Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleja Komiksu i Gildia Komiksu
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 18:09   



Takie oto trzy kolejne teksty :-D :

1. "Babski comber" - O "All-New Wolverine" #1: "Cztery siostry" pisze Krzysztof Tymczyński:



Cytat:
Jestem wygodnicki, nie ukrywam. Lubię rzeczy podane na tacy i nienawidzę sytuacji, gdy muszę po lekturze komiksu sprawdzać encyklopedie postaci na Internecie, by upewnić się, że coś mi się nie myli lub coś nie umyka. Moje oczekiwania wobec ”All-New Wolverine” ograniczały się więc tylko do tego, by osoba taka jak ja – nieznająca wcześniejszych przygód mutantów z Marvel NOW, ale mająca w świadomości, że Wolverine chwilowo nie żyje – wiedziała w stu procentach, co w zasadzie czyta. A ja, niestety, pomimo obecności wielkiej jedynki na grzbiecie tomu wcale nie czułem się, jakbym śledził początek jakiejś historii.


:mrgreen:

"All-New Wolverine" #1: "Cztery siostry"
To co przedstawiałem poprzednio

2. "Kameralna impreza urodzinowa" - "Action Comics" #1000 również od Tomasza Kleszcza:



Cytat:
Nostalgiczne, pozytywnie zabarwione fabuły trzymają przyzwoity poziom, ich lektura sprawia prawdziwą przyjemność. Nowe i starsze pokolenie artystów pokazuje różne sposoby na tworzenie przygód jednej z najpopularniejszych postaci w historii komiksów.

Cytat:
Oczywiście również nad oprawą wizualną pracowało wielu uznanych rysowników.

Cytat:
Action Comics #1000 to bardzo przyjemne, mające posmak dzieciństwa dla wielu z nas wydawnictwo. Niestety, szkoda że Egmont nie zdecydował się na odrobinę więcej.


"Action Comics" #1000
O tej pozycji już całkiem sporo było.

3. "Stary, ale nawet jary" - Tomasz Kleszcz tak pisze o "Wojnie nieskończoności":



Cytat:
Bitewne sceny, w których zaangażowane są całe legiony superbohaterów, ciągłe napięcie oraz kwiecista narracja sprawią, że ten komiks naprawdę da się polubić. Oczywiście warunkiem jest odpowiednie nastawienie do tego typu dzieła. Nie oszukujmy się, archaiczne rozwiązania narracyjne mogą miejscami odstraszać przy zbyt poważnym podejściu.


:P

"Wojna nieskończoności"

A tak pisali wcześniej inni:

"archer":

Cytat:
Jak to bywa przy tego typu opowieściach, akcja jest rozbuchana do granic możliwości. Pomimo tego każdy z bohaterów dostał tu swoje pięć minut. I to sensowne pięć minut.

Cytat:
Odpowiednio rozłożone napięcie i zwroty akcji sprawiają, że komiks wciąga. Co prawda dialogi oraz rysunki trącą nieco myszką, ale nie przeszkadzają w całościowym odbiorze lektury.


"Wojna nieskończoności"

Piotr Piskozub:

Cytat:
Co tu dużo mówić, jeśli autor komiksu miałby dostać jakiś charakterystyczny przydomek w branży, powinno nim być słowo "Crossover". Na polu łączenia postaci i zderzenia ze sobą poszczególnych marvelowskich mikroświatów Starlin jest niedoścignionym mistrzem, który w sobie tylko znany sposób całą trykociarską armię potrafi bezpiecznie przeprowadzić przez kolejne wybuchy, niezliczone starcia, sieć fabularnych twistów i inne fajerwerki.


