Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-13, 14:06   



"Zjednoczone Stany Komiksu" #08: "Neil Gaiman":



"Zjednoczone Stany Komiksu" #08: "Neil Gaiman"
Neil Gaiman
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-13, 14:36   



Przemek Pawełek opowiada o tytule "Somali i Strażnik Lasu":



Cytat:
"Somali i Strażnik Lasu" to kolejna mangowa seria, której można dać szansę, choć sam osobiście nie czuję się być jej targetem. To opowieść drogi w konwencji fantasy, o potrzebie opieki, czułości, bliskości, i stawianiu czoła Nieznanemu.

Tytułowa Somali to osamotniona dziewczynka z ludzkiej rasy. W świecie, który zamieszkuje, ludzie są prześladowaną mniejszością, narażoną w najlepszym razie na budzenie zdziwienia wśród innych fantastycznych ras, ale do tego trzeba wiele szczęścia. Ludzie muszą się ukrywać, by ujść z życiem. Na zdaną na łaskę i niełaskę obcych Somali trafia Strażnik Lasu, czyli golem, będący mistycznym opiekunem przyrody. Razem wyruszają w podróż przez nieznane krainy, w każdym kolejnym rozdziale napotykając przygody i nieznane wcześniej rasy istot.

Manga autorstwa Yako Gureishi to tak jak wspomniałem historia drogi, w której nietypowa para razem z czytelnikiem odkrywa ten nietypowy świat. To też opowieść o nietolerancji i dyskryminacji, zetknięciu z Innym. Jest to także historia o podstawowych emocjach i uczuciach, których w Somali kłębi się mnóstwo, i która potrzebuje opiekuna. Golem ze swojej natury nie czuje za dużo, ale ruszając w tą także dla niego wyjątkową podróż - uczy się, co to znaczy być człowiekiem, i jak być przyszywanym ojcem.

Czy warto? Warto, choć nie rusza mnie ta opowieść aż tak, jak "Dziewczynka w Krainie Przeklętych", bo tak się składa, że jest pomiędzy tymi dwoma seriami sporo zbieżności. Sam jednak skłaniam się ku mroczniejszej tonacji Dziewczynki, tymczasem opowieść o Somali polecam tym, którzy wolą nieco lżejsze, mniej gęstsze opowieści, o bardziej, hm, klasycznie mangowej kresce, choć trzeba też oddać Gureishi sprawiedliwość, że posługuje się sprawną kreską, a kolejne plansze momentami wręcz porażają ilością detali. Słowem - tak, warto, ale ja tam muszę najpierw nadrobić z 10 tomów Berserka, po tym, jak już się wygrzebię spod premier.


Trochę wcześniejszy artykuł "Yumi":

Cytat:
Somali i Strażnik Lasu określiłabym na razie jako "mangę drogi". Bohaterowie wędrują, stają się świadkami różnych wydarzeń, poznają nowe osoby i miejsca. Na razie opowieść skupia się na nakreśleniu świata przedstawionego, jego historii i praw nim rządzących, oraz oczywiście przedstawieniu bliżej głównych bohaterów. Jednocześnie autor(ka?) nie spieszy się z tym i o wielu rzeczach mówi mimochodem, powoli odsłaniając obraz. Powiedziałabym, że ta manga jest jak belgijskie czekoladki z wysokiej półki: nie zjada się ich szybko, ale siada się spokojnie z herbatą i delektuje.

Cytat:
Uważnemu czytaniu każdej strony sprzyja zachwycająca oprawa graficzna. Bardzo rzadko spotykam w mandze tak wiele pięknych, szczegółowych ilustracji.


"Somali i Strażnik Lasu"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-13, 15:51   



"DwuTakt 2019: ogłoszenie konkursu na nagrodę im. Dra Tomasza Marciniaka za rok 2018":

Cytat:
Organizatorzy Festiwalu Kultury Popularnej DwuTakt ogłaszają otwarcie naboru tekstów do kolejnej edycji Nagrody im. Dra Tomasza Marciniaka - jedynej w Polsce nagrody za publikacje naukowe i popularnonaukowe z dziedziny komiksu. Celem jest promowanie naukowej refleksji oraz wysokiej jakości publicystyki poświęconej sztuce komiksu.


