Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Esensja - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-23, 04:44   

Dwukrotnie Marcin Osuch - na temat "Legendarnej historii Polski":

1. "O Smoku Wawelskim i królewnie Wandzie":



Cytat:
Z jakiegoś powodu uznano, że na pierwszy zeszyt składać się będą dwie historie. I zgodnie z tytułem, "O Smoku Wawelskim i królewnie Wandzie", dzielą się objętością komiksu po połowie. Niemniej jednak już na okładce dominuje ta druga opowieść, zajmując praktycznie dwie trzecie powierzchni. Część okładki poświęcona Smokowi Wawelskiego ma charakter czarno-żółtego pergaminu jakby przyczepionego do zasadniczej ilustracji.

Cytat:
W przypadku historii autorstwa Seidler i Rosińskiego sprawa jest prosta i krótka. Sławko wpada na pomysł, aby smokowi podłożyć baranią skórę wypełnioną smołą i siarką. Gad połyka przynętę i pęka, próbując zgasić palącą jego wnętrzności truciznę wodą z Wisły. W uzupełnieniu do strony graficznej warto wspomnieć, że Rosiński, rysując smoka, składa hołd dziełu Walentynowicza i Makuszyńskiego, wprowadzając jednocześnie jego postacią odrobinę pierwiastka humorystycznego.

Cytat:
Elementów humorystycznych nie znajdziemy w legendzie o Wandzie, która jest opowieścią na wskroś dramatyczną. Zaczyna się do śmierci Kraka, po której na tron wstępuje jego najstarszy syn. W komiksie dopiero teraz ma miejsce bratobójstwo, a ponieważ zostaje ono odkryte, morderca musi uciekać i tron pozostaje pusty. Wielmożowie, chcąc zachować dynastyczną ciągłość władzy, składają propozycję nie do odrzucenia córce Kraka, Wandzie. Początki panowania młodej królowej są sielankowe, dzieci się rodzą, kmiecie zbierają obfite plony, żyć nie umierać. Ale nic, co dobre, nie trwa wiecznie. Ziemie znajdujące się pod panowaniem Wandy najeżdżają Niemcy. Co ciekawe, w komiksie jest napisane wyraźnie, że chodzi o najazdy na "polskie sioła i grody". Jest to nieco naciągane podejście, gdyż historycznie były to tereny plemienia Wiślan, do państwa Piastów włączone pod koniec X wieku. Przejdźmy nad tym do porządku dziennego, w końcu to legenda i komiks.


:)

"O Smoku Wawelskim i królewnie Wandzie"

2. O "Opowieściach o Popielu i myszach":



Cytat:
Historia o Popielu i myszach pojawiła się już w kronikach Galla Anonima, ale to Kadłubek mocno ją rozbudował, dodając wątek otrucia stryjów, z których ciał wylęgły się gryzonie zemsty. Pomijając okładkę, początek historii nie zapowiada jeszcze ponurego końca. Popiel jest przedstawiony jako władca surowy, ale władający krainą bogatą, a zamieszkujący ją lud sprawia wrażenie szczęśliwego. Jeśli coś trapi miejscowych kmieci, to nie sposób sprawowania władzy przez Popiela, a zagrożenie ze strony okrutnych Myszyngów, pobratymców Wikingów. Król co prawda myśli o tym problemie, ale jego żona Hilderyka skutecznie zmienia jego priorytety. W większości przekazów jest jasno napisane, że żona Popiela jest Niemką, w komiksie możemy się tego jedynie domyślać po germańsko brzmiącym imieniu. Samą Hilderykę można byłoby uznać wręcz za piękną w wersji narysowanej przez Rosińskiego, gdyby nie stale obecny na jej twarzy grymas wściekłości.

Cytat:
Jak widać, przekaz komiksu jest dosyć prosty i jednoznaczny. Podobnie jak w przypadku pierwszego odcinka serii, na więcej nie pozwalała formuła cyklu.


:)

"Opowieści o Popielu i myszach"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 08:23   

"Piękno nie umiera nigdy" - Sebastian Chosiński tak oto pisze o zatytułowanym "Helena" pierwszym zeszycie specjalnym "Wydziału 7":



Cytat:
Przede wszystkim scenarzysta uchyla rąbka tajemnicy na temat przeszłości Heleny - dowiadujemy się, kim była wcześniej i co takiego wydarzyło się, że postanowiła porzucić spokojną i beztroską egzystencję w Warszawie oraz powrócić do taboru i wymagającego dużych wyrzeczeń, jak również związanego z wieloma niebezpieczeństwami, koczowniczego życia.

