Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paradoks - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-08, 09:38   

No to kolejne dwa - pozdrawiamy ten serwis :-D :

1. "Miejsce dla kochanków" - recenzuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Musicie bowiem wiedzieć, że publikacja ta zbiera aż trzy niepołączone ze sobą opowiadania, więc lektury będzie pod dostatkiem. Co ciekawe, choć nie są to fabularnie spójne historie, to przynajmniej w dwóch przypadkach można mówić o podobnym zamyśle autorki.

Cytat:
Saito objawia w nich swoje zamiłowanie do komplikowania losów rodzin. Dość odważne komplikowanie trzeba przyznać, gdyż związki w familiach to często temat tabu.

Cytat:
Niby nic odkrywczego, niby nic wielkiego, ale jeśli klasyka romansu jest wam bliska, to tu otrzymacie jej naprawdę dużo i będzie to klasyka, będąca tą z gatunku naprawdę dobrych.

Cytat:
Odbiorcy tego zbioru zachwyceni powinni być również tym, jak graficznie wygląda ten tytuł. I znów mamy tu do czynienia ze schematem, który jednak w rękach Saito nabiera kolorytu i buduje atmosferę historii. Panie są tu równie piękne, jak panowie, ich twarze, ciała to klasyka shoujo pełną gębą.


:)

"Miejsce dla kochanków"
To trzecia analiza tej historii

2. "Malutki Lisek i Wielki Dzik" #6: "Okropieństwo" - pisze Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Szósty tom serii Bereniki Kołomyckiej nie zawodzi oczekiwań fanów i zapewne znów zawalczy o nagrodę w przyszłym roku. Autorka w mądry i dostosowany do dziecięcej wrażliwości sposób podejmuje refleksję o ważnych sprawach. Tym razem jest tu mowa o przyjaźni oraz o tym, co jej zagraża.

Cytat:
A wszystko to zostało ukazane jak zwykle w pięknej, akwarelowej oprawie. Kadry przykuwają wzrok i cieszą pięknymi kompozycjami oraz barwami. Wszystko w tym komiksie jest przemyślane i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.


:)

"Malutki Lisek i Wielki Dzik" #6: "Okropieństwo"
O tym tomie czytamy po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-08, 09:38   

No to kolejne dwa - pozdrawiamy ten serwis z uśmiechem :-D :

1. "Miejsce dla kochanków" - recenzuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Musicie bowiem wiedzieć, że publikacja ta zbiera aż trzy niepołączone ze sobą opowiadania, więc lektury będzie pod dostatkiem. Co ciekawe, choć nie są to fabularnie spójne historie, to przynajmniej w dwóch przypadkach można mówić o podobnym zamyśle autorki.

Cytat:
Saito objawia w nich swoje zamiłowanie do komplikowania losów rodzin. Dość odważne komplikowanie trzeba przyznać, gdyż związki w familiach to często temat tabu.

Cytat:
Niby nic odkrywczego, niby nic wielkiego, ale jeśli klasyka romansu jest wam bliska, to tu otrzymacie jej naprawdę dużo i będzie to klasyka, będąca tą z gatunku naprawdę dobrych.

Cytat:
Odbiorcy tego zbioru zachwyceni powinni być również tym, jak graficznie wygląda ten tytuł. I znów mamy tu do czynienia ze schematem, który jednak w rękach Saito nabiera kolorytu i buduje atmosferę historii. Panie są tu równie piękne, jak panowie, ich twarze, ciała to klasyka shoujo pełną gębą.


:)

"Miejsce dla kochanków"
To trzecia analiza tej historii

2. "Malutki Lisek i Wielki Dzik" #6: "Okropieństwo" - pisze Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Szósty tom serii Bereniki Kołomyckiej nie zawodzi oczekiwań fanów i zapewne znów zawalczy o nagrodę w przyszłym roku. Autorka w mądry i dostosowany do dziecięcej wrażliwości sposób podejmuje refleksję o ważnych sprawach. Tym razem jest tu mowa o przyjaźni oraz o tym, co jej zagraża.

Cytat:
A wszystko to zostało ukazane jak zwykle w pięknej, akwarelowej oprawie. Kadry przykuwają wzrok i cieszą pięknymi kompozycjami oraz barwami. Wszystko w tym komiksie jest przemyślane i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.


:)

"Malutki Lisek i Wielki Dzik" #6: "Okropieństwo"
O tym tomie czytamy po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-10, 14:59   

A dziś po obiedzie trzy - dziękujemy :-D :

1. "Storm" #9: "Pokręcony świat. Roboty z Danderzei" - omawia będąc pierwszym Przemysław Mazur:



Cytat:
Już zresztą u zarania tegoż cyklu Martin Lodewijk dał do zrozumienia, że dysponuje niepoślednią wyobraźnią, a decyzja, by miejsce akcji przenieść ku odległym strefom wszechświata, w uwarunkowanej kompletnie odmiennymi (a co za tym idzie: częstokroć nieprzewidywalnymi) prawami fizyki Pandarwii, wygenerowała dla zdolnego scenarzysty ogrom nowych możliwości.

Cytat:
Stąd wręcz roi się tu od surrealnych konceptów oraz napięcia na tle odnalezienia się protagonistów w kompletnie odmiennych i często skrajnie niebezpiecznych realiach. Te zaś jak zawsze z werwą i pieczołowitością ujął w kadr Don Lawrence, raz jeszcze dając pokaz swojego fenomenalnego wręcz warsztatu.


