Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy ceny książek wpływają na czytelnictwo?
Autor Wiadomość
ciapek111 


Dołączyła: 29 Maj 2014
Posty: 29
Wysłany: 2014-06-16, 10:12   

Moim zdaniem cena książek nie wpływa na czytelnictwo - dla tych co nie czytają jest to tylko wymówka, a Ci co książki uwielbiają i tak je kupią - bez względu na cenę. Ponadto są też biblioteki, a to akurat nic nie kosztuje.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2014-06-16, 12:34   

Cytat:
dla tych co nie czytają jest to tylko wymówka, a Ci co książki uwielbiają i tak je kupią - bez względu na cenę.

Smutno się dowiedzieć, że jest się pozerem :C
Książki od dłuższego czasu kupuję tylko na promocjach. I jakoś wcale nie czuję się z tym źle.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2014-06-16, 13:34   

ciapek111 napisał/a:
Ci co książki uwielbiają i tak je kupią

Od jakiegoś już czasu kupuje tylko ebooki w promocjach, czasami ktoś podzieli się ze mną swoimi zbiorami. Tak że cena ma wpływ, ja przestałem kupować. 25-30 zł za książkę? spoko, za tyle kupowałem, ale jak teraz często trzeba za to samo dać 40-50 to nie kupuje (szczególnie w księgarniach, w internecie jednak często taniej, ale przesyłka dochodzi).
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2014-06-16, 21:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-06-16, 21:10   

Kamil napisał/a:
Tak że cena ma wpływ, ja przestałem kupować.

Ale nie przestałeś czytać. A kwestią jest, czy cena książki wpływa na poziom czytelnictwa, nie sprzedaży książek. Moim zdaniem, nie.
Stałe podnoszenie cen książek przez wydawnictwa to strzał w stopę. Dla mnie nie będzie problemem czytanie do końca życia książek wydanych prze rokiem 1970, bo mnie nowości nie kręcą. A za prawie 50 zł nie kupię książki, której nie znam i o której nawet nie wiem, czy mi się spodoba.

ciapek111 napisał/a:
Ci co książki uwielbiają i tak je kupią - bez względu na cenę

Nieprawda. Ja uwielbiam, czytam i nie kupię.
Kupuję obecnie dwie-trzy książki rocznie. I gdybym ich miała nie kupić, przeżyłabym bez trudu.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2014-06-16, 23:21   

To może inaczej, ci którzy uwielbiają posiadać książki będą je kupować. Ja na przykład wciąż kupuje książki, może teraz głównie w tanich księgarniach, ale od czasu do czasu nawet w Empiku czy Matrasie się zaopatrzę... A przynajmniej w to na co na prawdę mam ochotę np. cyk Hoddera :3
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2014-06-17, 06:51   

Również należę do grona kupujących, ale kupuję tylko w internecie lub przy okazji promocji. Obecne ceny książek uważam za absurdalne i nie jestem w stanie aż tyle za nie dać. W internecie nadal mam stawki do ok. 30 złotych i nie muszę się przejmować przesyłką, ponieważ odbiór jest w dobrze zlokalizowanym punkcie. Poza tym zawsze pozostają aukcje i lekko zużyte egzemplarze (co w niczym nie wpływa na ich treść ;) )
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-06-17, 21:49   

Utopiste napisał/a:
lekko zużyte egzemplarze (co w niczym nie wpływa na ich treść ;) )

I owszem. Ja np. często wolę stare wydania, albo ze względu na formę (lubię stare okładki, małe czcionki), albo ze względu na stare tłumaczenie, do którego jestem przyzwyczajona.
Choć można się przejechać, np. chciałam kupić "Momo" w wydaniu z 1978 roku chyba i ceny egzemplarzy nie rozpadających się pod jednym spojrzeniem są szalone. :-|
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
KJrun 


Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 22
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 2014-07-21, 11:54   

na pewno wpływają na rynek wydawniczy. mniej osób kupuje.
 
     
juzeff



Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 9
Wysłany: 2014-07-22, 10:14   

Na pewno mają na to duży wpływ. Im byloby taniej tym na pewno czytelnictwo by się zwiększyło a zarazem spadło by piractwo.
_________________
Pozdrawiam, Jacek
http://urbanski-drzwi.pl
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2014-07-22, 10:53   

Córka Lavransa napisał/a:
Ceny książek przekładają się wyłącznie na poziom zakupów. A poziom zakupów to nie poziom czytelnictwa, na szczęście istnieją jeszcze inne sposoby pozyskiwania lektur... :P

Ja, czytając dużo, nie kupuję prawie nic.


