Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paradoks - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-04, 16:24   

A w dniu dzisiejszym to - bardzo dziękujemy :-D :

Marcin Waincetel i tekst o trzecim albumie "Studia tańca":



Cytat:
Twórcom udaje się to, co poprzednio – nakreślenie odpowiednich motywacji bohaterek, jasne i klarowne skonfrontowanie pewnych postaw i wartości.

Cytat:
W albumie doskonale zniuansowano różne aspekty dojrzewania, czasu pięknego i trudnego zarazem, co zapisano w kolejnym balecie, tym razem nowoczesnej wersji "Królewny Śnieżki". Baśnie mają niesłabnącą moc!


"Studio tańca" #3



Trochę wcześniejszy tekst Julity Pasikowskiej:

Cytat:
"Studio tańca 3" zawiera dużo więcej jednostronicowych, krótkich gagów, niż miało to miejsce w poprzednich książkach z tej serii. Ich tematami jest np. nieudany flash mob czy fantastyczny opis wakacyjnego turnee dziewczyn po Francji.

Cytat:
Dla kogo jest ten komiks? Na pewno dla wszystkich, którzy kochają taniec. Często to on jest głównym bohaterem tych mini historii, zawsze jednak jego temat autorzy uzupełniają kontekstem życia nastolatek, dorastania, rodziny czy pierwszych miłości.


"Studio tańca" #3
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-05, 05:02   

Na powitanie środka tygodnia nowy artykuł o nowym tytule - dziękujemy :-D - Tomek Kleszcz opowiada o zatytułowanym "Tchórz/Lawless" pierwszym tomie "Criminala":



Cytat:
Mroczny klimat, brutalni, zepsuci ludzie, przemoc, morderstwa. W Criminal nie ma nic, czego doświadczamy jako normalni, przeciętni obywatele płacący podatki i niełamiący prawa. To zupełnie inny świat, wykreowany na wzór najlepszych kryminalnych filmów, a którego odpowiednik w komiksach ciężko znaleźć. Z uwagi na wciągające fabuły, wyraziste postaci oraz płynne pisarstwo Brubakera album czyta się z prawdziwą przyjemnością i pozostaje zdecydowany niedosyt. Jednak pisząc tak bardzo na serio, scenarzysta musi się liczyć na serio również z odbiorcą, a w tym starciu można wykazać kilka słabszych punktów.


"Criminal" #1: "Tchórz/Lawless"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-05, 06:50   

I jeszcze tak informacja :-D

"XXIX wiosen TM-Semic" - zawiadamia Przemysław Mazur:



Cytat:
Przypomnijmy zatem, że to właśnie 5 czerwca 1990 r. na łamach harcerskiej gazety "Świat Młodych" zamieszczono reklamę zapowiadającą publikacje przedruków "światowych komiksów w tłumaczeniu polskim". Wśród okładek komiksów prezentowanych w tej reklamie szczególną uwagę zwracała postać gibkiego osobnika w czarnym kostiumie skaczącego z dachu wielkomiejskiego budynku.


"XXIX wiosen TM-Semic"

"Paradoks" zapowiada, że to nie koniec dzisiaj nowości od nich :)

A tutaj jeszcze artykuł Marcina Tomaszewskiego oraz materiał o wydawnictwie w "Wikipedii".
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-05, 10:16   

Lecimy dalej :

"X-Men: Mroczna Phoenix" - recenzja przedpremierowa - omawia Luiza Dobrzyńska:



Cytat:
Gdy ktoś czytał "Dark Phoenix Saga", niech lepiej zapomni o tym, czego się dowiedział. Scenarzyści niewiele wzięli z oryginału i mamy do czynienia raczej z wydarzeniami, które mogły zajść w jednej z alternatywnych rzeczywistości. Samo to dałoby się jeszcze przełknąć bez większego wysiłku. W "Star Treku" nie takie rzeczy się przecież widziało, a ostatecznie świat X-Menów może tak samo mieć swój "mirror universe". Jeśli się z tym zgodzimy, to scenariusz staje się względnie spójny i to jest plus. Może za dużo w nim banałów dydaktycznych, ale na ogół trzyma się kupy. Realizacja również nie jest zła, efekty specjalne wysokiej klasy, a i charakteryzacja bez zarzutu. Co więc nie zagrało?


