Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Sienkiewicz
Autor Wiadomość
Ladybug 



Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-12-03, 19:31   

Zdecydowanie zmieniłam zdanie o Sienkiewiczu, po przeczytaniu "Potopu". Nie rozumiem tylko, jak jeden facet mógł pisać takie nudy, i tak ciekawe książki.
 
     
algreholt 



Wiek: 37
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-12-03, 23:21   

A mnie się Trylogia jak i Krzyżacy podobali. Co z tego, że to populistyczno-narcystryczna literatura. Ale w jakim kraju jej nie ma. A jednak jak już ktoś pisał postacie takie jak Podbipięta czy Zagłoba na zawsze pozostaną nam w pamięci. A że tendencyjne i że Polacy w końcu zawsze wygrywają to i dobrze... Takie Kamienie na szaniec, czy Kolumbowie tak samo i też są be...? Nie bo to inny okres. Bić Niemca i w ogóle. Ja nie zarzucę Sienkiewiczowi, że pisał nudnie, bo dla mnie to ciekawe było.

Ale ja się nie znam bo dla mnie Jane Austeen to nudziara... ;P
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3861
Wysłany: 2009-12-04, 09:40   

Ladybug napisał/a:
Zdecydowanie zmieniłam zdanie o Sienkiewiczu, po przeczytaniu "Potopu". Nie rozumiem tylko, jak jeden facet mógł pisać takie nudy, i tak ciekawe książki.


Nie był ten Potop taki zły. Przyznam wprawdzie, że na koniec trochę mi się dłużył i zakończenie było takie, hmm, blade. Ale wiele momentów tej książki trzyma w napięciu i jest pięknie napisana. Ja wiem, że nie każdy toleruje książki o czterocyfrowej liczbie stron i może stąd to wrażenie "nudy". :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-12-18, 16:57   

Zawsze miałam dość dobrą opinię o Sienkiewiczu, wszystko po kolei co czytałam, spodobało mi się. Najpierw - "W pustyni i w puszczy", wtedy jeszcze tak wiele nie czytałam, ale była to nasza lektura. Pamiętam, jak wszyscy narzekali jakie to nudne było i jak źle się czytało. Miałam zupełnie odmienną opinię - może od razu książka nie zachwyciła mnie, ale nie narzekałam przy czytaniu. Później nawet ponownie sięgnęłam po tą książkę.

Z "Krzyżakami" było już trudniej. Wiem, że przeczytałam to dość pobieżnie i jak na chwilę się wyłączyłam podczas czytania jakiegoś fragmentu, to później nie powracałam do niego, aby dowiedzieć się o co chodzi, kilka kwestii było też dla mnie niezrozumiałych, ale mimo to, ogólnie oceniałam książkę dość dobrze, zainteresowała mnie i nawet doszłam do wniosku, że kiedyś przeczytam ją sobie ponownie.

Za "Quo vadis" zabrałam się kiedyś i doszłam mniej więcej do połowy, tak się złożyło,że nie byłam w stanie skończyć jej. I to nie dlatego, że mi się nie spodobała. Wręcz przeciwnie, wydała mi się o wiele bardziej interesująca niż dwie poprzednie. Ale nie miałam natchnienia do czytania, więc książka ciągle jest niedokończona, choć panuję ją kiedyś skończyć (a biorąc po uwagę to, że doskonale pamiętam jej treść, będę mogła nawet zacząć od fragmentu na którym skończyłam, co jeszcze bardziej mnie motywuje).

Niedawno też zostałam zmuszona do przeczytania "Pana Wołodyjowskiego". W sumie, nie rozpaczałam jakoś z tego powodu, co prawda w pewnych momentach miałam problem z przeczytaniem większej niż 15 ilość stron na godzinę, ale spowodowane to było wyłącznie moim przemęczeniem. Całkiem interesująca powieść, na pewien sposób mnie wciągnęła, a na pewno była pocieszeniem przy innych lekturach konkursowych.

Nastawiona już tak na poznawanie tej XVII-wiecznej Rzeczypospolitej, zabrałam się za "Potop". Choć ilość stron trochę mnie przerażała, ale po rozpoczęciu czytania stwierdzam, że niesłusznie, bo to powieść Sienkiewicza, którą najlepiej mi się czyta. Może nie pochłonęła mnie ona całkowicie, ale co najmniej kilka razy w ciągu dnia odczuwam potrzebę powrócenia do tego barwnego świata.
Podoba mi się jak Sienkiewicz opisuje historię, choć same opisy bitew jakiegoś wrażenia na mnie nie robią. Bardzo dobrze i przyjemnie mi się to czyta. Ogólnie to lubię styl Sienkiewicza, choć ten z Trylogii chyba najbardziej przypadł mi do gustu.