"Wojna nieskończoności"

Tomasz Drozdowski:

Cytat:
Największe role dostają członkowie Straży Nieskończoności, choć i Ziemscy bohaterowie nie siedzą wyłącznie na ławce rezerwowych. Starlin daje nam superbohaterską rozrywkę, prezentującą jednak pewien poziom. Tu muszę wspomnieć, iż na łamach tej historii występują mniej znane u nas zespoły, jak X-Factor czy Alpha Flight. Warto poświęcić im więcej uwagi już poza lekturą.

Cytat:
To, co podobało mi się najbardziej, to oddanie charakteru postaci ich wyglądem.


"Wojna nieskończoności"
Przygotowana przez "Mateusza" prezentacja albumu
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-08-16, 12:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-16, 12:11   



A dzisiaj dwa:

1. "Za mało takich filmów, za mało" - Przemysław Pawełek dzieli się wrażeniami po obejrzeniu filmu "Spider-Man Uniwersum":



Cytat:
Nowe podejście do przygód Człowieka Pająka już od samej czołówki poraża wizualną intensywnością, przypominającą anarchistyczną zadziorność MTV z czasów świetności stacji, gdy tworzyła ona kulturę, zamiast na niej żerować.

Cytat:
Szybko okazuje się, że autorzy poszli va banque, wyciskając maksimum możliwości z medium, jakim jest animacja.

Cytat:
Jednocześnie wszystko to nie jest przerostem formy nad treścią. Wręcz przeciwnie - forma z treścią idealnie tu współgra.


"Spider-Man Uniwersum"

Przypomnijmy sobie recenzje filmu kinowego - takie oto dwie przykładowe:

Pisał Dawid Muszyński:

Cytat:
Tempo akcji jest zwariowane, ale nie męczy widza. Jest tak świetnie zbalansowane, że czas ucieka nam tak szybko, że nawet nie wiemy kiedy. A ten film do najkrótszych nie należy. Od pierwszej minuty dzieje się tutaj dużo.

Cytat:
Podoba mi się także porzucenie Petera Parkera jako głównej postaci i skupienie uwagi widza na Milesie. Chłopaku, który dopiero uczy się bycia Spider-Manem i szuka mentora.

Cytat:
Dodatkowo Sony pozwoliło twórcom, by w swojej animacji wyśmiali wszystkie wpadki z poprzednich aktorskich filmów.

Cytat:
Oko cieszy również sposób wykonania animacji. Jest to połączenie komiksowej kreski z animacją komputerową. Tak więc jest kolorowo. Dynamicznie. Komiksowo.


"Spider-Man Uniwersum"

Pisał "WOJTINI":

Cytat:
To produkcja wyładowana po brzegi akcją i humorem, który trafi zarówno do starszych, jak i młodszych widzów. Jeśli zastanawiacie się, czy na seans warto zabrać młodszego bratanka to mogę z całą pewnością stwierdzić, że będzie to dobra decyzja. Starszy widz nie będzie się nudził, ponieważ Spider-man Uniwersum zawiera dobrze zbudowaną historię z przesłaniem i ciekawe postacie, a na najmłodszych fanów Spider-mana czeka Peter Porker, czyli prosiaczek z innego wymiaru, który przywdział strój Człowieka Pająka. To po prostu trzeba zobaczyć.


"Spider-Man Uniwersum"

2. "Przyszła kryska na matyska" - Tymoteusz Wronka przedstawia zatytułowany "Krwawa kiszka" dziesiąty tom serii "Chew":



Cytat:
Moce są coraz dziwniejsze i wydumane, a w dodatku coraz więcej się ich pojawia. To, co stanowiło kiedyś fajne urozmaicenie, teraz przeszło w ilość, a nie jakość – w efekcie spowszedniało.

Cytat:
Nadal najsilniejszą stroną serii są rysunki świetnie współgrające z ogólnym humorem serii.

Cytat:
Główną bolączką "Chew" już od dłuższego czasu było zagubienie osi fabularnej.

Cytat:
Teraz wreszcie fabuła nabrała tempa i zakończył się jeden z głównych wątków tej opowieści.


