Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paradoks
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-30, 20:37   

Rozpoczynam nocne nadawanie - czyli "Paradoks" razy dwa - podziękowania :-D :

1. "Asteriks. Złoty menhir" - pisze Marcin Andrys:



Cytat:
Sięgając po "Złoty menhir", należy pamiętać, że nie jest to komiks sensu stricto, toteż nie każdemu taka forma opowieści może przypaść do gustu. Rzecz jasna nie ma się co przyczepić do rysunków Uderzo, które zazwyczaj są całostronicowymi planszami, albo z gracją przecinają tekst Goscinnego. Jednak taka forma przekazu nie zawsze współgra z tekstem, bo nie każdy rysunek oddaje dokładnie to, co mieści się w danym fragmencie scenariusza. Co zrozumiałe, bo trudno było odpowiednio dopasować tekst do grafiki. Niemniej dla miłośników Galów album posiada przede wszystkim sentymentalną wartość. Nikt się przecież nie spodziewał, że światło dzienne może jeszcze ujrzeć wspólne dzieło Goscinny’ego i Uderzo. A twórca fabuł "Lucky Luke’a" czy "Iznoguda" również tutaj pokazuje pełnie swoich scenopisarskich umiejętności, racząc czytelnika nietuzinkowym humorem.


:)

"Asteriks. Złoty menhir"
To nasze trzecie spotkanie z tym albumem.

2. "20th Century Boys - Chłopaki z dwudziestego wieku" tom 4 - opiniuje jako pierwszy Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Niezwykłe jest to, jak Urasawa dopina poszczególne wątki, jak potrafi utrzymać zaciekawienie czytelnika, jak świetnie snuje nić fabularną i jak zręcznie miesza poszczególnymi epizodami, utrzymując pełne napięcie. Dopełnieniem tej całej pozytywnej oceny są prezentowane przez niego rysunki, które z pewnością wybijają się ponad mangową przeciętność, wpływając w sposób znaczący na panującą w komiksie atmosferę. Jednym słowem rzecz ujmując, całość jest historią ze wszech miar wyborną, którą warto poznać i, która de facto jest coraz lepsza, im dłużej trwa. To cecha, która jest zawsze pożądana, a której w niektórych seriach brakuje. Tutaj natomiast jest naprawdę dobrze.


:)

"20th Century Boys - Chłopaki z dwudziestego wieku" tom 4
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-02, 23:25   

Pierwsza grudniowa paczka od "Paradoksu" - ale się cieszymy :-D :

1. "Authority", tom 1 - opiniuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Na ogół chętnie drapujący się na autora niepokornego (choć w zdecydowanie lepszym stylu niż Garth Ennis czy Greg Rucka) także tym razem Ellis pozwolił sobie na odrobinę obrazoburstwa.

Cytat:
Można wręcz zaryzykować twierdzenie, że tym sposobem autor scenariusza dał wyraz przemożnemu udziałowi tajnych służb w kreowaniu bieżącej rzeczywistości geopolitycznej oraz braku realnej nad nimi kontroli agend ku temu powołanych.

Cytat:
Niezgorzej zresztą prezentują się zarówno główne osobowości tej opowieści, jak i ci, którym zmuszeni są oni stawić odpór.

Cytat:
Niesamowicie prezentuje się ponadto bezkres kosmosu oraz wzbudzające niekłamany zachwyt Mechanik księżycowe plenery. Stąd wprost stwierdzić trzeba, że w wymiarze wizualnym nie sposób dopatrzeć się choćby cienia fuszerki.


:)

"Authority", tom 1
Pierwsza wypowiedź

2. "Potwór" - pisze Piotr Dymmel:



Cytat:
Pytanie o tożsamość narodową bohaterów, pytanie będące jednym z głównych lejtmotywów "Tetralogii potwora": "kim jesteś? Serbem? Chorwatem? Muzułmaninem?", to fundament tej opowieści. Również główny antagonista cyklu, niejednoznaczny, ewoluujący w postawach światopoglądowych Optus Warhole jest figurą przynależną pamięci wczesnego dzieciństwa Nike’a, będąc kolejnym, zgrabnym konstruktem Bilala.

Cytat:
Innym charakterystycznym aspektem komiksów Enki Bilala, który jest intensywnie obecny w "Tetralogii potwora" i bardzo uwiarygadnia rzeczywistość przedstawioną, są wszechobecne, wplecione w fabułę komunikaty medialne, dokumenty fikcyjnych służb, strony gazet, a nawet słownik pojęć używanych w komiksie. Nieodmiennie doskonale działa budowany przez Bilala klimat szpiegowskiej paranoi rozmywającej granice tożsamości bohaterów, prawdy i motywacji.

Cytat:
Koniec końców, "Tetralogia potwora” to, jak na mój gust, komiks przekombinowany, ale jak zwykle u Bilala frapujący nawet w swoich niedoskonałościach. Jest rzeczą fascynującą, móc obserwować, jak w kolejnych publikacjach Bilal mityzuje konflikt bałkański i specyfikę utraconej ojczyzny, chcąc w nim tym zakątku świata widzieć odwzorowanie wielkiej reguły życia, gdzie nawet nacjonalistyczny ze swojej natury fanatyzm kultury kibicowskiej jest próbą opisu uniwersalnego porządku natury.


;)

"Potwór"

3. "LastMan" #4 - wypowiada się Marcin Chudoba":



Cytat:
Twórcy LastMana nie zwalniają tempa, akcja jeszcze bardziej nabiera rozpędu, w wyniku czego nie można narzekać na brak wrażeń. Autorom należy się pochwała za bardzo wprawne kreowanie świata oraz zręczne wykorzystywanie popkulturowych motywów.

Cytat:
LastMan jest świetnym przykładem na to, że niepozorna seria komiksowa może rozwijać się w niezwykle dynamiczny sposób, oferując swym czytelnikom wiele wrażeń.


:)

"LastMan" #4
Pierwszy tekst

4. "Miasto Grzechu" #6: "Girlsy, gorzała i giwery" - recenzuje Miłosz Koziński:



Cytat:
Seria Sin City prezentuje specyficzny styl i charakterystyczne typy bohaterów. To kipiące od obszernej, niekiedy wręcz zahaczającej o grafomanię narracji i wewnętrznych monologów bohaterów historie przesycone motywami z czarnych kryminałów, pulpowych powieści akcji i tanich romansideł. Tylko że gdy Miller ma dość miejsca, by się rozpędzić z łączeniem tego galimatiasu w całość, to wszystko zaczyna ze sobą współgrać, a klisze z jednego gatunku rozmywają się w innej zespolonej konwencji. Podobnie rzecz ma się z bohaterami - gdy mają nieco więcej czasu ekranowego, to ich wyolbrzymione gatunkowe cechy przestają drażnić aż tak bardzo. Ich machismo, seksualność, charakter znajdują pewne fabularne podbudowanie. A co dzieje się, gdy autor ma zaledwie kilkanaście stron? Cała ułuda fikcyjnego Miasta Grzechu wali się jak domek z kart. Historie nagle wydają się zdecydowanie mniej ciekawe i angażujące, a zachowania bohaterów mocno przejaskrawione.