"X-Men: Mroczna Phoenix"

I inne omówienia:

Dawida Muszyńskiego:

Cytat:
Ostatnia część sagi o mutantach pod szyldem 20th Century Fox jest bowiem potwornie nudna i niekonsekwentna. Ignoruje fabułę wszystkich poprzednich filmów. Nic, co wcześniej się wydarzyło, nie ma znaczenia.

Cytat:
Scenarzysta wprowadza również nowe dziwne postaci, których próżno szukać w zeszytach Marvela. Do tego znów psuje kontinuum czasowe, które dopiero co próbowano naprawić.

Cytat:
Żeby nie było, że tylko narzekam - muszę przyznać, że muzyka stworzona przez Hanza Zimmera na potrzeby tego filmu jest po prostu świetna, wiele poziomów lepsza niż obraz na to zasługuje.


"X-Men: Mroczna Phoenix"

Piotra Grabca:

Cytat:
X-Meni w kinie zatoczyli koło, co widać choćby po kostiumach. Nie pozostał ślad po schludnych, czarnych i praktycznych uniformach sprzed lat. Zamiast tego bohaterowie są ubrani w niebiesko-żółte wdzianka przywodzące właśnie na myśl te nieco szalone lata 90. Z jednej strony to powrót do korzeni i swoisty hołd, a z drugiej – regres i zaprzeczenie genezy całego cyklu.

Cytat:
Doszło do tego, że "X-Men: Mroczna Phoenix", chociaż rozgrywa się w latach 90. ubiegłego wieku, jest najmłodszym fabularnie filmem z serii.

Cytat:
Tym razem filmowcy przegięli w drugą stronę i aż nazbyt wiernie zaadaptowali komiksowy pierwowzór.


"X-Men: Mroczna Phoenix"

Jędrzeja Dutkiewicza:

Cytat:
Mroczna Phoenix to chyba najbardziej ikoniczny komiks o X-Menach. Historia epicka i wielowymiarowa. Jak się jednak okazuje, posłużyła wyłącznie za bardzo luźną inspirację. Pojawiają się tu bowiem wątki, które w ogóle nie wiadomo, skąd się wzięły. Sporo innych rzeczy zostało zmienionych. Co więcej, twórcy filmu mają także w nosie to, co działo się we wcześniejszych produkcjach o X-Menach, mam tu na myśli oczywiście te począwszy od Pierwszej klasy. Wiele rzeczy w związku z tym może być niezrozumiałych, o innych zwyczajnie zapomniano.


"X-Men: Mroczna Phoenix"

O filmie w "Wikipedii":

Cytat:
Film jest oparty na serii komiksów The Dark Phoenix Saga. 10 lat po wydarzeniach w filmie X-Men: Apocalypse, w latach dziewięćdziesiątych, Jean Grey traci kontrolę nad swoimi zdolnościami i staje się Mroczną Phoenix, zmuszając X-Menów do walki przeciwko niej. Jean spotyka pozaziemską istotę, która próbuje nią manipulować i wykorzystać jej moc.


"X-Men: Mroczna Phoenix"

:mrgreen:
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-08, 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-06, 06:24   

"Z archiwum Jerzego Wróblewskieg" #13: "Tajemnica starego zamku. Pościg za cieniem" - pisze Przemysław Mazur. Cieszymy się bardzo :-D :



Cytat:
Niejako na zasadzie urozmaicenia, miast zaprezentowanych w poprzednim zbiorze westernu "Szeryf z miasta Hope”, tym razem czytelnicy tej wyjątkowej serii będą mieli sposobność zapoznać się z dwiema, na swój sposób "prekursorskimi" dla dorobku rzeczonego opowieściami.

Cytat:
Wprost trudno uwierzyć, że za nami już trzynaście zbiorów "Z archiwum Jerzego Wróblewskiego" uzupełnione dodatkowym wydaniem specjalnym ("Czterej Pancerni i pies"). A jednak materiału do prezentacji z okresu współpracy mistrza Jerzego z bydgoską popołudniówką jest jeszcze wiele (w tym m.in. debiutancka "Tajemnica czarnej teczki").


"Z archiwum Jerzego Wróblewskieg" #13: "Tajemnica starego zamku. Pościg za cieniem"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-06, 17:32   

Na podwieczorek również artykuł od tego serwisu - uśmiechamy się do nich szeroko :-D - o "Odmienionym" opowiada bowiem także Przemysław Mazur



Cytat:
Angaż do tego tytułu przypadkowy nie był, jako że Lemire dał się poznać jedną z najbardziej udanych opowieści z udziałem brylującego na kartach tytułów DC Comics Green Arrow powstałych po roku 2000.

