Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Gotham w Deszczu
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-23, 15:23   

I znowu Michał :P !

"Różne odcienie zieleni" - "WKKDC" #58 - "Green Arrow/ Green Lantern: Włóczęga bohaterów":



Cytat:
Wspólne przygody obu herosów zaczęły ukazywać się w #76 zeszycie Green Lanterna i trwały przez niemal dekadę, kończąc się w zeszycie #122. W tomie Włóczęga bohaterów dostajemy pierwsze sześć z nich, co oczywiście cieszy, a jednocześnie wywołuje żal, że nie dorzucono do niego numerów #85-86, w których rozegrała się najsłynniejsza i dla większości najlepsza wspólna opowieści Zielonej Latarni i Szmaragdowego Łucznika. To tam bowiem poruszony zostaje temat uzależnienia Speedy'ego od heroiny, co stanowiło spory szok dla ówczesnych czytelników. Niemniej tematyka zebranych w tym tomie zeszytów też wcale nie jest lekka: korupcja, rasizm, anarchia a nawet odniesienia do rodziny Mansona sprawiają, że całość wyróżnia się na tle najczęściej nijakich, bardzo bezpiecznych i ostrożnych komiksów tamtej epoki.


"WKKDC" #58 - "Green Arrow/ Green Lantern: Włóczęga bohaterów"

Oraz Tomasz:

Cytat:
Teraz Dennis O”Neill w swoim komiksie prowadząc odzianych w zieleń herosów przez USA, wyraźnie pokazuje czytelnikowi problemy trapiące świat wówczas i niestety trwające do dziś. Przestępczość, rasizm, narkotyki to sprawy, które zdają się być zbyt przyziemne dla członków JL, którym na głowie często spoczywa równowaga całego uniwersum. Istotny też jest wątek Black Canary, która choć ustępuje miejsca swemu ukochanemu i jego przyjacielowi to ma wiele do przekazania swoim występem.


"WKKDC" #58 - "Green Arrow/ Green Lantern: Włóczęga bohaterów"

I Krzysztof:

Cytat:
Dennis O’Neil to wybitny scenarzysta komiksowy i są w tym albumie momenty niezwykle liryczne czy napisane z wyjątkowym wyczuciem. Jego dialogi – choć komiks bywa mocno przegadany – nie nudzą, a kolejne wtręty narracyjne nie nudzą. Czasami jednak upraszcza zbyt bardzo pewne problemy, czy też – w komiksie starającym się mówić sporo o szarościach – czyni swoich złoczyńców zbyt komicznie złymi, ale jest to wciąż komiks wart waszej uwagi oraz czasu. Jego lekturę skończycie zaś zanim się zorientujecie – z żalem – że to już koniec.


"WKKDC" #58 - "Green Arrow/ Green Lantern: Włóczęga bohaterów"

A dopełnieniem tych recenzji niech będzie prezentacja.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-24, 15:36   

Dwa razy Michał Lipka - hurra! :-D

1. "Batman kontra Superman" - "WKKDC" #59: "Superman/Batman: Udręka":



Cytat:
Owszem, Supergirl Loeba też nie zaskakiwała, jednak Burnett tak mocno wszedł w buty poprzednika, że wręcz kopiuje użyte przez niego schematy. O dziwo wychodzi mu to całkiem nieźle (choć właśnie brak inwencji sprawia, że mamy do czynienia z kolejnym podobnym blockbusterem) i ja osobiście w trakcie lektury bawiłem się całkiem dobrze. Oczywiście po wyłączeniu myślenia.


;)

"WKKDC" #59: "Superman/Batman: Udręka"

Wcześniejszy tekst Dawida Scheibe:

Cytat:
Sporo akcji, wizyta w kosmosie, efektowne pojedynki i niezbyt skomplikowany scenariusz, który nadaje się do ewentualnej ekranizacji, co w przypadku udziału Alana Burnetta nie jest przypadkiem. Najnowsza odsłona WKKDC to raczej zamknięta historia niezbyt wysokich lotów, opakowana w porywające ilustracje, o której zapomina się zaraz po jej przeczytaniu. Sami zadecydujcie, czy warto tracić na takie coś czas.


