Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dick, Philip K.
Autor Wiadomość
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-05-17, 22:23   Dick, Philip K.

Pan Philip K. Dick, wspaniały pisarz Science Fiction. Autor popularnego Łowcy androidów: Czy androidy marzą o elektrycznych owcach? oraz jakże wspaniałego, a zarazem skomplikowanego Ubika (,którego należy używać zgodnie z instrukcją).
Człowiek niezwykły. Krytykowany za narkotyki, chwalony za talent. Pytanie tylko co przeważało w jego twórczości?

Dwa ciekawe artykuły o Dicku, Lemie i ich współpracy :) .
http://miasta.gazeta.pl/k...05,2699331.html
http://wyborcza.pl/1,75475,3240575.html
Ostatnio zmieniony przez Erendis 2009-08-21, 12:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-05-21, 10:37   

A ja nigdy nic Dicka nie czytałem. Umknął mi ten autor pośród innych. Czy ktoś mógłby pokrótce powiedzieć, co takiego ciekawego jest w książkach Dicka, co warto podkreślić, jaką tematyką się zajmował w swoich książkach.

Oczywiście postaram się w chwilach wolnych nadrobić to zaniedbanie i coś Dicka poczytać, ale chciałbym mieć jakiś obraz, a opinie forumowiczów bardzo sobie cenię. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-05-21, 11:13   

Dick w swoich utworach stworzył dość nietypowy świat. Jest to cyber-punk, ale nie taki bezmyślny. Zawsze najważniejszy jest człowiek: to on jest problemem i rozwiązaniem. I mimo, że Dick często przedstawia w swoich utworach różne cudowne urządzenia, to tak naprawdę nie o nie chodzi. Wszystko się ukrywa w dialogach, a do wniosku końcowego trzeba samemu dojść. Dick daje do myślenia. I to bardzo. Pod przykrywką akcji ukrywają się różne wartości, pytania o istnienie człowieka, o jego emocje itp.
Na początek proponuje opowiadania. Może są i krótkie, ale i tak zawierają w sobie wszystko to co najlepsze w Dick'u.
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-06-17, 17:34   

Powieści Dicka to klasyczne science-fiction. Specyficzny styl, apokaliptyczny obraz świata, chaotyczne wizje - to znamienne cechy jego książek. Nie są one długie, ale za to ładunkiem emocjonalnym każda z nich mogłaby obdzielić kilka znacznie obszerniejszych tomów. Akcja ma drugorzędne znaczenie, na pierwszy plan przesuwają się rozważania o Bogu, człowieku, meandrach życia, czyli refleksje na najbardziej frapujące od wieków ludzi tematy.
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-06-17, 17:50   

rygor napisał/a:
Akcja ma drugorzędne znaczenie, na pierwszy plan przesuwają się rozważania o Bogu, człowieku, meandrach życia, czyli refleksje na najbardziej frapujące od wieków ludzi tematy.

Troszkę inaczej ;) . Bo te rozważania są ukryte. Właściwie to ich jest całkiem niewiele, to czytelnik rozważa. U Dick'a jest pytań niż odpowiedzi. I w sumie i tak nie wiadomo o co autorowi chodziło, miał on swój dość dziwny świat, a także wizje. Każdy kto go czytał rozumie to inaczej.
[ I trochę dyskusja poszła w dziwną stronę ;) ]
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-06-17, 18:27   

Zołzikiewicz napisał/a:
rygor napisał/a:
Akcja ma drugorzędne znaczenie, na pierwszy plan przesuwają się rozważania o Bogu, człowieku, meandrach życia, czyli refleksje na najbardziej frapujące od wieków ludzi tematy.



Troszkę inaczej ;) . Bo te rozważania są ukryte. Właściwie to ich jest całkiem niewiele, to czytelnik rozważa. U Dick'a jest pytań niż odpowiedzi.

