Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Złodziejka książek- Markus Zusak.
Autor Wiadomość
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 33
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2009-04-20, 19:51   Złodziejka książek- Markus Zusak.

Ta książke,kupiłąm wlasnie ze wzgledu na okładke:)

Nie pisze dobrych recenzji, wiec pozwole sobie na skopiowanie recenzji z granice.pl

O tragediach II wojny światowej pisać nie jest łatwo. A już z pewnością nie jest to prosta sprawa, jeśli książka skierowana ma być do grona młodych czytelników. Nasuwa się w takim momencie pytanie, w jaki sposób przedstawić obraz śmierci, nienawiści, bólu czy cierpienia ludzi, którym przyszło żyć w tych trudnych czasach? Jak wytłumaczyć mechanizmy, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej oraz postępowanie ludzi, którzy bezpośrednio się do tego przyczynili? Jak wreszcie całą tę straszliwą historię zaprezentować najmłodszym czytelnikom, równocześnie nie rezygnując z przedstawienia im rzeczywistych zdarzeń i faktów historycznych – Holokaustu, obozów koncentracyjnych, nazizmu czy faszystowskiej propagandy. Odpowiedzią na zadane wyżej pytania jest książka Markusa Zusaka „Złodziejka książek".

Hitlerowskie Niemcy. Liesel Meminger poznajemy w przeddzień wybuchu II wojny światowej. W obliczu zagrożenia matka dziewczynki zdecydowała się oddać ją wraz z młodszym braciszkiem pod opiekę rodzinie zastępczej. Długa podróż zatłoczonym pociągiem do Molching okazuje się zabójcza dla sześcioletniego Wernera. Chłopiec umiera na oczach Liesel. Transport ciała okazuje się niemożliwy, dlatego chłopiec zostaje pochowany na najbliższej stacji. Świadkami pogrzebu są tylko Liesel, jej matka i dwóch grabarzy. Wtedy to, zupełnym przypadkiem, Liesel zauważa w śniegu mały, czarny, prostkątny przedmiot. „Podręcznik grabarza" będzie pierwszą książką, którą ukradnie.

Liesel przybywa do Molching, do Hansa i Rosy Hubermannów, swoich nowych rodziców. Matka jest szorstka i wyjątkowo wulgarna. Ojciec to pogodny człowiek o przyjaznym usposobieniu. Kiedy Liesel zaczyna mieć nocne koszmary, Hans postanawia nauczyć ją czytać. W końcu książki stają się jej pasją. Liesel w niedługim czasie zaprzyjaźnia się z chłopakiem z sąsiedztwa, Rudym Steinerem. Z nadejściem wojny zaczyna brakować jedzenia i podstawowych artykułów, dlatego dzieci zaczynają kraść. Jednak jedyną rzeczą na której Liesel najbardziej zależy i jakiej najbardziej pragnie, są książki. To one, a szczególnie te, pochodzące z biblioteki burmistrza, stają się celem jej rabunków.

Z czasem Liesel i Rudy stają się para nieodłącznych przyjaciół. Razem kradną, razem śmieją się i płaczą. Dzielą się ze sobą każdym wesołym i smutnym zdarzeniem, zwierzają się sobie ze wszystkich spraw i problemów. Jednak przede wszystkim – wspierają się, pomagają i ufają sobie bezgranicznie. Oboje z równym zapałem nienawidzą sytuacji w której się znajdują – faktu, że są głodni, brudni i biedni, że ich ojcowie musieli iść na wojnę. Oboje nienawidzą Hitlera.

Markus Zusak w historię Liesel wpisuje również Żyda, Maksa Vandenburga, którego Hubermannowie ukrywali podczas wojny w piwnicy. Max jednak w końcu trafia do obozu koncentracyjnego i dopiero w epilogu dowiadujemy się szczegółowo o jego losach. Zusak nie szczędzi też obrazów Żydów maszerujących w pochodach przez Molching do obozu w Dachau. Pokazuje okrucieństwo niemieckich żołnierzy, bestialstwo, z jakim traktowali Żydów. Doskonale rysuje portrety bohaterów, dbając o szczegóły i wyjaśniając motywy ich postępowania.

