Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
SIMMONS, Dan - Hyperion, Upadek Hyperiona...
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2009-01-13, 15:55   

Silenus rzeczywiście jest trochę irytującym człowiekiem jednak jego opowieść o losie pisarza i mechanizmach rządzących rynkiem wydawniczym zastanowiła mnie. :)

Jak ja czytałem to miałem mniej więcej tak, że opowieść robiła się bardzo ciekawa, ale w pewnym momencie dochodziła do końca, naturalną siłą rzeczy. I zawsze mówiłem sobie, że następna już nie będzie taka dobra. I zawsze się myliłem, bo jak tylko zacząłem wczytywać się w opowieść kolejnego pielgrzyma od razu zaczynała mi się podobać. :)

A, i przez cały czas liczyłem na to, że dowiem się w końcu jak konsul ma na imię, ale niestety moja ciekawość nie została zaspokojona. :(

Ravena napisał/a:
sama Boża Knieja to niesamowity twór wyobraźni autorskiej - naprawdę chciałabym to zobaczyć!


Taaak, ja również darzę wielką sympatią Bożą Knieję, chyba jeden z moich ulubionych światów. A jest ich dużo i są dość zróżnicowane. Mamy TC², planetę miasto niemalże, z innej strony Mare Infinitum, planeta prawie w całości pokrywa wodą (a może to było Maui Przymierze...). Dużo ich można wymieniać: Sol Draconi Septem, Parvati, Lusus, Brama Niebios, Renesans, Pacem, Deneb Drei, Hebron, Hyperion, Qom-Rijad, Armaghast i wiele jeszcze innych, których nie pamiętam. :)
To też między innymi sprawia, że powieść robi na czytelniku wrażenie. Autor stworzył swoją wizję i konsekwentnie ją zrealizował, tak, że można w nią bez większych trudności uwierzyć i swobodnie poruszać się po wszystkich planetach. :)
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-07-01, 19:36   

Skończyłam! Hyperiona znaczy. A niedługo pewnie wybiorę się do księgarni po Upadek...
Tą książkę się pochłania, albo raczej ona pochłania nas, nasze myśli. Nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałam taką ilość stron w tak krótkim czasie. I na dodatek ani na chwilę nie odczuwając znużenia (może nie do końca, pod koniec Opowieści Detektywa zaczęłam się trochę nudzić). Wcześniej jakoś trudno było mi wyobrazić sobie, że powieść science fiction może być tak wciągająca. I na dodatek fantastycznie to się czyta, nie trzeba brnąc przez zdania w stylu:
Tkanka nerwowa langusty zhybrydyzowana z heurystycznym API i jakąś przypadkową zbitką wnioskujących w tył systemów ekspresowych. (Accelerando Charlesa Strossa)
Ta książka przede wszystkim mówi o ludziach.
To dosyć ważne stwierdzenie. Owszem, Hyperion przedstawia jakąś wizję przyszłości (nawet nie jakąś! niezwykle wiarygodną i dopracowaną), odgrywa ona dość ważną role w powieści, ale nie wysuwa się na pierwszy plan. Mam wrażenie, że tak było w Accelerando, gdzie losy bohaterów stanowiły tło dla przedstawienia tych wszystkich pomysłów i rozwiązań ekonomicznych oraz naukowych.

Choć w gruncie rzeczy w samej powieści niewiele się wydarzyło, bo składa się ona przede wszystkim z opowieści pielgrzymów, to dzięki temu jest ona bardziej różnorodna i rozległa tematycznie. Najbardziej chyba zafascynowała mnie Opowieść Kapłana, po pierwsze - uwielbiam takie wstawki etnograficzne, po drugie - jestem pełna podziwu dla tej postaci! Najmniej zaś podeszła mi Opowieść Detektywa, nie wiem dlaczego, jakoś gorzej mi się to czytało.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 672
Wysłany: 2009-07-01, 20:13   

Czytaj dalej cykl i cykle powiązane. Warto :mrgreen:
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2009-07-01, 20:14   

Cieszę się Tino, że przeczytałaś Hyperiona. Twoje odczucia, jak zauważyłem, w większej części są zbieżne z moimi. Ja również czytałem tę książkę z prawdziwą pasją. Również ciężko było mi się od niej oderwać. A później przez tydzień świat Hyperiona chodził mi po głowie prawie non stop. :) Byłoby fajnie gdybyś powiedziała coś więcej na temat świata Dana Simmonsa. Transmitery, TechnoCentrum, Tetyda, jak Ci się podobały wykreowane światy, np. wspomniana przez Ravenę Boża Knieja, ale też i inne, może masz jakiś ulubiony? :)

Cieszę się, że MAG przypomniał całą serię Dana Simmonsa. Dzięki temu odkryłem naprawdę pasjonujące książki, przeżyłem świetną literacką przygodę.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-07-03, 13:10   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Byłoby fajnie gdybyś powiedziała coś więcej na temat świata Dana Simmonsa. Transmitery, TechnoCentrum, Tetyda, jak Ci się podobały wykreowane światy, np. wspomniana przez Ravenę Boża Knieja, ale też i inne, może masz jakiś ulubiony?