Poziom zakupów to nie poziom czytelnictwa, ale jakaś korelacja jednak jest. Na pewno nie zaszkodziłoby dla poziomu czytelnictwa gdyby książki były nieco tańsze.
Jeśli chodzi o mnie, to jestem z tych 'kupujących' czytelników, lubiących gromadzić książki, ustawiać je na regałach wg wielkości, kolorów okładki, autora itp. I pomimo wysokich cen nadal kupuję książki. Ratują mnie tutaj księgarnie internetowe i allegro. Gdybym miał kupować tylko po cenach rynkowych, przyznaję, że nie byłoby to opłacalne i rocznie zakupów robiłbym sporo mniej.

Zastanawiam się też, jak rozumieją pojęcie "spadku czytelnictwa" wszyscy Ci badacze, którzy się sprawą zajmują. Wydaje mi się, że warto by wyróżnić dwa aspekty:

- spadek czytelnictwa spowodowany wysokimi cenami.
- brak przyrostu nowych czytelników spowodowany wysokimi cenami.

O ile ktoś czytał od zawsze i ma to we krwi, zawsze znajdzie sposób, żeby dotrzeć do książki.
Ale co z ludźmi, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z książkami? Myślę, ze w tym przypadku ceny odstraszają bardziej.


staniszewski napisał/a:
Jedna kwestia mnie tam zastanawia - "Poziom wykształcenia rodziców ma silny wpływ na stosunek ich dzieci do książek". Dlaczego? Bo nie zgadzam się z tym. Fakt, dużo zależy od wychowania i przykładu, jaki ukazują rodzice, ale nie sądzę, aby poziom wykształcenia miał coś do tego. Kurcze, przecież prawie każdy ma dzisiaj mgr. To nic nie znaczy.


Może nie tyle poziom wykształcenia, co oczytanie rodziców, ich ogólna orientacja w światowej kulturze. Co nie musi się wiązać z wykształceniem. Dzieciaki biorą z rodziców przykład i jeśli w domu zawsze były książki, a rodzice od małego zapoznawali swojego potomka z magią słowa pisanego (np. czytając, opowiadając bajki), istnieje bardzo duża szansa, że taki młody człowiek wyrośnie na zapalonego czytelnika.


alibaba napisał/a:
Ceny książek moim zdaniem nie mają wpływu na poziom czytelnictwa. Kto chce czytać zawsze znajdzie drogę do książki. Mieszkańcy małych miejscowości rzeczywiście mają z tym problem. W dużych miastach jest zawsze kilka czy nawet kilkanaście bibliotek ale też odległość między nimi czasem jest dość duża.


Kto chce czytać odnajdzie drogę do książki. Ale ktoś mu tą drogę musi wskazać. Przy dużych cenach książek, przynajmniej jedna ze ścieżek do literackiej uczty staje się zamknięta, albo trudno dostępna. A biblioteki nie wszędzie są dobrze zaopatrzone. Im dalej od dużych miast tym gorzej. Ile fantastyki bym nie przeczytał, gdybym sam nie kupił. W bibliotece w mojej rodzinnej miejscowości na tym polu jest muzeum.

alibaba napisał/a:
Mnie natomiast do czytania zachęcił mój tato, człowiek prosty, bez wykształcenia. Ileż to wieczorów i nocy spędziłam z nim na wspólnym czytaniu i dyskusjach na temat przeczytanych książek!