:)

"Storm" #9: "Pokręcony świat. Roboty z Danderzei"

2. "Green Class” #2: "Alfa" - recenzuje będąc drugim Dawid Śmigielski:



Cytat:
Wszystko dzieje się tu za szybko. Każdy klasyczny czy też zgrany motyw (przejście przez ciemny tunel, uwięzienie drużyny, zwątpienie w powodzenie misji, podróż przez opuszczone miasto) zostaje popsuty. Hamon nie potrafi utrzymać czytelnika w napięciu. Tako również, a przecież mają ku temu wiele sposobności. Fabuła pędzi na łeb na szyje. Bez opamiętania. Wszystkiego jest tu za dużo. A zakończenie, które jako jedyna rzecz w tym komiksie może (nie musi) zaskoczyć, zupełnie nie wybrzmiewa, ponieważ Tako kadruje tak, jakby strzelał z karabinu maszynowego. Bang, bang, bang, koniec! Zabrakło stron. Zresztą, nawet gdyby było ich więcej to i tak nic by to nie zmieniło.


:-(

"Green Class" #2: "Alfa"

3. "Biały ptak" - opowiada jako pierwszy Piotr Dymmel:



Cytat:
R.J. Palacio napisała scenariusz komiksu, przygotowała rysunki. I o ile w kwestii zagadnień artystycznych tworzących wizualną stronę projektu nie da się zbyt wiele powiedzieć, bo rysunki są komputerowo generyczne, z rodzaju tych, które zapełniają produkowane masowo podręczniki czy broszurki okolicznościowe, o tyle kwestia scenariusza warta jest uwagi. Odnoszę bowiem wrażenie, że w przypadku "Białego ptaka" mamy do czynienia z serią dziwnych decyzji koncepcyjnych. Po pierwsze zupełnie nie rozumiem, dlaczego historia Sary, francuskiej Żydówki, której losy stanowią fabularny kościec historii, została od początku do końca przez R.J. Palacio wymyślona, pozszywana z niezliczonej ilości historii losów autentycznych ofiar Holocaustu. Czemu ten zabieg miał służyć?

Cytat:
W świetle niezliczonej ilości świadectw realnie istniejących ludzi, które można postawić w świetle i dać im głos, historia Sary wydaje mi się czymś zbędnym. Nigdy bowiem nie jest tak, że próby układania historii idealnej, mającej odzwierciedlać uniwersalny los, będą ciekawsze i wartościowsze niż pełne niedoskonałości, ale autentyczne losy pojedynczych osób.

Niestety, ten konstrukt intelektualny ma też swój wymiar doraźny, co jeszcze bardziej przekonuje mnie, że w przypadku "Białego ptaka" mamy do czynienia z produktem chybionym. Prowadzenie analogii między Holocaustem a bieżącą polityką Donalda Trumpa to już jest naprawdę gruby nietakt wobec pamięci ofiar.


:?:

"Biały ptak"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-15, 08:50   

Po pięciu (w innych miejscach czterech) dniach przerwy następne cztery artykuły - dziękujemy :-D :

1. "Niedoskonałości" - recenzuje jako czwarty Piotr Dymmel:



Cytat:
Rasowe i kulturowe uprzedzenia, kompleksy, fantazje i fetysze - to wszystko jest obecne w "Niedoskonałościach” niejako w opozycji do lansowanego przez autora poglądu, że wobec tytułowych niedoskonałości własnych warto po prostu próbować być człowiekiem przyzwoitym, a decydując się na związek, oprzeć go na uczciwości - przede wszystkim wobec samego siebie. Banał? Pewnie tak, ale jest to banał opowiedziany z autentycznym nerwem narracyjnym, doskonałym "rozczytaniem" bohaterów, w sposób klarowny, wyzbyty pokusy lukrowania rzeczywistości.




"Niedoskonałości"

2. "Sędzia Dredd: Kompletne akta" #3 - analizuje będąc drugim Miłosz Koziński:



Cytat:
Drobne szczegóły, elementy świata i wydarzenia przedstawione w poprzednich odcinkach powracają i mają znaczący wpływ na nadchodzące wydarzenia. Dzięki temu, pomimo swojego niekiedy bardzo rozdrobnionego i epizodycznego charakteru, w opus magnum Wagnera czuć fabularną ciągłość i to, że wykreowany przez niego świat nieustannie się rozwija i ewoluuje. Przedstawione w recenzowanej publikacji wydarzenia odbijają się nie tylko w krótkiej perspektywie czasu i na poziomie najbliższego otoczenia Dredda pod postacią choćby technologii, która ujawniona w jednym z odcinków ponownie zyskuje na znaczeniu kilka historii później, ale również pod postacią zdarzeń kładących podwaliny pod wydarzenia, które na zawsze wpłyną na uniwersum sędziów.

Cytat:
Wciąż mamy do czynienia z klasyczną czarno-białą szatą graficzną, ale odpowiedzialni za szkice artyści wyraźnie odstąpili od nieco karykaturalnej oprawy pierwszych dwóch albumów na rzecz stylu zdecydowanie bardziej realistycznego. Postacie zyskały odpowiednie proporcje, a ich twarze straciły na groteskowości.


:-D

"Sędzia Dredd: Kompletne akta" #3

3. "Strach przed śmiertelnością" - o "Dylan Dog": "Mater Morbi" wypowiada się będąc pierwszym Marcin Waincetel:



Cytat:
Album do scenariusza Recchioniego stanowi otwarcie działalności wydawniczej oficyny Tore, która w wyjątkowo wyrazisty sposób zaznaczyła swoją obecność na rynku. Bo "Mater Morbi" to próbka misternie skonstruowanego horroru - odnoszącego się do istot nie z tego świata, ale również historia o skrywanych lękach, a zwłaszcza jednym. Strachem nie tyle przed śmiercią, ile agonią. Śmiertelną chorobą, która niszczy tak ciało, serce, jak i umysł. Motywem przewodnim jest też… samotność.

