Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
ZAFON, Carlos Ruiz - Cień wiatru, Gra Anioła, Marina
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2008-11-07, 00:37   ZAFON, Carlos Ruiz - Cień wiatru, Gra Anioła, Marina

Cień wiartu Zafona to książka, którą mogę szczerze polecić. Ujęła mnie taką melancholijną okładką. Ale długo stała w księgarniach a ja po nią nie sięgałem. Aż wreszcie dostałem ją w prezencie, albo z okazji świąt Bożego Narodzenia.
Pamiętam, że przeczytałem w jeden dzień. Nie chciało mi się w ogóle od niej odrywać.

Opowiada o chłopaku, Danielu, którego ojciec zabrał w wieku 7 lub 8 lat do starego magazynu, zwanego Cmentarzem książek. Zgodnie z rodzinną tradycją Daniel wybrał sobie jedną książkę, którą będzie musiał ocalić od Zapomnienia. Trafił na Cień wiatru Juliana Carraxa. Powieść go zafascynowała. Minęło kilka lat. Daniel postanowił dowiedzieć się więcej o autorze, odnaleźć inne jego dzieła, co okazuje się prawie niewykonalnym. Prawie wszystkie książki Carraxa zostały zniszczone, a te nieliczne, które istnieją również znikają w tajemniczych okolicznościach. Ktoś za wszelką cenę chce zniszczyć wszystkie egzemplarze dzieł tego zapomnianego i tak autora.
Daniel nie daje za wygraną i dalej prowadzi poszukiwania. Pomaga my w tym jego przyjaciel, Fermin, który jest w mojej opinii najciekawszą postacią książki.
Jest o historia o tym, jak książka potrafi odmienić czyjeś życie. Z książką Carraxa związana jest cała, smutna zresztą historia. Daniel z Ferminem coraz bardziej angażując się w sprawę odkrywają kolejne fragmenty układanki. Początkowo było to tylko zabawą, potem przerodziło się w pasję. Stało się także niebezpieczne.

Mocną cechą książki Zafona są postacie, wyraziste, ciekawe, charakterystyczne. Także to, że akcja kręci się wokół książek. Zawsze lubiłem takie opowieści, gdzie jedne z głównych ról grają książki.
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2009-12-28, 12:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
karinka 
gamoniowa ;)



Dołączyła: 30 Lis 2008
Posty: 353
Skąd: 3city
Wysłany: 2008-12-01, 09:42   

ja przepraszam ale przede wszystkim nie rozumiem, czemu ta ksiazka jest w dziale 'klasyka" ;)
ale serio pytam, bez złosliwosci :D

i nie ma to nic w spolnego z tym ze uwazam te ksiazke za kosmicznego gniota
zupełnie mnie nie zaintersowala, niczym mnie nie ujeła
jedyne co fajne to te opisy uliczek w Barcelonie, ale wole przewodniki pod tym wzgledem

autor sobie u mnie "przechlapał" i jakos zupełnie mnie nie ciagnie do jego kolejnej ksiazki ;)
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2008-12-01, 09:47   

karinka napisał/a:
i nie ma to nic w spolnego z tym ze uwazam te ksiazke za kosmicznego gniota
zupełnie mnie nie zainteresowala, niczym mnie nie ujeła


Widzisz, a na całym świecie sprzedało się ponoć ponad 14 milionów egzemplarzy. Oczywiście nie świadczy to automatycznie o wartości dzieła, ale o liczbie osób, którym się jednak choć trochę spodobała już tak.

To, że w dziale klasyka to z rozpędu. Rzeczywiście za młoda trochę to książka, by stawiać ją na jednej półce z pozostałymi tu wymienianymi autorami. Trzeba będzie pomyśleć gdzie ją umieścić.

