Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zelazny Roger
Autor Wiadomość
Erendis 



Wiek: 26
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 369
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2009-08-21, 19:37   Zelazny Roger

Kroniki Amberu - cykl dziesięciu powieści urban fantasy autorstwa Rogera Zelaznego. Cykl został wydany w Polsce dwukrotnie, pierwszy raz przez wydawnictwo Iskry, następnie przez wydawnictwo Zysk i Sk-a. Dodatkowo dwa pierwsze tomy (Dziewięciu książąt Amberu, oraz Karabiny Avalonu) zostały wydane przez Iskry jako jedna książka.
W świecie Amberu, on sam oraz Dworce Chaosu są jedynymi rzeczywistościami. Wszystkie inne, łącznie z naszą Ziemią, są "cieniami", nierzeczywistymi wymiarami rozpostartymi pomiędzy nimi.

Kroniki Corwina

Pierwsze pięć tomów opisuje przygody Corwina, księcia Amberu (nazywane również Kronikami Corwina).
1970 Dziewięciu książąt Amberu (Nine Princes in Amber)
1972 Karabiny Avalonu (The Guns of Avalon)
1975 Znak Jednorożca (Sign of the Unicorn)
1976 Ręka Oberona (The Hand of Oberon)
1978 Dworce Chaosu (The Courts of Chaos)

Kroniki Merlina

Kolejne pięć tomów to historia syna Corwina Merlina (Merle), czarodzieja i eksperta komputerowego (nazywane również Kronikami Merlina).
1985 Atuty zguby (Trumps of Doom)
1986 Krew Amberu (Blood of Amber)
1987 Znak Chaosu (Sign of Chaos)
1989 Rycerz cieni (Knight of Shadows)
1991 Książę Chaosu (Prince of Chaos)

wikipedia

*

Może Zelazny nie powala pięknymi opisami przyrody i długimi zdaniami pełnymi epitetów (tak długimi, że zanim dotrzemy do ich końca, nie pamiętamy, co było na początku), ale nie w tym jego urok - stanowczo. Fenomen cyklu o Amberze polega głównie na akcji, intrydze (intrydze na taką skalę i sojuszach zmieniających się z taką prędkością, że teraz, po dwóch latach od ostatniej lektury, raczej nie byłabym w stanie przeczytać któregoś tomu na wyrywki), postaciach z których żadna nie jest ani zła ani dobra. A sam Corwin to postać, z którą chce się przemierzać Cienie bez końca. Kroniki Merlina nie zachwycają już tak bardzo jak pierwszych pięć tomów. Jak dla mnie Merlin jest postacią z bardzo przekombinowaną. Chodzi mi głównie o to, że o ile jego ojciec - Corwin, wszystkie swoje przygody przeżywał jedynie z talią atutów i mieczem w ręku, to Merlin ma zbyt wiele pomocy, które pomagają mu wyjść z trudnych sytuacji. I jak dla mnie sporo na tym traci. Mimo że wydaje się być potężniejszy od Corwina, w istocie jest o wiele słabszy, pozwala sobą manipulować, oszukiwać się, jest zależny od różnych magicznych przedmiotów, o których wspominałam.

Na tyle okładki moich Karabinów Avalonu znalazłam poniższy cytat: Naprawdę zazdroszczę tym, którzy jeszcze nie doświadczyli przygody spotkania z Rogerem Zelaznym. Tak, zgadzam się z nim całkowicie. Zazdroszczę tym wszystkim spośród Was, którzy mają jeszcze cudowną podróż w świat Amberu przed sobą.

Wszystkim, którzy jeszcze nie czytali, gorąco polecam. Dla mnie samej cykl o Amberze jest jedną z ulubionych lektur. A Amber, mimo że dość mało znany i trochę zapomniany, jest przez wielu uznawany za klasykę.
_________________
you want to be free
don't act like it's bad
I'm already dead
my home is your head
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2009-08-21, 20:30   

Nie przesadzajmy z tym "mało znany". Każdy, kto trochę dłużej przechadza się po fantastycznych światach prędzej czy później natknie się na Rogera Zelaznego i jego Cykl Amberu. Ja czytałem go przed paroma laty i przyznam, że musiałbym sobie dobrze odświeżyć lekturę, by móc rzetelnie o tych książkach porozmawiać. Ale podobało mi się. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 29
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-08-26, 19:45   

Miałam kiedyś okazję mieć w rękach 1 część. Nie zdzierżyłam całej. Jakoś nie bardzo mi się podobało jak jechali samochodem do krainy fantasy. Jakoś tak czytałam, ale w żaden sposób nie przypadło mi do gustu. Może i faktycznie Cykl ten jest świetny itp, i może nawet kiedyś się za niego całkiem zabiorę, ale na obecną chwile nie wspominam dobrze :P .
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
algreholt 