:P

"WKKDC" #59: "Superman/Batman: Udręka"
Prezentacja albumu

2. "Wszystko się zmienia" - "WKKDC" #60: "Flaspoint: punkt krytyczny":



Cytat:
Jest tu też świetny klimat, niezła psychologia i naprawdę dobrze poprowadzona opowieść, która podąża ścieżkami nie wiodącymi nas do happy endu, a którą - o dziwo - da się czytać niezależnie od stopnia znajomości przygód bohaterów biorących w niej udział. Do tego w parze ze świetną fabułą idą także doskonałe ilustracje w wykonaniu Andy'ego Kuberta - kreska jest czysta, wyrazista, pełna detali, ale jednocześnie dostatecznie lekka i dynamiczna.


:-D

"WKKDC" #60: "Flaspoint: punkt krytyczny"

Wcześniejszy tekst Maurycego Janoty:

Cytat:
Tym, co sprawia że FLASHPOINT nie jest kolejną, bezbarwną historią, wykorzystującą motywy znane z Powrotu do przyszłości i innych fabuł o cofaniu się w czasie, jest jego waga. Czytając Punkt Krytyczny, ma się świadomość, że od tego jak potoczą się losy Allena, zależy dalszy kształt uniwersum DC. Scenariusz ma niesamowity rozmach, którego nie udałoby się osiągnąć, gdyby autor nie zadbał o odpowiednie pogłębienie świata przedstawionego. Świetny pomysł wyjściowy niewiele by przecież dał, jeśli sama historia nie miałaby emocjonalnego podłoża.


:mrgreen:

"WKKDC" #60: "Flaspoint: punkt krytyczny"
Prezentacja albumu
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-27, 04:12   

"Demony Huntress" - "WKKDC" #61: "Batman/Huntress: Żądza krwi":



Cytat:
Siłą tej sześcioczęściowej miniserii nie jest bowiem akcja, której oczywiście nie brakuje, ale pokazanie jak powinny wyglądać typowe opowieści o Batmanie. To w końcu komiks detektywistyczny, Batman, choć nosi maskę i pelerynę, bardziej niż samozwańczym herosem powinien być śledczym, miasto w którym działa to przede wszystkim wylęgarnia wszelkiej maści zbrodniarzy, a dziwacy i szaleńcy pokroju Jokera stanowią zaledwie ich ułamek. Rucka doskonale wykorzystuje te bardziej przyziemne elementy, nie zapominając jednocześnie, że to przecież historia superhero.


"WKKDC" #61: "Batman/Huntress: Żądza krwi"

Dzięki Michał :-D

Wcześniejsze wypowiedzi:

Krzysztofa Tymczyńskiego:

Cytat:
Huntress staje się celem kogoś, kto za wszelką cenę chce wrobić ją w morderstwo. Osoba ta ewidentnie wie, kto skrywa się pod maską mścicielki i wszystkie tropy prowadzą do przedstawicieli rodzin mafijnych, które starają się przejąć kontrolę nad Gotham City. Helena Bertinelli staje na skraju i jest o krok od wejścia na bardzo mroczną ścieżkę. Uratować może ją tylko Question. Lecz aby tego dokonać, musi on poznać jej historię.

Cytat:
Historia jest przyzwoita, nie zestarzała się niemal ani trochę, rysunkowo jest naprawdę nieźle i w zasadzie trudno komiksowi zarzucić coś ponad miejscami wątpliwe rozwiązania fabularne. Jak zwykle na końcu znajduje się miejsce dla zeszytówki z dawnych lat i jak zwykle nie jest to nic wartego większej uwagi.