"Chew" #10: "Krwawa kiszka"
Ta historia gości na forum po raz czwarty.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-28, 07:19   



1. "Długouchy samuraj" - Jan Sławiński pisze o księdze drugiej "Usagi Yojimbo Saga":



Cytat:
Wiele przygód zaprezentowanych w tych tomach przybiera uniwersalną formę przypowieści – przewrotne puenty ukazują prawdziwą naturę ludzką, a ta niestety najczęściej jest daleka od ideału. Chciwość, pycha, zemsta – to one najczęściej napędzają przeciwników Usagiego. Sam długouchy wojownik jest nieprzyzwoicie wręcz uczciwy, jednak zawsze wierzymy w jego motywację czy podejmowane decyzje.

Cytat:
Cartoonowy styl i antropomorficzne zwierzęta w rolach głównych to kolejne cechy charakterystyczne cyklu o Usagim. Stan Sakai nie tylko operuje świetną, przejrzystą i miłą dla oka kreską, ale również dobrze radzi sobie z dynamiką i kadruje w sposób pozbawiony monotonii.


"Usagi Yojimbo Saga" #2
To co było wcześniej o dwóch tomach

2. "Krew i flaki zamiast klimatu" - o "Neonomiconie" wypowiada się Tomasz Kleszcz":



Cytat:
Moore nie bawi się w słowne konwencję, jego bohaterowie swobodnie rzucają mięsem. Są przy tym dość płascy i pozbawieni charakterów. Jedynie pani detektyw otrzymała jakiś rys charakterologiczny, ale skonstruowany jest on w sposób łopatologiczny i nie robi wrażenia.

Cytat:
Warstwa wizualna jest trudna do jednoznacznej oceny. Rysownik ma dość charakterystyczną kreskę, jednakże nie wydaje się ona pasować do klimatu, jaki kojarzy się z opowiadaniami Lovercrafta.


"Neonomicon"
Całkiem spore zasoby porównawcze
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-05, 11:54, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-04, 12:30   



Raz: "Młody Corto, młody Rasputin, młody Jack London" - o zatytułowanym "Młodość" dziewiątym tomie przygód "Corto Maltese" opowiada jako piąty Krzysztof Zimiński:



Cytat:
Niestety dziewiąty tom serii nie jest porywający. Przez większość czasu bohaterowie łażą albo ze sobą rozmawiają, a od czasu do czasu Rasputin pakuje komuś kulkę w brzuch albo głowę. Nie jest to też komiks jak na Pratta zbyt interesujący wizualnie - to konserwatywna kompozycja plansz, podzielonych na sześć kadrów, na których zwykle ktoś coś mówi. Momentem wytchnienia jest krótka, oniryczna scena pojedynku, gdzie autor odpuszcza sobie dialogi, by pójść w nietypowe kadrowanie, niestety są to tylko dwie plansze.


"Corto Maltese" #9: "Młodość"

Dwa: "Zakochany w ptakach" - na temat także już znanego tytułu "Audubon. Na skrzydłach świata" wypowiada się Tymoteusz Wronka:



Cytat:
Owszem, mamy to sporo informacji z życia przyrodnika, widzimy kluczowe fragmenty jego życia, ale jednocześnie nie ma się wrażenia, że mamy do czynienia ze spójną opowieścią – raczej z impresjami z życia bohatera, które podkreślają jego zapał, fascynację, a nawet szaleństwo, które objawia się niekończącymi się podróżami, wbrew rodzinie, finansom i własnemu zdrowiu.

Cytat:
Ilustratorowi postaci niespecjalnie wychodzą (a raczej ma specyficzną manierę ich rysowania), ale o wiele lepiej wypadają rysunki, gdy ma do czynienia z plenerami. Bez wątpienia jednak w sztuce rysunku daleko mu do samego Audubona (kilka jego rycin zostało zamieszczonych na końcu albumu).