Cytat:
A jak ma się kwestia oprawy? Cóż, swoich czytelników Sin City przyzwyczaiło do wyjątkowo charakterystycznej oprawy bazującej na negatywnej przestrzeni kadru i silnych kontrastach między relatywnie prostymi formami z czerni i bieli połatanymi do kupy delikatną, ażurową wręcz, ale także wyjątkowo chaotyczną konturówką tworzącą niekiedy turpistyczne szkice. Recenzowana publikacja serwuje nam właśnie to, można by powiedzieć "więcej tego samego".


:mrgreen:

"Miasto Grzechu" #6: "Girlsy, gorzała i giwery"

5. "Księgi Magii" #1: "Dobór składu" - analizuje Dawid Śmigielski:



Cytat:
Nie ma czym się zachwycać i nie można za nic zganić. Prace są po prostu nijakie. Z pewnością wartości dodają im kolory Jordana Boyda, który wprowadza na łamy serii nieco ożywienia, szczególnie w rozdziałach czwartym (najmocniejszy punkt komiksu) i piątym (wizualnie najatrakcyjniejszym).

Cytat:
Można spojrzeć na "Księgi Magii" nieco z innej strony. Jak na nieskomplikowaną opowieść dla starszych dzieciaków. I chyba właśnie w ten sposób najlepiej ją odbierać, ponieważ mimo zamieszczonego na okładce logo "DC Black Label" nie znajdziecie w tym komiksie żadnych dojrzałych czy szokujących treści ani artystycznego kunsztu.


:P

"Księgi Magii" #1: "Dobór składu"

6. "Kick-Ass”: "Nowa" - po raz drugi dzisiejszej doby Miłosz Koziński:



Cytat:
Choć przygody "nowego" Kick-Assa czyta się bez bólu, bo akcja i intryga stoją na przyzwoitym poziomie, to całości po prostu brak oryginalności, charakteru i polotu. To taka nie najgorsza historyjka o działaniu na pograniczu prawa dla dobra lokalnej społeczności. Niestety oryginalnych wątków o godzeniu superbohaterskiej działalności z problemami "cywilnej” tożsamości brak. Brakuje również ciekawych i charakterystycznych postaci.

Cytat:
Podobne wrażenia mam zresztą odnośnie oprawy graficznej, którą inaczej niż "poprawna” nie sposób określić. Niby wszystko gra, komiks czyta się bezproblemowo, ale najnowszemu dziełu Romity Juniora daleko do pierwowzoru. Nie ma już szalonej i niezwykle soczystej kolorystyki oraz charakterystycznego stylu łączącego sprawnie realizm i groteskę ekspresji.


:mrgreen:

"Kick-Ass”: "Nowa"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-12-06, 20:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-04, 11:41   

Kolejne trzy materiały od tego serwisu - ale fajnie :-D

1. "Avengers" #6: "Zderzenie światów" - recenzuje Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Album jest bardzo zróżnicowany pod względem graficznym, co wynika z tego, że składają się na niego zeszyty dwóch różnych serii rysowane przez dwóch, a w zasadzie nawet trzech artystów.

Cytat:
Album "Avengers. Zderzenie światów" odbiega charakterem od poprzednich odsłon tej serii. Mark Waid postanowił chyba sprawdzić się w dłuższej historii. Od razu też wziął na warsztat solidną nawalankę. W końcu zderzenie dwóch planet oraz dwóch pokoleń to nie jest byle co. Choć sama historia jest dość absurdalna, a Wielki Ewolucjonista i jego Zwierzoludzie prezentują się dość dziwacznie, to wszystko i tak znów kręci się wokół relacji między bohaterami. Znacznie ciekawsze od kolizji dwóch planet są relacje między starymi i młodymi herosami. Bardzo intrygująco na tym tle prezentuje się również relacja Visiona z jego córką.


:)

"Avengers" #6: "Zderzenie światów"
Pierwszy artykuł

2. "Papieże w historii" #4: "Święty Piotr. Zagrożenie dla Cesarstwa Rzymskiego” - pisze Marcin Waincetel:



Cytat:
Perny potrafił dookreślić historyczny wymiar przez interesujące spojrzenie na człowieka, który postanowił zaufać Stwórcy. Nie ma tutaj miejsca na spory doktrynalne, kreślenie filozoficznych pism, ale kształtowanie się wspólnotowej idei. Emocje, jakimi targani byli pierwsi chrześcijanie. Doskonale odwzorował to Marc Jaillouxx, który z niezwykłą precyzją, w realistycznej formie, oddał obraz pierwszych kilkudziesięciu lat naszej ery.

Niezwykle dopełnieniem całości jest seria historycznych artykułów, które znajdują się na końcu albumu. Bogaty leksykon i bibliografia, nawiązania popkulturowe, teksty o początkach wspólnoty chrześcijańskiej i formowania się Kościoła, przybliżenie kontekstu, geograficzno-kulturowych niuansów - oto dodatkowe perełki w komiksowym skarbie serii "Papieże w historii”.


:)

"Papieże w historii" #4: "Święty Piotr. Zagrożenie dla Cesarstwa Rzymskiego”

3. "40 lat od premiery "Supermana II" - informuje Jan Lorek:



Cytat:
Film 4 grudnia 1980 r. został zaprezentowany w Australii. Jest to kontynuacja obrazu z 1978 r. zatytułowanego po prostu "Superman". Premiera w Stanach Zjednoczonych miała miejsce dopiero w czerwcu 1981 r. Za scenariusz drugiego filmu o Supermanie odpowiadają: Mario Puzo, David Newman i Leslie Newman. Bardziej problematyczna jest kwestia reżysera.


;)

"40 lat od premiery "Supermana II"
I przez 40 lat nikt nie napisał recenzji!
:mrgreen:
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-05, 22:05   

Takie oto dwie nowości - podziękowania :-D :

1. "Resident Alien" #1: "Witamy na Ziemi” - opowiada Jakub Syty:



Cytat:
Zaletą komiksu jest na pewno przejrzystość. Historie nie są specjalnie przekombinowane ani przegadane. Nie uświadczymy tutaj również zawrotnego tempa. Jak inaczej miałoby wyglądać zwyczajne życie małego amerykańskiego miasteczka zamieszkałego przez naprawdę sympatyczne postacie? Warto też zauważyć, że ta amerykańskość jest przepuszczona przez brytyjski filtr, bo obaj autorzy są Anglikami, więc tutaj też dopatrywałbym się wartości dodanej. Podobnie jak fabuła, przejrzyste są również rysunki Steve'a Parkhouse'a z wyraźnie zarysowanymi postaciami, ale już niekoniecznie szczegółowo wypełnionymi tłami. Kolory są raczej płaskie.


