Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
GAIMAN, Neil - Amerykańscy bogowie, Nigdziebądź...
Autor Wiadomość
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-01-17, 08:06   

W nocy skończyłam Gwiezdny pył. Jest to naprawdę ciekawa i fascynująca książka. Bohaterowie ciekawi, akcja toczy się bardzo szybko. Nie mogłam się oderwać od tej książki. Jednym minusem według mnie jest objętość książki. A raczej jej brak. Strasznie mało tego było. Mam nadzieję,że znajdę w bibliotece inne książki tego autora.
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-01-17, 09:17   

Koniecznie Tifo. A co już przeczytałaś Gaimana, prócz Gwiezdnego Pyłu? :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-01-17, 09:24   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A co już przeczytałaś Gaimana, prócz Gwiezdnego Pyłu? :)

Niestety nic
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-01-17, 09:45   

Cytat:
Niestety nic


Nic :!: :?:

A szkoda, bo Gaiman to naprawdę przyjazny czytelnikowi pisarz. Przyjazny w sensie, że pisze ciekawie i tak, że lektura to w zasadzie prawdziwa przyjemność. I nieważne czy czytasz poważnych Amerykańskich bogów, baśń taką jak Gwiezdny pył czy naprawdę zwariowaną książkę, pisaną wspólnie z Pratchettem jaką jest Dobry Omen.

Polecam wszystko Gaimana, bo na niczym się nie zawiodłem. Takie bardziej znane jest Nigdziebądź, które polecam w pierwszej kolejności. Spodobało się nawet mojemu bratu, który fantastyki nie czyta. Powiedziałem mu, że w tej książce jest tylko trochę fantastyki przemierzanej z realnym światem. Inaczej by w ogóle nie zaczął. A tak, choć się trochę na początku boczył jak wraz z bohaterem zawędrował do Lonndynu Pod, na Ruchomy targ i w inne miejsca, czytał z zaciekawieniem aż do końca. A potem podarowałem mu egzemplarz Nigdziebądź ze swojej półki, ponieważ mam dwa, bo dokupiłem sobie także edycję twardookładkową.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Matik 



Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 14
Wysłany: 2010-02-12, 22:45   

Tak się jakoś złożyło, że też jeszcze (do dziś) nic owego autora nie przeczytałem... I zachęcony wszelkimi pozytywnymi opiniami na jego temat, postanowiłem odwiedzić księgarnię. Mieli tylko Księgę Cmentarną, a ja, jako że zawsze staram się unikać zbędnych opisów czy recenzji książek, które zamierzam przeczytać, postanowiłem wziąć to, co akurat mieli... I powiem szczerze, że trochę się zawiodłem. Bowiem jest to książka dla dzieci :) Prawdę mówiąc: mogłem się tego domyśleć już po okładce, czy krótkim opisie. Chociaż... No nie ważne już :)
Książka, mimo, że dziecinna i groteskowa, to przykuła moją uwagę - jest napisana po mistrzowsku. Broni się też całkiem błyskotliwym humorem :) Książka o przemijaniu. O zmianach. Jednak zdecydowanie nie dla mnie. Ciekawi do finału; sama końcówka zdawała się ciągnąć w nieskończoność.
Szczerze, trochę żałuję wydanych nań tych 30 zł. Zaufałem tylko nazwisku pisarza i troszeczkę się przeliczyłem. Może następnym razem będzie lepiej ;-)
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1252
Wysłany: 2010-02-12, 23:05   

Skoro spodobał Ci się styl Gaimana, polecam "Amerykańskich bogów". Zdecydowanie nie dla dzieci.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Recenzent 
Jestem programem!


Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 18
Wysłany: 2010-02-28, 07:54   [Fan] Gaiman, Neil - Księga Cmentarna

algreholt, Wczoraj 13:16 napisał(a) na forum KGB
---------------------------------------------




Właśnie zakończyłem tę lekturę i muszę powiedzieć że jestem pozytywnie zaskoczony. Naczytałem się w necie, że to książka dla dzieci itp itd, ale... Może i dla dzieci ale raczej starszych. Pewien jestem, że niektóre po takiej książce nie mogłyby zasnąć.



Rozpoczyna się prozaicznie od noża... Można by za "Illusion" zaśpiewać "Bierze nóż ten koleś..." No i wziął i zrobił z niego użytek. Udało mu się wykończyć całą rodzinę, nawet się nie obudzili, ale czy rzeczywiście całą?? Zostało dziecko, malutkie ledwo poruszające się o własnych siłach, a jednak udało mu się uciec i dotrzeć jakoś do najbliższego cmentarza...