"Audubon. Na skrzydłach świata"

3. "Sushi po francusku" - Paweł Panic również nie jest pierwszym, który wziął na tapet pierwszą odsłonę "LastMana":



Cytat:
Ten komiks jest niczym doskonały remiks, wykonany przez najwyższej klasy didżejów, którzy zbierając klasyczne sample tworzą nową jakość – pełnoprawne, świeże, przebojowe dzieło.

Cytat:
Dynamizm kolejnych starć cieszy oczy, dowodząc, że to, co sprawdza się w kinie i grach komputerowych, może być z powodzeniem przełożone na język komiksu.

Cytat:
Dzięki świeżemu spojrzeniu na klasyczne motywy otrzymaliśmy komiks doskonale opowiedziany, prosty fabularnie, ale nie grzęznący na gatunkowych mieliznach.


"LastMan" #1
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-10, 11:07   



Dzisiaj dwa artykuły z tego zacnego serwisu - fajnie, że już działacie :-D :

1. "Betonowe piekło" - o "Olimpo Tropical" opowiada Przemysław Pawełek:



Cytat:
To nie rzeka, a ocean pomysłów, które może wykorzystać artysta, dlatego nie ma co się dziwić, że Andre Diniz, po "Faveli w kadrze", ponownie skierował swą uwagę na brazylijskie dzielnice biedy.

Cytat:
Niestety "Olimpo Tropical" wydaje się marnować swój potencjał. Smutna historia chłopaka pragnącego mordu jest prosta i bardzo przewidywalna.

Cytat:
Dodatkowo fawela, choć jest miejscem akcji, została stosunkowo mało wykorzystana plastycznie. To nie rozlewające się jak nowotwór dzielnice biedy, a głównie odrapane uliczki przylepionych do siebie ruder. Historia prosi się o 'kinowe' kadry z szerszej perspektywy pokazujące tę część Rio, a przynajmniej mnie tego zabrakło.


"Olimpo Tropical"
Pierwsze dwa omówienia + dodatkowe wiadomości

2. "O przyjaźni przekraczającej granice światów" - także Przemysław Pawełek - na temat tytułu "Labirynt":



Cytat:
Nie jest to zbyt złożona historia, ale autorowi udało się zagrać na mojej ciekawości, jednocześnie upychając tu motywy miłości i przyjaźni, poświęcenia czy stawiania czoła wyzwaniom. Mógłbym pokusić się o rozwinięcie tych wątków, ale nie chcę za dużo zdradzać, a właśnie o składanie ze sobą kolejnych elementów opowieści tu chodzi.

Cytat:
"Labirynt" to nietypowa opowieść. Niby o niczym, ale jednak o wszystkim. Fantastyczna, choć o prawdziwych ludziach i emocjach. Prosta i banalna, ale jednocześnie posiadająca w sobie mądrość, pewną głębię.


"Labirynt"

Zaległa wypwiedź Andrzeja Goryla:

Cytat:
Souto opowiedział bardzo ciekawą, nowoczesną baśń. Zręcznie wykorzystał silne inspiracje książką "Niekończąca się opowieść" Michaela Endego i serialem "Pora na przygodę!" Pendletona Warda. To widać zarówno w sferze fabularnej, jak i w warstwie wizualnej – jak ktoś zna te dzieła (a trudno ich nie znać), bez trudu zauważy te wpływy. Jednocześnie Labirynt pozostał utworem oryginalnym, z mnóstwem świeżych pomysłów. Autor stworzył historię dynamiczną, pełną akcji i odkrywania niezwykłości świata przedstawionego, ale też posiadającą drugie dno. W dużej mierze to właśnie ten element decyduje o wyjątkowości jego albumu.


