Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-14, 12:02   



"Co ja recenzuje" #187: "Avengers" #3: "II wojna domowa" - pisze Mikołaj Ćwik:



Cytat:
II wojna domowa szaleje w najlepsze. Oczywiście ogarnęła ona cały świat Marvela, więc cały lipiec i sierpień zapełniony był premierami komiksów zahaczający o to wydarzenie. Przed nami została jeszcze październikowa Mockingbird (tak, opóźnienie do 2) z kilkoma zeszytami. Co w temacie Ulyssesa mają do powiedzenia Avengers? Nie za dużo. Wyszło im to na dobre. Dzięki temu otrzymujemy 4 zeszyty (chlip, chlip - tylko 96 stron) różnorakich historii. W tym jedną, która tak bardzo mnie wciągnęła, że wprost pragnę kolejnego tomu.
Zaczyna się niczym u Hitchcocka. Vision myśli co zrobić po tym, jak stał się ofiarą Kanga. Ma gdzieś spory superbohaterów. Ucina sobie pogawędkę ze sprawcą II WD i zadaje pytanie, o którym pewnie każdy myślał “czy gdybyś mógł, zabiłbyś Hitlera w kołysce?” Mocne. Aż mnie ciarki przeszły na myśl, do czego może to zmierzać. I nie pomyliłem się. Syntezoid rusza tropem Kanga, aby dowiedzieć się, gdzie urodził się tyran by “zająć się nim” jako dzieckiem. Tropienie celu nie było usłane różami a cieniem, który był rzucany na działania Visona. Dużo niedopowiedzeń i szeptów w tej historii. Na tyle, żeby rozbudzić we mnie ciekawość lektury kolejnego tomu - patrzcie zapowiedź z tyłu tomu. Aż nie wierzyłem, że to dzieło Waida.
Potem przychodzi czas na Wasp^2. Obie wpadają w kłopoty, z których wychodzą szybko z pomocą “zmniejsz-fu”. Ich udział w II wojnie domowej sprowadza się do chęci pomocy wszystkim młodszej wersji, czym udowodniła, że jest córusią-tatusia. Aż się Janet poczuła odpowiedzialna.
Thorówna zaś postanowiła poprosić o radę Heimdala. Ten w zamian poczęstował ją przypowieścią. Opowiada ona o konsekwencji podążania drogą znanej przyszłości. I dowodzi, kto tak naprawdę uczy życia Odinsona. Parę rad na do widzenia i przechodzimy do Annuala.
A w nim Ms Marvel nie wierzy, co też ludzie wypisują o niej w Internecie. Mamy okazję zapoznać się z paroma opowiadaniami fanów. Jest lepiej i gorzej, ogólnie jak to w necie. Nie mogąc tego zdzierżyć, prosi o pomoc.
Jak mnie znacie to wiecie, że będę marudził bo rysowników pełno. A gdzie ołówków sześć, tam mamroczę sobie pod nosem. Zagryzając zęby - nadal Vison na plus ;)


"Avengers" #3: "II wojna domowa"



Poniżej wypowiedź Filipa Chruszcza:

Cytat:
Mark Waid stara się jak może, aby uczynić z tego w jakiś sposób interesujące wątki, a sama podróż Visiona w czasie przypomina trochę opowieść Dr. Manhattana z ostatnich numerów Doomsday Clock (i pod względem narracyjnym, jak i wizualnym). Oczywiście, komiksowa kontynuacja Strażników jest beznadziejna, ale w przypadku członka Avengers jest to napisane bardzo interesująco.


"Avengers" #3: "II wojna domowa"
A pod tym linkiem dotychczasowe cztery.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-14, 15:02   



"Gdy nie możesz zaakceptować siebie" - "Rankine" jako dziewiąty omawia "Kłamstwo i jak to robimy":



Cytat:
Mówią, że kłamstwo ma krótkie nogi. Może to prawda, ale co z tego, skoro na krótkich nogach też można długo pobiec? Bohaterowie komiksu Tommi Parish mydlą sobie oczy od lat i myślą, że robią to skutecznie. Oryginalność komiksu polega na prozaiczności przedstawionych wydarzeń, z której autorka potrafi wydobyć pewną magiczność nie zawsze zauważalną w codziennym życiu.

