Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paradoks - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-06, 06:15   

Raz:

Paweł Ciołkiewicz pisze o "Berlinie":



Cytat:
Marvano w swojej epickiej opowieści umiejętnie łączy historyczne fakty z pasjonującą opowieścią przygodową. Snując swoją narrację, ukazuje dramat wojny, opisuje przemiany społeczne będące efektem politycznych ustaleń oraz szkicuje losy ludzi, dotkniętych wojenną zawieruchą. W tle tej opowieści pobrzmiewa pytanie o to, kto naprawdę wygrał tę wojnę. Jest tu bowiem mowa o nazistowskich naukowcach, na których polowali alianci. Nie polowali jednak na nich po to, by ich karać.


"Berlin"

Przypomnienie wcześniejszych wypowiedzi - pisali:

- Tomasz Kuzia:

Cytat:
"Berlin" to poruszający komiks belgijskiego rysownika Marka Van Oppena, który posługuje się pseudonimem Marvano. Rzecz niezwykła i poruszająca. Pokazująca czytelnikom, czym jest wojna i jakie są jej prawdziwe konsekwencje. Marvano narysował w nim koszmar, jaki ludzie są w stanie zgotować innym ludziom, gdy tylko zostaną do tego podpuszczeni przez żądnych władzy polityków.


"Berlin"

- Dawid Głownia:

Cytat:
"Berlin" to zbiorcze wydanie trylogii poświęconej ludziom, których los w rozmaity sposób związał z niemiecką stolicą, począwszy od czasów jej bombardowania przez wojska alianckie, przez długotrwały okres odbudowy i podziału na cztery strefy okupacyjne, skończywszy zaś na chwili, kiedy miasto zostało rozdarte murem, oddzielając od siebie – wydawać by się mogło, że ostatecznie – blok wschodni i zachodni. Trylogia to dość niecodzienna.

Cytat:
Oto i idea, na której zasadza się "Berlin" – równe proporcje między tym, co fikcyjne oraz tym, co prawdziwe, między tym, co napędza akcję oraz tym, co dostarcza największych wzruszeń i skłania ku zadumie.

"Berlin" jest poruszającą opowieścią, którą warto przeczytać i do której warto wrócić, by przekonać się, że za każdym razem oddziałuje na czytelnia w takim samym stopniu.


"Berlin"

- "Milwaukee Meg":

Cytat:
Historie są wielowątkowe i po brzegi wypełnione akcją, czasy i miejsca mieszają się zgrabnie i przetasowują, tworząc prawdziwy kalejdoskop wydarzeń, z którego dopiero samemu trzeba stworzyć obraz całości. Postaci są barwne i nie ma tu tendencji do polaryzowania: ci są dobrzy, ci źli... Każdy "ma tu swoje za uszami", ale też każdy jest ofiarą - wojny, ojca, losu, nazistów czy okoliczności. Marvano zadbał także o dokładność historyczną i oddanie atmosfery tamtych lat, są nawet wstawki opisujące sytuację międzynarodową i przedstawiające położenie, w jakim znajdują się bohaterowie.


"Berlin"

- Miłosz Koziński:

Cytat:
Oprócz głównej intrygi, dotyczącej próby ucieczki hitlerowskiego zbrodniarza z zaciskającej się wokół niego sowieckiej obławy, komiks oferuje nam w przystępnej i interesującej formie możliwość zapoznania się z tłem historycznym drugiej połowy XX wieku. Galeria bohaterów serwuje nam postaci intrygujące swoim zachowaniem i osobistymi motywacjami oraz bez wyjątku niejednoznaczne moralnie co dodatkowo podnosi poziom zainteresowania ich losami u potencjalnego odbiorcy dzieła Marvano.


"Berlin"

Dwa:

"Tajfun - nowe przygody - Antologia” - opiniuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Trzeba przyznać, że choć szata graficzna nie jest spójna, tak większość scenariuszy dość dobrze nawiązuje do pierwowzoru. W kolejnych historiach nie brakuje więc akcji, pościgów, pięknych kobiet i walk wręcz. W końcu "Tajfun" trochę z tego zasłynął, że kobiety były seksowne, a nawiązań i inspiracji filmami kung-fu nie brakowało. I wspomniane elementy też znajdują się w nowych przygodach.


"Tajfun - nowe przygody - Antologia”
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-06, 19:07   

Oraz cała masa nadesłanych wcześniej zaległych materiałów :mrgreen: :

1. "Amazing Spider-Man: Globalna sieć" #04: "Starzy znajomi" - pisze Marcin Andrys":



Cytat:
Slott wyprowadza kilka nowych wątków, przypomina też stare, buduje sieć zależności, która przeradza się w pułapkę powoli zamykającą się wokół Pająka. Dodatkowo motyw dramatyczny związany z rodziną Petera również nadszarpuje reputację bohatera. "Starzy znajomi" charakteryzują się nieustającą akcją, w której otrzymujemy ekspozycję ekipy Szakala kosztem korporacyjno-biurowych zmagań Petera.


"Amazing Spider-Man: Globalna sieć" #04: "Starzy znajomi"
Wypowiedź "WKP"

2. "Xerxes: Upadek rodu Dariusza, świt ery Aleksandra" - opiniuje Tomek Kleszcz:



Cytat:
Narracja jest tak prowadzona, że ciężko zrozumieć, co autor miał na myśli. Do trzeciego rozdziału sytuacja jakoś się klei i w miarę nadążamy. Potem następuje odjazd, także w kwestii ilustracji. Skaczemy nagle 160 do przodu, co wprowadza niejaką konsternację. Grafika od tej pory wkracza w nową fazę. Miller nie rysuje już ludzi, lecz jakieś zcyborgizowane, dziwaczne manekiny. Nadmiar ozdób, a jednocześnie widoczna chęć osiągnięcia efektu jak najmniejszym kosztem zawodzą w przypadku głównych bohaterów.


