Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
PILIPIUK, Andrzej - Jakub Wędrowycz, Kuzynki...
Autor Wiadomość
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-05-31, 14:32   

''Wampir z M-3''

Zazwyczaj ludzie myślą, że po śmierci następuje życie wieczne w ogrodzie Pana albo kompletna nicość. Jednakże okazuje się istnieć jeszcze trzecia droga, mianowicie bycie wampirem. Dopiero po zgonie zaczyna się prawdziwa przygoda.

Za książkę ''Wampir z M-3'' Pilipiuka zabrałam się z pewną nieufnością. Wcześniejsze niezbyt miłe doświadczenia z ''Norweskim dziennikiem'' oraz z ''Homo Bimbrownikusem'' nauczyły mnie, aby nie nastawiać się na wspaniałą literaturę, coby się nie rozczarować. Muszę przyznać, że akurat ta książka pozytywnie mnie zaskoczyła.

Fabuła jest prosta jak drut, czyli bohaterowie starają się zdobyć tajemniczą księgę Necromicon, a w trakcie poszukiwań spotykają ich różne, niespodziewane sytuacje. Przykładem jest moment, gdy główną bohaterkę ściga oddział złożony z emerytów, którymi dowodzi jej babcia. Niezbyt to oryginalne. Ale moim zdaniem płytkość splotu wydarzeń równoważą m.in. poboczne wątki. Dobrym przykładem będzie tu wprowadzenie postaci starożytnego, egipskiego kapłana Hetiego.

Bohaterowie przypadli mi do gustu, chociaż nie mają skomplikowanych charakterów. Główna postać to Gosia Brona, a raczej hrabina Małgorzata Bronawska - córka działacza partyjnego. Jak wiadomo wampiry nie odczuwają ludzkich pragnień. Natomiast panna Gosia chciałby dalej aby, np. podczas pocałunków latały jej motyle w brzuchu. Poszukuje, więc usilnie rozwiązania tego problemu. Dosyć interesującą osobą jest też Profesor - również wampir. Warto wspomnieć, że jest też naukowcem wariatem. Hodował zmutowane pijawki, żeby za niego wysysały krew z ludzi, a on potem by je tylko doił.

Według zapowiedzi ta książka Pilipiuka miała ośmieszać Zmierzch i całą tę wampirzą manię. I tak jest. Uważam, że w całkiem zgrabny sposób naśmiewa się z spopularyzowanego wizerunku wampira
Niestety ''Wampir z M-3'' nie jest książką doskonałą. Zabrakło mi w niej tego czegoś, co zachwyciło mnie w pierwszych pięciu tomach przygód Wędrowycza czy też w zbiorze opowiadań ''2586 kroków''. Moim zdaniem książka jest aż nazbyt prosta, praktycznie nie zmuszała mnie do żadnych przemyśleń. A nie wiem czy to jest takie dobre. Polecam, jako lekturę na odreagowanie ciężkiego tygodnia. 4/6.
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-01-04, 22:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2011-09-03, 12:38   

No i jestem po ostatnim tomie. Tak krótko - chyba najcięższy klimatycznie tom, co mnie akurat odpowiadało, dosyć dobrze się czytało, cudne poczucie beznadziei (wiem jak to brzmi ), wyjaśnienie najważniejszych wątków...i zakończenie, które wydaje się kompletnie oderwane od reszty, jakbym Pilipiuk miał na samym początku inną koncepcję na cykl, potem wyrzucił ją do kosza, a na ostatnie strony wrzucił jej skondensowaną wersję. Zmiana klimatu na ostatnich stronach porażająca. Z jednej strony (może być spoiler) zżyłem się z bohaterami, więc tak mnie nie mierziło, z drugiej strony wszystko zmierzało przez całą książkę w zupełnie innym kierunku.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-09-03, 14:05   

Dla mnie właśnie koniec jak najbardziej pasował. Ogólnie cykl miał lepsze i słabsze momenty, ale warto przeczytać. Najlepsze dla mnie: 3,4,6 :)
Ciekawe co teraz wysmaży Wielki Grafoman.