Cytat:
Trzeba przyznać, że Kontnemu udało się wykreować nastrój makabry, a wydatnie pomógł mu w tym rysownik Arkadiusz Klimek (znany już z "Żywej wody"), który świetnie poradził sobie ze zilustrowaniem klasycznego horroru gotyckiego, jakim de facto jest "Helena” (vide ponure średniowieczne zamczysko, okrutna tajemnica rodzinna, istoty przybywające z innego świata).


:)

"Wydział 7" - "Zeszyt specjalny" #01: "Helena”
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-29, 10:58   

Trzy nowości dzisiaj u Nich :-D :

1. "Mrok, tajemnice i kolorowe neony" - Piotr 'Pi' Gołębiewski recenzuje część czwartą "LastMana":



Cytat:
Dzięki idealnie wyważonemu tempu akcji, mamy czas jeszcze bardziej związać się z bohaterami, a przy okazji nie ma mowy o jakimkolwiek nudzeniu się. Tu cały czas coś się dzieje, a pseud-mangowa kreska, tylko dodaje całości wigoru. Na uwagę także zasługują postacie drugoplanowe, tym razem bardziej rozwinięte, niż dotychczas.

Cytat:
Wszystko to sprawia, że "LastMan" wyrasta na o wiele poważniejszy komiks, niż tylko europejską wariację na temat shōnen-mangi.


:)

"LastMan" #4
Niedawna wypowiedź Adama Ginela
I trochę wcześniejsza Piotra Pocztarka
A tutaj pierwsza - Michała Lipki.

2. "Nie taki potwór straszny, jak go malują" - Maciej Jasiński opowiada noszącym tytuł "Słodki zapach potwora o zmierzchu" początku "Wiedźmuna":



Cytat:
Pierwszy tom tej serii wprowadza fajnie bohaterów, przerzuca akcję do atrakcyjnego odległego świata, serwuje sporą dawkę humoru i przekazu ekologicznego dla dzieci. Tego ostatniego z pewnością będzie więcej, bo to realny problem współczesnych ludzi, a podany w atrakcyjnej przygodowej formie będzie mógł dotrzeć nie tylko do najmłodszych, ale też do ich rodziców.
Wiedźmun powraca, ale nie ma już twarzy i gołej klaty Michała Żebrowskiego. Niezmiennie jednak zajmuje się tropieniem i zabijaniem potworów, choć tym razem w sposób bez przemocy - wszak to komiks dla dzieci.


;)

"Wiedźmun" #1: "Słodki zapach potwora o zmierzchu"
Wcześniejszy tekst Tomasza Miecznikowskiego

3. "Umarł król, niech żyje król!" - Marcin Osuch i "Legendarna Historia Polski" #3: "O Piaście Kołodzieju":



Cytat:
Pretekstem do przedstawienia postaci Piasta uczyniono ważne wydarzenie rodzinne, jakim były postrzyżyny jego najstarszego syna. I ten wątek zajmuje ponad dwie trzecie zeszytu. Postrzyżyny, organizowane w dniu siódmych urodzin syna, oznaczają przejście spod opieki matki pod skrzydła ojca i są de facto równoznaczne z wejściem w dorosłość. To wielkie rodzinne święto mąci jednak fakt, że chłopiec jest od trzeciego roku życia niewidomy.

Cytat:
Wygląda na to, że scenarzystka oparła opowiadaną historię na przekazie Galla Anonima, który wspominał o wizycie chrześcijańskich wędrowców. Według niektórych źródeł mieli to być sami Cyryl i Metody lub ich uczniowie, a Ziemowit miał zostać przez nich ochrzczony. Barbara Seidler nie poszła aż tak daleko, ale sam fakt wprowadzenia elementu wiary chrześcijańskiej jest bardzo interesujący. Mówimy wszak o wydawnictwie powstającym w "głębokim PRL-u" i to jeszcze takim, którego jedna z wersji językowych to wersja rosyjska. Może jednak w dekadzie Gierka rzeczywiście nieco poluzowane zostały cenzorskie rygory, a może założenia, że seria trafi przede wszystkim do Polonii amerykańskiej i zachodnioeuropejskiej, pozwoliły na wprowadzenie wspomnianych elementów.