"Xerxes: Upadek rodu Dariusza, świt ery Aleksandra"

- Artykuł Michała Lipki:

Cytat:
Prequel "300" - siłą rzeczy całość będzie porównywana do nakręconego wcześniej filmu "300: Powstanie imperium", również ukazującego wcześniejsze (i podobne) wydarzenia, ale ja wolę skupić się na albumie, bo żadna z tych adaptacji mnie nie kupiła - to po prostu udana opowieść historyczno-przygodowa.
Jest w niej akcja, jest klimat, jest też znakomite rozwinięcie niektórych wątków i nieźle nakreślone postacie. Patos? Też się znalazł, ale taki już urok podobnych historii. Ważne, że całość nie tyle nie nudzi, ile autentycznie wciąga czytelnika na te sto stron i aż szkoda kończyć albumu. Owszem, jak już pisałem, nie jest to ten sam poziom co "300", z drugiej jednak strony wcale "Kserksesowi" nie tak daleko do poprzednika, więc żaden fan tamtej opowieści nie poczuje się zawiedziony.


"Xerxes: Upadek rodu Dariusza, świt ery Aleksandra"

3. "Mockingbird" - wypowiada się Dawid Śmigielski:



Cytat:
Cain kreuje bohaterkę pewną siebie, inteligentną, zabawną, skuteczną, prawdziwe zmęczoną, znudzoną swoją pracą i popełniającą błędy. W pełni dojrzałą. Odpowiedzialną za swoje czyny i świadomą ich konsekwencji. Oczywiście nie ma w tym niczego odkrywczego, wszak tworzenie "ludzkich" superbohaterów to idea przyświecająca Marvelowi od czasu debiutu Fantastycznej Czwórki. Jednak Cain czyni to z wielką naturalnością, w przeciwieństwie do wielu twórców, którzy przez ostatnie lata robili to w sposób nader sztuczny, na siłę wikłając postaci w szereg niejednoznacznie moralnych sytuacji, starając się jeszcze mocniej osadzić ich w realiach dzisiejszej rzeczywistości, co często dawało efekt daleki od zamierzonego.


"Mockingbird"
A o tej pozycji było dopiero co.

4. "X-O Manowar" #2: "Generał" - opowiada Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
O ile w warstwie narracyjnej nie ma tu jakiejś wyraźnej różnicy – Matt Kindt nadal rozwija swoją opowieść w nieco uproszczony i dość szybki sposób, o tyle nastąpiła zmiana na stanowisku rysownika. Tomasa Giorello zastąpił Doug Braithwaite. Choć rysownik stara się utrzymać komiks w tej samej konwencji co jego poprzednik, a za kolory nadal odpowiada Diego Rodriguez, to jednak różnica jest widoczna.


"X-O Manowar" #2: "Generał"
O tym tomie czytamy po raz piąty.

5. "Wydział 7" #4: "Martwa woda" - analizą zajmuje się Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Czy można zarzucić coś Kontnemu? Uprzedzając krytykantów, tak widać tutaj inspirację komiksami o zombi i postapo, ale absolutnie nie powinien nikt czynić z tego zarzutu. Kontny prowadzi ograne w sumie wątki w sposób pomysłowy i "swój". Dzięki temu nie ma poczucia kalki, a raczej radości z tego, jak dużo akcji i dynamiki jest w tej historii. Doceniam to, jak autor potrafił wkomponować w sposób racjonalny te elementy w PRL-owską rzeczywistość i ówczesne realia. Jedno określenie, które się nasuwa, to infantylne, ale prawdziwe – WOW!


"Wydział 7" #4: "Martwa woda"

Uzupełnienie za niedługi czas czyli jutro ;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-07, 04:53   

Dzień dzisiejszy rozpoczynam od uzupełnienia materiałów otrzymanych od "Paradoksu" - hurra! :-D :

1. "Angola Janga" - "Opowieść z Palmares" - omawia Piotr Dymmel:



Cytat:
Marcelo D'Salete, przystępując do pracy nad komiksem, budował również własną tożsamość, której jednym z głównych filarów stanowi świadomość i wiedza o wydarzeniach z XVII wieku. W tym sensie "Angola Janga" jest dziełem podobnym do słynnego "Mausa" Arta Spiegelmana - porównania do tej klasycznej pozycji pojawiły się w kontekście opowieści D'Salete'a w sposób zupełnie naturalny. Obaj twórcy, oddając głos stronie konfliktu, która tego głosu była pozbawiona, zyskali głos własny.


"Angola Janga" - "Opowieść z Palmares"
Pierwszy artykuł

2. "Lou!" #3: "Struktura kryształu" - pisze Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
W warstwie graficznej nic się nie zmieniło. Poza tym, że bohaterowie są o kilka lat starsi, wszystko wygląda tak, jak do tej pory. Kreskówkowe postaci i szczegółowe tła niezmiennie prezentują się bardzo efektownie. Dynamiczne kadrowanie i przyjemna pastelowa kolorystyka nadal stanowią znaki rozpoznawcze komiksu.

Cytat:
Nietuzinkowe poczucie humoru autora sprawia, że lektura komiksu niezmiennie daje sporą frajdę. Choć akcja opowieści rozgrywa się w świecie zmienionym przez kryształy, Julien Neel znów koncentruje się na problemach swojej bohaterki i jej przyjaciół. To Lou jest tu cały czas w centrum uwagi. Bohaterka nie jest już jednak kilkuletnią dziewczynką, a młodą kobietą szukającą swego miejsca w świecie.


"Lou!" #3: "Struktura kryształu"
To trzecia wizyta tej historii.

3. "Sisters" #13: "Nadmiar szczęścia" - wrażeniami dzieli się Dominika Małecka:



Cytat:
Kolejne scenki rodzajowe z życia sióstr, krótkie skecze czy humorystyczne przygody bawią tak samo udanie, jak w przypadku wcześniejszych odsłon serii. Twórcy mają przemyślane różne rozwiązania fabularne, które wprawdzie są luźne, to niejednokrotnie prowadzą do zabawnych lub pouczających puent.