"WKKDC" #61: "Batman/Huntress: Żądza krwi"

Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Swego czasu zaczytywałem się w prozie Mario Puzo. Twórca Ojca Chrzestnego pozostawił po sobie dziedzictwo, które zaowocowało między innymi oscarowymi ekranizacjami Francisa Forda Copolli i wykreowaniem literackiego wzorca italijskich rodów mafijnych działających w Nowym Jorku. Czemu o tym mówię? Huntress wywodzi się właśnie z takiej familii. Jej zemsta i działania w pelerynie skrywają żal po utracie najbliższych w wyniku gangsterskich porachunków. Sami przyznacie, że to ciekawe wykorzystanie motywu wendetty, szczególnie w światku Batmana, w którym większość młodocianych bohaterów jest mniej lub bardziej… no właśnie- młodociana. Wisienką na torcie jest udział Questiona. Bohatera bez twarzy, który adekwatnie do swego pseudonimu zadaje kluczowe dla bohaterki pytania, mogące podważyć jej zamiary.


"WKKDC" #61: "Batman/Huntress: Żądza krwi"
Oraz prezentacja albumu
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-04, 06:45   

"Współcześnie, a jednak jak w latach 90" - "WKKDC" #62: "JLA: Siła Wyższa" - nadesłał autor materiału czyli Michał Lipka - znakomicie :-D :



Cytat:
Właśnie, psychologia jest tym, na czym powinien skupić się Doug Moench (współscenarzysta choćby legendarnego Knightfall), jednak kiedy tylko stara się pokazać zmiany, jakie zaszły w psychice herosów, co odbija się na ich relacjach z ludźmi i światem, kwestie te kuleją. Czasem po prostu nie przekonują, kiedy indziej znów są tak poprowadzone, że trudno znaleźć w nich logikę.


"WKKDC" #62: "JLA: Siła Wyższa"
To trzecie odwiedziny rzeczonej opowieści.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-05, 14:44   

"Pożegnanie z Supermanem Srebrnej Ery" - czas zacząć poobiednie działania - a rozpoczynamy je od następnego artykułu Michała Lipki :-D - czyli ponownie o "WKKDC" #63 - "Superman: Co się stało z Człowiekiem Jutra?":



Cytat:
Mimo drobnych minusów, niniejszy album to dzieło – przynajmniej w swej kategorii – niemal doskonałe i zdecydowanie najlepszy komiks o Supermanie, jaki powstał. Rzecz głęboka, choć na pierwszy rzut oka nic na to nie wskazuje, porywająca i imponująca swoją siłą. Świetnie przy tym zilustrowana, bo w klasyczny, najlepszy tego znaczenia sposób, z dobrze dobranym kolorem. Nawet dodatek z debiutem Mxyztplka wypada całkiem nieźle, choć to historia nieporównywalnie bardziej naiwna, a na dodatek dostosowana do oczekiwań młodszego odbiorcy. Miłośnicy dobrych, ambitnych komiksów będą tym albumem po prostu zachwyceni.


"WKKDC" #63 - "Superman: Co się stało z Człowiekiem Jutra?"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-12, 02:48   

"Dark Days: The Road to Metal" - przedstawia Bartłomiej Łopatka - dzięki Michale :-D :



Cytat:
Run Morrisona nabrał obecnie jeszcze większego znaczenia dla batuniwersum, ponieważ to właśnie na nim Scott Snyder zdecydował się oprzeć koncepcyjnie najnowszy event wydawnictwa DC Comics – Dark Nights: Metal – co świetnie ilustruje poprzedzający to wydarzenie prolog, zebrany zbiorczo w tomie Dark Days: The Road to Metal. Część fanów może zirytować fakt, że tylko jedna czwarta tego albumu to nowa treść – reszta to przedruki ze wspomnianego runu Morrisona i pojedynczych numerów z Odrodzenia, które w jakiś sposób zapowiadały to, co miało nadejść.


