Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleja Komiksu i Gildia Komiksu
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-07, 06:33   

"Batman i chaos" - "Batman Metal" #3: "Mroczny wszechświat" w uwagach Tomasza Kleszcza:



Cytat:
Wypadałoby w tym miejscu przedstawić kilka zdań streszczenia, ale nie do końca wiem, od czego zacząć. Trzeci tom serii Metal cierpi bowiem na często pojawiającą się w komiksach z wielkimi nazwiskami i wielkimi postaciami przypadłość. Mianowicie przerost formy nad treścią i zwyczajny narracyjny chaos, który ma zaciemnić obraz i przykryć miałkość historii. Znajdziemy tu bowiem jednocześnie wszystko i nic.

Cytat:
Fabularnie zakończenie tej zakrojonej na szeroką skalę opowieści wypada po prostu słabo. Słowo mroczny pada tu prawdopodobnie częściej niż w publikacjach o demonach i piekle. Metale, wokół których kręcić miała się ta historia, pojawiają się niejako na siłę, stanowiąc tylko kolejny dodatek do wielowątkowości.


"Batman Metal" #3: "Mroczny wszechświat"
Poprzednie materiały
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-12, 00:35   

"Gert się (nie)zmienia" - "Nienawidzę Baśniowa" #03: "Grzeczna dziewczynka" w omówieniu również Tymoteusza Wronki:



Cytat:
Po lekturze drugiego tomu serii obawiałem się, że Skottie Young popada w schemat i będzie nam serwował różne wariacje tego samego, czyli masakr urządzanych przez bohaterkę na różnych fantastycznych stworzeniach. W trzeciej odsłonie poniekąd także to mamy, ale akcenty zostają inaczej rozłożone, a gdy dodać do tego poboczną historię i transformację Gert, to otrzymujemy całkiem zgrabną i zróżnicowaną opowieść, oczywiście podlaną odpowiednią dawką brutalności i absurdu. W dodatku końcówka zapowiada całkowitą zmianę klimatu, więc pozostaje czekać na polską premierę finału serii.


:mrgreen:

"Nienawidzę Baśniowa" #03: "Grzeczna dziewczynka"

A przy okazji w artykule Michała Jankowskiego:

Cytat:
Jak zwykle, Skottie Young wykonał fantastyczną robotę, pisząc tę ​​historię, ponieważ jest ona jednocześnie zabawna, jak i szokująca (zwłaszcza z tym zwrotem na zakończenie).

Cytat:
To była miła zmiana tempa serii, kiedy w końcu widzimy, że Gertrude rzeczywiście zachowuje się (trochę) lepiej w stosunku do ludzi, z którymi się spotyka. Zabawnie jest także widzieć, jak niszczy rzeczy, chociaż bardzo stara się tego nie robić.

Cytat:
Gdybym naprawdę musiał się przyczepić, to napisałbym, że jeśli nie lubicie kreskówkowej i przesadzonej, ale pełnej flaków i gore przemocy, to nie macie tu czego szukać.


:P

"Nienawidzę Baśniowa" #03: "Grzeczna dziewczynka"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-17, 09:41   





O czwartym tomie "Invincible wypowiadają się dzisiaj - vide poprzednio:

- Jan Sławiński:

Cytat:
Tom czwarty "Invincible'a" jest może nieco spokojniejszy niż wcześniejsze przygody niezwyciężonego superbohatera, ale jednocześnie ustawia grunt pod przyszłe wydarzenia. Scenarzysta niekiedy daje czytelnikom tylko małą zapowiedź tego, co z pewnością będzie eskalowało w kolejnych zeszytach.

Cytat:
Od strony graficznej mamy tu wciąż radosną, kreskówkową rozpierduchę w stylu, do jakiego Ryan Ottley zdążył nas już przyzwyczaić. Kadry są dynamiczne, projekty postaci zróżnicowane (każdy bohater ma indywidualny charakter, niekiedy fajnie kampowy), a rozkładówki to kwintesencja komiksowej radochy.


"Invincible" #4

- Jakub Wołosowski:

Cytat:
W tym tomie Invincible staje do walki z D.A. Sinclairem, twórcą Reanimenów, oraz jego nekro-cybernetycznymi tworami. Żywymi trupami, a czasem na skraju życia, podrasowanymi technologią, które posłusznie wypełniają rozkazy szaleńca bez skrupułów. Motyw znany i zdawałoby się ograny,
Ba, w końcu to podstawa książki uznawanej za prekursora gatunku SF - "Frankensteina" autorstwa Marry Shelley. I chociaż od początku XIX wieku motyw ten był przetwarzany wielokrotnie, to jednak Kirkmanowi udało się wycisnąć z niego coś nowego. Oczywiście z dużą dawką akcji, a pojawiające się w tej części historii elementy dramatyczne zasiewają ziarno dla kolejnej odsłony dramatu związanego z kwestią człowieczeństwa.