Cytat:
Komiks w czarujący sposób odkrywa mistyczną część prozaicznego życia. Spotkanie kogoś ze swojej przeszłości, pozornie błahe, przez odpowiednie słowa wypowiedziane w konkretnym czasie może obrócić życie do góry nogami.


:)

"Kłamstwo i jak to robimy"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-14, 17:03   



"Deadpool Classic" #6:



"Deadpool Classic" #6



Pisała Gabriela Piasecka:



Cytat:
Nie da się ukryć, że obecnie publikowane w tej serii zeszyty to reprezentacja tego, co z lat dziewięćdziesiątych w komiksie jest obecnie nieco wyśmiewane – przerysowane mięśnie, z którymi żaden kulturysta nie może się równać, bardzo przypadkowe drugo- i trzecioplanowe postaci, a nade wszystko rozchodząca się w szwach fabuła. Na szczęście postać taka jak Najemnik z Nawijką bez problemu odnajduje się w takich klimatach i jest w stanie poprowadzić czytelnika przez swoje przygody z humorem i polotem.


"Deadpool Classic" #6
A pod tym linkiem dotychczasowe wypowiedzi.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-14, 18:10   



"Właściciele mojej twarzy" - w dniu dzisiejszym Michał Czajkowski opowiada nam o albumie "Jane, lis i ja":



Cytat:
Losy Jane Eyre okazują się zadziwiająco zbieżne z tym co przeżywa śledząca je Hélène. Obie wydają się otoczone przez głośno wyrażane pogardę i przekonanie o braku wartości, a z braku jakiejkolwiek bliskiej osoby coraz bardziej poddają się temu wpływowi. Na Jane pozostawia on niezatarty ślad, na Hélène odciska się coraz mocniej; długotrwałe nękanie sprawia, że swoje osamotnienie i wykluczenie przyjmuje za coś oczywistego, będącego częścią jej tożsamości.


:!:

"Jane, lis i ja"
O tej historii było u nas ostatnio w październiku.

Przypomnijmy sobie "Dziwne losy Jane Eyre" - pisała Marta Kosicka:



Cytat:
Jednym z najważniejszych motywów powieści jest wątek wydostania się z ograniczających nas norm, stania się tym, kim się naprawdę jest, a nie tym, kim staliśmy się przez nasz narzucony już przy narodzinach status, przypisany nazwisku, majątkowi i rolom, które musimy w życiu odegrać. Szczęście można osiągnąć walką i pokorą, ale nie ubezwłasnowolnieniem i porzuceniem własnego "ja".


"Dziwne losy Jane Eyre"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-15, 08:51   



"pijanamorana" omawia dwa następne tomy "Wiedźmina":

1. "Wiedźmin" #3: "Klątwa kruków":



Cytat:
Scenariusz jest niesamowity. I tym razem należy powiedzieć, że nie jest oryginalny, ale bazuje na wątku poruszonym w opowiadaniu "Wiedźmin" Sapkowskiego, czyli absolutna klasyka fantastyki i - jak dobrze pamiętam - fragmencie z podstawy "Dzikiego Gonu". Czyli na polowaniu na strzygę - zlecenie Foltesta. Niby temat już przewałkowany, ale właściwie trzy historie toczą się tu jednocześnie, więc tym razem komiks nie daje oddechu ani na sekundę i nie odłożysz go dopóki nie skończysz czytać. Po prostu się nie da.


"Wiedźmin" #3: "Klątwa kruków"
Dotychczasowe omówienia

2. "Wiedźmin" #4: "Córka płomienia":



Cytat:
Ciekawym zabiegiem przy walkach jest zróżnicowanie wyglądu samych kadrów, które same w sobie wprowadzają dynamikę. Rysunki są ciekawe, a mimo drobnego detalu to nie odwracają uwagi od fabuły.
Scenariusz jest równie świetny. Lekki, żartobliwy. Dobrze wpisuje się w klimat "Wiedźmina", szczególnie że tym razem towarzyszy mu właśnie Jaskier. Intrygi oraz przepychanki polityczne i pokazywanie Geralta jako pionka w rozgrywkach salonowych, których moim zdaniem nie powstydziłby się sam Sapkowski.


