Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
KOSSAKOWSKA, Maja Lidia - Obrońcy Królestwa, Siewca wiatru..
Autor Wiadomość
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2008-11-06, 12:44   KOSSAKOWSKA, Maja Lidia - Obrońcy Królestwa, Siewca wiatru..

Maja Lidia Kossakowska - urodziła się w 1972 roku w Warszawie. Z zawodu jest dziennikarką, autorką fantastyki i poetką. Debiutowała w roku 1997 na łamach magazynu "Fenix" opowiadaniem "Mucha".



Tytuł : Obrońcy Królestwa
Autor: M.L. Kossakowska
Wydawca: Runa
Data wydania: 2003
ISBN: 83-917904-4-4
Liczba stron: 291

Zbiór opowiadań o wspaniałym, bogatym świecie aniołów i demonów, które wędrują w scenografii wielkich miast, w Limbo pomiędzy Niebem i Piekłem toczą skomplikowaną walkę o władzę, zarazem jednak pozostają zdumiewająco ludzkie w swych pragnieniach i rozterkach. Asmodeusz, z powodu urody i zamiłowania do luksusu zwany Zgniłym Chłopcem, ma kłopoty rodzinne. Aniołowie uzależniają się od suszonej trawki z Fatimy i handlują wodą z Lourdes. Władca Otchłani Lucyfer (dla nieżyczliwych po prostu Lampka) brutalnie tłumi bunty zwolenników dawnego władcy, a poczciwemu aniołowi stróżowi zostaje przydzielony zastępca — okaleczony weteran wojen z piekielnymi zastępami. Autorka tworzy nader przewrotną, wielopłaszczyznową wizję zastępów niebieskich w służbie Boga, bardzo swobodnie łącząc dziedzictwo antyku i mitologię judeochrześcijańską z pradawnymi wierzeniami magicznymi i wątkami współczesnej kultury popularnej.

Z pisarstwem Kossakowskiej zetknęłam się po raz pierwszy sięgając po "Siewcę Wiatru". Stworzony przez autorkę świat i bohaterowie, niezykle przypadł mi do gustu. Oryginalne wykorzystanie i przetworzenie angelologii, wyraźnie duża wiedza, łączęnie wątków z religii chrześcijańskiej, judaistycznej i islamskiej w zgrabną, dobrze współgrającą całość, a przede wszystkim barwność świata i kreacji postaci sprawiła, że przy najbliższej okazji z dużą przyjemnością powróciłam do świata aniołów - tych niebiańskich, upadłych i tych upadłych nie do końca. Bohaterowie Kossakowskiej czy to demony czy anioły cechują się bardzo ludzkimi emocjami i odruchami. W zbiorze "Obrońcy Królestwa", który powstał znacznie wcześniej niż "Siewca", mamy okazję - niektórzy poznać a niektórzy odnowić znajomość z mieszkańcami Nieba, Limbo i Głębi. Kossakowska dobrze czuje sie w krótkiej formie i to widać. Opowiadania czyta się przyjemnie, stanowią zręczną kompozycyjną całość, a każde przedstawia anielski i głebiański śiwat z nieco innej perspektywy.Zbiorek otwiera "Beznogi Tancerz", który równocześnie jest rozdziałem początkującym "Siewcę". W kolejnych opowiadaniach mamy okazję towarzyszyć aniołom i demonom zarówno na wspaniałych ulicach kolejnych Nieb, ogarniętych zawieruchą terenach Głębi, jak i w szarej strefie Limbo. W "Smudze krwi" spotkamy się z Hazarem, którego odruch miłosierdzia pakuje w kłopoty i po raz kolejny przekonuje, że od świata nie należy zbyt wiele oczekiwać. W "Zobaczyć czerwień" Asmodeusz boryka się z rodzinnymi problemami (i jest to moje ulubione opowiadanie, bo mam do tej postaci niejaką słabość :) ). W "Wieży zapałek" stary weteran Komanda Szeol uczy służbistę anioła stróża, że "Życie to nie podręcznik. Rzecz w tym, żeby odrózniać, co mówi instrukcja, od tego, co jest naprawdę słuszne". Przy okazji możemy sie przekonać, że w niebie służba zdrowia wcale nie działa lepiej niż u nas :P "Światło w tunelu" to sympatyczne opowiadanie, w którym główne role grają postaci dwóch zdesperowancyh aniołów, głębiańska mafia, narkotyki (jak sie okzauje anioły szprycują się wodą z Lourdes) i wplątany w to wszystko zwykły chirurg plastyczny.
W "Koszu na śmierci" znów spotykamy Deimona Freya, lekko znużonego funkcją Anioła Zagłady i Burzyciela Światów. A na koniec otrzymujemy piękną historię miłości anioła do śmiertelniczki, która poruszyłą moją duszę romantyczki (ale ciii, do tego się nie przyznaję :P ). Podsumowując, zbiorek jest przyjemny i może z powodzeniem służyć zarówno jako wprowadzenie do świata "Siewcy Wiatru" jak i jego uzupełnienie. Wędruje zatem na moją półkę jako pozycja, do której będę miała ochotę wrócić ponownie.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2009-02-06, 19:38, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-06, 13:13   