Cytat:
Wyjątkowa nastrojowość została podkreślona przez Massimo Carnevale, który w niezwykle estetyczny sposób - z zachowaniem troski o najmniejsze nawet detale - określa koszmarną rzeczywistość spod znaku grozy. Dylan Dog pozostaje bowiem więźniem Matki Chorób. W komiksie sportretowana jest ona jako diabelsko piękna kobieta o wyjątkowo sadystycznych skłonnościach, która szuka zaspokojenia. Przejęcia żywego organizmu, aby sączyć toksyczny jad.


:idea:

"Dylan Dog": "Mater Morbi"

2. "Ariol" #7: "Pies zawodowiec" - opowiada jako drugi Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Ariol, Ramono, Petula, ich przyjaciele ze szkolnej ławki oraz rodzice i inni znajomi po raz kolejny pokazują, na czym polega dobra zabawa. Krótkie, błyskotliwe scenki z życia zwierzaków zachwycają swoją prostotą i pomysłowością.

Cytat:
Siódmy tom serii "Ariol” zawiera dokładnie to, czego oczekują fani - kolejną solidną porcję zwariowanych i zabawnych historyjek o perypetiach małego osiołka i jego przyjaciół. Emmanuel Guibert znów okazuje się mistrzem krótkich, śmiesznych, mądrych i pomysłowo spuentowanych opowiastek, natomiast Marc Boutavant troszczy się o odpowiednią oprawę graficzną. Delikatna, uproszczona kreska, cartoonowe wizerunki postaci i dość precyzyjnie narysowane tła tworzą harmonijną wizualnie całość, a ciepłe, pastelowe barwy nakładane przez Rémiego Chauranda stanowią doskonałe uzupełnienie.


:-D

"Ariol" #7: "Pies zawodowiec"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-18, 15:45   

Dzisiejsze nowości od tego serwisu - dziękujemy :-D

1. "Trasa promocyjna" - omawia jako trzeci Piotr Dymmel:



Cytat:
Watson przeczytał i zaadaptował Kafkę inteligentnie, fabularną układankę planując w najdrobniejszych szczegółach ze świadomością, że to szczegóły, które nie chcą złożyć się w klarowną całość, są w kafkowskich narracjach jednym z kluczowych elementów osaczania bohatera i czytelnika.

Cytat:
O rysunkach można powiedzieć tyle, że wybitnie pasują do opowiadanej historii. Są skrajnie uproszczone, schematyczne, ale przez to, że autor doskonale wie, co i jak chce opowiedzieć, a klarowność jego wizji i ruch bohaterów w kadrze nie wymagają jakichś szczególnych dopowiedzeń wizualnych a nawet koloru, komiks wygląda dobrze.


:-D

"Trasa promocyjna"

2. "Smerfy" #36: "Smerfy i smok z jeziora" - recenzuje jako pierwszy Przemysław Mazur:



Cytat:
Dzieje się tutaj sporo, a liczna obsada przyczynia się do wytworzenia iście epickiej nastrojowości. Rezolutne skrzaty raz jeszcze zmuszone będą do wykazania się nadzwyczajną zaradnością i pomysłowością. Przy czym w swoich wysiłkach nie pozostaną one bez wsparcia ze strony nie mniej zdeterminowanych sojuszników. Przednia zabawa według schematów opowieści właśnie przygodowych jest zatem zapewniona.

Sprzyja temu także warstwa plastyczna jak zawsze perfekcyjnie imitująca manierę pomysłodawcy marki. Tak charakterystyczna przejrzystość i klarowność kreski zostaje zatem utrzymana, a świat kreowany uzupełniony o plenery i lokacje wzbudzające uzasadnione skojarzenia ze średniowiecznym Królestwem Francji.


:-D

"Smerfy" #36: "Smerfy i smok z jeziora"

3. "Piper" - bierze na tapet będąc pierwszym Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Zaginiony gliniarz, nocne kluby i striptizerki, porwania, tragedie rodzinne a wszystko podane w onirycznym sosie - na to możecie liczyć, sięgając po ten komiks.

Właśnie m.in. z uwagi na tę oniryczną atmosferę trzeba na wstępie zaznaczyć, że jest to komiks dość wymagający, że czytelnik nie będzie miał tu łatwej przeprawy, że trzeba mu jednak poświęcić całą swoją uwagę, aby nie tylko go docenić, ale też w ogóle zrozumieć.

Cytat:
To, że rysunkowo również jest mrocznie, nie muszę nikogo przekonywać, tak samo, jak nie trzeba specjalnie pisać o tym, że dopiero połączenie pracy obydwu twórców sprawia, że komiks jest pełny, że jedno bez drugiego by nie współgrało.


:-D

"Piper"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-20, 06:00   

Co nowego dzisiaj od Nich? - A następne dwa artykuły - dziękujemy :-D :

1. O "Będzie dobrze" pisze jako drugi Jakub Syty:



Cytat:
Miłośnicy piłki nożnej z pewnością zainteresują się tą pozycją. Dlatego warto od razu podkreślić, że mamy do czynienia z fikcją. Owszem, akcja dzieje się podczas Mistrzostw Świata z 2014 roku, ale to w zasadzie tyle. Historia potoczyła się inaczej...