"Invincible" #4

- Sylwester Wilk:

Cytat:
No to skoro wszystko już było, czemu Invincible czyta się aż tak dobrze? Odpowiedź jest prosta. Robert Kirkman jest królem cytatów. Układa poszczególne części w zmyślną figurę, obracając kolejne klocki i dokładając je w dokładnie wymierzonym kącie. Jest też dobrym strategiem, zwłaszcza w roli mistrza opowieści. W czwartym tomie widać doskonale, że pewne ruchy w fabule scenarzysta przygotował sobie już wcześniej, tom albo dwa temu. Inne wątki dopiero zostają rozpoczynane, czasem tylko mrugając przed oczami. Są też takie, które zostały napisane wyłącznie na potrzeby czwartego tomu. Nie ma jednak pewności, czy autor kiedyś do nich nie wróci. Przed nami jeszcze osiem tomów, czyż to nie świetne? Pola więc dużo, a Robert jest doskonałym siewcą, choć żniwo z dotychczas rozrzuconych ziaren jest już spore.


"Invincible" #4

:!:
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-19, 04:20   



"Marvel mówi: sprawdzam" - Przemysław Pawełek jest następnym dzielącym się wrażeniami po obejrzeniu "Avengers. Koniec gry" - tym razem chodzi jednak o edycję DVD/Blue Ray:



Cytat:
Ekipa pod wodzą Kevina Feigiego wzięła na warsztat wykreowaną historię i świat, by pozwolić bohaterom jeszcze raz przeżyć te chwile, ale z innej strony i w inny sposób.

Cytat:
Bohaterowie przez tę dekadę się postarzeli. Ich relacje ewoluowały w różne strony, zmieniając też ich samych.

Cytat:
Nie wszystkie zmiany mają tu aspekt dramatyczny - część bardziej potęguje komizm, widać tu jednak efekt upływu czasu, bo bohaterowie przynajmniej na pewnym poziomie dojrzeli.

Cytat:
Ostatni Avengersi zostali zrealizowani w spektakularny sposób - nie da się nic zarzucić efektom specjalnym, a DC może tylko pozazdrościć sposobu upchnięcia tylu bohaterów na raz.


:-D

"Avengers. Koniec gry"



"Zemsta hitów" - zaległa recenzja filmu kinowego - pisał Jakub Popielecki:

Cytat:
Tak, widowisko chwieje się w kilku miejscach pod własnym ciężarem. Nie wszystkie dramatyczne momenty mogą wybrzmieć, jak należy, bo są uwikłane w kolejne cyrkowe triki. Trudna sprawa: niełatwo poruszyć każdą czułą, intymną strunę, kiedy jednocześnie żonglujesz planetami i wszechświatami.

Cytat:
"Koniec gry" odkrywa jednak nowe karty gatunku, i to nie eksplorując jakąś zakurzoną niszę, tylko poszerzając główny nurt. Oczywiście to efekt skali: poszerzenie poprzez detonację dziesiątek bohaterów i milionów dolarów budżetu. Wszystko, Na Raz. Ale ta komiksowa bezpretensjonalność filmu jest ujmująca, chwyta za bebechy i za serce, dając przysnąć rozumowi.


:P

"Avengers. Koniec gry"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-20, 05:23   



"Zły dzień Claytona Cole'a" - Paweł Panic omawia album "II wojna domowa. Amazing Spider-Man":



Cytat:
Przemiana zresocjalizowanego superprzestępcy wypada naprawdę wiarygodnie. Dan Slott kiepsko radzi sobie z wątkami obyczajowymi, ale na czas pajęczego rozdziału "II wojny domowej" obowiązki scenarzysty przejął Christos Gage. Różnicę widać od razu. Oczywiście jest sporo superbohaterskich akcji, a druga połowa albumu to w zasadzie standardowa nawalanka w centrum miasta. Za to to, co dzieje się wcześniej, naprawdę może się podobać...

