Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-09, 08:33   



"Reszta Świata" (tom 1) - "to już jest koniec, nie ma już nic?" - zastanawia się Józef Śliwiński:



Cytat:
Album, przyznam to otwarcie, jest dla mnie ciekawszy jako zbiór orazów, niż lektura.

Cytat:
Jeżeli lubicie zamaszyste historie o końcu świata, tematykę katastroficzną czy szeroko pojęte dramaty, niewątpliwie jest to lektura dla Was. Warstwa wizualna gra tutaj pierwsze skrzypce, więc nie zawiodą się także ci, którzy stawiają ją na pierwszym miejscu.


"Reszta świata"



Zaległy artykuł Tymoteusza Wronki:

Cytat:
Postapokalipsę można przedstawić na najróżniejsze sposoby: od tajemniczego wirusa, poprzez ataki zombie, a na zagładzie atomowej kończąc. Wspólny dla tych wszystkich wizji jest jeden element: pokazanie postaw człowieka w obliczu przerastającej go, niszczącej znany świat i sprowadzającej egzystencję do podstawowych potrzeb zagłady. Dla Chauzy’ego właśnie zachowanie postaci, a nie same przyczyny apokalipsy są najważniejsze. Podchodzi do tego z realizmem, który jednocześnie sprawia, że trudno poczuć jakiekolwiek cieplejsze odczucia do bohaterów czy przejmować się ich losem.


"Reszta świata"

A pod tym linkiem dotychczasowe.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-09, 10:07   



Łukasz Wasilewski jest drugim dnia dzisiejszego, który wziął na tapet album "Batman. Mroczny książę z bajki":



Cytat:
Marini bawi się doskonale, a my razem z nim. Joker jest tu dużo mniej przerażający niż ostatnimi czasy – bliżej mu do szalonego błazna niż totalnego psychopaty. W zasadzie mamy ochotę trochę mu kibicować, a także jego związkowi z Harley Quinn. W ekipie Jokera zaskakująco ważną rolę odgrywa pomniejszy przestępca, również przebrany za klauna Archie, który nie przejmuje się niezrównoważonym szefem, bo… nie przejmuje się niczym – od dłuższego czasu walczy z depresją. Ten wątek jest jakimś powiewem świeżości, a z komiksu czyni momentami czarną komedię.


:-D

"Batman. Mroczny książę z bajki"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-10, 05:49   



"Komiks "Atak Klonów", czyli epizod II na papierze" - omawia Michał Żołyński:



Cytat:
Jak to zwykle bywa w przypadku adaptacji filmu, fabuła danego komiksu jest dokładnie znana. Oczywiście w niektórych przypadkach pojawiają się jakieś niewielkie odstępstwa. Niestety, jeżeli chodzi o komiks Atak Klonów czytalnicy nie będą zaskoczeni. Fabuła jest tu dokładnie taka sama jak w filmie, a nawet bardziej poszatkowana. Dialogi są wyciągnięte kropka w kropkę, więc zaskoczenie również w tej kwestii nie będzie. Z jednej strony jest to plus, bo wiemy czego się spodziewać. Z drugiej natomiast jest to pewnego rodzaju strata pieniędzy na coś co już znamy. Zwłaszcza wśród fanów Gwiezdnych Wojen znane jest to na pamięć.


:)

"Komiks "Atak Klonów", czyli epizod II na papierze"
Pierwsza wypowiedź
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-10, 11:34   



"Infidel - horror z nietolerancją w tle":



"Infidel - horror z nietolerancją w tle"

:)

Wczoraj wieczorem także było o tej historii.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-10, 19:39   



Przemek Pawełek recenzuje "II Wojnę domową":



Cytat:
Krótko, bo nie ma co długo.