Dziś czasu bardzo się zmieniły. Dawniej książka była jednym z podstawowych źródeł rozrywki i wiedzy o świecie. Ludzie czytali więcej, przekazywali pasję swoim dzieciom. Dziś książka ma trudniej.
Zwróćcie uwagę, że w każdym starszym domu zawsze znajdowała się półka albo regał z książkami. Choćby z obowiązkową Trylogią Sienkiewicza, Prusem, Orzeszkową itp. U znajomych w moim wieku praktycznie nie zauważam takiej półki czy regału.


Ja, w każdym razie, lubię mieć książki w domu, pod ręką, lubię je kupować, lubię czytać, spacerować po księgarniach. Tak mi to już chyba zostanie. A na spadek czytelnictwa w moim przypadku ma wpływ raczej mniejsza ilość wolnego czasu (więcej zajęć w pracy) niż ceny książek. Od paru lat kupuję więcej niż czytam. Staram poprawić statystykę, ale nie przez mniejsze zakupy, a przez większą liczbę przeczytanych lektur. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-23, 15:41   

juzeff napisał/a:
Na pewno mają na to duży wpływ. Im byloby taniej tym na pewno czytelnictwo by się zwiększyło a zarazem spadło by piractwo.


Zadziwiające, że "piraci" sporo kupują. Były badania, poszukaj.

Cytat:
Na pewno nie zaszkodziłoby dla poziomu czytelnictwa gdyby książki były nieco tańsze.

Choćby i 5 zł kosztowały, i tak wiele osób nie kupi. W końcu średnia to 19 zł rocznie, czyli poniżej ceny nowej książki. Jednocześnie te same osoby mogą wydawać setki złotych na używki i nadal krzyczeć, że książki za drogie.

Nie wierze, że jak ktoś nagle sam z siebie chce zacząć czytać nie ma: 1. znajomego, który pożyczy książki, 2. biblioteki lub składu z tanimi książkami, gdzie np. raz na jakiś czas mógłby podjechać (choćby raz w miesiącu), 3. dostępu do internetu, żeby ściągnąć choćby darmowego ebooka. Kwestia jest bardziej chcenia i nie szukania wymówek.

Fakt, że biblioteki nie mają zawsze nowości nie przemawia przeciwko bibliotekom. Jest wiele świetnej starszej literatury o której w natłoku tych wszystkich Zmierzchów, Zakupocholiczek czy innego aktualnie szeroko reklamowanego badziewia się zapomina.

Uczniu, współczuję znajomych, bo moi bliżsi i dalsi znajomi w moim wieku lub niżej mają zawsze w domu choćby półkę z książkami. Czytają. Kupują. Ba, nawzajem sobie książki w prezencie często kupujemy... Jakbym miała po swoich znajomych się wypowiadać tylko, statystyki ilości przeczytanych czy kupionych książek poszybowałyby w górę. Ale żadna "grupa znajomych" nigdy się nie przekłada na sytuację w społeczeństwie.
_________________
Różne Czytanie O książkach i komiksach ze świata.
For Culture's Sake O kulturze ze świata po ang.
Nocna podróż z książką po świecie Noc Książek w Warszawie (w planach).
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2014-07-23, 16:24   

Belial napisał/a:
Choćby i 5 zł kosztowały, i tak wiele osób nie kupi.


Oczywiście, ale jednocześnie Ci co kupują kupowaliby znacznie więcej. Jest wiele takich osób, które rzadko bywają w księgarniach bo nie mogą sobie pozwolić na wszystko, co by chciały. ze względu na cenę.

Belial napisał/a:
Fakt, że biblioteki nie mają zawsze nowości nie przemawia przeciwko bibliotekom. Jest wiele świetnej starszej literatury o której w natłoku tych wszystkich Zmierzchów, Zakupocholiczek czy innego aktualnie szeroko reklamowanego badziewia się zapomina.