:)

"Resident Alien" #1: "Witamy na Ziemi”

2. "Czarny Młot/ Liga Sprawiedliwości" #5: "Młot Sprawiedliwości" - pisze Tomek Kleszcz:



Cytat:
Historia trzyma się kupy, choć momentami rozwiązania fabularne są zwyczajnie naiwne. Postaci żyją tylko dlatego, że czytelnicy mieli okazję wielokrotnie już z nimi obcować. Każdy, kto przeczytał kilka albumów z Batmanem, Supermanem czy całą serię Czarny Młot ma w swoim umyśle wyrobiony pewien obraz. Autor korzysta z tego zaplecza, ale nie tworzy nic nowego. Niczego nie nadbudowuje.

Cytat:
Graficznie album jest poprawny, kolorystyka może być. I cóż... Tyle.


:mrgreen:

"Czarny Młot/ Liga Sprawiedliwości" #5: "Młot Sprawiedliwości"
O tej historii czytamy po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-07, 03:17   

Komiksowy tydzień rozpoczynamy dwoma materiałami od tego serwisu - dziękujemy :-D .

1. Dawid Śmigielski omawia zatytułowany "Tajemnica białych maków" tom trzeci "Śledztw Enoli Holmes":



Cytat:
Podoba mi się sposób, w jaki Serena Blasco prowadzi główną bohaterkę. Pozwala jej naturalnie dojrzeć. Popełniać błędy. Marzyć. Uczyć i rozwijać swoje umiejętności. Pokazuje obie strony świata, tę ciemną i tę jasną, ale również jego szarości – pułapki niosące zgubę nieuważnym i równie niebezpieczne pragnienia mogące omotać każdego, niezależnie od statusu społecznego czy charakteru. Miewa chwile zwątpienia i słabości. Jednak mimo strachu, bo tylko szaleniec się nie boi, odważnie i wytrwale dąży do zamierzonego celu, stając się doskonałym wzorem do naśladowania.

Cytat:
Niebezpieczne tajemnice i mechanizmy świata Seren Blasco ubiera w przepiękne barwy, tworząc z nich niespotykany bukiet, pachnący ulicami, wytwornymi posiadłościami, sklepowymi szyldami i witrynami, obskurnymi zaułkami i nieprzyjaznymi celami. Warstwa wizualna nadal jest najmocniejszą stroną serii. Prace Blasco zachwycają pięknymi kompozycjami kadrów, dwustronicowymi planszami, szczegółowością pomieszczeń i strojów.


:)

"Śledztwa Enoli Holmes: #3: "Tajemnica białych maków"

2. Natomiast Jarosław Drożdżewski recenzuje 25 numer "AKTu":



Cytat:
Powodem, dla którego na pewno należy po najnowszą odsłonę pisma sięgnąć, jest z pewnością bardzo ciekawy artykuł Michała Siromskiego, w którym to przybliża on konflikt dwójki artystów związanych z Marvelem z Hulkiem i Savage Dragonem w tle. Na pewno artykuł ten będzie gratką dla każdego z was, któremu z historiami rodem z superhero jest po drodze.

Cytat:
Redakcja nie byłaby oczywiście sobą, gdyby przy okazji jubileuszu nie wróciła do historii pisma podanego tutaj w formie wywiadu. Sprawdźcie, a gwarantuję, że kilka ciekawych rzeczy się dowiecie - gratka dla wiernych czytelników "Aktu".

Cytat:
Wspomniałem o tym, że publicystyka jest dużo lepsza niż zawarte komiksy, co oczywiście nie świadczy o tym, że te drugie są złe. Absolutnie nie, mamy tu do czynienia ze standardem, ale tym na wysokim poziomie. Więc trochę zagranicznych prac, trochę komiksów z naszego podwórka, trochę westernu, trochę komedii, trochę science fiction. Każdy z tych krótkich komiksów jest naprawdę w porządku, jak zwykle też jest bardzo różnorodnie, więc każdy znajdzie coś dla siebie.


:)

"AKT" #25
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-08, 09:54   

Następne trzy recenzje - kapitalnie :-D :

1. "Zegar zagłady" - pisze Przemysław Mazur:



Cytat:
... Geoff Johns porwał się być może na najtrudniejsze zadanie swojej kariery. Także z tego względu, że pomimo łatwości w tworzeniu lekkich i emocjonujących zarazem fabuł raczej nie wykazywał on widoków na autora władnego kreować redefiniujące konwencje przedsięwzięcia. Najwyraźniej on sam, pomimo popularności wśród licznych fanów, a przy tym solidnego umocowania w strukturach zarządczych DC Comics, zachował dystans zarówno wobec siebie, jak i swojego dorobku i tym samym zaproponował opowieść inną niż tę, której początkowo można było się spodziewać. Toteż pomimo sięgnięcia po osobowości opracowane (czy może trafniej: sparafrazowane na bazie postaci z linii Action Heroes wydawnictwa Charlton) przez Alana Moore’a w niniejszej inicjatywie mamy faktycznie do czynienia z jeszcze jednym tzw. wydarzeniem obejmującym swoim zasięgiem rozległe "przestrzenie" uniwersum DC.


:-D

"Zegar zagłady"
W nocy też było o tym albumie.

2. "Złoty rycerz" - recenzuje jako pierwszy Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Całość utrzymana jest w konwencji fantasy i to zapewne drugi plus tego zbioru. Dość ciekawy jest wykreowany przez autorkę świat połączony z bardzo lekką, humorystyczną konwencją. Ten jest zresztą specyficzny, więc pewnie nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli jednak jesteście w stanie go zaakceptować, to miejscami możecie się dobrze przy niej bawić i to nawet biorąc pod uwagę tę całą specyfikę, nieco przegadane dialogi i panujący tu i ówdzie chaos. Pod tymi wadami kryją się historie proste, niedokończone, ale też takie, które nie zanudzą (nie wzbudzając jednocześnie jakiś szczególnie mocno pozytywnych wrażeń). Jest tu wszystkie dużo, akcja gna szybko i łączy w sobie romanse, humor, fantasy i kobiecą rękę.

No i właśnie kobieca ręka - czuć ją zdecydowanie na każdym kroku czy to w scenariuszu i jego specyfice, czy jeszcze bardziej w kresce. Ta jest naprawdę bogata w detale, może nawet za bardzo, szczegółowa i…delikatna oraz słodka. Wystarczy spojrzeć na męskie postaci, które tutaj są…tak dziewczęce. Nie mój styl rysunku, natomiast to, jak są oni kobiecy, pokazuje fakt, że sporym wyzwaniem jest stwierdzenie czy dana postać jest kobietą, czy jednak jest to facet. Ot taka specyfika gatunku i kreski autorki.