Od siebie dodam, że mi się bardzo spodobała, co tylko potwierdza, że gusta czytelnicze są bardzo różne. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
karinka 
gamoniowa ;)



Dołączyła: 30 Lis 2008
Posty: 353
Skąd: 3city
Wysłany: 2008-12-01, 09:55   

no wiem wiem :)
zreszta w ogole sie zabralam za te ksiazke, bo moi znajomi byli zachwyceni
moze po prostu zbyt duzo oczekiwałam po tym jak sie tak o niej nasłuchałam :)
i znam tylko jedna ososbe, ktora podziela moje zdanie :lol:

i dzieki za odp. w sprawie 'klasyki" :)
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2008-12-01, 10:33   

Mnie mowiac szczerze bawi pojawienie sie powiesci "Cien wiatru" w dziale klasyka ale cuz wasza wola. :D
Pisalam na poprzednim forum ze powiesc jakos mnie nie zachwycila i od tamtej pory zdania nie zmienilam. W moim przypadku to jedna z wielu powiesci, ktora w mojej pamieci i w sercu nie pozostawila zadnego sladu, nawet gorzej: nie wzbudzila mojego zainteresowania. Tak wiec "achy" i "ochy" nad arcydzielem Zafona pozostawiam innym. ;-)
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2008-12-01, 14:04   

Przeniosłam do tego działu, bo w Klasyce to już żadnym cudem się nie mieści ;)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Nula 
gem set pasja



Wiek: 29
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 272
Wysłany: 2008-12-01, 21:34   

Nie czytałam "Cienia wiatru" , ale zawsze chciałam sięgnąć po tą książkę, ale zawsze coś mnie odwodzi od kupna tej pozycji :roll:
I zawsze mam tak, że jak większości się podoba jakaś książka to mi nie, i chyba dlatego mam opory co do "cienia..." bo boję się, że po tych wszystkich zachwytach będe rozczarowana :-?
 
 
     
koncept
Gość
Wysłany: 2008-12-04, 15:06   

karinka napisał/a:
ja przepraszam ale przede wszystkim nie rozumiem, czemu ta ksiazka jest w dziale 'klasyka" ;)
ale serio pytam, bez złosliwosci

Jak miło, że ktoś w końcu na to zwrócił uwagę. Głupio było mi pisać wiadomość tylko po to, by się przyczepić, że temat jest w niewłaściwym dziale (zamiast pisać na temat powieści), zwłaszcza że nikomu innemu to nie przeszkadzało. ;]

Nie chcę się zbyt rozpisywać na temat tej książki, gdyż pamiętam, że większość forowiczów była pod jej dużym wrażeniem, więc jestem w mniejszości. Na poprzednim forum zdarzyło mi się wypowiedzieć obszerniej na jej temat, teraz tylko skrótowo napiszę, że największym pozytywem "Cienia wiatru" jest dla mnie niezapomniany Fermin, styl (język) narracji, który sprawia, że tę powieść czyta się właściwie jednym tchem (jak np. "Kod Leonarda da Vinci") i intrygujący klimat, specyficzna atmosfera, natomiast to wszystko blaknie przy obrzydliwie mdłym, przerysowanym wątku miłosnym i nielogicznym, śmiesznym, momentami wręcz denerwującym zachowaniu bohaterów - właśnie to sprawiło, że mimo przyjemności w trakcie czytania, po lekturze pozostał właściwie tylko niesmak i rozczarowanie ;/.
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 33
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2008-12-04, 15:12   

koncept napisał/a:


Nie chcę się zbyt rozpisywać na temat tej książki, gdyż pamiętam, że większość forowiczów była pod jej dużym wrażeniem, więc jestem w mniejszości. Na poprzednim forum zdarzyło mi się wypowiedzieć obszerniej na jej temat, teraz tylko skrótowo napiszę, że największym pozytywem "Cienia wiatru" jest dla mnie niezapomniany Fermin, styl (język) narracji, który sprawia, że tę powieść czyta się właściwie jednym tchem (jak np. "Kod Leonarda da Vinci") i intrygujący klimat, specyficzna atmosfera, natomiast to wszystko blaknie przy obrzydliwie mdłym, przerysowanym wątku miłosnym i nielogicznym, śmiesznym, momentami wręcz denerwującym zachowaniu bohaterów - właśnie to sprawiło, że mimo przyjemności w trakcie czytania, po lekturze pozostał właściwie tylko niesmak i rozczarowanie ;/.