A tam historia dopiero się rozpoczyna...



Świat zmarłych przeplata się ze światem żywych. Widujemy ghule, duchy oraz inne stworzenia. Poznajemy aspekty życia pozagrobowego, ale i nie tylko....



Książkę czyta się bardzo szybko, wciągająca akcja nie pozwala się oderwać. Co z tego że bohaterem jest mały chłopiec i że książka jest dla młodzieży. Mnie wciągnęła tak bardzo, że ani się obejrzałem a już był koniec i nastał czas pożegnania....



Jako ciekawostkę mogę dodać, że w ostatnim rozdziale przenosiumy się nawet do smoczej jamy w Krakowie...



Moja ocena 5 /6 Nie 6 bo się za szybko skończyła
 
     
Matik 



Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 14
Wysłany: 2010-04-25, 17:39   

A przeczytałem Amerykańskich. Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo widzę że już kilka osób wcześniej zdążyło to zrobić lepiej ode mnie.
Naprawdę oryginalna lektura. Godna polecenia. Ile emocji towarzyszyło mi podczas czytania - a to za sprawą oryginalności i różnorodności tej powieści - to na pewno :)
No i trzeba przyznać, że Gaiman świetnie dozuje różne elementy, czy to jeśli chodzi o humor, przemoc, wulgaryzmy etc. Żonglerka gatunkami. Wszystkiego tyle, ile być powinno, ale to tak naprawdę szczegół, o którym jeszcze chciałem wspomnieć.

PS. Po przeczytaniu książki aż samemu chce się wybrać w tego typu podróż :)

___________________________________________________________________________

Ponadto przeczytałem jeszcze zbiór opowiadań Dym i lustra. Z tym, że tutaj będę już zdecydowanie bardziej surowy w ocenie: strasznie dużo opowiadań, a sam właściwie nie pamiętam o czym była większość z nich. Tak naprawdę to tylko dwa opowiadania zapadły mi w pamięć: konkretnie chodzi o pierwsze i ostatnie (czyli o prezencie ślubnym oraz przerobiona wersja królewny śnieżki :) ) - chyba tylko te dwa były naprawdę dobre. Ale ogółem to według mnie cały zbiór strasznie cienko. Sorry ;-)

Na pewno sięgnę jeszcze po kolejne jego książki, a następną będzie najprawdopodobniej Nigdziebądź.
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-05-17, 08:53   

Przeczytałam ostatnio "Księgę cmentarną". I jak "Gwiezdny pył" mimo prostej fabuły bardzo mi się spodobał, tak "Księga..." w ogóle. Pomysł chłopca wychowywanego na cmentarzu jest niewątpliwie bardzo interesujący, ale sama fabuła nieszczególnie mi się spodobała. Książka mi się dłużyła, prawie w ogóle mnie nie wciągnęła (w przeciwieństwie do "Gwiezdnego pyłu"). Może dlatego, że nie jestem docelowym czytelnikiem, ale przecież dobra książka dla dzieci powinna spodobać się również starszym czytelnikom.
Jednak nie zniechęciłam się do Gaimana i jestem pewna, że kiedyś sięgnę po "Nigdziebądź" i "Amerykańskich bogów".
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-05-17, 12:31   

Tina napisał/a:
"Nigdziebądź" i "Amerykańskich bogów".


Jeśli miałbym wybrać dwie najlepsze książki Gaimana, tak subiektywnie, to byłyby to właśnie te dwie przez Ciebie Tino wymienione.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-05-20, 19:58   

A ja mam wręcz przeciwne wrażenia z "Księgi cmentarnej" niż Tina. "Księga cmentarna" podobała mi się tak samo jak "Nigdziebądź", a kto wie czy nie bardziej? Kojarzy mi się bardzo z klimatami filmów Burtona, nie nudziłam się przy lekturze ani trochę, bohaterowie wydali mi się sympatyczni, zaś fabuła całkiem wciągająca. Nie jest tak "kolorowa" jak "Nidziebądź", ale trudno, żeby była skoro niemal cała akcja rozgrywa się na cmentarzu. Natomiast Nik, to moim zdaniem, jeden z sympatyczniejszych bohaterów Gaimana. Wielką sympatię wzbudzili też we mnie opiekunowie chłopca, Silas i pani Lupecscu, których pochodzenia autor nigdy nie wskazuje wprost, a jedynie podrzuca tu czy tam czytelnikowi jakąś wskazówkę. Jest też sporo epizodycznych, godnych uwagi postaci - jak choćby Wiedźma Bez Nagrobka. Cała powieść to dorastanie chłopca w nietypowym środowisku, jakim jest cmentarz, nabywanie określonych umiejętności, nauka na pograniczu światów, poznawanie życia "tu i tam", na cmentarzu i poza jego murem. Niektóre z rozdziałów mogą całkiem nieźle funkcjonować jak oddzielne opowiadania, całość natomiast czytało mi się niezwykle przyjemnie. Oczywiście jest "Księga cmentarna" powieścią przeznaczoną dla młodszego czytelnika, to się wyraźnie wyczuwa w lekturze, ale nie przeszkadzało mi to przyjemnie spędzić przy niej czas. Zwłaszcza, że nie brak tu charakterystycznego dla Gaimana poczucia humoru, niezwykłości i kilku niedopowiedzeń.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
algreholt 



