Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Arkady Fiedler - Kanada pachnąca żywicą i inne
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-08, 08:11   Arkady Fiedler - Kanada pachnąca żywicą i inne

Kanada Pachnąca żywicą

Arkadego Fiedlera nie trzeba przedstawiać. Większość na pewno słyszała o tym polskim pisarzu i podróżniku.
"Kanada pachnąca żywicą" jest to książka oparta na przeżyciach autora w czasie jego pobytu w Kanadzie, jak tytuł na to wskazuje. Fiedler z gracją opisuje zarówno realia wielkich miast jak i spokojne i malownicze puszcze. Zabiera czytelnika w podróż wgłąb tego pięknego kraju. Zapoznaje go z tamtejszą przyrodą, ale nie tylko. Na kartach ksiązki znaleźć można również wiele ciekawych faktów z historii Kanady, historii którą tworzyli także Polacy. Opisy kształtowania się gospodarki, walk o niepodległość i uniezależnienie się od Korony Brytyjskiej, historie wybitnych jednostek, to tylko niektóre z tematów wartych uwagi.

Książka tam przypadła mi do gustu głównie dlatego, że w czasie lektury, jest się tak blisko natury. Najpierw podczas pobytu autora u polskiego emigranta Stanisława, w jego chacie na łonie natury, z dala od miast. Później Fiedler zabiera nas na wyprawę rzekami i jeziorami wgłąb kraju, na polowanie na łosie. Miejscami mozna poczuć, jakby się tam naprawdę było. Autor świetnie oddaje piękno krajobrazu i niezwykość tamtejszej przyrody. Stwierdza w pewnym momencie, że puszcze kanadyjskie działają jak narkotyk, że można się uzależnić od przebywania w nich. Człowiek, który pozna urok lasów nie będzie mógł bez nich żyć. Myślę, że Fiedler ma sporo racji.


To dawniejsza recenzja, która gdzieś tam mi się zachowała w otchłaniach pamięci komputera. Zachęcam jednak do odświeżenia tematu, gdyż uważam, że pisarz takiego pokroju jak Arkady Fiedler zasługuje, by na forum książkowym trochę o nim wspomnieć. A dziś wydaje mi się, że został przez młodsze pokolenia czytelników zapomniany.
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2008-12-05, 20:12   

Jeśli chodzi o tego pisarza to cały czas toczę walkę z dwoma sprzecznymi uczuciami: chęcią przeczytania jego książek i chęcią posiadania dobrych książek. Po jakbym chciała tylko przeczytać, to mogłabym wypożyczyć po prostu książki z biblioteki. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że książki te mi się spodobają i będę chciała je posiadać na półce. Jednak nie mam pojęcia kiedy mogłabym pozwolić sobie na taką inwestycję... W przyszłym roku na pewno nie...
Jak na razie Fiedlera przeczytałam "Dywizjon 303". Była to moja lektura w szóstej klasie, jednak nie zdążyliśmy jej przerobić, a ja bardzo chciałam ją przeczytać. I bardzo cieszę się, że zdecydowałam się w końcu na jej lekturę, bo mi się spodobała. Ostatnio zainteresowała mnie historia II wojny światowej, a za jeden z ciekawszych dla mnie aspektów to walki Polaków na obcych frontach. A "Dywizjon 303" naprawdę wspaniale przedstawia znaczenie polskich lotników w bitwie o Anglię. Podnosi na duchu ;-)
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-12-05, 20:36   

Tina napisał/a:
Ostatnio zainteresowała mnie historia II wojny światowej, a za jeden z ciekawszych dla mnie aspektów to walki Polaków na obcych frontach


To polecam serdecznie książkę Fiedlera pt. "Dziękuję Ci, kapitanie" - opowiada z kolei o załogach polskich statków handlowych i wojennych i ich odwadze podczas drugiej wojny światowej.

Np. coś takiego:

Cytat:
Admiralicja Brytyjska Londyn, dnia 31 lipca1940 roku

Dear General Sikorski

Głównodowodzący na Atlantyku południowym zawiadomił o przybyciu do Freetown polskiego statku "Kromań" (kapitan Dybek), który wyrwał się z Dakaru dnia 27 lipca.

Francuskie władze usunęły główny zawór z maszyn, lecz mechanicy statku dokonali doraźnej reperacji. Wypompowano balast, by umożliwić ucieczkę statku poprzez zewnętrzne sieci, i pomimo że kapitan nie posiadał map, zdołał wyprowadzić statek bezpiecznie do Freetown.

Głównodowodzący powinszował kapitanowi z powodu śmiałego czynu, a Admiralicja pragnie dodać swe gratulacje wobec pięknego wyczynu.