Jednak nie tu ukryty jest fenomen książki. Najpiękniejszym zabiegiem, jaki uczynił Zusak jest próba oswojenia czytelnika ze śmiercią. Jak to robi? Czyni śmierć narratorem całej opowieści. Przerzucając karty powieści ma się paradoksalne wrażenie, że w świecie otaczającym bohaterkę, panuje spokój – nawet podczas nalotów, kiedy Liesel ukrywa się w piwnicy. Ta cisza jest jednak zwodnicza – kryje w sobie niespotykane pokłady emocji, które wypływają przy kolejnych rozdziałach. Zusak nie buduje jednak w „Złodziejce książek" napięcia w sposób tradycyjny. Wiele zdarzeń, które dopiero nastąpią, uprzedza szerokim komentarzem wiele stron wcześniej. W końcu, jak tłumaczy narrator, niczym nie może nas przecież zaskoczyć – nawet śmiercią. Jest ona tylko faktem, jak każde inne wydarzenie.

Język, jakim posługuje się Zusak, doskonale pasuje poruszanego tematu i do narratora. Jest z jednej strony pełen metafor, a z drugiej – nieznośnie bezpośredni, co sprawia, że po chwilowym słownym uniesieniu, czytelnik brutalnie zostaje postawiony z powrotem na ziemi. „Złodziejka książek" to powieść, która potrafi wzruszyć do łez. Jest publikacją do głębi przejmującą, niepozwalającą przejść obojętnie nie tylko wobec wydarzeń mających miejsce już ponad pół wieku temu, ale wobec faktu każdej jednostkowej śmierci. Śmierci, dla której w powieści choć na chwilę stają się przeciwwagą bezinteresowna przyjaźń, szacunek i chęć pomocy najsłabszym i najbardziej potrzebującym. Książka, choć przeznaczona dla najmłodszych czytelników, powinna być jednak czytana przez nieco starsze, kończące szkołę podstawową dzieci.


Jedyne, z cyzm sie nie zgadzam, to ze jest to ksiazka dla małych dzieci:P popisowe numery w rzucaniu plugastwami przez MatkO tragediach II wojny światowej pisać nie jest łatwo. A już z pewnością nie jest to prosta sprawa, jeśli książka skierowana ma być do grona młodych czytelników. Nasuwa się w takim momencie pytanie, w jaki sposób przedstawić obraz śmierci, nienawiści, bólu czy cierpienia ludzi, którym przyszło żyć w tych trudnych czasach? Jak wytłumaczyć mechanizmy, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej oraz postępowanie ludzi, którzy bezpośrednio się do tego przyczynili? Jak wreszcie całą tę straszliwą historię zaprezentować najmłodszym czytelnikom, równocześnie nie rezygnując z przedstawienia im rzeczywistych zdarzeń i faktów historycznych – Holokaustu, obozów koncentracyjnych, nazizmu czy faszystowskiej propagandy. Odpowiedzią na zadane wyżej pytania jest książka Markusa Zusaka „Złodziejka książek".

Hitlerowskie Niemcy. Liesel Meminger poznajemy w przeddzień wybuchu II wojny światowej. W obliczu zagrożenia matka dziewczynki zdecydowała się oddać ją wraz z młodszym braciszkiem pod opiekę rodzinie zastępczej. Długa podróż zatłoczonym pociągiem do Molching okazuje się zabójcza dla sześcioletniego Wernera. Chłopiec umiera na oczach Liesel. Transport ciała okazuje się niemożliwy, dlatego chłopiec zostaje pochowany na najbliższej stacji. Świadkami pogrzebu są tylko Liesel, jej matka i dwóch grabarzy. Wtedy to, zupełnym przypadkiem, Liesel zauważa w śniegu mały, czarny, prostkątny przedmiot. „Podręcznik grabarza" będzie pierwszą książką, którą ukradnie.