"Wiedźmin" #4: "Córka płomienia"



Od razu wypowiedź Damiana "Ravna" Piątkowskiego:

Cytat:
W tej historii dzieje się dużo. Rzekłbym, że nawet za dużo. Są intrygi, pojedynki, potwory i karczemne burdy. Brakuje mi czegoś na kształt zwolnienia akcji. Fabuła została poprowadzona linearnie, od A do Z, jednak bez żadnych wątków pobocznych. Wszystko, co się dzieje, jest bezpośrednio związane z wątkiem głównym opowieści. Bohaterowie nie zostali wykoślawieni, jednak także nie oddano ich w sposób wzbudzający szczególne emocje.

Cytat:
Trudniej z kolei ocenić warstwę rysunkową "Córki płomienia". Myślę, że "ładnie i estetycznie" jest dobrym pojęciem. Nie mamy tutaj żadnych niekonwencjonalnych przedstawień z niecodzienną fizjonomią postaci, groteskowym ukazywaniem scen czy podobnych eksperymentów artystycznych. Jest to raczej próba naturalnego przedstawienia świata, wliczając w to nieznane wcześniej obszary, co pozwala nieco popuścić wodze fantazji.


"Wiedźmin" #4: "Córka płomienia"
Artykuł od "Paradoksu"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-16, 05:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-15, 11:34   



Radosław "Froszti" Frosztęga recenzuje tom pierwszy mangi "Switched":



Cytat:
Historia brzmi dość sztampowo i po części taka też jest. Autorka postanowiła wykorzystać dość wyświechtany motyw, dodając jednak do niego coś od siebie, aby jej dzieło odróżniało się od innych podobnych pozycji. W większości mang mielibyśmy do czynienia z dramato-komedią, w której to obie dziewczyny chcą odzyskać swoje ciała, a w międzyczasie obie zaczynają rozumieć, że ich życie nie jest usłane różami.

Cytat:
Oczywiście jak w każdej szanującej się historii tego typu, w pewnym momencie na scenie musi się pojawić "królewicz na białym koniu", który będzie wspierał główną bohaterkę i będzie ucieleśnieniem stwierdzenia, że dla prawdziwej miłości wygląd się nie liczy.

Cytat:
Rysunki są bardzo przyjemne dla oka, prezentując jednocześnie o wiele większą szczegółowość niż w innych komiksach tego gatunku. Jedyne czego brakuje to odrobinę większe przyłożenie się do rysowania teł, których tutaj brakuje, a jeśli już występują, są kompletnie nijakie (ale z drugiej strony nie one tutaj odrywają znaczącą rolę).


"Switched" #1
Artykuł od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-16, 06:25   



Dwa najnowsze materiały z tego serwisu:

1. Rafał Białek omawia "X-O Manowar" #2 "Generał":



Cytat:
Matt Kindt pokazuje bohatera, który podobnie jak Rambo chciał odpocząć od wojny, ale nie było mu to pisane. Zamiast więc zwyczajnie robić, co mu każą, próbuje rozgryźć złożoną i napiętą sytuację na planecie.

Cytat:
Scenarzysta stanął więc na wysokości zadania i wykreował historię wciągającą, a do tego Doug Braithwaite wykonał świetną robotę przy ilustracjach. Jego styl rysowania bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że będę mógł długo śledzić losy Arica tworzone przez tę parę.


"X-O Manowar" #2 "Generał"

Artykuły odnalezione teraz:

- pisał Paweł Deptuch:

Cytat:
Matt Kindt ewidentnie ma pomysł na rozwinięcie głównego bohatera i konsekwentnie to czyni, co w pierwszym tomie nie było takie oczywiste. X-O Manowar jak i fabuła ewoluują, ale wciąż w ramach obranej konwencji dworsko-militarnego fantasy doprawionego science fiction.

Cytat:
Dobre wrażenie robią też ilustracje nowego na pokładzie serii rysownika, Dougha Braitwaithe'a, którego styl różni się od tego prezentowanego przez Thomasa Giorello, ale dzięki jednolitym, świetnym kolorom Diego Rodrigueza wizualne przejście jest wręcz bezbolesne.