Przyznam, że tak mnie zaabsorbowało poznawanie losów bohaterów, że zbyt dużej uwagi nie zwróciłam na ten wykreowany świat :oops:
Jednak zdecydowanie najbardziej zafascynowało mnie Maui-Przymierze. Spodobało mi się, że ta planeta jako jedna z nielicznych zachowała się tak długo w dziewiczym stanie. Nieskażona jeszcze tymi wszystkimi wynalazkami cywilizacji. I te wędrujące wyspy, ciekawy pomysł.
Transmitery zaś uważam za niezłe spoiwo świata, ale przede wszystkim powieści. Dzięki nim można w ciekawszy i bardziej płynny sposób przedstawić fabułę. Poza tym co by nie mówić - bardzo komfortowy sposób podróżowania.
A TechnoCentrum mi się bardzo źle kojarzy.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2009-07-06, 20:59   

Hyperion, sami przyznacie jest to książka dziwna. Można by ją nazwać zbiorem opowiadań luźno ze sobą połączonych tematyką. Czyli w zasadzie nieliniowa fabuła a wciąga jak czarna dziura. :) Nie wiem Tino czy miałaś podobnie, ale ja nie mogłem się od książki oderwać. I to nie tylko w trakcie czytanie poszczególnych historii, ale także między nimi, kiedy wydaje się najłatwiej odłożyć książkę. Większość ludzi jak czyta książkę zawsze mówi sobie: "doczytam do końca rozdziału i starczy". A w Hyperionie to nie działało u mnie. Skończył opowiadać jeden bohater a mnie już ciekawiło, co opowie następny. A przecież to już zupełnie inna opowieść. Pozornie inna, bo w praktyce jest jedna rzecz, która spaja wszystkie opowieści.

Tą rzeczą jest świat Simmonsa, jego wizja, skądinąd bardzo spójna, bardzo mi się spodobała. Podróż po kolejnych planetach była fascynująca - Boża Knieja, Maui-Przymierze i wiele innych planet a każda oryginalna.

TechnoCentrum - po pierwsze, genialna nazwa według mnie. :) Kiedy przeczytałem Hyperion, pomyślałem sobie - wreszcie książka, w której Sztuczne Inteligencje (SI) zbuntowały się, odeszły od człowieka, ale nie próbowały walczyć przeciw ludziom, jak choćby w Terminatorze. Taka koegzystencja wydaje się być obopólnie korzystna. A szczególnie da ludzkości, bowiem dzięki transmiterom TechnoCentrum podróżowanie w kosmosie stało się powszechnie dostępne i proste.
A jednak mimo tych korzyści jak sobie to rozważałem, to kontrola transmiterów przez Centrum wydała mi się niebezpieczna, uzależniająca ludzi od SI. To, jak powie jeden z bohaterów cyklu, jak włożenie wszystkich jajek do jednego koszyka. A co jeśli nagle SI wypowiedzą przyjaźń? Niekoniecznie musi to być niemożliwe, skoro SI są niezależne.
Tak samo martwią się polscy politycy w sprawie uzależnienia Polski od rosyjskiego gazu. Niebezpiecznie jest się uzależniać całkowicie od innych.

Tino, skoro jesteś na bieżąco może spróbujesz odpowiedzieć na pytania postawione kiedyś w innym temacie tycącym się Hyperiona? :)

1. Jaki jest najbliższy Hyperionowi system Sieci, na którym istnieją transmitery?
2. Jak nazywa się rodzinna planeta Templariuszy?
3. Stolica Hyperiona to?
4. Jak nazywał się poemat, który przyniósł Martinosi Silenusowi ogromną sławę i bogactwo?
5. Co się stało ze Starą Ziemią?
6. Jak nazywała się sławna w Keats kilkupiętrowa restauracja, w której gościli nasi pielgrzymi?
7. Ostatni przystanek pielgrzymów przed Grobowcami Czasu?
8. Co to jest sześcian Mobiusa?
9. Z jakiej planety pochodził Sol Weitraub?
10. Jaką nazwę nosi rzeka przepływająca przez wiele różnych światów dzięki transmiterom?
11. Na Hyperionie jest taka pewna odmiana drzew, o których opowiadał Lenar Hoyt w swojej opowieści. W porach burzowych ściągają pioruny. Jak się nazywają?
11. Jak się potocznie nazywają pojazdy, które wykorzystują pole magnetyczne by unosić się w powietrzu?