"Sisters" #13: "Nadmiar szczęścia"
Recenzja Michała Lipki

4. "Przygody Gala Asteriksa" - wydanie jubileuszowe - recenzuje Marcin Andrys:



Cytat:
Niepublikowane materiały to skarbnica wiedzy oraz żywa historia o tym, jak powstawał niniejszy album, jak rodził się jego fenomen, a także cudowna opowieść o jednym z najznamienitszych bohaterów europejskiego komiksu. Bo jeśli nie Galowie to kto? Pomysł autorów na pokazanie zmagań małego konusa i jego olbrzymiego kolegi okazał się strzałem w dziesiątkę. W tamtych czasach chyba żaden z ojców Asteriksa nie spodziewał się aż tak dobrego przyjęcia komiksu i jego ekspansji na media pokrewne.


"Przygody Gala Asteriksa" - wydanie jubileuszowe

5. "Kraina Ruin" #1: "Oko za oko" - opowiada Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Komiks Dereka Laufmana niczym nie zaskakuje. Autor wykorzystuje w swojej opowieści kilka doskonale znanych motywów i miksuje je, tworząc własną opowieść. Mamy tu wszystko, czego można spodziewać się po dobrej opowieści fantasy adresowanej głównie do dzieci. Dynamiczne, cartoonowe rysunki cieszą oko, a stworzone przez autora postacie są wyraziste i budzą autentyczną sympatię.


"Kraina Ruin" #1: "Oko za oko"
Pierwszy tekst

6. "Storm" #8: "Żyjąca planeta. Vandaal Niszczyciel" - uwagi przedstawia Przemysław Mazur:



Cytat:
Po lekturze niniejszego zbioru aż chciałoby się powtórzyć za jednym z bohaterów serialu "Alternatywy 4": "Nadejszła wiekopomna chwila". I rzeczywiście, bo pomimo na ogół wysokiej jakości fabularnej (nie wspominając o standardowo znakomitej warstwie plastycznej) przyznać trzeba, że ósmy tom można śmiało uznać za spełniony pod każdym względem. Pomimo swoistej umowności typowej dla groszowej fantastyki pierwszych trzech dekad XX w. wszystkie składniki okazały się trafnie "skonfigurowane", tworząc z często dobrze znanych motywów atrakcyjną jakość fabularną.


"Storm" #8: "Żyjąca planeta. Vandaal Niszczyciel"

7. "Plansze Europy" #53: "Bez twarzy" - i bez nazwiska - czyli wypowiada się "JS":



Cytat:
Przede wszystkim sama historia jest dość prosta, żeby nie powiedzieć banalna. Kryjący twarze za maskami rycerze i żyjący w nieco innym świecie mieszkańcy doliny odciągają nieco uwagę od samej konstrukcji fabularnej, a tutaj nie ma większego zaskoczenia. Nie czuję też tego, o czym dokładnie chciał opowiedzieć Pierre Dubois.


"Plansze Europy" #53: "Bez twarzy"
Artykuł od "Mamonia"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-10, 14:48   

"Incognito. Niesamowity Przypadek Pawła K." #8: "Zza grobu" - recenzuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Scenarzysta Piotr Czarnecki odkrywa kolejne karty, budując sobie pomost do kolejnych części. Można wręcz rzec, że zakończenie tego epizodu wzbudza w czytelniku poczucie, że był to dopiero prolog do tego, co ma się wydarzyć w przyszłości.

Cytat:
Graficznie najnowsza odsłona nie zaskakuje, tzn. trzyma dotychczasowy poziom ze wszystkimi plusami i minusami. Łukasz Ciżmowski ma swój charakterystyczny styl z mocno minimalistycznym podejściem do drugich planów i chyba po raz pierwszy w takim nagromadzeniu z wykorzystaniem grafiki komputerowej.


"Incognito. Niesamowity Przypadek Pawła K." #8: "Zza grobu"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-11, 10:48   

Dzisiaj ten serwis razy trzy - uśmiechamy się szeroko :-D :

1. "Jeremiah" #9: "Strefa graniczna" - pisze Przemysław Mazur:



Cytat:
Po pierwsze fabuła tradycyjnie została gruntownie przemyślana i zakomponowana. Nie sposób bowiem dopatrzyć się w niej przypadkowych scen, a trzy zasadnicze wątki, które złożyły się na jej "konstrukcje", są nadspodziewanie jak na rozpiętość albumu "dosycone".

Cytat:
O ile scenariusz "Strefy..” broni się w całej pełni, o tyle wymiar plastyczny tego przedsięwzięcia to wręcz rewelacja! Pomimo w pełni ukształtowanego, natychmiast rozpoznawalnego i bezbłędnego stylu, Hermann nie ustaje w poszukiwaniu nowych wariantów w ramach wypracowanej przezeń estetyki.


"Jeremiah" #9: "Strefa graniczna"

2. "Zgroza" #4: "Gniew" - analizuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Jest mrocznie, brutalnie a momentami też może szokująco. Jednym zdaniem jest naprawdę dobrze. To prawdziwy rasowy thriller, który trzyma w napięciu i, którego siłą są zwykli bohaterowie mający swoje mroczne oblicza. Dawno nie czytałem czegoś tak dobrego.

Zresztą do warstwy fabularnej dostosował się też Grzegorz Kaczmarczyk, którego rysunki są nie tylko ozdobą tej serii, ale też jedną ze składowych, bez których nie byłoby tak dobrej atmosfery w tym komiksie.


"Zgroza" #4: "Gniew"

3. "Osiedle Swoboda. Centrum" - opowiada Dawid Śmigielski:



Cytat:
Z kilku dłuższych i krótkich opowieści zawartych w "Osiedlu Swoboda: Centrum" wyłania się mikropanorama polskiego społeczeństwa, świadomego w coraz większym stopniu tego, jak chce żyć i w jaki sposób funkcjonować w kraju, który nie zawsze wyciąga do obywatela pomocną dłoń. Każdy orze jak może. Czy to tworząc misternie przemyślaną mistyfikację ("Centrum"), wykorzystując media do promowania swojej osoby za pomocą bezmyślnej brutalności i ogólnej bufonady ("Niedźwiedź kontra Papa Stajlo"), czy robiąc to, w czym od zawsze są najlepsi ("Noc piwnic").