Liesel przybywa do Molching, do Hansa i Rosy Hubermannów, swoich nowych rodziców. Matka jest szorstka i wyjątkowo wulgarna. Ojciec to pogodny człowiek o przyjaznym usposobieniu. Kiedy Liesel zaczyna mieć nocne koszmary, Hans postanawia nauczyć ją czytać. W końcu książki stają się jej pasją. Liesel w niedługim czasie zaprzyjaźnia się z chłopakiem z sąsiedztwa, Rudym Steinerem. Z nadejściem wojny zaczyna brakować jedzenia i podstawowych artykułów, dlatego dzieci zaczynają kraść. Jednak jedyną rzeczą na której Liesel najbardziej zależy i jakiej najbardziej pragnie, są książki. To one, a szczególnie te, pochodzące z biblioteki burmistrza, stają się celem jej rabunków.

Z czasem Liesel i Rudy stają się para nieodłącznych przyjaciół. Razem kradną, razem śmieją się i płaczą. Dzielą się ze sobą każdym wesołym i smutnym zdarzeniem, zwierzają się sobie ze wszystkich spraw i problemów. Jednak przede wszystkim – wspierają się, pomagają i ufają sobie bezgranicznie. Oboje z równym zapałem nienawidzą sytuacji w której się znajdują – faktu, że są głodni, brudni i biedni, że ich ojcowie musieli iść na wojnę. Oboje nienawidzą Hitlera.

Markus Zusak w historię Liesel wpisuje również Żyda, Maksa Vandenburga, którego Hubermannowie ukrywali podczas wojny w piwnicy. Max jednak w końcu trafia do obozu koncentracyjnego i dopiero w epilogu dowiadujemy się szczegółowo o jego losach. Zusak nie szczędzi też obrazów Żydów maszerujących w pochodach przez Molching do obozu w Dachau. Pokazuje okrucieństwo niemieckich żołnierzy, bestialstwo, z jakim traktowali Żydów. Doskonale rysuje portrety bohaterów, dbając o szczegóły i wyjaśniając motywy ich postępowania.

Jednak nie tu ukryty jest fenomen książki. Najpiękniejszym zabiegiem, jaki uczynił Zusak jest próba oswojenia czytelnika ze śmiercią. Jak to robi? Czyni śmierć narratorem całej opowieści. Przerzucając karty powieści ma się paradoksalne wrażenie, że w świecie otaczającym bohaterkę, panuje spokój – nawet podczas nalotów, kiedy Liesel ukrywa się w piwnicy. Ta cisza jest jednak zwodnicza – kryje w sobie niespotykane pokłady emocji, które wypływają przy kolejnych rozdziałach. Zusak nie buduje jednak w „Złodziejce książek" napięcia w sposób tradycyjny. Wiele zdarzeń, które dopiero nastąpią, uprzedza szerokim komentarzem wiele stron wcześniej. W końcu, jak tłumaczy narrator, niczym nie może nas przecież zaskoczyć – nawet śmiercią. Jest ona tylko faktem, jak każde inne wydarzenie.

Język, jakim posługuje się Zusak, doskonale pasuje poruszanego tematu i do narratora. Jest z jednej strony pełen metafor, a z drugiej – nieznośnie bezpośredni, co sprawia, że po chwilowym słownym uniesieniu, czytelnik brutalnie zostaje postawiony z powrotem na ziemi. „Złodziejka książek" to powieść, która potrafi wzruszyć do łez. Jest publikacją do głębi przejmującą, niepozwalającą przejść obojętnie nie tylko wobec wydarzeń mających miejsce już ponad pół wieku temu, ale wobec faktu każdej jednostkowej śmierci. Śmierci, dla której w powieści choć na chwilę stają się przeciwwagą bezinteresowna przyjaźń, szacunek i chęć pomocy najsłabszym i najbardziej potrzebującym. Książka, choć przeznaczona dla najmłodszych czytelników, powinna być jednak czytana przez nieco starsze, kończące szkołę podstawową dzieci.


