Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Friedman, Celia S.: "Trylogia zimnego ognia"
Autor Wiadomość
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2010-01-27, 00:01   Friedman, Celia S.: "Trylogia zimnego ognia"

Kilka dni temu skończyłem ostatni tom Trylogii Zimnego Ognia amerykańskiej pisarki Celii S. Friedman. I nadal pozostaję pod kolosalnym wrażeniem.

O czym jest ten cykl? Można by napisać, że zaczyna się od wysokiego "C" a potem jest jeszcze wyżej i wyżej...

Kosmonauci z Ziemi, podróżujący w celu odnalezienia planety, gdzie mogliby się osiedlić, trafiają na Ernę. Planeta ta jest jakby stworzona dla nich. Ma tylko jedną ogromną tajemnicę - natura wytworzyła na niej prądy energii wpływającej na wszystko, co się tam znajduje. Energia ta, zwana fae, potrafi się materializować w postaci różnorakich wytworów. Skąd się one biorą? Z ludzkiego strachu, lęków, marzeń... Ta energia, to naturalna moc magiczna planety. Przybysze z kosmosu muszą się zmierzyć z nią lub jej poddać, dokonując swoistej wymiany barterowej - "coś za coś". Tak właśnie robią: by Erna stała się ich domem poświęcają całą swoją technologię, zgromadzoną w statku kosmicznym. Oto ich Ofiara - dzięki niej mogą pozostać przy życiu na tej "nieludzkiej" ziemi.

Mija kilkaset lat. Ludzie lepiej lub gorzej radzą sobie z życiem na Ernie. Niektórzy z nich rodzą się z darem, którym jest umiejętność wpływania na fae - to adepci magii i czarownicy. Ludzie pozostający dłużej w jednym miejscu nie mogą się również obyć bez wierzeń - rej wodzi nauka, że Ernę stworzył Bóg Ziemi i to jemu jedynemu trzeba oddawać cześć. Jeden z przywódców, neohrabia Merenthy, postanawia dokonać kolejnej ofiary, by móc pozostać niemal nieśmiertelnym i zgłębiać tajniki tej planety jak najdłużej - by do końca dostosować ją do potrzeb człowieka. A straszna to ofiara...

Oto mamy dziś rok 1246 po Ofierze, mija dziewięć wieków od czasów, w których żył neohrabia Merenthy. Do miasta Jaggonath przybywa, opuściwszy swą ojczyznę, kapłan Jedynego Boga i zręczny wojownik, Damien Vryce. Ma on służyć zwierzchnikowi tutejszego Kościoła w sprawach magii. Posiada on umiejętność posługiwania się nią, nie jest jednak adeptem, czyli urodzonym talentem magicznym. Nie pozostanie jednak długo w tym mieście. Wkrótce wyruszy z misją odnalezienia i zabicia demonów, które prześladowały jego, poznaną niedługo wcześniej, przyjaciółkę i ukochaną, Ciani z Faraday, adeptkę i Mistrzynię Wiedzy. Ta podróż będzie zaledwie początkiem wielkiej przygody, która odmieni nie tylko życie Damiena, ale i losy całej Erny. Po drodze spotka między innymi tajemniczego czarownika Geralda Tarranta, demona Iezu zwanego Karrilem i rdzenną mieszkankę Erny, rakha, zwaną Hesseth.

W skład omawianego cyklu wchodzą trzy książki: "Świt czarnego słońca", "Nadejście nocy" i "Korona cieni". Można by rzec, że każdy tom zbudowany jest według jednego schematu: grupa śmiałków podejmuje podróż, by osiągnąć założony cel. Jednak Trylogia Zimnego Ognia nie jest zwykłą przygodówką fantasy. To cudowna opowieść, której odmienność zaczyna się już na poziomie koncepcji: inny świat, nowatorski pomysł na źródło magii. Cykl czyta się wspaniale również dzięki świetnej budowie bohaterów - niemal żaden z nich nie jest "biały" lub "czarny", krystalicznie czysty i dobry lub nieskończenie zły, każdy mieści się w odcieniu szarości, który to odcień zmienia się również w miarę płynięcia akcji trylogii. A mimo to potrafimy się zaprzyjaźnić z niektórymi z bohaterów, pomiędzy czytelnikiem a dramatis personae rodzą się interakcje, również odmieniane przez przypadki w toku zmian fabuły - chwilami jedni bohaterowie są nam bliscy, by w innym momencie ich nie cierpieć... A bohaterów swoich nie traktuje Autorka ugodowo, każe im stawać przed coraz to nowymi wyzwaniami, co więcej nie zatrzymuje się, gdy któryś z ważniejszych bohaterów musi zginąć lub odejść w cień. Pani Friedman tak niejednokrotnie zagrywa bohaterami, że czytelnikowi zdaje się to być bezsensownym posunięciem a ostatecznie wychodzi, że wszystko było trafne i logiczne, dzięki czemu mała jest szansa na znudzenie się fabułą.

Co tu więcej pisać - Trylogia Zimnego Ognia to cykl wyśmienity! Trzyma w szachu niemal od pierwszej strony nie tylko przygodami bohaterów, ale również na przykład rozważaniami na temat zachowania człowieczeństwa w warunkach, gdy zło popłaca, problemu mniejszego zła i jego kosztu... a że jednym z głównych bohaterów jest kapłan, to nie brak też pytań o siłę wiary i zasadność jej zachowania. Podsumowując: wspomniane książki Celii S. Friedman, to genialna seria, godna polecenia każdemu czytelnikowi.

Moja ocena: 6/6
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-01-04, 22:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 14