"DwuTakt 2019: ogłoszenie konkursu na nagrodę im. Dra Tomasza Marciniaka za rok 2018"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 12:41   



Radosław "Froszti" Frosztęga jest drugim, który omówił trzeci tom "Czarodziejek.net":



Cytat:
Czarodziejki.net od samego początku nie kreowały się na mangę z wybitną i wciągającą fabułą. Tytuł miał przyciągnąć uwagę potencjalnego czytelnika nietypowym mrocznym podejściem do "magicznych dziewczynek" i stosunkowo nieźle zarysowaną tajemnicą, która rozgrywała się w tle bardziej dynamicznych wydarzeń.

Cytat:
Autor postanowił tym razem zaserwować nam prawdziwy pokaz widowiskowej i naturalistycznej przemocy. Mrok i ból wylewają się tutaj z każdej kolejnej strony.

Cytat:
Sato postanowił zrobić z trzeciego tomu swoistego rodzaju "wypełniacz", który ewidentnie moim zdaniem ma na celu wydłużenie całej serii. Jest to kompletnie niepotrzebne, najważniejsze aspekty można było tutaj zmieścić na kilkudziesięciu stronach a resztę poświęcić na dalszy rozwój historii.


"Czarodziejki.net" #3
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 13:13   



Dwa razy Adrian Turzański:

Jeden: "God Country":



Cytat:
Cates zwraca uwagę na usuwanie starszych z widoku publicznego, na zamykanie ich w pokoju samotności, na to, jak się ich właściwie traktuje i jak zaczyna się ich postrzegać. W komiksie pojawia się co prawda skrajny przypadek, niemniej nie odbiega on od... niestety normy, czyli tego, że starość to coś, na co świat nie chce patrzeć, chce usunąć świadomość tego, jakim się kiedyś stanie i z czym będzie się musiał borykać.


"God Country"
Artykuł Marcina Knyszyńskiego

Dwa: "The Goon: Kolekcja" #2:



Cytat:
Eric Powell chyba jak nikt inny potrafi połączyć skrajnie różne tematy i problemy w taki sposób, jakby nigdy wcześniej nie funkcjonowały w oderwaniu od siebie, tworząc z nich całkowity i zaskakująco spójny obraz wymyślonej przez siebie rzeczywistości. Czytając "The Goona" bezsprzecznie ufamy autorowi i zatracamy się w świecie wypełnionym duchami, zombie, potworami, innymi wymiarami oraz wszelkiej maści istotami nadprzyrodzonymi, jak gdyby irracjonalność niektórych sytuacji i działań nie była dla nas niczym niezwykłym i dotąd niespotykanym.


"The Goon: Kolekcja" #2
Wypowiedź Michała Lipki
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 13:56   



"Podobieństwa i różnice okraszone tragedią" - Wiktoria Mierzwińska analizuje tytuł "Batman. Jestem Bane":



Cytat:
W scenariuszu do Jestem Bane Tom King porównuje do siebie niektóre motywy z życia młodego Bruce’a Wayne’a i Bane’a. Towarzyszące tym scenom grafiki są niezwykle wymowne. Zarówno protagonista, jak i antagonista przeżyli tragedię, a ich żywoty były przepełnione brutalnością. Takie zestawienie daje nam wiele do myślenia. Czy gdyby zamienić tych mężczyzn miejscami, to ich losy potoczyłyby się inaczej?

Cytat:
Muszę przyznać, że Jestem Bane to trochę pomieszanie z poplątaniem. Z jednej strony komiks opowiada o tym, jak bohaterowie radzą sobie ze stratą najbliższych im osób i właśnie ten przekaz wybrzmiewa najgłośniej. Jednak Tom King pisze również o zemście, ludzkiej tragedii, ale też o prawdziwej przyjaźni i nadziei na lepsze jutro. Jedno jest pewne, nigdy nie powinniśmy nikogo uszczęśliwiać na siłę.


