Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Druon Maurice
Autor Wiadomość
ren 


Wiek: 26
Dołączyła: 14 Paź 2016
Posty: 107
Wysłany: 2016-10-16, 15:30   

Niedawno przeczytałam wszystkie części "Królów Przeklętych" z wyjątkiem tej ostatniej, dopisanej później ("Kiedy król gubi swój kraj"). I cóż, jestem zachwycona. Historia Francji raczej nigdy zbytnio mnie nie interesowała i w sumie niewiele o niej wiedziałam. Ale opowieść Druona mnie porwała. Takie krótkie książeczki, ale naszpikowane intrygami i interesującymi bohaterami (ulubionych z tego musiałabym w liczbie tak ze dwudziestu wypisać). Do tego mnóstwo świetnie napisanych, krótkich scen, które zostają z czytelnikiem na bardzo długo (jak np. wiadomy stos w pierwszym tomie czy ostatnia droga De Marigny'ego w drugim). Ale najmocniejsza strona, to moim zdaniem manipulowanie emocjami czytelnika w wykonaniu Druona. Nie było chyba postaci, którą lubiłabym od początku do końca. Nie było też takiej, do której nie poczułabym sympatii choćby przez chwilę.

"Kiedy król gubi swój kraj" - od tej części po kilku rozdziałach niestety się odbiłam. Zmiana sposobu narracji nie przypadła mi do gustu. Czeka na półce na lepsze czasy albo kolejne czytanie całości, może siłą rozpędu... :P
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2016-10-17, 21:52   

ren napisał/a:
kolejne czytanie całości, może siłą rozpędu... :P

Ja się zbieram od kilku lat by przeczytać całość. Bo zawsze tak jakoś po dwa tomy. Ale wiadomo jak to jest, już ładną listę mam ponownych lektur i nigdy czasu nie starczy.
"Kiedy król gubi swój kraj" rzeczywiście wydaje mi się najsłabszą z serii Druona, może dlatego, że większość bohaterów już niestety zmarła?
 
 
     
ren 


Wiek: 26
Dołączyła: 14 Paź 2016
Posty: 107
Wysłany: 2016-10-18, 20:36   

Na pewno to jedna z ważniejszych przyczyn. Ze zbyt barwnymi bohaterami pożegnaliśmy się w poprzednim tomie, żeby to nie odbiło się na frajdzie z czytania. Ja po "Lew i lilie" miałam chyba jak Druon na koniec pisania i po prostu w tym miejscu czytelnik musi odłożyć lekturę, bo wiadomo co.

A jeszcze co do samego cyklu, to jednego pisarzowi wybaczyć ciągle nie mogę. Jak potraktował Guccia i Marię, których czytając miejscami nie znosiłam, a jednak... Mógł być łaskawszy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12