:-D

"Legendarna Historia Polski" #3: "O Piaście Kołodzieju"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-01, 08:04   

"Kto chciałby żyć wiecznie?" - Paweł Ciołkiewicz dzieli się wrażeniami po lekturze zatytułowanego "Ostatnie podmuchy zimy" piątego, ostatniego tomu "Azymutu":



Cytat:
Wilfrid Lupano zaplanował każdy szczegół swojej historii - zarówno w warstwie narracyjnej, jak i w odniesieniu do konstrukcji fantastycznego świata, w którym rozgrywa się akcja. Podczas lektury trudno nie dopatrywać się licznych odniesień do naszego współczesnego świata.

Cytat:
Jean-Baptiste Andréae za pomocą delikatnej kreski i wysmakowanej kolorystyki powołał bowiem do życia niepowtarzalny świat i stworzył surrealistyczny klimat. Jego rysunki cieszą oko i sprawiają, że lektura tego komiksu to prawdziwa przyjemność.


:)

"Azymut" #5: "Ostatnie podmuchy zimy"
Pierwsza recenzja
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-04, 10:28   

1. "To nie ma prawa się udać" - Maciej Jasiński omawia część drugą "Przygód wielkiego wezyra Iznoguda":



Cytat:
Można odnieść wrażenie, że scenarzysta Rene Goscinny, ojciec Asteriksa i Mikołajka, większość najlepszych pomysłów wykorzystał już w pierwszych tomach, które trafiły do poprzedniego albumu zbiorczego. Były świeże, oryginalne, serwowały wiele zabaw słownych i zaskakujących zdarzeń. Zawartość tego albumu też śmieszy, ale nie zawsze już tak mocno.

Cytat:
Pomimo spadku jakości scenariuszy historii składających się na drugi tom zbiorczego wydania, otrzymujemy wciąż komiks bardzo zabawny, którego lektura sprawia wielką przyjemność. Świetnie, że są w tym albumie także premierowe komiksy.


:)

"Przygody wielkiego wezyra Iznoguda" #2
Zasoby nam się powiększają.

2. "A imiona ich Marek, Mateusz, Łukasz i Jan..." - Sebastian Chosiński recenzuje drugi tom "Trzeciego Testamentu":



Cytat:
Komiks nie nawiązuje wprawdzie bezpośrednio do "Imienia róży", ale nie ma wątpliwości, że jego autorzy czerpali pełnymi garściami ze świata wykreowanego przez włoskiego mediewistę.

Cytat:
O ile tom pierwszy jest dziełem znakomitym, zasługującym na miano "skończonego" (to nieco eufemistyczne określenie ideału), kolejne nieco obniżają poziom. Ale też utrzymanie go graniczyło z cudem. Dlaczego? Ponieważ, w miarę rozwoju fabuły, ów historyczno-przygodowy komiks - na dodatek o silnym zabarwieniu mistyczno-filozoficznym - zamienia się w klasyczną opowieść fantasy, w której poszukiwany przez wszystkich tytułowy „trzeci testament” staje się jedynie kolejnym artefaktem, niczym się nie różniącym od setek wykoncypowanych wcześniej przez pisarzy najprzeróżniejszych pierścieni, mieczy czy magicznych ksiąg. Ogromny potencjał, tkwiący w historii bezpośrednio nawiązującej do początków chrześcijaństwa, został tym sposobem - zupełnie niepotrzebnie - rozmieniony na drobne.


;)

"Trzeci Testament" #2
Pierwszy tekst
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-07, 04:34   

"O rzeczach silniejszych niż śmierć" - Aleksander Krukowski i Jego uwagi po lekturze albumu "Frankenstein żyje, żyje!":



Cytat:
Praca nad "Frankenstein żyje, żyje!" zajęła wiele lat, jednak jej owoc z pewnością wart jest lektury.

Cytat:
Nie znajdziemy tu zbyt wielu zaskoczeń fabularnych, jednak opowieść skrojona jest w przyzwoity sposób.