"Osiedle Swoboda. Centrum"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-15, 10:15   

A w dniu dzisiejszym cztery - dzięki :-D

1. "Huck - prawdziwy amerykanin" - pisze jako piąty Jakub Syty:



Cytat:
Przede wszystkim czuć w nim pewnego rodzaju sterylność, to znaczy został on napisany według pewnego schematu i miejscami ramy te konstrukcji są namacalne. Zagrożenie jest oczywiście stopniowane, a każdy z rozdziałów kończy się zaskakująco, wprowadzając nową zmienną do równania, które wydaje się na dany moment łatwe do rozwiązania. Z drugiej strony trudno mi krytykować Millara za tę schematyczność, ponieważ mamy do czynienia z oryginalnym tytułem, w dodatku rozpisanym jako miniseria, więc autor mógł wszystko zaprojektować tak, jak chciał, a warsztatu mu nie brakuje. Na pewno nie jest to coś szczególnie oryginalnego, ale zapewnia solidną rozrywkę. Może być na swój sposób odtrutką dla czytelników nieco zmęczonych klasycznymi superbohaterami.


"Huck - prawdziwy amerykanin"

2. "Superman. Action Comics" #1: "Niewidzialna mafia" po raz trzeci pośród nas. Dzisiaj w analizie Marcina Waincetela:



Cytat:
Łotrzyca o nadnaturalnych zdolnościach jest istotą z potencjałem. Zarówno w sferze charakterologicznej, jak i mocy, która przeciwstawia się Człowiekowi ze Stali.

Cytat:
Bendis postanowił na przykład odseparować od siebie Clarka, Lois, a także Jona. Z jednej strony jest to umotywowane przez różne zabiegi zapisane w "Człowieku ze Stali" oraz regularnej serii poświęconej postaci Supermana, jednak trudno wyzbyć się wrażenia, że Clark - pozbawiony swoich najbliższych - traci na wartości. Choć może taki jest właśnie pomysł amerykańskiego scenarzysty? Aby Kal-El ponownie odkrył drzemiący w nim potencjał. Na nowo określił swoje priorytety.


"Superman. Action Comics" #1: "Niewidzialna mafia"

3. "Thorgal" #37: "Pustelnik ze Skellingaru" - omawia będąc pierwszym Marcin Andrys:



Cytat:
Pustelnik ze Skellingaru nie ma zbyt wiele do zaoferowania czytelnikowi doskonale znającemu dotychczasowe przygody Thorgala.

Cytat:
Trzydziesty siódmy tom serii o niezłomnym wikingu można nazwać poprawnym, szkolnym, napisanym bez większego polotu. Yannowi brakuje lekkości w kreowaniu interesujących postaci. Nie lubi ryzykować woli stawiać na łopatologiczne opisy i dialogi. Kadry są przeładowane tekstem, a pierwsza część opowieści to przykład staroświeckiego myślenia, że wszystko można lub należy objaśnić ścianą tekstu.


"Thorgal" #37: "Pustelnik ze Skellingaru"

4. O drugim tomie "Providence" wypowiada się natomiast Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Nie będzie zaskoczeniem stwierdzenie, że lektura drugiego tomu znów stawia przed czytelnikiem szereg wyzwań. Moore nie tylko nawiązuje do twórczości Lovecrafta, ale na podstawie jego dzieł tworzy wielowymiarowe uniwersum, w którym wszystko jest ze sobą ściśle powiązane, choć reguły tych powiązań jeszcze nie do końca są oczywiste.

Cytat:
Na kolejne słowa uznania zasłużył również Jacen Burrows. Na planszach aż roi się od detali, które można wyławiać w nieskończoność.

Cytat:
Lektura drugiego tomu serii "Providence" to prawdziwa uczta. Zarówno perypetie Roberta Blacka, jak i wyłaniający się z jego poszukiwań obraz Lovecraftowskiej Ameryki jest ponury, przerażający i fascynujący zarazem.


"Providence" #2

I od razu tekst Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Istotnym elementem jest tu magia. Pojęcie to nadużywane jest przez marketingowców, twórców kultury masowej i mężczyzn nieumiejących opisać odpowiednimi epitetami walorów kobiety. Kojarzy się zazwyczaj pozytywnie, pozwala oderwać się od szarzyzny codzienności. Magia Lovecrafta to jednak coś zupełnie innego. Tu nie ma miejsca na wróżki czy czarodziejów w spiczastych czapkach. W "Providence" tom 2 nawet prozaiczne rzeczy mogą po chwili stać się niepokojące i wpłynąć na wrażliwszego odbiorcę.


"Providence" #2

Oraz przed minutą nadesłany przez Marcina Knyszyńskiego - uśmiechamy się do kolegi :) :

Cytat:
Podstawową trudnością w budowie wiarygodnego horroru jest to, że opisywane wypadki muszą przydarzać się realistycznie przedstawionemu bohaterowi, a on musi na nie realistycznie reagować.

Cytat:
Podstawową bowiem filozofią Lovecrafta (a także i Moore’a) jest założenie o absolutnej prawdziwości i nieopisywalności horroru jakiego doświadczają ich bohaterowie. Tu nie ma nic nadprzyrodzonego, niematerialnego – a jednocześnie nic co można byłoby opisać za pomocą ludzkiego języka i przy użyciu ludzkich doświadczeń.


"Providence" #2
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-17, 13:23   

Trzy niedzielne prezenty - machamy do Nich radośnie :-D :

1. "Potężna Thor" tom 2: "Władcy Midgardu" - pisze jako trzeci Przemysław Mazur:



Cytat:
Ogólnie akcja goni w tempie ekspresowym, choć przy równoczesnych znamionach pełnego panowania "kierownika" tego przedsięwzięcia nad jej rozwojem.

Cytat:
Fantastycznie sprawdzili się także artyści, którym dane było współpracować ze scenarzystą tej serii.


