Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Audiobooki - Nowa moda na książki do słuchania
Autor Wiadomość
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-10-29, 18:03   

W sumie nie mam nic przeciwko audiobookom. Potrafiłabym słuchać książki i wykonywać inną, niezbyt absorbującą czynność. Jednak w ciągu dnia nazbierałoby się tego tak niewiele, że szkoda fatygi. Raczej nie jestem w stanie pisać recenzji/robić zadań z fizyki/uczyć się historii i jednocześnie słuchać audiobooka. Jak mam chwilę wolnego czasu to sięgam po prostu po tradycyjną książkę.
A słuchanie przed snem odpada. Jak już się kładę to przeważnie jestem tak zmęczona, że zasypiam po 5min.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1256
Wysłany: 2009-10-30, 01:20   

Nie mam żadnych doświadczeń z audiobookami, ale uważam, ze to dobry pomysł, zwłaszcza dla osób, które mają problemy z oczami. Albo np. spędzają sporo czasu w pociągach czy autobusach, w tłoku zwłaszcza. Chociaż wolę osobisty kontakt ze słowem pisanym, to można połączyć przyjemne z pożytecznym słuchając audiobooka podczas robótek ręcznych, prasowania, gotowania itp. Pamiętam, że kiedyś w Trójce aktorzy czytali powieści w odcinkach - słuchałam radia przy zmywaniu, wypiekach czy porządkach przedświątecznych. I kilka z tych powieści później kupiłam lub pożyczyłam z biblioteki.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-10-30, 06:43   

Audiobooki są pożyteczne, ale bardziej w formie urozmaicenia, dodatku aniżeli czegoś, co mogłoby zastąpić dla czytelnika tradycyjną książkę. Nie wyobrażam sobie mieć w biblioteczce same audiobooki. :) Natomiast słuchanie w podróży, podczas roboty, sprzątania w domu, kiedy nie ma fizycznej możliwości sięgnąć po książkę to owszem.
Bardzo lubię w rozmaitych radiach audycje, ale takie mówione, nie na zasadzie listy przebojów. Zamiast takich audycji mógłbym równie dobrze słuchać audiobooka. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-11-18, 15:47   

Paleolog napisał/a:
Audiobooki uważam za znakomity wynalazek. Co prawda sam rzadko ich wysłuchuję, ale po a) od zawsze uwielbiałem fragmenty książek czytane w radiu, jeszcze zanim ktokolwiek ukuł termin 'audiobook', a po b) to jest fantastyczna metoda na zapoznawanie z literaturą ludzi nie czytających.
A ja już chyba gdzieś na forum wspomniałem, że jakoś mnie nie ciągnie do audiobooków. Jestem wzrokowcem i nigdy nie lubiłem słuchać jak mi ktoś czyta, wolę więc pozostać przy tradycyjnych metodach. Słuchając audiobooka, zamiast skupić się na treści, rozglądałbym się pewnie wokoło i myślał o czymś zupełnie innym. Gdybym natomiast zamknął oczy, to szybko bym zasnął. Jakoś nie wyobrażam sobie słuchania zamiast tradycyjnego czytania, bo uwielbiam fizyczny kontakt z książką ;-)
 
     
tmss



Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 24
Wysłany: 2011-11-18, 18:40   

Audiobook kojarzy mi się z lenistwem. Dla mnie, to oczywiście znakomita rzecz dla niewidzących, ale kiedy normalnie może ktoś przeczytac książkę i słyszę słowa typu: "nie chce mi się, założę słuchawki i posłucham", to ogarnia mnie wszechobecne zdziwienie.

Co do e-booków to jestem jak najbardziej na tak. Pewnie wiele osób powie, że przecież papier ma duszę, nowa książka pięknie pachnie i miło patrzy się na te grzbiety książek na półkach, ale co ja mogę... Ja idę z duchem technologi. Wątpię, żeby osoby starsze przerzuciły się na e-booki, ale ja, jako 16 latek, potrafię przekonac się do czytników. Jutro mam zamiar właśnie kupic dobry czytnik i całkowicie zacząc czytac elektroniczne wersje książek. Długi czas się nad tym zastanawiałem i mam nadzieję, że podjąłem słuszną decyzję.
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-11-18, 19:08   

tmss napisał/a:
Audiobook kojarzy mi się z lenistwem. Dla mnie, to oczywiście znakomita rzecz dla niewidzących, ale kiedy normalnie może ktoś przeczytac książkę i słyszę słowa typu: "nie chce mi się, założę słuchawki i posłucham", to ogarnia mnie wszechobecne zdziwienie.
Mam wrażenie, że nieco przerysowujesz opisywaną sytuację ograniczając słuchaczy audiobooków jedynie do leniuchów, którym się nie chce sięgnąć po książkę. Pamiętaj, że nie każdy miłośnik literatury chodzi do szkoły i ma tyle wolnego czasu jak ty ;-) Są ludzie zapracowani, z obowiązkami rodzinnymi i czas nie pozwala im na poświęcenie książkom tyle, ile by chcieli. Przykładowo młoda matka parę tygodni po urodzeniu dziecka - ma dużo obowiązków związanych z dzieckiem i fakt słuchania audiobooka w czasie krzątania się po domu nie będzie przejawem lenistwa. Zgodzisz się ze mną? ;-)

