Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Książka w obcym języku
Autor Wiadomość
burli 



Wiek: 31
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 725
Skąd: Warszafka
Wysłany: 2009-03-29, 14:56   

oł kej! po świętach się odezwę :mrgreen:
_________________
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2009-03-30, 15:19   

Ja nie czytam książek nie po polsku . Nie umiem . Raz chciałam spróbować po angielsku taką jedną przeczytać . Pół godziny rozkminiałam co znaczy tytuł i wyszło mi coś takiego - On jest tym , który zabił jego matkę czy jakoś tak . A dalej było już tylko gorzej .Doszłam do 3 strony i dziękuję bardzo . Więcej chyba przeczytałam słownika niż książki :lol: .
Ostatnio zmieniony przez Tifa Lockhart 2013-05-26, 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Procella 



Wiek: 37
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2009-05-28, 16:11   

Dużo czytam po angielsku. Uzywane ksiązki w obcych językach można nieraz dostać za grosze, a nowe też już nie odstają ceną.

Zaczęłam czytać po angielsku w połowie liceum, od początku książki "prawdziwe" (tzn. bez żadnych skrótów i ułatwień). Od początku też starałam się czytać bez słownika. Dziś czytam po angielsku prawie tak samo swobodnie jak po polsku - no, może troszkę (ale nie drastycznie) wolniej -i przyjemność mam taką samą (albo i większą, w końcu kontakt z oryginałem to fajna sprawa, aż mi się chce popracować nad jeszcze jakimś językiem).

Nie jest prawdą, że trzeba świetnie znać język, żeby czytać książki w oryginale. Wystarczą w miarę przyzwoicie opanowane podstawy.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Erynia 



Dołączyła: 28 Gru 2008
Posty: 24
Wysłany: 2009-05-31, 22:45   

Przeczytałam dzieła Lewisa Carolla w oryginale i jestem z siebie dumna, po mimo tego że spora ilość słów była dla mnie abstrakcją to rozumiałam co one oznaczają z kontekstu. Jak miałam problem to zaglądałam do słownika.
W sumie nie należę do tych co z niesamowitą łatwością albo z minimalnym trudem pochłaniają język (w moim przypadku przypomina to bardziej przeciąganie po szkle;) to postanowiłam uczyć się francuskiego. Od dwóch miesiecy codziennie po pół godziny do godziny i są efekty już rozglądam się za jakąś prostą książką w tym języku.
_________________
Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują... Wbrew wszystkiemu chcę być sobą. W. Gombrowicz
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-05-31, 22:59   

Ja już od niepamiętnych czasów obiecuje sobie czytać książki po angielsku, ale do tej pory nie potrafiłem się zmusić, żeby konsekwentnie, dzień po dniu tak robić. Ostatnio niewiele mam czasu na czytanie, a lektura w oryginale trwa o wiele dłużej niż po polsku. Może stąd ta moja niechęć.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Reiva 
guru pechowców