:)

"Potężna Thor" tom 2: "Władcy Midgardu"

2. "Fibi i jednorożec" #1 - omawia będąc drugim Marcin Waincetel:



Cytat:
Autorką "Fibi i Jednorożca" jest Dana Simpson, która pierwsze artystyczne próbki - łączenie słów i obrazów - popełniła w wieku ledwie pięciu lat. Dziecięca radość, ale w żadnym razie infantylizm, jest odczuwalna na kartach albumu. Każda z minihistoryjek jest spuentowana w cudny, zaskakujący sposób, a relacje między najbliższymi - zwłaszcza pomiędzy Marigold i Fibi - stanowią sedno i siłę komiksu.


:-D

"Fibi i jednorożec" #1

3. "Flash" "6: "Zimny dzień w piekle" recenzuje Przemysław Mazur - to pierwszy tekst o tym tomie:



Cytat:
Opowieść zaserwowana przez Williamsona z dużym prawdopodobieństwem raczej nie powalczy o miejsce w rankingach najbardziej udanych tytułów bieżącego roku. Niemniej jej walor stricte rozrywkowy jest znaczny i z takim nastawieniem warto rozpoznawać tę propozycję wydawniczą. Równocześnie daje się odczuć ambicję scenarzysty, by odcisnąć trwalsze piętno na perypetiach głównego specjalisty od prędkości uniwersum DC Comics. I - co więcej – znać sensowne prowadzenie fabuł właśnie z uwzględnieniem tej okoliczności. Można zatem mówić o co najmniej niezłych perspektywach dla rozwoju tego przedsięwzięcia. Do tego nie tylko w kontekście poszczególnych postaci, ale wręcz całokształtu mitologii "Szkarłatnego Sprintera".


:P

"Flash" "6: "Zimny dzień w piekle"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-21, 07:20   

I kolejne - dziękujemy :-D

Przemysław Mazur jako pierwszy - i nic dziwnego bowiem książka dopiero co się ukazała recenzuje "Moje komiksy. Vol.1": "Od Tajfuna do Supermana" Pawła Ciołkiewicza:



Cytat:
Z owej mozaiki tekstów wyłania się przekrojowa wizja zróżnicowanego i zarazem dynamicznie rozwijającego się medium, klarownie sformułowany przekaz nie tylko dla zadeklarowanych wielbicieli komiksu, ale też dla osób, które w ramach pogłębiania swojej wiedzy ogólnej życzyłby sobie rozpoznać również tę sferę twórczej aktywności.


"Moje komiksy. Vol.1": "Od Tajfuna do Supermana"

2. Marcin Waincetel jest drugim, który pisze o albumie "Kaczogród Carla Barksa: O kawałek sznurka i inne historie z roku 1956":



Cytat:
Konfrontacja, która zachodzi pomiędzy dwójką przedsiębiorczych bohaterów, prowokuje ciąg nie do końca spodziewanych zdarzeń, z których jasno wynika, że nie wszystko można przeliczyć na pieniądze. Bo przecież sznurek, który może wpłynąć na końcowe rozstrzygnięcie rywalizacji, nie jest specjalnie wartościowym przedmiotem... chyba że weźmiemy pod uwagę sentyment. A w tym zawiera się potężna siła, zdaje się przekonywać Barks.


"Kaczogród Carla Barksa: O kawałek sznurka i inne historie z roku 1956"

3. "Reszta świata" #2: "Świat nazajutrz" - także po raz drugi u nas. Opiniuje Marcin Andrys:



Cytat:
Od samego początku Chauzy czyni głównym winowajcą naturę, ale człowiek nie pozostaje tu bez winy. Jego rabunkowa gospodarka doprowadziła do oczyszczenia, które dla wielu ocalałych okaże się nie tyle życiową lekcją, ile szkołą przetrwania. Znamy skutki niszczycielskiej siły natury, ale wciąż nie wiemy, dlaczego pogodowe anomalie doprowadziły świat do zniszczenia. No i rzecz najważniejsza, czy gdzieś ostał się kawałek Ziemi, którego nie dosięgła apokalipsa?


"Reszta świata" #2: "Świat nazajutrz"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-25, 15:19   

Następna paczka od tego serwisu - ależ Oni pracują! - Dzięki :-D :

1. "Star Wars Komiks” 5/2019: "Poe Dameron: Legenda odnaleziona" - pisze "Jedi Nadiru Radena":



Cytat:
W "Legendzie odnalezionej" jest stosunkowo mało Poe Damerona. Zostawia on miejsce znakomicie nakreślonej generał Lei oraz tytułowej legendzie, Lor San Tece, który ma tu do zrobienia i przede wszystkim powiedzenia znacznie więcej niż w "Przebudzeniu Mocy". Nie przypadkiem piszę o mówieniu, bo tym stoi ten komiks: znakomitymi dialogami.


"Star Wars Komiks” 5/2019: "Poe Dameron: Legenda odnaleziona"
Pierwsze omówienie

2. "Batman" #7: "Ślub" - historię przybliża Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Najmocniejszą częścią tego komiksu jest opowieść stworzona przez Tima Seeleya i opublikowana w ramach serii "Batman. Prelude to the Wedding". Pięcioodcinkowa historia stanowi okazję do ukazania przeciwników Batmana, z którymi przyszło mu się niegdyś potykać.

Cytat:
Wszyscy fani Batmana czekali na dzień ślubu bardzo długo i ten dzień wreszcie nadszedł. Czy jednak finał spełnił pokładane w nim oczekiwania? To oczywiście zależy od oczekiwań. Szczerze mówiąc, za wiele raczej się nie spodziewałem. Cały pomysł ślubu Batmana z Catwoman od samego początku wydawał mi się dziwny i ryzykowny. Oczywiście miał na pewno swoje uzasadnienie, ale zapewne było to uzasadnienie czysto marketingowe.


"Batman" #7: "Ślub"
Wcześniejsze materiały

3. "Yakari" tom 5: "Yakari i Grizli" - opowiada jako drugi Marcin Andrys:



Cytat:
Bez wątpienia niniejszy tomik przygód młodego Siuksa należy uznać za mniej rozrywkowy, a bardziej przerażający. Żyjące w harmonii zwierzęta natykają się na leśnego agresora, którym jest Grizli. Ten przerośnięty misiek wykorzystuje swoją przewagę, aby siać strach i podporządkować sobie słabszych. Derib i Job pokazują, że będąc sprytnym i bystrym, można wyprowadzić w pole nawet potężnego przeciwnika. A ten – przecież jak wielu jemu podległych zwierząt – jest tylko kolejnym mieszkańcem lasu i z czasem również musi dostrzec swój błąd.