Druga Wojna Domowa to niestety typowy 'kolejny event z Marvela'. Niedawne Tajne Wojny, będące nawiązaniem do pierwszego marvelowskiego eventu z lat osiemdziesiątych, na nowo poprzestawiały to uniwersum, niejako budując je ze znanych klocków od podstaw. Tom o którym pisze niestety wpisuje się niechlubną tradycję eventów, które mają zatrząść posadami tego świata, ale w istocie są tylko zabiegami marketingowymi mającymi nakręcić sprzedaż pobocznych serii, w dodatku zabiegami średnimi, bo inwencja speców z Marvela stopniała już prawie do zera.

Tym razem obserwujemy wariację na temat dickowskiego 'Raportu mniejszości'. Kolejny nadczłowiek o mocach napędzanych przez terrigenowe mgły ma wizje dramatów, które mają się dopiero wydarzyć. Z jego mocy postanawia skorzystać Kapitan Marvel, by łapać złoli jeszcze przed domniemaną zbrodnią. Przeciwko niej staje jednak Stark, który nie ufa takiemu sposobowi wyłaniania kandydatów do odsiadki, bo kto wie, jak potoczyły by się ich losy, gdyby nie ingerencja w wydarzenia? A może same wizje, które udzielają się także osobom postronnych, wcale nie są aż tak wiarygodne, jak się wydają?

Punkt wyjścia do krótkiej czterozeszytowej serii rozrósł się tu do ośmiu numerowanych zeszytów i dodatków, a głównym celem jest przetaczanie się po kolejnych planszach długiej listy postaci które się pokazują by się pokazać, i nadać większego wymiaru wydarzeniom, które w zasadzie nie są ciekawe, i toczą się na linii Stark - Danvers. Pierwsza Wojna Domowa, którą Marvel rozpętał dekadę wcześniej, faktycznie miała w sobie coś epickiego, czuć było w niej dramatyzm polaryzacji świata superherosów, którzy teraz stają naprzeciwko siebie. Przez kolejne dziesięć lat koncepcja marvelowskiego eventu, który jest tak ważny, że nic nie zmienia, bo pół roku po nim i tak nastąpi kolejny, totalnie się zdewaluowała, a Dom Pomysłów niestety dojechał do momentu, w którym nie tylko zżera własny ogon, ale i widać jak ten ogon wychodzi mu z tyłu, dając szansę na drugie okrążenie.

No jakoś to się czyta, no nieźle narysowane to jest, tylko po co to wszystko? Poza pieniędzmi, oczywiście, bo Excell Marvelowi na bank się zgadza.

288 stron za 69,99PLN na okładce miętkiej ze skrzydełkami.


:P



Wczorajszy tekst Piotra Piskozuba:

Cytat:
Bendis, choć doskonale zdaje sobie sprawę z rangi i skali całego eventu, nie wymyśla komiksowego koła na nowo - pomysł starcia frakcji herosów jest już przecież czytelnikom znany, a karanie przestępców za jeszcze niepopełnione zbrodnie zostaje żywcem wyjęte z filmu Raport mniejszości. Gubi się gdzieś też filozoficzno-moralny punkt wyjścia, który w trakcie lektury coraz częściej jawić się nam będzie jako zwykły pretekst do tego, by większe niż życie postacie mogły się naparzać tudzież obstrzelać nawzajem tymi czy innymi laserami. Dobrze uwypuklony w pierwszym akcie historii ładunek emocjonalny zostaje z kolei przykryty zatrważającą liczbą dialogów między bohaterami. Ci wciąż i wciąż rozmawiają, bez końca, przez co nawet sekwencje walki wydają się tylko przystankiem w drodze do kolejnej dyskusji.


:mrgreen:

"II Wojna domowa"
A tutaj dotychczasowe.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-12, 02:57   



Michał Żołyński omawia "Avengers" #3 :"II wojna domowa":



Cytat:
Nowa seria Avengers prowadzona przez Marka Waida robi się naprawdę interesująca.

Cytat:
Mark Waid wie co chce zrobić z niektórymi bohaterami i co jakiś czas wrzuca nam informacje, które doprowadzą na wreszcie do kłębka.

Cytat:
Waid sięga do początku Avengers i stara się pokazać jak inna jest nowa drużyna i jak długa droga jeszcze przed nimi.

