Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czas na komiks
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-03, 06:59   

Sylwester Wilk będąc pierwszym recenzuje "Magów":



Cytat:
Postacie ledwo się od siebie różnią, z czego autor raczył sobie nawet zażartować w jednym z epizodów. Ot, takie patyczaki, jakich w zeszytach wynudzonych szkołą dzieciaków pełno. Na sześciokadrowych stronach często brakuje tła, choć przyznam, że nie ma problemu, aby odróżnić magów od siebie.

Cytat:
Aż dwie strony komiksu poświęcone są obserwacji tarzania się psiaka po trawniku. Im dalej się wczytujemy, tym więcej otrzymujemy obserwacji.

Cytat:
Autor może nie efektownie, ale efektywnie prowadzi narrację, niemalże słychać jak powoli opowiada, skupia się nad tym, co chce przekazać i to (tak jak potrafi) artykułuje. Udaje mu się to, mimo że komiks nie jest wypełniony ani tekstem, ani przesadną liczbą kadrów.

Cytat:
Pod względem technicznym, wszystko w Magach jest proste, ale też dobrze osadzone.

Cytat:
Magowie to komiks, któremu należy się aplauz. Taki, w którym otwartą ręką uderzasz o czoło.


:brawo:

"Magowie"

A przepraszam - pierwszym był Rafał Kołsut:

Cytat:
"Magowie" są bez wątpienia najdłuższym pełnometrażowym komiksem narysowanym przez Dębskiego.

Cytat:
Tom składa się z kilkudziesięciu kilkustronicowych opowiastek. Ułożone chronologicznie tworzą historię o kilku miesiącach życia prowincjonalnej szkoły magii w Krogulcach Górnych.

Cytat:
Gdybym miał określić komiks Dębskiego jednym słowem, wybrałbym "pogodny". "Magowie" to niespieszna historia w mikroodcinkach poświęconych prozie życie codziennego: robieniu kanapek, zabawom z psem, zakupom w pobliskim sklepiku. Zgromadzeni w szkole czarodzieje tworzą gromadkę sympatycznych indywidualności lubiących spędzać ze sobą czas. Chociaż nie przeżywają żadnych dramatycznych przygód, nie mają styczności z potworami ani nie rzucają spektakularnych zaklęć, nie sposób oderwać się od ich powszednich, banalnych perypetii.

Cytat:
Przyzwyczajeni do purnonsensowego i czarnego jak smoła humoru Dębskiego czytelnicy mogą być zaskoczeni. W "Magach" autor skupia się na ciepłym, nienachalnym dowcipie, powolnie budowanej anegdocie i nie zawsze dąży do wyrazistej puenty. Przede wszystkim zaś zachęca nas do polubienia swoich postaci i wsiąknięcia w ich świat.


:-D

"Magowie"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe grafiki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-13, 08:37   

Sylwester Wilk omawia "Wojnę polsko - bolszewicką 1920 w komiksie":



Cytat:
Zacznę od największego rozczarowania, jakim jest warstwa graficzna. Po przeczytaniu komiksu myślałem sobie, że Paweł Kołodziejczak jest jednym z wielu rysowników kształcących się w kierunku artystycznym tylko po to, aby w pewnym momencie swojego życia postawić na odwalanie chałtury, tworząc brzydkie komiksy. Krótkie poszukiwanie w internecie spowodowało, że po moim kręgosłupie przebiegł zimny dreszcz. Ten sam artysta, który nabazgrolił dziesiątki karykaturalnych, porozrzucanych po stronach bez ładu i składu i zwyczajnie brzydkich rysunków z Wojny Polsko-Bolszewickiej, wykonał schludne, dopracowane, czyściutkie grafiki Wita Stwosza. Nie mogę znaleźć wytłumaczenia dla tej sytuacji. Chyba że jest dwóch Pawłów Kołodziejskich. Jeden mnie zachwycił, drugi postanowił skrzywdzić.

Cytat:
No dobrze, po samym tytule możecie dowiedzieć się, o co chodzi. W jaki sposób Paweł Kołodziejski serwuje nam wiedzę historyczną dotyczącą Bitwy Warszawskiej z 1920 roku? Znowu, finezji zbrakło. Ja wiem, fakty historyczne gęste jak syrop trzeba w czymś rozcieńczyć, aby móc to łatwo przelać na kartki komiksu. Co robi autor? Wprowadza pokraczną postać narratora - scenarzysty komiksu, jeżdżącego na desce, uśmiechającego się, mającego w poważaniu goniące go terminy, wymyślającego scenki komiksu podczas zabawy.