Jest to już szósty polski statek wyrywający się z portów Francuskiej Afryki Zachodniej i Brytyjska Marynarka Wojenna jest pełna podziwu dla wspaniałego ducha okazanego przez polskich kapitanów i marynarzy, którzy z determinacją nie dopuścili, by polskie statki wpadły w ręce wroga.

Proszę przyjąć wyrazy prawdziwego szacunku.

A.W. Alexander.
Pierwszy Lord Admiralicji


Jak się czyta to naprawdę serce rośnie. A opowieść o tym jak Kromań uwolnił się z Dakaru jest niesamowita. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2008-12-06, 15:42   

Och, z pewnością przeczytam! :D
Co Fiedlera warto przeczytać, bo trochę on jeszcze tego napisał... A na raz wszystkiego się przeczytać nie da.
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-12-06, 16:47   

Tina napisał/a:
Co Fiedlera warto przeczytać


Prawie wszystko warto, nie ma większego znaczenia od czego zaczniesz. Mnie bardzo urzekła Kanada pachnąca żywicą - to książka typowo podróżnicza. Dziękuję Ci, Kapitanie to z kolei bardziej wojenna opowieść, przypominająca zapewne sławny Dywizjon 303.

Polecam także wznowioną ostatnio w serii Poznaj Świat książkę Madagaskar.

Ale Fiedler napisał wiele, aczkolwiek żal trochę, że na polskim rynku książki tak mało jego książek jest wznowionych. Pozostają antykwariaty i allegro...
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-04-04, 15:02   

Wyczytałam w Wikipedii, że Fiedler w 1968 roku wybrał się na wschodnią Syberię. Nie wiecie może, czy któraś jego książka opowiada o tej wyprawie?
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-11-29, 19:53   

Jak wiecie, w serii Cejrowskiego "Poznaj świat" (tej, w której wyszedł Gringo i Rio Anaconda) pojawiła się jakiś czas temu książka Arkadego Fiedlera pt: Madagaskar: gorąca wieś Ambinanitelo. Całkiem niedawno dowiedziałem się natomiast od brata, który śledzi stronę serii, że w planach jest książka, do której mam olbrzymi sentyment - Kanada pachnąca żywicą. Plany bardzo szybko się ziściły bo książka jest już dostepna w sprzedaży, co mnie bardzo cieszy. Wprawdzie już ją czytałem, ale w mojej wersji nie było fotografii, które są olbrzymim walorem serii "Poznaj świat". Uradowało mnie to, że wydawca znów przypomniał sobie o poczciwym Arkadym Fiedlerze.
Ale to nie koniec Fiedlera w serii. W międzyczasie wyszedł Dywizjon 303, który zakupiłem niedawno i kilka słów o nim za chwilę powiem. Prócz powyższych (a to już 3 książki, prócz Halika najwięcej w serii) w planach jest kolejna pozycja. Gujana - spotkałem szczęśliwych Indian. Tej jeszcze nie czytałem, więc tym bardziej miło będzie mi ją nabyć.

Początkowo w serii było więcej współczesnych podróżników. Z czasem chyba zaczęło ich jednak brakować, bo Fiedler i Halik zdominowali serię. Ja oczywiście nie mam nic przeciwko temu. Wręcz przeciwnie. Cieszę się, że książki tych wybitnych podróżników zostały odświeżone i wydane w tak pięknej wersji z mnóstwem fotografii.

Na koniec powiem jeszcze słowo o Dywizjonie 303.

Lektura szkolna, bardzo cienka lektura. Sławna. A mnie w podstawówce ominęła. Jakim sposobem, nie wiem. Fakt pozostaje taki, że przeczytałem Dywizjon dopiero przed dwoma tygodniami, a więc w czasie, kiedy szkoła podstawowa jest już bardzo odległym wspomnieniem. Skusiłem się na edycje w twardej oprawie. Są dwie, w miękkiej i w twardej. Ale tutaj nie tylko w grubości okładki różnica. Droższa edycja została wzbogacona o dodatki, jak choćby biogramy wszystkich lotników dywizjonu, wstęp syna autora oraz całą masę zdjęć, obrazujących to, co działo się w dywizjonie w czasie Bitwy o Anglię. Możemy zobaczyć twarze lotników, ich najbliższe otoczenie, wygląd samolotów, na których latali. Są to wszystko wartościowe informacje ubogacające sam tekst książki, który także zasługuje na uwagę.

Fiedler często podkreślał waleczność, męstwo i bohaterstwo polaków podczas II wojny światowej. Dywizjon 303 jest tego dobrym przykładem. Ale nie jedynym. Kto czytał np. Dziękuję Ci kapitanie poznał bohaterstwo polskich marynarzy podczas II wojny. Czy autor podkolorowuje rzeczywistość? Czy Polacy rzeczywiście byli tak bitni i bohaterscy? Statystyki Bitwy o Anglię mówią same za siebie. Polacy mieli więcej zestrzeleń "Adolfków" (jak pieszczotliwie nazywano niemieckie myśliwce") niż dywizjony brytyjskie, a przy tym mieli także, co ważne, zdecydowanie mniej strat własnych.
Dywizjon 303 to bardzo patriotyczna książka. Taki ma wydźwięk. Na pewno każdemu Polakowi przyjemniej jest czytać o tak wielkich czynach swoich współbraci.