Cytat:
Jednak już tylko ten krótki staż w roli kreatora perypetii obojga poszukiwaczy przygód wystarczył, by raz jeszcze zaprezentować co najmniej dobrą formę pisarską.

Cytat:
Autor skryptu uniknął przy tym kokietowania odbiorców dystansujących się od konwencji superbohaterskiej, jak miał to zwyczaju czynić Matt Fraction, scenarzysta serii "Hawkeye vol.4". Z kolei w sferze plastycznej Ramón Pérez, mimo braku silenia się na eksperymenty formalne w stylu Davida Aji, daje się poznać jako autor dysponujący szeroką gamą stylistycznej mobilności: od wyrazistej, koncentrującej się na konturze kreski, poprzez szybki, zadziornie ujmowany szkic, aż po rozmytą wrażeniowość.


"Hawkeye: Odmieniony" #1
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-07, 08:47   

A dzisiaj rano następne trzy czyli "Paradoks" jest super :-D :

1. "Spider-Man Uniwersum" - recenzja wydania Blu-ray - omawia Marek Kamiński:



Cytat:
Animacja, za której produkcję odpowiada między innymi duet Phil Lord i Christopher Miller (co samo w sobie jest automatycznie zaletą), jest fenomenalna pod kątem warstwy wizualnej. Feeria barw i mnogość różnych stylów graficznych, coś niesamowitego. Dotyczy to także rozmaitych wersji Człowieka-Pająka, z których każda jest w innej stylistyce.

Cytat:
Poszukiwacze easter eggów i różnych nawiązań będą zachwyceni toną nawiązań i ciekawostek.

Cytat:
Spider-Man Uniwersum skąpany został deszczem nagród.

Cytat:
Spider-Man Uniwersum jest jak sztabka złota najlepszej próby, oprószona kryształkami Swarovskiego i brokatem. Przekaz filmu jest prosty i piękny: każdy może być bohaterem, bez względu na płeć, wiek czy kolor skóry. Wzruszające i pełne świetnego humoru widowisko. Mistrzostwo kina superbohaterskiego. Mistrzostwo kina animowanego w ogóle. Pajęczy triumf Sony. Niech tylko studio nie każe nam czekać za długo na sequele i spin-offy.


"Spider-Man Uniwersum"
A tutaj o filmie kinowym.

2. "Rodacy - Dwa" - recenzuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Aby w pełni docenić i odnaleźć się w "Rodakach", należy lubić i przyjmować styl Topora takim, jakim jest. Z pewnością nie jest to twórczość dla każdego, gdyż nie każdy przebrnie przez graficzną stronę jego prac. Wytykać im można bowiem brzydotę, bardzo undergroundowy charakter czy może wręcz brak nie tylko rozwoju, ale choćby ewolucji na przestrzeni kolejnych prac. Komiksy autora są pełne brzydoty, grubych kresek czy szeroko rozumianej prostoty.

Cytat:
Cieszyć może to, że twórca oparł się pokusie szydzenia ze sceny politycznej, zostawiając to innym. Pozornie "szarzy Kowalscy" bardziej trafiają do świadomości i wywołują większe emocje niż politycy czy to z lewej, czy prawej strony.


"Rodacy - Dwa"
Pierwsze dwie wizyty tego tytułu oraz bonusowe dane

3. "Wiwat Papcio Chmiel!" - informuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Oto bowiem obchodzimy dziś urodziny mistrza, bez którego polski komiks nie byłby tym, czym jest. Mowa rzecz jasna o Henryku Jerzym Chmielewskim, papciu Tytusa, Romka i A'Tomka, osobowości, które "bawiąc ucząc" rozweselały kilka pokoleń wielbicieli historii obrazkowych.

Cytat:
Według informacji skądinąd pochodzących nasz Klasyk trzyma się co najmniej nieźle, co generuje nadzieję, że pozostanie z nami jeszcze długo. Na pewno tak się sprawy mają z jego komiksami, które z powodzeniem podbijają serca i umysły młodych pokoleń czytelników.