"Batman. Jestem Bane"
Wcześniejsze analizy



A tutaj jeszcze jedna - Bartłomieja Łopatki:

Cytat:
Tym razem Kingowi udaje się uniknąć wspominania o łamaniu kręgosłupa w co drugiej interakcji między Nietoperzem a Zgubą, co już jest znaczącą poprawą w porównaniu z poprzednim tomem (choć, oczywiście, takowe wtręty muszą się u Kinga pojawić).

Cytat:
King ponownie zawodzi jednak, jeżeli chodzi o sceny walki.

Cytat:
Sama walka to typowe walenie się po szczękach, przy którym równolegle toczy się fenomenalny dialog wewnętrzny Batmana, ale całość kończy się… jednym ciosem, czyli najbardziej sztampowym rozwiązaniem walki obecnym w każdym komiksie superbohaterskim.


"Batman. Jestem Bane"



Oraz druga:

"Batman. Jestem Bane"

Czyli mamy braki - przy okazji je uzupełnię ;)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-14, 19:21   



"Zabawy ze Szczurzycami". Po raz drugi dzisiaj ten serwis - tym razem Aleksandra Bohdziewicz z publikacją dotyczącą "Najwyższych fantazji" - goszczącego już na forum czwartego tomu "Rat Queens":



Cytat:
Nie wiem, na ile celowy był zabieg przerysowania niektórych elementów historii, ale o ile w poprzednich częściach Wiebe doskonale posługiwał się kliszami fantastycznymi, teraz wyszło z tego wielkie bagno. Oklepane motywy wylewają się z prawie każdej strony, a dodatkowo podkreślane są w dosyć prostacki sposób.

Cytat:
Sposób rysowania bohaterów nie pozostawia miejsca na subtelne mruganie okiem do czytelnika, za to nachalnie podkreśla wszelkie aluzje, żebyśmy przez przypadek nie przegapili jakiegoś żarciku.


:mrgreen:

"Rat Queens" #4: "Najwyższe fantazje"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-15, 11:43   



"Ucieczka do innego świata". Sara Glanc jako pierwsza omówiła tom pierwszy tytułu "W stronę słońca":



Cytat:
Na wstępie warto uprzedzić iż podczas lektury nie oczekujcie zbyt wiele akcji, historia toczy się dość wolnym tempem skupiając się na zbudowaniu relacji między Helionem i Dravenem (takie imię nosi bowiem towarzysz głównego bohatera).

Cytat:
Mamy więc do czynienia z typowym wstępem, zarysowującym nam tło i bohaterów historii i pozostaje mieć nadzieję, że akcja przyśpieszy od drugiego tomu, odsłaniając nieco więcej wykreowanego przez autorkę świata i owych niezwykłych istot zamieszkujących Podziemne Miasto, które tutaj spotykamy wyłącznie przelotnie.

Cytat:
Już po pobieżnym przejrzeniu komiksu widać, że Monika Kalinowska dużą uwagę przykłada do rysowania postaci, starając się nadać im nie tylko indywidualne cechy, ale sprawić by były one przyjemne do oglądania.


"W stronę słońca" #1
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-15, 13:03   



Michał Misztal tak pisze o "Catwoman" #3 "Pod presją":



Cytat:
Cóż, ostatecznie po lekturze nie jestem do końca przekonany. Owszem, to wciąż Brubaker, i choć zdarzało mu się pisać lepsze rzeczy od tego, jak i od poprzednich albumów z udziałem Catwoman, scenarzysta ten generalnie zawsze trzyma pewien poziom.

Cytat:
Nie zmienia to faktu, że wciąż da się tę historię czytać, tyle że nie jest to już tak przyjemne, jak w czasie lektury Na tropie Catwoman i Nie ma lekko.

Cytat:
Da się ją również oglądać, choć wolałem, kiedy Brubakerowi towarzyszył Cameron Stewart. Paul Gulacy i Jimmy Palmiotti zrobili to, co do nich należało.


"Catwoman" #3 "Pod presją"
A tak robili to poprzednio inni
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-16, 06:41   



"Czy jest na sali czarodziej?" - "Doktor Strange" #1:



Cytat:
Coś, co z pozoru jest proste i zrozumiałe, potrafi z czasem zrodzić wiele pytań. Na wejściu dostajemy łatwy w odbiorze przekaz i próbujemy rozkminić, co się dalej wydarzy, a ci, którzy popełnili ten komiks, prowadzą nas za rączkę przez chorą wizję własnej historii.

