Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
KOSSAKOWSKA, Maja Lidia - Obrońcy Królestwa, Siewca wiatru..
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-07-06, 22:03   

Ktoś tu czytał ostatnio Więzy krwi. Niech opowie coś więcej. Czy warto się za tą książkę zabrać, warto kupić? Ciekawa jest? O czym traktuje? :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-07-06, 22:38   

Opowiadania są bardzo różne, generalnie właściwie wszystkie mi się podobały. Nie są jakieś wybitne, ale czytać przyjemnie się czytało. Kossakowska umie pisać i korzystać z własnej, bogatej wyobraźni, a ten zbiór ma w sobie pewien urok. A i pisarkę można poznać od innej "nie-anielskiej" strony ;-) Myślę, że za jakiś czas do niego wrócę.
Napiszę więcej, jak nie będę tak śnięta jak dziś ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-08-02, 15:57   

„Więzy krwi” to zbiór, wobec którego mam mieszane uczucia. Początkowo czytało mi się , owszem, przyjemnie, ale permanentnie czegoś mi brakowało, po opowiadaniach pozostawał nade wszystko niedosyt. Patrząc jednak na całość przyznaję, że ogólnie historie podobały mi się i nie żałuję czasu spędzonego przy lekturze.

Opowiadania zostały ułożone chronologicznie, co daje czytelnikowi możliwość zaobserwowania warsztatowej ewolucji pisarki. Dużym plusem były komentarze zamieszczone na początku każdego opowiadania, które pozwalały zapoznać się z genezą każdej historii i zrozumieć zamysł autorki.

„Mucha” – debiutanckie opowiadanie, a wręcz opowiadanko, zaczęło się nieźle, pod koniec rozczarowało. Tak jak już wyżej jest napisane - duży niedosyt; to wyglądało raczej jak szkic, nieoszlifowany pomysł.
„Schizma” – odczucia podobne jak po „Musze”. Ponadto jako satyra, swoisty żart literacki, nie pasuje do zbioru charakteryzującego się mrocznym klimatem. Niemniej konkluzja bardzo dobra – chyba najlepsze przesłanie ze wszystkich opowiadań. Szkoda, że tak krótkie - stąd znowu chce się krzyczeć „za mało!”.
„Hekatomba” – świeżo mianowany Anioł Śmierci ma do wykonania niezbyt przyjemną misję… Tutaj właściwie tylko początek dobry. Fabuła mało logiczna, całość nie pozostawia dobrego wrażenia.
„Diorama” – od tego momentu zaczyna być lepiej. Melancholijna historia, luźna kontynuacja „Muchy”, traktuje o marzeniach – czy zawsze lepiej, żeby się spełniły? Dlaczego człowieka tak trudno zadowolić, iż nawet wówczas, gdy dostaje to, czego chciał, wciąż nie jest usatysfakcjonowany?
„Zwierciadło” – to mogłaby być wydana oddzielnie, krótka powieść. Opowiadanie początkowo bardzo mi się podobało, pewnie byłoby moim ulubionym, gdyby nie zostało zepsute. To, co bardzo lubię, czyli alternatywny świat, istniejący tuż obok naszej rzeczywistości (od razu przypomina mi się Londyn Pod z „Nigdziebądź” Gaimana, nie wspominając o oczywistym pierwowzorze), do tego intrygujący bohaterowie, dużo akcji… Niestety w miarę czytania pojawiają się znaczne uproszczenia fabularne, zaś nowa wielka miłość a la Daimon i Hija z „Siewcy wiatru” po prostu mnie odrzuciła. Na szczęście niestandarowe zakończenie wątku ratuje tę opowieść.
„Smutek” – jedno z lepszych opowiadań. Wzrastające napięcie, przeczucie nadchodzącej apokalipsy, niezłe zakończenie. Tylko skąd nieodparte wrażenie, że ja to już skądś znam? Kojarzy mi się z czymś, ale nawet jeśli do czegoś jest podobne, to i tak nie wpływa na odbiór.
„Więzy krwi” – nastrój grozy, obecna ciągle niepewność, ale i ciekawość oraz… głupia końcówka. Nie spodobała mi się, chyba nieco przerysowana. Poza tym jaki facet tyle czasu wytrzymałby z taką jędzą?! No ale w końcu – fantastyka. (-;
„Spokój Szarej Wody” – bardzo mi się podobało. Niby kryminał, choć od początku znamy głównego sprawcę nieszczęścia. W ogóle mi to jednak nie przeszkadzało, postaci były ciekawe, sympatyczne, historia ciekawie opowiedziana, bez zbędnych dłużyzn, w końcu satysfakcjonujące zakończenie. Kossakowska napisała we wstępie do opowiadania, że nie chciała sztampowo potraktować opowieści o kacie. Moim zdaniem udało jej się tego uniknąć.
„Szkarłatna fala” – średnio przypadło mi do gustu, choć ciekawie przerobiła historię o bohaterskim żołnierzu. Mnie momentami się dłużyło, ale całość ogólnie na plus.