"Dark Days: The Road to Metal"

Na "Krainie komiksu" artykuł opublikowany wczoraj ;)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-16, 05:58   

Dla "Gotham w Deszczu" Szymon Kudrański:



:mrgreen:

Na "Krainie komiksu" materiał zamieszczony wczoraj.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-27, 06:22   

"Kultura na sobotę". Michał na "Krainie komiksu" opublikował wczoraj w nocy taki oto interesujący tekst o "Visionie" - dziękujemy :-D :



Cytat:
Analizując "normalność" jako konstrukt społeczny i kulturowy stanowiący normę dla grup, King odnosi się do świata obserwowanego przez smartfony i laptopy. W błyskotliwy sposób przedziera niejednoznaczne stanowiska względem poprawności politycznej, "fake newsów", a zwłaszcza podziałów ustanawianych za sprawą pragnień dyktowanych chęcią plemiennej przynależności. Na szczęście historie nie są ani dydaktyczne, ani sztywne, a tym bardziej nudne. Nie mamy poczucia, że ktoś próbuje tutaj nas resocjalizować, bo ma lepszy pomysł na życie. Scenarzysta podchodzi do swojego pomysłu z niezwykłą wrażliwością, gdy z jednej strony konstruuje przezabawną scenę sprzeczki Visiona z jego żoną o znaczenie słowa miły, jak i pełną dramaturgii – przesłuchanie z agentem FBI prowadzącym sprawę zabójstwa.


"Vision"
Poprzedni materiał w niedzielę.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-08, 22:18   

"Niebawem po polsku będzie można przeczytać "Metal" Scotta Snydera a na Gotham w deszczu omawiamy oryginalną wersję deluxe komiksowego wydarzenia". Pisze Bartłomiej Łopatka:



Cytat:
Owszem, można doceniać próby ponownej definicji kosmogonii DC, przepisanie historii Hawkmana oraz Hawkgirl, fajerwerki wizualne i koncepcyjne (Batmani z koszmarów, smoki-Jokery), ładnie poprowadzoną wieloznaczność oraz symboliczność słowa "metal", ale to wszystko zlewa się w banalną, a jednocześnie wypełnioną niesamowitą ilością bełkotu historię. Zbyt wiele rzeczy spróbowano wtłoczyć w zbyt małą liczbę stron, co skończyło się olbrzymim rozczarowaniem – zwłaszcza biorąc pod uwagę zapowiedzi oraz to, jak Snyder opowiadał o swoim wielkim dziele.


:mrgreen:

"Dark Nights": "Metal"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-24, 10:45   

"BEZSPOILEROWA RECENZJA AVENGERS: KONIEC GRY!":



Cytat:
Michał Chudoliński (redaktor naczelny „Gotham w deszczu”): Do „Końca gry” podchodziłem pełen obaw. Mówimy przecież o pewnym domknięciu, dosłownie i symbolicznie. 21 filmów z Marvel Cinematic Universe było niejako szykowane na ten epicki finał jedynego w swoim rodzaju przedsięwzięcia filmowego. Już w „Infinity War” można było odczuć ograniczenia wizualnego storytellingu, o których opowiadał wyczerpująco Patrick H Wiliems (https://www.youtube.com/watch?v=u6Bq_jK0Z1Y). A poprzeczka została postawiona niezwykle wysoko – sprostanie oczekiwaniom wydaje się być niemal niemożliwe.

Po pokazie prasowym muszę przyznać, że Kevin Feige wraca z tarczą. Poobijaną, z dziurami, ale jednak. Przejdzie do historii jako jeden z najwybitniejszych producentów filmowych w historii – jako ten, który wprowadził kategorię „uniwersum” do kinowego światotwórstwa.

Nie chcę spoilerować, wyjawiać szczegółów fabuły, więc bez ogródek stwierdzę, że seans „Endgame” jest głęboko wzruszającym doświadczeniem dla komiksowych fanów. Cieszą występy gościnne legend amerykańskiej sceny komiksowej. Zadziwia konstrukcja samego filmu, jak i umiejętne zabawy bathosem (tzn. rozładowanie patosu). Nade wszystko jednak mam poczucie wyznaczenia granicy, linii demarkacyjnej oraz wywiązania się z ustalonego zadania – domknięcia wątków, zasiania tu i ówdzie poczucia tajemnicy związanego z przyszłymi filmami oraz swoistego pożegnania dla tych wszystkich mówiących „pas”.