Cytat:
Całą tę fabułę należy traktować nieco z przymrużeniem oka. Sytuacja wyjściowa jest nieco absurdalna, choć nie sposób odmówić jej wiarygodności, jako że ma miejsce w Brazylii, a tam piłka to świętość Otóż bowiem Arubinha obraził się, ponieważ jego najmłodszy wnuk nie dostał się do reprezentacji trampkarzy. Dla jednych zabrzmi to komicznie, dla innych śmiertelnie poważnie. I właśnie przyjmując tę pierwszą perspektywę, dużo wtrąceń w dialogach w języku portugalskim potraktowałem w czasie lektury właśnie bardziej jako element humorystyczny, niż mający uwiarygodnić wydarzenia.


:-D

"Będzie dobrze"

2. Na temat "Skargi Utraconych Ziem" wypowiada się będąc jedenastym Dawid Śmigielski:



Cytat:
Jean Dufaux i Grzegorz Rosiński z polotem tworzą historię z archetypicznymi bohaterami i klasycznymi wątkami. Nie silą się na oryginalność, nie błądzą po niezbadanych ścieżkach, szukając czegoś, co mogłoby zaskoczyć, czy zaszokować czytelnika. Konsekwentnie budują swój własny świat, przestrzegając jego praw. I wbrew pozorom, to największa siła ich dzieła.

Cytat:
Mroczny klimat unoszący się nad "Skargą Utraconych Ziem" jest zasługą Rosińskiego i Grazy. Plansze wprowadzają nas w nastrój niepewności.

Cytat:
Romantyczne dzieło Dufaux, Rosińskiego i Grazy melancholijnie przypomina nam o czasach, kiedy dobro nie miało aż tylu odcieni, a każdy nawet najczarniejszy mrok można było przezwyciężyć czystością własnych intencji.


:idea:

"Skarga Utraconych Ziem"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-20, 12:36   

Oraz trzeci - super :-D :

"Perramus. W płaszczu zapomnienia" - recenzuje Piotr Dymmel:



Cytat:
Rację ma tłumaczka Iwona Michałowska - Gabrych, pisząc w słowie komentarza do albumu, że czytanie dzieła Brecci i Sasturaina w oderwaniu od znajomości realiów Argentyny, to jak nauka historii Polski przez cudzoziemca niewiedzącego nic o naszej tradycji, kulturze, mentalności, jedynie na podstawie filmów Stanisława Barei. Dlatego niezmiernie ważne jest, by zacząć lekturę "Perramusa" od tekstów dołączonych do polskiego wydania, które, co należy podkreślić, Non Stop Comics przygotowało z niezmierną pieczołowitością.

Cytat:
Duet Breccia i Sasturain nieustannie dopuszcza się wycieczek w krainę surrealistycznych sytuacji, mnoży symbole, wprowadza na scenę postaci historyczne (Fidel Castro, Frank Sinatra) i fikcyjne, pisze alternatywne historie, jak ta, w której Jorge Luis Borges otrzymuje upragnionego Nobla. Zresztą, autorzy czują się w tych praktykach zupełnie bezkarni, wkładając w usta Borgesa żartobliwe, autotematyczne stwierdzenie, że komiks zakłamuje rzeczywistość. Przytoczone przykłady narracyjnych strategii składają się na dzieło niezwykle gęste, wieloznaczne i nie bójmy się tego napisać, momentami zupełnie szalone.

Cytat:
W sukurs niezwykle bogatej i złożonej tematyce idzie wizualna strona komiksu, bo kto inny, jak nie Alberto Breccia byłby w stanie sprostać dziełu mającemu tak wielkie ambicje? W "Perramusie" argentyński mistrz kontynuuje stylistykę, z którą mogliśmy się zetknąć przy okazji wydanego przez Non Stop Comics autorskiego dzieła artysty, "Mitów Cthulhu".
To samo dzieje się w "Perramusie", gdzie również obecny jest typowy dla Alberto Brecci zabieg odmiennego od powszechnie stosowanego użycia kolorów czarnego i białego w budowaniu przestrzeni kadru - Breccia konsekwentnie i nader często tła maluje czernią, a bieli używa jako koloru wypełnienia (wystarczy choćby spojrzeć na okładkę komiksu).


:!:

"Perramus. W płaszczu zapomnienia"
Tekst od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-11-18, 16:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-21, 05:35   

Na powitanie środy od Nich przygotowana przez Przemysława Mazura wypowiedź o księdze drugiej "Conana Barbarzyńcy" - "Życiu i śmierci Conana" - dziękujemy :-D :



Cytat:
Pomysłodawca serii "Skalp” także tym razem posłużył się charakterystyczną dlań kompozycją fabuły, tj. przeplataniem głównego jej wątku uzupełniającymi ją retrospekcjami. Trzeba przyznać, że ten sposób narracji udatnie urozmaica tok opowieści przy równoczesnym uzupełnianiu biografii Cymeryjczyka o wątki i motywy we wcześniejszych utworach z jego udziałem (do tego bez względu na ich "nośnik") niewystępujące.

Cytat:
Dodajmy, że w zdecydowanej większości sensowne i przekonujące. Gwoli ścisłości jako domniemany mankament odebraną być może chwilami aż nazbyt przesadna witalność mocarnego Barbarzyńcy.

Cytat:
Oczywiście owa sugestywność tej kreacji (jak i ogólnie całej niniejszej inicjatywy twórczej) nie byłaby aż tak jakościowo udana, gdyby nie walne wsparcie ze strony plastyków przydzielonych do tego projektu. Zespół złożony z Mahmuda Asrara, Gerardo Zaffino, Garry’ego Browna i Matthew Wilsona już przy poprzedniej okazji dał się poznać jako grono śmiało i z werwą poczynających sobie specjalistów od kreski i plamy. Jest w tych pracach rzutka ekspresja przy równoczesnym zachowaniu aury dzikości i swoistego fatalizmu spowijających realia ery hyboryjskiej.


