Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nerdheim i Geek kocha najmocniej - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-30, 10:11   



"Gdy wróg staje się sojusznikiem" - Łukasz "Kisiel" Krzeszowiec jako czwarty opowiada o "Batmanie: Ostatnim rycerzu na Ziemi":



Cytat:
Historia Snydera napisana jest z początku dość chaotycznie, ale wraz z kolejnymi stronami czytelnik zaczyna nadążać za wydarzeniami. Wszystko jest spójne, a sam scenarzysta niejednokrotnie puszcza oczko do fanów DC, którzy znajdą w Ostatnim rycerzu na Ziemi multum nawiązań do uniwersum. Z kolei sam wątek wykorzystania głównego bohatera jako pacjenta szpitala psychiatrycznego miał już miejsce choćby w Azylu Arkham Granta Morrisona czy w jednotomowym Moon Knight autorstwa Jeffa Lemire. Jednak pomimo tego schematu wizję Snydera czyta się bardzo przyjemnie.

Mocnym akcentem omawianej pozycji są rysunki Grega Capullo. Zresztą duet Snyder-Capullo ma już na swoim koncie wspólne projekty, jak choćby serię Batman Metal, którą polecam przede wszystkim miłośnikom odjechanych historii z Batmanem w roli głównej. Wracając do kwestii wizualnej, prace Capullo obfitują w szczegółowość i w zależności od tomu prowadzonej narracji artysta ten stosuje odpowiednie dla nastroju palety barw.


:)

"Batman: Ostatni rycerz na Ziemi"
Plus uzupełnienia o wypowiedzi:
- Piotra Piskozuba
- Rogera Żochowskiego
- Tomasza Drozdowskiego
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-11-12, 18:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-31, 13:10   



"Gwiezdne jaja" - po raz drugi w dniu dzisiejszym Michał Lipka - tym razem o drugim tomie tytułu "Czerwony pingwin musi umrzeć" - cieszymy się :-D :



Cytat:
Seria ta nie jest parodią konkretnego tytułu. To po prostu humorystyczna space opera, która łączy w sobie elementy zaczerpnięte z wielu inspiracji w udaną, swojską i bardzo ciekawą historię. Trochę szaloną, trochę satyryczną, łączącą w sobie jednak zarówno wszystko to, za co lubimy podobne opowieści, jak i to, co kocham w komiksach autora. Jest tu akcja, są wyraziste postaci, nawiązania, humor, dobre tempo... Po prostu dobra rozrywka z gatunku popkulturowej opowieści środka, w czytelnikach takich, jak ja - czyli pokoleniu wychowanym na Produkcie - budząca wiele sentymentów. Śledziu przez lata uprościł swój styl, dodał mu więcej obłości i nonszalancji, iście szalonego dynamizmu. Za to rozbudował kolor, który, choć barwny i mogący kojarzyć się momentami z komiksami dla dzieci, doskonale pasuje do Czerwonego pingwina, przydając mu klimatu rodem z kina lat 80. XX wieku.


:-D

"Czerwony Pingwin musi umrzeć" #2
Vide wczoraj i trzy dni temu
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-11, 09:42   



Dwukrotnie Łukasz "Justin" Łęcki:

1. "Bliższa ciału koszula, a duchowi płaszcz" - o "Perramus. W płaszczu zapomnienia":



Cytat:
Na kartach Perramusa znajdziecie satyrę, pulpę, politykę, kakotopię, pikareskę, intertekstualność, absurd, a wszystko stopione w jednym usmolonym kotle argentyńskiej kultury, wiszącym nad ogniem historii państwa i ustroju. Dobrowolnie pozbawiony tożsamości bohater, o imieniu zapożyczonym od firmy odzieżowej, w każdej z czterech składających się na całość cyklu ksiąg zagłębia się w polityczno-sensacyjne intrygi, czyniąc to w tempie grożącym urazami ciśnieniowymi.

Cytat:
Zwłaszcza ciężko mi jest pohamować się z wyrazami zachwytu nad warsztatem Brecci. Jeśli wyżej pisałem o usmolonym kotle, w którym warzy się cała historia, to Breccia nadał jej graficzny kształt przy pomocy obecnych w tym procesie sadzy, zwęglonych drew, popiołu i dymu. Nie godzi się tego określać innym słowem jak Mistrzostwo. Plamy, linie, punkty, smugi - oszałamiający plastyczny rozmach, tusz wciągnięty przez tornado i poskromiony narzędziem rysownika.