"Labirynt"
A w tych tematach dotychczasowe.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-14, 05:29   



Na bardzo wczesne otwarcie dnia ;) proponuję takie dwa materiały z tego serwisu:

1. "Dużo zmian na lepsze" czyli "Batman Metal" #2: "Mroczni rycerze" w opinii Tomasza Kleszcza:



Cytat:
Magiczne artefakty i metale o cudacznych, żeby nie powiedzieć śmiesznych nazwach przeszły na czas trwania niniejszego albumu w stan spoczynku. Zamiast nich miejsce zajęły różne, alternatywne wersje Batmanów.

Cytat:
Różnorodne genezy roztaczają sporo ciekawej rozrywki. Także znani już z przyzwoitych, a nawet dobrych rzeczy autorzy, jak chociażby Peter J. Tomasi czy James Tynion IV stają na wysokości zadania i proponują czytelnikom całkiem niezłe historie.


"Batman Metal" #2: "Mroczni rycerze"
Zapraszam do porównania

2. "Ponownie na fali" - również Tomasz Kleszcz - o zatytułowanym "Ostateczna egzekucja" czwartym tomie "The Uncanny X-Force":



Cytat:
W 4 albumie serii o "tych dobrych", którzy nie boją się przekroczyć magicznej granicy i zabić, mamy na szczęście zdecydowanie więcej elementów dobrych, niż średnich, dlatego lektura dostarcza satysfakcjonujących wrażeń.

Cytat:
Wizualnie mamy do czynienia z powrotem na wysoki poziom. Większą część albumu zilustrował Jerome Opena. Ma on precyzyjną, czystą i dopracowaną kreskę. Plansze sprawiają bardzo estetyczne, przyjemne wrażenie. Scenografia ograniczona do minimum wpisuje się w styl obrany przez artystę. Świetnie wygląda również praca kolorystów.


"The Uncanny X-Force" #4: "Ostateczna egzekucja"
To czwarta analiza tego tomu.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-08-11, 15:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-17, 04:56   



"Czy ktoś widział tę kobietę?" Na interesujące rozpoczęcie środy proponuję taki oto tekst Tomasza Kleszcza o zatytułowanym "Ścigana" dziewiątym tomie "Lady S":



Cytat:
Van Hamme w ”Ściganej” skupił w jednej odsłonie serii wszystkie niedomknięte wcześniej wątki. Dzięki temu tom ten pędzi przed siebie w szaleńczym tempie, nie powodując u czytelnika senności, co wcześniej kilkukrotnie twórcom się zdarzało.

Cytat:
Akcja gna tu mocno do przodu, dla niektórych być może nawet zbyt prędko, ale mi to akurat nie przeszkadzało. Liczyło się bardziej to, czy z tego galimatiasu Van Hamme wyjdzie obronną ręką i chociaż nie wierzyłem w to zbyt mocno, to jednak ten raz jeszcze potrafił mnie zaskoczyć.


"Lady S" #9: "Ścigana"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-22, 05:31   



1. "Shi" #2: "Król-Demon" - recenzuje Krzysztof Tymczyński:



Cytat:
Otóż problem dotyczący ”Króla-demona” skupia się przede wszystkim wokół dwóch kwestii. Po pierwsze, poprzednim razem wątek teraźniejszy i ten osadzony w XIX wieku w pewnym momencie bardzo ładnie się spięły, co dawało solidne podstawy wierzyć w to, że w kolejnych tomach ”Shi” zostanie to pociągnięte i otrzymamy nieco bardziej złożoną niż początkowo mogłoby się wydawać fabułę.

Cytat:
Z kolei przygody Lady Winterfield oraz Kity przez większą część tomu ponownie zapierają dech w piersiach. Jest tu sporo akcji, elementów przygodowych, pościgów, pojedynków, zdrad czy niespodziewanych zwrotów sytuacji. Czyta się to do pewnego momentu naprawdę dobrze. Niestety, kulminacja wydarzeń przynosi nam moment, w którym scenarzysta sięga po coś, co wcześniej nie było zupełnie sygnalizowane oraz pasuje do reszty jak pięść do nosa i tym samym wyrzuca czytelnika z zaangażowania, jakie dotąd udawało się wytworzyć.