Siewca wiatru

Poza „Rajem utraconym” Johna Miltona nie spotkałem się jak dotąd w żadnym utworze literackim podjęcia tematu aniołów i diabłów w szerszym ujęciu niż w Mistrzu i Małgorzacie czy Fauście. Maja Lidia Kossakowska podjęła się takowej próby w Siewcy wiatru.
Ukazuje Niebo jako królestwo, podobne ziemskim, z władzami i administracją. Królestwo (jak zwie Niebo Kossakowska) podzielone jest na siedem Nieb. Oczywiście im wyższe tym zamieszkują je dostojniejsi mieszkańcy. W Siódmym Niebie znajdują się piękne ogrody pielęgnowane przez Aniołów Lata i pałac Stwórcy.
Lekturę właściwej powieści poprzedza prolog, coś na kształt wprowadzenia. Właściwie jest to przedrukowane opowiadanie z wcześniejszej książki o Aniołach pani Kossakowskiej zatytułowanej „Obrońcy Królestwa”. Antykreator, pan chaosu, przeciwieństwo Boga próbuje wedrzeć się do Królestwa. Tworzy szczelinę między światem aniołów a ciemnością i posyła swoje niezliczone armie, aby siały zniszczenie.
Prawa ręka Pana, demiurg Jaldabaot zlekceważył (zapewne przez pogardę dla Aniołów Miecza) ostrzeżenia Kamaela i nie uczynił nic, by zapobiec wdarciu się Antykreatora do Nieba. Daimon Frey próbuje ratować sytuację bez względu na późniejsze konsekwencje. Popełnia świętokradztwo w imię ocalenia dzieła Pana.
Nie chcę dalej zdradzać fabuły. Właściwa akcja powieści dzieje się wiele setek lat później. Po obaleniu Jaldabaota ster rządów przejmują Archaniołowie Gabriel, Michał, Rafał :) i Razjel. Z przerażeniem odkrywają, że Pałac Pana jest pusty, a Stwórca opuścił swoje Królestwo. Obawiając się totalnego chaosu, jaki bez wątpienia wywołałaby ta wieść ukrywają fakt odejścia Pana. Zawiązują też tajne porozumienie z upadłymi Aniołami wygnanymi z Królestwa, którym przewodzi Lucyfer, zwany czasem żartobliwie Lampką.
Warto tutaj dodać, że Głębianie, wygnańcy nie są w tej książce esencją zupełnego zła, jak uczy religia chrześcijańska. Lucyfer ukazany jest nawet jako przeciwnik zbytniej brutalności i bezwzględności, władca trochę zagubiony i zbyt mało zły, by rządzić Piekłem. Można do niego w trakcie lektury poczuć sympatię, podobnie jak do Asmodeusza, jego przyjaciela. Lucyfer stanął na czele buntu Aniołów, bowiem przeciwny był zbytniej biurokratyzacji Królestwa. Marzyła mu się wolność i demokracja. Nie buntował się przeciwko Bogu, ale przeciw sytuacji w Królestwie. Sprawy zaszły jednak do takiego punktu, z którego nie było już odwrotu. W efekcie trzecia część Aniołów, którzy poparli Lucyfera została wygnana.
W obliczu ponownej napaści Antykreatora stają ramie w ramię by bronić dzieła stworzenia.
Aniołowie są bardzo ludzcy. Nie uświadczycie tu obrazów rodem z Ewangelii, grzecznych niemal niewieścich postaci. Są władczy, porywczy, mają swoje wady, ulegają pokusom, klną kiedy potrzeba. Aniołowie bardzo różnią się od siebie, poczynając charakteru a kończąc na pełnionych funkcjach. Siewca wiatru stanowi istny przegląd Aniołów. Widać tu pracę autorki, jaką musiała włożyć w zapoznanie się ze źródłami.
Książkę czytało się przyjemnie. Może czasami lekko irytowało mnie ucinanie akcji w ciekawym momencie, by przenieść się zupełnie gdzie indziej, na przykład z ważnej narady w pałacu Gabriela do komnat Aniołów Stróżów. W takich chwilach niejednokrotnie miałem ochotę odłożyć książkę i zając się czymś innym. Oczywiście wszystkie te fragmenty łączą się później w jako tako spójną całość, ale lekkie negatywne wrażenie spowodowane przerywaniem spójności fabuły mi pozostało.
Ostateczną walkę z Antykreaotrem autorka opisała w sposób dość chaotyczny. Trudno sobie wyobrazić jednostki bojowe obrońców, kiedy na wcześniejszych kartach nie było o nich ani słowa. Pojawiają się najprzeróżniejsze dziwy, chalkedry, rydwany, ci wielcy Aniołowie Słońca, których nazwy zapomniałem. Przez czterysta stron poruszamy się po Królestwie, poznajemy jego strukturę, organizację bogato i szczegółowo opisywaną przez panią Kossakowską, a jednak o największych atutach niebiańskiej armii nic nam nie wiadomo.
Mogłem z łatwością wyobrazić sobie większość miejsc i scen w Siewcy wiatru, ale obraz bitwy mi umykał. Z drugiej strony jej ogrom, ilość bijących się armii była tak niewyobrażalna, że nie sposób opisać wszystkiego, co działo się na polu bitwy.