"Wiwat Papcio Chmiel!"
Henryk Jerzy Chmielewski
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-08, 05:10   

A co nowego dzisiaj od tego serwisu i za co z uśmiechem :-D dziękujemy? Ano to:

"Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth" - recenzuje Miłosz Koziński:



Cytat:
Wykreowany przez Remendera obraz podzielonej na rozmaite grupy paczki i towarzyskie kliki liceum King’s Dominion, pomimo zajęć dekapitacji i morderstw rytualnych, promieniuje autentycznością, ukazując te bardziej przyziemne zmagania i problemy bohaterów. Tempo narracji jest bardzo dobre, a napięcie umiejętnie stopniowane.

Cytat:
Na równie wysokim poziomie stoi także oprawa graficzna. Odpowiedzialny za ilustracje Weasley Craig postawił w recenzowanym komiksie na połączenie dość realistycznych szkiców poczynionych delikatnymi pociągnięciami piórka ze spraną i wyblakłą paletą kolorów.


"Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth"
Zapraszam do porównania
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-09, 17:39   

Dzisiaj następne trzy analizy od nich - bardzo dziękujemy :-D :

1. "Wydział 7" #3: "Żywa woda" - omawia Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Po lekturze trzeciego zeszytu mam wrażenie, że akcja w porównaniu do poprzednich odsłon nieco zwolniła, ale też atmosfera jest trochę inna. Już sam początek pokazuje, że będziemy mieli tu do czynienia z czymś zupełnie odmiennym od dwóch pierwszych zeszytów. Z jednej strony pojawia się tradycyjna polska wieś, z drugiej natomiast cygański tabor. Łączenie tych elementów sprawia, że w tym krótkim zeszycie przenikają się dwa światy, tworząc dość nietypową historię. W dalszym ciągu jednak w całość bardzo zręcznie wplatane są wątki milicyjne czy kryminalne, co sprawia, że lektura jest czystą przyjemnością. Warto też podkreślić, że bohaterowie są dobrze wykreowani, mając własne dylematy moralne czy nie do końca pozytywne motywacje.


"Wydział 7" #3: "Żywa woda"
A tutaj o dwóch poprzednich częściach.

2. "Grand Prix" - recenzuje Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Dla zawodników oraz ekip najważniejsze jest ściganie i możliwość bicia rekordów, ale stopniowo dociera też do nich, że poza światem automobili rozgrywają się prawdziwe dramaty.

I te dramaty Marvano również pokazuje, wplatając do fabuły informacje o tym, co akurat dzieje się na świecie. Te sekwencje pozwalają zorientować się w aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, ale niestety trochę utrudniają lekturę. Sprawiają bowiem, że fabuła co chwila się rwie i nie może wpaść w odpowiedni rytm. Wydaje się jednak, że było to nie do uniknięcia. Marvano bowiem chciał stworzyć ciekawą opowieść, nie rezygnując z zaserwowania czytelnikowi sporej dawki encyklopedycznej wiedzy o historii.


"Grand Prix"
Dotychczasowe trzy recenzje

3. "Smerfy" #8: "Z życia Smerfów" - a teraz Przemysław Mazur:


Cytat:
Nie nadużywając przesadnie emfazy, przyznać wypada, że jakość zebranych tu humoresek to w swojej klasie wręcz mistrzostwo. Dopracowane i przemyślane w każdym calu nadal zachowują pełnie swego rozrywkowego potencjału. I to na tyle nośnego, że tak jak miało to miejsce w czasach świetności frankońskiej prasy komiksowej, tak i teraz ujęte w kadr gagi autorstwa Peyo i Delporte’a mają sporą szansę radować zarówno młodszych, jak i starszych wiekiem czytelników.


"Smerfy" #8: "Z życia Smerfów"
Artykuł od Michała Lipki
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-10, 04:39   

Na ciekawe rozpoczęcie tygodnia przeprowadzony przez ten serwis wywiad ze Stanem Sakai - dziękujemy! :-D :



"O nieustannej wędrówce samotnego ronina, kolorowym Usagim oraz japońskim folklorze":

Cytat:
W świecie Usagiego jest główny czarny charakter: możnowładca pan Hikiji, który chce rządzić Japonią. Jego pierwowzorem był Date Masamune żyjący w XVII wieku, który chciał zostać szogunem. Jeśli już, to byłby to pan Hikiji, który jest największym wrogiem Usagiego, który zabił jego pana, przez co Usagi stał się roninem, czyli bezpańskim samurajem. Zatem takim ostatecznym celem byłoby pokonanie Pana Hikijiego, konfrontacja z nim.