"Yakari" tom 5: "Yakari i Grizli"

4. "Staruszek Logan" #4: "Ostatni ronin" - tym razem - tutaj poprzednio - w przemyśleniach Marcina Andrysa:



Cytat:
Prawdopodobnie, gdybyśmy otrzymali młodszego Wolverine’a, byłby on zaślepiony zemstą, dziki, niepowstrzymany, zabijający wszystkich na lewo i prawo. Jednak Rosomak z alternatywnej wersji przyszłości różni się od swojego odpowiednika. Bagaż doświadczeń oraz dojmujące uczucia, których doświadczył, odcisnęły na nim piętno.

Cytat:
W "Ostatnim roninie" najmocniejszą stroną opowieści są surrealistyczne ilustracje Andrei Sorrentino. Włoski rysownik sprawdza się tu szczególnie w sekwencjach konfrontacyjnych, które nie dość, że są dynamicznie, to dodatkowo mają spory potencjał animacyjny.


"Staruszek Logan" #4: "Ostatni ronin"

5. "Snow Blind" w uwagach będącej drugą Dominiki Małeckiej:



Cytat:
Trzon historii Mastersa ma potencjał, ale nie został on w żadnym razie wykorzystany. Pod płaszczykiem kryminalnej zagadki otrzymujemy kolejną, wręcz sztampową opowieść o dorastaniu. Nie byłoby w tym nic złego, bo Masters wychodzi na ogół obronną ręką ze swoich scenariuszowych wolt, ale nie zmienia to faktu, że kilka razy popełnił jakąś głupotę, która umniejsza wydźwięk tej historii.

Cytat:
Głównym atutem publikacji są bez wątpienia rysunku Tylera Jenkinsa. Akwarelowe ilustracje to maleńkie cuda, które nie tylko udanie oddają zagubienie bohatera, ale też z pietyzmem przedstawiają prowincjonalną dziurę gdzieś na odludziu na Alasce. Jenkins buduje aurę tajemnicy, wciąga czytelnika w ten zagmatwany świat, toteż tym bardziej szkoda, że scenariusz nie podążył za tak wirtuozerską pracą rysownika.


"Snow Blind"

6. "Star Wars: Ostatni Jedi" - premierowo opowiada Czesław Wyrwidąb:



Cytat:
W komiksowej wersji ósmego epizodu otrzymujemy skondensowaną fabułę w pigułce pomijającą mielizny scenariuszowe oraz rzeczy niezbyt atrakcyjne dla młodego odbiorcy. Główne wątki zostały zachowane, przez co akcja wydaje się spójna, a przygody bohaterów atrakcyjne. Uboższa i nieco spłycona wersja dialogowa to również ukłon w kierunku nastoletniego czytelnika, dla którego niniejszy komiks może się okazać udanym wprowadzeniem do kinowego uniwersum.

Cytat:
Drugim plusem istotnym przy komiksowym medium jest zastosowana forma graficzna. O ile adaptujący fabułę filmu Alessandro Ferrari miał dość ułatwione zadanie, o tyle odpowiedzialny za ilustracje Igor Chimisso musiał wybrać konkretny styl, który będzie znakiem rozpoznawczym komiksowych adaptacji gwiezdnej sagi.


"Star Wars: Ostatni Jedi"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-27, 06:57   

Na powitanie środy dwukrotnie ten portal - dziękujemy :-D :

1. "Usagi Yojimbo" #33: "Ukryci" - opowiada Marcin Andrys:



Cytat:
"Ukryci" podejmują interesującą tematykę prześladowań chrześcijan w feudalnej Japonii. Nowa wiara dotarła do Kraju Kwitnącej Wiśni w szesnastym wieku dzięki portugalskim i hiszpańskim misjonarzom. Jezuici czy franciszkanie szybko się zaadaptowali, a daleki ląd okazał się podatnym gruntem dla krzewienia nauk Chrystusa.

Cytat:
Tym razem Sakai przemyca wiele elementów z historii Japonii, niejako udzielając czytelnikowi lekcji z tego burzliwego politycznie okresu w dziejach Kraju Kwitnącej Wiśni.


"Usagi Yojimbo" #33: "Ukryci"

2. "Corto Maltese" #11: "Przygody szwajcarskie" - recenzuje jako trzeci Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
W "Przygodach szwajcarskich" Hugo Pratt podzielił się z czytelnikami swoimi pasjami, ulubionymi lekturami oraz poglądami na naturę rzeczywistości. Na potrzeby przygód melancholijnego marynarza przetworzył twórczość Hermana Hessego oraz wielu innych autorów i doprawił ją szczodrze średniowiecznymi eposami, a także legendami. Corto chłonie atmosferę szwajcarskiego miasteczka, w którym żył i tworzył autor "Wilka stepowego", pogrąża się w lekturze arturiańskich legend i śni o poszukiwaniu świętego Graala. Po raz kolejny przekracza granicę oddzielającą świat realny od tego baśniowego i spotyka mitycznych herosów.


"Corto Maltese" #11: "Przygody szwajcarskie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-28, 12:49   

Mamy trzy następne materiały - bardzo dziękujemy :-D :

"Czwórka z Baker Street" #3: "Słowik ze Stepney". Pisze Piotr Żniwiarz:



Cytat:
Trzeci tom serii obfituje w dynamiczną i najeżoną zwrotami akcję. Można wręcz powiedzieć, że z dotychczasowych ten najbardziej wkręca czytelnika w ciemne zaułki Londynu i świat rozrywki East Endu.

Cytat:
Powiązanie konkretnych wątków i główna intryga sprawiają, że dymki komiksu aż pękają w szwach od tekstu. Niektóre są tak małe, że aż trzeba wytężyć wzrok. Mimo bogatych w treść kadrów trzeci tom nie nudzi, a wręcz przeciwnie sprawia wrażenie najbardziej dopracowanego pod względem fabuły albumem.