;)

"Złoty rycerz"

3. "Invincible" #9 - pisze Małgorzata Chudziak:



Cytat:
Coraz trudniej odróżnić dobro od zła i nie tylko tytułowy protagonista ma z tym problem. Jeden z najbliższych sojuszników Marka nieoczekiwanie postanawia wdrożyć w życie swój niepokojący plan na zapewnienie mieszkańcom Ziemi pokoju. Czy będzie bardzo różnił się od Dinosarusa w swoich zapędach? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, będziemy musieli sięgnąć po kolejny album.

Cytat:
Kirkman miesza w historii, ale jednocześnie trochę ją uspokaja. W poprzednim albumie byliśmy świadkami dramatycznej walki między braćmi, a także podziału długoletnich sojuszników. Tym razem nie mamy nic tak łamiącego serce, ale scenarzysta na końcu tomu zdaje się zapowiadać, że wkrótce czeka nas olbrzymi rozłam w społeczności superbohaterów. Czyżby "Civil War" w realiach "Invincible’a?"


:)

"Invincible" #9
Pierwsza wypowiedź
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-13, 16:18   

Niedzielnych pięć nowości od Nich - super :-D :

1. "Flash" #11: "Mistrzowska sztuczka" - opiniuje jako pierwszy Przemysław Mazur:



Cytat:
Nie sposób uznać zawartych tu opowieści silącymi się na "łamanie" konwencji, a miast tego otrzymujemy sprawne realizowanie jej wytycznych. Dlatego właśnie w wymiarze niezobowiązująco rozrywkowym wizja odpowiedzialnego za scenariusz Joshuy Williamsona niezmiennie sprawdza się bez większych "zgrzytów".

Cytat:
Znać przy tym, że przed odbiorcami tej inicjatywy twórczej jeszcze sporo atrakcji, o ile rzecz jasna będzie ona na polskim gruncie kontynuowana. Na ten moment zapowiedziano zbiór "Rok pierwszy", co dobrze rokuje na ewentualne rozpoznanie dalszych rozdziałów sagi Najszybszego Żyjącego Człowieka w wykonaniu Joshuy Williamsona i wspomagających go plastyków.


:)

"Flash" #11: "Mistrzowska sztuczka"

2. "DCEased - Nieumarli w świecie DC" - recenzuje czyniąc to jako pierwszy Damian Maksymowicz:



Cytat:
Choć trup ściele się gęsto i sytuacja nie wygląda optymistycznie, to czytelnik nie traci nadziei, że będzie dobrze. Czy słusznie, tego nie zdradzę, przekonajcie się sami, ale wiedzcie, że nie raz zobaczycie kompletnie bezradnych potężnych herosów. Komiks stoi postaciami i nie dochodzi do sytuacji, że ktoś kradnie scenę dla siebie. Wszyscy mają swoje momenty, co jest naprawdę zaskakujące, bo przy takiej stawce nie trudno o to, by akcja zdominowała fabułę.


:)

"DCEased - Nieumarli w świecie DC"

3. "Pokolenia" - wypowiada się będąc czwartym Dawid Śmigielski:



Cytat:
To festiwal głupoty, tanich chwytów, taśmowy pisanych dialogów i oczywiście koszmarnych żartów.

Cytat:
Nie wiem, dlaczego dzisiejszy Marvel musi być taki na siłę super-cool-extra-ziomalski? Czy naprawdę chęć zarobku tłumaczy wszystko? Nie pozostało w tych postaciach już nic ludzkiego. To emocjonalnie wyprane kukły mające ogłupiać i wydurniać się pod dyktando decydentów w garniturach. Oczywiście nie zawsze tak jest, od czasu do czasu, ktoś przypomni sobie o tym, że to fascynujące ikony, za których sprawą można "na serio" opowiadać o współczesnym świecie, jednak dzieje się to coraz rzadziej.


:-(

"Pokolenia"

4. "Papieże w historii" #3: "Klemens V - Ofiara templariuszy" - opowiada jako trzeci Marcin Waincetel:



Cytat:
Ważne jest to, aby podkreślić, że w tamtym czasie kardynałowie Kościoła katolickiego szukali kandydata, który zyskałby przychylność Francji, Filipa Pięknego, a jednocześnie takiego, który potrafiłby wyrażać własne zdanie. Okazuje się, że tuż po ceremonii w opactwie Świętego Justa dochodzi jednak do tragedii.

I to właśnie na tym wydarzeniu oparł swój komiks France Richemond, który zadbał o psychologiczny wymiar rozwoju swoich bohaterów, a także - co niezmiernie ważne dla całej serii - historyczny kontekst. Bo gdy pod naporem tłumu zniszczeniu uległa część murów świątyni, doszło do uśmiercenia nie tylko księcia Brytanii, ale młodszego brata papieża. Konflikt pomiędzy francuskim monarchą a nowo wybranym papieżem dopiero zaczyna narastać.

W znakomity sposób dramaturgię historii zilustrował Germano Giorgiani. Artysta potrafił zaakcentować emocjonalny wymiar opowieści, pamiętając przy tym o realizmie i niesamowitym wręcz zdobieniu architektonicznych detali. Znać w tym wyczucie stylu, znać też pietyzm oraz kunszt.


:idea:

"Papieże w historii" #3: "Klemens V - Ofiara templariuszy"

5."Kajtek i Koko w kosmosie” #7: "Bogini moczarów" - pisze tym razem Przemysław Mazur:



Cytat:
Dla stałych czytelników tej serii (a przy okazji także pozostałych inicjatyw twórczych Janusza Christy) nie będzie zaskoczeniem okoliczność nasycenia także tej jej odsłony w liczne zwroty akcji. Jak przystało na trójmiejskiego twórcę, emanujące niebanalnym humorem, ale też (i do tego nie tak rzadko) sytuacyjną grozą. Nic w tym zresztą dziwnego, bo skala wyzwań, z którymi zmuszeni są zmierzyć się kosmiczni podróżnicy, jest jak zwykle w ich przypadku znaczna. Jakichkolwiek zbędnych dłużyzn i tzw. wypełniaczy brak i choćby z tego względu po raz kolejny znać klasę mistrza wyrobionego w wieloletnim główkowaniu na rzecz regularnego poprawiania humoru czytelnikom "Wieczoru Wybrzeża". Toteż humor sytuacyjny jest tu permanentny, choć równocześnie nie brakuje śmiałych konceptów z zakresu fantastyki naukowej. A wszystko to zilustrowane charakterystyczną i z miejsca rozpoznawalną manierą, którą już za kilka lat podziwiać mieli nie tylko czytelnicy wspomnianej popołudniówki, ale też fani tzw. opowieści obrazkowych w całym kraju (oczywiście za sprawą magazynu "Relax").