"X-O Manowar" #2 "Generał"

- pisał Jakub Wołosowski:

Cytat:
"X-O Manowar" to pozycja w sumie prosta jak konstrukcja cepa. Jednak znalazło się w niej miejsce na wiele aspektów klasycznych opowieści, mitów, dla których po nie sięgamy. Honor wojownika, opowieść o sprawiedliwości, ukazanie okrucieństwa wojny, miłosnego dramatu i koniec końców - historia o przeznaczeniu, którego nie można uniknąć. Po prostu wszystko, co trzeba, a przy tym jest to podane w sposób zgrabny i na swój sposób urzekający. Matt Kindt napisał historię być może prostą, ale wciągającą.


"X-O Manowar" #2 "Generał"
A tutaj dwa dotychczasowe.

2. O tomie pierwszym "Providence" opowiada Ireneusz Podsobiński:



Cytat:
Cóż, "Providence" nie jest tym, czego się spodziewałem. Owszem, nadal mamy tu Lovecrafta, gdzie tylko nie spojrzeć, lecz tym razem dostajemy inny typ prowadzenia historii. O ile w "Neonomicon" fabuła była dość dosłowna i mogła wywoływać ambiwalentne odczucia, tak tym razem jest zdecydowanie spokojniej. Poczynając od tego, że to dopiero pierwszy tom, więc autor się nie śpieszy z opowiadaniem, kończąc na mniejszej dawce szokowania.

Cytat:
Za ilustracje ponownie odpowiedzialny jest Jacen Burrows, więc realizmu w kadrach nie zabraknie. Ciekawym zabiegiem jest także uzupełnianie tego, czego nie były nam w stanie pokazać ilustracje, raptularzem dziennikarza, w którym bohater opisuje, co spotkało go w trakcie podróży.


"Providence" #1
Powiększają się nam materiały dotyczące tej historii
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-16, 09:55   



"Sama przeciw wszystkim" - Krzysztof Olszamowski recenzuje książkę "Mass Effect Andromeda: Inicjacja":



Cytat:
Początkowo przebieg książkowego "Mass Effecta" budzi wyraźne skojarzenia z materiałem źródłowym.

Cytat:
Lektura może i jest naprawdę przyjemna, ale gdy tylko odłożycie książkę na półkę, zdacie sobie sprawę, że nie znalazło się tu absolutnie nic, co byłoby w stanie zaskoczyć czy wywołać większe emocje nawet u czytelnika z krótkim stażem.

Cytat:
Niech jednak wątki dotyczące sztucznej inteligencji nikogo nie zmylą. "Mass Effect Andromeda: Inicjacja" nie ma najmniejszego zamiaru zmusić czytelnika do wytężenia szarych komórek. Akcja już od pierwszych stron pędzi na złamanie karku, co rusz serwując bardzo ładne opisy dynamicznych sekwencji.

Cytat:
Niestety prosta konstrukcja powieści jest jednocześnie źródłem jej zalet i wad. Nie wywiązuje się bowiem z dość ważnego w mojej ocenie zadania, jakim jest poszerzenie uniwersum.


:mrgreen:

"Mass Effect Andromeda: Inicjacja"



Wcześniejszy artykuł Damiana Podoby z "Paradoksu":

Cytat:
Chociaż książka z powodzeniem może być czytana przez osoby zupełnie niemające nic do czynienia z serią "Mass Effect", to z oczywistych względów lepiej zgłębić jej treść znając grę. Po pierwsze wyjaśnią się przyczyny frustracji Cory i jej niechęci do głównego bohatera gry, po drugie zauważalny będzie kontrast postaci Aleca Rydera, który na kartach książki jest kimś zupełnie innym niż na ekranie komputera. Gra została bardzo źle przyjęta przez fanów serii, co zaowocowało wycofaniem się BioWare’u z pracy nad kontynuowaniem historii Andromedy. Wielka szkoda, bo gra nie była aż tak zła, a teraz nie zgłębimy dalszej części historii zapoczątkowanej z tej książce. A jest to naprawdę ciekawa historia.