Cytat:
Avengrs II Wojna Domowa jest średnim komiksem. Pomimo bardzo dobrego początku związanego z Visionem i Wasp, potem otrzymujemy lekki chłam.


:mrgreen:

"Avengers" #3: "II wojna domowa"



Od razu artykuł Tomasza Drozdowskiego:



Cytat:
Po wydarzeniach z "Tajnych Wojen" Marvel całkowicie odświeżył skład Avengers, którego niemałą część stanowili debiutanci pokroju Ultimate Spider-Mana czy Kamali Khan. Starcie między Iron Manem i Kapitan Marvel było dla nich drugą po Pleasant Hill próbą sił. Mark Waid pozwolił sobie jednak na łamach swojej serii odejść od stereotypowego starcia na większą skalę i ukazać udział Mścicieli w wojnie z nieco innej perspektywy, sprawiając, że "Avengers tom" 3: "II wojna domowa" nie jest do końca szablonowym tie-inem.


:P

"Avengers" #3: "II wojna domowa"
Pierwsze dwie recenzje
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-12, 08:39   



Tym razem Józef Śliwiński bierze na tapet "Vademecum złego ojca" #1:



Cytat:
Dzieci. Temat budzący jednoznaczne skojarzenia; ciepło, czułość, opieka, troska, wychowanie... Guy Delisle, w zgodzie ze swą buntowniczą naturą, podejmuje temat od zupełnie innej strony. Robi to z wdziękiem, przymrużeniem oka i zamyka w mistrzowskiej oprawie.

Cytat:
Przedstawiane przez niego fakty nierzadko śmieszą same w sobie, a wszelki komentarz pozbawiłby ich wymowy. Te same mechanizmy funkcjonują w relacji z jego, być może najcięższej, przeprawy - ojcostwa.

Cytat:
To przezabawna, krótka książeczka, która rozbawi każdego, bez względu na to czy zalicza się do grona mam bądź tatusiów.


"Vademecum złego ojca" #1
A tak czynili to do tej pory inni.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-12, 15:31   



"Kurierki rozpusty". Historia antologii "Tits & Clits" - nadesłała autorka artykułu - Sylwia "Louise" Kaźmierczak - dziękujemy :-D :



Cytat:
Opowiadanie szczerych, osobistych historii od samego początku stanowiło charakterystyczny element podziemnej kobiecej twórczości komiksowej. Jest to zrozumiałe biorąc pod uwagę genezę kobiecych kolektywów z lat 70. ubiegłego wieku. Powstawały one wraz z wydawanymi publikacjami w opozycji do mizoginistycznych magazynów pokroju Zap Comix. Ale co w sytuacji, gdy te osobiste opowieści okazywały się zbyt dosłowne stając się wręcz radykalnymi? Jak zatem magazyn drukujący takie treści odnajdywał się na rynku zarówno w konkurencji z innymi magazynami, jak również w zestawieniu z obowiązującym prawem? Poznajcie historię antologii "Tits & Clits".


Cytat:
"Tits & Clits" miało charakter otwarty, postępowy i prowokacyjny. Antologia dała przestrzeń do pokazywania seksu i ciała kobiety z kobiecej perspektywy. Mówienia prawdy o żeńskiej seksualności i o tym, jak mężczyźni traktują kobiety. Wyzwolone bohaterki, przełamujące społeczne tabu były na tyle kontrowersyjne, że nawet "Organizacjom feministycznym w ogóle nie podobała się nasza działalność. Nie przestrzegałyśmy politycznej poprawności, a ruch kobiecy nie postrzegał kobiecego ujęcia seksualności jako priorytetu."


"Kurierki rozpusty". Historia antologii "Tits & Clits"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-12, 18:29   



"Zjednoczone Stany Komiksu" 13: "Koty w komiksie":



:!:

"Zjednoczone Stany Komiksu" 13: "Koty w komiksie"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-13, 06:57   



Artur Sadziński jest czwartym, który analizuje piąty tom "Transmetropolitana":



Cytat:
Cała seria "Transmetropolitan" pokazuje, że tak naprawdę, pomimo upływu setek lat, w każdym momencie naszej historii ważne jest, by mieć odwagę walczyć z plugawymi ludźmi i ich kłamstwami. Kiedyś robili to dziennikarze śledczy, teraz coraz częściej niezależni blogerzy czy też serwisy internetowe.