Kwestią, która najbardziej zapadła mi w pamięć, była cięta odzywka Draga Gamerina do przebierańców Rama Izada: Sprawdź sobie w kuli, zdrajco. Wywołała uśmiech na mej twarzy. Należy jednak znać kontekst rozmowy by lepiej zrozumieć i poczuć wymowę słów komandosa. Drago oraz Głębianin Hazar w ogóle stanowią ciekawą parę przyjaciół. Spotkali się początkowo jako śmiertelni wrogowie, zdołali się jednak szybko ze sobą zaprzyjaźnić.
Cenię sobie także Asmodeusza za optymizm i pogodę ducha.

Bez wątpienia powieść Maji Lidii Kossakowskiej jest oryginalnym dziełem w polskiej fantasy. Nikt wcześniej, o ile mi wiadomo, nie pokusił się o podjęcie tematu Aniołów. Choćby z tego względu warto przeczytać tę powieść, a także wcześniejszy zbiór opowiadań autorki pt: Obrońcy Królestwa.
Siewca wiatru nie jest powieścią genialną, która pozostawiłaby po sobie mocny ślad w pamięci czytelnika. Ale jest kawałkiem ciekawej fantastyki, który warto poznać, choćby po to, by wyrobić sobie zdanie o książce. Jeśli skusiłbym się na ocenianie, w mojej prywatnej i subiektywnej skali otrzymałby Siewca 4,5 w sześciostopniowej skali. Nie czytałem jeszcze opowiadań, ale podejrzewam, tak mi się wydaje, że w krótszej formie literackiej autorka prezentuje się lepiej. Niedługo będę miał okazję się przekonań.