Wiek: 38
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2010-05-20, 22:11   

Ravena napisał/a:
Kojarzy mi się bardzo z klimatami filmów Burtona,
Wyjęłaś mi to ust to właśnie tego porównania szukałem, taki klimacik gnijącej panny młodej :) Nik również mnie przypadł do gustu. To prawda, że jest to książka inna niż "Amerykańscy..." co nie zmienia faktu, że mi się podobała.
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-06-30, 09:45   

Dosłownie przed chwilką zamknęłam Nigdziebądź było po prostu fantastycznie. Podobało mi się to jak już Uczeń napisał
Cytat:
w tej książce jest tylko trochę fantastyki przemierzanej z realnym światem
. Chociaż pomysł na książkę,czyli bohater trafia do innego świata itp. już gdzieś widziałam,mimo to nie nudziłam się ani przez chwilę. Mam nadzieję,że uda mi dalsze pozycje Gaimana przeczytać.
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-07-08, 14:53   [Fan] Gaiman Neil Nigdziebądź

Masz dobrą prace,wspaniałą narzeczoną. Idąc na kolację spotykasz na ulicy zakrwawioną dziewczynę. Pomagasz jej i twoje życie wywraca się dogóry nogami.
Neil Gaiman- ten autor podążał za mną już od dłuższego czasu. Zachwycona,, Gwiezdnym pyłem’’ z dzikim chichotem radości zabrałam się za ,,Nigdziebądź’.
Spodobała mi się bardzo ta książka. Gaiman moim zdaniem ma talent do zauroczenia czytelnika. Niby nic aż tak wciągającego się nie dzieje, jednakże nie można się oderwać od lektury.
Książka ma jeden minus, a mianowicie fabułę. Jest dużo innych powieści, filmów,gdzie główny bohater trafia do innego świata, potem podróżuje ze swoją drużyną itp. Ale autor przedstawił to w bardzo ciekawy sposób, więc można mu wybaczyć ten mały brak oryginalności.
Postaci esą intrygujące. Najbardziej przypadł mi do gustu Markiz de Carabs.Pojawia się wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebny. Wydaje się, że interesuje go tylko spłata długu wobec ojca Drzwi-uratował on go kiedyś przed śmiercią. Jednak potrafi poświęcić się dla sprawy.
Moje ulubione now ehasło to ,,więcej Gaimana’’. Z niecierpliwością czekam na okazję, aby zdobyć dalsze jego książki. Oceniam 6-/6
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-02-08, 21:55   

Koralina

Niby książeczka dla dzieci, której jednak mojemu dziecku bym do czytania nie dała. Niby opowiadanko grozy, ale nie aż tak groźne, jak zapowiadali - przynajmniej nie z wierzchu.
Są w "Koralinie" elementy niepokojące. Wiecznie trwające przedstawienie starych aktorek, ciastowaty golem w piwnicy, długi, ciemny, stęchły korytarz. Dziwaczna dziewczynka, niby mała, a dorosła, nad wiek rozsądna, dojrzała. Zimne lustra i zimne klucze, szare dzieci i szare kulki.
Są też i momenty wzruszające, kiedy dziewczynka opowiada historię o ojcu i osach, kiedy tłumaczy jednemu ze stworów, dlaczego nie wszystkie zachcianki powinny się spełniać.
Jest i "uroczy" motyw ze srebrzystym aniołkiem.

Niestety, podczas lektury raziła mnie wtórność tego wszystkiego. Bo to zwyczajnie Karolcia Marii Kruger i jej koralik, którzy wpadli do Silent Hill, żeby odwiedzić Kota z Cheshire.

A zatem:
Plus za motyw z teatrem, naprawdę wywołał u mnie dreszcze.
Minus za wtórność i aniołki...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13