Schowane między wierszami, ale to pryncypia powieści. Aczkolwiek natężenie i sposób przedstawienia tych problemów zależy od konkretnego dzieła.


Cytat:

I w sumie i tak nie wiadomo o co autorowi chodziło, miał on swój dość dziwny świat

Nawet bardzo dziwny ;]. Pokuszę się o przypuszczenie, iż więcej czasu spędzał w alternatywnym świecie swych majaków niż w znanej nam, zwykłej, szarej rzeczywistości... Niemniej absolutnie mu nie zazdroszczę. ;]


Cytat:
[ I trochę dyskusja poszła w dziwną stronę ;) ]

Dlaczego? Piszemy o Dicku w temacie o Dicku, więc chyba wszystko jest w porządku. ;]
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-06-17, 18:38   

rygor napisał/a:

Cytat:

I w sumie i tak nie wiadomo o co autorowi chodziło, miał on swój dość dziwny świat

Nawet bardzo dziwny ;]. Pokuszę się o przypuszczenie, iż więcej czasu spędzał w alternatywnym świecie swych majaków niż w znanej nam, zwykłej, szarej rzeczywistości... Niemniej absolutnie mu nie zazdroszczę. ;]


Jakby ktoś czytał te linki co dałam to byście wiedzieli wszyscy, że Dick swego czasu był w takim stanie, że "mieszkał w starożytnym Rzymie i go szpiegowali", a to co się działo naprawdę uważał, za halucynacje spowodowane narkotykami :P .
Cóż za ciekawe życie.
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-10-02, 16:36   

Zołzikiewicz napisał/a:
Dick swego czasu był w takim stanie, że "mieszkał w starożytnym Rzymie i go szpiegowali", a to co się działo naprawdę uważał, za halucynacje spowodowane narkotykami :P .
Cóż za ciekawe życie.

Właśnie ze względu na te kilka faktów z jego życia, których dowiedziałam się przeważnie czytając artykuły postanowiłam już teraz zabrać się za jego twórczość (z pewnością kiedyś bym to zrobiła, bo to już taki autor, którego trzeba znać, ale trochę czasu by pewnie minęło).
Udało mi się przeczytać na razie Blade runnera i Zapłatę (BWT, obie książki zrecenzowałam - tu i tu).
Nie zawiodłam się na tych pozycjach i teraz wszędzie rozglądam się za jakimiś powieściami Dicka (najbardziej chciałabym zapoznać się z Ubikiem).

Tak porównując obie książki, chyba opowiadania bardziej przypadły mi do gustu. Mocniej rzuca się w oczy aktualność tych utworów. I ich wymowa. A przede wszystkim - są o wiele bardziej zajmujące. Blade runner dopiero po przeczytaniu zaczął mi się podobać, w trakcie tylko kilka razy byłam zainteresowana tym co się działo.

A w podpisie mam cytat z Dicka. Opowiadanie Przedludzie.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-10-22, 08:26   

Tina napisał/a:
/.../ Blade runner dopiero po przeczytaniu zaczął mi się podobać, w trakcie tylko kilka razy byłam zainteresowana tym co się działo./.../

Bo to jakiś urok tej książki. W trakcie czytania też nie byłam jakaś zachwycona. Nie myślałam tylko o tym kiedy będę mogła ją dorwać.
Fakt, po przeczytaniu coś się robi i tęskni za nią. Za tym specyficznym klimatem. Ciężko opisać, ale może i książka na pierwszy rzut oka jest ot tak sf dla rozrywki, ale naprawdę daje do myślenia w jakiś sposób.
Zresztą jak wszystkie książki Dicka.
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-11-25, 09:17   