Reasumując: Kossakowska dysponuje niezłym warsztatem, miewa intrygujące pomysły, natomiast często brakuje jej wykończenia, dobrego wyeksploatowania swoich historii. Jednakże jej opowiadania to przyjemna rozrywka, dlatego mimo wszelkich niedoskonałości uważam, że warto się z nimi zapoznać.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-08-02, 16:08   

rygor napisał/a:
„Smutek” – jedno z lepszych opowiadań. Wzrastające napięcie, przeczucie nadchodzącej apokalipsy, niezłe zakończenie. Tylko skąd nieodparte wrażenie, że ja to już skądś znam? Kojarzy mi się z czymś, ale nawet jeśli do czegoś jest podobne, to i tak nie wpływa na odbiór.

Mnie się od początku kojarzyło nie wiedzieć czemu z "Rudą Sforą" ^^
Cytat:
„Spokój Szarej Wody”
Ogromnie mi się spodobało. Jedno z najlepszych opowiadań Kossakowskiej, tak sądzę.
A większość opowiadań, to jakby zaczątki powieści, które byłyby bardzo ciekawe, rozwinięte i rozpisane w dłuższą formę.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Erendis 



Wiek: 26
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 369
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2009-08-15, 13:10   

Mi też bardzo spodobał się "Spokój Szarej Wody" - ciekawe przedstawienie katowskiej profesji, zwłaszcza młodego mistrza swojego fachu, którego postać i sposób pracy mnie ujęły. Polubiłam też "Zwierciadło" - szkoda tylko, że było tak krótkie, i zgadzam się z rygorem, że mogłoby być krótką powieścią (i chyba opowiadaniu wyszłoby to na lepsze). Klimat miało całkiem niezły, jedynie miałam wrażenie, że wszystko jest tak okropnie upchane, krótkie, podczas gdy można byłoby wszystko napisać dłużej.
_________________
you want to be free
don't act like it's bad
I'm already dead
my home is your head
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-08-19, 14:32   

Lubię Kossakowską. Bardzo spodobał mi się jej świat wykreowany w Siewcy wiatru i Obrońcach królestwa. To jeden z tego rodzaju światów, do którego się chętnie powraca, czasami nawet nie dla samej historii, ale właśnie znajomych krajobrazów, bohaterów. Powieść może jakoś szczególnie mnie nie porwała, ale bardzo mi się spodobała. Ma w sobie coś z epickiego rozmachu, ale nie jest taka do końca epicka i to mnie cieszy, bo nie przepadam za zbyt obszernymi historiami. Więc przede wszystkim świat, a zaraz obok - bohaterowie. Nadanie aniołom ludzkiej natury, razem z jej nawykami i rozterkami niezwykle mnie zainteresowało. I mimo nieszczególnie zachwycającego stylu autorki, powieść zdołała się w pełni obronić tymi dwoma elementami.
Jeśli zaś chodzi o zbiór opowiadań - niektóre historie podobały mi się bardziej, inne mniej. Znaczna część opowieści była bardzo otwarta, podczas czytania odnosiło się mocne wrażenie, że są one częścią jakiejś większej historii. Dwa opowiadania bardzo mi się spodobały - Wieża zapałek (momentami mała satyra na biurokrację, a do tego dosyć ciekawe przesłanie) oraz Kosz na śmieci (gadający sedes! ;-)). Chyba nawet zaopatrzę się we własny egzemplarz Żaren niebios (wersji rozszerzonej Obrońców...).