:brawo:

"Perramus. W płaszczu zapomnienia"
Dwa pierwsze artykuły

2. "Promowany do procesu" - o "Trasie promocyjnej":



Cytat:
"Trasą promocyjną" Andi Watson anonsuje się na polskim rynku jako autor zdecydowanie bardziej perspektywiczny. Składowe fabuły recenzowanego komiksu: kryminał, humoreska, satyra, pastisz są pomysłowo połączone. Towarzyszy im nastrój brytyjskich sitcomów i powieści detektywistycznych, choć zagęszczające się wokół bohatera egzystencjalno-kafkowskie opary nie pozwolą nam ostatecznie rozładować drażniącego napięcia wybuchem śmiechu. W swojej stylistycznej różnorodności oraz poincie ta podlana brytyjskim sosem opowieść przypomina mi krótkie formy dwóch równie wyspiarskich autorów - Hectora Hugh Munro vel Saki i Roalda Dahla. Śmieszą, by ostatecznie sprowokować nas do zastanowienia się nad naturą tego rozbawienia, a w konkluzji nawet zaniepokoić wynikiem tego procesu.

Cytat:
Wykonane cienką linią szkicowe rysunki (by pozostać konsekwentnie przy brytyjskim kluczu porównawczym – jak u Quentina Blake’a czy Tony’ego Rossa) odciążają treść ze słów tam, gdzie jest to potrzebne i umacniają jej prasowy kontekst. Bo i o gazetach jako reagującym na potrzeby i nastroje społeczne medium mówi Trasa.


:idea:

"Trasa promocyjna
Zasoby nam się powiększają
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-14, 13:12   



"Odklejamy się w kosmos" - Rafał "yaiez" Piernikowski będąc czwartym opowiada o zatytułowanym "Dzień, w którym spadły gwiazdy" drugim tomie "Green Lantern":



Cytat:
Pamiętacie ten komiksowy kosmos z trykociarskich lat 90., w którym ostatnie podrygi sensu ginęły pod kopytem czystej frajdy płynącej z niesamowitych fantazji? Jeśli nie, to na polubienie takich historii może być dla was za późno. Jeśli tak, to z całą pewnością Dzień, w którym spadły gwiazdy zabierze was na wycieczkę do czasów radosnej niepowagi. Nawet teoretycznie przyziemny wątek musi tutaj angażować dziwaczne wersje bohaterów z wymiaru zero i demony żyjące w społeczeństwie zbudowanym wokół normalizacji wymyślnych mordów.

Cytat:
Między postaciami jest chemia, durne odnogi wątków sklejają się w stosunkowo składną całość, a jednostajnie intensywne dawkowanie tych barwnych dyrdymałów jakimś cudem nie nudzi. Grant Morrison po prostu nadal potrafi pisać, nawet o niewybaczalnie karykaturalnych perypetiach kosmicznego stróża prawa.

Cytat:
Nie powtórzę za to swoich pochwalnych peanów na temat kreski Liama Sharpa, przynajmniej nie do końca. Podejrzewam, że w tym całym bałaganie znalazłem więcej czasu na podziwianie frywolnie wykreowanych bezkresów wszechświata i muskułów wyrazistych niczym kratery na Księżycu. Tutaj rysownik wciąż sprawdza się wzorowo, zręcznie ujmując szaleństwo scenarzysty w grube kontury i adekwatnie pokręconą architekturę kadrów.

Cytat:
Sharpa wyraźnie nuży stąpanie po twardym gruncie, więc sceny wyrwane z przestrzeni międzygwiezdnej rażą niechciejstwem. Teoretycznie głupio narzekać na niezupełnie rażące niedociągnięcia przy tak fantastycznym całokształcie, ale artysta ograniczony mdłymi ramami rzeczywistości wyraźnie przeżywał katusze i czym prędzej chciał odklepać konieczną robotę, by odpalić rakiety i wrócić do przemierzania wszechświata.