"Shi" #2: "Król-Demon"
To piąte omówienie tego tomu.

2. "Idzie ku lepszemu?" - Paweł Panic omawia "Mroczne królestwo" czyli tom drugi "Amazing Spider-Mana: Globalnej sieci":



Cytat:
Chciałbym wierzyć, że pozytywny odbiór "Mrocznego królestwa" był podyktowany czymś więcej niż zestawieniem z wyjątkowo kiepskim "Wrogim przejęciem". Prawda jest jednak taka, że to tytuł, co prawda, lepszy, ale nadal pozostawiający sporo do życzenia. Przede wszystkim brak w nim ducha Spider-Mana – to po prostu kolorowa nawalanka, w której pierwsze skrzypce mógłby odgrywać dowolny heros. Jedyne, co w tym albumie wyróżnia Pajęczaka, to poczucie humoru.


"Amazing Spider-Man: Globalna sieć" #2: "Mroczne królestwo"
To piata wypowiedź o tej historii.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-08-05, 08:19, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-01, 17:17   



1. "Abstrakcja wysokich lotów" - "Promethea" księga pierwsza jeszcze w przemyśleniach Tomasza Kleszcza:



Cytat:
Moore daje tutaj popis niezwykle kreatywności, dzięki której zabiera nas do żywego i wyjątkowego świata, w którym nic nie jest oczywiste. Podobnie jak w przypadku Miracle Mana tworzy - bazując na kilku z góry przyjętych i sztywnych założeniach - misternie splecioną sieć o zaskakującej finezji.

Cytat:
Williams używa wszystkich narzędzi, jakie można sobie tylko wyobrazić, a nawet więcej w sposób tak przemyślany, że mamy tu do czynienia z ewidentnym geniuszem. Czy to zasługa jego, czy też dostał to wszystko w scenariuszu - nie wiem. Ale powinniście to zobaczyć.


"Promethea" księga pierwsza

2. "Walka Ality" - "Alita: Battle Angel" także w uwagach Przemysława Pawełka. Tym razem chodzi jednak o wydanie DVD:



Cytat:
W niemal każdym ujęciu filmu widać doświadczenie speców od efektów specjalnych, nieważne, czy są to plenery zniszczonego miasta, czy dynamiczne sekwencje brutalnych rozgrywek futurystycznego sportu. Dopracowana strona wizualna momentami wydawała mi się jednak zbyt drobiazgowa, nadmiernie dopieszczona czy przeładowana błyszczącymi powierzchniami, przez nadmiar realizmu tworząc odwrotny, nienaturalny efekt.

Cytat:
Niestety najsłabszą stroną filmu pozostaje dla mnie sama historia, a raczej sposób jej podania. Już pierwowzór nie był zbyt złożony, skupiając się na przedstawieniu zniszczonego świata, w który wpisano prostą opowieść o odkrywaniu siebie, a także pielęgnowaniu człowieczeństwa. Film Rodrigueza napędzają te same motywy, ale podano je w ckliwy i banalny, hollywoodzki sposób.


"Alita: Battle Angel"

3. "Kapitan Carol" - po raz drugi Przemysław Pawełek - o także niejednokrotnie już przedstawianej produkcji "Kapitan Marvel". To także materiał o filmie DVD:



Cytat:
Film ma sporo zalet, choć nie wszystko działa dobrze. Fabuła jest tu po prostu przyzwoitą pożywką dla kolejnych scen przedstawiających spektakularne widoki czy dynamiczne sceny akcji. Słabiej jest, gdy nie pojawiają się efekty specjalne, wtedy swoje odgrywa nostalgia za ostatnią dekadą minionego tysiąclecia.