...

"Wojna polsko - bolszewicka 1920 w komiksie"

I od razu alternatywny artykuł Kamila Janczarka:

Cytat:
Historia w formie komiksu to przede wszystkim piękne ilustracje, przyciągające młodego czytelnika, ale przyjemne dla oka również tego starszego. Wizualnie całość jest ciekawie skomponowana i nawet bez tekstu, oglądanie kolejnych slajdów sprawia przyjemność.

Cytat:
Autor na sześćdziesięciu stronach w formie ilustracji opowiada historię zmagań wojny z bolszewikami i wielkiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej. Nie jest to zatem pozycja dla kogoś, kto chce poszerzyć swoją wiedzę na temat tej części historii Polski. Moim zdaniem komiks jest skierowany do dzieci i młodzieży. Najważniejsze jest to, że faktycznie do nich trafia. Wciąga i mały/młody czytelnik pokonuje kolejne fragmenty z uśmiechem na twarzy i zainteresowaniem. To jest ogromny sukces Pawła Kołodziejskiego.


:)

"Wojna polsko - bolszewicka 1920 w komiksie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-13, 09:33   

Jeszcze raz w dniu dzisiejszym ten serwis - tym razem "Bartosz" zadając pytanie "Czy naprawdę jest tak zły?" omawia ten "Kryzys bohaterów":



Cytat:
Dzieło Toma Kinga nie jest typowym festiwalem lania się po pyskach gości w rajtuzach. W zamian tego dostajemy coś na wzór Kryzysu Tożsamości, gdzie zwątpienie, degeneracja i smutek oraz psychologiczne rozterki bohaterów i ich intymne zwierzenia wychodzą na pierwszy plan. Mimo ciekawego konceptu, Kryzys Bohaterów spotkał się raczej z mieszanymi recenzjami. Największym grzechem jest niewykorzystanie potencjału, jaki drzemał w wyjściowym pomyśle. Mam też trochę za złe, że komiks nie wywołał u mnie zbyt dużej ekscytacji w związku z odkrywaniem tajemnicy morderstwa.

Cytat:
Najjaśniejszym punktem całej treści jest dla mnie krótka historyjka o Gnarrku, pełna filozoficznych przemyśleń i pokazująca jak dużo jeszcze fajnych pomysłów siedzi w głowie Toma Kinga.

Cytat:
Na słowa uznania zasługuje również warstwa graficzna, szczególnie autorstwa Clay Manna. Ogromne wrażenie robią rozkładówki z pomysłowo wplecionym napisem "Heroes in Crisis", zdobiące początek każdego z rozdziałów.


;)

"Kryzys bohaterów"
Zasoby nam się powiększają
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-16, 12:01   

Sylwester Wilk jako pierwszy opowiada o "90s forever 2.0" :) :



Cytat:
Co prawda lubię sobie popatrzeć na piękne ilustracje, a tu, cóż, ich nie ma. Są za to opatulone czernią wielkie muskuły, olbrzymie spluwy, ninja dzierżący katany czy sai, no i kocioł wynikający z nagromadzenia powyższych środków na jednej przestrzeni. Latające flaki, przestrzeliwane głowy, przepoławiane ciała. Taka rozrywka różnych lotów, w zależności od tego, na jakiej wysokości leci właśnie odcięta głowa.

Cytat:
Miłym akcentem jest próba wskrzeszenia stron klubowych. W czasach gdy historie ze Spider-Manem były coraz niższych lotów, to te przeważnie żółte strony stanowiły największą rozrywkę.

Cytat:
Całość uzupełnia tekst o figurkach, który przeczytałem jedynie z recenzenckiego przymusu. Zakładam, że wywód będzie ciekawy dla kogoś, kto interesuje się miniaturkami. Za to całkiem miłym smaczkiem wydawniczym są warianty okładkowe.