Przede wszystkim polecam przeczytanie jakiejś lepszej powieści, bo co prawda wiele osób uważa iż opowiadania Dick pisał lepiej, to sam osobiście wolę go o wiele bardziej z dłuższej formy. W opowiadaniu raczej trudno jest zawrzeć przekrój jego prawdziwego talentu, bo z tymi powieściami zwykle jest tak, że zaczynając je czytać, zawsze odczuwam, że im bliżej końca tym lektura robi się coraz gęstsza, i to w jego przypadku jest normą. Przy niektórych tytułach można nawet odnieść wrażenie, że zwiększał dawki swoich literackich wspomagaczy im bliżej końca uważał, że się znajduje. Początek, to taka zwykła powieści, która dopiero pod koniec zaczyna być pełnoprawnym Dickiem, takie odnoszę wrażenie iż on rozkręca się dopiero około 50 stron przed końcem, zostawiając czytelnika doprawdy sponiewieranym dwuznacznością swoich wizji. Stwarza sytuacje, w których potrafi wywołać u mnie silne uczucie niepokoju, i to nie bynajmniej tego przyziemnego, przyprawiającego nas o drżenie kolan na widok ciemnego zaułka przez który musimy przejść, lecz przed tym co będzie jeżeli już go przejdziemy? Dla mnie ten facet znajduje się w ścisłej czołówce pisarzy, których dane mi było poznać, i nie mówię stricte o SF ;)

A swoją drogą - wiecie, że Dick był chory psychicznie, nadużywał psychotropów i innych narkotyków (gdzieś o tym czytałem, że tworzył część swoich utworów w czasie narkotycznych wizji :mrgreen: ) i uważał, że nasz poczciwy śp. Stanisław Lem to komórka wywiadowcza KGB? :mrgreen: Tyle tylko, było to za czasów zimnej wojny...

Swego czasu planowałem zakupić kilka kolejnych książek Dicka, ale nie wiem czy kiedykolwiek wprowadzę ten zamiar w życie... Zdecydowanie brakuje mi czasu. Kurczę, chciałbym umieć determinować czas, jak bohater powieści Dicka - Plamer Eldritch:

"(...) stwierdzisz, że czas zatrzymał się w miejscu. Moglibyśmy zostać tu 50 lat i byłoby tak samo. Wyłonilibyśmy się w mojej posiadłości na Lunie i znaleźli wszystko nie zmienione, a obserwujący nas ludzie nie zauważyliby u nas utraty przytomności, jaka następuje po zażyciu Can-D, żadnego transu czy apatii. Och, może trwające ułamek sekundy migotanie powiek. I tylko to."
Philip K. Dick "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha"
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2011-02-14, 21:49   

Dicka znam bardzo słabo, ale obiecuję nadrobić. Znam jedynie:

"Łowca androidów" - spodziewałem się, że zrobi na mnie większe wrażenie, a tutaj...po prosta dobre i nic więcej. No i jakoś głupi wydał mi się pomysł z tymi androidami - co za palant chce używać do robót istot łudząco podobnych do ludzi, dodatkowo obdarzonych samoświadomością?

"Zapłata" - tu już podeszło znacznie bardziej. Nie pamiętam już wszystkich opowiadań, ale bardzo podeszło mi opowiadanie tytułowe, o człowieku przeniesionym do przyszłości (o zdolnościach technicznych), a także genialni "Przedludzie".
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2011-02-15, 14:32   

