Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zapach książek :)
Autor Wiadomość
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-08-04, 19:15   Zapach książek :)

Dziś przez dobre pół godziny ja i moja przyjaciółka wąchałyśmy, porównywałyśmy, próbowałyśmy określić zapachy książek.
Doszłyśmy do wniosku, że Diuna wydana przez Rebis posiada kartki o najgenialniejszym zapachu i strukturze. To nasz zdecydowany faworyt. Przez dłuższy czas upajałyśmy się tym zapachem i ogólnie podziwiałyśmy wydanie.
Zaraz po Diunie - Córka łupieżcy Dukaja. Też zapach idealny.
Pośrodku były m.in.:
Tainaron Leeny Kohn, którego zapach określiłyśmy jako "suchy".
Zmierzch Meyer - owocowy.
Zapach kart wielu książek można było porównać do papieru toaletowego. Były też: nowoczesne, stare, chemiczne, ostre, przenikliwe, intrygujące, nijakie.
A za zdecydowanie najgorzej pachnącą książkę uznałyśmy Miasto Śniących Książek, które mimo wspaniałej dla każdego książkomaniaka treści, najzwyczajniej w świecie śmierdzi.

Próbował ktoś z Was tak analizować zapachy książek? :)
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2009-08-04, 19:40   

Co do tej Diuny to się zgadzam . Jak mi pokazałaś to pachniało nieźle . Właśnie przewąchałam swoje książki . Ogniem i mieczem pachnie ślicznie . Wanilią . Ogółem wolę książki używane albo z biblioteki bo one ładnie pachną . Tak no książkami . A te z fantastyki polskiej to pachną tylko fabryką . Nic specjalnego . Za to zaginiona kolonia templariuszy śmierdzi jak jakiś mały skunks albo coś .
 
 
     
montano 



Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-08-15, 17:55   

Ja nie znoszę zapachu nowych książek, za to uwielbiam, ten który uwalnia się przy przewracaniu starych, często pożółkłych kartek. Dlatego wolę powiększać moją biblioteczkę poprzez zakupy w antykwariacie niż w zwykłych księgarniach. Ostatnio nabyłem "Wojnę polsko-ruską" Masłowskiej w okropnym wydaniu. Wydrukowaną na śliskim papierze, z fotosami z filmu Żuławskiego. Pachniała okropnie :-? .
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 29
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-08-15, 19:59   

To nie treść pachnie tylko papier i klej/szwy (ale one w sumie nie pachną :P ) . Wąchać można na 2 sposoby:
- wbić nos w sam środek książki między strony i wtedy czuć klej
- wąchać z brzegu czyli sam papier.
Sztachnęłam się ( :P ) swoimi książka i szczerze mówiąc niektóre zapachy się powtarzają, nawet jeśli książką są zupełnie z różnych lat czy wydawnictw. Kilka wybitnie starych pachnie kurzem/starym papierem czy inaczej mówiąc biblioteką :P .
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
znikomek


Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 9
Wysłany: 2009-08-17, 11:27   

Ja tam najbardziej lubię zapach naprawdę starych książek np. w antykwariatach....
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-08-19, 10:56   

montano napisał/a:
Ja nie znoszę zapachu nowych książek, za to uwielbiam, ten który uwalnia się przy przewracaniu starych, często pożółkłych kartek.

Nowe książki mają wiele "odcieni" zapachów. Niektóre rzeczywiście są okropne, ale inne... bajka. Taka "Diuna" w najnowszym wydaniu Rebisu, książki Dukaja Wydawnictwa Literackiego oraz seria Znaku 50 na 50. Niby nowe, ale mają taką wspaniałą nutę starości, coś wspaniałego.

Zołzikiewicz napisał/a:
szczerze mówiąc niektóre zapachy się powtarzają, nawet jeśli książką są zupełnie z różnych lat czy wydawnictw.

Nawet z pozoru tak samo wyglądający papier może pachnieć różnie. Nie wiem czy kiedyś udało mi się natrafić na dwie różne i identycznie pachnące książki. Owszem, mogą mieć podobne zapach, ale taki sam - rzadko.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 29
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-08-19, 11:11   

Tina napisał/a:
Nie wiem czy kiedyś udało mi się natrafić na dwie różne i identycznie pachnące książki. Owszem, mogą mieć podobne zapach, ale taki sam - rzadko.