:-D

"Kajtek i Koko w kosmosie” #7: "Bogini moczarów"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-15, 11:17   

Przed momentem odebrane takie oto nowości - dziękujemy :-D :

1. "Śpioch" #2 - recenzuje Tomek Kleszcz:



Cytat:
Brubaker posunął się w przypadku wykreowanej przez siebie postaci do granic dobrego smaku, a nawet je przekroczył. Jedna ze scen każdemu "normalnemu” czytelnikowi powinna przynajmniej delikatnie zjeżyć włosy na głowie. Tym bardziej wyraźnie silne uczucie, jakie łączy dwójkę agentów Tao, powoduje pewien dysonans poznawczy. Oczywiście oprócz tego Brubaker serwuje mocno skomplikowaną historię, wielowątkową i często zmieniającą kierunek. Rozgrywkę między dwoma genialnymi umysłami, gdzie nigdy do końca nie wiadomo, kto prowadzi.

Nad grafikami Seana Phillipsa wypisałem już chyba wszystkie możliwe zachwyty. Kreska tego rysownika jest nieodzowną częścią całości, bez której tego albumu nie dałoby się tak dobrze przyjąć. Świetna paleta kolorystyczna tylko podkreśla walory estetyczne.


:)

"Śpioch" #2
Pierwsze omówienie

2. "Złoty wiek" część 2 - pisze Piotr Dymmel:



Cytat:
Fabuła komiksu umieszczona w wymyślonych, ale jednak dość czytelnych kontekstach historycznych wydaje się dość poważna, ale dzięki plastycznej biegłości Cyrila Pedrosy podana jest w zbilansowanej i sprawdzonej formule disnejowskiej animacji, w której treści poważne kontrastowane są tonami lżejszymi, bohaterowie i ich reakcje zdeformowane i przerysowane na tyle, by nie brać całości zbyt serio.

Cytat:
Plastyczne środki, dzięki którym Pedrosa pozwala wybrzmieć uniwersalnej prawdzie legendarnej księgi, mają konkretne źródło inspiracji, za które posłużyły autorowi "Portugalii” obrazy Bruegela, malowane według podobnej filozofii z charakterystyczną zasadą kompozycji.


:)

"Złoty wiek" część 2
Pierwszy tekst
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-16, 12:54   

Przemysław Mazur jako pierwszy recenzuje album "Animal Man. Omnibus" - cieszymy się :-D :



Cytat:
Po pierwsze mamy do czynienia ze sprawnie i fachowo zrealizowaną rozrywką, tworzoną z myślą o rozgarniętym odbiorcy, z którym podjąć można relacje na kształt intelektualnej gry. Po drugie "Animal Man" to bardzo ważny tzw. kamień milowy nie tylko superbohaterskiej konwencji, ale też ogólnie komiksowego gatunku.

Cytat:
Niewykluczone natomiast, że dla części potencjalnych odbiorców tej propozycji wydawniczej problematycznymi w odbiorze okazać się mogą rysunki współpracujących z Morrisonem plastyków. Mamy tu bowiem do czynienia z typową dla przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku klarowną stylistyką ze skłonnością do idealizowanego według standardów superbohaterskiej konwencji realizmu.


;)

"Animal Man. Omibus"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-12-30, 03:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-21, 07:38   

Cztery razy ten serwis na otwarcie nowego tygodnia - dziękujemy Im z uśmiechem :-D :

1. Piotr Dymmel recenzuje "Koszmary":



Cytat:
We wstępie do "Koszmarów" chilijski reżyser Patricio Valladares, zachwalając komiks Michele Penco, kilka słów poświęca innym, znanym interpretacjom dzieła Lovecrafta, gdzie obok realizacji filmowych (co nie dziwi), przywołuje też słynne „Mity Cthulhu” Alberto Brecci. I jest to o tyle szczęśliwe przytoczenie, że w kontrze do dzieła argentyńskiego klasyka łatwo da się zaznaczyć odrębność i oryginalność "Koszmarów". Przede wszystkim jest to bowiem komiks, dla którego teksty i świat wyobraźni Lovecrafta są punktem wyjścia do poszukiwań przez Penco stylu, zarówno w warstwie scenariuszowej, jak i graficznej. Tak się bowiem składa, że wszystkie cztery nowelki tworzące "Koszmary" nie są adaptacjami prozy Samotnika z Providence, lecz źródłem inspiracji. Jedynie w nowelce numer dwa, czyli "Mieście nad oceanem" artysta dość wiernie podąża fabularnie za tekstem Lovecrafta, dając w tym epizodzie wariację na temat "Widm nad Innsmouth”. Pozostałe trzy opowieści, czyli ironiczny "Autoportret”, naigrywający się z miłośników malarstwa, króciutki "Model” oraz zamykający album epizod zatytułowany "Postać ze snów”, to owoce inwencji własnej włoskiego artysty.

Cytat:
Decyzja autora "Koszmarów", by komiks pozostał w czarno-białej konwencji była dobrym posunięciem, dzięki temu opowieści z albumu sprawiają wrażenie wyjątkowo spójnych i stylowych. Penco stosuje bardzo gęste kreskowanie, świetnie czuje architekturę "Miasto nad oceanem"), ładnie bawi się gradacją czerni i udanie operuje efektami świetlnymi - zanurzając scenerię na przemian w głębokich cieniach, przecinanych ostrymi, punktowymi źródłami światła pochodzącego z nocnych lamp czy mlecznym, rozlewającym się po kadrach światłem księżyca.


:idea:

"Koszmary"

2. "Potężna Thor" #4: "Thor Wojny” - wypowiada się Przemysław Mazur:



Cytat:
Oczywiście pomysłodawca "Bękartów z Południa” ani na chwilę nie zapomniał o protagonistce tytułu i tym sposobem, to właśnie na niej zogniskowano od pewnego momentu uwagę czytelnika. Choć co prawda do czasu, jako że ów zbiór zawiera również przedruk jubileuszowego, siedemsetnego numeru (rzecz jasna po skomasowanej numeracji wszystkich dotychczas publikowanych solowych tytułów z udziałem Gromowładnego) serii, w którym rzecz jasna czeka na czytelnika moc atrakcji. Do tego tym razem skoncentrowana na biologicznym Synu Odyna oraz według preferowanego obecnie schematu znanego m.in. z publikowanych przez konkurencyjne wydawnictwo miesięczników "Action Comics" i "Detective Comics". Toteż po tej części niniejszego wydania zbiorczego spodziewać się można nie tyle jednej spójnej fabuły, ile raczej próby uchwycenia natury i fenomenu postaci Thora, który z większym lub mniejszym powodzeniem trwa przecież w ramach popkultury już od blisko sześciu dekad.