A coś konkretniej odnośnie tych zachowań ? Bo ja coś jest mdłe a zarazem przerysowane to ja chce znać więeeeecej opinii :mrgreen:

Btw. ja nie pamiętam co kto pisał na poprzednim forum, a na pewno Twoja wypowiedź była ciekawa, więc jak coś Ci się nasunie na myśl to dopisz, może się jakaś fajna dyskusja wywiąże ?
 
     
koncept
Gość
Wysłany: 2008-12-04, 22:53   

Ishikawa napisał/a:
A coś konkretniej odnośnie tych zachowań ? Bo ja coś jest mdłe a zarazem przerysowane to ja chce znać więeeeecej opinii

Nie wiem, co więcej na ten temat napisać... Po prostu wszystkie historie miłosne były dla mnie odrzucające, a przede wszystkim te z Danielem w roli głównej... Bea to w ogóle całkowicie nieatrakcyjna postać - nijaka, antypatyczna, nudna. Nie rozumiem, jak można się w kimś takim zakochać. ;]
Odnośnie zachowania bohaterów - głównie to zaślepienie postacią Caraxa jest dla mnie niepojęte. Irytowało mnie, że tę samolubną, egocentryczną osobę kreowano niemal na bohatera romantycznego. Inni poświęcali dla niego własne życie, nie otrzymując w zamian nawet głupiej wdzięczności. Nie chodzi nawet o ich naiwność, tylko o - niezrozumiałą dla mnie - sympatię do tego człowieka.
Na razie tyle, ale jeśli chcesz dłużej podyskutować o tej powieści, to proszę bardzo. Póki w miarę ją pamiętam ;]. A Tobie się ona podobała?
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 33
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2008-12-04, 23:00   

Tak, bardzo się podobała. A po przeczytaniu GA tylko się w tym utwierdziłam :)
Moja postacia best of the best był Fermin, bez niego książka by wiele straciła :)
Zafon, mi się wydaje, że potarfi extra budowac scenerie i napięcie. Ale bohaterowi to czasem u niego kuleją...
 
     
koncept
Gość
Wysłany: 2008-12-04, 23:17   

Ano, Fermin to jedna z takich postaci, które się długo pamięta. Wszyscy się nim zachwycają, ale słusznie. Wesoły, gadatliwy, temperamentny - jego energia wręcz emanowała z kart książki (lub raczej - w moim przypadku - z monitora ;D). Wydaje mi się, że on tak pod ludzi został stworzony, ale bardzo dobrze. Czytanie jego wypowiedzi zawsze było dla mnie niezwykłą przyjemnością i nigdy mi się nie nudziły. Drugą bardzo pozytywną postacią był dla mnie ojciec Daniela - spokojny, kochający, lojalny - jednak nim ciężko było się cieszyć, gdyż bardzo rzadko się pojawiał, a jeśli już to stanowił raczej tło... Bardzo żałuję, że jego rola w powieści nie została rozwinięta; dla mnie to świetny, lecz niewykorzystany materiał na kolejną wspaniałą postać.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1257
Wysłany: 2008-12-05, 01:11   

