Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Druon Maurice
Autor Wiadomość
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-17, 19:45   Druon Maurice

"Maurice Druon (ur. jako Maurice Kessel 23 kwietnia 1918 w Paryżu) - francuski pisarz i polityk, członek Akademii Francuskiej, kawaler Wielkiego Krzyża Legii Honorowej, rycerz komandor Orderu Imperium Brytyjskiego.

W młodości Druon uczęszczał do prestiżowego Lycée Louis-le-Grand w Paryżu. W 1940 uczestniczył w walkach z Niemcami. Po upadku Francji, opuścił nielegalnie ojczyznę i poprzez Hiszpanię oraz Portugalię przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie podjął współpracę z Komitetem Wolnej Francji. Druon jest bliskim krewnym pisarza Josepha Kessela (w latach 1962- 1979 również będącego członkiem Akademii, zasiadał na 27. fotelu), z którym napisał francuską wersję słów rosyjskiej piosenki Chant des Partisans, do muzyki Anny Marly, która stała się hymnem francuskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Po zakończeniu wojny poświęcił się twórczości literackiej oraz działalności politycznej. W 1948 został uhonorowany Nagrodą Goncourtów za powieść Les grandes familles. 8 grudnia 1966 został wybrany na członka Akademii Francuskiej w miejsce zmarłego Georgesa Duhamela, gdzie zasiada na 30. fotelu. W latach 1973 - 1974 pełnił urząd ministra kultury Francji w rządzie Pierre'a Messmera, następnie był deputowanym do Zgromadzenia Narodowego z okręgu paryskiego (1978 - 1981), natomiast od 1979 do 1984 deputowanym do Parlamentu Europejskiego.

Druon najbardziej znany jest jako autor powieści historycznych, przede wszystkim zaś siedmiotomowego cyklu Królowie przeklęci (Le rois maudits ), którego akcja osadzona jest w czasach Wojny stuletniej, oraz ją poprzedzających. Innym znanym dziełem pisarza jest powieść Aleksander Wielki (Alexandre le Grand) opowiadającą dzieje starożytnego zdobywcy z perspektywy nadwornego wieszczbiarza i czarnoksiężnika, Aristandra z Telmessos. W twórczości pisarza zwraca uwagę kunsztowna narracja i nieszablonowe rozwiązania fabularne, oparte zarówno na wiedzy historycznej jak również wykorzystujące motywy okultystyczne, legendarne oraz sensacyjne, będące częścią europejskiego dziedzictwa historycznego i kulturowego.

Druon jest kawalerem odznaczeń państwowych Argentyny, Belgii, Brazylii, Francji, Grecji, Włoch, Libanu, Maroka, Meksyku, Monako, Portugalii, Rosji, Senegalu, Tunezji, Wielkiej Brytanii oraz zakonu Joannitów.

Cykl Królowie przeklęci był dwukrotnie adaptowany na potrzeby serialu telewizyjnego. Po raz pierwszy ekranizacji dokonała francuska telewizja w latach 1972- 1973, natomiast w roku 2005 powstał remake serialu w koprodukcji francusko- włoskiej z którym wystąpili Philippe Torreton i Jeanne Moreau."

Źródło: Wikipedia


Ja znam właśnie cykl "Królowie przeklęci" (został mi jeszcze ostatni tom, ale on był dużo później napisany i chyba początkowo w ogóle nie był przewidziany).
Na serię składają się następujące książki:
- "Król z żelaza"
- "Zamordowana królowa"
- "Trucizna królewska"
- "Prawo mężczyzn"
- "Wilczyca z Francji"
- "Lew i lilie"
- "Kiedy król gubi kraj"
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-02-17, 20:11   

O "Królów przeklętych" czytałam całe wieki temu, ale to naprawdę godna polecenia lektura. Zwłaszcza wielbicielom historycznej powieści w starym stylu, opartej na szczegółowej faktografii i świetnym przygotowaniu merytorycznym autora. Historia Francji w jego wydaniu jest czymś niezwykłym, postaci stworzone przez pióro Druona intrygują, a choć daleko im do ideału, pisarz każdą z nich potrafi przedstawić w taki sposób, że stają naprawdę fascynujące, pomimo wad i skłonności do intryg i zdrad. Dziś nie pamiętam dokładnie całego cyklu, ale chyba warto byłoby go sobie przypomnieć. Wrażenia z pierwszej lektury były jak najbardziej pozytywne.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1233
Wysłany: 2009-02-26, 23:59   

Też czytałam "Królów przeklętych" przed laty i bardzo mnie ten cykl wciągnął. Postacie jak żywe, dramatyczne wydarzenia (momentami bardzo drastyczne), świetnie zarysowane tło, z uwzględnieniem różnych detali i smaczków dotyczących choćby ubioru, przedmiotów codziennego użytku czy menu. Czułam się, jakbym tam była.