:)

"Potężna Thor" #4: "Thor Wojny”
Recenzja od Michała Lipki plus dodatkowe wiadomości

3. "Gideon Falls" #4: "Pentoculus" - omawia Tomek Kleszcz:



Cytat:
Z niejakim trudem przychodzi mi przekazać słowami wrażenia. Z jednej strony fabuła nie jest jakaś wybitna, dialogi miejscami pozostawiają nieco do życzenia. Wprowadzeni wcześniej Oracze delikatnie mówiąc, rozczarowują. Nie ma to jednak większego znaczenia, ponieważ całościowo ten album naprawdę robi świetne wrażenie. Ma niezwykły klimat. Coś, co w dużej mierze stanowi o sile danego tytułu. W tym miejscu nieodzownie dochodzimy do drugiego filaru, na którym opiera się ta wspaniała konstrukcja.

Andrea Sorrentino wynosi pojęcie obrazkowej narracji na nowy poziom. Ten rysownik nie tylko operuje świetny warsztatem i rozpoznawalnym z miejsca stylem. Posiada też wielkie pokłady kreatywności, dzięki którym plansze potrafią być niezwykle żywe.


;)

"Gideon Falls" #4: "Pentoculus"

4. Dawid Śmigielski opiniuje tom pierwszy "Thanosa":



Cytat:
Lemire popełnia tu kilka grzechów, a największym z nich jest igranie z potęgą. Z nieujarzmioną mocą, która od kilku już dekad zagraża wszystkiemu, co żyje we wszechświecie Domu Pomysłów. Nie on pierwszy nie ostatni nie poradził sobie z tą odpowiedzialnością. Wykorzystując taki byt, należy mieć silne karty w ręce, aby przekonująco, a przede wszystkim z sensem zakończyć opowieść. Lemire zaś miał do dyspozycji jedynie blef. Kiedy został sprawdzony, przegrał z kretesem.

Cytat:
Kanadyjski autor przy pracy nad "Thanosem” miał do dyspozycji coś jeszcze. Niezaprzeczalny talent Mike’a Deodato Juniora. Prace tego rysownika stoją zawsze na wysokim poziomie i są niezaprzeczalnym atutem tej produkcji. Tonące w plamach czerni stronice ukazują kosmos Marvela jako mroczne, nieprzyjazne miejsce, w którym dominuje zło w czystej postaci.

Cytat:
Deodato odpowiada tylko za połowę komiksu. Drugą część rozrysował German Peralta. Zderzenie jego łagodniejszego stylu, wręcz kreskówkowego z pracami Brazylijczyka może początkowo wywołać konsternację. Jednak mimo tej uproszczonej kreski jego rysunki prezentują się nad wyraz solidnie. Nie ma on problemów z dynamiką. Potrafi rozrysować efektowne starcie na kilkanaście stron i ukazać całą złowieszczość Thanosa.


:mrgreen:

"Thanos" #1
Analizy nam się powiększają
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-22, 16:31   

Takie oto dwa nowe artykuły dzisiaj po obiedzie od Nich - dziękujemy z uśmiechem :-D :

1. "Pulp" - recenzuje będąc pierwszym Tomek Kleszcz:



Cytat:
Album wciąga od pierwszej strony, i tak pozostaje do ostatniej. Brubaker wprowadza kilka nieprzewidywalnych zwrotów akcji, dzięki czemu nie można się znudzić. Zarówno tytuł, jak i projekt okładki to pewna zmyłka. Jako umiarkowany fan westernów z chłodnym spokojem podszedłem do tego tytułu. Jakże miłe było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że ten album to coś znacznie więcej. Brubaker dojrzewa. Nie tylko jako pisarz, ale przede wszystkim jako obserwator.

Cytat:
W duecie z Brubakerem mamy niezawodnego Seana Phillipsa, wspieranego przez kolorystę Jacoba Phillipsa. Graficznie bez niespodzianek. Porządna robota, do której wieloletni współpracownik scenarzysty już dawno czytelników przyzwyczaił.


:-D

"Pulp"

2. "Poczwarki" - wypowiada się jako czwarty Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Styl tworzenia przez Gosię Kulik w pewien sposób tego typu skład komiksu wymusił. Co mam na myśli? Ano to, że jej specyficzny sposób rysowania i projektowania plansz powoduje, że w takim układzie i takim rozplanowaniu wygląda to naprawdę dobrze.

Cytat:
Największy problem z tą historią mam taki, że niezwykle trudno jest mi ją zinterpretować i tak naprawdę odpowiedzieć sobie na pytanie, co autorka miała na myśli i co chciała nam przekazać. Owszem, mamy tu swego rodzaju krytykę księży i religii (co jest od jakiegoś czasu niezwykle modne) z wykorzystaniem standardowych zagrywek, mamy tutaj ukazane problemy natury psychicznej i psychologicznej, mamy też relacje między poszczególnymi postaciami i rodzinami, ale nie do końca potrafię rozgryźć, jaki jest główny motyw przewodni tej historii. Podskórnie czuję, że Kulik miała do przekazania coś wyjątkowego i ważnego, ale tym razem nie kupiłem tego, jakby ta historia nie była do końca przekazana dla mnie.


;)

"Poczwarki"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-24, 15:57   

Wigilijne nowości od redakcji tego serwisu, za które rzecz pewna dziękujemy :-D :

1. "Potwór z bagien Scotta Snydera" - pisze będąc drugim Przemysław Mazur:



Cytat:
Pomimo okazji do opowiedzenia historii Aleca Hollanda niejako na surowym korzeniu (tj. rzecz jasna od samego początku) Snyder nie skorzystał z tej okoliczności. Zapewne także z tego względu, że nie sposób było przejść ot tak ponad pamiętnym dokonaniem Alana Moore’a, jak również m.in. pomysłodawcy rzeczonego Potwora w osobie Lena Weina. Dlatego właśnie niniejszy zbiór zawierający całość stażu współtwórcy "Mrocznego odbicia" to de facto naturalne przedłużenie tego, co "Czarownik z Northampton" i jego następcy (w tym nie w pełni doceniony Rick Veitch) w swoim czasie uczynili z początkowo nieprzesadnie rokującą marką. Zaskoczeniem może być natomiast okoliczność, że już w pierwszych scenach tej opowieści mamy do czynienia z mającym się całkiem nieźle Alekiem Hollandem, choć nieco bardziej dojrzałym niż jego wersja znana z serii "Swamp Thing vol.1". Wszak zgodnie z zawartymi w "Lekcji anatomii" (zob. "Saga o Potworze z Bagien" t.1) rewelacjami ów nieszczęsny biolog zakończył swój żywot w ledwie pierwszym epizodzie rozpisywanego przez Lena Weina dwumiesięcznika...