"O nieustannej wędrówce samotnego ronina, kolorowym Usagim oraz japońskim folklorze"
Stan Sakai
Przypomnijmy sobie "Usagiego Yojimbo"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-12, 05:54   

Trzy najnowsze analizy z tego serwisu - podziękowania :-D :

1. "Minionki" #1 "Banana!" - opowiada Marcin Andrys:



Cytat:
Autorzy nie uciekają jedynie do jednego rodzaju prostego humoru, bo mamy tutaj kadry z puentą, abstrakcyjny i sytuacyjny humor, rozważania natury iście filozoficznej, a jak trzeba, to również nieco slapstickowej komedii. Mimo że swoiste zabawy z bronią i nie tylko prowadzą do różnych kulminacji, nie można powiedzieć, aby autorzy uskuteczniali humor agresywny. Jeśli pamiętacie Minionki z filmów, to ich papierowe perypetie nie odbiegają daleko od podobnego rodzaj dowcipu.


"Minionki" #1: "Banana"
Pierwsza recenzja + dodatkowe wiadomości

2. "Deadly Class” #2: "1988 Dzieci czarnej dziury" - recenzuje Miłosz Koziński:



Cytat:
Scenarzysta świetnie przelewa na kartki albumu emocjonalne spektrum, przez jakie przetacza się nabuzowany hormonami i adrenaliną nastolatek. W komiksie znalazło się miejsce na optymizm, nihilizm, namiętność czy też zwykłą młodzieńczą głupotę i brawurę, które są udziałem wszystkich członków komiksowej obsady. Recenzowany tytuł jest też od swojego poprzednika lepszy pod względem konstrukcji i tempa narracji. Drugi tom Deadly Class sprawnie łączy teraźniejszość z przebłyskami z przeszłości bohaterów oraz dosadną rzeczywistość z onirycznym omamem wywołanym używkami lub przypływem adrenaliny.


"Deadly Class” #2: "1988 Dzieci czarnej dziury"
To trzecie omówienie tej części.

3. "Batman Metal" #2: "Mroczni Rycerze" - a teraz Przemysław Mazur:



Cytat:
Bez względu na obiekcje zgłaszane przez całkiem liczną grupę czytelników wobec dokonań Scotta Snydera trzeba wprost stwierdzić: on znowu to zrobił! Bez względu na finał "Metalu", który dopiero przed nami, raz jeszcze wygenerował niepokojący nastrój porównywalny z jego najbardziej "klimatycznymi" dokonaniami.

Cytat:
Nawet jeśli część "składników" fabuły nie zawsze przekonuje, a Snyder (co mu się zdarza nie tak znowuż często) przedobrza z niedorzecznościami, to jednak aura beznadziei i niemal schizofrenicznego zapętlenia trawiące głównego protagonistę rekompensuje w gruncie rzeczy drobiazgowe niedopatrzenia.


"Batman Metal" #2: "Mroczni Rycerze"
Pierwszych pięć "wizyt" tego tomu + informacja o pierwszym
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-23, 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-13, 10:22   

Ależ mają tempo - kolejne dwa omówienia - bardzo się cieszymy! :-D

1. "Hip Hop Genealogia" #2 - pisze Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Z racji tego, że Piskor skupił się na dwóch latach, mógł opowiedzieć o wielu rzeczach, mógł poznać nas z niezliczoną ilością osób, w końcu miał możliwość dokładnego przeanalizowania tego okresu. To wszystko dało niesamowity efekt, gdyż komiks ten jest niewątpliwym fenomenem na polskim rynku wydawniczym. Paradoksalnie czyta się go dość trudno, nagromadzenie wiedzy, szczegółowość rysunków i duża ilość tekstu sprawia, że po kilku stronach mamy ochotę na chwilę oddechu. Nie porywamy się na przeczytanie całego komiksu na raz. I to słuszna koncepcja, gdyż dzięki temu możemy w pełni docenić kunszt autora i rozkoszować się lekturą.


"Hip Hop Genealogia" #2
Dotychczasowe publikacje dotyczące obydwóch odsłon

2. "Łasuch" #3 - analizuje Damian Maksymowicz:



Cytat:
Lemire opowiada o tym, co wywołało zdziesiątkowanie gatunku ludzkości i jaki ma z tym związek Gus. Spirytualne, nadprzyrodzone wyjaśnienie połączone z naukowym, samo w sobie stanowi małą, intrygującą opowieść – zilustrowaną gościnnie przez Matta Kindta (w Polsce znanego jako scenarzystę "X-O Manowara"). Bez niej seria nie straciłaby znacząco, ale jej obecność ubogaca i daje chwilę oddechu pomiędzy scenami akcji.