Oczywiście, wszystko zgoda. Niemniej czasem, przynajmniej by być na bieżąco z literaturą współczesną, chciałbym też poczytać też coś współczesnego. Gatunkiem, który znacząco rozwinął się w ostatnich 20 latach jest polska fantastyka. A w wielu bibliotekach naprawdę ciężko jest spotkać większy wybór książek Grzędowicza, Kossakowskiej, Pilipiuka, Dukaja i innych naszych autorów. Nie ich najnowszych książek, ale nawet tych paroletnich. Gdybym swego czasu opierał się tylko na mojej małej bibliotece miejskiej to nic bym z fantastyki nie poznał. Powiedziałbym, że prywatnie mam w domu wielokrotnie większy wybór fantastyki niż wspomniana biblioteka.

Każda biblioteka to świetnie miejsce, niemniej z własnego doświadczenia wiem, że to ciągłe "nie ma, nie ma, nie ma, nie ma" w odpowiedzi na pytanie o tytuły książek, które chciałbym przeczytać, na dłuższą metę zniechęca do chodzenia do biblioteki.

Do całej dyskusji przytoczyłbym jeszcze fragment z bloga podlinkowanego przez staniszewskiego:

Inną kwestią jest fakt, że skoro to rodzice mają duży wpływ na zachowania czytelnicze swoich dzieci, nie ulega wątpliwości, że niższe ceny w księgarniach pozwoliłyby na rozwijanie ich zainteresowań. Tylko w takim przypadku mógłby zaistnieć związek między cenami książek a poziomem czytelnictwa. Stali czytelnicy kupowaliby więcej, a młode pokolenie wykształciłoby w sobie odpowiednie nawyki. Cena odgrywa istotną rolę, jednak jeszcze większą powinno przypisywać się odpowiedniej edukacji.

Im więcej książek jest w domu rodzinnym tym większa szansa, że młody człowiek zacznie czytać i będzie w przyszłości z książkami za pan brat.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
janinakowalska


Dołączył: 23 Lip 2014
Posty: 3
Wysłany: 2014-07-23, 22:51   

Myślę że bardzo wpływa cena, jeżeli trzeba wydać na książkę ok 30 zł to ludzie wolą wydać tą kasę na coś bardziej przydatnego. Nie wszystkich stać,
Ja sama wiem po sobie że mimo wydawanych ok 100zl miesięcznie na książki to szukam promocji cały czas czy to w necie czy w księgarniach.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2014-07-24, 09:03   

janinakowalska napisał/a:
jeżeli trzeba wydać na książkę ok 30 zł to ludzie wolą wydać tą kasę na coś bardziej przydatnego


30 zł to bardzo optymistyczna cena. Bardzo rzadko dziś można odnaleźć w ksiegarni książkę za, dajmy na to, 29,90.
Coś bardziej przydatnego - hmm, z drugiej strony książki też są na swój sposób przydatne. Kwestia priorytetów. Są ludzie, którzy zawsze znajdą trochę oszczędności na książki, bo najzwyczajniej kupowanie książek, duży domowy księgozbiór to część ich stylu życia. Inni twierdzą, że choć czytać lubią, nie potrzebują kupować i gromadzić. Jeszcze inni przestawiają się na książkę cyfrową. Każde podejście jest dobre. W końcu najważniejsze jest czytanie i radość lektury.

Ja osobiście mam tak, że jak ukazuje się książką na którą czekam, którą chcę przeczytać, chcę ją kupić jak najszybciej. I mieć pod ręką w domu. Patrzę czasem na swój księgozbiór i wiem, że do niektórych książek prędko nie zajrzę, ale mimo wszystko cieszę się, że je mam.

janinakowalska napisał/a:
Ja sama wiem po sobie że mimo wydawanych ok 100zl miesięcznie na książki to szukam promocji cały czas czy to w necie czy w księgarniach.


To akurat całkiem naturalne. :) Gdyby kupować wszystko po cenie z okładki naprawdę można zbankrutować. Marża na książka jest ogromna skoro większość księgarń internetowych ma ceny ponad 20% mniejsze niż okładkowe i jeszcze całkiem dobrze na tym zarabiają.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-25, 09:50   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Belial napisał/a:
Choćby i 5 zł kosztowały, i tak wiele osób nie kupi.