Cytat:
Ze strony wizualnej jest grubo. Czary, widziadła, przeróżne mary, straszydła, kolorowe zaklęcia, ale też wybuchy, czy obce cywilizacje z innych wymiarów. No generalnie dzieje się i to niesamowicie dużo.

Cytat:
Żeby nie było, że są tylko takie bajery wizualne, to muszę przyznać, że scenarzysta też się bardzo postarał. Cała zagadka, którą nakręcił od pierwszego spotkania z czytelnikiem, jest wyjątkowo dobrze poprowadzona i stopniowo wyjaśniana.


"Doktor Strange" #1
O tym tytule czytamy po raz pięty.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-06, 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-16, 08:54   



1. O czwartym tomie "Transmetropolitana" pisze Marek Adamkiewicz":



Cytat:
Co robi największe wrażenie w tej odsłonie serii? To z pewnością opis życia ulicy i kolejne scenki prezentujące walkę najbiedniejszych obywateli o przetrwanie. Warren Ellis nie bierze jeńców i nie unika trudnych tematów. Na kartach jednego z zeszytów poznajemy na przykład sprzedające swoje ciała dzieci. Autor stara się pokazać jaka jest ich motywacja i wyjaśnić co skłoniło je do podjęcia takiej działalności oraz odpowiedzieć na pytanie, czy w ogóle miały jakikolwiek wybór? Rozmowy Pająka z młodocianymi prostytutkami sugerują, że to czynniki obiektywne i panująca w mieście oraz całym kraju atmosfera warunkują takie, a nie inne, życiowe wybory, sprawiając, że stają się one przykrą koniecznością.


"Transmetropolitan" #4
To co czytaliśmy i słuchaliśmy do tej pory

2. "Dni pośród nocy" - także Marek Adamkiewicz:



Cytat:
Trzy z pięciu zamieszczonych tu opowiadań krąży dookoła Potwora z Bagien.

Cytat:
Jak pisałem we wstępie, Gaiman zyskał sławę głównie dzięki wspaniałej interpretacji postaci Sandmana. W "Dniach pośród nocy" dostajemy jedną opowieść umiejscowioną w tym uniwersum.

Cytat:
Jednak to nie opowieść nawiązująca do Władcy Snów jest w tym zbiorze najlepsza. To miano należy się bowiem "Przytul mnie", historii o powracającym z Ameryki, gdzie pomagał Potworowi z Bagien, Johnie Constantinie. To tutaj najbardziej "czuć Gaimana" – całość jest bardzo nostalgiczna i osobliwie hipnotyzująca.

Cytat:
Pozostałe trzy opowiadania zamieszczone w tym zbiorze nawiązują do postaci Potwora z Bagien.

Cytat:
Wizualnie jest tu dość różnorodnie.

Cytat:
"Dni pośród nocy" cierpią na przypadłość wielu antologii – jest to tytuł nierówny.


"Dni pośród nocy"
Już kilka razy mogliśmy przeczytać o tym zbiorze.

3. "Shazam! Potworne Stowarzyszenie Zła" - a teraz "PASTOR":



Cytat:
Historia, a raczej wariacja na temat początków Shazama jest dla mnie całkiem udana. Jest to swoisty hołd złożony klasyce. Smith nie eksperymentuje. Przedstawia swoją wizję. Fabuła jest prosta i lekka, nie ma tutaj zawiłych pobocznych wątków, które niejednego potrafią odrzucić od czytania.


Cytat:
http://arenahorror.pl/ARENA_HORROR/komiksy/shazam_potworne_stowarzyszenie_zla.HTML

To również nie jest nowość

4. "Amazing Spider-Man. Globalna sieć" #2: "Mroczne królestwo" - również "PASTOR":



Cytat:
Nie ma się co oszukiwać, nie jest najlepiej. Fabuła nie do końca może się podobać. Wielokrotnie zostajemy wystawieni na słabe wątki i mierne efekty.