Cytat:
Mamy tu moralne dylematy i rozdarcia, pytania o źródła i granice człowieczeństwa, przekonanie o fatum ciążącym na jednostce i tak dalej - wszystko, co znamy z typowych romantycznych tekstów. Także groza, choć obecna, nie ma wiele wspólnego ze współczesną estetyką horroru, bardziej zaś nawiązuje do preromantycznej literatury gotyckiej, z całym jej arsenałem rekwizytów i scenerii, przy jednoczesnej wstrzemięźliwości względem ukazywania graficznej przemocy.


:)

"Frankenstein żyje, żyje!"
Ubiegłoroczne przemyślenia

Plus jeszcze artykuł Damiana Drabika:

Cytat:
Komiks Nilesa i Wrightsona nie tylko inspirowany jest historią Shelley, ale również jej gotycką grozą. Klimat ten wylewa się z każdego obrazu. Choć sama historia jest bardzo krótka i skupia się głównie na pobycie monstrum w rezydencji doktora, to jest ona wzruszająca i makabryczna zarazem. Nie jest to jednak typowy horror, a raczej swojego rodzaju rozprawa nad istotą człowieczeństwa oraz obsesji, która może doprowadzić do moralnego upadku.

Cytat:
Legendarna opowieść w nowym ujęciu z oszałamiającą stroną graficzną sprawia, że ciężko się od niej oderwać.


:)

"Frankenstein żyje, żyje!"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-22, 11:18   

"To życie mija, nie ja" - "Dni, których nie znamy" recenzuje jako trzecia Agnieszka ‘Achika’ Szady:



Cytat:
W filmie "50 pierwszych randek" bohaterka cierpiała na zanik pamięci - kiedy zasypiała, jej mózg "resetował” się do dnia poprzedzającego wypadek samochodowy, w którym doznała urazu głowy. W "Dniach, których nie znamy" przejście z jednej osobowości do drugiej następuje w podobny sposób. Lubin budzi się i zauważa kolejne zmiany w swoim życiu. Początkowo jest nieźle: funkcjonujące co drugi dzień alter ego zdobywa dobrze płatną pracę, a przy tym pedantycznie sprząta mieszkanie. W dodatku dzięki pozostawianym w komputerze nagraniom Lubin Prime i Lubin Bis komunikują się ze sobą nawzajem, uprzedzając o wydarzeniach, których nie można przełożyć na inny dzień.

Cytat:
Rysunki są nieco bez wyrazu, jednak klarowna kreska i czytelnie zakomponowane kadry sprawiają przyjemne wrażenie. Poza elementem fantastycznym, jakim jest wymienianie się umysłów w ciele (jest jeszcze coś w finale, ale nie będę psuć niespodzianki), komiks jest historią obyczajową. Można dopowiedzieć do niej jakieś filozoficzne drugie dno o radzeniu sobie z przemijaniem i cieszeniu się każdą chwilą. Myślę jednak, że najciekawiej byłoby porównać, jaki odbiór tego komiksu miałby rówieśnik bohatera oraz ktoś, powiedzmy, dwa razy starszy.


...

"Dni, których nie znamy"

Od razu artykuł Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Dni, których nie znamy to wciągająca opowieść, z jednej strony traktująca o rozszczepieniu osobowości, a z drugiej pokazująca nam w krzywym zwierciadle, ile czasu marnujemy na aktywności w gruncie rzeczy nieistotne. Czasu, który moglibyśmy poświęcić na rodzinę i przyjaciół, pasję i pracę. Czasu, który bezpowrotnie ucieka. Czasu, którego nigdy nie odzyskamy.

Timothe Le Boucher umiejętnie prowadzi fabułę, a coś, co zaczyna się lekko i niewinnie, szybko przeradza się w prawdziwie emocjonalny thriller. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest opowieść sensacyjna, ze strzelaninami i pościgami, raczej psychologiczny dramat, równie prosty, co przerażający.

Cytat:
Timothe Le Boucher samodzielnie nie tylko napisał, ale również narysował Dni, których nie znamy, używając kreski niezwykle prostej i czystej, schludnej i czytelnej, chociaż płaskiej i pozbawionej wielu detali. Młody francuski artysta miał jednak na tyle mocny pomysł, że po prostu nie potrzebował spektakularnej oprawy, aby wciągnąć czytelnika w swoją grę.