[Oto przykład na to, jak można stworzyć długiego posta o niczym :roll: ]
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-01-18, 11:07   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Tina napisał/a:
"Ogniem i mieczem"


Ciekawa lektura. Nie wiem dlaczego przez wiele lat myślałem, że Trylogia jest nudna. A jak zacząłem czytać okazało się, że nie było się czego bać. Język, choć stylizowany na staropolski, ale po pięćdziesięciu stronach już w ogóle nie zwraca się na to uwagi, po prostu da się przyzwyczaić.

I chyba najlepiej to widać właśnie na przykładzie pierwszej części Trylogii. Po 400 stronach mam wrażenie, że zawsze czytałam książki napisane takim językiem, wydaje mi się on całkowicie naturalny. Ale przy "Panu Wołodyjowskim" już miałam pewne problemy, musiałam bardziej się skupić, żeby zrozumieć niektóre fragmenty, to czytanie nie przychodziło mi tak lekko jak przy "Ogniem i mieczem", które jest świetną powieścią historyczno-przygodową. Dużo się dzieje, na razie nic mi się nie dłużyło. Co innego przy "Potopie", gdzie wiele fragmentów chciałam jak najszybciej przeczytać, żeby mieć już to za sobą (szczególnie źle wspominam bodajże pobyt Oleńki w księcia Bogusława).
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6397
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-01-19, 20:41   

Ja tam z Trylogii najbardziej lubię "Pana Wołodyjowskiego" właśnie. Do "Ogniem i mieczem" wracam najrzadziej, głównie dlatego, że trochę irytuje mnie idealnie doskonały Skrzetuski i spoglądająca "spod firanki rzęs" Helena :) Są to postaci tak wyidealizowane, ze aż mdłe. W "Potopie" i "Panu Wołodyjowskim" bohaterowie są żywsi, bardziej krwiści, mają wady, łatwiej ich polubić. Jestem zwolenniczką poglądu księdza Twardowskiego, że byliby doskonali lecz wad im zabrakło ^^ Z ideałami ciężko się utożsamić. No przynajmniej takiej wiedźmie jak ja :D
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Venatrix 


Dołączyła: 10 Wrz 2010
Posty: 12
Wysłany: 2010-09-20, 20:52   

Ravena napisał/a:
Do "Ogniem i mieczem" wracam najrzadziej, głównie dlatego, że trochę irytuje mnie idealnie doskonały Skrzetuski i spoglądająca "spod firanki rzęs" Helena Są to postaci tak wyidealizowane, ze aż mdłe.

Raveno, podpisuję się rączkami i nóżkami! Myślę dokładnie tak samo o przewspaniałym Janie i równie przewspaniałej Helence :) Jeśli chodzi o Sienkiewicza, lubię go. "W pustyni i w puszczy" wręcz nie znoszę, ale uwielbiam "Quo vadis", które jest wciągające i barwne. Ostatnio zaczęłam czytać "Potop"-w bólach, bo to moja lektura, jednak po pierwszym rozdziale bóle ustąpiły miejsca ciekawości ;) Ach, no i "Ogniem i mieczem" czytało się fragmentami, ale to tylko i wyłącznie ze względu na urzekającego Bohuna i Kozaków, których popierałam całym sercem przy omawianiu na historii powstania kozackiego.
Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz: nie podobają mi się kobiety u Sienkiewicza. Denerwuje mnie i Helena, i Nel, i Ligia. Jestem bardzo ciekawa, czy Oleńka też mnie zirytuje, bo jak na razie nie jest taka zła. Na razie... Czy ten facet nie umiał stworzyć dobrej kobiecej postaci literackiej, czy po prostu takie właśnie kobiety w tych epokach żyły? W to drugie nie bardzo chce mi się wierzyć...
_________________
"Nie rezygnuj z marzeń, nigdy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne."
Carlos Ruíz Zafón "Cień wiatru"
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3861
Wysłany: 2010-09-21, 06:22   

Tak, można się denerwować na idealnego Skrzetuskiego, ale książki Sienkiewicza to coś więcej niż tylko jeden idealny bohater. O wiele lepiej udają się autorowi postacie poboczne, takie jak choćby Rzędzian czy Zagłoba. Doskonale udają się Sienkiewiczowi opisy walk - oblężenie Zbaraża to istny majstersztyk, w niewielu książkach znalazłem taką dramaturgię akcji, tak żywe opisy. Podobnie przy opisach obrony Jasnej Góry czy Kamieńca Podolskiego.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Venatrix 


Dołączyła: 10 Wrz 2010
Posty: 12
Wysłany: 2010-09-22, 23:33   

Muszę się zgodzić co do postaci pobocznych. Rzeczywiście wychodzą Sienkiewiczowi świetnie. Rzędziana i Zagłobę po prostu uwielbiam.
_________________
"Nie rezygnuj z marzeń, nigdy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne."
Carlos Ruíz Zafón "Cień wiatru"
 
     
jagus 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 613
Wysłany: 2010-10-15, 21:13   

Ravena napisał/a:
Do "Ogniem i mieczem" wracam najrzadziej, głównie dlatego, że trochę irytuje mnie idealnie doskonały Skrzetuski i spoglądająca "spod firanki rzęs" Helena :) Są to postaci tak wyidealizowane, ze aż mdłe.