Wiek: 26
Dołączyła: 24 Maj 2013
Posty: 20
Wysłany: 2013-05-26, 12:45   

Czytam takie książki, czytam - ale głównie dlatego, że w języku polskim nie ma zbyt wielu propozycji dla osoby, która interesuje się historią z "drugiej strony biurka", a szczególnie historią struktur państwowych w Związku Radzieckim. Może jedynie wspomnienia Czistiakowa i jego "Strażnik gułagu" był wyjątkiem... Albo po prostu nie potrafię szukać perełek radzieckich jeszcze tak dobrze, jak bym chciała.
Na początku przyszło mi tłumaczyć sobie zwykłe bajki dla dzieci, od "Mateuszka" Elviry Lindo (ej no, nie śmiejcie się, lubię czasami wrócić do tak nieskomplikowanych form w ramach relaksu i odpoczynku od ciężkiej tematyki historycznej, a poza tym jest pretekst, że mogę się już ćwiczyć w tym, żeby czytać kiedyś dziecku :mrgreen: ), których przełożenie zajmowało mi kilka dni. Później przyszedł czas na coś dłuższego i bardziej skomplikowanego, przynajmniej wtedy - Harry'ego Pottera itd. - co nie zajęło mi aż tak wiele czasu, co bajki, bo zdążyłam się już wprawić podczas czytania. Kolejne rozdziały, tomy, były tym łatwiejsze. To zresztą standardowa ścieżka nauczania języka także w jęz. polskim, prawda? Od bajek do tomiszczy. Powolna droga, ale pouczająca. Chociaż niejedna osoba powiedziałaby, że poszłam na skróty i mogłabym zacząć od rzutu na głęboką wodę, to nie żałuję - gdyby tak było, zapewne do dziś nie przeczytałabym żadnej książki, tylko dalej się męczyła z ciężką literaturą.
Teraz mogę swobodnie czytać to, co mnie interesuje najbardziej, bo pomijając zupełnie inne słownictwo, to podstawowe formy, wyrażenia, występujące w wielu książkach, zostały już opanowane. Przy byle słówku, typowym w literaturze, nie muszę zaglądać do słownika.
Biorąc pod uwagę fakt, że zamierzam zajmować się w przyszłości tłumaczeniami z jęz. rosyjskiego (angielskiego nie znam i prawdę mówiąc uciekam od niego jak diabeł od święconej wody) rozwijam przy tym również swoje umiejętności w tym zakresie. W dodatku - może to głupie, co powiem - ale mam wrażenie, że przekaz w jęz. rosyjskim o okrucieństwie systemu w ZSRR jest tym dobitniejszy, tym prawdziwszy. Przemawia do mnie historia... Mówią do mnie Rosjanie po rosyjsku, nie Rosjanie po polsku. Nikt nie przeinaczył ich słów, nie wygładził ich, by pasowały do tłumaczenia. Są prawdziwe, surowe, jak rzeźba wyciosana z kamienia - toporna, nieładna, bez miłych oku kształtów, lecz taka, jaka powinna być.
Mówiłam, głupie.
Ta kwestia, oczywiście, nie dotyczy książek innych niż historyczne, np. kryminały o Nastii Kamieńskiej. To już zupełnie inna para kaloszy - nie tak bolesny, ciężki temat. Podsumowując - niektóre rzeczy, kwestie, czyta się łatwiej... bez ingerencji innego tłumacza. Może i ktoś przełożyłby to ładniej, bardziej po poetycku, ale to dla mnie już nie jest to samo.

Ps. Mam nadzieję, że nie wyjdzie, że się chwalę czy coś... No i bez urazy za odkurzenie tematu, ale może od daty ostatnich postów coś się zmieniło wśród użytkowników?
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2013-05-26, 16:04   

Ja staram się poszerzać swój odbiór, w chwili obecnej po angielsku - filmy bez lektora i napisów, co jakiś czas książki po angielsku (choć póki co np. z "Cryptonomiconem" miałbym spory problem, z drugiej strony jakieś stare książki sf jak Harrison czy np. "Zabić drozda" czytało mi się bardzo przyjemnie), no i codziennie coś czytam na stronach/forach zagranicznych.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2013-06-12, 10:47   

Ja czytam ksiazki w jezyku angielskim i norweskim.
Uwielbiam czytac po norwesku i w tym momencie lektura idzie mi rownie szybko jak w jezyku polskim.
Bardzo tez na to wplywa fakt, ze norweskie biblioteki sa fantastycznie zaopatrzone.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Erendis 



Wiek: 26
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 369
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2013-06-20, 10:52   

Angielskiego właściwie zaczęłam się uczyć w liceum i po roku nauki przeczytałam pierwszą książkę po angielsku - "The Other Boleyn Girl" Philippy Gregory (w polskim tłumaczeniu "Kochanice Króla"). Z początku było ciężko, sporo spoglądania do słownika, ale potem już przestałam, bo i bez znajomości tych kilkudziesięciu słów mogłam zrozumieć "co się dzieje". W miarę, jak angielskiego mi przybywało, czytanie też stawało się łatwiejsze, aż w końcu - zaczęłam czytać po angielsku nie myśląc wcale o tym, że to obcy język. I czytanie w oryginale sprawia mi ogromną przyjemność - to tak, jak to pięknie napisała powyżej Reiva:

Cytat:
Przemawia do mnie historia... Mówią do mnie Rosjanie po rosyjsku, nie Rosjanie po polsku. Nikt nie przeinaczył ich słów, nie wygładził ich, by pasowały do tłumaczenia. Są prawdziwe, surowe, jak rzeźba wyciosana z kamienia - toporna, nieładna, bez miłych oku kształtów, lecz taka, jaka powinna być.


W ostatnim roku właściwie przestałam czytać po polsku - głównie przez studia i przez to, że jako osoba chcąca w przyszłości "zarabiać" znajomością języków, nie widzę w tym większego sensu. Przeczytałam już po polsku XXX książek i poza tym język polski jest moim językiem ojczystym. Natomiast czytanie w obcym języku pomaga oswoić się ze słownictwem, składnią tego języka, jego specyfiką - a to wszystko w języku mam już na przyzwoitym poziomie opanowane.

