Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mankell, Henning
Autor Wiadomość
blink 


Dołączył: 22 Paź 2009
Posty: 6
Wysłany: 2009-11-07, 12:30   Henning Mankell - Chińczyk

Już 11 listopada do księgarń trafia nowa książka Henninga Menkella "Chińczyk".

W styczniu 2006 roku w odludnej wiosce zostaje brutalnie zamordowanych kilkanaście osób, w Szwecji wybucha medialna gorączka, a dochodzenie w zagadkowej sprawie nie prowadzi do jej wyjaśnienia. Tymczasem Birgitta Roslin, doświadczony sędzia, odkrywa, że jest spokrewniona z dwiema ofiarami i rozpoczyna prywatne śledztwo. Niebawem wpada na trop Chińczyka, który może być odpowiedzialny za masakrę. Ten ślad prowadzi do stolicy Chin i Birgitta wybiera się na wycieczkę do Pekinu. Szukając mordercy, poznaje rodzeństwo, które symbolizuje wewnętrzne rozdarcie tego kraju: komunistkę Hong Qui, która sprawuje nad cudzoziemką dyskretną opiekę, i jej brata Ya Ru, reprezentującego frakcję „kapitalistyczną". Rozgrywki polityczne w Chinach nieoczekiwanie splotą się z wydarzeniami w szwedzkiej wiosce... Birgitta Roslin chce rozwiązać zagadkę masakry, choć sama znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Ja już nie mogę się doczekać a Wy?
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-05-10, 20:51   Mankell, Henning

Nie da się ukryć, że Henning Mankell za sprawą swoich kryminałów stał się bardzo poczytnym pisarzem. Postanowiłem sprawdzić, czy słusznie ;-)

Zanim zabrałem się do lektury miałem okazję obejrzeć kilka odcinków telewizyjnej sagi o komisarzu Wallanderze i, mimo przychylnych recenzji, okazały się one dla mnie lekkim rozczarowaniem.

Za to książki...

Zanim wyrażę swój zachwyt małe zastrzeżenie: w zasadzie to nie książki, a książka, bowiem przeczytałem na razie sztuk dokładnie jeden. Teoretycznie nie predysponuje mnie to do zakładania tematu o całej twórczości autora, jednak po a) zamierzam sięgnąć po więcej, a po b) czytana rzecz tak mi się spodobała, że zwyczajnie nie mogłem się powstrzymać.

Książka, jaką miałem przyjemność czytać nazywa się "O krok" i jest to najlepszy kryminał, jaki w życiu pożarłem. Pożarłem to idealne określenie, jako że niezwykle trudno było mi się oderwać od lektury. Nie myślałem, że to powiem, ale Chandler, przy całej sympatii, może Mankellowi buty czyścić (no, ale na motywach jego książek powstają przynajmniej lepsze filmy ;-) ).

Wszystko jest tu świetne - główny bohater: samotny, wiecznie zmęczony, mający wątpliwości co do sensu swojej pracy oraz zwyczajne problemy i rozterki, ale nie wydumane, a takie z jakimi boryka się większość szarych ludzi. Świetna jest zagadka. Świetny jest sposób w jaki autor podsuwa nam fałszywe tropy i to jak niespiesznie odkrywa przed czytelnikiem istotne karty na drodze do rozwiązania. Świetna jest wreszcie sama sceneria - Szwecja, cicha, chłodna i w pewien specyficzny sposób niepowtarzalnie smutna.

Bardzo podoba mi się kilka ostatnich stron, już po ostatecznym rozwikłaniu zagadki i złapaniu czarnego charakteru (no bo umówmy się - w klasycznym kryminale morderca musi zostać złapany, a stróż prawa wychodzi cało, a to jest zdecydowanie klasyczny kryminał), co wcale nie kończy automatycznie całej historii. Stron, na których komisarz Wallander, nie mniej, ale i nie bardziej samotny i zmęczony niż na początku, rozmyśla nad sensem swojego życia.