"Łasuch" #3

I od razu recenzja od Michała Lipki, któremu także dziękujemy :-D :

Cytat:
"Łasuch" to seria bardzo dobra, rewelacyjna wręcz, choć trudno dokładnie powiedzieć skąd się bierze jej siła wymowy. Na pewno talent Lemire’a nie jest tu bez znaczenia, bo autorowi udało się stworzyć z ogranych motywów naprawdę znakomitą rzecz, mam jednak wrażenie, że i sam bohater, dziwnie niewinny, naiwny, a co za tym idzie i czysty, budzący nie tylko naszą sympatię, ale i współczucie, swoją rolę także w tym odgrywa. Ale przecież świetna fabuła (Lemire zabierając się do jej pisania nie wiedział właściwie ile potrwa wydawanie serii, więc tworzył ją w sposób dość spontaniczny i fakt, że całość wyszła mu spójnie i udanie tym bardziej należy docenić), dobrze skrojone postacie, akcja, zagadki i zachwycający wprost klimat, tak dobrze "doprawiają" "Łasucha", że całość pochłania się jednym tchem i aż żałuje, że to już koniec.


"Łasuch" #3
Materiały o tomach drugim i pierwszym
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 03:52   

A dzisiaj wczesnym rankiem w tym serwisie przygotowany przez Marcina Andrysa artykuł o przedstawianym już na forum (także od nich) filmie "X-Men: Mroczna Phoenix":



Cytat:
Simon Kinberg nie odrobił lekcji, a nawet można rzec, że poszedł na łatwiznę. W obrazie nie widać wykorzystania całkiem sporego budżetu, niektóre efekty nie sprawiają wrażenia udanych, a scen akcji nie jest znowu tak dużo. Dodatkowo problemy z wykończeniem debiutanckiego dzieła, czyli liczne dokrętki, zmiana sceny finałowej. Na pewno nie są to komfortowe warunki do pracy, ale Kinberga można nazwać niejako weteranem scenariuszowych dokonań serii, bo maczał palce w co najmniej czterech produkcjach o X-Men (oraz niestety w ostatniej Fantastycznej Czwórce). Dlatego też dziwi jego tendencja do upraszczania wątków, spłaszczenia pierwotnej historii, z której poza Mroczną Phoenix i kosmicznym elementem niewiele zostało, a także – co wręcz najdziwniejsze – brak umiejętnego zagospodarowania czasu antenowego dla istotnych bohaterów tego widowiska.


"X-Men: Mroczna Phoenix"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 09:01   

I kolejny - przed chwilą podesłany - "Batman" #5: "Zaręczeni" - pisze Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Cały pomysł z zaręczynami Batmana i Catwoman wydaje się coraz bardziej wątpliwy i niestety nie są w stanie uratować go niezłe rysunki. Tom King snuje opowieść o dwojgu zakochanych, ale ewidentnie nie ma na to żadnego pomysłu. Wiadomo przecież, że nie można nieustannie urządzać sobie takich żartów, jak ten ze spotkaniem dwóch superbohaterskich par. Jest to dobre jako swoisty kontrapunkt, ale na dłuższą metę nie mogłoby się sprawdzić.


"Batman" #5: "Zaręczeni"
To trzecie omówienie tego tomu.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9080
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 16:49   

Oraz następny - super! :-D - Todd McFarlane "Spider-Man" - omawia Tomek Kleszcz:



Cytat:
Oczywiście, tu i ówdzie pojawiają się głosy krytyki, że to proste opowieści. Że McFarlane super pisarzem nie był. Patrząc na ten album jako na integralną całość, w której fabuła jest nierozerwalnie związana z ilustracjami, nie mogę się z takimi głosami w pełni zgodzić. Z tej prostej przyczyny, że McFarlane po pierwsze - nawet jeśli jego pomysły nie były skomplikowane - stworzył unikalny, wnikający bardzo głęboko w czytelnika klimat, który działa nawet dzisiaj, co jest olbrzymim osiągnięciem. Po drugie, jego dzieła wizualnie powalają i młody mistrz Todd na pewno chciał pokazać, co umie.


Todd McFarlane "Spider-Man"
Pierwszy tekst
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12