Przeczytałam także Rudą Sforę, która mnie już tak nie zafascynowała, ale spodobała mi się ze względu na wykorzystanie w niej dużej ilości mitologii ludów Syberii. Jakuckie zaświaty są niezwykle ciekawe, ale autorce nie udało jej się przedstawić ich w tak porywający sposób co Niebo, Piekło oraz Limbo. Ale bardzo sobie cenię słowniczek na końcu książki ^^

Ciekawa jestem najnowszego cyklu minipowieści tej autorki - Upiór południa. Może będzie to coś interesującego.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-08-29, 18:00   

Przeczytałem Żarna niebios. Dla mnie, w przeciwieństwie zapewne do większości fanów prozy pani Kossakowskiej, Żarna były nowością. Wiadomo, że są reedycją wydanego przez Runę zbiorku pt. "Obrońcy Królestwa" z dodanym tytułowym opowiadaniem.
Znajdziemy tutaj oczywiście wątki rozwinięte później w Siewcy wiatru - odejście Pana, sojusz z Lucyferem, problem utrzymania tajemnicy i dotychczasowego ładu. Ale pojawiają się też opowiadania niekoniecznie o tak wielkich sprawach. Bohaterami są również zwykli aniołowie, a także i ludzie, np. pewien rysownik komiksów. Coś ciekawego dla naszych osadowych mistrzów i mistrzyń pędzla. Jedna z wielu odpowiedzi skąd bierze się natchnienie. :D
Pojawi się anioł, który zapragnie zostać człowiekiem. Dowiemy się nieco o problemach rodzinnych Asmodeusza, spotkamy Hazara i Drago, komandosów z przeciwnych stron barykady, którzy w Siewcy niczym Azirafal i Crowley zdołali się zaprzyjaźnić.


Jeśli śledzicie nowości wydawnicze to wiecie już, że powoli ukazują się najnowsze dzieła Mai Lidii Kossakowskiej pod wspólnym tytułem Upiór południa. Pojawiły się jak na razie dwie z czterech minipowieści - Czerń i Pamięć umarłych. Wczoraj właśnie stałem się szczęśliwym ich posiadaczem. Trochę z opóźnieniem, ale są.
A może ktoś już przeczytał? Zdradźcie w kilku słowach jak prezentują się te książeczki.
Okładki wyglądają bardzo klimatycznie. :)

_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-08-31, 10:10   



Czerń póki co pozostała w kolejce. Ale przeczytałem Pamięć umarłych.

Wciągnęła mnie ta opowieść swoim specyficznym klimatem. Małe miasteczko na południu Stanów Zjednoczonych, rodem z Dzikiego Zachodu. Miejsce, w którym nic niezwykłego się nigdy nie zdarza, w którym porządku pilnuje stary, pogrążony w rozpaczy z powodu umierającej powoli na nieuleczalną chorobę córki, szeryf.
I ten spokój, nieustanną monotonię życia, przerywa w pewnym momencie pojawienie się w miasteczku groźnego rewolwerowca.
Niemal jak początek standardowego westernu, a jednak dalej opowieść zmierza trochę innymi torami. Zaczynają się dziać rzeczy dziwne, nie dające się wyjaśnić w naturalny sposób. Dawne widma przeszłości wracają teraz aby spłacić długi. Są jednak tacy, którzy tej zapłaty woleliby nie otrzymać. Oj wierzcie mi, że woleliby.

Spodobał mi się sposób snucia opowieści przez autorkę. Senne miasteczko, ten bezruch, monotonię da się wyczuć przerzucając oczami po kolejnych linijkach tekstu. Podobnie czuje się rozpacz i rezygnację szeryfa, człowieka dotkniętego przez los przekleństwem patrzenia na powolną śmierć swojej żony, a teraz jeszcze większym, bo musi patrzeć jak w ten sam sposób gaśnie jego jedyne dziecko. Pogrąża się z każdym dniem w smutku i gdy przychodzi wiadomość o groźnym przestępcy pojawiającym się w mieście modli się wprost, żeby wieść okazała się tylko plotką, nieprawdą, bo on, tak już przygnieciony przez wewnętrzne cierpienie już nie da rady stawić czoła temu wyzwaniu.