Cytat:
jakbym Pilipiuk miał na samym początku inną koncepcję na cykl, potem wyrzucił ją do kosza

Tak chyba było, przecież planował 7 tomów (szósty to miało być "Miasto spopielone"). Ja w sumie ciesze się że nie przeciągał sprawy tylko ładnie i zgrabnie zakończył cykl. Wg mnie nawet zrehabilitował się po nudnym tomie piątym.
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2011-09-03, 20:41   

Chodziło mi o nagłe pojawienie się trzeciej siły, która nagle objawia się na ostatnich 30 - 40 stronach, burzy dużą część tego, co wiedziało się o świecie i zmienia mocno logiczną linię zakończenia. Choć nie narzekam, bo mocno tę trójkę polubiłem :) Dwa ostatnie tomy najlepsze.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-09-03, 21:15   

Raziel napisał/a:
Choć nie narzekam, bo mocno tę trójkę polubiłem

Mi to zajeło całe pierwsze dwa tomy. Pierwszy nawet mi sie nie podobał, drugi przeczytałem, bo jakoś nic innego w bibliotece nie wynalazłem, reszte już sobie kupowałem :)
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-03, 15:18   

Bodajże w 2006 roku zdarzyło mi się sięgnąć po raz pierwszy po książkę autorstwa Andrzeja Pilipiuka. Były to czytałem tylko "Kroniki Jakuba Wędrowycza" i z wielkim smutkiem przyznam się szczerze, że lekturą tej pozycji kompletnie się zawiodłem. Owszem czytało się całkiem sprawnie, ale jak dla mnie była to literatura zdecydowanie niższych lotów. Nie zamierzam tu podważać talentu autora, bo mi sporo brakuje do pisania powieści po 200 (i więcej) stron, ale książka ta według mnie nieco trąciła myszką. Podobne odczucia miałem czytając "Kuzynki". Jakoś nie potrafię przegryźć tego autora. Mimo to, uważam że bardzo dobrze, że inni potrafią i autor ten zdobywa popularność, bo nic tak nie cieszy, jak polski autor dobrze się sprzedający ;-)
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-03, 15:54   

M napisał/a:
ale jak dla mnie była to literatura zdecydowanie niższych lotów.

Bo tak jest :) Co mi zupełnie nie przeszkadza w kupowaniu jego kolejnych wypocin :mrgreen:
Najbardziej lubie u Pilipiuka humor, absurd, nawiązania do słowiańskich mitów, nawiązania do realiów w jakich żyjemy, no po prostu jest polsko, słowiańsko. Piękne było jak bohater Oka Jelenia majaczył o cudownej, bogatej Polsce bez ZUS.. :lol:
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-17, 23:17   

tmss napisał/a:
Nie jestem w stanie okreslic, kiedy dokladnie ta ksiazka pojawila sie w sklepach, ale kupilem ja kilka dni temu. Jest to kolejny zbior opowiadan mojego ulubionego autora. Smiem twierdzic, ze w jego wypadku, lepsze sa zbiory opowiadan niz caly cykl Wedrowycza.
I tym razem nie zawiodlem sie. Opowiadania nie za dlugie, z humorem i oczywiscie pomyslowe. Tego nigdy nie mozna bylo odmowic Pilipiukowi.


tmss napisał/a:
Tego nigdy nie mozna bylo odmowic Pilipiukowi.

Czy ja wiem, czy nie można...? Ja bym się chyba poważyła. Czytałam tylko "Kroniki Jakuba Wędrowycza". Uznałam - z niesmakiem - że to nudne opowiastki o jakimś niemytym dziadku i skutecznie mnie to zniechęciło do autora. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
Ostatnio zmieniony przez Ravena 2011-11-19, 17:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-11-17, 23:25   

Cóż Pilipiuk dał Wędrowyczem piękny pokaz tego, że co za dużo to nie zdrowo i generalnie żarty, motywy w pewnym momencie się powtarzają.
A cykl o Wędrowyczu tak notabene składa się ze zbiorów opowiadań x]
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-18, 10:42   

Być może gdyby Pilipiuk wydawał raz na kilka lat ładnie rozbudowaną, trzystustronicową powieść, której głównym bohaterem byłby Jakub Wędrowycz, to mogłoby się to nawet czytać z przyjemnością, gdyby jeszcze poziom humoru nie sięgał niżej, niż poziom morza, ale kilka tomów opowiadań dość szybko zanudziło czytelnika. Radi ma rację - co za dużo, to nie zdrowo.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-11-18, 12:21   

czy już nie mamy takiego tematu? w zapowiedziach i nowościach?

Po Aparatusa na pewno sięgnę, ale pewnie nie prędko. Trochę szkoda mi na Pilipiuka pieniedzy, zresztą mam aktualnie ciekawsze rzeczy do przeczytania. No i Rzeźnik drzew stoi i czeka.
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-11-19, 06:38   

Córka Lavransa napisał/a:
Uznałam - z niesmakiem - że to nudne opowiastki o jakimś niemytym dziadku i skutecznie mnie to zniechęciło do autora.