:-D

"Conan Barbarzyńca: Życie i śmierć Conana" księga druga
Materiały o księdze pierwszej
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-21, 15:38   

Po raz drugi w dniu dzisiejszym ten serwis - Dawid Śmigielski pisze o zatytułowanym "Dałeś się dopaść" pierwszym tomie "Death or Glory" - cieszymy się :-D :



Cytat:
Brakuje w "Death or Glory" porządnej emocjonalnej przejażdżki. Uczucia bohaterów schodzą na dalszy plan. Przede wszystkim liczy się szalona akcja. Dynamika wydarzeń jest ogromna i tylko od czasu do czasu odpowiadający za rysunki Bengal pozwala sobie ją spowolnić, celebrując niektóre chwile, jakbyśmy oglądali ujęcia w slow motion. I wtedy jego prace wypadają najlepiej. Czuć w nich zew wolności, który dają cztery kółka i szeroka szosa. Jednak to momenty nieliczne. Bengal ma „parę w łapie”, smykałkę do rozrysowywania efektownych scen i tego się trzyma. Jednak nie wszystko mu wychodzi. Niektóre uliczne sekwencje można by przedłużyć, chociażby zakończenie. Jego rysunki kojarzą się z paleniem gumy, robieniem bączków i hałasu dla hałasu.


:mrgreen:

"Death or Glory" #1: "Dałeś się dopaść"
Artykuł od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-22, 20:19   

Dwie nowości od "Paradoksu" - brawo Oni :-D :

1. "Wounded" #2: "Ostatnie słowa" - recenzuje jako drugi Jakub Syty:



Cytat:
Mógłbym napisać, że jest wystrzałowo, lecz ze względu na rozwój wydarzeń, mogę stwierdzić, że również wybuchowo. Jednym słowem - dobra zabawa. Szkoda tylko, że nieco fajerwerków brakuje w kolorystyce, która jest dość płaska, raczej wypełniająca przestrzenie, niestety miejscami dość puste. Chciałbym zobaczyć tutaj nieco bardziej mięsiste barwy, które dodawałyby delikatnej kresce nieco więcej energii. Ale to kwestia gustu, trudno polemizować z przyjętą stylistyką, bo jest ona bardzo spójna. Myślę, że z kompletną historią autor będzie mógł spróbować poszukać wydawcy na Zachodzie, choć nie chciałbym zapeszać, nim poznam zakończenie.


:)

"Wounded" #2: "Ostatnie słowa"

2. "Chainsaw Man" #1 - omawia jako drugi Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Raz za razem czytelnik jest zaskakiwany zmianą klimatu, dynamiką prowadzonej akcji i pomysłowością autora. Niekiedy mocno nieszablonową, czego wyraz mamy w projekcie tytułowego bohatera i tym, jakimi motywacjami w walce z demonami się on kieruje. Nie zdradzę, co to jest, aby nie psuć wam zabawy, ale gwarantuje, że dotknie was uczucie "o co chodzi?!.

Cytat:
Z uwagi na kontekst, bardzo dużą rolę odgrywają tu kobiece postaci i widać, że autor się przyłożył do ich ukazania, bo są właśnie takie, jakie być powinny, czyli piękne i przykuwające wzrok męskiej części odbiorców komiksu.


:)

"Chainsaw Man" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-25, 12:43   

Niedzielne prezenty, za które oczywiście z uśmiechem dziękujemy :-D :

1. "Usagi Yojimbo Saga", księga 5 - recenzuje jako drugi Dawid Śmigielski:



Cytat:
Z pewnością wprowadzenie na łamy opowieści tematu religii chrześcijańskiej, na razie tylko zdawkowo zasygnalizowanego, któremu artysta z czasem poświęci cały tom ("Ukryci"), rozbudowuje historię o kolejny interesujący wątek, zderzając kulturę Wschodu z kulturą Zachodu. Jednak najciekawiej w tym zbiorze wypada rozdział "Chonoyu" opisujący rytuał parzenia i podawania herbaty. Sakai po raz kolejny pokazuje, że jest artystą wybitnym. Tworzy tu niebywałe napięcie erotyczne między Usagim a Tomoe. Spokojny, ale i niezwykle skomplikowany ceremoniał zamienia się w dialog niespełnionych kochanków, uwięzionych w okowach tradycji.

Cytat:
Podróż po feudalnej Japonii zamieszkanej przez antropomorficzne zwierzęta bez wątpienia jest jednym z najpiękniejszych doświadczeń komiksowych, jakie może przeżyć czytelnik.

Cytat:
Uniwersalna historia tworzona z samurajską werwą przez Stana Sakai - być może zabrzmi to górnolotnie - ma niewyobrażalną siłę do zmieniania nas w lepszych ludzi. W zalewie efekciarskiej kolorowej tandety i wykańczającego wyścigu szczurów warto, choć na chwilę stanąć i wczytać się w przygody długouchego ronina, bo to po prostu najmądrzejszy komiks na świecie.


:)

"Usagi Yojimbo Saga", księga 5

2. "Maja i Minizaury" #3: "Operacja las" - album ten debiutuje u nas za sprawą Pawła Ciołkiewicza:



Cytat:
Seria Kajetana Wykurza rozwija się w całkiem interesujący sposób, a autor nie rezygnuje ze wplatania do fabuły nawiązań do znanych filmów i seriali. Tym razem coś dla siebie znajdą na pewno fani "Z archiwum X”. Dobrze prezentuje się również warstwa graficzna komiksu. Z każdym kolejnym tomem rysunki są coraz swobodniejsze i bardziej dynamiczne.