Cytat:
Osiągnięcie posępnej nastrojowości nie byłoby w pełni możliwe, gdyby nie starania plastyków współpracujących ze Snyderem.


:-D

"Potwór z bagien Scotta Snydera"

2, "Patria" - uwagami dzieli się jako drugi dzisiaj Piotr Dymmel:



Cytat:
Główna oś fabularna powieści/komiksu to losy dwóch zwaśnionych, niegdyś pozostających ze sobą w przyjacielskich relacjach rodzin z małego baskijskiego miasteczka. Bohaterów mamy dziewięciu.

Cytat:
Podróż, którą proponuje nam "Patria", jest długa i żmudna.

Cytat:
Zdając sobie sprawę z ambitnych założeń narracyjnych, Fejzula stara się poprzez formalne zabiegi rozjaśnić czytelność narracji, nadając rysunkiem poszczególnym bohaterom charakterystyczne rysy, ubierając je w powtarzalne kostiumy, różnicując dialogi kolorami "dymków”, okresy czasowe obudowując adekwatną, charakterystyczną scenografią. I trzeba przyznać, że zabiegi te spełniają swoją rolę. Podczas uważnej lektury komiksu opowieść z czasem staje się klarowna.

Cytat:
"Patria" w sposób czytelny stawia trudne pytania o istotę i sens demokracji rozumianej jako pokojowe współegzystowanie różnych żywiołów tożsamościowych.


:idea:

"Patria"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-27, 05:39   

Co tam nowego dzisiaj od tej redakcji? Ano takie dwa teksty - podziękowania :-D :

1. "Stumptown" #2 - opiniuje Dawid Śmigielski:



Cytat:
Greg Rucka w porównaniu z pierwszym tomem w 'Sprawie maleństwa w aksamitnym futerale" zagrał całkiem niezłą solówkę. Nie jest to jeszcze opowieść, którą można się zachwycać, ale to kawał dobrze napisanego komiksu.

Cytat:
Za oprawę wizualną ponownie odpowiada Matthew Southworth i tak jak poprzednio jego rysunki są bardzo nierówne. Z jednej strony rzuca się w oczy niestaranność w rysowaniu twarzy, z drugiej można być pod wrażeniem dynamicznych plansz, na których pomysłowo rozrysował samochodowy pościg. Bez wątpienia natura nieożywiona jest jego mocniejszą stroną.


:)

"Stumptown" #2

2. "Sherlock Holmes Society" #5: "Grzechy syna" - pisze Marcin Waincetel:



Cytat:
Kolejne rozdziały opowieści zapisanej w "Grzechach syna” gwarantują znakomitą rozrywkę. Cordurie z szacunkiem do literackiego pierwowzoru serwuje znakomite, popkulturowe odczytanie archetypicznej postaci. Fabularne wolty są przemyślane, a świat przedstawiony - naznaczony magią, nauką, fantastyką - spójny, świetnie pomyślany. Fabio Detullio, rysownik odpowiedzialny za szatę graficzną, w doskonały sposób odwzorował XIX wieczną rzeczywistość.


:)

"Sherlock Holmes Society" #5: "Grzechy syna"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2021-01-14, 06:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-12-30, 02:49   

Następne dwa omówienia - dziękujemy Im z uśmiechem :-D :

1. "Potworna kolekcja" - wypowiada się Piotr Dymmel:



Cytat:
Steve Niles na kartach "Potwornej kolekcji" szarżuje, aż miło. Czuć, że tworzenie historii niedorzecznych, ale pełnych wdzięku i warsztatowej biegłości sprawia mu dużą frajdę. Trzy historie, którymi nas raczy, są pełne lekkości i raczej wywołują na ustach uśmiech, a nie grozę. Liczy się dobra, niezbyt wysokich lotów zabawa, ale przygotowana z serduchem i wyczuciem konwencji.

Cytat:
Jednak nie byłoby, o czym mówić, gdyby ten stylistyczny wybryk nie okraszała magia rysunków Berniego Wrightsona. KBoom wydało "Potworną kolekcję” odświętnie, w skóropodobnej, twardej okładce i bardzo przyjemnym formacie. Świetnej jakości papier odsłania przed uważnym okiem odbiorcy tajniki warsztatu rysownika, a możliwość śledzenia procesu twórczego Wrightsona jest w "Potwornej kolekcji” źródłem wielkiej, estetycznej satysfakcji.


:)

"Potworna kolekcja"
Z tym albumem spotykamy się po raz czwarty.

2. "100 Naboi" #6: "Brat Lono" - pisze Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Brian Azzarello - jak to ma w zwyczaju - zadbał o to, żeby było brutalnie i mrocznie. Udało mu się uzyskać ten sam klimat, który dominował w głównej serii. Co więcej, na krótkim dystansie zaprezentował wszystkie najmocniejsze strony swojego warsztatu scenopisarskiego.

Cytat:
Autor powoli buduje napięcie i prowadzi czytelnika do finału, klucząc i myląc tropy. Znów obserwujemy wyraziste postacie i intrygujące relacje między nimi.

Cytat:
Narracja składa się z mozaiki epizodów przeplatających się ze sobą w przemyślany sposób. No i oczywiście wszystko to przesycone jest brutalnością, która w finale eksploduje w niemal niekontrolowany sposób.

Cytat:
W równie dobrej formie jest Eduardo Risso. Jego oparte na wysokim kontraście rysunki są świetne i oferują to, do czego już przyzwyczailiśmy się, czytając "100 naboi”. Niesamowicie pomysłowe kadrowanie, efektowne kompozycje, złowrogie twarze bohaterów i obecna na każdej planszy dosadna brutalność powołują do życia świat, który jest atrakcyjny komiksowo, ale na pewno nikt nie chciałby spędzić w nim ani minuty.


:)

"100 Naboi" #6: "Brat Lono"
A z tym po raz trzeci.

Dołączam jeszcze artykuł Krzysztofa Tymczyńskiego:

Cytat:
Historia jest tu skrajnie nijaka i przewidywalna, od początku dąży do jasnego jak słońce zakończenia, a poszczególni bohaterowie w zasadzie nie sprawiają wrażenia jakkolwiek dających się lubić. Sama fabuła jest również mocno pretekstowa, ponieważ tłumaczenie tego, dlaczego kartel chce akurat teraz przejąć tereny parafii, jest naciągnięte jak guma z majtek o dwa rozmiary za małych względem ich właściciela.

Cytat:
W zasadzie przyczepić się nie mogę jedynie do warstwy graficznej. Eduardo Risso już jakiś czas temu przyzwyczaił mnie do tego, że jego wyrazisty i dość nietypowy styl to coś, co absolutnie uwielbiam. Na łamach 100 NABOI: BRAT LONO powraca także Patricia Mulvihill w roli kolorystki i nie ma co ukrywać, że przynajmniej graficznie komiks ten dorównuje pierwowzorowi. Niemniej od tej pozycji w ogólnym ujęciu chciało się zdecydowanie więcej.