To i ja się w końcu wypowiem o tej książce.
Nie jest to, moim zdaniem, wybitna literatura; wykorzystuje tematy i schematy znane z raczej podrzędnych gatunków literackich i filmowych. Niektóre rozwiązania fabularne pozostawiają do życzenia, choćby wyjaśnienie w postaci długaśnego listu Nurii. Ale to nie zmienia faktu, że "Cień wiatru" wciągnął mnie, jak rzadko która książka i przeczytałam go z przyjemnością. Zadecydował chyba styl narracji i nastrój, jaki udało się autorowi stworzyć. Mam sentyment do Barcelony, a wojna domowa w Hiszpanii jakoś szczególnie silnie na mnie oddziaływuje (choć w książce nie tak wiele się o niej mówi). No, i bohaterowie, przede wszystkim Fermin. Jakoś nikt nie wspomniał, że to nie tylko wesołek i domorosły filozof, ale też postać tragiczna, po ciężkich przejściach.
Poza tym bardziej od wątków miłosnych z udziałem Daniela i Juliana poruszyła mnie historia Nurii, współczułam tej kobiecie problemów z pracą i zmarnowanego życia. Również Mikel został potraktowany po macoszemu - on tylko dawał i poświęcał się dla innych, a nie otrzymywał nic w zamian. I podobnie jak koncept uważam ojca Daniela za bardzo sympatyczną postać, a Carax nie budził we mnie ciepłych uczuć. Wydawał mi się egoistą do szpiku kości, żerującym na innych i nie dającym nic z siebie, wręcz psychopatą.
_________________
Mój blog o książkach
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2008-12-05, 06:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Nula 
gem set pasja



Wiek: 29
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 272
Wysłany: 2008-12-14, 13:56   

No to przeczytałam przesławny Cień Wiatru :mrgreen:
Na pewno żadnych pieśni czy tez postów pochwalnych na temat tej książki pisać nie będę, ponieważ mnie nie zauroczyła, nawet nie wiem czy mi się podobała. Ot, miła lektura, ale żeby od razu się zakochiwać?
Początek CW naprawdę mi się podobał, czułam magie i miłość do książek która biła ze stron, ale po kilkudziesięciu stronach wszystko się ulotniło, czułam się jakbym śledziła telenowelę, każdy z każdym , wszyscy ze wszystkim, zgubiłam się w tej pogoni za prawdą o Caraksie. To wszystko było takie banalne i przewidywalne, sami nawet nie mogliśmy dojść do prawdy śledząc poczynania Daniela, bo dostaliśmy wszystko na tacy w liście Nurii, śledztwo się skończyło, w tak banalny sposób. Bohaterowie dośc tendencyjni, ich poczynania , zamiary można z góry się domyśleć, jedynie ojciec Juliana zdobył moją wielką sympatię, bardzo polubiłam ta postać, a Fermina chyba też nie da się nie lubić ;)

Przez cały czas zastanawiałam się dlaczego CW stał się takim hitem i chyba ludzie potrzebowali książki, która opierałaby się na miłości do nich, w której odnaleźli by swoje uczucia i myśli jakie żywią do literatury. A najpiękniejszym momentem całej powieści jest przyprowadzenie Daniela na Cmentarz Zaginionych Książek, kiedy ojciec opowiada mu o tym miejscu :)
Jestem przekonana, że gdybym przeczytała CW kilka lat wcześniej jak miałam w planach to byłabym ‘fanka’ tej powieści, ale sięgając po CW, będącym bestsellerem, miałam dużo większe oczekiwania, i chyba oczekiwałam arcydzieła.
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2008-12-14, 14:08   

Mnie się ta książka bardzo podobała. Również pieśni pochwalnych nie będę pisał, ale jeśli postarać się o wystawienie oceny dla Cienia wiatru, myślę, że byłaby to ocena pozytywna.

Jedne powieści kocha się za świat przedstawiony, inne za opowiedzianą historię, a jeszcze inne za genialnych bohaterów. Czasem zdarza się, że książka łączy w sobie powyższe cechy i wtedy można mówić o arcydziele.

Natomiast mimo wad Cienia wiatru posiada on także kilka zalet, takich jak: Cmentarz Zapomnianych Książek, księgarnia Sempere, Fermin i wspaniale opisana przyjaźń jego z Danielem.

I te elementy Cienia wiatru stawiam wyżej niż przewidywalność czy czy średnio udane próby generowania napięcia i grozy. W Grze anioła widać jeszcze wyraźniej, że nie wychodzi to Zafonowi najlepiej.

Podsumowując, mam i będę miał sentyment do Cienia wiatru, bo książka dostarczyła mi wiele radości, gdy ją czytałem niegdyś.
Jedno, czego mógłbym sobie życzyć to to, by takich księgarni jak Sempere było na świecie jak najwięcej. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13