:-D

"Mass Effect Andromeda: Inicjacja"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-19, 14:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-16, 12:12   



Przemek Pawełek jako trzynasty mierzy się z "Grzeczną dziewczynką" czyli trzecią częścią "Nienawidzę Baśniowa":



Cytat:
Przy drugim tomie "Nienawidzę Baśniowa" miałem uczucie, że seria nieco drepcze w miejscu, a Young się wystrzelał z pomysłów w pierwszych zeszytach. Tymczasem #3 wjechał i dostarczył aż miło. Ubawiłem się.

Tytułem przypomnienia - seria z Image jedzie cienką ścieżką pomiędzy pastiszem a parodią, na cel biorąc tu z jednej strony heroic fantasy, z drugiej przesłodzone opowiastki dla dzieci. Skottie Young po latach adaptowania "Czarnoksiężnika z krainy Oz" musiał prawdopodobnie odreagować, więc wymyślił sobie zgorzkniałą kobietę w ciele dziewczynki o zielonych włosach, dał jej w ręce topór, i puścił na rzeź popiskujących puszystych niewiniątek w bajkowym świecie, opatrując całość śliczną cartoonową kreską podkręconą przez intensywne kolory.

Trzeci tom nie popycha niby fabuły w żadną stronę (nasza bohaterka chce dalej powrócić do 'normalnego świata' i dalej jej to nie wychodzi), ale to nie szkodzi, bo rozrywka jest przednia. Celem staje się tu czynienie dobra, co nie wychodzi ani trochę, za to dostajemy odcinek polewający z konwentów i fanbojstwa, odcinek w klimatach japońskich (piękne kadry z absolutnie statycznym zastosowaniem mangowych motion lines, cudo), czy retrospekcję o pierwszych krokach muchy-przewodnika, który naszej furiatce towarzyszy. Generalnie co zeszyt to się zastanawiałem która historia jest tu najlepsza.

A więc czytać, bo zabawne na swój ludycznie przegięty sposób, śliczna krecha, nie gorsze kolorki, a całość dogłaskana pierwszorzędnym tłumaczeniem Marcelego Szpaka, który miał przy czym się wykazać i na czym polec, ale dał radę. Znowu.

#znakjakościGonza

136 stron na miętko z Non Stop Comics za 42PLN


:idea:
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-16, 13:14   



"Kolorowe Zeszyty" #2510 - "Trans-Atlantyk" 428:



Cytat:
Mroczny Rycerz powraca po raz kolejny - Frank Miller kontynuuje odcinanie kuponów od "Dark Knight Returns" zapowiadając "Dark Knights Returns: The Golden Child".

Cytat:
We wrześniu "Valiant Entertainment" startuje z nową serią z udziałem swojego flagowego herosa, Bloodshota.

Cytat:
"Our Encounters with Evil: Adventures of Professor J.T. Meinhardt and His Assistant Mr. Knox" taki (dość przydługi) tytuł będzie nosił sequel "Pan Higgins wraca do domu", niewielkich rozmiarów komiksu Mike`a Mignoli z 2017, który w Polsce ukazał się nakładem Non Stop Comics.

Cytat:
Marvelowski on-going "Star Wars" dobiegnie swojego końca 20 listopada, wraz ze swoim #75 numerem.

Cytat:
Wygląda na to, że w 16 numerach zamknie się przygoda Matthew Rosenberga i Szymona Kudrańskiego z Pogromcą.

Cytat:
Greg Capullo przedłużył swoją umowę z DC Comics. Artysta zapowiada, że ma w planach kolejny projekt ze Scottem Snyderem. "To będzie nasza największa przygoda" - pisze na Twitterze Capullo.

Cytat:
A tymczasem Marvel coraz mocniej promuje "Incoming!", swój kolejny duży, duuuuży event. Wciąż niezbyt wiele na ten temat wiadomo, ale wiadomo, że wszystko ma rozpocząć się w grudniu, gdy na rynku ukaże się one-shot, będący niejako "ostatnim rozdziałem" komiksowego roku, w którym Dom Pomysłów obchodził swoje 80. urodziny i zapowiedzią tego, co na nas czeka w 2020.