Cytat:
Czasami zdarzy się jakiś żartobliwy dialog, ale nie jest ich tyle, ile byśmy oczekiwali.

Cytat:
Giuseppe Camuncoli sprawdził się na stanowisku rysownika. Wraz ze swoim krajanem - Matteo Buffagni, stworzyli dość realistyczne kadry, z dobrą dynamiką.


"Amazing Spider-Man. Globalna sieć" #2: "Mroczne królestwo"
O tej historii czytamy po raz piąty.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-06, 14:17, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-16, 10:51   



Marcin Knyszyński przed momentem nadesłał kolejny artykuł - machamy radośnie do Marcina :-D

"Ku przeznaczeniu". "Hellboy - Wydanie zbiorcze" #6: "Burza i pasja. Piekielna narzeczona":



Cytat:
"Burza i pasja", pierwsza połowa szóstego tomu, to kapitalne zakończenie głównego wątku całej serii – jak łatwo się domyślić, musi w końcu dojść do konfrontacji nie tylko z Nimue, najstraszniejszą wiedźmą w historii świata i jej legionami, ale i z samym Ogdru Jahadem, którego nie powstydziłby się w swojej mitologii sam Howard Philips Lovecraft.

Cytat:
Z kolei "Piekielna narzeczona" to coś, co dobrze znamy z niektórych poprzednich tomów (chociażby z drugiego). Jest zbiorem pojedynczych odcinków komiksu wydawanych w okresach pomiędzy częściami ciągnącymi główny wątek.

Cytat:
Wydanie "Burzy", "Pasji" oraz "Piekielnej narzeczonej" w tomie zbiorczym ma jeden niepodważalny atut. Zakończenie rozpoczętej w 1994 roku opowieści o czerwonym diable jest skondensowane, podane za jednym zamachem – przez co wyjątkowo intensywne.


"Hellboy - Wydanie zbiorcze" #6: "Burza i pasja. Piekielna narzeczona"
Pierwsze cztery teksty
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-06, 14:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-17, 14:29   



"Zbuntowana młodość Alfreda" - Wiktoria Mierzwińska omawia album "All-Star Batman" #3: "Pierwszy sojusznik":



Cytat:
Historia tytułowego pierwszego sojusznika wiąże się bezpośrednio z przeszłością Alfreda w brytyjskich siłach specjalnych. Muszę przyznać, że przedstawienie młodości Pennywortha było strzałem w dziesiątkę! Z ogromną przyjemnością czytałam i oglądałam plansze, na których przyszły opiekun Bruce’a Wayne’a odnosi sukcesy w Armii Brytyjskiej.


"All-Star Batman" #3: "Pierwszy sojusznik"
To co przedstawiałem do tej pory
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-17, 16:53   



Przemek Pawełek tym razem pisze o "Moich lesbijskich doświadczeniach w walce z samotnością:":



Cytat:
Manga, którą narysowała Kabi Nagata, baituje tytułem, który na niektórych pewnie podziała jak czerwona płachta na byka, choć wypada przyznać: tak, ten tytuł całkiem precyzyjnie oddaje treść tego tomu. Tylko że akcent jest tu na drugą część tytułu.

Autora opisuje lata walki z depresją - dojmującą, dołującą, gniotącą jej ego, pragnienia, ambicje, samoocenę niczym kafar, wbijający je po kolei poniżej poziomu ziemi. Tak się jednak - jak można z tytułu wywnioskować - składa, że jest ona lesbijką, z czego też zdała sobie sprawę dość późno, bo kwestie fizyczne, a więc cielesność, seksualność, nawet odżywianie, miała albo zaburzone, albo je tłumiła, bądź wypierała. Lesbijskie doświadczenia nie są bowiem komiksem o tożsamości seksualnej, a przynajmniej nie na niej się koncentrują. To komiks, w którym autorka otwiera swoje wnętrze, pokazując procesy, które przez dekadę nie pozwalały jej funkcjonować normalnie w społeczeństwie.

Jej droga poprowadziła ją jednak w końcu do love hotelu, a ta wizyta okazała się być dla niej jednym z punktów zwrotnych, kluczowych dla osiągnięcia samoświadomości, a potem pogodzenia się z samą sobą, co było dla niej kluczowe, by przestać widzieć siebie na tle rodziców, innych ludzi i całego świata jako wieczny problem.