A znacie "Żądzę życia"? To zupełnie inny Druon, ale też interesujący: powieść o kobiecie, która niegdyś była słynną kurtyzaną, kochanką artystów i arystokratów, a obecnie nie może się pogodzić ze starością, przemijaniem.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8420
Wysłany: 2009-08-21, 01:08   

Bardzo lubię "Królów przeklętych", czytałam cały cykl już kilka razy i zawsze, kiedy mam chętkę na dobrą, wciągającą powieść historyczną, to do niego wracam.
Stryjna Mahaut to moja idolka. :) Charakterna kobita. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-08-30, 00:11   

Córka Lavransa napisał/a:
Stryjna Mahaut to moja idolka. Charakterna kobita.

Ta wiedźma?! Powinni byli ją spalić już w 1. tomie ; ). Niestety "złego diabli nie biorą". Przypomina mi się, jak często podczas czytania podświadomie miałam pretensje do autora - o to, że za często i zdecydowanie zbyt wcześnie uśmierca bohaterów, że jednemu ciągle wszystko uchodziło płazem, a innemu ciągle nowe brzemiona spadały na, i tak mocno już obciążone, barki itp. - po czym dopiero przychodziła refleksja, iż to przecież nie jego wina, gdyż jest on tak, jak i my, bezradny wobec faktów...
Czytało mi się przyjemnie, ale po lekturze pozostało we mnie uczucie swoistej odrazy - do tych ludzi? Niekoniecznie. Może bardziej do epoki, w której żyli, a ściślej - norm, które wówczas królowały, odrażającego sposobu myślenia, permanentnego fałszu i obłudy... Straszne. I - przede wszystkim - smutne.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8420
Wysłany: 2009-08-30, 20:32   

rygor napisał/a:

Ta wiedźma?! Powinni byli ją spalić już w 1. tomie ; ).


Iiii tam, pomówienia. :) Wiedźmą to próbowała być jej służąca, Beatrycze... Mahaut mi się zawsze podobała, bo uważam Roberta d'Artois za bezmózgiego warchoła; z kolei ona była czymś na kształt sprawnej businesswoman - zawsze planująca o dwa kroki do przodu, wiecznie spiskująca i knująca przeciwko wszystkim, wszystko - żeby tylko osiągnąć swój cel. Prawdziwy Machiavelli w spódnicy. :) No i spust miała słuszny, nieprawdaż.

Co do czasów - smutne były, to prawda, zwłaszcza dla kobiet. Ja czytam sporo książek historycznych, lubię, kiedy opisuje się w nich życie "od podszewki". Z jednej strony to są czasami fascynujące detale (np. to, że za czasów Marii Antoniny kobiety musiały klękać w karetach, żeby im się mieściły fryzury), a z drugiej właśnie okazja do refleksji - jakie dziwne i często straszne to były czasy.

Ale czy myślisz, że Mahaut powiedziałaby co innego o naszych? ;)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-08-31, 14:36   

Rygorku, mój drogi, a cóż ty masz przeciwko wiedźmom?! 8-) <z zastanowieniem wertuje Księgę Klątw i Uroków>
Hrabina była świetna! Bardzo kategoryczna postać, zdecydowana, doskonale wiedziała czego chce. Przypomina mi Kaśkę Medycejską z "Królowej Margot" ^^ Swoją drogą, to też przykład do czego moga doprowadzić chore ambicje. a takich kobiet to i dziś nie brakuje. Może trucizn nie używają, ale skutecznie zatruwają życie otoczeniu.
Tamte czasy? Chyba ani lepsze ani gorsze od naszych. Ludzka natura w każdej epoce jednaka, niestety...
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-09-02, 16:52   

Córka Lavransa napisał/a:
Iiii tam, pomówienia. :) Wiedźmą to próbowała być jej służąca, Beatrycze...

Nie wiedźmą, tylko czarownicą. ;-P W przypadku Mahaut nie mówimy o profesji, tylko charakterze.

Ravena napisał/a:
Rygorku, mój drogi, a cóż ty masz przeciwko wiedźmom?! 8-)

To temat na osobną dyskusję. ;}

Córka Lavransa napisał/a:
Mahaut mi się zawsze podobała, bo uważam Roberta d'Artois za bezmózgiego warchoła

Że co, proszę?! Moja ulubioną postać potraktować takimi inwektywami? Owszem, na pierwszy rzut oka mógł wydać się bezmyślnym osiłkiem, ale jest to znaczne uproszczenie, phi.