:mrgreen:

"90s forever 2.0"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-25, 06:33   

W dniu dzisiejszym Sylwester Wilk jako pierwszy omawia "Przeklętą":



Cytat:
Nie mogę się odgonić od myśli, że "Przeklęta" podąża ścieżką wytyczoną przez "Wiedźmina". Świadczy o tym fakt, że niemal równolegle do pisanej książki produkowany był 10-odcinkowy serial na platformie, na której Geralt zagrzał już miejsce. W środku znaleźć można więcej analogii, mamy do czynienia z pełnokrwistą lekturą w stylu fantasy. To wpadamy na magiczne istoty, to na maga (pozbawionego mocy, ale zawsze). Rycerze, których spotykamy, rzadko kiedy przejmują się czymś więcej niż własnym tyłkiem, a brzeszczoty pierońsko ostrych mieczy przez nich dzierżonych często spływają krwią. Tak, kolor okładki to nie przypadek. Na 400 stronach książki przelane jest tyle posoki, że spokojnie zaopatrzyć by można niejedną stację krwiodawstwa.


;)

"Przeklęta"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe strony
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-28, 18:22   

"Invincible - tom 8 - ach ta poprawność polityczna" - opowiada Sylwester Wilk:



Cytat:
Owszem, pojawia się co jakiś czas drobny rzezimieszek, ale tylko po to, by któryś z bohaterów szybko go sklepał i wrócił do swoich obowiązków. Dużo częściej dochodzi do starć między samymi bohaterami. Mimo jednego kierunku, w jakim wszyscy patrzą, bo każdy z nich przecież chce, aby wszystkim żyło się lepiej, każdy widzi inną drogę do osiągnięcia tego celu.

Cytat:
W ósmym tomie ze względu na ilość wątków i nagromadzonych postaci wrze niczym w kociołku babuni. Tę kolorową mieszaninę czyta się z wielkim zainteresowaniem, łykałem po dwa, trzy zeszyty na raz (a najchętniej to przeczytałbym całość jednym haustem).

Cytat:
Co prawda, nie wszystkie zagrywki scenarzysty zawarte w ósmym tomie łykam bez popity, jak np. fakt ojcostwa Monster Girl (zauważyć trzeba, że końcówka komiksu należy do niej i do Robota), ale już stary dobry patent z utratą mocy to tak.


:)

"Invincible" #8
Pierwszy artykuł
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-06, 08:23   

Sylwester Wilk recenzuje "Nieczystego" czyli drugą część "Nieustraszonego Szpaka":



Cytat:
Nieustraszony Szpak powstał z fascynacji superbohaterszczyzną z krainy hamburgerów, to jasne jak słońce. Za oceanem powstał już szereg kolesi przebierających się za różne zwierzęta, panterę, nosorożca, skorpiona, ośmiornicę. Były też i ptaki takie jak sęp, czy dzierzba (uwielbiam tego gościa, zwłaszcza w kresce McFarlane’a), ale nikt do tej pory tam nie pomyślał, aby stworzyć szpaka (przynajmniej w Marvelu, bo w DC jest Starling). Ten cały zwierzyniec sprawia, że chętnie zamieniłbym w tej chwili laptopa, na którym teraz piszę, na kamerę ustawioną wśród zwierząt.

Cytat:
Mimo że w warstwie fabularnej Pickador nie odkrywa Ameryki, wręcz przeciwnie, korzysta, cytuje i dopasowuje elementy pochodzące z komiksów wydawanych za oceanem, tak w warstwie graficznej jest dość oryginalnie. Pewnie na liście ulubionych artystów rysownika znalazłoby się niejedno znane nazwisko, z Jackiem Kirbym na czele, ale i tak trzeba przyznać, że Szpak jest skreślony w unikatowym stylu. Dynamicznym i lekko karykaturalnym. Trochę musiałem się przekonywać do rysunków, obecnie całkiem mi ta kreska leży i pasuje do bohatera.


:)

"Nieustraszony Szpak #2: "Nieczysty"
A tutaj nieopublikowany przeze mnie w stosownym momencie tekst Sylwestra o zatytułowanej "Oświeceni" pierwszej odsłonie cyklu.
Pod tym linkiem zaś trzy zamieszczone.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-18, 15:35   

Sylwester Wilk jako pierwszy opowiada o zatytułowanym "Prosto w ogień" trzecim tomie "Stranger Things":



Cytat:
Stranger Things - Prosto w ogień to drugi komiks z serii, który dany mi było czytać. Przed lekturą dokładnie obejrzałem sobie okładkę. Zazwyczaj tego nie robię, bo można nadziać się na spoiler, ale ładne, żywe kolory (neonowe fiolety i amaranty - mniam) nie dały mi oderwać wzroku. Z tyłu znajduje się boldowany, czerwony napis informujący, że komiks zawiera oryginalną fabułę, co jest dla mnie dobrą wiadomością.