"Kolorowe Zeszyty" #2510 - "Trans-Atlantyk" 428

:-D
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-16, 15:35   



""Marvel Komiks" 2/2019 czyli kolejny komiks dla dzieci" - opowiada Michał Żołyński:



Cytat:
Komiksy skierowane dla młodszego czytelnika przeważnie wydają się infantylne. Marvel Komiks taki nie jest. Może i jest naiwny, ale na pewno nieinfantylny.

Cytat:
W przypadku "Marvel Komiks" 2/2019 jest nieco lepiej niż w pierwszym tomie. Nadal jest to dokładnie to samo, ale zaczynam się wciągać. Myślałem, że już wyrosłem z przygód Spider-Mana, a tu miłe zaskoczenie, bo za sprawą tego komiksu mam ochotę odkopać jego stare przygody wydane przez TM-Semic. Dalej trzeba pamiętać, że komiks jest skierowany do czytelnika 8+. Dla takich osób będzie on wręcz idealny, zwłaszcza na start w świat komiksu.


:)

""Marvel Komiks" 2/2019 czyli kolejny komiks dla dzieci"l
A wtedy Michał pisał o tomie pierwszym.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-16, 16:51   



"Maciej Pałka: kolorysta musi odłożyć ego na bok" - rozmawiał Aleksander Denkiewicz:



Cytat:
- Można wiele dać od siebie jeśli tylko odłoży się na bok ego. Jako kolorysta traktuję to zajęcie jako formę relaksu - mówi w wywiadzie dla Zagrano Maciej Pałka, artysta wizualny, ilustrator, twórca gier i powieści graficznych. Jak wyglądają jego plany na przyszłość?


"Maciej Pałka: kolorysta musi odłożyć ego na bok"
Maciej Pałka w "Wikipedii"
Wykaz publikacji
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-18, 11:28   



Przemek Pawełek i "All-New Wolverine" #2: "II wojna domowa":



Cytat:
Pierwszy tom All-New Wolverine był dla mnie niespodzianką. To jeden z najlepszych albumów z Now2.0 jakie czytałem, w mainstreamowych granicach śmiały od strony plastycznej, wykorzystujący córkę Logana lepiej, niż sam Wolverine był wykorzystywany przez ostatnie 10 lat.

No i drugi tom jest tak o, po prostu spoko, co zresztą zwiastuje tytuł. Jak już pisałem - II wojna domowa to jest kiepawy event. W tym tomie Wolverineki mamy najpierw parę zeszytów o nieco niczym - jest Squirrel Girl, są relacje Laury i Gabby, kolejnego wolverinowego klona, pojawia się też Staruszek Logan, jest jakieś włamanie, Fin Fang Foom, cośtam, plepleple, a w połowie - razem z Kapitanem Ameryką - wjeżdża nieszczęsny event. I jest to niby historia akcji, ale jakaś taka niemrawa, z mało świeżą konstatacją o samospełniających się przepowiedniach.

Przeczytałem, nic już nie pamiętam poza ciekawą stroną wizualną drugiej połowy tomu. Do zapomnienia, acz bez lipy, jak to Marvel ostatnio miewa w zwyczaju. Ale po trzeci tom sięgnę. Być może po prostu klasę jedynki tworzyła synergia scenarzysty z rysownikiem, bo tam też przecież historia jakaś wyjątkowa wcale nie była, ale czytało się ją super.

"All-New Wolverine #2: II wojna domowa" - 144 strony na miętko ze skrzydełkami za okładkowe 39,99PLN




Od razu artykuł Bartosza Zalewskiego:

Cytat:
Mimo że to komiks o ofiarach eksperymentów wojskowych z nożami na rękach, opowieść skrzy się od dowcipu. Momenty poważne graniczą tutaj z czysto komediowymi, a zebrany przez Taylora ensemble działa naprawdę skutecznie. Australijski scenarzysta już w "Superior Spider-Man” zwrócił moją uwagę zdolnością grania na kilku tonach jednocześnie, tutaj też nie brakuje różnorodności.

Cytat:
O ile natłok wątków w samej historii zapiszę na plus, strona wizualna trochę na tym traci. Nad zeszytem pracuje dwóch ilustratorów, trzech inkerów, czterech kolorystów oraz osobny człowiek od okładek. Trochę dużo, ...