Cytat:
Rysunki tym razem są dziełem Travela Foremana. Praktycznie nie występują na nich tła, a twarze większości postaci przybierają groteskowy wygląd. Negatywny odbiór potęgują kolory, za które odpowiada Rain Beredo. Na plus można za to zaliczyć dynamiczne kadrowanie.


:)

"II wojna domowa. Amazing Spider-Man"
To co już Wam proponowałem
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-28, 04:38   



"Ostatnie ukąszenie Pająka" - o piątym tomie cyklu "Transmetropolitan" opowiada Krzysztof Zimiński:



Cytat:
Tak jak wspominałem przy okazji recenzji poprzednich tomów - seria w połowie zaliczała pewne spowolnienie, tak jakby Warren Ellis kumulował pomysły na zakończenie, które chciał nieco odwlec w czasie. Piąty tom daje nam właśnie mocy finał - z wybuchami, szczękiem broni palnej oraz maszyny do pisania, w którą klepie Pająk. Dostajemy niemal dokładnie to, czego mogliśmy oczekiwać po zamknięciu tego cyklu, wzbogacone o serię tekstów prasowych Jeruzalema, opatrzonych grafikami znanych i lubianych artystów.


:-D

"Transmetropolitan" #5
Vide również tutaj.
I tutaj.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-10-12, 05:43   

Ponieważ "Gildia Komiksu" została de facto zamknięta i w tym temacie są tylko materiały z "Alei Komiksu" nie będę już więcej zamieszczał loga tej strony.

"Brazylijska mogiła" - "Skazaniec 666" w opinii Przemysława Pawełka:



Cytat:
Komiks operuje tu mętną atmosferą brazylijskiego więzienia (a jak wiadomo - realia odsiadki są w tym kraju bardzo ciężkie), co wzmacnia nietypowa oprawa graficzna. Rysunki bazują ma mocnych kontrastach czerni i bieli, ekspresji rodem z wspomnianych niemieckich filmów grozy, acz groteskowość rozlewających się rysunków mnie akurat nie przekonała. Choć na pewno tworzyła, cóż, tworzyła właśnie klimat.

Cytat:
Nie była to dla mnie lektura przyjemna, nie tylko dlatego, że to dość ciężka historia. Jednocześnie czuję, że dotknąłem namiastki pewnego fenomenu kulturowego, o którym nie miałem pojęcia.


"Skazaniec 666"
Jak dotąd czterokrotnie czytaliśmy o tym albumie.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-10-16, 08:10   

1. "Polityka po skandynawsku" - Krzysztof Tymczyński recenzuje tom czwarty "Sagi Winlandzkiej":



Cytat:
Nie jest żadną wielką nowiną, że ”Saga Winlandzka” bardzo luźno traktuje historyczne fakty i wystarczy odrobinka researchu, by to stwierdzić. Makoto Yukimura dość niespodziewanie postanowił odejść od tego, co dotychczas mieliśmy okazję czytać na łamach kolejnych tomów ”Sagi Winlandzkiej”. Tam mieliśmy przede wszystkim do czynienia z kolejnymi wielkimi bitwami, podbojami i porachunkami pomiędzy głównymi bohaterami serii. W czwartym tomie (a oryginalnym siódmym i ósmym), Yukimura daje nam solidną porcję political-fiction w najlepszym wydaniu.

Cytat:
Yukimura sprawnie balansuje podczas przedstawiania kolejnych wydarzeń, raz przesuwając miano zwycięzcy bliżej Kanuta, by po chwili pokazać, że Swen ma jeszcze kilka asów w rękawie. Wszystko to toczy się w aurze nieustannej niepewności i kilkukrotnie podczas lektury byłem niemal pewien, że zaraz w ruch pójdą miecze oraz łuki.


"Saga Winlandzka" #4
Dotychczasowe trzy wypowiedzi

2. "Tajni agenci Sherlocka" - również Krzysztof Tymczyński - na temat "Tajemniczego porwania" czyli początku "Czwórki z Baker Street":



Cytat:
”Czwórka z Baker Street” to seria skierowana do nieco młodszych odbiorców, chociaż czasami mocno krąży wokół tematyki być może niekoniecznie właściwiej dla dwunastolatków. Uważam jednak, że w tego typu opowieściach nie powinno się zakłamywać rzeczywistości, zwłaszcza w przypadku postaci jednoznacznie złych.

Cytat:
Bardzo sympatycznie wypadli tytułowi bohaterowie komiksu. Djian i Legrand obdarzyli ich wyraźnie różnymi osobowościami, a także nieco innym zestawem umiejętności.