Cytat:
Sam pomysł na Stragner Things - Prosto w ogień uważam za udany i mega ciekawy, choć nie jakoś mocno oryginalny.

Cytat:
Warstwę graficzną, określiłbym jako poprawną. Ot, przemykałem sobie po kolejnych stronach, nic za bardzo nie kłuło mnie po oczach, ale znowu też żadna strona jakoś mnie nie zauroczyła.

Cytat:
Zresztą całość zlewa się w takie nie do końca potrzebne coś. Owszem, fani serialu mogą poczuć się lekko połechtani, dostają odłamek ulubionego produktu. Stranger Things - Prosto w ogień nie obroni się jako komiks stojący na własnych nogach. Niby nie trzeba znać głównej historii, ale scenariusz Jody Houser do wybitnych nie należy.


;)

"Stranger Things" #3: "Prosto w ogień"
A przepraszam - wcześniej uczynił to Janusz Samborski.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-21, 07:46   

"Świetny Moon Knight od Jeffa Lemire’a z Marvel Now 2.0!" - czieszy się Bartosz:



Cytat:
Moon Knight Jeffa Lemire’a to pełna świetnego tempa, bystrych dialogów, psychologii i egipskiej mitologii lektura. Wykorzystanie wszystkich dobrodziejstw medium do ukazania zaburzenia polegającym na występowaniu kilku osobowości u jednej osoby sprawia, że to pozycja obowiązkowa z katalogu Egmontu. Tym bardziej, że to jedna, spójna historia, zamknięta w grubym tomie. Jednocześnie Lemire kreatywnie korzysta z całego bagażu doświadczeń tej postaci, bawiąc się przy tym z czytelnikiem, ponieważ nie mamy pojęcia, co jest prawdą, a co wynikiem rozdwojenia jaźni Spectora.

Cytat:
Wizualnie to jest mistrzostwo, a postać gościa ubierającego się na biało jest niesamowicie wdzięczna do uprawiania efektownej komiksówy ze strony rysownika i kolorysty. Ahh i ta okładka. Kadry są niezwykle kreatywne, często układająj się w konkretne symbole i znaki, wokół których pozostaje wiele niezagospodarowanego miejsca. Czasem będziemy musieli nawet obracać komiks do góry nogami!


:!:

"Moon Knight"
A oto nasze dotychczasowe zasoby.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-24, 16:04   

"Harper Lee: Zabić drozda" - recenzuje "Karo":



Cytat:
W dobie kolorowych, lekkich lektur, które zalewają bookstagramy, może powodować poczucie wstydu. Ja akurat należę do tych, którzy gwiżdżą na to co o moich literackich wyborach myślą inni, a klasyka smakuje mi najlepiej. Ale rozumiem pozostałych. Szanuję. I spieszę z pomocą.

Cytat:
Abstrahując od sposobu podania (a jest on arcyciekawy i arcyudany), to sama historia jest zachwycająca.

Cytat:
Ta powieść mnie urzekła. Nie tylko historia, ciepło i groza przeplatające się na kolejnych kartkach, albo mądrość płynąca z wypowiedzi ojca czy rozsądek i czystość umysłu dzieci. Sama oprawa, ilustracje, kolory doskonale potęgują niepowtarzalny klimat słów. Całość jest spójna, czytelna i trafiająca dokładnie tam, gdzie miała trafić - do serca czytelnika. Nie twierdzę, że jest to łatwa i przyjemna lektura, nic z tych rzeczy.


:idea:

"Harper Lee: Zabić drozda"
A tu wypowiedź "Martycji".
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-27, 07:21   

"Sin City - That Yellow Bastard kontra Ten żółty drań" - wypowiada się Sylwester Wilk:



Cytat:
Frank Miller dał upust swojej kreatywności. Czuć tu może jeszcze trochę Daredevila, ale w momencie, gdy Dark Horse wydawało Sin City, autor wytyczał nowe szlaki. Mroczne grafiki, zahaczające momentami o scenorys (ang. storyboard), doskonałe w swej prostocie, urzekające grą cieniem, umownością, ale też gdzie trzeba pogmatwane przez mnogie, wijące się niczym pajęczynki kreski komiksowe (choć częściej białej niż czarne).