Niekoniecznie na forum, możesz sobie w duchu. Tak dla frajdy. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2009-07-07, 20:14   

Właśnie skończyłam czytać Upadek i jestem pod ogromnym wrażeniem. Wcześniej słyszałam parę opinii, że druga część jest gorsza od Hyperiona, ale nie mogę się z nimi zgodzić. Książka trzyma w napięciu i wzbudza wiele emocji, szczególnie jak zaczynamy sobie zdawać sprawę w jakiej sytuacji znalazła się ludzkość i jak na prawdę wygląda konflikt z Intruzami oraz kwestia samego Hyperiona. Jedynie zakończenie mnie trochę rozczarowało. Prawie wszystkie wątki zostały rozwiązane za "jednym zamachem" i pewien niedosyt pozostał. Poza tym nie wszystkie moje wątpliwości owo zakończenie rozwiało, ale możliwe, że odpowiedzi na resztę pytań znajdują się w Endymionie.
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2009-07-07, 20:40   

Utopiste napisał/a:
Właśnie skończyłam czytać Upadek i jestem pod ogromnym wrażeniem. Wcześniej słyszałam parę opinii, że druga część jest gorsza od Hyperiona


Miło się czyta takie opinie Uti. :) Może niektórzy mówią, że druga część gorsza i może to nieodpowiednie słowo. Ja bym powiedział, że jest raczej inna. Inny sposób narracji od razu się rzuca w oczy. Z opowieści pielgrzymów przechodzimy na narrację liniową, typową.

Wiele rzeczy się wyjaśnia, ale pojawi się też wiele innych niewiadomych. Druga część podoba mi się z tego względu, że więcej dowiadujemy się o systemie zarządzania Hegemonią, o polityce, armii. Oczywiście dalej towarzyszymy naszym pielgrzymom, ale to jest tylko jedna z odnóg akcji.

Cieszę się, że coraz więcej osób na forum zna Hyperiona i że, jak dotąd, wszystkim się spodobał. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2009-07-07, 20:57   

Nie wiem jak taka książka mogłaby się nie podobać. Świat wykreowany przez Simmonsa wciąga całkowicie i trudno oderwać się od lektury choć na chwilę.

Mam nadzieję, że Endymion mnie nie rozczaruje, właśnie rozpoczęłam polowanie na Allegro :)
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2009-07-07, 21:03   

Utopiste napisał/a:
Nie wiem jak taka książka mogłaby się nie podobać.


Hmm, nie każdy lubi science fiction. Poza tym, specyficzny sposób narracji Hyperiona, w formie opowieści niektórym czytaczom też mógłby nie przypaść do gustu. :) Jak dotąd jednak nie spotkałem nikogo niezadowolonego. :) A namówiłem już na Hyperiona sporo znajomych. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 25
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1845
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2009-07-10, 05:51   

Książka mi się skończyła . Po opowieści poety . A niestety w bibliotece nie ma 2 tomu i muszę czekać do września aż sama kupię .

Książka jest świetna . Nie wiem dlaczego byłam nastawiona , że to będzie nuda . A tu taka przyjemna pomyłka . Tak jak dla Tiny najbardziej podobała mi się Opowieść Kapłana . A szczególnie końcówka i Bikurowie . Właśnie oni mnie zafascynowali . Mam nadzieję , że w dalszej części książki będzie o nich wyjaśnione .No i zafascynowały mnie jeszcze drzewa teslowe . W Opowieści Żołnierza zaintrygowali mnie ci Intruzi . Kim oni są ? . Chciałabym mieć możliwość przeczytać Umierającą Ziemię Martina Silenusa :) :) Ale to akurat nie istnieje . No i ciekawi mnie kto okaże się szpiegiem Intruzów. Ogółem książka świetna nie mogę się doczekać jak będę dalej mogła czytać .
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-07-17, 19:11   