A teraz już przestaję Was dłużej zanudzać.
- Moc! :)
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2008-11-07, 15:24   

Czytałam Siewcę, Obrońców i Więzy krwi , Rudą sforę . Siewca wiatru jest zaraz po Wiedźmińskiej sadze moją ukochaną książką . Autorka stworzyła ciekawy świat.Niebo i piekło . Niby coś tak odległego a takie podobne do życia na ziemi. I aniołowie ćpuny się zdarzają i burdele w piekle . Strasznie wciągająca jest ta powieść . Jak zaczęłam czytać to czytałam dopóki nie skończyłam . Polecam każdemu kto jest zainteresowany fantastyką . ;D
 
 
     
jagus 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 613
Wysłany: 2008-11-07, 19:48   

Przeczytałam dość niedawno Siewcę. Muszę przyznać się do dziwnej rzeczy. Doskonale pamiętam fabułę, niektóre śmieszne sceny, używane zdrobnienia, niektóre dialogi, nadużywanie kolorów, których nie rozróżniam. Pamiętam, chłód marmurowych korytarzy w pałacu Sophii, czy nijaką Hiję, jednak nie mogę sobie przypomnieć zakończenia. Zaraz po przeczytaniu wydawało mi się beznadziejne, jednak teraz nic poza tym odczuciem nie mogę powiedzieć, bo zwyczajnie nie wiem co się wydarzyło :) Pamiętam początek bitwy i..... tyle :)
_________________
strach przed lataniem i ból doświadczeń
 
     
algreholt 



Wiek: 38
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-01-11, 19:19   

"Siewca Wiatru"
Kolejna książka z cyklu "Bóg wyszedł i nie powiedział kiedy wróci..."
Bohaterami są tym razem aniołowie: Michaś, Gabryś i Lucuś... tak tak to 2 najpotężniejsi archaniołowie, a ten trzeci to... Lucyfer.

Archaniołowie starają się, by nikt nie zauważył, że bóg gdzieś sobie poszedł, władają w jego imieniu, i wszystko byłoby super, gdyby nie fakt pojawienia się Antykreatora....

Książka traktująca o aniołach może i nie jest czymś nowym, ale sposób przedstawienia ich jest godny uwagi. Są to aniołowie ubrani w zwyczajne ubiory, przeklinający, podzieleni na oddziały specjalne i uzbrojeni w najnowocześniejszą broń: Armageddon 666...

Kolejnym atutem tej książki jest wartka akcja i uszczypliwe dialogi z dużą dozą humoru sytuacyjnego

Jednym słowem, dawno nie czytałem czegoś tak ciekawie napisanego.

Moja ocena to 6-/6

"Zakon krańca świata"
Akcja rozwija się szybko i łatwo wciąga, bohaterowie przypadli mi do gustu i nawet się z nimi zaprzyjaźniłem Da się odczuć w moim przekonaniu różnicę w jakości dwóch tomów, o ile pierwszy jest super, to drugi już mnie tak nie zachwycił, książka przeobraziła się w książkę drogi i konwecja się zmieniłą w stosunku do pierwszego tomu, co nie znaczy, że jest całkiem zła i jej nie trzeba dotykać.

Końcówkaniby składana, ale jak dla mnie za dużo zostało do opowiedzenia, więc mniemam, że wkrótce coś się jeszcze pojawi.

Czyta się bardzo fajnie i szybko, denerwowało mnie tylko to, że czasami autorce jakby brakło słów do opisania reakcji bohaterów, np zwrot "przesunął ręką po twarzy" pojawia się tyle razy, że jakby za każdym razem wypić kolejkę to obawiam się że można by nie doczekać do końca książki

Ogólna ocena 4+/6
Bez rewelacji, ale zjadliwa
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-01, 21:38   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Siewca wiatru nie jest powieścią genialną, która pozostawiłaby po sobie mocny ślad w pamięci czytelnika. Ale jest kawałkiem ciekawej fantastyki, który warto poznać, choćby po to, by wyrobić sobie zdanie o książce.

To chyba najbliższa mojej opinia z wszystkich wyżej zamieszczonych. "Siewca wiatru" wbrew obiegowej opinii nie jest książką wybitną, choć niewątpliwie jako powieść stricte rozrywkowa sprawdza się bardzo dobrze. Niemniej czegoś jej brakuje. Właściwie trudno jej coś zarzucić; widać ogrom pracy autorki nad tą historią. Dużym plusem jest nowe ukazanie doskonale znanych postaci z jednoczesnym wykorzystaniem różnych historii z nimi związanych.
Postaci są różnorodne, a dzięki temu ciekawe, choć jednocześnie bardzo przewidywalne - wiadomo, czego po każdej można się spodziewać. Drażniący był nadmiar zdrobnień - pomysł w porządku, ale fakt, że pojawiały się niemal w każdej wypowiedzi psuł efekt. Bardzo szybko stały się one karykaturalne, a nie śmieszne.