"Czwórka z Baker Street" #1: "Tajemnicze porwanie"
Poprzednie materiały
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-10-18, 12:57   

"Powrót do Otchłani" - Paweł Panic i tekst o drugim tomie "Oblivion Song. Pieśń otchłani":



Cytat:
Ucieczka, zwerbowanie sojusznika, włamanie do wojskowych laboratoriów, obowiązkowy twist fabularny i nieuchronny finał – wszystko niczym w kinowym blockbusterze lub komputerowej grze akcji.


:mrgreen:

Cytat:
Drugi tom "Oblivion Song" w mniejszym stopniu koncentruje się na bohaterach, cały czas kładąc nacisk na akcję. I chyba dobrze, bo chociaż postacie są tutaj dosyć różnorodne, to wyraźnie brakuje im głębi. Znacznie przyjemniej obserwuje się je w działaniu niż podczas dialogów, w których łopatologicznie wykładają kierujące nimi motywy. Dlatego właśnie ten album czytało mi się nieco lepiej niż poprzedni.


;)

"Oblivion Song. Pieśń otchłani" #2
O tej historii czytamy po raz jedenasty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-08, 05:23   

1. "Mag za paczkę fajek" - Jan Sławiński recenzuje tom drugi "Hellblazera":



Cytat:
W podejściu Azzarello nic się nie zmieniło – dalej pisze swoje historie tak, jakby najważniejszymi cechami charakteru Johna Constantine'a były fajki, płaszcz i blond włosy. Jednocześnie jego scenariuszom bliżej do "100 Naboi" niż do fabuł o okultystycznym detektywie z Liverpoolu. Najlepiej o jego podejściu do bohatera świadczy rozciągnięta na niemal pół albumu opowieść "Popiół i kurz w Mieście Aniołów", w której sam Constantine praktycznie się nie pojawia. Przypadek?


"Hellblazer" #2
Dotychczasowe analizy

2. "Swoboda idzie z duchem czasu" - również Jan Sławiński - na temat "Osiedla Swoboda. Centrum":



Cytat:
Każda z zaprezentowanych w albumie historii jest inna, co tylko pokazuje, jaki potencjał wciąż tkwi w serii, która narodziła się dwadzieścia lat temu na łamach pierwszego numeru Produktu z 1999 roku.

Cytat:
Mimo różnorodności, a także zupełnie innego miejsca w życiu, w którym znajdują się obecnie bohaterowie, nie mogłem się pozbyć wrażenia, że historie z "Osiedla Swoboda. Centrum" spokojnie można by włożyć między odcinki z „Produktu”. Widzę tu tę samą zadziorność, ten sam zmysł obserwacji, taką samą zabawę słowem w dialogu, które cechowały początkowe fikołki Śledzia. Każdy z komiksów to zamknięta całość, równie dobrze działająca samodzielnie, jak i będąc częścią większej narracji.


"Osiedle Swoboda. Centrum"

3. "Wizyta w Królestwie Traw" - a teraz Łukasz Słoński - o trzecim tomie "Grass Kings":



Cytat:
W kameralnych historiach takich jak "Grass Kings" niezwykle ważnym czynnikiem, decydującym o powodzeniu fabuły, są bohaterowie. To na nich często spoczywa odpowiedzialność stworzenia kolorytu i klimatu opowieści. Również w trylogii Kindta i Jenkinsa nie brakuje plejady charakterystycznych postaci, którzy funkcjonują w odciętej społeczności. Niestety, w moim odczuciu, coś nie wyszło. Motywy nimi kierujące nie do końca są dla mnie przekonujące. Ot, muszą odgrywać role, w jakich obsadzili ich twórcy. A nie są one szczególnie wymagające i wiarygodne, co w ostatecznym rozrachunku przekłada się na odbiór fabuły.


"Grass Kings" #3
To co już Wam proponowałem
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-17, 10:10   

"Marvel na wysokich obcasach" - Jan Sławiński będąc trzecim analizuje "Mockingbird":



Cytat:
Bohaterka jest sarkastyczna, potrafi celnie spuentować otaczającą ją szaloną rzeczywistość.

Cytat:
Nie ma mowy o nudzie, bo niemal każdy zeszyt to nowa "sprawa miesiąca" (nie licząc historii o statku wycieczkowym, która jest rozciągnięta na trzy zeszyty i stanowi wybuchowy finał serii). Wszystko to sprawia, że komiks Cain i Niemczyk czyta się z uśmiechem na twarzy, a osadzenie przygód Mockingbird nieco na uboczu głównych wydarzeń pozwala autorkom na więcej swobody.




