Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jack London - Wilk morski, Biały kieł...
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-04, 18:49   Jack London - Wilk morski, Biały kieł...

Wilk morski

Pierwszy nakład Wilka morskiego, 40 tys egzemplarzy zostało sprzedane zanim trafiło do księgarń.

Książka opowiada losy literata Humhreya van Weydena. Prom, którym płynął ulega zatonięciu, a sam van Weyden zostaje uratowany przez załogę szkunera okrutnego kapitana Larsena, który ani myśli zbaczać z kursu, by odstawić rozbitka na brzeg. Tak oto literat, którego ręce nigdy nie zostały skalane fizyczną pracą przezywa prawdziwą szkołę życia. Nie z własnej woli bierze udział w rejsie do wybrzeży Japonii, w polowaniu na foki. Szybko uczy się panujących na okręcie praw, a właściwie jednego prawa, prawa siły.

Choć to van Weyden jest narratorem i niejako centralną postacią powieści, dla mnie głównym bohaterem jest Wilk Larsen, co zresztą zdaje się wskazywać tytuł. Nietypowa postać, która budzi sprzeczne uczucia. Z jednej strony, jak Heathcliff z Wichrowych Wzgórz, niemalże pozbawiony ludzkich odruchów, z drugiej jednak są w książce momenty, które potrafią wzruszyć. I gdy obraz Wilka Larsena zaczynał malować się w nieco łagodniejszych barwach, znowu stawał się bestią, 'największym kawałkiem fermentu' jak to określał.
A mimo to jest jednym z bohaterów, którego najwyraźniej zapamiętałem spośród wielu swoich lektur.
Ostatnie rozdziały powieści są szczególnie wzruszające.

Larsena ukształtowało właściwie środowisko w którym dorastał, środowisko twardych marynarzy, gdzie przetrwać mogli tylko najsilniejsi, a słabi dostawali w kość. Ale nie stał się do końca bezwzględnym tyranem, zbierał książki, prawdopodobnie sam nauczył się czytać. Gdy z biegiem opowieści poznajemy tę pasję Wilka Larsena staje nam przed oczyma w zupełnie innym świetle. Był człowiekiem wielce inteligentnym, mimo swojej bezwzględności. Opracował własną metodę ustalania kursu, którą zamierzał w przyszłości opatentować i czerpać z niej zyski. Być może, gdyby dorastał w innym środowisku byłby człowiekiem lepszym.
Pisałem o nim bodajże w wątku o czarnych charakterach, to postać, w zasadzie negatywna, której nie można znielubić, czuć samych negatywnych emocji, cieszyć się z jej porażki. Ja nie mogłem.

Po raz pierwszy przeczytałem Wilka morskiego w egzemplarzu bibliotecznym z takiej pięknie oprawionej serii: Biblioteka przygody. Długo potem szukałem takiej samej książki, by postawić sobie na półce. Teraz takiego wydania w księgarni nie uświadczysz. I jakiś cza temu udało mi się trafić. I cieszę się, gdyż pewnie wrócę do Wilka morskiego jeszcze nieraz.
 
     
Fergie


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 13
Wysłany: 2009-06-01, 14:19   

Ja niedawno skończyłam czytać "Martina Edena". Nie jest to literatura podróżnicza, która jest typowa dla Londona, ale książka nie nudzi ani przez chwilę. Jest to powieść o spełnianiu marzeń i osiąganiu zamierzonych celów pomimo przeciwności losu. Nie jest to moja ulubiona tematyka, ale od tej książki nie mogłam się oderwać. Słyszałam, że w jakimś stopniu zawiera wątki autobiograficzne autora. Bardzo dużo rozważań filozoficznych na temat wszystkiego :) naprawdę warto przeczytać.
 
     
Selene 



Wiek: 26
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 18
Skąd: pomiędzy wierszami.
Wysłany: 2009-08-23, 00:22   

'białego kła' przeczytałam w podstawowce wiele razy , książka wywarła na mnie ogromne wrażenie , chyba przez głębię przekazu i styl Londona ;P

Zaciekawiłeś mnie tym wilkiem morskim, będę musiała rozejrzeć się za tą powieścią;)
_________________
Nil desperandum.
 
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 32
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2009-08-25, 21:43   

Biały Kieł bardzo mi sie podobal..kurcze,tyle lat temu to czytalam :)
_________________
"Boże! Zrób tak,żeby mnie w lesie zaskoczyła nagła i niespodziewana bajka! Niech ta bajka będzie straszna i groźna, byleby była ciekawa i piękna".
Chwile później na gładkiej skalnej ścianie pojawiają się drzwi wiodące do skarbów Sezamu.
~Ali Baba.
 
     
Christine Wolf 
Nikt istotny.



Dołączyła: 30 Maj 2013
Posty: 86
Skąd: Piekło
Wysłany: 2013-05-31, 09:19   

Ja też Białego Kła czytałam już stosunkowo dawno, bo chyba w czwartej,albo piątej klasie podstawówki. Jednak ta książka wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Nadal miło ją wspominam. Nadal leży na mojej półce(jedna z nielicznych książek które posiadam. Mam za to mnóstwo takich popularno-naukowych o zwierzętach itp) możliwe że kiedyś do niej wrócę.
_________________
„Boli mnie głowa, ręce i nogi. Mięśnie, kości, paznokcie, włosy, zęby i serce. A najbardziej dusza.”
~ Anna Onichimowska.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-05-31, 22:25   

Ja mam wielką chętkę na Londona, którego nigdy nie udało mi się poznać - "Maleńką panią wielkiego domu". Czy ktoś czytał z Forumowiczów?
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-07-24, 17:37   

Jack London...
jeden z moich ulubionych pisarzy; zaczytywałam się jego powieściami w podstawówce :-D

Nie pamiętam, czy "Białego Kła" czytałam, czy może jedynie oglądałam ekranizację :-? Chyba jednak czytałam... Piękna historia.
"Martina Edena" czytałam na pewno i bardzo mi przypadł do gustu, ale zaskoczyło i zasmuciło mnie zakończenie.
"Bellewa Zawieruchę" czytałam na pewno, ale niewiele już pamiętam. Znaczy - może nie zrobił na mnie zbyt dużego wrażenia :-?
"Zew krwi" czytałam i to jedna z najlepiej wspominanych przeze mnie pozycji


i za nic nie przypomnę sobie, czy jeszcze coś Londona wpadło w moje ręce. Jestem natomiast pewna, że nie żałowałam przeczytania żadnej z nich


W podstawówce uwielbiałam czytać książki przygodowe, których bohaterami były psy lub wilki, ale też inne zwierzęta. Ogólnie lubiłam czytać o przyrodzie, zwierzętach, podróżach...
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12