Wasze uwagi dotyczące Mahaut są jak najbardziej słuszne; zgadzam się, że to była niegłupia babka, potrafiąca realizować to, co sobie zamierzyła. Jednak w moich oczach była wyłącznie czarnym charakterem, osobą za wszelką cenę brnącą naprzód, a właściwie (dosłownie, sic!) idącą po trupach do celu. Nie jestem w stanie darzyć taką osobę sympatią, bo to zła kobieta była...
Córka Lavransa napisał/a:
Ale czy myślisz, że Mahaut powiedziałaby co innego o naszych? ;)

Hehe, ona zapewne dość szybko by się przystosowała.

Ravena napisał/a:
Tamte czasy? Chyba ani lepsze ani gorsze od naszych. Ludzka natura w każdej epoce jednaka, niestety...

Natura tak, ale nie mentalność.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8420
Wysłany: 2009-09-02, 22:46   

O charakterze Mahaut to ja bym powiedziała coś znacznie mniej subtelnego, niż "wiedźma"... :)
A Robert, Robert, no... Na swój sposób jest może uroczy, ale mnie jakoś irytują mężczyźni, którzy są tylko uroczy... Przecież on by z tą Mahaut nigdy w życiu nie wygrał... Miał fuksa, że ją Beatrycze dla niego otruła - i nawet się jej porządnie odwdzięczyć nie umiał... Uroczy, uroczy, ale nadal tępaczek.
I proszę mi tu nie phi-chać. :P
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1233
Wysłany: 2009-12-18, 23:45   

rygor napisał/a:
Jednak w moich oczach była wyłącznie czarnym charakterem, osobą za wszelką cenę brnącą naprzód, a właściwie (dosłownie, sic!) idącą po trupach do celu. Nie jestem w stanie darzyć taką osobę sympatią, bo to zła kobieta była...

Takie jest i moje zdanie o ciotuni Mahaut.
Córka Lavransa napisał/a:
Uroczy, uroczy, ale nadal tępaczek.

?? Tak bym go nie określiła. Czaruś to był ów młody Lombardczyk, a nie Robert. I nie taki znów tępy - powiodła mu się intryga z kompromitacją kuzynek. Przy okazji, dla prywaty, wywołał wojnę stuletnią, a to już spore osiągnięcie.

Ja miałam sporo sympatii i uznania dla Filipa, II syna. Rozsądny był facet w przeciwieństwie do braci; szkoda, że tak młodo mu się zmarło. Szczególnie mi się spodobały środki, jakie przedsięwziął, żeby zdyscyplinować kardynałów podczas konklawe :mrgreen: .
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8420
Wysłany: 2009-12-19, 12:29   

Bruixa napisał/a:

Ja miałam sporo sympatii i uznania dla Filipa, II syna. Rozsądny był facet w przeciwieństwie do braci; szkoda, że tak młodo mu się zmarło. Szczególnie mi się spodobały środki, jakie przedsięwziął, żeby zdyscyplinować kardynałów podczas konklawe :mrgreen: .


No to zostawmy już tego Roberta, choć mam ochotę się trochę pokłócić - ale to nawet nie wypada przed świętami. :mrgreen:

Filipa też lubiłam, bo miał rozum i umiał go używać. Nie dziwota, że szybko umarł, na tronie takie cechy nie są mile widziane nawet przez los. :D

A co do konklawe - ja to najbardziej lubiłam wybranego papieża. :) Ten to dopiero był przewrotny! No i jak go sobie wyobrażam, jak raźnym kroczkiem zasuwa przez pole, to zawsze się uśmiecham. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-12-19, 17:46   

Córka Lavransa napisał/a:
No to zostawmy już tego Roberta, choć mam ochotę się trochę pokłócić - ale to nawet nie wypada przed świętami.

Ależ wypada, wypada. Od tego forum między innymi ;-) Kłótnie są tu na miejscu, byle kulturalne i na argumenty 8-)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Rosmerta 


Wiek: 31
Dołączyła: 04 Lut 2012
Posty: 9
Wysłany: 2012-02-08, 11:11   

Holibka, ja tez mam słabość do czarnych charakterów. Widać niektórzy tak mają. :zlo
 
 
     
alibaba 


Wiek: 74
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2313
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-02-08, 22:12   

Chętnie przeczytałabym ponownie "Królów przekletych". Jest wznowienie ale duża rozpiętość czasowa pomiędzy kolejnym tomami. Poczekam aż będzie całość.
 
     
Rosmerta 


Wiek: 31
Dołączyła: 04 Lut 2012
Posty: 9
Wysłany: 2012-02-11, 18:44   

alibaba napisał/a:
Jest wznowienie ale duża rozpiętość czasowa pomiędzy kolejnym tomami. Poczekam aż będzie całość.


Ja tam zawsze wypożyczam z biblioteki. A kupuje te które chcę mieć w swojej bibliotece, niestety nie nadążam z budżetem na takie zakupy :)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12