"Transmetropolitan" #5

:idea:
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-21, 18:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-13, 07:41   



"Co jest nie tak z filmem Avengers: Koniec gry?" - wyjaśnia kanał "Na Gałęzi":



"Co jest nie tak z filmem Avengers: Koniec gry?"

:P

Ho ho ho! Albo i więcej ;)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-13, 09:05   



"Świat idzie do diabła" - Marcin Knyszyński przed momentem podrzucił - dziękujemy Marcinie :-D - swój artykuł o drugim tomie "BBPO Piekło na Ziemi":



Cytat:
John Arcudi ciągnie główny wątek fabularny w trzech kilkuodcinkowych historiach.

Cytat:
Ale główna oś fabularna, bardzo sprawnie prowadzona przez Arcudiego, to nie wszystko. Mike Mignola i Scott Allie zatęsknili do klasycznych scenariuszy "Hellboya", gdzie znajdowaliśmy mroczne katakumby, diabelskie postacie, gotycki horror i okultyzm. Napisali zatem kilka odcinków odjeżdżających fabularnie nieco w bok, dając tym samym więcej czasu Arcudiemu.

Cytat:
Z całym szacunkiem dla Tylera Crooka i jego naprawdę świetnej roboty - to Harren jest tu mistrzem. Rysuje obłędnie, jego kadry są dopracowane do najmniejszych szczegółów, pełne grozy, makabry, dynamiki i bardziej realistycznego podejścia do rysunku - przynajmniej w porównaniu do nieco bardziej kreskówkowego (co nie jest absolutnie minusem) stylu Davisa czy Crooka.


:-D

"BBPO Piekło na Ziemi" #2

Recenzja Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Wszelkie tałatajstwo wyłazi skąd tylko to możliwe i nowe zagrożenia przebijają te, które udało się zażegnać resztką sił. Scenarzyści nie zarzucają przy tym czytelnika kolejnymi potworami bez uprzedniego rozplanowania kolejności ich występu na scenie. To mi się podoba w B.B.P.O.. Twórcy rozwijają całość rozważnie, bez nadpobudliwości i popychania postaci rodem z komiksów peleryniarskich. Co wiąże się niestety z tym, iż nawet czołowi bohaterowie nie są kuloodporni…

Lubię Guy’a Davisa, lecz zmiana rysownika to zawsze pewien powiew świeżości. Zwłaszcza gdy kolejni artyści rozumieją i czują to, co współtworzą. Bestie znowu są więc pomieszaniem wizji rodem z Lovecrafta i nieco kiczowatego horroru, a przedstawiony świat wyraźnie ulega ich naporowi.


"BBPO Piekło na Ziemi" #2
Pierwsze trzy wypowiedzi
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-13, 10:17   



Janusz Samborski jako drugi recenzuje "Suicide Squad" #6: "Tajną historię oddziału specjalnego X":



Cytat:
Trzeba od razu zaznaczyć, że klimat ostatniego tomu serii jest cięższy od tego do którego nas do tej pory ona przyzwyczaiła. Co prawda nie brakuje tu dowcipów, lecz wielokrotnie czytelnikowi przypominane jest, że mamy tu do czynienia ze skazańcami z góry spisanymi na straty, co czyni z bohaterów wchodzących w skład oddziału postacie iście tragiczne. Gdyby tego było mało, los członków oryginalnego Oddziału Specjalnego X także budzi współczucie.

Cytat:
Głównym minusem omawianego komiksu są jego rysunki. Pomimo, że nad zawartością tego albumu pracowało spore grono artystów, to ich prace nie powalają na kolana. Szczególnie twarze postaci często są narysowane pokracznie.