:)

"Maja i Minizaury" #3: "Operacja las"

3. "Batman: Ostatni rycerz na Ziemi" - pisze będąc drugim Przemysław Mazur:



Cytat:
Niestety pomimo niewątpliwego potencjału tkwiącego w zarysach świata przedstawionego tej opowieści sposób jej prowadzenia pozostawia wiele do życzenia. Natłok niespójności i nielogicznych konceptów jest tak znaczny, że aż chciałoby się zakrzyknąć po staropolsku: "Kończ Waść, wstydu oszczędź!". Ogólnie trudno opędzić się od poczucia, że w gruncie rzeczy zaserwowano nam okrojony do jednego albumu projekt większego wydarzenia, które nie zyskało akceptacji ze strony decydentów DC Comics. Świadczyć o tym może nie tylko udział znacznego grona innych osobowości tegoż uniwersum, ale też znamiona redukcji wątków z ich udziałem.

Cytat:
Natomiast zdecydowanie lepiej wypadł Greg Capullo z tzw. przyległościami (na "pokładzie” m.in. odpowiadający za nałożenie tuszu Jonathan Glapion).

Cytat:
Stąd to właśnie jego część zadania wypada uznać za główny walor niniejszego przedsięwzięcia.


:mrgreen:

"Batman: Ostatni rycerz na Ziemi"

4. "Luminous=Blue" - omawia jako drugi Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Jak na yuri przystało, płeć piękna zdecydowanie tutaj dominuje i to płeć piękna w tym najlepszym wydaniu. Nie tylko główny "trójkąt" bohaterek jest piękny i wyrazisty, ale też postaci drugoplanowe, jak pewna nauczycielka są równie mocno dopracowane i pociągające. Słodycz często wręcz wylewa się z kadrów, natomiast tak jak wspomniałem wcześniej, autorka nie stroni też od pewnych dwuznaczności i bardziej odważnych kadrów i ukazywaniu póz.

Cytat:
Niektórych zwrotów akcji jesteśmy w stanie się domyślić bardzo szybko, cześć rozwiązań znamy już na pamięć z innych historii. Mimo tego jednak to nadal jest lektura, którą czyta się z ogromną przyjemnością - oczywiście, jeśli ktoś lubi tego typu historie. Całość jest bowiem bardzo przystępna, przyjemna i po prostu poprawna.


:)

"Luminous=Blue"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-11-12, 18:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-27, 06:35   

Wtorek rozpoczynam dwoma artykułami od tego serwisu - bardzo dziękuję :-D :

1. "Liga Sprawiedliwości" #4: "Szósty wymiar" - recenzuje jako pierwszy Przemysław Mazur:



Cytat:
Zespół scenarzystów pod przewodnictwem skądinąd znanego Scotta Snydera (m.in. "Amerykański wampir”) zadbał o dosycenie tej realizacji w stosowną liczbę wątków, prowadzonych "na gęsto” i przy wszelkich znamionach ich wcześniejszego przemyślenia. Koncept „mechaniki” funkcjonowania całokształtu stworzenia zostaje uzupełniony o nowe rewelacje i już teraz można rzec śmiało, że przedsięwzięcie pt. "Justice League vol.4" (tj. źródło polskiej edycji dla niniejszej serii) okazało się pod tym względem istotnym wkładem, wobec którego przyszłym twórcom poruszającym ten temat nie sposób będzie przejść obojętnie.

Cytat:
Grono plastyków wizualizujących pomysły swoich kolegów scenarzystów także wykazało się pełnym profesjonalizmem i nie mniejszym rozmachem niż wspomniani. Multiwersum w ich ujęciu jawi się jako tętniący życiem konglomerat światów i cywilizacji, z różnymi ich wariantami w zależności od ich miejsca w ramach wielowymiarowej megastruktury rzeczywistości.


:)

"Liga Sprawiedliwości" #4: "Szósty wymiar"

Od razu wypowiedź Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
"Liga Sprawiedliwości" tom 4: "Szósty wymiar" osiąga pułapy, które dotąd odwiedzane były przez twórców przy okazji wielkich wydarzeń. Pojawienie się istot jak Kowal Światów, Mxyzptlk czy działania Lexa Luthora mogłyby być podstawą pod głośny event. Snyder tymczasem pozwala sobie na takie zabiegi w regularnej serii i robi to dobrze. Dlaczego? Bo mimo ich skali nie przekraczają pewnej linii absurdu. Tego rozdmuchania i przekrzykiwania kolejnych autorów w kolejnych historiach. Snyder gra na nosie przyszłych twórców, tworząc potężne istoty, których rangę trudno będzie przebić. Choć już kiedyś to samo myśleliśmy o Monitorze i jego bracie, nieprawdaż?

Ilustracje w Szóstym wymiarze w kilku momentach osiągają interesujący poziom. Superman i jego lot w górę, potencjalny przyszły wizerunek Ligi czy nowa stylówka Luthora to coś więcej, niż odtworzenie kultowego motywu na nowo, czy wprowadzenie chwilowej świeżości. Jorge Jimenez obok Francisa Manapula najlepiej odnajduje się w snyderowskiej wizji Ligi, nie obawiając się przedstawiania żarłocznych budynków czy kosmicznych abstrakcji.