Kto by się przejmował tą parą ;) Zagłoba, Rzędzian, Podbipięta i, raczej przede wszystkim, Bohun.....<rozmarzona>....

Potop uwielbiam za Kmicica. Taki narwany chłopiec więc narwana dziewczynka znalazła ideał ;)

Za to Pana Wołodyjowskiego szczerze mówiąc przeczytałam tylko raz i to nie było to samo. Czytając początek mnie mdliło, Krystyna doprowadzała mnie do szału;)


A wspominałam, że Potop i Ogniem i mieczem należą do mojego Top three
_________________
strach przed lataniem i ból doświadczeń
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6397
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-10-15, 21:16   

jagus napisał/a:
Za to Pana Wołodyjowskiego szczerze mówiąc przeczytałam tylko raz i to nie było to samo. Czytając początek mnie mdliło, Krystyna doprowadzała mnie do szału;)

Kto by się nią przejmował, skoro obok jest Hajduczek ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
jagus 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 613
Wysłany: 2010-10-15, 21:23   

Ravena napisał/a:
Kto by się nią przejmował, skoro obok jest Hajduczek ^^

Wiem, ale ona nie przeważyła szali na plus. Jakoś nie potrafiłam odnaleźć się w tej książce. Widać cenne uwagi żony Sienkiewicza trafiły w moje gusta i brak jej ręki spowodował moją mniejszą sympatię.

A tak trochę off-topem: Kiedyś, podczas choroby czytałam po raz kolejny Trylogię. Gorączka w nocy sprawiała, że miałam koszmary, śniło mi się, że mnie kozacy gonią, a ja muszę szybko uciekać. Oczywiście kazałam też mojej mamie uciekać przed nimi, gdy ta przyszła sprawdzić jak się czuję. Do tej pory na wspomnienie Ogniem i mieczem razem z mamą zanosimy się śmiechem :)

Tak mi się przypomniało.... ;)
_________________
strach przed lataniem i ból doświadczeń
 
     
zonka_88 



Wiek: 30
Dołączyła: 28 Lut 2011
Posty: 63
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-02-28, 17:44   

Może i "Trylogia" jest przekłamana, ale i tak - moim zdaniem - jest świetną książką. Jasne, jest dość ciężka i momentami trudno przez nią przebrnąć (najgorzej z "Potopem"), ale i tak chętnie po nią sięgam. Obecnie już trzeci raz.

"Ogniem i mieczem" - uwielbiam tą walkę o miłość
"Potop" - świetnie opisana obrona Częstochowy
"Pan Wołodyjowski" - wysadzenie Kamieńca... za każdym razem mam łzy w oczach...

Cała "Trylogia" ma swój klimat, dość niepowtarzalny.

A Zagłoba jest po prostu świetny :)
_________________
"Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu" S. Kierkegaard
 
 
     
Julietta 



Dołączyła: 25 Lis 2011
Posty: 836
Wysłany: 2011-11-27, 15:34   

Cóż ja Trylogię też lubię i czytałam z pprzyjemnością, ale już "W pustyni i w puszczy"... to co innego :roll:

Opowiadania Sienkiewicza też jakoś średnio oceniam.
_________________
Nie palmy mostów... i książek!
 
     
lisclistopadowy 
lisclistopadowy



Wiek: 32
Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 89
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-09-15, 17:37   

Wychowałam się na W pustyni i w puszczy, trylogie i Krzyżaków przeczytałam w 2 klasie podstawówki, Quo vadis w 4. Uważam, że powieści historyczne Sienkiewicza spełniały pewną funkcje społeczną, spełniły ja i teraz są pod względem prawdy historycznej mocno nieaktualne. Styl pisarza... no cóż nie on jeden leciał stałym schematem: bohater pozytywny, jego ukochana, rywal z przeciwnej frakcji politycznej. Nawet w dziecięcych przygodach Stasia i Nel go zastosował...
To co mnie najbardziej wkurzyło, kiedy już zaczęłam mieć rzetelną wiedzę, to stosunek Sienkiewicza do powstania Mahdiego. Opisał samo powstanie i jego przywódcę jak najgorzej mógł, zupełnie nie rozumiejąc, że walczyli oni o to samo co my, Polacy. Obrzydliwa hipokryzja.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13