"Suicide Squad" #6: "Tajna historia oddziału specjalnego X"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-16, 05:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-14, 09:18   



Przemek Pawełek tak opowiada o "Niezwyciężonym Iron Manie":



Cytat:
Krótko, bo nie ma co długo.

"Niezwyciężony Iron Man" to kilkanaście zeszytów serii Bendisa z Marvel NOW2.0 i bonusowo dwa starsze. To niemal 400 stron, co oznacza, że dostajemy nie pojedynczą a co najmniej podwójną ilość contentu, którego się prawie nie da czytać.

Najpierw klasyczna historia Starka, który ma problemy, jak to on. Nie do końca radzi sobie jako Iron Man, nie radzi sobie jako playboy, nie radzi sobie jako biznesmen, w efekcie pomagają mu Mary Jane, Doktor Doom, a nawet nowa pretendentka do tytułu, nastoletnia studentka, która zrobiła własną zbroję. Są problemy rangi metafizycznej, jest próba przewrotu w jego własnej korporacji, jest technologiczny terroryzm i ninja.

Dość pomysłów, by ubrać je w kilka miniserii, tylko że Bendis strzela nimi raczej od niechcenia, bo generalnie mało mu się chce budować dramatyzm czy relacje między bohaterami, zamiast tego częstując nas ścianami kiepskich i wymuszonych dialogów. Tu pojawia się zresztą pytanie - kto zawinił? Kolega sugerował miałkość tłumaczenia. Nie będę tłumaczki bronił, ale naprawdę potrzeba by nie lada orła, by wniósł na jakikolwiek przyzwoity poziom wypociny Bendisa - same rozmowy Starka i Strange'a to przykład tego, jak nie pisać dialogów, o ile uważa się swoich czytelników za coś więcej niż ameby.

A potem CYK, wjeżdża informacja 'doczytaj II Wojnę Domową", bez czego druga połowa komiksu i relacje Iron Mana z Kapitan Marvel stają się nieczytelne. Acz nawet jeśli znać ten event, to dużo to nie pomaga.

Bo mam wrażenie, że Bendis miał już nieoficjalnie przyklepany stołek w DC, i ciśnie tego Iron Mana na odwal się, bez pomysłu, byle dociągnąć go gdzie trzeba i mieć to z bani, pisząc dla samego pisania, i będąc o kilka klas poniżej poziomu, który niegdyś zaprezentował przy DareDevilu. Przeczytałem niemal 400 stron (w tym dwa starsze zeszyty) z których nie pamiętam prawie nic, poza tym, że w nieco wymuszony sposób pojawia się nowa, młoda, czarnoskóra Iron Manica, a spora część grafiki była dla mnie niestrawna, jako odrysowanki z fotografii aktorów i modeli 3D.

Szkoda czasu. No ale bez tego tomu nie będziecie wiedzieli, skąd tu nagle ta Riri Williams.

"Niezwyciężony Iron Man" - 384 strony za 89,99PLN na miętko ze skrzydełkami.


A tak opowiadali dotychczas inni.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9936
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-14, 11:18   



Krzysztof Ryszard Wojciechowski tak nam przybliża "Zimowego Żołnierza" czyli znany już u nas u nas tom pierwszy "Kapitana Ameryki:



Cytat:
Lubię Kapitana Amerykę, ale nie będę zgrywał speca od jego przygód i szczerze przyznam, że trudno mi stwierdzić jak ten run wypada na tle innych komiksów o legendarnym superżołnierzu. Mimo iż nie znam kontekstu, wyczytuję z treści, że Brubaker mocno miesza w mitologii tej postaci. Co istotne, nie ma tu nadęcia, którego można byłoby się spodziewać po opowieści traktującej o facecie, który jest symbolem amerykańskiego patriotyzmu. Teraz czytałem "Żołnierza" drugi raz (pierwszy raz wyszedł u nas w ramach WKKM) i powiem szczerze, że obecnie, gdy oczytałem się trochę w komiksach o kalesoniarzach, podobał mi się bardziej.


;)


"Kapitan Ameryka" #1: "Zimowy Żołnierz"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13