Wiek: 38
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-08-27, 08:29   

Ja też czytałem dawno, podobało mi się bardzo, ale w mojej bibliotece nie było wszystkich książek co mnie zirytowało bardzo. A jak dorwałem te, których nie czytałem, to nie pamiętałem co było we wcześniejszych, a zawsze mam tyle do czytania, że troche szkoda mi czasu, by czytać coś jeszcze raz, ale kiedyś może wróce, bo wiem, że warto. Chociaż... byłem młodszy, gusta się zmieniają, i chyba dla tego porównania wrócę... może... raczej tak... :D
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
tubi 
Kłobuk



Wiek: 38
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 156
Skąd: Perunogród
Wysłany: 2009-08-27, 18:39   

również uważam kroniki corwina za lepsze
szybka akcja, zaskakujące zwroty fabularne, i ten początek gdy główny bohater budzi się i nie wie kim jest ale da sobie radę :D (kto czytał ten wie), więcej w nich hmm suspensu :)
a kroniki merlina są bardziej rozbudowane ale jak naprawdę się kończą?, szkoda gadać takie zakończenie jest kiepskie, brakuje lekkości pierwszych części, i stanowią jakby to samo co kroniki corwina tylko zmieniono głównego bohatera (co tu dużo pisać bardziej podobał mi się Corwin)
po takiej lekturze aż chce się sięgnąć na półkę po kolejne książki tego autora :)
 
     
Nabu 



Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 24
Wysłany: 2009-11-07, 14:30   

Z cyklu o Amberze najbardziej podobały mi się pierwsze tomy, ale i pozostałe czytało się miło. W sumie bardzo fajne książki, z żywą akcją i ciekawymi pomysłami. Swego czasu wydany był nawet "Ilustrowany przewodnik po zamku Amber", ale nie miałem nigdy w rękach i nie wiem, co dokładnie zawiera.

Ciekawy jest również "Widmowy Jack", niewielka książeczka, w której tytułowy bohater - złodziej, mieszkaniec Ciemnej Strony, władca cienia - po powrocie z Otchłani Łajna w Glyve na zachodnim biegunie świata postanawia się zemścić na swych wrogach (przede wszystkim na Królu Nietoperzy). Wadą tej pozycji jest jej niewielki rozmiar, tu miałem wrażenie, że wszystko dzieje się za szybko - brakuje nieco więcej opisów zarówno Jasnej, jak i Ciemnej Strony, dokładnych informacji o historii itd. Taki widocznie autor miał zamysł, ale w porównaniu do Kronik Amberu przedstawiony świat jest ledwie zarysowany. Czyta się przyjemnie, lecz to rozrywka tylko na jeden czy dwa wieczory.

Nieco więcej oferuje historia Dilvisha - "Dilvish Przeklęty", "Kraina Przemian" - dwa tomy przygód bohatera z Dynastii Selara, który po wydostaniu się z Piekła ściga starego czarownika Jeleraka (niegdyś białego, lecz później opętanego przez złe moce). Jako że wykreowany przez Zelaznego świat nie jest zbyt przyjazny, Dilvish nie ma łatwego życia. Na szczęście wspomaga go Black (wierzchowiec), kolekcja wyniesionych z Piekła Najstraszliwszych Formuł (niebezpiecznych nawet dla rzucającego zaklęcie) i inne ciekawostki. Niezła, dość zajmująca opowieść, warto się choćby przyjrzeć.

Ponieważ nigdy nie było mi po drodze z "Panem Światła", wspomnę jeszcze tylko o jednej z najciekawszych chyba pozycji Zelaznego - "Stworach światła i ciemności". Utwór ten odnosi sie do mitologii egipskiej, na kartach książki można więc spotkać Anubisa, Ozyrysa, Horusa, Izydę i inne znane z imienia bóstwa. Wspomniany Anubis jest Panem i Władcą Domu Śmierci, Domem Życia zaś kieruje Ozyrys. W polu wpływów obu Domów znajdują się Światy Wewnętrzne, na które zesłane mogą być zarówno pożary, wojny, bezpłodność czy zaraza, jak i, przykładowo, wielorództwo. Zmarli kierowani są do Domu Śmierci, w niektórych jednak przypadkach mogą być wysyłani do Domu Życia, gdzie zwłoki składane są na nowo lub zostają użyte do budowy innych osobników, niekoniecznie wyposażonych w ludzkie mózgi. Najważniejsza jest jednak historia Przebudzeńca, emisariusza Anubisa, ale mówić ni pisać nic więcej nie zamierzam. :)
Akcja powieści jest bardzo żywa od pierwszych już stron, z widowiskowymi potyczkami, często z użyciem czasoportacji, i bogatym językiem. W mojej ocenie może śmiało konkurować z najlepszymi utworami Zelaznego, szkoda tylko, że na dzień dzisiejszy wydaje się być, niestety, trochę zapomniana.
_________________
"Jest coś wzruszającego w widoku żaglowca przybywającego z daleka i składającego białe skrzydła do spoczynku."
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2009-11-11, 09:35   

Nabu wspomina o ksiazce "Stwory swiatla i ciemnosci". Czytalam ja ponad dwadziescia lat temu. Ksiazka mnie zaintrygowala. To bylo moje pierwsze i ostatnie spotkanie z proza Rogera Zelaznego. Moze kiedys, jesli czas pozwoli siegne po kroniki.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2009-11-11, 09:43   

Ja z kolei, zachęcony przychylnym zdaniem Dena, kolegi z JB, zapisałem sobie w pamięci, by przeczytać Widmowego Jacka, ale do tej pory nie miałem okazji go nigdzie dorwać. Nabu przypomniał mi jeszcze raz i mam nadzieję, że teraz, przy najbliższej wizycie w bibliotece nie zapomnę zapytać o tę książkę.