I jeszcze jedno, podoba mi się posłowie. Pozwolę sobie przytoczyć jego pierwsze i ostatnie zdanie:

Świat powieści cechuje wolność. Opisane wydarzenia mogły mieć miejsce, ale mogły również wyglądać całkiem inaczej(...) Opowieść powstała z pewnego pomysłu. A to, że ją napisałem, jest najwyższym dowodem mojej wolności

Patos? Może. Ale mnie bierze. Tym bardziej, że są to słowa, których w tym miejscu nie oczekiwałem.

Panie Mankell, narobiłeś mi pan apetytu.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-05-11, 21:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-05-10, 21:24   

No to jest nas dwoje. :)
Ja na razie "połknęłam" Piątą kobietę i Białą lwicę. Z chęcią przeczytałabym więcej, ale... w mojej bibliotece więcej nic nie ma.
Niestety, nie mogę sobie pozwolić na zakup kilku powieści Mankella, bo aktualnie powolutku kompletuję cykl Breslau Krajewskiego.
Muszę więc czekać, a panie bibliotekarki nie reagują na moje nieśmiałe sugestie w tym względzie :evil: .

Bardzo lubię postaci takie jak Kurt Wallander. Jest po prostu ludzki. Mankell wprowadza takie elementy, sceny, do swoich książek, że czytelnik musi reagować na głównego bohatera - tak czy inaczej, ale budzi on emocje. Mnie na przykład - co może wydać się śmieszne - bardzo poruszyła wzmianka w którejś z wyżej wymienionych powieści, że Wallander znowu zapomniał pójść zrobić sobie nowe okulary. Nie wiem, czy to przez to, że problem jest mi bliski (jestem krótkowidzem), czy ogólnie "powszedniość" i "zwyczajność" tej sprawy tak mnie ujęła.

Spotkałam się z opinią, że książki Mankella spoza serii o Wallanderze, o tematyce bardziej obyczajowej, nie są tak dobre. Zamierzasz, Paleologu, spróbować, czy zostaniesz przy kryminałach?
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-05-11, 15:50   

Córka Lavransa napisał/a:
Spotkałam się z opinią, że książki Mankella spoza serii o Wallanderze, o tematyce bardziej obyczajowej, nie są tak dobre. Zamierzasz, Paleologu, spróbować, czy zostaniesz przy kryminałach?


Zamierzam to sprawdzić, ale raczej w dalszej przyszłości - niekryminalne książki Mankella są trudno dostępne w bibliotekach, poza tym moja lista rzeczy do przeczytania jest nieco przepełniona. Na razie zielone światło dostała seria o Wallanderze, dziś wypożyczyłem "Białą lwicę", a w mojej bibliotece na całe szczęście są jeszcze trzy inne części :mrgreen:
Swoją drogą, z tego na ile zdążyłem się zorientować, Mankell przemyca dużo tematyki społecznej do swojej kryminalnej serii, która tylko na tym zyskuje. Jest więc nadzieja, że jego typowo obyczajowe książki okażą się równie dobre.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-05-11, 16:59   

No właśnie tak sobie pomyślałam, czy to nie jest tak, że ci, którzy w Mankellu widzą po prostu sprawnie skonstruowany kryminał, nie są rozczarowani jego powieściami obyczajowymi dlatego, że tego elementu tam brakuje?
Może czytelnik, który jak Ty i ja, docenia psychologiczne, społeczne elementy jego kryminałów, doceni nie-kryminalne utwory Mankella dlatego, że nie tylko wątki kryminalne go w tych pierwszych interesują?
Nie wiem, czy wyrażam się składnie... :-/
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-05-11, 20:10   

Dostałam na DKK do przeczytania jakąś powieść Mankella - "Cienie rosną o zmierzchu". Szczególnie zachęcająco nie wygląda (ale przynajmniej jest krótka), ale przekonam się co to jest, jak przeczytam. Choć chyba wypożyczę jakiś kryminał, aby nie zniechęcać się do autora (o ile będzie w bibliotece).
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-03-13, 12:17   

Przeczytałem "Psy z Rygi" i stwierdzam, że Mankell szczególnie dobrze smakuje umiarkowanie dawkowany, po dłuższej przerwie.