Cytat:
Sin City momentami jest nieme, przypomina poster-book, akcja toczy się na ilustracjach rozciągających się na całe strony. Czasem na czarnej kartce widnieje tylko biały prostokącik wysyłający komunikat, o tym, co dzieje się w ciemności. W innych miejscach kartki wręcz uginają się od tekstu, jak choćby w scenie podkradania się pod magazyn, w którym ten żółty drań chce skrzywdzić Nancy Callahan. Przyznam, że z przetłumaczenia pseudoinetelektualnego bełkotu dwóch bandziorów, rozważających przejażdżkę Jaguarem swojego pracodawcy, Tomasz Kreczmar wybrnął całkiem nieźle, choć mam wrażenie, że w oryginale jest trochę bardziej wyrafinowanie.


:)

"Sin City - That Yellow Bastard kontra Ten żółty drań"
Artykuł Miłosza Kozińskiego
Pradawne omówienie Karola Susa
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-09-01, 10:16   

1. Sylwester Wilk recenzuje zatytułowany "Pod kopułą" trzeci tom przygód "Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda:



Cytat:
Oczywiście, to nie jest tak, że historie Carla Barksa, a zwłaszcza późniejsze Dona Rosy, wypadają sroce spod ogona. Mają one logiczny ciąg występowania, choć głównie powodowany czasem powstawania.

Cytat:
Wujek Sknerus, mimo że ma już absolutnie wszystko, na wieść o jakimkolwiek nowym skarbie wyrusza na drugi kraniec świata. Kaczor Donald ledwo wiąże koniec z końcem, podejmuje różne zajęcia, co najczęściej kończy się katastrofą. Hyzio, Zyzio i Dyzio błyszczą intelektem i z chęcią dzielą się mądrościami z Poradnika młodego skauta. Czy coś może zmienić taki porządek kaczego wszechświata? Nie, ale małe kroczki poza wyznaczone granice się zdarzają.

Cytat:
Czuć, że Don Rosa ma frajdę z pisania i rysowania tych wszystkich historyjek, lecz robi też sporo dla samego uniwersum. Porządkuje fakty przedstawione przez Carla Barksa, eksploruje, dopisuje przygody i wyciska z fabularnego zalążka, co tylko się da. Później odkłada taką historyjkę na półkę i sięga po następną. I tak, aż zapełni się kolejny tom.


:)

"Wujek Sknerus i Kaczor Donald" #3: "Pod kopułą"
Trzy wcześniejsze opinie

2. "Imperator - Łukasz Bałut debiutuje z przytupem" - pisze Konrad Pepłowski:



Cytat:
Skusiły mnie przede wszystkim psychodeliczne plansze, pełne nieodgadnionych symboli, mechanizmów, architektury, stworów. W drugiej kolejności - lakoniczny opis, że to niby o żądzy władzy. Taaa, o żądzy władzy. Po przeczytaniu po raz pierwszy, nie byłem w ogóle pewien, czy zrozumiałem ten komiks, ale to na plus. Lubię, jak lektura jest wymagająca.

Cytat:
Bardzo oniryczna historia, pomimo tego, że przełamywana jest kolokwializmami i raptownym ściąganiem czytelnika na ziemię. Najpierw dostajemy tajemniczy klimat z okultystycznymi symbolami, zbrojnymi rycerzami i wielkimi bitwami, żeby za chwilę przeczytać, jak to ktoś był w samochodzie.

Cytat:
Nie byłem pewien, czy to może zapis czyichś marzeń, albo reprezentacja skrzywionej psychiki. Co jest dosłowne, a co nie. Co traktować jako ważny komunikat, a stanowi jedynie tło. A może ten chaos jest sam w sobie jakimś komunikatem?


:idea:

"Imperator - Łukasz Bałut debiutuje z przytupem"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-09-03, 12:57   

Takie oto dwie nowości z tego serwisu na rozpoczęcie komiksowego czwartku:

1. "Kamila i konie" #2 "Mistrzowie" - pisze Sylwester Wilk:



Cytat:
Maria Mosiewicz postarała się, aby polski czytelnik poczuł się swojsko, tłumacząc imiona i nazwy własne (włącznie z nazwą stadniny). I tak, mamy między innymi pana Darka, Mariolę, Oceana i Pompona. Tylko Anais wyróżnia się z szeregu, ale ten urwipołeć już tak mieć musi. Współgra to z warstwą graficzną, otrzymujemy sielski, spokojny klimat dostępny tylko w odległości kilkunastu kilometrów od miasta. Rysunki miło pieszczą oko, spokojne kolory i pejzaże mają potencjał, aby rozciągnąć się na dużych planszach.

