Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Druon Maurice
Autor Wiadomość
Najaa 



Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 137
Wysłany: 2012-02-17, 16:41   

Zaczynałam czytać Królów przeklętych chyba ze 4 razy i nie doczytałam nawet do połowy pierwszego tomu. Nie wiem, styl tego autora jakoś strasznie mi nie pasuje. A dodatkowo potem wpadła mi w ręce książka o Aleksandrze Macedońskim, która była po prostu okropna.
_________________

 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-02-17, 18:04   

"Królowie przeklęci", to na prawdę wspaniały cykl, być może wymaga wciągnięcia, ale na prawdę warto, jestem pewien, że wiele osób mnie poprze. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-02-17, 21:45   

Ja pierwsza. :) I wcale nie dlatego, że Ty mnie ostatnio popierałeś w temperaturach sprzyjających, tylko dlatego, że dobrze mówisz. :-P Piszesz!
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Najaa 



Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 137
Wysłany: 2012-02-17, 22:43   

Może spróbuje po raz piaty, ale nie wierze zbytnie w powodzenie tego przedsięwzięcia
_________________

 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2013-01-18, 10:44   

Zaczęłam czytać cykl "Królowie przeklęci"... Wypożyczyłam z biblioteki jeden tom tak na spróbowanie i teraz żałuję, że nie wzięłam więcej.
Dla mnie autor w sposób prosty i przystępny przekazuje wiedzę historyczną, wiadomo podkoloryzowaną, ale co tam. :)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-01-18, 12:28   

Moje pierwsze spotkanie z Królami przeklętymi również było nieudane, jakoś nie mogłam się wciągnąć, chociaż książki historyczne, i w ogóle historię, bardzo lubię. Dopiero za drugim podejściem połknęłam całość. W sumie podobnie miałam z Lionem Feuchtwangerem, po którego sięgnęłam w podobnym czasie... i też musiałam odłożyć i wrócić, a wtedy "Lisy w winnicy" przeczytałam już z dużą przyjemnością. Kiepski moment, jak sądzę.
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Juana 



Wiek: 44
Dołączyła: 27 Sty 2013
Posty: 57
Skąd: Pomorze
Wysłany: 2013-01-27, 21:34   

"Królowie przeklęci" zajmują honorowe miejsce w mojej biblioteczce. Uwielbiam ten cykl. Czytałam kilka razy, a i tak nie potrafię przerwać, dopóki nie doczytam do końca. Wyjątkowo plastycznie nakreślona epoka, wciągająca fabuła i niezapomniane postaci. A Mahaut jedyna w swoim rodzaju. Takich bohaterek się nie zapomina. :mrgreen:
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-01-28, 07:51   

Taaak, Mahaut była ciekawą postacią. Moim zdaniem miała ogromne parcie na władzę. :) I zdecydowana była poświęcić nawet swoje córki, byleby tylko mieć wpływ na króli. Ale z drugiej strony lubię ją jakoś. :)
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-01-28, 10:48   

Tifa Lockhart napisał/a:
I zdecydowana była poświęcić nawet swoje córki, byleby tylko mieć wpływ na króli.

Wydaje mi się, że to było dość typowe dla tamtej epoki i nikt nie widział w tym nic zdrożnego. :) Tym bardziej, że wszystkie małżeństwa wtedy były aranżowane - a im wyżej, tym chyba lepiej...?
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-01-28, 10:57   

Córka Lavransa napisał/a:
Tifa Lockhart napisał/a:
I zdecydowana była poświęcić nawet swoje córki, byleby tylko mieć wpływ na króli.

Wydaje mi się, że to było dość typowe dla tamtej epoki i nikt nie widział w tym nic zdrożnego. :) Tym bardziej, że wszystkie małżeństwa wtedy były aranżowane - a im wyżej, tym chyba lepiej...?

I właśnie dlatego ją mimo wszystko lubię. Wtedy tak po prostu było. :P I była moim zdaniem bardzo inteligentną osobą (bo jednak intrygowanie wymaga bystrości umysłu). Muszę po sesji przeczytać szybko dwa ostatnie tomy, by wypowiedzieć się wreszcie o całości.
 
 
     
Juana 



Wiek: 44
Dołączyła: 27 Sty 2013
Posty: 57
Skąd: Pomorze
Wysłany: 2013-01-28, 11:41   

Mahaut zachowywała się jak rasowa "polityczna lwica", która wszelkimi sposobami dąży do celu. Dzieci zaś były w tych czasach po prostu dobrą "inwestycją". Im "wyżej" udało się je wynieść, tym większe były korzyści dla rodu. :)
Oj tak, inteligencji to jej nie brakło; podobnie jak żelaznej konsekwencji w dążeniu do celu. Jest bohaterką typu: abo podziwiam, albo nienawidzę. Co najważniejsze, nie pozostawia czytelnika obojętnym.
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-02-05, 08:48   

Wczoraj skończyłam ostatnią część. Na pewno jednak powrócę do serii o Królach Przeklętych. Jestem oczarowana dworami królewskimi (może dlatego, że to nie mi grożą intrygi :P ) Mogę śmiało powiedzieć, że pierwsze pięć tomów jest idealne. Nie było w nich nawet króciutkiego fragmentu, do którego mogłabym się przyczepić. Robeert i Mahaut... Tak myślę, że to oni nadawali wigoru tej książce. Gdy ich zabrakło w siódmym tomie, to zrobiło się bardzo nudno. Druon w niezwykle ciekawy, barwny sposób opisał upadek potomków Filipa Pięknego. Jestem pod wrażeniem jego wiedzy i pomysłowości. ''Kiedy król gubi swój kraj'' posiada inny sposób narracji, który zresztą niezbyt mi się spodobał. :P Widzimy wszystko oczami legata papieskiego. Brakowało mi wszechwiedzącego narratora, dzięki któremu czułam się jakbym widziała na własne oczy te wszystkie wydarzenia. Ta część była moim zdaniem najsłabsza, najdłużej przez nią brnęłam. Autor zaserwował mi długie godziny pasjonującej lektury. Nad każdym z bohaterów można dyskutować godzinami. Chyba o nikim poza Klemencją Węgierską, Guciem i Marią nie da się powiedzieć, że byli ''dobrzy''.
 
 
     
1mirinda 


Wiek: 34
Dołączył: 01 Sty 2014
Posty: 237
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: 2015-08-26, 10:47   

Przeczytałem właśnie "Króla z żelaza" i jak na razie czuje mały niedosyt po tylu pozytywnych opiniach."Królowe przeklęci" mam nadzieje należą do tych cykli które należy oceniać jako całość.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-08-27, 00:48   

A czytałeś w nowym tłumaczeniu...?
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
1mirinda 


Wiek: 34
Dołączył: 01 Sty 2014
Posty: 237
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: 2015-08-27, 07:23   

Stare wydanie z tłumaczeniem Jędrychowskiej. Książka mi się bardzo podobała,ale zabierając się za nią,widząc tyle pozytywnych opinii miałem nadzieje ,że będzie to najlepsza książka,seria którą w tym roku przeczytam.Jest jeszcze 6 części więc Druon ma jeszcze szanse aby mnie zachwycić.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13