Jedyne, z czym sie nie zgodze, to to,ze jest to ksiazka dla małych dzieci. Szybko poznaja niemieckie przeklenstwa :P
Śmierc bywa łaskawa, i to jest swietne w tej ksiazce, prawie tak dobrze autor oswaja ze smiercia jak Prachett i jego ŚMIERC ;)
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-04-20, 21:20   

Uwielbiam tę książkę. Zapoznałam się z nią dopiero niedawno i zupełnie nie wiem czemu tak długo czekała na półce zanim po nią sięgnęłam. Ryczałam rzewnymi łzami przy ostatnich rozdziałach, śmiałam się i wzruszałam. Jest piękna. Przedstawia śmierć taką, która rozumie, współczuje, a ostatecznie wyzwala, unosząc duszę w ramionach jak małe dziecko. Bywa zmęczona i zniechęcona. Śmierć jest bardziej ludzka niż niejeden człowiek w tych czasach. Ale i to, że w tym okresie, obok zniszczenia, strachu i nienawiści istniały przyjaźń, miłość i rodzinne ciepło. Najlepszym podsumowaniem tej książki jest chyba to, co mówi Śmierć: ...widzę, co w ludziach jest najlepszego i najgorszego. Widzę ich brzydotę i piękno i zastanawiam się, jak to możliwe, że te dwie rzeczy tak mocno ze sobą współistnieją. Świetnie napisana powieść. Bez sentymentalizmu, bardzo prawdziwa.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 33
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2009-04-20, 21:27   

Ja sie poplakalam na koncu, po akcji z Rudym.
Natmiast zawsze mnie rozsmieszali przybrani rodzice Liesel, teksty jej macochy były kosmiczne:D
_________________
"Boże! Zrób tak,żeby mnie w lesie zaskoczyła nagła i niespodziewana bajka! Niech ta bajka będzie straszna i groźna, byleby była ciekawa i piękna".
Chwile później na gładkiej skalnej ścianie pojawiają się drzwi wiodące do skarbów Sezamu.
~Ali Baba.
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2009-07-04, 14:11   

Ja się wprawdzie nie popłakałam podczas czytania końcowych rozdziałów (jakoś nie potrafię okazywać silnych emocji ostatnio), to jednak łezka mi się w oku zakręciła. Książka wywiera ogromne wrażenie, szczególnie, że narracja jest tak nietypowa. Zgadzam się z Anią, że Śmierć jest bardziej ludzki niż niejeden człowiek, co nie napawa mnie zbytnim optymizmem. Wojna i jej okrucieństwa pokazane są z zupełnie innej perspektywy. Niemcy nie są bezdusznym narodem oprawców. Są zwykłymi ludźmi, też są wśród nich fanatycy, ale są i tacy, którzy bez wahania pomogą innym ryzykując przy tym własne życie.

Mimo, że narratorem jest Śmierć, to większość wydarzeń zaprezentowana jest z punktu widzenia Liesel. Podziwiam ją, że pomimo tylu tragedii, których była świadkiem, nie załamała się i potrafiła żyć dalej.

W czasie czytania często zastanawiałam się jak wyglądałoby życie tych wszystkich osób gdyby nie wojna. Rudy miał przecież wielkie szanse zostania słynnym sportowcem, być może takim jak jego idol. Niestety nie było mu to dane.
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 33
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2009-07-04, 22:29   

ksiazka ma sie doczekac adaptacji filmowej. Moj tz twierdzil,ze na necie juz widzial jakas zapowiedz. I byl rozczarowany wygladem owej piwnicy...ehh :-/
_________________
"Boże! Zrób tak,żeby mnie w lesie zaskoczyła nagła i niespodziewana bajka! Niech ta bajka będzie straszna i groźna, byleby była ciekawa i piękna".
Chwile później na gładkiej skalnej ścianie pojawiają się drzwi wiodące do skarbów Sezamu.
~Ali Baba.
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2009-07-05, 09:03   

ciekawa jestem jak wypadnie ta adaptacja. Chociaż moim zdaniem cała siła tej książki tkwi w narracji, a to będzie bardzo trudno oddać na filmie.
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2009-07-28, 10:54   