Cytat:
Formuła krótkich historyjek, w których konkluzję dostajemy od razu lub akcja przeskakuje do niej na następnej stronie, sprawdza się doskonale i się nie wyczerpuje. Scenarzysta ukrywający się pod pseudonimem Lili Mésange rozpisał mnóstwo epizodów. Wnioskuję, że albo autor ma ogromną wyobraźnię, albo wychowywał się zwyczajnie na wsi.

Oczywiście, nie wszystko mógł wyciągnąć prosto z własnych wydarzeń, przebieg historyjek bywa leciutko odrealniony.


:)

"Kamila i konie" #2: "Mistrzowie"
O tej historii czytamy po raz trzeci.

2. "Myszart" #2: "Myszart w Wenecji" - także Sylwester Wilk:



Cytat:
Autorzy kontynuują wyznaczony w pierwszym tomie kierunek działania. Założenie zgodne jest z równaniem: Mysz plus Mozart równa się ART (ang. sztuka).

Cytat:
Co prawda do zilustrowania takiego krajobrazu najbardziej pasowałaby mi technika akwarelowa (delikatna, pociągła, rozlewająca się po kartkach), a nie z deka impresjonistyczne ciapkowanie w wykonaniu Gradimira Smudji. Mimo mojego chciejstwa Myszart w Wenecji cieszy oko i sprawia, że trudno przewraca się kolejne strony.

Cytat:
Tym razem Thierry Joor odciął się nieco od wydarzeń historycznych i lekko zahaczył o podania.

Cytat:
Zwieńczeniem i konkluzją komiksu jest próba zakończenia uczty dla ucha, poprzez konsumpcję genialnego kompozytora. Kot i mysz, w końcu to naturalni środowiskowi wrogowie. Szkoda, że to nie wilk tym razem jest głównym antagonistą.


;)

"Myszart" #2: "Myszart w Wenecji"
A o tej po raz piąty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-09-06, 06:16   

"Pamiętnik(i) 8-bitowego wojownika" - tom 3. "Podróż przez pustynię" i 4. "Witajcie w Endzie" - wrażeniami z lektury dzieli się Sylwester Wilk:



Cytat:
Wydawnictwo wypuszcza po dwa tomy Pamiętnika 8-bitowego Wojownika i tak najlepiej je czytać (stąd też podwójne recenzje). Ma to sens, komiks trzyma równy przygodowo-humorystyczny poziom i przeprowadza wesołą drużynę przez kolejne perypetia.

Cytat:
Nie wiem, czy to przerwa w lekturze, czy przez jakieś inne czynniki, nie przyjąłem aż tak dobrze dwóch nowych tomów.

Cytat:
Cenię sobie, że pamiętniki nauczają mnie języka, dzięki któremu mogę się porozumiewać z synami, ale na pewno "sztosik" nie należy do moich ulubionych wyrażeń. Może przez te kilka miesięcy ciut się zmieniłem i odbieram komiksy bardziej zgorzkniale (latka lecą). Nie wiadomo.


:mrgreen:

"Pamiętnik(i) 8-bitowego wojownika" – tom 3. "Podróż przez pustynię" i 4. "Witajcie w Endzie"
Pierwsze omówienie
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14700
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-09-09, 19:07   

Dzisiejszego wieczoru Sylwester Wilk opowiada o "Dworze Apodyktusa", który stanowi szóstą odsłonę przygód "Kajtka i Koka w Kosmosie":



Cytat:
Choć dowcipów tu nie brakuje, to opowieść ma momentami mocny, polityczny charakter. Od ilości zwrotów akcji aż kręci się w głowie, przychodzi zweryfikować stanowisko, kto tak naprawdę jest tym złym i kto pociąga za sznurki na dworze.

Cytat:
Las, zamek, bezludna wyspa, bagna, czy morze. Jedynie plączący się między nogami robot, imieniem Robot, wprowadza do opowieści pierwiastek domeny Stanisława Lema. Czuć, że Janusza Christę ciągnęło w knieje, na moczary, do czarownicy albo żeby wpaść na warownię, powybijać hegemonom głupie pomysły.

Cytat:
Matko bosko, panie Januszu, toć normalnie starczyłoby to na całą serię komiksów i wieloletnie mnożenie wątków. A tu nie, akcja gna do przodu niczym transgalaktyczny ścigacz pokonujący w sekundy lata świetlne.


:P

"Kajtek i Koko w kosmosie" #6: "Dwór Apodyktusa"
To trzecie odwiedziny tej historii.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12