Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Gdy się człowiek zaczyta...
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-01-06, 12:14   

Ja też nie umiem przejechać przystanku, jestem zbyt czujna. I dlatego nie lubię czytać książek w środkach komunikacji miejskiej, właśnie ze względu na ten stres przegapienia wysiadki. Boję się, wiec nie umiem się skupić, poza tym nie znoszę sobie przerywać rozdziału w połowie. Do autobusu albo tramwaju zabieram więc najczęściej gazety albo notatki.

Czytanie w łóżku też raczej nie wchodzi w grę, bo zasypiam nad książką - to pewnie dlatego, że okropny ze mnie śpioch. :D Jeśli wiec mam czytać w nocy, męczę się w fotelu albo na kanapie.
Ostatnio, oczywiście, z "Millenium". Wisiałam polową tyłka na niewygodnym kuchennym krzesełku, kontakt na ścianie wrzynał mi się w plecy, ale zabolało dopiero, gdy skończyłam ostatnią stronę... :)

Jeden przypadek czytania do drugiej nad ranem pamiętam szczególnie boleśnie - ostatni tom sagi "Zmierzch". nie lubię porzucać książek, staram się je doczytać do końca, i to było na zasadzie "przemęcz się jak najszybciej, od jutra już będziesz miała spokój". Ech, to była orka na ugorze... ale dałam radę! :->
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-01-06, 15:36   

Córka Lavransa napisał/a:
Czytanie w łóżku też raczej nie wchodzi w grę, bo zasypiam nad książką - to pewnie dlatego, że okropny ze mnie śpioch.

Zawsze mnie to dziwi ;-) Raz tylko jeden jedyny zdarzyło mi się nad ksiażką zasnąć, ale tłumaczy mnie to, że byłam wtedy bardzo zmęczona. A tak, po prostu nie umiem zasnąć przy czytaniu. Jak się robię śpiąca, to książkę odkładam, a jak książka jest ciekawa i naprawdę wciąga, to choćby mi się oczy na zapałkach miały trzymać, to muszę skończyć :D
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Dolly 



Wiek: 30
Dołączyła: 24 Lut 2012
Posty: 40
Skąd: nibylandia :D
Wysłany: 2012-07-08, 20:08   

oooo taaaaaak, ja od kilku dni tak mam. ;)
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-07-09, 21:35   

Nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy żebym zasnęła nad książką. Podobnie jak Ravena, gdy jestem senna- odkładam książkę. Gdy książka jest niezwykle interesująca- myję twarz zimną wodą i czytam aż skończę. Zdarzyło mi się natomiast zasnąć nad klawiaturą komputera co o mały włos nie skończyło się poważna awarią. Ale trwało to na szczęście tylko kilka sekund.
Do autobusu czy tramwaju zabieram książkę tylko wtedy, gdy wiem że podróż potrwa dość długo. Gdy zbliżam się do kresu podróży, kończę rozdział i nie zaczynam nowego.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-07-09, 22:04   

Mnie się zdarzyło nieraz, choć rzadko czytuję na leżąco, bo po prostu niezbyt lubię tak czytać. Natomiast kiedy siedzę w fotelu przed kominkiem w zimie a książka lub dzień mi się dłużą, to potrafię zasnąć nad książką. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2012-07-09, 22:12   

alibaba napisał/a:
Do autobusu czy tramwaju zabieram książkę tylko wtedy, gdy wiem że podróż potrwa dość długo. Gdy zbliżam się do kresu podróży, kończę rozdział i nie zaczynam nowego.

Ja biorę książkę nawet na kilka minut jazdy. Zawsze sobie mówię, że skończę w jakimś sensownym momencie, ale przeważnie nie mogę się zatrzymać i już doczytuje cały akapit wysiadając z autobusy :D

Chyba nigdy nie zdarzyło mi się zasnąć nad książki... No wyjątkiem są bodaj podręczniki do fizyki, bo czytając je kimałam nawet przy biurku. Straszne, po prostu.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-07-10, 09:02   

Nieznany napisał/a:
rzadko czytuję na leżąco

No, ja już teraz też. :-/
Odkąd strzelił mi kręgosłup, nie mogę czytać tak, jak zawsze, czyli leżąc na brzuchu i podparta na łokciach, tylko raczej leżąc na boku. A wtedy ręka szybko cierpnie i w ogóle jest jakoś mniej wygodnie...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2012-07-10, 09:56   

Córka Lavransa napisał/a:
leżąc na boku. A wtedy ręka szybko cierpnie i w ogóle jest jakoś mniej wygodnie...