:-D

"Mockinbird"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10526
Skąd: Puławy

Wysłany: Dzisiaj 5:25   

Takie oto cztery nowości :-D :

1. "To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków" - "Criminal" #1: "Tchórz/Lawless" omawia Przemysław Pawełek:



Cytat:
Trudno nazwać obie zgromadzone w tomie opowieści szczególnie odkrywczymi, ale też nie jest to zarzut, bo scenariusze Brubakera to gra konwencją i obowiązkowymi dla historii o złodziejach motywami. Są napady, zwroty akcji, zdrady, plany B, a także sekrety, które czasem nie powinny jednak być ujawniane. Te niemal 300 stron to popis warsztatowej sprawności obu panów.


"Criminal" #1: "Tchórz/Lawless"
O tej historii ostatnio było w lipcu.

2. "Nowy, stary Superman" - noszącą tytuł "Niewidzialna mafia" część pierwszą "Supermana. Action Comics" recenzuje Tomasz Kleszcz:



Cytat:
Album czyta się całkiem przyjemnie, w kilku zeszytach o standardowej objętości scenarzysta zamieścił naprawdę sporo wątków, które zgrabnie się przeplatają, dzięki czemu z komiksu nie bije nuda. Na szczęście nie sprowadza się on do epickiej walki o dobro ludzkości, co zaliczam na dodatkowy plus.

Bardzo dobrze prezentuje się warstwa graficzna. Czterech rysowników pracujących przy tym projekcie prezentuje bardzo wysoki poziom. Ilustracje są dopracowane, czyste, czytelne i patrzy się na nie z czystą przyjemnością.


"Superman. Action Comics" #1: "Niewidzialna mafia"
To piąta wizyta tego albumu.

3. "Zbiry z ferajny". O tomie drugim "The Goon. Kolekcji" pisze Łukasz Słoński:



Cytat:
W morzu wulgarnych dialogów i kadrów zapełnionych bijatykami Eric Powell ukrył coś, co być może zaskoczyć fanów tytułowego osiłka. I już choćby z tego powody warto sięgnąć po drugą część przygód Zbira.
Fabuła stworzona przez Powella bywa tak kuriozalna i dziwaczna, że z pewnością nieraz będziemy zaskoczeni.

Cytat:
Osoby zakochane w rysunkach Powella nie będą rozczarowane. Stara się on eksperymentować, dopasowując swoje umiejętności do klimatu danej fabuły.


"The Goon: Kolekcja" #2

Od razu wcześniejsza wypowiedź Tymoteusza Wronki:

Cytat:
Oczywiście nieodłącznym elementem The Goon jest spora dawka brutalności, bijatyk i czarnego humoru. Jednocześnie bardzo dobrze widać ewolucję postaci i samej serii: Zbir i Franky to już nie tylko uliczne bandziory, ale postacie mające bolesną i bogatą przeszłość. Powell umiejętnie łącząc teraźniejszość i wcześniejsze wydarzenia tworzy kompleksowy obraz, w którym znajdzie się miejsce i dla czystej rozrywki, i dla refleksji.

O wiele lepiej wyglądają także same rysunki. W tym tomie widać, że Powell ma już wyrobiony styl i trzyma się określonych rozwiązań. Potrafi też dostosowywać kolorystykę (aczkolwiek czasem zajmują się tym inni twórcy) do konkretnej opowieści. Z historii na historię patrzy się na losy Zbira z coraz większą przyjemnością.


"The Goon: Kolekcja" #2
A tutaj pierwsza - Michała Lipki.
Przypomnijmy sobie od razu tom pierwszy

4. "Stara, lepsza Liga" - na temat "Ligi Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości" wypowiada się będąc siódmym Tomasz Kleszcz:



Cytat:
Nie ma tu zbyt wielkiej finezji fabularnej, chociaż na pewno jest spory rozmach, a obrana droga jest już udeptana. Z drugiej strony każdy z wielu zaangażowanych charakterów ma coś do roboty. Akcja biegnie sprawnie, a my na pewno nie możemy narzekać na nudę.

Odnoszę wrażenie, że w tym komiksie czai się odrobina klimatu lat 90., lecz wzbogacona nieco lepszymi, mniej obciachowymi dialogami. No i oczywiście o wiele nowocześniejszą warstwą graficzną.


"Liga Sprawiedliwości. Bez sprawiedliwości"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12