:idea:

"Dni, których nie znamy"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2021-01-03, 15:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-01-01, 16:52   

"Osaczeni przez fake newsy" - tak Konrad Wągrowski pisze o "Sabrinie":



Cytat:
Drnaso, całkowicie unikając jakichś bardziej dramatycznych środków, znakomicie ukazuje proces narastania internetowego szaleństwa i jego dominacji nad życiem zwykłych ludzi. Czyni to za pomocą powolnej, spokojnej, monotonnej narracji. Jego bohaterowie snują się wśród pustych, ponurych pomieszczeń, mnóstwo czasu spędzają w samotności, unikają okazywania emocji, momentami zachowują się jak roboty. W tym obrazie dehumanizacji pomaga przyjęta konwencja - "Sabrina” kadrowana jest w bardzo prosty sposób, wyłącznie za pomocą kwadratowych ramek o dwóch możliwych rozmiarach, kolory są wyblakłe, tło raczej puste, pozbawione szczegółów. Stan psychiczny Calvina odzwierciedlają publikowane stale w komiksie ankiety zdrowotne, jakie musi co tydzień wypełniać na potrzeby armii.

Cytat:
Rytmem komiksu w dużej mierze zarządzają e-maile i audycje radiowe. Wszystko to tworzy ponury, zdehumanizowany, groteskowy obraz dzisiejszego świata.


...

"Sabrina"
To co zamieszczałem do tej pory.
A poniżej to czego nie publikowałem - wypowiadali się również:
- Wojciech Szot
- Paweł Biegajski
- Marcin Kempisty
- i Marcin Kamiński
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-01-08, 20:08   

"Łabędzi śpiew" - tak swój artykuł o zatytułowanym "Do piekła i z powrotem" drugim wydaniu siódmego tomu "Sin City" zatytułował Marcin Knyszyński:



Cytat:
Tak naprawdę nie znajdziemy tu zbyt dużo tego gęstego, przesadzonego, ale znakomitego, noirowego klimatu z "Trudnego pożegnania” lub "Damulki wartej grzechu”. Ostatni tom ma też zupełnie inne zakończenie niż poprzednie - jest zaskakujące i to nie fabularnym twistem (tu ich nie ma), lecz wielce pozytywnym i odmiennym niż do tej pory wydźwiękiem.

Cytat:
Omawiany dziś album jest łabędzim śpiewem Millera w temacie "Sin City” i niestety nie jest to wysokie C. Zdarzają się tu bowiem nieco niechlujne rysunki (jak w dwóch przedostatnich tomach) a grafik wyraźnie idzie na łatwiznę.


;)

"Sin City" #7: "Do piekła i z powrotem"
Przypomnienie pradawnych omówień:
- Zacharego Zepsutego
- Jana Sławińskiego
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-01-13, 13:58   

"Staruszek Frank" - Marcin Knyszyński opowiada o... o pierwszym tomie "Punishera MAX":



Cytat:
Dostajemy dwie mocne, sześcioczęściowe historie, pełne przemocy, brutalności i "Ennisa na poważnie".

Cytat:
U podstaw "Punishera” w wersji MAX stoi jedno podstawowe założenie. Należy przedstawić rozwój postaci w czasie rzeczywistym - tak jak miało to miejsce w przypadku "Hellblazera” z DC. Mamy rok 2004 i wiemy, że do morderstwa rodziny Franka doszło w 1976 roku.

Cytat:
"Punisher" w wydaniu Gartha Ennisa jest jeszcze bardziej mroczny i brutalny niż kiedykolwiek wcześniej - irlandzki scenarzysta rezygnuje tu całkowicie z żartobliwych, jajcarskich elementów, które dominują chociażby w jego "Hitmanie”. Sam Frank Castle został wykreowany na wielkiego chłopa, chodzącą kupę mięśni i kipiącej furii - to bestia w ludzkiej skórze, brzydal, potwór. Jest zły tak samo jak przestępcy, z którymi walczy - Ennis sugeruje, że nie jest tak bardzo niewinny jak mogłoby to wynikać z poprzednich serii.


:!:

- "Punisher MAX" #1
Korzystając z okazji przypominam wybrane, wcześniejsze recenzje:
- Tomasza Drabika
- Jeremiasza "Jerry'ego" Jachowicza
- Jerzego Łanuszewskiego
- Krzysztofa Lewandowskiego
- Adama Grochockiego
- Przemysława Mazura
- "rodzyna"
- "Lynn"
- "rodzyna"
- Mateusza Smotera
- Michała Lipki
- Łukasza Muniowskiego
- Michała Grygiela
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12