"All-New Wolverine" #2: "II wojna domowa"
A tutaj trzy dotychczasowe.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-18, 12:33   



"Szeptun_XIII" recenzuje "Walecznych":



Cytat:
[RECENZJA] Lemire/ Kindt/ Rivera - Waleczni / KBoom

Chyba przeczytałem komiks "odświeżający" uniwersum superhero Valiant w złym czasie. Zrozumcie mnie, po prostu oczekiwałem czegoś niesamowitego... a jest... dobrze. A, że nazwiska scenarzystów zapowiadały ogień - liczyłem nań. Muszę być ostrożniejszy.

Komiks "Waleczni", który oryginalnie wydano w roku 2015, to rzecz dziwna - w założeniu miał być "miękkim restartem", puszczającym oko do czytelników znających komiksy wydawnictwa Valiant, ale i historią przystępną dla zupełnie nowych osób. Chyba chciano pogodzić kilka spraw, ostatecznie nie poświęcając żadnej z nich należytej uwagi.

Po pierwsze - recenzowany album zawiera ledwie cztery zeszyty. To całość historii. Zdecydowanie za mało. Bo dostajemy prezentację grupy superhero, zarys ciekawej historii, fajnie wtapiającej się w rzeczywistość historyczną, oraz próbę budowy relacji. Wątków jest sporo - niby nie gubimy się w ich natłoku - ale zwyczajnie czujemy niedosyt - bo akcja gna przed siebie, a kolejne "punkty programu" zostają tylko "odhaczone". Przy tym, scenariusz nie jest niczym nadzwyczajnym, brak zaskoczeń, brak spektakularnych scen - generalnie, to typowa superbohaterska historia.

Znajomy pytał mnie, czy Jeff Lemire pisze w ogóle "słabe rzeczy". Cóż, tym razem - stworzył po prostu "produkt". Nie znalazłem w "Walecznych" komiksowej magii. Współautorem scenariusza jest równie utalentowany Matt Kindt - jego także nie ma za co chwalić. Żeby chociaż jakieś ciekawe dialogi… ale jednak nie. Sztampa. Proszę, zrozumcie mnie, na rynku dostępnych jest obecnie ogrom niesamowitych prac, świeżych i wywołujących zachwyt. Nie warto obniżać poprzeczki.

Siłą gatunku superhero zawsze powinny być postacie. W przypadku omawianego komiksu ledwie zarysowano nam bohaterów. Pozornie najważniejszy - Wieczny Wojownik - to postać enigmatyczna i raczej nudna. Zaprezentowano nam intrygującego i tajemniczego Ninjaka - ale poświęcono mu zbyt mało czasu. Za to, więcej dowiedzieliśmy się o najemniku zwanym Bloodshoot. I dobrze - bo to najciekawszy z ukazanych bohaterów. Nawet jeśli jest wariacją na temat Wolverine (i kilku innych cynicznych twardzieli). Reszta postaci znika w tle - jakby tylko musiała się pojawić, zaznaczając swoją obecność.

Niezbyt fajnie.

Główny zły to ciekawa postać - jest też bardzo dobrze zaprezentowany. Elementy z pogranicza horroru, wplecione w historię przy tej okazji, to świetny pomysł. Ale i w tym przypadku - chyba można by się pokusić o większą ilość miejsca.

Co do prezentacji - warto pochylić się nad kwestią grafiki. Chociaż, w materiałach dodatkowych, umieszczonych pod koniec albumu, scenarzyści rozpływają się w zachwytach nad umiejętnościami i talentem Paolo Rivery… to okazuje się, że jest on bardzo dobrym rzemieślnikiem. Ot, stworzono (Joe Rivera - ojciec szkicującego - dołożył tusz) poprawne rysunki - a ja (tu wrócę do moich powyższych uwag) lubię oglądać genialne. Brakowało mi efektu "wow", zabawy kadrami. I Lemire i Kindt mieli okazję współpracować z wybitnymi artystami - i tak wracamy do "kwestii poprzeczki".