Mam dość pozytywne zdanie o Zelaznym na podstawie cyklu Amberu, pierwszego pięcioksięgu. Podobał mi się świat, sposób opisu, pomysły autora, i oczywiście bohaterowie. Corwin, Random, Benedykt... Kiedyś trzeba będzie sobie cykl przypomnieć. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6453
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-11-11, 13:37   

Mnie się ogromnie podobał "Wariant Jednorożca" :)
"Kroniki Amberu" bardzo chcę przeczytać, zwłaszcza po zachwytach Jaguski i Eresi, ale póki co posiadam wszystkie wyłącznie w ebooku, więc nie zanosi się, żebym się z nimi w najbliższym czasie zapoznała ^^' A w papierowej wersji mam dwie pierwsze części i dalej dopiero 7. Takie czytanie mija się z celem :)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-02-17, 15:24   

Pierwsze 5 tomów cyklu o Amberze przeczytałem na e-booku. Tak, zmusiłem się do czytania na znienawidzonym formacie, to znaczy, że cykl jest naprawdę dobry :) Żałuję, że nie ma w bilbiotekach w mojej okolicy właściwie żadnych pozycji Zelaznego. W Empiku widziałem wydanie zbiorcze "Kronik Corwina" i "Kronik Merlina". Jak będą fundusze to sobie ufunduję.
W cyklu najbardziej chyba ruszyła mnie zmienność sytuacji. Styl jest bardzo przyjemny. Wrażenie zrobił na mnie także fakt, że nawet rzeczy zdawałoby się błahe stają się po pewnym czasie niezwykle ważne, jak choćby znajomość z "córką" Benedykta.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2013-07-30, 22:06   

"Pan światła" za mną. Bardzo podobał mi się pomysł na świat - książka ma niewiele ponad 300 stron, a takiego konceptu mógłby pozazdrościć niejeden autor kilkutomowych cyklów. Historia jest opowiedziana w ciekawy sposób - pierwszy i ostatni rozdział dzieją się "teraz", natomiast środkowe opowiadają o różnych etapach działalności Sama - samozwańczego Buddy, buntownika przeciwko hinduskiemu Niebu/grupie ludzi sterującej całym społeczeństwem, a przy okazji niezłego cwaniaka. Kilka scen bardzo dobrych (chociażby rozmowa Sama z Yamą, gdy ten pierwszy udaje Buddę czy poprzedzająca ją konfrontacja z inną postacią), większych wad nie stwierdzono.
To co mam teraz w podpisie pochodzi właśnie z tej książki.

PS. Dalej podtrzymuję, że Amber jest bardzo dobry, ale jakby co pojawiają się też czasem negatywne opinie, żeby mi ktoś potem zmarnowanych funduszy nie wytykał.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-31, 08:33   

Ravena napisał/a:
"Kroniki Amberu" bardzo chcę przeczytać, zwłaszcza po zachwytach Jaguski i Eresi, ale póki co posiadam wszystkie wyłącznie w ebooku

[uroczy w zamierzeniu uśmiech ze strony Tasaka] :evil2:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6453
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-07-31, 09:34   

Tasaku, Tasaku, Tasaku :roll:
Zobaczę jak będę u siebie, bo chyba nawet przerabiałam to na mobi ^^ Ale to dopiero późnym wieczorem dziś. Ewentualnie jutro :)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-31, 10:01   

Się nie spieszy przecież. Znowu mam jakiś dziki wysyp książek do czytania. :)

Ale niech jest, bo mam w planach przeczytać. Dobra książka nie jest zła. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Berrenika 



Wiek: 27
Dołączyła: 17 Paź 2013
Posty: 64
Wysłany: 2013-10-17, 19:00   

Widze,że nie będę odstawała w opinii,że Kroniki Corwina były lepszy od Kronik Merlina, szczerze powiem,że to od tej całej serii zaczęła się moja miłość do lektur fantasy :) Uzbieranie całej serii tez było nie lada wyzwaniem :) pochwalę się także posdiadaniem Ilustrowanego Przewodnika po Zamku Amber :) Coś pięknego :)
_________________
"Wychowana wśród wzgórz, oczekiwała raczej,że nie spodobają jej się równiny, i nie spodziewała się tak rozległego nieba ani znaczenia, jakiego przydawało ono samotnemu drzewu, pojawiającym się z rzadka kominom czy pojedynczej koscielnej wieży" A.Franklin "Mistrzyni Sztuki śmierci"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14