W wakacje chciałabym po 9 miesiącach nauki francuskiego przeczytać wreszcie coś w tym języku, bo podobno i tak od października mam mieć literaturę francuską :oops: . Na razie nie przychodzi mi do głowy nic innego jak przygody Mikołajka - a może ktoś z forumowiczów byłby w stanie polecić mi coś lekkiego i pisanego w miarę prostym językiem po francusku? Może jakieś romansidło lub coś podobnego? :)


----


Aha, co do kupowania tanich książek po angielsku - polecam TEN SKLEP na allegro. Bardzo duży wybór, sama ostatnio zrobiłam tam spore zakupy, książki w przyzwoitych cenach i świetnym stanie (dwie z tych, które zamówiłam, wyglądały, jakby nigdy nikt ich nawet nie przeczytał). :) Chociaż i tak najbardziej polecam zrobić zakupy w UK na którymś z licznych pchlich targów, gdyby ktoś się tam wybierał. Brytyjczycy sprzedają książki w świetnym stanie nawet po kilkadziesiąt pensów. Pamiętam, jak raz przyjechałam z wakacji u brata do domu z torbą ważącą 20 kilogramów w której były... same książki :oops:
_________________
you want to be free
don't act like it's bad
I'm already dead
my home is your head
Ostatnio zmieniony przez Erendis 2013-06-22, 10:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2013-06-20, 12:42   

Również mogę to co poleca Erendis polecić - tanio i książki miałem u siebie zdaje się dzień po zamówieniu, na stan również nie narzekam.
Do UK chcę się wybrać kiedyś głównie dla pchlich targów z płytami i książkami.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-06-20, 13:12   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Ja już od niepamiętnych czasów obiecuje sobie czytać książki po angielsku, ale do tej pory nie potrafiłem się zmusić, żeby konsekwentnie, dzień po dniu tak robić. Ostatnio niewiele mam czasu na czytanie, a lektura w oryginale trwa o wiele dłużej niż po polsku. Może stąd ta moja niechęć.


Po części z tych samych powodu jeszcze tego nie zrobiłam. Mimo, że mój angielski uważam za nie najgorszy, mam stres, że tekst będzie dla mnie zbyt trudny i w rezultacie nie zrelaksuję się przy lekturze. Jeśli już obcuje z lekturami po angielsku to tylko z mangami xD polskie tłumaczenia nie mają tej magii :P no i niewiele pewnie dostałabym tych mang po polsku :P
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-06-22, 15:15   

Erendis napisał/a:
W wakacje chciałabym po 9 miesiącach nauki francuskiego przeczytać wreszcie coś w tym języku, bo podobno i tak od października mam mieć literaturę francuską


Hm, może zacznij od Schmitta? Pisze po francusku i raczej nieskomplikowanie... Szczerze mówiąc z francuskich autorów, to znam głównie klasyków, współczesną nie za bardzo. Z takich autorów, piszących po francusku, którzy ewentualnie mogliby być dobrzy na początek, to jeszcze Daniel Pennac, Guillaume Musso, Amelie Nothomb, Anna Gavalda, Marc Levy, może Colette i Simone de Beauvoir?
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-06-22, 15:48   

Czytam po angielsku i po włosku. Upojne chwile szczęścia przeżywałam podczas pobytu w Leeds, kiedy się okazało, że miejscowa biblioteka ma ogromny wybór książek na jeden z moich ulubionych tematów - kryminologii i profilowania. Na polskim rynku próżno takich szukać.
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2013-06-23, 11:08   

http://subterraneanpress.com/magazine/summer_2013
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, więc dodaję tutaj - całkiem sporo opowiadań znanych autorów, można spokojnie moim zdaniem jako książkę w e - formacie zaliczyć.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
zaczytana 


Dołączyła: 18 Lip 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-07-22, 14:57   

Ja w tej chwili tkwię we Władcy pierścieni. Po paru pierwszych rozdziałach lektura zaczęła mi znów sprawiać przyjemność. Czytam WP już chyba z szósty raz i mam wrażenie, że gdybym próbowała go przeczytać w jakimś innym języku, też bym co nieco zrozumiała i może przy okazji się czegoś nauczyła.
Mam trochę żal do siebie, że nie sprawdzam słówek na bieżąco, ale brak mi cierpliwości a takie ciągłe wertowanie słownika zabija przyjemność lektury.
Właściwie jest to pierwsza książka obcojęzyczna, którą czytam w oryginale. Wcześniej czytywałam wersje uproszczone - różnych wydawnictw i z różnych poziomów. Nie żałuję, bo często skrót zachęcał do sięgnięcia po oryginał w języku polskim.
_________________
Zapraszam na mojego bloga: http://arkanaksiazkowe.blogspot.com/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13