałyby spowiadać się w konfesjonale. Nie można wszak czytać rzeczy promujących narkomanię, seks niemałżeński, masturbację, picie alkoholu a także niszczenie porządku publicznego dla samego niszczenia. Do tego jakie pojawiają się w tej książce teksty! Jakie słowa niecenzuralne! Części z nich nawet nie znałem!


:-(

"Czary Zjary. Drugi dil"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12