Maja Lidia Kossakowska zastosowała w Pamięci umarłych pewną symbolikę, którą warto podkreślić. Autorka wyraża ją już choćby przez sam tytuł utworu. Pamięć. Wspomnienie umarłych. W naszej kulturze, ale też chyba w każdej innej, ludzie pamiętają o swoich zmarłych przodkach, przyjaciołach, bliskich. Chrześcijańską tradycją jest (przynajmniej raz do roku, na Święto zmarłych) wybrać się na cmentarz by wspomnieć ludzi, których już na świecie nie ma.
W ten sposób także zaczyna się ta opowieść, od podróży dwójki ludzi, starego mężczyzny i młodej kobiety, zmierzających w żarze południowego słońca do miejsca ukrytego między dwoma skałkami, w którym nie ma nic prócz usypanego z kamieni starego grobu z krzywo sterczącym krzyżem. Co popycha tych dwoje ludzi do corocznej pielgrzymki w to zapomniane przez wszystkich, za wyjątkiem ich dwojga miejsce? Ona czuje czuje pewną irytację, a nawet złość, że ów starzec ciągnie ją na tą pustynię, gdzie żar leje się z nieba, aby wspomnieć i pomodlić się za człowieka spoczywającego w tym prowizorycznym grobie. On wie, pamięta.

Jest w tej opowieści także kilka innych, ważnych według mnie rzeczy, postaw, które warto podkreślić. Honor, jego wartość. Wszak sam rewolwerowiec rzecze do szeryfa, że nawet w piekle ma on ogromne znaczenie. Że nawet tam potrzebny jest pewien porządek, by ustrzec się od pogrążenia w totalnym chaosie. Honor i dotrzymywanie słowa, kontraktów, jak to ujął Hitchcomb. Jeśli nawet tam słowo ma tak wielką wartość, to jak powinno być na Ziemi?
Drugą taką ważną rzeczą jest znaczenie pochówku, pogrzebu. W powieści przekonujemy się jak ważny okazał się "krzywy nagrobek z łupka w cieniu dwóch milczących, pustynnych skałek."

Podczas lektury, a także po niej przez moją głowę przewinęły się rozmaite skojarzenia opowieści Kossakowskiej z innymi dziełami literackimi. Takie dwa, główne dotyczyły Stephena Kinga i Aleksandra Dumasa. Realia Zielonej Mili widoczne są w pewnej części w Pamięci umarłych. Oczywiście w zupełnie innym kontekście, odbite jakby w upiornym zwierciadle, ale jednak nasuwają pewne skojarzenie. Więzienie, człowiek obdarzony niezwykłą mocą zamknięty w celi. Ale chyba najbardziej scena podania dłoni przez więźnia - to od razu skierowało moje myśli w stronę powieści Stephena Kinga.
A Dumas, to oczywiście jego przepiękna powieść, jedna z moich ulubionych - Hrabia Monte Christo. Człowiek przybywający z zaświatów, aby dać odpłatę, każdemu według jego postępków.
Oczywiście mówię tu o skojarzeniach pewnych tylko elementów tych powieści, pewnych scen, symboli, do których, świadomie lub nie, nawiązuje pani Kossakowska w swoim utworze. Pamięć umarłych jako powieść zupełnie nie jest podobna do dzieł Kinga i Dumasa.

Druga z czterech minipowieści pod wspólnym sztandarem Upiora południa prezentuje się bardzo dobrze. Czekamy z niecierpliwością na kolejne dwie. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-09-19, 19:01   

A jak Wam się podobają Upiory Południa? Wczoraj wyszedł trzeci z czterech. Właśnie zacząłem czytać Burzowe Kocię. Poprzednią zrecenzowałem powyżej, natomiast Czerni jeszcze nie ruszyłem. Kossakowska wyraźnie wychodzi w tych książkach poza 'opowieści o aniołach', z którymi jest kojarzona. To coś poważniejszego, bardziej związanego z ludźmi, ich psychiką, zachowaniami.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-09-21, 22:24   

Nie czytałam i nie kupię. Jak Kossakowską lubię tak się zbuntowałam tym zdzierskim wydaniem czegoś, co spokojnie zmieściłoby się w dwóch woluminach. Poczekam aż takowe wyjdzie, lub jakieś inne zbiorcze wydanie ;-)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-09-22, 07:25   

Ravena napisał/a:
Nie czytałam i nie kupię. Jak Kossakowską lubię tak się zbuntowałam tym zdzierskim wydaniem czegoś, co spokojnie zmieściłoby się w dwóch woluminach. Poczekam aż takowe wyjdzie, lub jakieś inne zbiorcze wydanie


Mnie też to zirytowało. Gdyby nie to, że udało mi się je kupić w taniej księgarni to pewnie też poczekałbym na bibliotekę. Książeczki mają od 200 do 250 stron. I duże marginesy, które się wręcz rzucają w oczy...
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-09-22, 14:13   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Książeczki mają od 200 do 250 stron. I duże marginesy, które się wręcz rzucają w oczy...