Wczoraj skonczylam czytac "Zlodziejke ksiazek". To niezwykla ksiazka, jedna z tych ktorych magia pozostaje w nas kiedy konczymy czytac ostatnie zdanie. Bardzo gleboko ja przezylam. Podczas czytania ostatnich rozdzialow plakalam co zdarza mi sie niezbyt czesto podczas lektury ksiazki. Bardzo jestem ciekawa ekranizacji ksiazki.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Ladybug 



Wiek: 22
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-08-28, 09:48   

Uwielbiam tą książkę. Jest niezwykła, magiczna i smutna. Oczywiście popłakałam się na końcu. Ekranizację pewnie obejrzę z ciekawości, ale i tak nie wierzę, że odda klimat książki. Mam nadzieje, że nie będzie, aż tak źle.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2009-08-30, 14:22   

Ja tę książkę widziałem w księgarni, ważyłem w ręku i nawet myślałem czy by nie kupić. Ostatecznie nie kupiłem. Ale jak tak Was czytam to może warto?
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
ultramaryna 



Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 9
Skąd: spod Krakowa
Wysłany: 2009-08-31, 19:19   

Kocham tę książkę.

Bardzo piękna, wspaniała powieść. Dobry pomysł, żeby narratorem był Śmierć. Przy żadnej książce tak nie płakałam.
_________________
"Któż to ci powiedział, że nie ma już na świecie prawdziwej, wiernej, wiecznej miłości? A niechże wyrwą temu kłamcy jego plugawy język!"

"Mistrz i Małgorzata" - Michaił Bułhakow
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2009-08-31, 19:22   

ultramaryna napisał/a:

Przy żadnej książce tak nie płakałam.


Ja też tylko na tej tak płakałam .
Uczniu warto naprawdę ją mieć. Bardzo mnie wzruszyła ta książka . Oryginalna narracja . No i sama historia bardzo smutno . No po prostu o tej pozycji nie można pisać trzeba czytać . Muszę kiedyś kupić własny egzemplarz.
 
 
     
Ladybug 



Wiek: 22
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-08-31, 20:26   

Ja rzadko płaczę przy książkach, ale podczas czytania "Złodziejki..." prawie ryczałam. :D
 
     
Selene 



Wiek: 26
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 18
Skąd: pomiędzy wierszami.
Wysłany: 2010-03-30, 20:36   

Bez wątpienia jest to jedna z książek, których się nie zapomina :)
Czytałam ją kilka miesięcy temu, ale jestem pewna, że jeszcze do niej wrócę.
Napisano ją w taki sposób, że z łatwością czuje się sympatię i wspólczucie dla bohaterów, jednym słowem - warta polecenia. :)
_________________
Nil desperandum.
 
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-25, 16:24   

Mnie trudno było przebrnąć przez początek, czyli jakieś sto stron (nie chodzi o tempo czytania, raczej o zainteresowanie historią). Drażnił mnie i język powieści, i truizmy autorstwa swoistego narratora, i bohaterowie. Wszystko. Do języka udało mi się przywyknąć i przestał przeszkadzać, a z bohaterami o dziwo zżyć, pewnie ze względu na długość powieści.
To, co udało się autorowi, to wzbudzić emocje na końcu, chociaż przebieg historii był znany od samego początku. Niemniej Śmierć tak umiejętnie opowiadał, iż te uczucia nabrały intensywności w kulminacyjnym momencie. Tego zabrakło mi w "Chłopcu w pasiastej piżamie".
Reasumując - książka przeciętna, ale godna uwagi. Ja chętnie sięgnę po inną powieść autora.
 
     
książ


Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 39
Wysłany: 2011-04-26, 22:55   

Odświeżę temat, żeby polecić wszystkim fanom książki Zusaka coś, co może również będzie zaciekawiające, a mianowicie "Szare śniegi Syberii" Ruty Sepetys. To równiez historia wojenna, konkretnie obozowa (a jeszcze konkretniej gułagowa), w której również mała dziewczynka jest bohaterką (i tutaj dodatkowo narratorką). Naprawdę, mocna, wstrząsająca, ale też można się przy niej naprawdę wzruszyć... Polecam gorąco.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12