Cytat:
"Kapitan Marvel" ma też swoje metaforyczne drugie dno. Jakiś czas temu, po 11 września, Skrullowie byli w komiksowym świecie Marvela dyżurnym odpowiednikiem islamskich terrorystów, którzy wmieszają się w społeczeństwo, by potem niszczyć je od środka. Nowy film zmienia tonację - historia konfliktu pomiędzy Kree a Skrullami stylizowana jest na konflikt palestyńsko-izraelski. To dość zaskakująca wolta, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej antyizraelski kontekst.


"Kapitan Marvel"



I od razu zaległe omówienie tego filmu przygotowane przez "Templara":

Cytat:
Film "Kapitan Marvel" wypadł znacznie lepiej od trailerów, które, muszę przyznać, wyrządziły mu trochę krzywdy, zapowiadając go jako kolejną kalkomanię Marvela, sygnowaną wiecznie tą samą miną głównej heroiny. Oczywiście odhaczamy kolejno standardowe elementy składowe filmów MCU, czyli akcję, grzecznie prowadzoną fabułę, humor oraz liczne smaczki dla spostrzegawczych i wszystkowiedzących fanów. Dzięki filmowi wiemy także, skąd w ogóle wzięła się i jakie są umiejętności Captain Marvel, a także to, że jej postać będzie zapewne jednym z kluczowych elementów w kosmicznej ustawce z Thanosem.

Cytat:
Brie Larson dźwignęła ten film, choć trzeba przyznać, że duża w tym zasługa jej chemii z ekranowym partnerem w osobie Samuela L. Jacksona, bez którego nasza Marvelka wypadłaby dużo słabiej.


"Kapitan Marvel"

:mrgreen:
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-11, 18:36   



"Porzucony w lesie" - "Hrabstwo Harrow" #05: "Porzucony" - pisze jako szósty Łukasz Słoński:



Cytat:
Na co natkniemy się w trakcie lektury? Jest trochę grozy, ale raczej tej spod znaku "kłów i flaków", aniżeli klimatycznych opowieści z "początków" hrabstwa Harrow.

Cytat:
Zagorzali fani serii powinni być usatysfakcjonowani, ponieważ twórca odkrywa kolejne karty z zawiłego życiorysu Emmy.

Cytat:
"Hrabstwo Harrow. Porzucony" rozwija pewne wątki, które zaczęły kiełkować w poprzednim tomie. Ciężko jednak stwierdzić, gdzie prowadzą rozdroża, na których znalazł się scenarzysta.


;)

"Hrabstwo Harrow" #05: "Porzucony"

Plus dwie zaległe wypowiedzi:

- Marcina "Amaro" Martyniuka:

Cytat:
Scenarzysta Cullen Bunn stara się zbudować opowieść wielowątkową, taką, w której postacie mają dobrze nakreśloną przeszłość, przeżywają różne przygody i spotykają niecodzienne istoty. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie bodaj największa bolączka "Hrabstwa Harrow". Bunn co rusz przypomina o niepohamowanej skłonności do tworzenia bytów i wątków pobocznych kosztem rozwoju przewodniej linii fabularnej. Nowe informacje o Emmie i pochodzeniu potwora z pewnością ucieszą fanów serii, tylko dlaczego zostały rozciągnięte na cztery zeszyty? Po raz kolejny można zżymać się nad dynamiką opowieści, bo emocje zwyczajnie opadają.


"Hrabstwo Harrow" #05: "Porzucony"

- Piotra Pocztarka:

Cytat:
"Hrabstwo Harrow" tom 5 – "Porzucony" to kolejna odsłona powieści grozy, która oprócz naprawdę krwawych scen oferuje przede wszystkim niepodrabialny nastrój grozy, magii i zaszczucia. Twórcy bardzo konsekwentnie realizują swoją wizję, ale lektura każdego kolejnego tomu mija bardzo szybko i pozostawia uczucie niedosytu. Aż chciałoby się, żeby zbiorcze albumy zawierały trochę więcej zeszytów, niż tylko cztery.