Generalnie audiobooki traktuję jako alternatywę dla tradycyjnej książki, bo cenię sobie kontakt fizyczny z książką. Tyle, że sporo jest ludzi raczej słuchowców jak wzrokowców, więc niekiedy ze słuchanej książki potrafią więcej zapamiętać, niż z czytanej. Są osoby, które podczas spacerów czy podróży środkami lokomocji słuchają muzyki albo właśnie audiobooków. Mój kumpel ma tak, że robi sporo rzeczy słuchając. W wakacje pisał i drukował podania o pracę, chętniej zmywa naczynia z książką na uchu i ogólnie idąc miastem lubi sobie książkę posłuchać. Ponoć szybciej droga leci :mrgreen: Jego marzenie to mieć mp3 wodoodporne, co by się na basenie nie nudził :mrgreen:

Ja osobiście największą przyjemność mam z czytania wtedy, gdy siedzę/leżę sobie wygodnie na kanapie i poświęcam całą swoją uwagę lekturze. Niestety, z przykrością muszę przyznać, że coraz mniej jest tego czasu i większość książek czytam kiedy znajdę jakąś chwilę wolną w ciągu dnia. Takie czytanie niewielkich fragmentów i częste odrywanie się od lektury trochę psują odbiór i nie dają takiej przyjemności jak czytanie w spokoju, ale lepsze to niż nic. Audiobooków na razie nie mam zamiaru słuchać ;-)
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-18, 19:39   

Zgadzam się z M, co niestety zaczyna wchodzić mi w krew, a to nie dobrze. :-P Audiobooki są nie tylko dla leniuchów, ja sam słucham książek podczas mycia naczyń. :lol: Jak mi się nazbiera trochę tego tałatajstwa w zlewie, to puszczam książkę z komórki na cały głos i biorę się za mycie garów, w ten sposób koncentruję się na książce a ręce robią swoje. ;-) Dodatkowo jeśli lektor jest dobry, to jego praca może stanowić wartość dodaną, poprawiając odbiór książki. :) Wspominam na przykład trylogię Mendozy w interpretacji Jacka Kissa - na prawdę świetne! :D
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-18, 19:59   

M napisał/a:
Są osoby, które podczas spacerów czy podróży środkami lokomocji słuchają muzyki albo właśnie audiobooków. Mój kumpel ma tak, że robi sporo rzeczy słuchając. (...) idąc miastem lubi sobie książkę posłuchać.


Próbowałam ostatnio słuchać audiobooka idąc ulicą - nie ma takiej możliwości. Jest tak głośno na zewnątrz (samochody, czasami jakaś muzyka z baru, reklamy audio, piszczenie świateł), że umyka mi co trzecie słowo, co mnie bardzo irytuje. Z kolei kiedy próbowałam zwiększyć siłę głosu w słuchawkach, tylko nabawiłam się bólu głowy. Nie, to nie dla mnie.

Za to nęci mnie koncepcja powrotu do szydełkowania (pamiętam to jako bardzo relaksujące, choć mało owocne zajęcie na ZPT w podstawówce) - przy tym mogłabym sobie słuchać. :mrgreen:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Najaa 



Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 137
Wysłany: 2011-11-18, 20:03   

Coś wiem na ten temat. Dzięki audiobookom nadrobiłam moje trochę moje ogromne zaległości w klasyce, jednocześnie myjąc okna, sprzątając dom, lub gotując obiad ( to cud,że nie utopiłam odtwarzacza w zupie) lub siedząc w tramwaju.
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2011-11-18, 20:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-11-18, 20:06   

Córka Lavransa napisał/a:
Próbowałam ostatnio słuchać audiobooka idąc ulicą - nie ma takiej możliwości. Jest tak głośno na zewnątrz (samochody, czasami jakaś muzyka z baru, reklamy audio, piszczenie świateł), że umyka mi co trzecie słowo, co mnie bardzo irytuje. Z kolei kiedy próbowałam zwiększyć siłę głosu w słuchawkach, tylko nabawiłam się bólu głowy. Nie, to nie dla mnie.
Ale to i tak lepsze niż czytanie książki idąc ulicą ;-) Na deszczu czy śniegu nie poczytasz, na wietrze też do bani. W ogóle idąc miastem z książką w ręku to cholernie niekomfortowo, możesz na ludzi wpadać albo nawet pod samochód... byle zaparkowany ;-)
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-18, 20:26   