Upadek... już za mną. Hm... Co by powiedzieć. Przede wszystkim książka jest inna od poprzedniej części. Dużo się dzieje, za dużo jak dla mnie. Owszem od czasu do czasu występowały jakieś spokojniejsze momenty, ale było ich trochę za mało. Nie lubię takiej ilości akcji. Choć wciąga tak samo jak Hyperion, ale po ok. 400 stronach musiałam sobie odpocząć i zaczęłam czytać inną książkę. Poza tym, czyta się to w tak błyskawicznym tempie, że mnóstwo szczegółów mi poumykało i obraz fabuły mam trochę zamazany.
Druga rzecz - kontynuacja Hyperiona jest mniej urozmaicona. W samym Hyperionie niewiele się działo mieliśmy okazję poznać bohaterów i świat wykreowany przez Simmonsa. Historia każdego z pielgrzymów była inna, nad każdą można było się zastanowić. Tu tego nie ma. Co prawda dochodzą dodatkowe wątki, ale to już nie to samo.
Kolejno - trochę za bardzo mi to space operą zalatuję. Oczywiście cały czas jest zachowane to "naukowe prawdopodobieństwo", ale bitwy w kosmosie... Nieee, to nie dla mnie. Właściwie nie ma tego zbyt wiele, lecz mimo wszystko...

Zdecydowany plus - opowieści Ummona. Bardzo mi się spodobały.

Ogólnie, książka w samej zawartości wydaje się trochę słabsza, ale mi czytało się ją równie przyjemne co część poprzednią (choć gustuje raczej w opowieściach utrzymanych w trochę spokojniejszym tonie). Bardzo chętnie za jakiś czas sięgnę po drugą część dylogii - Endymiona :)
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2009-07-17, 20:47   

Nie da się ukryć, że Upadek pisany jest w nieco innej konwencji. I nie da się ukryć, że jest nieco słabszy. Ale... Hyperion to klasyka zaś Upadek to tylko kontynuacja. Przyznasz jednak Tino, że trudno jest poń nie sięgnąć, gdy właśnie zmierzasz z pielgrzymami, trzymając się za ręce, w stronę Grobowców Czasu? :)

Na plus dla Upadku... może być to, że nadal jest to ten sam świat, który tak podobał się w części pierwszej. Wizja Simmonsa nadal jest spójna. Zmieniają się jedynie elementy tego świata, na które przenosi się ciężar opowieści. Dużo większą rolę w kontynuacji odgrywa polityka, przygotowania do wojny.

Upadek, choć to całkiem dobry kawałek literatury, samego Hyperiona nie pobije. Ale jako dopełnienie historii myślę, że swoją rolę spełnia nieźle.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-07-18, 18:06   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Przyznasz jednak Tino, że trudno jest poń nie sięgnąć, gdy właśnie zmierzasz z pielgrzymami, trzymając się za ręce, w stronę Grobowców Czasu?

O tak, zwłaszcza, jak miało się wcześniej kilkaset stron opowieści, podczas których można było się do bohaterów przywiązać, przejąc ich losami.
Choć w sumie historia przedstawiałaby się bardzo intrygująco, gdyby jednak tej kontynuacji nie było. Ciekawe zakończenie ;-) Trzeba by było sobie dopowiedzieć historię pielgrzymów.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2009-08-29, 07:27   

A ja się przyznam, że "Hyperion" zupełnie mi nie podszedł. Najlepsza jeszcze była opowieść kapłana, ale cała reszta kompletnie mnie zanudziła i - pomimo dwukrotnego podejścia - nie udało mi się tej książki ukończyć. Widocznie to miejsce w mózgu, które odpowiada za zachwyt nad Danem Simmonsem, u mnie jest całkowicie płaskie :)
Najbardziej chyba męczyłem się z opowieścią żołnierza i całą tą historią pomiędzy opowiadaniami. Z całym szacunkiem dla Dana i jego fanów, ale w pewnym momencie miałem ochotę wyrzucić książkę przez okno. Historia zupełnie nie przypadła mi do gustu, niektóre dialogi irytowały, a książka ostatecznie trafiła na meble, gdzie trzymam te pozycje, które nie spełniły moich oczekiwań, i będzie czekać na lepsze czasy lub zmianę moich zapatrywań. Jednak, prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie, abym z własnej woli miał jeszcze kiedykolwiek po nią sięgnąć. Może raczej spróbuję pożyczyć coś innego i w ten sposób przekonać się jakoś do twórczości tego pana, lecz, przyznam się, w tej chwili w ogóle nie odczuwam takiej potrzeby, a nawet wręcz odwrotnie.
_________________
Howgh!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12