:mrgreen:

"Green Lantern" #2: "Dzień, w którym spadły gwiazdy"
Dołączam wypowiedzi:
- "reece"
- Piotra Piskozuba
- Tomasza Drozdowskiego
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-16, 07:13   



"Pan Tadeusz w Belgii" - od Michała Lipki w dniu dzisiejszym recenzja albumu "Dymki z TinTina jak dymek z komina" - dziękujemy :-D :



Cytat:
Kontakt z obcą cywilizacją. Wampiry. Thorgal. I wiele więcej. Tak w skrócie można zaprezentować to, co dzieje się na stronach tego albumu. Postacie znane z komiksów Baranowskiego (i nie tylko one) wkraczają na nowy, zagraniczny grunt, by raz jeszcze bawić i oferować wyprawę do szalonych, absurdalnych światów, jakie zdążyliśmy już pokochać.

Cytat:
Czy jest to dzieło pełne? Nie, bo nie znajdziecie tu wydanej niegdyś w Polsce Historii wyssanej z sopla lodu - fantasy z prawdziwego zdarzenia do scenariusza Jeana Dufauxa. Ale mamy tu całą resztę komiksów z TinTina. Krótkich i zabawnych opowieści, gdzie powracają czołowi bohaterowie twórczości Baranowskiego, czasem w typowo dla niego abstrakcyjnych i szalonych fabułach, czasem tych bardziej stonowanych, bo stworzonych przez zagranicznych autorów – w końcu w Belgii specyficznego poczucia humoru ojca Profesorka Nerwosolka nie rozumiano (i miano przy okazji problemy z jego przekładem). Wszystko to jednak daje nam bardzo ciekawy obraz tego, jak prezentował się przebieg kariery Baranowskiego i jak wyglądała też frankofońska branża komiksowa.


:-D

"Dymki z TinTina, jak dymek z komina"
Pierwsze omówienie plus dodatkowe wiadomości
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 06:49   



1. "Jak dobrze, że lata 90-te się skończyły" - Jurek Kiryczuk omawia zatytułowaną "Świt" księgę pierwszą "X-Men Era Apocalypse’a":



Cytat:
Pół komiksu stanowi preludium do głównej historii mającej się dziać w alternatywnej rzeczywistości - to rozwleczony, nudny, składający się w jedną całość zbiór zeszytów. Tę część scenariusza dałoby się przedstawić dużo krócej.

Cytat:
Druga połowa tomu na szczęście jest mniej tragiczna, ale niestety wciąż nie można jej nazwać dobrą. Fabuła ciągnie się powoli, nie dzieje się w niej za dużo, stanowi pretekst do przedstawienia, w jakim miejscu są poszczególni bohaterowie w zmienionej linii czasu i do obowiązkowej bitki.

Cytat:
To, co mi zostało zaprezentowane, było jednak brutalnym strzałem w twarz. Nie jestem wam w stanie polecić tego komiksu, bo jest po prostu słaby.


:mrgreen:

"Era Apocalypse'a" księga pierwsza: "Świt"
O tym albumie ostatnio było w lecie.

2. "Każda potwora znajdzie swego egzekutora" - Łukasz "Justin" Łęcki recenzuje "Potworną kolekcję":



Cytat:
Potworna kolekcja to fastfoodowy delikates, do tego podany w zestawie, jaki pomógłby przetrwać nocny maraton filmowy poświęcony wiadomemu gatunkowi. Zawiera trzy opowieści, z których w każdej dominuje jedna spośród stałych przypraw.

Cytat:
Niles zamiesił, zagniótł i doprawił swoje narracyjne ciasto w sposób perfekcyjny. Połączył w nim noirowskie monologi wewnętrzne, ekspozycyjne pulpowe dialogi oraz czarny humor, przy tym poprzez liczne cytaty oddając zasługi ikonicznym dziełom i konstrukcyjnym prawidłom gatunku, któremu to gestowi w tej czołobitnej postaci nieobcy jest zmysł autoironii.

Cytat:
Jeśli Niles zamiesił, zagniótł etc., to Wrightson nadał temu kształt ostateczny i wypiekł z uczuciem, jakie można na polu piekarskich czynności odnieść do pewności oraz delikatności ruchów towarzyszących wsuwaniu bochenków do rozgrzanego z równym uczuciem pieca.