Co bardziej wysublimowanych krytyków filmowych i bardziej wymagających kinomanów boleć będą pogłębiające się dziury fabularne w trzecim i czwartym akcie. Finał dla nich może się okazać wazeliniarstwem względem fanów, opartym na zasadzie: „dajemy wam to, czego zawsze chcieliście i jeszcze więcej”. W rzeczy samej, w połowie historii wiele elementów nie ma specjalnie sensu, ale twórcy mówią widzowi między wierszami: „Wiesz co, kochany? Kogo to teraz obchodzi? Wsiadaj i ostatni raz jedziemy do Kansas, kochaniutki, nie bierzemy jeńców. Jazda na pełnym gazie”.

Główna słabość tego filmu? Nie da się go oglądać bez znajomości poprzednich odsłon. Ten film jest świetny, ale dla określonej widowni, przy realizacji pewnych wymogów. Jako wielbiciel komiksów i popkultury kupuję to, ponieważ znam background. Jako niedzielny kinoman mógłbym już znacznie mocniej kręcić nosem. Myślę jednak sobie, że przy zblazowaniu wynikającym z oglądania 2-3 filmów dziennie sam fakt, że w momencie projekcji „Końca gry” ani razu nie spoglądałem na zegarek mówi wiele o rozmachu, intensywności i napięciu całego tego spektaklu naładowanego efektami specjalnymi. Nie nazwałbym tego filmu najlepszym kinem superbohaterskim w historii, niemniej jednak produkcja ta zamyka pewien rozdział w kinematografii, przeżywania wspólnie widowiska kinowego.

A przecież Feige nie składa broni. Przed nim stoją nowe wyzwania. Trendy są bowiem takie, że formaty odcinków seriali są coraz krótsze, bardziej dostosowane do zabieganego rytmu życia. Jak opowiadać historie, gdy fabuła będzie coraz mniej istotna, a punkt ciężkości przesuwa się w stronę intensyfikacji doświadczeń, wywoływania określonych emocji? Myślę, że producent Marvel Cinematic Universe znajdzie odpowiedź na te pytania, zadziwiając nas wszystkich.

Zresztą, spójrzmy prawdzie w oczy. Przekonani o konieczności obejrzenia „Endgame” pójdą do kina tak czy siak. Nieprzekonani, którzy skakali po poszczególnych częściach, nie będą czuć się zobligowani. Żyjemy w takich ciekawych, wyjątkowych czasach, gdy chodzenie do kina wiąże się z identyfikacją, przynależnością względem określonych grup, poczuciem więzi plemiennej. Odczuwa się to wszędzie, zwłaszcza w sferze społecznej i politycznej (niestety). Nie zmienia to faktu, że warto poznać „Endgame” i wyrobić sobie o nim własne zdanie. Osobiście czułem się tak samo, jak gdy po raz pierwszy oglądałem „Powrót Jedi”. Takiej rangi jest to dla mnie wydarzenie.

korekta: Tomek Grodecki
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-09, 19:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-27, 03:12   

Taki oto świetny tekst zamieszczony o północy przez Michała na "Krainie komiksu" :-D :

"Kultura na sobotę: Życie i czasy Stana Lee" - "Złota legenda Stanleya Liebera" - pisze Barbara Szymczak-Maciejczyk:



Cytat:
Prawdopodobnie każdy, kto choć raz trzymał w ręku komiks, zna nazwisko Stana Lee. Z pewnością dobrze kojarzą je wielbiciele Marvela, gdyż to właśnie słynny scenopisarz nadał mu uwielbianego przez fanów charakteru. Realistyczne, ironiczne i humorystyczne dialogi inspirowane codziennym językiem w połączeniu z atrakcyjnymi, ekspresywnymi ilustracjami nieustannie przyciągają rzesze czytelników – zwłaszcza od lat sześćdziesiątych, gdy Lee po raz pierwszy dokonał przewrotu w świecie komiksu.