M napisał/a:
W ogóle idąc miastem z książką w ręku to cholernie niekomfortowo

Wiem, próbowałam... :-/
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-19, 09:54   

Córka Lavransa napisał/a:
Próbowałam ostatnio słuchać audiobooka idąc ulicą - nie ma takiej możliwości. Jest tak głośno na zewnątrz (samochody, czasami jakaś muzyka z baru, reklamy audio, piszczenie świateł), że umyka mi co trzecie słowo, co mnie bardzo irytuje. Z kolei kiedy próbowałam zwiększyć siłę głosu w słuchawkach, tylko nabawiłam się bólu głowy. Nie, to nie dla mnie.
Nie masz u siebie spokojnej okolicy, w której nie byłoby zbyt dużego ruchu? Ja spokojnie słucham a-buków na spacerze, ale spaceruję chodnikiem przy drodze na mielecką specjalną strefę ekonomiczną, a tam w niedzielę, kiedy chodzę na spacery, jest minimalny ruch, czyli nie więcej niż jeden samochód na minutę, w porywach dwa. :)

Córka Lavransa napisał/a:
Za to nęci mnie koncepcja powrotu do szydełkowania (pamiętam to jako bardzo relaksujące, choć mało owocne zajęcie na ZPT w podstawówce) - przy tym mogłabym sobie słuchać.
Nic z tego, Andrzeju. :-P Przy robieniu na drutach mogłabyś się skupić na słuchaniu książki, bo zazwyczaj masz tam wybór typu "lewe oczko / prawe oczko", natomiast szydełkowanie wymaga ciągłej koncentracji, liczenia oczek, żeby wzór wyszedł, no i przekładanie szydełka przez maleńkie oczka ścisłej zazwyczaj robótki jest również dość zajmujące. Marne szanse. :roll:

Najaa napisał/a:
Coś wiem na ten temat. Dzięki audiobookom nadrobiłam moje trochę moje ogromne zaległości w klasyce, jednocześnie myjąc okna, sprzątając dom, lub gotując obiad ( to cud,że nie utopiłam odtwarzacza w zupie) lub siedząc w tramwaju.
Tak, dodaj do tego jeszcze prasowanie a będziemy "w domu". :evil:

Córka Lavransa napisał/a:
M napisał/a:
W ogóle idąc miastem z książką w ręku to cholernie niekomfortowo

Wiem, próbowałam...
Ja też...
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
tmss



Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 24
Wysłany: 2011-11-19, 10:38   

Pewnie macie rację, ale dla mnie to trochę zależy od osoby. Ja bym po prostu tak nie potrafił. Wszystko dookoła by mnie rozpraszało. Skupiłbym się na kilka chwil na czymś innym niż słuchanie i zgubiłbym wątek.
Znam osoby, które słuchają audiobooków łącznie czytając książke. Pomaga im to lepiej przyswoic tekst.
Mnie chyba brakuje podzielności uwagi...
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-19, 21:20   

Nieznany napisał/a:
Marne szanse. :roll:

Prawda, kurza twarz. W takim razie, Madziu :-P pozostaje mi produkcja wyjątkowo nierównych pod względem ilości oczek w poszczególnych rzędach szalików. To mi zawsze dobrze szło, niezależnie od okoliczności. :)

Nieznany napisał/a:
Nie masz u siebie spokojnej okolicy, w której nie byłoby zbyt dużego ruchu?

Nie mam, niestety. Miałam za czasów panieńskich park tuż pod oknami. Teraz mieszkam w dużo bardziej nieciekawym miejscu. :-/

tmss napisał/a:
Znam osoby, które słuchają audiobooków łącznie czytając książke. Pomaga im to lepiej przyswoic tekst.

To by było niezłe przy nauce języków. Słuchasz angielskiego i czytasz polski. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-19, 23:09   

Córka Lavransa napisał/a:
W takim razie, Madziu pozostaje mi produkcja wyjątkowo nierównych pod względem ilości oczek w poszczególnych rzędach szalików. To mi zawsze dobrze szło, niezależnie od okoliczności.
Ja "będąc małą dziewczynką" robiłem opaski na głowę - regularnie nieregularne. :lol:

Córka Lavransa napisał/a:
Nie mam, niestety. Miałam za czasów panieńskich park tuż pod oknami. Teraz mieszkam w dużo bardziej nieciekawym miejscu.
A mówiłem, żebyś przyjeżdżała do Mielca, Twoi snajperzy teraz kontemplują ciszę w mojej okolicy. :-P

Córka Lavransa napisał/a:
To by było niezłe przy nauce języków. Słuchasz angielskiego i czytasz polski.
W ten sposób miast nauczyć się angielskiego oduczyła byś się polskiego. :lol:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 14