No ja to raczej nie mam jakiś specjalnych zdolności odczuwania zapachów czy widzenia kolorów itp. więc dla mnie były takie same ;-) .
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-08-19, 11:30   

Zołzikiewicz napisał/a:
No ja to raczej nie mam jakiś specjalnych zdolności odczuwania zapachów czy widzenia kolorów itp. więc dla mnie były takie same ;-) .

Też nie uważam, abym była szczególnie uzdolniona pod tym względem. Pewnie za dużo książek przewąchałam na raz i jak doszłam do podobnego zapachu już zapomniałam, że wcześniej też taki był ;-)
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2009-08-19, 11:44   

Hmm, w sumie cuś w tym jest. Sam mają zbiorek pokaźny czuję rożnicę
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Camelai 
forumowa Kolumbijka



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 331
Skąd: Częstochowa/Wrocław
Wysłany: 2009-08-19, 12:40   

ja także przyznaję się bez bicia, że często wącham książki ;) do tej pory nie robiłam sobie takiej sesji, żeby porównywac i obwąchiwac więcej niż jednej książki, ale chyba się skuszę przy odrobinie wolnego czasu na taki seansik.
_________________
'Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
(...)
Nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd'

Coma "Leszek Żukowski"

 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 29
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-08-19, 12:49   

Po uzależniacie się i będzie:
Cześć, jestem Camelai. Jestem uzależniona od wąchania książek. Dziś mina tydzień kiedy wąchałam jakąś ostatni raz.
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-08-19, 12:58   

Ja już jestem uzależniona :mrgreen: Do tego stopnia, że nawet w miejscu publicznym nie mogę się powstrzymać ;-) Jak widzę jakąś ładnie wydaną książkę - muszę powąchać.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Camelai 
forumowa Kolumbijka



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 331
Skąd: Częstochowa/Wrocław
Wysłany: 2009-08-19, 13:05   

Zołzikiewicz napisał/a:
o uzależniacie się i będzie:
Cześć, jestem Camelai. Jestem uzależniona od wąchania książek. Dziś mina tydzień kiedy wąchałam jakąś ostatni raz.


Zołzik, a Ty będziesz siedzieć zaraz obok mnie i powtarzać to za mną :-P
_________________
'Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
(...)
Nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd'

Coma "Leszek Żukowski"

 
     
Selene 



Wiek: 26
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 18
Skąd: pomiędzy wierszami.
Wysłany: 2009-08-19, 22:00   

Po przeczytaniu tego posta od razu rzuciłam się do powąchania "Zmierzchu" a później innych po kolei ;)
Rzczywiście coś w tym jest ;)
"Kwiat pustyni" pachniała jakąś znajomą nutą , byłam zaintrygowana zanim nie przypomniałam sobie że wylałam na nią kiedyś herbate winogronową ;)
_________________
Nil desperandum.
 
 
     
Erendis 



Wiek: 26
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 369
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2009-08-19, 22:14   

Hmm, zapach starych książek z bibliotek jakoś niespecjalnie mnie kręci ;-) . Kojarzy mi się dość nieprzyjemnie ze starością, zużyciem, zeszmatławionymi okładkami i niekompletnymi stronicami. Ogólnie nie przepadam za takowymi - lubię czytać tomiszcze, których jeszcze nikt przede mną nie czytał. Lubię za to ten świeży zapach farby drukarskiej zaraz po kupieniu/odfoliowaniu nowiuśkiej książki (ale do szału doprowadza mnie, gdy dotknę stron i pod moimi palcami rozmazuje się literkowy tusz). I nie mam nic do zapachów tych książek czy albumów, które mają śliskie strony. Niektóre pachną taką świeżutką fabryką i klejem, że aż mniam mniam!

Zołzikiewicz napisał/a:
Cześć, jestem Camelai. Jestem uzależniona od wąchania książek. Dziś mina tydzień kiedy wąchałam jakąś ostatni raz.

Rozłożyłaś mnie na łopatki :mrgreen:
_________________
you want to be free
don't act like it's bad
I'm already dead
my home is your head
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13