Typowa polityka wydawania książek w FS. Gdyby wydali w dwóch tomach po 30zł. Ale nie, muszą być cztery po 25zł.
Jestem ciekawa tych mikropowieści, ale właśnie to mnie od nich odstrasza. Kupię najwyżej jak natrafię na jakąś dobrą promocję.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-09-25, 10:47   

Ja już przeczytałem Burzowe Kocię.

Cóż rzec. Na samym początku mój entuzjazm do książki wzrósł, bo liczba stron się powiększyła z 200 do 250 w stosunku do poprzedniego tomu. :) Więcej Kossakowskiej to więcej ciekawej lektury, prawda? :)
Zacząłem czytać. Szpital, ciężko ranny żołnierze leży z połamanymi nogami i ranami postrzałowymi w szpitalu. Obok niego inny, całkowicie nieprzytomny człowiek, z którym nasz bohater czasem prowadzi sobie monologi, żeby odpocząć od samotności.

Żołnierz wypoczywa sobie w szpitalnym łóżku aż pewnego dnia jego salę odwiedza w burzową noc dziwny kot. Pojawia się znikąd, i potrafi, co wprowadziło wojaka w stan najwyższego zdziwienia, mówić ludzkim głosem. O co prosiło go Burzowe Kocię, dlaczego go odwiedziło? Dowiedzieć się można czytając trzecią część Upiora Południa.

Tak na szybko powiem o kilku swoich spostrzeżeniach. Rzuciła mi się w oczy różnica w sposobie mówienia Kocięcia i żołnierza. Pierwszy opanowany, kulturalny, bez skazy. A żołnierz jak to żołnierz, przekleństwo w co drugim słowie. :) Ale słuchając go odnosi się wrażenie, że to dobry człowiek jest. W jego zachowaniu i sposobie mówienia nie można wyczuć zepsucia, zła. Tak wypowiada się, bo tak nauczyło go środowisko. Czasami nawet nieźle mu to wychodzi. :)

Sposób prowadzenia narracji. Zasadniczo w trzeciej osobie, ale często autorka posługuje się monologami żołnierza, ukazuje nam myśli krążące w jego głowie. Nie jest to jakoś oddzielone cudzysłowami. Kossakowska przechodzi płynnie od trzeciej do pierwszej osoby. Dzięki temu możemy być z bohaterem bliżej, wiedzieć co myśli, może lepiej go zrozumieć.

Liczne odwołania do kultury. Na pewno zauważyliście. Jeśli kiedyś będę czytał jeszcze raz na pewno wypisze sobie je wszystkie, z ciekawości.

Przykład:

Cytat:
Więc czego właściwie ode mnie chcesz. Mam ratować jakąś krainę, czy coś w tym guście? Uwalniać księżniczkę, włazić ze smokiem, włazić na szklaną górę? A może wrzucić do wulkanu taki złoty pierścionek z dziwnymi napisami?


Żołnierz wydaje się bardzo oczytany, jeśli zliczymy te liczne odwołania. :)

Narracja ponadto prowadzona jest dwutorowo. Z jednej strony jesteśmy w mistycznej Krainie Opodal (Maja i Jarosław mają podobne gusta jeśli chodzi o nazwy. Świat Pomiędzy, Kraina Opodal.:) ), gdzie żyją różne dziwne istoty, działają inne siły niż w naszym świecie. Z drugiej, jesteśmy światkami pobytu Troya Harlowsa w irackiej niewoli, gdzie poddawano go torturom. I tak od rozdziału do rozdziału przeskakujemy sobie z jednej opowieści do drugiej. Gdzieś pod koniec książki trochę się one jakby zazębiają, widać punkty wspólne. Choć nie wiem czy dobrze to interpretuję.

Pamięć Umarłych wciągnęła mnie bardziej. Ale Burzowe Kocię nie zaniża dobrej oceny całego cyklu. To jest zupełnie inna opowieść i trudno jest porównywać.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ladybug 



Wiek: 22
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-10-08, 20:03   

Zaczęłam czytać "Rudą sforę", ale mnie nie przekonała.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2009-10-09, 05:54   

Ladybug napisał/a:
Zaczęłam czytać "Rudą sforę", ale mnie nie przekonała.


Dlaczego ? Co Ci się nie spodobało ? Może spróbuj jeszcze trochę jej poczytać ? Mi tam się podobało :)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13