;)

"100 Naboi" #6: "Brat Lono"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15508
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-01-02, 18:27   

Dziś aż pięć nowości od Nich - dziękujemy :-D :

"Przygody Władka. Sezon pierwszy" - opiniuje jako drugi Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Autorzy, choć niczego nie obiecali, to jednak zdradzili, że planowany jest sezon drugi, więc wszyscy, którym pierwsza odsłona przypadnie do gustu, już mogą zacierać ręce i czekać na nowe odcinki serialu.

Cytat:
Właśnie trochę takim komiksowym serialem są rzeczone przygody Władka. Mamy tu więc kilka krótkich i niepowiązanych ze sobą historii, które spajają pojedyncze przerywniki. Krótko mówiąc, sięgając po ten zeszyt, musicie się liczyć z tym, że w zamian otrzymacie zbiór komiksowych "szortów”, a nie długą spójną całość.

Cytat:
Zamiast więc przesadnie długich opowieści mamy tu sporo humoru, akcji i dynamiki i naprawdę dużo odniesień do popkultury czy środowiska komiksowego. Jeśli ktoś lubi tego typu zabawy z czytelnikiem wykonywane przez autora i jeśli ktoś lubi wyszukiwać takie smaczki, to tutaj znajdzie ich naprawdę sporo.

Cytat:
Podoba mi się z kolei bardzo to, jak graficznie ukazał tę historię Ozga. Korzystając z prostych rozwiązań oraz czerni i bieli, stworzył on ładną graficznie rzecz, która swoim minimalizmem cieszy oko czytelnika. Z jednej strony jest bardzo realistycznie, z drugiej jednak Ozga potrafi popuścić wodze fantazji np. jak wówczas, gdy ukazuje on ogromnego latającego ślimaka. Jak więc widzicie, w tym komiksie jest miejsce na różne doznania, co oczywiście jest jego dużym plusem.


:)

"Przygody Władka. Sezon pierwszy"

2. "Raffington Event" - wypowiada się Przemysław Mazur:



Cytat:
Pod względem ogólnej nastrojowości znać tu oczywiście pokrewieństwo gatunkowe z "Rorkiem” i tym samym także tutaj wyłania się wizja rzeczywistości jedynie powierzchownie przez ludzki rozum okiełznanej. Stąd nie trzeba przesadnego "drążenia”, by pod "pokostem” cywilizacji industrialnej odkryć pochodną oddziaływania sił starszych niż ludzkość i ją przerastających. Nie pierwszy i nie ostatni zresztą raz w twórczości autora "Cromwella Stone’a”, o czym przekonali się zarówno czytelnicy tej trylogii, jak i m.in. serii "Koziorożec”.

Zresztą także pod względem plastycznym rzecz jest wyjątkowa. Nie tylko z racji wyjątkowego talentu i wysokiej jakości warsztatu szanownego pana autora, ale też jego skłonności do twórczych poszukiwań i chęci do wypracowania stylistycznej swoistości.


:)

"Raffington Event"

3. "Żółć" - recenzuje Piotr Dymmel:



Cytat:
"Żółć” reklamowana jest jako komiks literacki, ale trzeba uściślić, że budowa tego tomu pozwala obcować z "Żółcią” na kilka różnych sposobów. Czytelnik przywiązany do klasycznego wyglądu tomików poezji nie zostaje pozbawiony możliwości obcowania z taką formą prezentacji poezji, gdyż teksty wierszy Łukasza Gamrota są wyraźnie oddzielone od partii komiksowych. Rzecz jasna, jest to także wygodne rozwiązanie i ukłon w stronę wielbicieli medium komiksowego - czytelny podział bez problemu pozwala także obcować wyłącznie z wizualnymi interpretacjami poezji Gamrota, które przygotował Artur Denys. Poszczególne wersy, całe strofy umieszczone w polach wzorowanych na komiksowych dymkach w jakiś sposób uwierzytelniają reklamowy slogan o "Żółci” jako literackim komiksie.


:)

"Żółć"

4. "Kij w dupie” tom 2 i 3 - przemyśleniami dzieli się Miłosz Koziński:



Cytat:
Cóż, znajomość pierwszego tomu okazała się zbędna. KWD postaciami i gagami stoi. A przynajmniej w albumach, które trafiły w moje łapska. Czy to źle? A niby dlaczego? Jeśli postacie są interesujące, a gagi wywołują autentyczne rozbawienie to po co mi rozbudowana i skomplikowana, wielowątkowa saga? Chociaż gdzieś pomiędzy pierwszym, drugim czy trzecim żartem zbudowanym na zasadzie absurdalnego kontrastu pomiędzy światem śmiertelników i demonów wyłania się jakaś nadrzędna narracja, to stanowi ona tło i praktycznie nigdy nie wychodzi na pierwszy plan.

Cytat:
A jak ma się sprawa oprawy? Bardzo dobrze. Koko (jak czasami nazywany jest autor) ma swój charakterystyczny, zdecydowanie komiksowy styl, który mi osobiście po prostu przypadł do gustu. Postacie są pełne indywidualnego charakteru i rozpoznawalne, ich mimika wyrazista, tak samo zresztą jak rysunkowa mowa ciała. Monochromatyczna paleta barw (czerń+biel+dziwne odcienie zielonego) nadają całości nieco odrealnionego charakteru i dobrze pasują do absurdalnej, surrealistycznej i nieco onirycznej konwencji, jaką przyjął twórca.


:)

"Kij w dupie” tom 2 i 3

5. "Jeremiah" #22: "Karabin w wodzie” - opowiada Przemysław Mazur:



Cytat:
Jak zapewne nietrudno się domyślić, w początkowych scenach tego albumu raz jeszcze zastajemy duet głównych bohaterów serii na szlaku ich niekończącej się wędrówki.

Cytat:
Stopniowe ujawnianie sedna osi fabularnej przyczynia się do podsycenia napięcia, nie zaburzając przy tym klarowności utworu. Znów daje o sobie znać precyzja, z którą mistrz frankofońskiego (i nie tylko) komiksu planuje swoje fabuły, dzięki czemu o tzw. niedoróbkach w toku opowieści nie może być mowy (zresztą w przypadku Hermanna taka sytuacja nigdy nie miała miejsca).

Cytat:
Rzecz jasna nie mniej po mistrzowsku (sformułowanie bynajmniej na wyrost) jawi się także plastyczna strona tego przedsięwzięcia. Piszący te słowa wielokrotnie już nie szczędził pochwał zarówno co do twórczego instynktu autora tej serii, jego perfekcyjnego warsztatu, jak również stylistycznej unikalności (a tym samym rozpoznawalności).


:)

"Jeremiah" #22: "Karabin w wodzie”
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12