"Kultura na sobotę: Życie i czasy Stana Lee" - "Złota legenda Stanleya Liebera"
A tutaj o książce i jej bohaterze.

:-D
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-27, 20:17   

A taki nadesłany przez drugiego Michała :-D :

"WKKDCC" #64: "JLA/JSA: Cnota i występek":



Cytat:
Nie odkrywczy, nie świeży, ale znakomicie wykonany – w końcu w wyciskaniu ze zgranych motywów tego, co najlepsze Johns akurat się specjalizuje. I dokładnie to samo robi w tym wypadku, wracając jednocześnie (kolejna z rzeczy charakterystycznych dla jego scenariuszy) do wątków i elementów z klasycznych zeszytów

Cytat:
Jeśli chodzi o stronę graficzną, jest nieźle. Nie wybitnie, bo ilustracje utrzymane są w typowo współczesnej manierze, a zatem czysto, wyraźnie, bez nadmiaru detali i dość kolorowo, ale nie tak by trąciło kiczem.


"WKKDCC" #64: "JLA/JSA: Cnota i występek"

Dziękujemy :-D

Pierwsza recenzja i prezentacja tytułu
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-30, 06:46   

Taki oto materiał zamieszczony wczoraj późno w nocy przez kolegę na "Krainie komiksu":

"Urodziny Mrocznego Rycerza" - "Spowiedź bat-rodziny. 80 lat Nietoperza!":



Cytat:
Bat-krowa, jaka jest, każdy widzi, ale nie każdy już wie, co myślą o swoim ukochanym bohaterze redaktorzy i współpracownicy "Gotham w deszczu". W ramach obchodów 80-lecia Rycerza z Gotham wspólnie wspominamy nasze pierwsze spotkania z postacią, a samemu jubilatowi winszujemy tak pięknego wieku. Dodatkowo – kilka słów od gości specjalnych. Zapraszamy do lektury!


"Urodziny Mrocznego Rycerza" - "Spowiedź bat-rodziny. 80 lat Nietoperza!"
No to dorzućmy jeszcze artykuł z "Wikipedii"

:-D
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-03, 05:27   

"I nie było już nikogo oprócz trzech duchów". Świąteczny poranek rozpoczynamy od następnego nadesłanego artykułu - brawo dla autora :-D . Michał Lipka opowiada o tytule "WKKDC" #65: "Batman: Czarna Rękawica":



Cytat:
Ma swój urok, bo rysunki są klimatyczne i realistyczne, z europejskimi naleciałościami i całkiem sporą dozą eksperymentów ze stylem, gdzie grafiki w stylu Srebrnej Ery Komiksu przeplatają się ze współczesnymi, ale ujętymi w artystyczny sposób. Fabularnie jednak to jedynie niezła opowieść, bo Morrison na warsztat wziął temat zgrany do bólu i poza dobrym odtwórstwem, nie zaoferował żadnego odświeżającego skostniały schemat przełamania. Powstał poprawny kryminał, ale że podkręcono go następującą po nim opowieścią o duchach, całość absolutnie warta jest poznania.


"WKKDC" #65: "Batman: Czarna Rękawica"
Dotychczasowe dwie analizy plus prezentacja
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9753
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-05, 17:32   

"Studium przypadku" - "Pingwin" - prezentuje Michał Lipka:



Cytat:
Nieważne, kim Pingwin mógłby się wydawać, jest po prostu zwykłym bufonem. Swoje zbrodnie planuje z wojskową wręcz precyzją. Jego myślenie jest genialne – okrężne i wielopoziomowe. Jego wygląd sprawia, że człowiek zaczyna go nie doceniać, ale nie dajcie się złapać w tę pułapkę. Jego największą wadą jest gigantyczne ego. Uważa się za równie zręcznego fizycznie, co umysłowo. Gdyby tylko pozwolił swoim w pełni fizycznie sprawnym ludziom popełniać zbrodnie w swoim imieniu, a nie próbował dokonywać ich samemu… nasza praca byłaby o wiele cięższa.


Dziękujemy :-D

"Studium przypadku" - "Pingwin"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12