:)

"Liga Sprawiedliwości" #4: "Szósty wymiar"

2. "Rick and Morty" #10 - opowiada będąc pierwszym Miłosz Koziński:



Cytat:
W kwestii fabularnej ciężko jest mi o recenzowanej pozycji napisać coś konstruktywnego, a dzieje się tak z prozaicznego powodu. Tom dziesiąty jest obarczony wadą, o której zdarzało mi się pisać już wcześniej przy okazji recenzji poprzednich odsłon tej serii - po prostu mało w niej "fabularnego mięska", w którym mógłby zatopić zęby czytelnik. Najnowsza część cyklu nie zawiera bowiem żadnej dłuższej i bardziej złożonej historii - nawet jak na dość niskie standardy, do których zdążyły przyzwyczaić mnie komiksy o skaczącym między wymiarami duecie. Zamiast tego dostajemy kilkanaście niezwiązanych ze sobą opowiastek, a w zasadzie nieco bardziej rozwiniętych gagów, osadzonych w różnych wariacjach uniwersum R&M.


;)

"Rick and Morty" #10
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-11-09, 18:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-28, 12:41   

Dzisiejsza paczuszka od tego serwisu - podziękowania :-D :

1. "Bradl" #5 - recenzuje Michał Rataj:



Cytat:
Wstęp przybliża nam różne "nielegalne" metody organizowania "legalnego” życia. Za sprawą doskonale podrabianych dokumentów, a także systemu skrytek, czy lokali konspiracyjnych wielu z żołnierzy polskiego podziemia mogło funkcjonować w czasie niemieckiej okupacji.

Cytat:
W piątym tomie Bradla dominuje nastrój zrezygnowania. Sytuacja, w której każdy z osobna bardzo chciałby działać, lecz pojawia się istotne zwątpienie w słuszność i racjonalność zachowań "góry". W drużynie posiadającej doskonałych "zawodników", jakimi są Muszkieterowie, mimo szczerych chęci i zapału za sprawą ryzykownych działań Inżyniera zaczyna pojawiać się rozluźnienie, a grupa nieco opuszczona przez swego przywódcę samoistnie dryfuje w innym niż on sam kierunku.


...

"Bradl" #5
A tutaj zaległa wypowiedź Tomasza Drozdowskiego.

2. "Stworzenie" - omawia będąc drugim Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Autorka stosuje tak różnorodne rozwiązania, że nawet na przestrzeni jednego komiksu potrafi żonglować stylami. Każda kolejna historia daje czytelnikowi możliwość obcowania z różnorodnością warsztatu graficznego Sosnowskiej. Raz będzie to klasyczna komiksowa forma znana z prac z lat 80., innym razem będziemy mieli do czynienia niemalże z malarską i portretową formą, aż w końcu dotrzemy do momentu, w którym zastanawiać się będziemy, czy to jeszcze, aby na pewno komiks?

Cytat:
Nie można też odmówić tego, że tworzone przez nią komiksy są oddaniem prezentowanego przez autorkę światopoglądu i że są one mocno nim nacechowane. Z większości prac można wyczytać feministyczne poglądy krytykujące zastaną rzeczywistość i stojące w kontrze do konserwatywnych wartości. Tutaj też doskonale uwidacznia się podział i to, do kogo kieruje swoje publikacje autorka. Jeśli środowisko LGBT przyjmie tę pracę z radością i zachwytem tak ci stojący po stronie tradycyjnego modelu życia i rodziny nie mają tu czego szukać. W ten sposób Sosnowska sama nieco ogranicza możliwość wydostania się ze swoimi komiksami poza niewątpliwą mniejszość, natomiast jest to całkowicie zrozumiałe i nie jest to oczywiście powodem do krytyki.


...

"Stworzenie"

3. "Star Trek. Statki Gwiezdnej Floty od 2294 do przyszłości" - opowiada Luiza Dobrzyńska:



Cytat:
"Star Trek” od początku miał zacięcie naukowe. Nawet gdy coś w nim było zupełnie nieprawdopodobne, usiłowano podbudować to tzw. medbełkotem lub techbełkotem tak, żeby wydawało się spójne logicznie. Nic zatem dziwnego, że gdy dzieło Gene'a Roddenberry'ego stawało się coraz bardziej popularne, zaczęły powstawać całe podręczniki opisujące szczegóły techniczne trekowych wynalazków.

Cytat:
Warto podkreślić, że przedstawiona galeria statków to wyłącznie oficjalne, uznane przez kanon jednostki z oryginalnej linii czasu - nie ma tam więc okrętów z tzw. abramsverse. Za to są wszystkie oryginalne modele "od 2294 do przyszłości”, jak głosi napis na okładce. Nieważne, czy gościły na ekranie godzinę, czy tylko przez chwilę, są wszystkie - naukowe, pasażerskie, handlowe, a nawet wojenne, takie jak klasa Defiant czy znana z Wojen Dominium klasa Akira. Ba, w opracowaniu znalazły się nawet te, których jedyną funkcją miała być podróż w czasie! Jednym słowem, wszystko.




"Star Trek. Statki Gwiezdnej Floty od 2294 do przyszłości"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-10-31, 09:29   

Trzy dzisiejsze artykuły - dziękujemy :-D :

1. "Doktor Strange" #3 - pisze Dawid Śmigielski:



Cytat:
Sprzedały się Twoje przygody, a raczej zostałeś sprzedany. One mają teraz przypominać film. Jeden z wielu bezpłciowych tworów takich jak ten poświęcony Tobie, Czarnej Panterze, Ant-Manowi czy Spider-Manowi wędrującemu po Europie. Niby niedaleko spada jabłko od jabłoni, ale ta filmowość nie najwyższych lotów, którą autorzy niniejszego tomu z taką pewnością siebie Cię obdarzyli, jest odległością zbyt bliską. Nie dostajesz tego, co najlepsze, tylko to, co najgorsze. Jesteś pionkiem służącym do zarabiania szmalu, pozbawionym charakteru – tak na wszelki wypadek, abyś przypadkiem nikogo nie obraził swoją osobowością. Nikt nie zaprząta sobie głowy, aby stworzyć sensowną opowieść z Twoim udziałem. Nie musi być skomplikowana, głęboka, przełomowa, byle byłaby dobrze napisana, emocjonująca i angażująca. Nie raz, nie dwa scenarzyści i rysownicy pokazywali, że w prostocie tkwi siła. To jednak dla Barbera, Catesa, Hopelessa i dla panów redaktorów za trudne zadanie.