:)

"Czwórka z Baker Street" #3: "Słowik ze Stepney"

2. "Bug" księga 2. Opowiada Przemysław Mazur:



Cytat:
Zdecydowanie więcej tu nastrojowości pokrewnej choćby niedawno wznowionej w Polsce powieści "Przestrzeni! Przestrzeni!" Harry'ego Harrisona czy głośnej przed kilku laty "Uległości" Michela Houellebecqa niż fabuł osadzonych w uniwersum Star Treka. Zresztą maniera Bilala - bez względu na jej warianty - od zawsze idealnie pasowała do kreowania rzeczywistości trawionych rozkładem i degrengoladą. Do tego "doprawionych" silną dawką surrealizmu.


:mrgreen:

"Bug" księga 2
Pierwszy materiał

3. "Wojenna odyseja Antka Srebrnego 1939-1944" #10: "Przemarsz przez piekło 1944 r.". Opiniuje jako drugi Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Scenariusz Konarskiego nabiera nowych barw, a sam autor łapie wiatr w żagle. Dostajemy dzięki temu niezwykle dynamiczną i pełną akcji, ale i dramaturgii historię. Czuć w niej powiew świeżości, co może się wydać dziwne, biorąc pod uwagę liczbę części, które już za nami. Na pewno sam pomysł ukazania historii z innej perspektywy nadaje jej kolorytu.

Cytat:
Dynamika, humor, ciekawe dialogi, wzbudzający emocje bohaterowie. Całość odbiera się naprawdę dobrze, tym bardziej że jest to tytuł efektownie zilustrowany przez Huberta Ronka.


:-D

"Wojenna odyseja Antka Srebrnego 1939-1944" #10: "Przemarsz przez piekło 1944 r."
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-29, 14:55   

Dziękujemy "Paradoksowi" za następne przesyłki :-D - a oto i one":

1. "Usagi Yojimbo Saga" księga 1 i 2 - opiniuje Dawid Śmigielski:



Cytat:
Sakai z niebywałą wrażliwością potrafi podejść do każdego bohatera zaludniającego karty jego opowieści. Wiarygodnie przedstawić ich wielkie dramaty, dążenie do władzy, zemsty, odzyskania honoru lub po prostu do spokojnego życia. Warto nadmienić, iż autor z wielkim wyczuciem potrafi szafować postaciami w taki sposób, aby łączyć za ich pomocą wątki pozornie niemające ze sobą niczego wspólnego, często zaskakując czytelnika nieprzewidywalnymi zwrotami akcji.

Tak jak fantastyczny jest scenariusz pełen bohaterów z krwi i kości i niebanalnych przygód, tak również rewelacyjnie prezentuje się strona wizualnego "Usagiego Yojimbo". Pochodzący z Japonii autor ma niepowtarzalny talent do tworzenia scen epickich, przedstawianych z rozmachem i przywiązaniem do szczegółów, ale jeszcze częściej skupia się na potęgowaniu napięcia poprzedzającego indywidualne pojedynki między mistrzami miecza.


"Usagi Yojimbo Saga" księga 1 i 2
A oto co było już na forum - vide tutaj i tutaj.

2. "All-New Wolverine" #3: "Wróg publiczny II" - pisze Marcin Andrys:



Cytat:
Zrozumiałe jest, że na mocno brutalną i bezkompromisową historię nie było szans, by nastolatki zaczytujące się w przygodach Laury nie miały później nocnych koszmarów, ale wykoślawienie oryginalnej historii i jej przerobienie na bezbarwną i pozbawioną atrakcyjności fabułę nie było raczej celem włodarzy Marvela. Dodatkowo bardziej surowa i mniej dopracowana szata graficzna mająca nadać opowieści większej dawki mroku i niejednoznaczności również może okazać się niewystarczającym atutem.


"All-New Wolverine" #3: "Wróg publiczny II"

Wczorajsza wypowiedź Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Muszę uczciwie przyznać Tomowi Taylorowi, że mimo odmiennej płci Laura zachowuje wiele cech Logana. Pomijając włochatość i nieokrzesanie, cała aura berserkera i samoregenerującej się broni idealnej została zachowana.

Cytat:
W "All-New Wolverine" tom 3: "Wróg publiczny II" nie notuję spadków jakości i odwołanie się do pamiętnej historii z udziałem Wolverine’a/Logana nie jest absolutnie żadną marketingową zagrywką. Tom Taylor inspiruje się Millarem, dając jednak czytelnikowi zupełnie nową i ciekawą historię.


"All-New Wolverine" #3: "Wróg publiczny II"
Oraz również wczorajsza "WKP"

3. "Piękna ciemność" - to zaś już dobrze znany tytuł na forum. Dzisiaj w przemyśleniach Piotra Dymmela:



Cytat:
Rzecz dzieje się w lesie, autorzy pokazują upływ pór roku pomiędzy bohaterami, dzieją się rzeczy straszne, zabawne, poważne, błahe lub zupełnie absurdalne. Opowieść płynie do przodu, ale nie wybrzmiewa żadną puentą. "Piękna ciemność" zaczyna się enigmatycznie i tak samo enigmatycznie się kończy, pozostawiają czytelnikowi masą pytań i emocji do przepracowania. Tak, jak filmy Davida Lyncha.


"Piękna ciemność"
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-12-02, 06:33   

W poniedziałek następne trzy wypowiedzi - jasne, że się cieszymy :-D :

1. "KM/H" - pisze Miłosz Koziński:



Cytat:
Dzieło Millara to przyjemna, choć momentami naiwna lektura. Tempo opowieści, zgodnie z mocami bohaterów, pędzi na złamanie karku i w zasadzie ze strony na stronę dowiadujemy się czegoś nowego o protagonistach i ich adwersarzach. Tu i ówdzie fabuła komplikuje się w nieprzewidziany sposób, a całość prowadzi do trzymającego w napięciu finału i zaskakującego fabularnego zwrotu.