Zgadzam się z Córką, oniosłem podobne wrażenie przy próbie czytania Wędrowycza. I miałem ten sam dylemat jak Gałkiewicz w Ferdydurke - jak może zachwycać skoro nie zachwyca. Mam widocznie inaczej zestrojone poczucie humoru. :)

Dyskusję proponuję przenieść do tematu o książce w Zapowiedziach albo do ogólnego wątku o Pilipiuku.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
tmss



Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 24
Wysłany: 2011-11-19, 10:30   

Nieznany napisał/a:
Być może gdyby Pilipiuk wydawał raz na kilka lat ładnie rozbudowaną, trzystustronicową powieść, której głównym bohaterem byłby Jakub Wędrowycz, to mogłoby się to nawet czytać z przyjemnością, gdyby jeszcze poziom humoru nie sięgał niżej, niż poziom morza, ale kilka tomów opowiadań dość szybko zanudziło czytelnika. Radi ma rację - co za dużo, to nie zdrowo.


Moim zdaniem problem tkwi w tym, że on chyba nie potrafi... Przynajmniej ja tak to odbieram. Jego opowiadania mają koło 50-70 stron i jak dla mnie są znakomite.
Z drugiej strony jest też "Oko Jelenia", którego jest już chyba 6 części. Jest sześc książek po 250 stron i nie powiem, żeby przypadły mi do gustu. Znam wielu fanów tej serii, ale chwalą książkę tylko przez Wędrowycza.
A co do samych opowiadań o Jakubie, to Pilipiuk dał moim zdaniem popis swoich możliwości. Dla tych, którzy uznali to za denne dowcipy, nie polecam dalszej lektury jego książek. Ja jestem właścicielem wszystkich dzieł Pilipiuka i jest jednym z nielicznych autorów, do którego opowiadań wracam i łapię się na tym, że niektóre momenty śmieszą mnie cały czas.
Autor jest bardzo specyficzny, bo moim zdaniem podchodzi inaczej do całej swojej twórczości. Można by powiedziec: "z jajem".
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-11-19, 12:46   

tmss napisał/a:
Jego opowiadania mają koło 50-70 stron i jak dla mnie są znakomite.

Wg mnie te jego opowiadania są bardzo nierówne.
Weźmy na przykład 2586 kroków: tytułowe opowiadanie - rewelacja, niesamowity klimat, "Samolot do dalekiego kraju" - super pomysł, super wykonanie, ale potem sie trafia coś zwyczajnie słabego lub przeciętnego, patrząc na spis treści tego zbioru pamiętam te kilka bardzo dobrych (głównie o doktorze Skórzewskim), połowy w ogóle nie pamiętam, bo nie zrobiły najmniejszego wrażenia..

Cytat:
Z drugiej strony jest też "Oko Jelenia", którego jest już chyba 6 części. Jest sześc książek po 250 stron i nie powiem, żeby przypadły mi do gustu. Znam wielu fanów tej serii, ale chwalą książkę tylko przez Wędrowycza.

Nie bardzo rozumiem, jaki jest związek między Okiem a Wędrowyczem?
Oko Jelenia przeczytałem całość, ogólnie nic nadzwyczajnego, ale przyjemnie się czytało chyba głównie ze względu na miejsca akcji i czasy (XVI wiek, Norwegia, Gdańsk, Bałtyk).
A tak w ogóle to nie po 250 stron a po 450.

tmss napisał/a:
jestem właścicielem wszystkich dzieł Pilipiuka

Dziełami to bym tego nie nazwał, chyba sam Pilipiuk by tak swoich książek nie nazwał :) Zresztą nie bez powodu mówi sie na niego Wielki Grafoman :D
Wszystkich jego książek nie mam, ale większość, cenie je sobie, dobra, lekka rozrywka.
 
 
     
tmss



Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 24
Wysłany: 2011-11-19, 12:55   

Związku między Okiem, a Wędrowyczem nie ma. Chodziło mi o to, że Wędrowycz to bardziej kolejne opowiadania, a Oko Jelenia to spójna całośc. Liczba stron jest nieważna, wziąłem pierwsze jakie przyszły mi do głowy. Chodziło mi o to, że jest tego całkiem sporo...

Jego najlepsze opowiadania znajdują się najczęściej w jakichś różnych zbiorach opowiadań, gdzie odgrywa rolę jednego z wielu autorów. Wyszła ostatnio książka "Strasznie mi się podobasz". Nie miałem niestety okazji przeczytac w niej opowiadania Pilipiuka, ale chyba dzisiaj się za nie zabiorę.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 16