Przeczytać na pewno warto, jak i pozostałe książki Arkadego Fiedlera. Na gruncie literatury podróżniczej jest to autor wyróżniający się. Sam Dywizjon 303 może nie jest lekturą stricte podróżniczą, ale kto zna styl autora i ten styl mu się spodobał, nie zawiedzie się także i na tej pozycji.
Mogę tylko polecić.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-06-22, 05:46   

W podstawówce przeczytałam ''Dywizjon 303''. Nie pamiętam jej za bardzo, ale odczucia pozostały pozytywne. W zeszłym roku przypadkiem znalazłam na półce stare wydanie ''Ryby śpiewają w Ukajali'' Przeczytałam jednym tchem. Piękna książka, jak dla mnie opisy bardzo oddziaływają na wyobraźnię. Wczoraj skończyłam ''Kanada pachnąca żywicą''. Książka wręcz mnie urzekła. Bardzo ciekawa. Czułam się jakbym nie czytała, a siedziała obok autora w canoe i z nim płynęła po jeziorze kanadyjskim. Interesujące są też wplatane w opisy przyrody historie np. o Pokahontas. Muszę koniecznie wypożyczyć inne książki Fiedlera.
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2366
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-06-22, 23:17   

Fiedler i Halik jak napisał Uczeń zdominowali swego czasu rynek powieści przygodowej. I dobrze, że ich książki są stale dostępne. Ja przeczytałam wszystkie ich książki. Natomiast nie znoszę Cejrowskiego. Razi mnie jego pompatyczny sposób pisania. Wydaje mu się, że jest bóg wie kim i że pisze dla maluczkich, którzy nosa poza swój kraj nie wytknęli. No i jako człowiek - w przeciwieństwie do Fiedlera czy Halika- bardzo mi się nie podoba. Wiele jego wypowiedzi nie zasługiwało na publikację. Ani Fiedler, ani Halik nie zniżyli się do takich zachowań jak Cejrowski. To byli nie tylko wielcy podróżnicy ale i patrioci.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-06-23, 06:33   

alibaba napisał/a:
Fiedler i Halik jak napisał Uczeń zdominowali swego czasu rynek powieści przygodowej. I dobrze, że ich książki są stale dostępne. Ja przeczytałam wszystkie ich książki. Natomiast nie znoszę Cejrowskiego.


Cejrowski pisze ciekawie i z humorem, ale to zupełnie inna klasa niż Arkady Fiedler. Dywizjon 303, książkę którą wszyscy znają (albo powinni znać) ze szkoły przeczytałem stosunkowo niedawno. Zacząłem swoją przygodę z Fiedlerem od "Kanady...". Piękna to opowieść. Zgodzę się ze zdaniem Tify, prawie czuje się zapach kanadyjskiej puszczy czytając. A dodatkowo autor opowiada w międzyczasie wiele szczegółów z historii Kanady i Polaków w niej udziału.

Ostatnio "Poznaj świat" wznawia książki Halika i Fiedlera. Kupiłem wszystkie, które wydali. I kupię następne, jeśli takowe wyjdą.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-06-23, 10:01   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Cejrowski pisze ciekawie i z humorem, ale to zupełnie inna klasa niż Arkady Fiedler


Bo Cejrowski to jednak przede wszystkim człowiek kamery. Uwielbiam jego programy podróżnicze, choć pamiętam, że początkowo drażnił mnie styl ich prowadzenia. Ale potem przekonałem się i wsiąkłem na amen.

Natomiast co do książek - parę razy trzymałem w rękach i jakoś nigdy nie mogłem się zdecydować. Przyznaję, że duże znaczenie przy decyzji o odłożeniu na półkę miał czynnik ekonomiczny.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
julita20 


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Sie 2011
Posty: 1
Wysłany: 2011-08-10, 15:09   

Ja polecam Wyspe Robisona i drugą część Orinoko.

Mam kilka jego książek wszytkie przeczytane teraz musze zdobyć reszte.
 
     
Diona 
Natalia


Dołączyła: 15 Sty 2012
Posty: 1
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-01-15, 21:45   

Jak wspomniano w jednym z punktów regulaminu Forum to nie tablica ogłoszeniowa, ani portal aukcyjny. Proszę tego przestrzegać. Pozdrawiam, Ravena.
Ostatnio zmieniony przez Ravena 2012-01-16, 09:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 15