"KM/H"
Pierwsze dwie recenzje
A poniżej zaległe - pisali:
Paweł Deptuch, Mirosław Skrzydło, Krzysztof Zimiński, Michał Ostrowski

2. "Deadpool - Najlepszy komiks świata!" #6: "Deadpool w czasach zarazy" - recenzuje jako drugi Piotr Żniwiarz:



Cytat:
Okładka najnowszego tomu "Deadpoola" zwiastuje, że wraz z powrotem Madcapa bohatera czeka trudna przeprawa. I tak się w istocie stało, a przy okazji Gerry Duggan w końcu wykrzesał z siebie odrobinę kreatywności i popisał się całkiem zgrabną opowieścią.

Cytat:
Ciężar gatunkowy opowieści jest znacznie inny niż dotychczas, poważniejszy, i zapewne dlatego bohater z nożem na gardle ma całkowicie inne priorytety niż zwykle. Nie można też odmówić autorowi pomysłowości, bo w tej prostej fabule udało mu się uchwycić zarówno dramaturgię, jak i charakterystyczny styl bycia Deadpoola. Beka ze Spider-Mana oczywiście jest obowiązkowo.


"Deadpool - Najlepszy komiks świata!" #6: "Deadpool w czasach zarazy"

3. "Sambre. Trzecie pokolenie" - analizuje będąc pierwszym Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
W tej historii nie ma jakichś spektakularnych zwrotów akcji. Narracja rozwija się powoli, a autor koncentruje się na precyzyjnym zarysowaniu profili psychologicznych swoich bohaterów. Szczególnie wyraźnie widać to w drugim albumie, niemal całkowicie poświęconym ukazaniu relacji pomiędzy Julią a Shagreenem.

Cytat:
Świetnie nadal prezentuje się warstwa graficzna komiksu. Nieco wystylizowane postacie nadają trochę baśniowy charakter tej historii. Widać również pewną różnicę pomiędzy pierwszą i drugą częścią tej opowieści. Jest to zrozumiałe, ponieważ ich powstanie dzieli osiem lat i kreska autora stała się w tym czasie bardziej delikatna.


"Sambre. Trzecie pokolenie"
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-12-03, 06:22   

Co tam rano w tym serwisie? Ano to :) :

1. "Hawkeye" #2: "Troje" - recenzuje Elwira Toczyńska:



Cytat:
Troje oprócz akcji z teraźniejszości i przyszłości przeplata fabułę również wizją młodości Kate, a dokładniej jej dorastania. To wówczas pojawia się fascynacja herosem walczącym za pomocą łuku i strzał oraz wychodzi na jaw prawda o ojcu dziewczynki i jego niecnych machinacjach w przestępczym półświatku. Poznajemy motywację dziewczynki oraz hartowanie jej ducha. Autorzy przybliżają wszystkie czynniki, które ukształtowały Kate jako domorosłą superbohaterkę.


"Hawkeye" #2: "Troje"

Napisana przez Tomasza Drozdowskiego recenzja z serwisu "Moviesroom":

Cytat:
Wiele razy to pisałem i zrobię to jeszcze raz – Jeff Lemire to zdolny twórca, a nawet jeden z najzdolniejszych ze swego pokolenia. Szczyty osiąga jednak, gdy może wpiąć w swą opowieść ulubione elementy, czyli rozbudowaną warstwę emocjonalną postaci i pomysłowe retrospekcje. W każdym jego autorskim projekcie można to znaleźć i mimo powtarzalności za każdym razem czyta się to dobrze.


"Hawkeye" #2: "Troje"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
Poszukajmy wiadomości o tomie pierwszym

2. "Rycerze Heliopolis” #2: "Albedo, faza bielenia" - opowiada Marcin Andrys:



Cytat:
Autor bardziej zagłębia się w materię metafizyczną, by sięgnąć nawet po wątki o kosmicznej naturze. Nie jest to nazbyt fortunne posunięcie. Czytelnik traci z oczu głównego bohatera, który zepchnięty zostaje na dalszy plan, a nadto przechodzi zadziwiającą transformację, by stać się kimś na kształt hermafrodyty.

Cytat:
Nadanie cesarzowi Francji ezoterycznego charakteru nie dość, że odbiega od jego wizerunku, to czyni też z niego postać wyjątkowo paskudną i odpychającą, a to jej przygody w większej mierze śledzimy w tym albumie. Zainteresowanie osobą Ludwika XVII podsycone wydarzeniami z pierwszego tomu praktycznie znika, a poszukiwanie życia wiecznego przez szalonego Napoleona nie jest interesującym substytutem.


"Rycerze Heliopolis” #2: "Albedo, faza bielenia"
Zaś tutaj możecie przeczytać o pierwszym albumie.
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-12-04, 08:29   

Recenzja drugiego tomu "LastMana" od jej autora czyli Marcina Chudoby - uśmiechamy się szeroko :-D :



Cytat:
Nie uświadczymy tu zbyt wielu dialogów. Całość czyta się bardzo szybko. Autorzy uraczyli nas również zaskakującym zwrotem akcji podszytym nutką erotyzmu oraz scenami seksu, co można zrzucić na fakt, że komiks powstał we Francji.

Cytat:
Oprawa graficzna pozostaje na poziomie znanym z poprzedniej części. Rysunki są proste i nieskomplikowane, lecz wprawnie wykonane.


"Last Man"2

Niedawna wypowiedź Piotra Pocztarka:

Cytat:
Podobnie jak tom pierwszy, drugi także utrzymany jest w czerni i bieli, ale z kilkoma kolorowymi stronami na otwarcie. Dzieło francuskich twórców wygląda jak manga i to właśnie z japońskich historii czerpie największe inspiracje.

Cytat:
"LastMan" tom 2 to bowiem komiks skierowany do młodszego grona odbiorców, przede wszystkim do nastolatków, niczym Shōnen, czyli manga dla chłopców.

Cytat:
Pytanie tylko, czy akurat ta grupa odbiorców w Europie będzie w stanie docenić dynamiczną, ekspresyjną kreskę Bastiena Vivesa, która jednak często okazuje się nazbyt uproszczona, chaotyczna i za nic ma sobie reguły anatomii?


"LastMan" #2
Pierwsza analiza
A w tych miejscach archiwa tomu pierwszego.
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13