Wtedy właśnie lepiej czyta się w twardej oprawie :)

-
W autobusach nie czytam, nie lubię, w ogóle na zewnątrz nie lubie. Słońce przeszkadza, kartki oślepiają, okularów przeciwsłonecznych nie lubie bo mi nos boli i swędzi. Czytam w pociągach i w domu.
Nigdy nie zasnąłem z książką, na samą myśl że mógłbym zasnąć i pogiąć odechciewa mi się spać :)
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-07-10, 10:28   

A mnie się marzy taki niby stolik, coś w rodzaju pulpitu, który można postawić na tapczanie i czytać leżąc na plecach. Do niedawna miałam w pokoju b. wygodny fotel, świetnie się w nim czytało, ale gdy do pokoju trzeba było wstawić łóżko rehabilitacyjne dla męża, fotel musiał zniknąć. Teraz muszę zadowolić się tapczanem i nie jest to zbyt wygodne. Czasem czytam siedząc na podłodze.
Dla przyjemności czytania mogę znieść wiele niewygodnych miejsc.
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2012-07-10, 12:55   

Ja nie mogę czytać na leżąco, ponieważ zawsze usnę nawet gdy mi się spać nie chce. Po prostu mam tak, że wystarczy, że się położę i już niemalże śpię. Nawet gdybym zasnęła przy najciekawszej książce czy filmie ;-)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2012-07-10, 13:08   

Wiele razy zarwalam noc dla ksiazki. Kiedys nawet podczas wakacji w Miedzyzdrojach tak sie zaczytalam ze rodzinka spedzala beze mnie dzien na plazy a ja zafascynowana ksiazka zostalam w lozku co dla takiej aktywnej osoby jak ja jest rzecza niebywale nietypowa.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2012-07-10, 13:19   

Nigdy nie zasypiam i zerwałem raczej z nawykiem czytania po nocach, ale kilka lat temu zazwyczaj 2 - 3 godziny po położeniu się do łóżka jeszcze czytałem, obecnie tylko w wybitnych przypadkach.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-07-10, 14:25   

Och, zarywanie nocy, to inna bajka. Oczywiście, że się zdarzało. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Najaa 



Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 137
Wysłany: 2012-07-10, 14:49   

Dla mnie w tramwaju czytanie to norma, ale do centrum miasta jadę 20 minut do pracy jeszcze dłużej, a z wysiadaniem w jedną stronę nie mam problemy, bo wysiadam na pętli i trudno nie poczuć, że tramwaj robi zwrot o 180 stopni, a poza tym zawsze pan motorniczy lub sąsiadka przypomni, że trzeba wysiąść. Nie czytam, gdy jadę trasą , której nie znam i muszę pilnować przystanków.A raz (kiedy mieszkałam jeszcze gdzie indziej) tak się zaczytać, że wysiadłam dopiero na pętli tramwajowej, jechałam prawie godzinę dłużej nim się zorientowałam, że coś jest nie tak.
_________________

 
     
Viwoo 
flainigr



Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 725
Skąd: z zaświatów
Wysłany: 2012-07-10, 17:54   

kenaz napisał/a:

W autobusach nie czytam, nie lubię, w ogóle na zewnątrz nie lubie. Słońce przeszkadza, kartki oślepiają, okularów przeciwsłonecznych nie lubie bo mi nos boli i swędzi. Czytam w pociągach i w domu.
Nigdy nie zasnąłem z książką, na samą myśl że mógłbym zasnąć i pogiąć odechciewa mi się spać :)

Mam podobnie, czytam zwykle tylko w czterech ścianach, na zewnątrz zawsze coś mi przeszkadza. Niektórzy się temu dziwią. :)

Zaczytać dosyć często mi się zdarza, tylko że umiarkowanie ;-) Nie zasypiam nigdy nad książką, ale niestety czasem odkładam książkę pod poduszkę : /
_________________
''Cóż może po­wie­dzieć ktoś opuszczo­ny przez słowa?'' /A.Kamieńska/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13