"Hrabstwo Harrow" #05: "Porzucony"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-12, 15:03   



"Batman po europejsku". I mamy dziesiąty artykuł o tytule "Batman. Mroczny książę z bajki" - ten przygotował Tomasz Kleszcz:



Cytat:
Fabuła utrzymana jest w dość lekkiej konwencji i ma swoje lepsze i gorsze momenty. Poza Jokerem pojawi się także Selina oraz Harley Quinn. Nie od dziś wiadomo, że Marini lubi sobie porysować epatujące seksem przedstawicielki płci pięknej, więc ich występ jest wręcz naturalny. Aczkolwiek gdybym miał być szczegółowy, ich seksapil stoi w niejakim kontraście do naprawdę lekkiego tonu, w jakim reszta albumu jest utrzymana.

To, co stanowi o sile tego tytułu, to zdecydowanie grafika. Świat wykreowany przez Mariniego jest bardzo ciekawy wizualnie. Dominująca w amerykańskich komiksach komputerowa kolorystyka zastąpiona jest przez ulubioną technikę artysty - akwarelę. Prezentuje się ona wyjątkowo dobrze zwłaszcza w miejskich pejzażach.


"Batman. Mroczny książę z bajki"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-14, 04:51   



"Kwiatki dziadka Clinta" - a dzisiaj niespodzianka - Przemysław Pawełek omawia "Przemytnika" - najnowszy film Clinta Eastwooda ;) :



Cytat:
Oczywiście można też założyć, że od zawsze pragmatyczny i cyniczny Eastwood wyhodował sobie swojego ostatniego wychuchanego liliowca, którym może ugrać jeszcze jakąś statuetkę. Dla mnie jednak pokazanie przez Clinta swojego prawdziwego, prywatnego oblicza, od czego dotąd stronił, było dość poruszające i autentycznie emocjonalne.


:-D

"Przemytnik"
Szczegółowe informacje, opisy i inne recenzje
Clint Eastwood
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9473
Skąd: Puławy
Wysłany: Dzisiaj 4:22   



1. "Daleko od domu, blisko serducha" - Jan Sławiński recenzuje film "Spider-Man: Daleko od domu":



Cytat:
Nie wiem, co ogląda się tu lepiej – miłosne perypetie Petera i jego kolegów z klasy czy może spektakularne pojedynki (wszystkim, którzy narzekają na generyczne sceny akcji w MCU polecam dotrwać do drugiej połowy filmu). Film znów dobrze balansuje między rozwojem postaci, scenami humorystycznymi a sekwencjami pełnymi pajęczych akrobacji.

Cytat:
Świetny casting, przyjemny humor, oryginalne sceny akcji i dobrze napisane postaci – w tym motywacje, które napędzają głównego villaina filmu, co nie zawsze udaje się w MCU.


"Spider-Man: Daleko od domu"
Materiałów nam zatem jak widać przybywa :)

2. "Tęskniąc za Mary Jane" - a Paweł Panic pisze o "Amazing Spider-Man: Globalna sieć" #03: "Demonstracja siły":



Cytat:
Dialogi rodem z polskiego kabaretu, tudzież szkolnego korytarza? Są. Potraktowane po macoszemu życie osobiste bohaterów? Jest. Przeładowanie tekstem, który nic nie wnosi do opowieści? Jest.

To może teraz plusy, wszak obiecałem, że będę ich uważnie wypatrywał (co nie zmienia faktu, że i tak zaraz wrócę do wad tego komiksu). Slott w małym palcu ma mitologię Spider-Mana i nie da się tego nie zauważyć. W omawianym tomie znaleźć można liczne, lecz nienachalne, nawiązania do wcześniejszych komiksów z bohaterem i jego relacji z poszczególnymi postaciami.


"Amazing Spider-Man: Globalna sieć" #03: "Demonstracja siły"
O tej historii także jest coraz więcej 8-) .
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12