Oczywiście, ale jednocześnie Ci co kupują kupowaliby znacznie więcej. Jest wiele takich osób, które rzadko bywają w księgarniach bo nie mogą sobie pozwolić na wszystko, co by chciały. ze względu na cenę.


Co za różnica czy kupowaliby więcej? Od kupowania więcej czytelnictwo nie wzrośnie, ani "moce przerobowe". Ci co czytają po prostu kupowaliby więcej. Ci co nie czytają tez nie czytali jak ceny były niższe.

Cytat:

Belial napisał/a:
Fakt, że biblioteki nie mają zawsze nowości nie przemawia przeciwko bibliotekom. Jest wiele świetnej starszej literatury o której w natłoku tych wszystkich Zmierzchów, Zakupocholiczek czy innego aktualnie szeroko reklamowanego badziewia się zapomina.


Oczywiście, wszystko zgoda. Niemniej czasem, przynajmniej by być na bieżąco z literaturą współczesną, chciałbym też poczytać też coś współczesnego. Gatunkiem, który znacząco rozwinął się w ostatnich 20 latach jest polska fantastyka. A w wielu bibliotekach naprawdę ciężko jest spotkać większy wybór książek Grzędowicza, Kossakowskiej, Pilipiuka, Dukaja i innych naszych autorów. Nie ich najnowszych książek, ale nawet tych paroletnich. Gdybym swego czasu opierał się tylko na mojej małej bibliotece miejskiej to nic bym z fantastyki nie poznał. Powiedziałbym, że prywatnie mam w domu wielokrotnie większy wybór fantastyki niż wspomniana biblioteka.


Bo jesteś miłośnikiem tego rodzaju literatury, twoje własne zbiory będą zawsze bogatsze niż zbiory biblioteki, która ma służyć wszystkim czytelnikom, o różnych zainteresowaniach. Ja lubię czytać fantasy/sf, ale mam mało książek fantasy/sf w domu, do czasów studenckich opierałam się na fantastycznych/sf zasobach biblioteki osiedlowej. Potem doszły też książki pożyczane od znajomych interesujących się tematem.

Cytat:

Każda biblioteka to świetnie miejsce, niemniej z własnego doświadczenia wiem, że to ciągłe "nie ma, nie ma, nie ma, nie ma" w odpowiedzi na pytanie o tytuły książek, które chciałbym przeczytać, na dłuższą metę zniechęca do chodzenia do biblioteki.


Ja się nie natykam wciąż na "nie ma". Kwestia tego co cię interesuje, ale to nie wina biblioteki.

Cytat:

Do całej dyskusji przytoczyłbym jeszcze fragment z bloga podlinkowanego przez staniszewskiego:

Inną kwestią jest fakt, że skoro to rodzice mają duży wpływ na zachowania czytelnicze swoich dzieci, nie ulega wątpliwości, że niższe ceny w księgarniach pozwoliłyby na rozwijanie ich zainteresowań. Tylko w takim przypadku mógłby zaistnieć związek między cenami książek a poziomem czytelnictwa. Stali czytelnicy kupowaliby więcej, a młode pokolenie wykształciłoby w sobie odpowiednie nawyki. Cena odgrywa istotną rolę, jednak jeszcze większą powinno przypisywać się odpowiedniej edukacji.

Im więcej książek jest w domu rodzinnym tym większa szansa, że młody człowiek zacznie czytać i będzie w przyszłości z książkami za pan brat.


Nieprawda. Część rodziców jednocześnie zapisze dziecko na pierdyliard zajęć dodatkowych (drogie!), ale książką nie zainteresuje. W taniej książce też można znaleźć fajne współczesne rzeczy. Cena to tylko wymówka. Co złego jest w kupowaniu jednej nowej książki na kwartał? Nie da się odłożyć co miesiąc 10-15 zł?

Priorytety.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 14