:-D

"Potworna kolekcja"
Pierwsze dwa artykuły
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-02, 04:17   



"Dramat jednostki wybrzmiewa bardziej niż zagrożenie ludzkości" - Jurek Kiryczuk wraz ze swoimi przemyśleniami po zapoznaniu się z zatytułowanym "Bunt w Instytucie Xaviera" trzecim tomem "New X-Men":



Cytat:
Ten komiks to zbiór kilku mniejszych historii, które za sprawą genialnego pióra twórcy łączą się razem w pasjonującą i zapierającą dech w piersiach sagę o przygodach mutantów oraz problemach, jakie ich dotykają.

Cytat:
Elementem czyniącym tę pozycję wyjątkową jest definitywnie styl pisania. Znamy go już z poprzednich tomów, w których autor przywiązuje dużą wagę do aktualnie rozgrywających się wątków, a zarazem kreuje bazę do kolejnych. Powoduje to stworzenie koherentnej narracji, dzięki której wręcz płynie się wraz z postępującą historią. Scenarzysta jest do tego mistrzem w zabawie dialogami oraz w umieszczaniu mniej lub bardziej subtelnych żartów.

Cytat:
Za szatę graficzną odpowiada w dużej mierze trio: Quitely, Bachalo oraz Jimenez. Styl każdego z artystów jest od siebie tak różny, że ciężko porównywać ich ze sobą. Subiektywnie jestem najbardziej zachwycony tworami ostatniej dwójki. To nie tak, że nie lubię Quitely’ego, ale na etapie trzeciego tomu jego rysunki stały się już po prostu oklepane i jednorakie, a pozostali artyści potrafią wnieść do swoich prac pewną ekstrawagancję.


:-D

"New X-Men" #3: "Bunt w Instytucie Xaviera"
To nasze czwarte spotkanie z tą historią.
Plus uzupełnienie - pisali również:
- Wiktor Fisz
- Tomasz Drozdowski
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-12, 13:28   



"Przemiana" - również i w tym temacie dzisiaj Michał Lipka - z artykułem o albumie "Poczwarki" - brawo On :-D :



Cytat:
To komiks o życiu. O myślach. O grzechach. O religii. Wierze. Ludziach. Właściwie - należałoby rzec - o nas. O Polakach, polskiej codzienności. To jednak, co w poprzednim dziele autorki skupione było na dorosłych czytelnikach, tu staje się udziałem młodych. Nie zmienia to faktu, że mamy tu do czynienia z komiksem dojrzałym - nawet jeśli nie zawsze spełnionym - i podchodzącym do tematu dzieci (a poprzez ich oczy i dorosłych) bez różowych okularów, sentymentu i naiwności.

Cytat:
Grafiki Kulik przypominają nieco prace Janka Kozy: autorka nie dba o zasady rysunku, proporcje, nie stara się też zbytnio by dane postacie na kolejnych rysunkach przypominały siebie z twarzy – już bardziej z jakichś detali - ani jakoś wyróżniały się z tłumu. Są szare i szare jest wszystko inne, mimo barw i ozdobników.


:)

"Poczwarki"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-30, 04:23   



"Erozja wyważenia" - Rafał "yaiez" Piernikowski opowiada o czwartym tomie cyklu "The Goon: Kolekcja":



Cytat:
W gruncie rzeczy idziemy za ciosem, nie zatracając się w powtarzalności malkontenckiej narracji o problemach szarpiących złotym sercem oschłego osiłka. Prymarnym przymiotnikiem przy opisywaniu nowego albumu jest zdecydowanie "różnorodność". Retrospekcyjne przyczyny depresji zakapiora już znamy, więc tym razem po prostu obserwujemy jak (nie) radzi sobie z rozpaczą, a jedyny skok w fabularną przeszłość odbywa się właściwie bez udziału i wiedzy protagonisty.

Cytat:
Otóż Powell, proszę państwa, tak zręcznie balansował na granicy dobrego smaku, że nie zauważyłem, jak blisko krawędzi stawia kolejne kroki. Ostatecznie jednak poczuł się na tyle pewny swoich wymierzanych w popkulturę kpin, by z premedytacją skoczyć w poziom zarezerwowany dla komentarzy na Filmwebie.