Co do wydania - nasze rodzime KBoom spisało się na medal. Papier, kolory, miękka obwoluta - wszystko na poziomie. A że zawartość średnia - cóż. Zdarza się.

Koniec końców, nie jestem zadowolony z lektury. Dało się dostrzec, i warto docenić, momenty - ale generalnie "Waleczni" zupełnie nie zachęcają mnie do poznania reszty uniwersum. Może - dla oddanych fanów wydawnictwa Valiant - jest to cenny album, ale dla nowych odbiorców, chyba nie bardzo.

Za krótko, zbyt zwyczajnie. Chyba muszę "poszukać" gdzie indziej.


;)



Wypowiedź Tomasza Bazylewicza:

Cytat:
Recenzowany komiks z przytupem, ale zachowaniem umiaru, wprowadza nas do nowego świata.

Cytat:
Akcja nie biegnie na złamanie karku, ale postępuje żwawo zachowując sens przyczynowo-skutkowy. Komiks stroni od wydumanego patosu, wielkich przemów oraz bezsensownej przemocy, tylko po to, aby czymś wypełnić kadry.

Mówiąc oględnie, dostajemy lekturę zwartą i konkretną w swoim przekazie. Pod koniec natomiast funduje dość solidny oraz emocjonalny zwrot akcji.


:mrgreen:

"Waleczni"



Analiza autorstwa Jakuba Wołosowskiego:

Cytat:
Muszę przyznać, że jest coś odświeżającego w poznawaniu ekipy superbohaterów bez wiedzy o ich genezie. Na szczęście lektura "Invincible" wyleczyła mnie z przekonania o tym, że jak superhero, to musi mieć ono przebogatą historię, dziesiątki lat publikacji. Owszem, Valiant Comics istnieje od prawie trzech dekad i dla ciekawskich jest co odkrywać, ale "Waleczni" są dobrym punktem wejścia.

Cytat:
"Waleczni" mnie zaintrygowali, nawet nie tyle walką z odwiecznym Nieśmiertelnym Wrogiem, co porządnym przedstawieniem głównych bohaterów, a także obiecującą intrygą na przyszłość.

Cytat:
Komiks narysowali Joe Rivera i jego syn Paolo, którzy naprawdę nie zawiedli. Precyzja, dbałość o detale, fantastyczne cieniowanie, kolory, które świetnie oddają atmosferę poszczególnych scen.


:P

"Waleczni"



Omówienie przygotowane przez Marcina Andrysa:

Cytat:
Można powiedzieć, że "Waleczni" charakteryzują się wszelkimi schematami superbohaterskiego gatunku. Nie będzie w tym nic dziwnego, wszak Jeff Lemire i Matt Kindt korzystają ze sprawdzonych wzorców, ale nie kopiują ich na siłę, a starają się nadać opowieści autorskiego sznytu. Ciekawie budują relacje między Kay a Bloodshotem, stawiają na wszechogarniającą grozę, a jednocześnie nie zapominają, że czytelnik ma przede wszystkim czerpać rozrywkę z lektury komiksu. I tak się dzieje w przypadku Walecznych. I nawet jeśli wiemy dokładnie, dokąd zmierza historia, a niektóre twisty wydają się czytelne, to można powiedzieć, że autorzy z wyczuciem dokonują recyclingu gatunkowego z korzyścią dla opowieści.


:-D

"Waleczni"
Dotychczasowe trzy artykuły
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9978
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-19, 07:34   



"Wartości rodzinne - świat według Śledzia" - opowiada Józek Śliwiński:



Cytat:
Michał Śledziński to weteran polskiej sceny. W "Wartościach Rodzinnych" widać to zwłaszcza w niezwykle sprawnej narracji.

Cytat:
Estetycznie jest dobrze. Kreska Michała ma w sobie "to coś" i często bawi sama w sobie. Mimo tego mogłoby być lepiej. Jestem mocno uprzedzony do cyfrowych rysunków.

Cytat:
Nie brakuje pomysłów i slapstikowych gagów. Niestety, ten komiksowy sitcom choruje na brak interesujących bohaterów. Postacie są płaskie i trudno się do nich przekonać.


:mrgreen:

"Wartości rodzinne"
Wcześniejsze wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 14