Jeszcze krótko o stronie technicznej książki: ilustracje były okropne. Niezbyt wyraźne, brzydkie, zamiast dodawać uroku - szpeciły. Podobno drugie wydanie pod tym względem zostało znacznie poprawione; nie wiem, ja wypowiadam się o wydaniu pierwszym.
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2009-04-01, 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-04-01, 21:52   

Aż musiałam zobaczyć, które ja mam wydanie, bo mnie się ilustracje bardzo podobały! Nawet przebiegła mi myśl przez głowę, że bardzo chciałabym tak ilustrować :)
[Wyd. 2 zmienione, poprawione]
Ja tam jestem z "Siewcą" zżyta i zupełnie nieobiektywna, jeśli chodzi o tę książkę. I niecierpliwie czekam na kontynuację :)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-01, 22:27   

Ravena napisał/a:
Aż musiałam zobaczyć, które ja mam wydanie, bo mnie się ilustracje bardzo podobały! Nawet przebiegła mi myśl przez głowę, że bardzo chciałabym tak ilustrować
[Wyd. 2 zmienione, poprawione]
No widzisz : ). Ja właśnie to "Twoje" wydanie musze dorwać, by sobie porównać. Może jutro zahaczę o jakąś księgarnię i poszukam, bo ciekawi mnie, czy rzeczywiście bardzo je zmienili. ;]

Ravena napisał/a:
I niecierpliwie czekam na kontynuację
To ma być kontynuacja? Wydawało mi się, że autorka pisała, iż tą powieścią żegna się z bohaterami, choć może kiedyś do nich powróci (wydawało mi się, że tylko zostawia sobie otwartą furtkę, natomiast nie ma konkretnych planów).
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-04-01, 22:31   

rygor napisał/a:
To ma być kontynuacja?


Będzie kontynuacja, zwać się będzie "Zbieracz Burz". Najprawdopodobniej. Być może autorka wyrobi się w okolicach gwiazdki. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-16, 20:37   

W końcu udało mi się przejrzeć nowsze wydanie "Siewcy wiatru" i rzeczywiście ilustracje są zupełnie inne. Kilka ładnych, pozostałe nie odrzucają, jak było w przypadku 1. wersji. Miło, że uczą się na błędach ;].
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-04-16, 20:46   

Mnie się ogromnie podoba rysunek Zoe (przynajmniej myślę, że to ona), strona 114. I ten rysunek, który przedstawia trębaczy Izrafela, podczas ich "koncertu" w trakcie walki z Antykreatorem. Takie leciutko rozmazane, ze świetnym cieniowaniem, miód ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-04-19, 09:19   

Mam do Was pytanko. Czy ktoś czytał Żarna niebios i może mi powiedzieć jak to się ma do Obrońców Królestwa? Z tego, co się orientuję Żarna to praktycznie przedruk Obrońców. Czy dodano do niej coś nowego? Wygląda obszerniej od Obrońców. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2009-04-19, 09:57   

Z tego co słyszałam to w Żarnach są 2 opowiadania , których nie ma w Obrońcach królestwa.
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-04-19, 09:59   

Tifa Lockhart napisał/a:
Z tego co słyszałam to w Żarnach są 2 opowiadania , których nie ma w Obrońcach królestwa.


Mnie to w sumie wszystko jedno. Bardziej z ciekawości zapytuję. Jak gdzieś już powiedziałem jestem sporo do tyłu jeśli chodzi o polską fantastykę i Obrońców nie czytałem. Ale jak ktoś ma na półce może się poczuć poirytowany. Tak jak przy wznowieniu Sługi Bożego Piekary, kiedy to dorzucił jedno nowe opowiadanie. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-04-19, 14:21   

"Żarna" są reedycją "Obrońców". Poddane kuracji upiększającej, jeśli chodzi o okładkę i ilustracje ;-) Tak jak wspomniała Tina, są tam dwa nowe opowiadania, tytułowe "Żarna niebios" i "Gringo", ale to jedyne różnice względem "Obrońców".
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 15