Cytat:
Antagonizowanie części odbiorców to nie efekt bezkompromisowego podejścia, to oznaka wzbudzającego przykrość bucostwa.

Cholerna szkoda, bo ogólnie Powell trzyma formę pod względem jakości narracji, a rysunkowo sięga swoich wyżyn i nieustannie się rozwija.


...

"The Goon: Kolekcja" #4
To trzeci tekst o tym albumie.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-01-04, 15:21   



1. "Jesteśmy twoimi przyjaciółmi" - Adam "Sumo" Loraj recenzuje drugi tom "Czaroliny". Album ten zatytułowany jest "Dziewczynka, która kochała zwierzołaki":



Cytat:
Fabuła drugiego tomu jest bezpośrednią kontynuacją pierwszego.

Cytat:
Chociaż wciąż uważam, że - ze względu na niewielką objętość wcześniejszego tomu - czytelnik nie miał wystarczająco dużo czasu, by związać się z bohaterami, to w drugiej części twórczyni udało się wyeliminować ten mankament.

Cytat:
Przyznaję przy tym szczerze, że nie spodziewałem się, iż ciągnąca się przez oba tomy tajemnica zaintryguje mnie aż tak bardzo. Kolejne strony czytałem z nadspodziewanie dużym napięciem.

Cytat:
Następnym znaczącym plusem jest warstwa graficzna. Prezentuje się fenomenalnie, co nie powinno być zaskoczeniem, gdyż odpowiada za nią Paola Antista. I tym razem mamy do czynienia z fantastycznymi rysunkami, oddającymi bajkowość i magiczny charakter opowieści. W przeciwieństwie do pierwszego tomu nie mam powodu do narzekań na dzienne krajobrazy.


:)

"Czarolina" #2: "Dziewczynka, która kochała zwierzołaki"
To trzecia wizyta tej historii.

2. "Lektura z lekkim niesmakiem" - tak Łukasz "Kisiel" Krzeszowiec pisze o szóstym tomie "Hellblazera" (Warrena Ellisa):



Cytat:
Wizja amerykańskiego scenarzysty przedstawia Johna w sposób jednoznaczny. Constantine jest w niej bowiem arogancki, chytry i przede wszystkim bardzo egoistyczny w swoich działaniach. Nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć cel, nawet kosztem bliskich mu osób.

Cytat:
Plansze są mroczne, pełne ekspresji i bogate w detale. Przyznam też, że makabra zaprezentowana w opisywanym tomie zaszokowała nawet mnie. Przeważnie autorzy decydują się na kwieciste opisy obrazujące potworne motywy, jednak w tym wypadku postawiono na obraz.

Szósty z kolei tom "Hellblazera" to pozycja obowiązkowa dla fanów Johna. Historie niejednoznaczne, tajemnicze i przede wszystkim brutalne to znak rozpoznawczy Warrena Ellisa. Lekturę pochłonąłem w jeden wieczór, a panująca obecnie na zewnątrz aura dodatkowo wprowadziła mnie w deszczową i mglistą scenerię magicznej Anglii.


:!:

"Hellblazer" (Warren Ellis) #6
Wypowiedź od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-01-08, 04:12   

Ponieważ z "Geek kocha najmocniej" nie korzystam już od dawna zaprzestaję publikowania logotypu "Nerdheima".

"Rozerwana kurtyna" - Agnieszka "Fushikoma" Czoska omawia zatytułowany "Wojna maszyn" tom szósty "Descendera":



Cytat:
To bardzo ładne toffi, które Lemire zbyt mocno rozciągnął, tak że w środku nie było miejsca na smak. Za to na początku i końcu jest go tyle, że można się przesłodzić i nie mieć już miejsca na poczucie czegokolwiek. Jednak jeśli porzucę swoje chciejstwa i "jedyne słuszne” pomysły, przyznaję - jako całość to dobry komiks. Zaskoczy estetyką, da nam fabularną zadyszkę, wywoła emocje. Jest idealny dla nastolatków czy osób, które jeszcze za bardzo się w fantastyce nie odnajdują.


:-D

"Descender" #6: "Wojna maszyn"
O tej historii ostatnio było w listopadzie.
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12