Powiesci

1955 - Solar Lottery - Loteria słoneczna
1956 - The World Jones Made - Świat Jonesa
1956 - The Man Who Japed
1957 - Eye in the Sky - Oko na niebie
1957 - The Cosmic Puppets - Kosmiczne marionetki
1959 - Time Out of Joint - Czas poza czasem
1960 - Dr. Futurity - Dr. Futurity
1960 - Vulcan's Hammer
1962 - The Man in the High Castle - Człowiek z Wysokiego Zamku Nagroda: Hugo Award Winner for Best Science Fiction Novel 63r./ Locus 75r./ Locus 87r.
1963 - The Game-Players of Titan - Tytańscy Gracze
1964 - The Penultimate Truth - Prawda półostateczna
1964 - Martian Time-Slip - Marsjański poślizg w czasie
1964 - The Simulacra - Simulakra
1964 - Clans of the Alphane Moon - Klany księżyca Alfy
1965 - The Three Stigmata of Palmer Eldritch - Trzy stygmaty Palmera Eldritcha Nagroda: BSFA'67r., Nebula'65r.
1965 - Dr. Bloodmoney, or How We Got Along after the Bomb - Dr. Bluthgeld Nagroda: Nebula 65r.
1966 - Now Wait for Last Year - Teraz czekaj na zeszły rok
1966 - The Crack in Space - Inna Ziemia
1966 - The Unteleported Man - Paszcza wieloryba
1967 - The Zap Gun - Cudowna broń
1967 - Counter-Clock World - Wbrew wskazówką zegara
1967 - The Ganymede Takeover ( wspólnie z Ray Nelson)
1968 - Do Androids Dream of Electric Sheep? - Blade runner: czy androidy marzą o elektrycznych owcach Nagroda: Nebula 69r.
1969 - Galactic Pot-Healer - Galaktyczny druciarz
1969 - Ubik - UBIK Nagroda: Locus 87r.
1970 - A Maze of Death - Labirynt śmierci
1970 - Our Friends from Frolix 8 - Nasi przyjaciele z Frolixa 8
1972 - We Can Build You - Możemy cię zbudować
1974 - Flow My Tears, the Policeman Said - Płyńcie łzy moje, rzekł policjant Nagroda: Campbell'75r., Hugo'75r., Locus'75r., Nebula'75r.
1975 - Confessions of a Crap Artist - Wyznania łgarza
1976 - Deus Irae - (wspólnie z Roger Zelazny) Deus Irae
1977 - A Scanner Darkly - Przez ciemne zwierciadło Nagroda: BSFA'79r., Cambpell'78r., Locus'78r.
1981 - VALIS - VALIS Nagroda: Locus'82r.
1981 - The Divine Invasion - Boża inwazja Nagroda: BSFA'83r., Locus'82r.
1982 - The Transmigration of Timothy Archer - Transmigracja Timothy’ego Archera Nagroda: Locus'83r., Nebula'82r.
1984 - The Man Whose Teeth Were All Exactly Alike - Człowiek o jednakowych zębach
1985 - Radio Free Albemuth - Radio Wolne Albemuth
1985 - Puttering About in a Small Land
1985 - In Milton Lumky Territory - Na terenie Miltona Lumky’ego
1986 - Humpty Dumpty in Oakland - Humpty Dumpty w Oakland
1987 - Mary and the Giant
1988 - The Broken Bubble
1988 - Nick and the Glimmung (a children's novel)
1994 - Gather Yourselves Together
2004 - Lies, Inc. (1964)
1991 - In Pursuit of Valis
2003 - Cantata 140
2007 - Voices from the Street - Głosy z ulicy


Serie

:arrow: Valis

1. Valis (1981) - Valis
2. The Divine Invasion (1981) - Boża inwazja
3. The Transmigration of Timothy Archer (1982) - Transmigracja Timothy'ego Archera
_________________
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
Ostatnio zmieniony przez andy 2011-02-16, 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2011-02-15, 14:44   

"Głosy z ulicy" mam w domu, zapewne się tym zajmę.
Co moglibyście polecić z twórczości Dicka dla człowieka, który z sf nie miał zbyt wiele wspólnego?
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2011-02-16, 20:57   

Dick jest raczej ciężki w odbiorze czyli na początki z SF proponowałbym raczej innego autora. Ale jak chcesz to:
Słoneczna loteria
Człowiek z wysokiego zamku
Trzy stygmaty ...
Marsjański poślizg w czasie

Na razie chyba wystarczy?
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2011-02-16, 20:58   

Dzięki. Trochę zaofftopuję : co polecasz na początek przygody z SF?
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13