Komiks japońskiej autorki jest ciekawy od strony poznawczej, jako psychologiczne studium depresji, którą ciężko rozumieć osobom, które jej nie doświadczyły, a która musi być jeszcze trudniejszym doświadczeniem w takim kraju jak Japonia, w dodatku u osoby, która od lat walczy o akceptację, a nagle orientuje się, że jej tożsamość seksualna odbiega od dominującej (choć warto dodać, że konteksty japońskie, zarówno konserwatyzmu, jak i historii seksualności, są tu ledwo co napomknięte). Wciąż pojawiają się głosy, że depresja to rozmemłanie i nieogarnięcie, ludzie zróbcie coś ze sobą, podczas gdy nie jest to takie proste, i choć nie ma tu też za dużo o sposobach walki z depresją, to otrzymujemy solidną autobiograficzną autoterapię, formę ekshibicjonizmu, który prawdopodobnie przyczynił się do polepszenia stanu psychicznego autorki. Choć nie jest to otwarcie na tyle szerokie, byśmy mogli poznać jej drogę do depresji.

O ile jednak jest to tomik ciekawy poznawczo, o tyle nie jestem w stanie przyznać, by była to dobra manga. To nie jest klasycznie poprowadzony komiks czy opowieść graficzna, to lecący ciągiem monolog wewnętrzny będący wyznaniem, które wklejono w ramkach w kadry z w sumie nie zawsze potrzebnymi rysunkami. Bywa że autorka pisze, że czuła się, jakby wyszła nagle z ciemnej jaskini - a obok jest rysunek, na którym się cieszy, że wyszła własnie z ciemnej jaskini, itp.

W większości przypadków kadry przedstawiają rysunki, na których bohaterka jest i myśli, dołuje się, albo po prostu śmierdzi, i same rysunki nie wnoszą zbyt dużo do tego, co daje tekstowa narracja - zwykle sprowadzająca się do dwóch ramek z tekstem na poziomy kadr, przy podziale strony na cztery szerokokątne kadry. Dodam też, że rysunki autorki - szkicowe, niezbyt dopracowane, monotonne, przez nieustanne pokazywanie bohaterki, która w zasadzie i tak nic nie robi - też nie są mocną stroną tej mangi.

Czy warto? Tak, jeśli kogoś interesują autobiografie, kwestie zaburzeń psychicznych czy osobowości, tematyka tożsamości seksualnej. Raczej nie, jeśli chcecie, by manga po pierwsze miała sprawną narrację czy rysunek. Albo obie te rzeczy na raz. No nie tu, nie w tym przypadku.

"Moje lesbijskie doświadczenia w walce z samotnością" scen i rys Kabi Nagata
Wydawnictwo Studio JG, 34,99PLN za jakieś 140 stron.


Dwa pierwsze teksty
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9057
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-18, 06:17   



"Kolorowe Zeszyty" vol. 2: #2503 - "Bloodshot: Odrodzenie" #2: "Polowanie" - pisze Kuba Oleksak:



Cytat:
Przeniesienie środka ciężkości w "Polowaniu" na akcję moim zdaniem nie wyszło "Bloodshotowi: Odrodzeniu" na dobre. Z perspektywy drugiego tomu zaczynam coraz bardziej doceniać pierwszy. Jasne, scenarzysta raczej sprawnie pcha akcję do przodu, sumiennie domyka wszystkie wątki, nawet stara się, aby kulminacyjny zwrot akcji miał ręce i nogi, ale wszystko to zostało zrobione po linii najmniejszego oporu.

Cytat:
W "Polowaniu" Mico Suayana na stanowisku rysownika zastąpił Jackson "Butch" Guice. Doświadczony grafik w porównaniu do artysty pochodzącego z Filipin dysponuje znacznie mniej charakterystyczną i efektowną kreską, ale trudno z tego czynić zarzut.


"Kolorowe Zeszyty" vol. 2: #2503 - "Bloodshot: Odrodzenie" #2: "Polowanie"
Już pięciokrotnie czytaliśmy o tej części.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 14