:P

"Doktor Strange" #3

2. "Kapitan Szpic" #4: "Kapitan Szpic i tajemnica starej naczepy" - omawia Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Mam wrażenie, że autorzy za punkt honoru postawili sobie to, by na każdej stronie zeszytu umieścić co najmniej kilka żartów i to różnego rodzaju. Z tej roli wywiązują się doskonale, bo komiks ten przepełniony jest humorem, często prostym, ale zawsze bardzo bawiącym i przywołującym śmiech u czytelnika. Nie znam drugiej takiej serii, która aż tak znacząco stawia na humor i dowcip, przez co lektura kolejnych odsłon to taka komiksowa forma kabaretu. Śmiechu przy niej co niemiara, a dodatkowo jeszcze czytelnik otrzymuje sporą dawkę dynamicznej akcji i sentymentalną podróż w czasie.

Cytat:
Również oglądanie tego komiksu jest rzeczą wyborną. Różnego rodzaju smaków i smaczków mamy tu mnóstwo, a ktoś, kto tylko pobieżnie przegląda kolejne strony, nawet nie wie, ile traci. Raducha gdzie tylko może - w miejscach najmniej oczywistych - wkleja jakieś żarciki i odniesienia do rzeczywistości, a czytelnik, który poświęci swoją uwagę na złapanie wszystkich, zapewne poczuje się ukontentowany.


:)

"Kapitan Szpic" #4: "Kapitan Szpic i tajemnica starej naczepy"
Trzy poprzednie recenzje

3. "Green Lantern" #2: "Dzień, w którym spadły gwiazdy" - opowiada Przemysław Mazur:



Cytat:
Niby wszystko to już było, a jednak w wykonaniu biegłych w swoim fachu autorów nabiera nowego blasku i kolorytu.

Cytat:
Choćby z tego względu, że obok typowych dla twórczości "Szalonego Szkota" somnambulicznych sekwencji, w których niekiedy trudno rozpoznać znamiona realnie zaistniałych wydarzeń, zaproponował on również zgrabnie ujętą opowieść science fiction o randze oddziaływania na skalę całego Kosmosu. I co najważniejsze zależności między poszczególnymi fragmentami tego zbioru paradoksalnie są klarowne, a zarazem niebanalne.

Cytat:
Liam Sharp nieprzypadkowo cieszy się opinią plastyka w równym stopniu utalentowanego co dysponującego warsztatową biegłością.

Cytat:
Ogólnie wysoka jakość jego prac faktycznie została zachowana, acz znać, że na etapie nanoszenia tuszu na szkic rzeczony autor nie poświęcił tej fazie tworzenia tyle czasu i uwagi co przy okazji pierwszej odsłony "Green Lanterna”. Mimo tego nie zabrakło jednak licznych fantazyjnych form, przekonujących projektów postaci i lokacji oraz pozaziemskich technologii. Na zasadzie urozmaicenia i swoistej wartości dodanej zaistniała ponadto okazja, by zapoznać się z odmienną manierą plastyczną w wykonaniu Giuseppe Camuncoliego i Trevora Scotta.


:)

"Green Lantern" #2: "Dzień, w którym spadły gwiazdy"
Pierwsze uwagi plus dodatkowe wiadomości
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15162
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-01, 17:20   

Kolejne dwie nowości - bardzo dziękujemy :-D

1. "Finałowy tom cudownej baśni" - Marcin Waincetel jest pierwszym, który omawia zatytułowany "Ostatnie podmuchy zimy" piąty, finałowy tom "Azymutu":



Cytat:
Jest w tym tomie zaskakująco wiele melancholii, opowieść utrzymana jest w chłodnych, niekiedy metalicznych barwach. Należy jednak pamiętać, że to historia, w której dochodzi do nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Jaki ostatecznie los spotkał Barona Smutku? Co stało się z Piaskową Pianią? Na czym polega filozofia Zinzen? Ileż tajemnic, ileż sekretów, ileż piękna zapisano w tej historii! Szalona przygoda, symboliczny przekaz, niezwykły humor - słowem, światotwórstwo na najwyższym poziomie.


:-D

"Azymut" #5: "Ostatnie podmuchy zimy"

2. "Czarolina" #1: "Pewnego dnia zostanę fantastykolożką!" - pisze będąc piątym Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Sylvia Douyé stworzyła opowieść składającą się z dobrze znanych elementów, ale nadała jej lekkość, która czyni tę historię wciągającą i intrygującą. Mamy tu mroczny klimat, niepozbawiony jednak humorystycznych akcentów. Są również wyraziste postaci i dynamicznie rozwijające się relacje między nimi. No i oczywiście nie brakuje zagadek.

Cytat:
Paola Antista kreuje mroczny, a jednocześnie pełen uroku świat przesiąknięty magią. Pełno tu tajemniczych istot, które czają się w każdym kącie. Postacie przedstawione są w kreskówkowy, bardzo wyrazisty sposób, a całość ukazana została w stonowanych barwach.


:-D

"Czarolina" #1: "Pewnego dnia zostanę fantastykolożką!"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12