Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ekranizacja książki
Autor Wiadomość
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-09-30, 16:54   

czyli typowo amerykański klimat (western) wolisz nie w klimacie amerykańskim, w niemieckim tez nie, więc w jakim?
dobra, chyba nie rozumiem Twojego posta po prostu.
 
 
     
Elrond 



Wiek: 47
Dołączył: 21 Gru 2012
Posty: 60
Skąd: z Horyzontu Zdarzeń
Wysłany: 2013-09-30, 20:56   

jak najbardziej lubię klimatyczne amerykańskie kino jednakże nie w wersji Guten Tag panimajesz :->
_________________
"Książki są jak przyjaciele, warto mieć je przy sobie , nigdy nie wiadomo kiedy mogą się przydać " Adam Warczewski "Różyczka"
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-09-30, 22:58   

Elrond napisał/a:
nie w wersji Guten Tag panimajesz :->

Moje pierwsze spotkanie z "Bonanzą" to były jakieś niemieckie dubbingi. Minęło sporo czasu, zanim - zszokowana - przyzwyczaiłam się do "amerykańskiego" głosu mojego ulubieńca, Adama Cartwrighta. :mrgreen:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Elrond 



Wiek: 47
Dołączył: 21 Gru 2012
Posty: 60
Skąd: z Horyzontu Zdarzeń
Wysłany: 2013-10-01, 07:11   

Od małego buszowałem w książkach o indianach oglądałem westerny z Tatą więc zderzenie z Winnetou w niemieckim wydaniu było dla mnie takim szokiem jak dla Ciebie Bonanza w wersji oryginalnej ;) , nie mówię że jest to złe ale dla mnie trudne do przyjęcia
_________________
"Książki są jak przyjaciele, warto mieć je przy sobie , nigdy nie wiadomo kiedy mogą się przydać " Adam Warczewski "Różyczka"
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-10-01, 22:27   

Elrond napisał/a:
nie mówię że jest to złe ale dla mnie trudne do przyjęcia

Nie no, od kiedy już wyszłam na ludzi, to też nie potrafię tego słuchać. :) Kiedyś mi się zdarzyło i przyznaję, że zęby trzeszczą, kiedy oni tak szwargoczą.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Szymon80 


Dołączył: 14 Paź 2013
Posty: 3
Wysłany: 2013-10-17, 01:09   

Mi nie za bardzo przypadła do gustu ekranizacja powieść Orwella "Rok 1984", niby dobrze, ale czegoś brakowało.
_________________
Księgarnia Cyfroczytelnia - ebooki i audiobooki
 
     
Chronos43 
Opętany czytelnik


Wiek: 49
Dołączył: 16 Paź 2013
Posty: 12
Wysłany: 2013-10-23, 07:35   

Polecam "Kontakt" Carla Sagana - w wersji papierowej i filmowej. Oczywiście dla maniaków scifi :)
 
     
Berrenika 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Paź 2013
Posty: 64
Wysłany: 2013-10-24, 22:25   

Ja w ogóle nie przepadam za tematyką dzikiego zachowu i westernami..nudzi mnie to bardzo ;/
_________________
"Wychowana wśród wzgórz, oczekiwała raczej,że nie spodobają jej się równiny, i nie spodziewała się tak rozległego nieba ani znaczenia, jakiego przydawało ono samotnemu drzewu, pojawiającym się z rzadka kominom czy pojedynczej koscielnej wieży" A.Franklin "Mistrzyni Sztuki śmierci"
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-01-07, 20:17   

Obejrzałam ostatnio film pt. "Służące", na podstawie powieści K. Stockett o tym samym tytule. Podobał mi się, dopóki nie przeczytałam książki.
Z początku książkę czytało mi się dość drętwo, bo miałam wrażenie, że czytam scenariusz filmowy - i wtedy jeszcze uważałam, że ekranizacja jest świetna. Im dalej w las, tym bardziej zmieniałam zdanie, aż w końcu wylądowałam po ciemnej stronie mocy.
Film - jak się ostatecznie przekonałam - strasznie spłycił problem. Skoncentrował się w zasadzie na jednym, wrednym wyskoku jednej ze służących i potraktował go w sposób humorystyczny, cukierkowaty i uroczy. Oglądając film, śmiałam się z tego.
Czytając książkę zrozumiałam, że zarówno nad bohaterkami powieści Skeeter, jak i nad nią samą, zawisło realne zagrożenie. I nie tylko dlatego, że tę powieść razem pisały, ale dlatego, że spotykały się w domu jednej z nich, czarnej kobiety, w sposób rażący łamiąc prawo i obyczaje. Służące ryzykowały nie tylko pracą swoją i bliskich, ale także zdrowiem i życiem. Skeeter ryzykowała towarzyskim wykluczeniem. Tego w filmie nie było i nie rozumiem, dlaczego. Nie rozumiem także zamiany
Spoiler:
Lulabelli na Rachel i odmiany całej tej sytuacji - czy biała pani koniecznie musiała "kochać" córkę czarnej służącej, czy koniecznie musiała we łzach żałować tego, że ją wyrzuciła...? Czy Minnie koniecznie musiała zaprzyjaźnić się z Celią i zostać przez nią podjęta dziesięciodaniowym posiłkiem...?
Czy innej, bliższej prawdzie wersji własnej historii Amerykanie nie potrafią przełknąć?

A propos - czy wie ktoś, czy są jakieś książki w języku polskim, poświęcone postaci Rosy Parks?
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2015-01-15, 07:45   

Tutaj chyba coś znajdziesz: Deborah G. Felder, ''100 kobiet, które miały największy wpływ na dzieje ludzkości''.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-01-15, 21:39   

Dzięki Tifo, sprawdzę. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Najaa 



Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 137
Wysłany: 2015-01-16, 16:43   

Ja natomiast mam duży problem z czytaniem XIX wiecznej klasyki - więc dla mnie ekranizacje i audiobooki to zbawienie. A dla miłośników westernów na pewno wato obejrzeć Małego wielkiego człowieka ekranizację powieści pod tym samym tytułem.
_________________

 
     
nika1401 


Wiek: 26
Dołączyła: 02 Lut 2015
Posty: 12
Wysłany: 2015-02-05, 00:08   

Ja po obejrzeniu kilku fajnych filmów już kilka dobrych lat temu "Dziennik Brudget Jones" i jego druga część, oraz któraś zekranizowana książka Sparksa, chyba "List w butelce" postanowiłam przeczytać książki, bo filmy są ekstra. Jak się okazało książki są 1000 razy bardziej ekstra więc od tamtej pory unikam filmów na podstawie książek jak ognia!
Bardzo denerwuje mnie, że w filmach wtykają wydarzenia które nie miały miejsca, aby dodać filmowi jakieś tam akcji i nie mogę na to patrzeć. Często też bohaterowie opisani w powieści drastycznie różnią się od tych na ekranie... i co najgorsze, filmy maja identyczny tytuł jak książka i każdy próbuje wmówić nam że jest jak książka... :-?
Dlatego tak bardzo kocham czytać książki!! :)
_________________
http://molowerecenzje.blogspot.com/
Zapraszam wszystkich! :)
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2015-02-05, 07:23   

Bardzo mi sie podobala ekranizacja powiesci Kena Folletta "Filary ziemi".
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2015-02-05, 17:26   

Chodzi o ten 4-odcinkowy serial?
Chciałam go oglądać w tv, ale przeoczyłam...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13