Ach, ten wiecznie zmęczony, rozczarowany życiem i w gruncie rzeczy przyziemny komisarz Wallander. I te tradycyjnie bogate odniesienia społeczne. Niby wiadomo, czego się spodziewać, niby nie jest to literatura zmieniająca losy świata, a jednak "to coś" siedzi w niej głęboko ukryte, od czasu do czasu ostrożnie wypełzając na wierzch.

Teraz dla odmiany sięgnę po coś niekryminalnego z dorobku Szweda - "Comedia infantil". Cena mało zachęcająca jak na objętość wspomnianej książki, ale obstawiam, że warto.

Mankell to pisarz, którego czyta się z przyjemnością do ostatniej strony. Dosłownie do ostatniej, ponieważ zawsze ze szczególną satysfakcją czytam kilku zdaniowe posłowie, zwykle powodujące utrzymujący się dłuższą chwilę uśmiech sympatii do tego autora.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
Ostatnio zmieniony przez Paleolog 2011-03-13, 23:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-03-13, 21:23   

Szkoda, że u mnie w bibliotece Mankella jest jak na lekarstwo... :(
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Procella 



Wiek: 37
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-03-14, 09:35   

Paleolog napisał/a:
Przeczytałem "Psy z Rygi"

Lubię Mankella, ale ta książka akurat do mnie nie trafiła.

Najbardziej podobało mi się "O krok", zaraz potem - "Fałszywy trop".
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
KwaśnaŚliwa 


Dołączyła: 01 Maj 2011
Posty: 59
Wysłany: 2011-05-01, 13:55   

Podobno niedługo wyjdzie coś nowego. Wiecie coś o tym?
 
     
annaK 



Wiek: 38
Dołączyła: 11 Maj 2011
Posty: 48
Wysłany: 2011-05-11, 11:48   

Ja już nawet przeczytałam tę książkę :)

Nazywa się "Powrót nauczyciela tańca" :)

Fajna. Z wojną w tle i nowym bohaterem :)
_________________
:) :) :)
 
     
KwaśnaŚliwa 


Dołączyła: 01 Maj 2011
Posty: 59
Wysłany: 2011-05-12, 08:59   

Ja też już mam ;) Bardzo mi się spodobał ten nowy bohater, książka też chyba nawet bardziej niż poprzednie :) , ale może to dlatego, że już dawno nic nie czytałam... A tak a propos Stefana, to dowiedziałam się, że kolejnej serii z nim nie będzie. Niestety :/ Może ma ktoś maila do Mankella, to napiszę, żeby zmienił zdanie :P
 
     
annaK 



Wiek: 38
Dołączyła: 11 Maj 2011
Posty: 48
Wysłany: 2011-05-17, 10:52   

No co ty??!

Co on zamierza zrobic? Dziadka Wallandera wskrzesić? Trochę słabo... :zlo


Stefan taki bliższy mi się wydaje. Pewnie za sprawą wieku, ale też jest taki...współczesny... :cry:
_________________
:) :) :)
 
     
KwaśnaŚliwa 


Dołączyła: 01 Maj 2011
Posty: 59
Wysłany: 2011-05-18, 09:43   

Miała być seria z córką komisarza- Lindą Wallander, ale Mankell zrezygnował. A co do Stefana, to w Szwecji książka ukazała się ponad 10 lat temu i podobno od tej pory Stefana nie ma :-? To dziwne, bo to w sumie taka rozwojowa postać. Czytając miałam wrażenie, że Mankell zostawił sobie dużo furtek do kontynuacji, no ale może to celowy zabieg, żeby czytelnik się zastanawiał "co by było gdyby". Ja przynajmniej się zastanawiam :-P
 
     
annaK 



Wiek: 38
Dołączyła: 11 Maj 2011
Posty: 48
Wysłany: 2011-05-19, 12:47   

No to prawda :)

A tak a propos wskrzeszania bohaterów i tworzenia nowych - może Mankell chce życ 100 lat i ze wszystkim zdążyć ;) napisze po prostu kilka serii jueszcze i bedzie cool ;)

Ja bym sie nie obraziła :)
_________________
:) :) :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15