Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przedmowy, słowo od autora, podziękowania
Autor Wiadomość
Yacek 


Wiek: 32
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-06-17, 12:42   

Tifa Lockhart napisał/a:
Nie interesuje mnie zwyczajnie co miał do powiedzenia pan X, skoro nie on napisał książkę.


A widzisz, dużo tracisz. Wystarczy za przykład podać Boya - jego przedmowy do wielkiego testamentu, do czerwonego i czarnego i do wszystkiego innego co napisano po francusku są równie dobre, jak nie lepsze niż treść książki.

Ja akurat zawsze czytam przedmowy, najlepsza była przedmowa Conrada do Nostromo, bowiem Józek bezceremonialnie zdradził w niej zakończenie :D Ale książce to akurat nie zaszkodziło :)
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3345
Wysłany: 2014-06-17, 13:08   

Przepraszam za offtopa - Yacek, kiedy kolejna recenzja?
Dziękuję za uwagę.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Yacek 


Wiek: 32
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-06-17, 17:21   

Oh, aż się zarumieniłem ;)

Może jutro, ale w tym tygodniu na pewno :)
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8408
Wysłany: 2014-06-17, 20:51   

Będą "Małe kobietki"...? :lol:
(off-top, off-top, już nic nie piszę...)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 25
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1843
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2014-06-18, 06:52   

Yacek napisał/a:


A widzisz, dużo tracisz.

Nie martwi mnie to szczerze mówiąc. Kiedy będę się chciała czegoś dowiedzieć to mogę zawsze wrócić do wstępu już po zakończeniu lektury. Albo z innych źródeł. :)
 
 
     
Yacek 


Wiek: 32
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-06-18, 19:29   

Cytat:

Będą "Małe kobietki"...? :lol:
(off-top, off-top, już nic nie piszę...)

No nie, moderatorka i oftopuje :p
Będą małe i duże ;)

Tifa Lockhart napisał/a:
Kiedy będę się chciała czegoś dowiedzieć to mogę zawsze wrócić do wstępu już po zakończeniu lektury. Albo z innych źródeł


Ach, nie chodzi mi o to, że we wstępie ci wspomnieni przeze mnie pisarze zawarli jakąś wiedzę niezwykłą. Po prostu oni tak ładnie pisali, że jak czytasz np. boyowy wstęp to tak, jakby Cię ktoś za uchem drapał.
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8408
Wysłany: 2014-06-18, 19:32   

Yacek napisał/a:
jak czytasz np. boyowy wstęp to tak, jakby Cię ktoś za uchem drapał.

Słodkie. :) I wcale mnie nie dziwi, jeśli chodzi o Boya. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
KajaIga 


Wiek: 30
Dołączyła: 05 Lip 2014
Posty: 8
Wysłany: 2014-07-05, 03:24   

Wstępy czytam, bo pozwalają trochę popatrzeć na dzieło oczami autora. Widać w nich stosunek do tego co zostało napisane i często samego procesu tworzenia. Niejeden wstęp mnie platonicznie w autorze rozkochał:]

Wstępy w książkach popularno-naukowych, zwłaszcza starszych, uważam za obowiązkowe do przeczytania. Nadają czasowy kontekst tematom, a w przypadku nowych wydań często uzupełniają zakres ujętej w dziele wiedzy.

Podziękowania czytam, bo często są zwyczajnie urocze, rozbrajające, takie ludzkie.

Posłowia czytam, bo bardzo lubię wszystko rozumieć, a czasem potrzebuje w tym zakresie pomocy. Dobre posłowie najlepiej czyta mi się "po czasie", kiedy wszystko mi się ułoży trochę w głowie i zrobi się miejsce na inne-niż-moje intepretacje.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8408
Wysłany: 2014-07-30, 19:17   

W "Dwóch królowych" jest przedmowa autorstwa Szymona Kobylińskiego, który przyznaje się bez bicia, że książki nie dał rady przeczytać. Rozbroiło mnie to zupełnie. :-D
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Irmina 
Potterhead



Dołączyła: 07 Sie 2014
Posty: 66
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-07, 17:20   

Ja czytam wszystko, chociaż przedmowy innych ludzi czasami pomijam.
Ale słowa od autora i jego podziękowania czytam zawsze, bo według mnie pozwala to go lepiej poznać :)
_________________
"Jeśli robisz to, co kochasz, nic nie może Cię powstrzymać"
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8408
Wysłany: 2014-08-07, 20:37   

Irmina napisał/a:
słowa od autora i jego podziękowania czytam zawsze, bo według mnie pozwala to go lepiej poznać :)

Zgadzam się. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
lifelover



Dołączył: 23 Gru 2013
Posty: 24
Wysłany: 2014-09-01, 23:58   

Uwielbiam przedmowy, wstępy, posłowia!...

Kiedyś omijałam je szerokim łukiem, do dziś żałuję. Dlaczego? Nie wiem jak wy, ale przedmowy pozwalają mi lepiej wbić się w tekst, zrozumieć zamiary autora i potem móc właściwie zinterpretować opisaną historię. Co do posłowia - często, chociażby tłumacz, wyjaśnia niuanse związane z tekstem, pewne smaczki językowe, gry słów... Z pewnością posłowie pozwala mi zwrócić uwagę na te kwestie, które mi gdzieś umknęły, albo których po prostu nie zrozumiałam.

Czytając te na pozór banalne tekściki, po lekturze, odnoszę wrażenie, że spełniłam się jako Czytelnik, że wywiązałam się z powierzonej mi roli i oddałam szacunek autorowi, poprzez próbę dogłębnego poznania jego dzieła :)
_________________
Czytać czy nie czytać?
Wszystkiego na pewno nie przeczytam :c
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8408
Wysłany: 2014-09-02, 13:07   

lifelover napisał/a:
Czytając te na pozór banalne tekściki, po lekturze, odnoszę wrażenie, że spełniłam się jako Czytelnik, że wywiązałam się z powierzonej mi roli i oddałam szacunek autorowi, poprzez próbę dogłębnego poznania jego dzieła :)

Ładne to. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8408
Wysłany: 2014-09-08, 20:41   

Wzięłam do ręki "Życie Charlotte Bronte" autorstwa E. Gaskell.
Wstęp stanowi przedmowa E. Ostrowskiego, którego "Siostry śpiące" miałam przyjemność czytać.
I wszystko by było fajnie, gdyby nie to, że... ten wstęp zajmuje ponad 8% całości tekstu. Dokładnie go obrabia, opisuje, recenzuje, analizuje - to bardziej wyprawka na temat, niż przedmowa. Jest do niej ponad 50 przypisów. Coś takiego mógł umieścić na końcu, dla zainteresowanych, a nie we wstępie.
Niestety, w mojej opinii tekst i jego umiejscowienie świadczy o megalomanii i nadęciu tego pana. Nie przeczytałam go i nie zamierzam już, zrażona, go czytać.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2194
Wysłany: 2018-07-11, 09:33   

Lubię, kiedy autor pozwoli zajrzeć do "kuchni" i napisze coś o okolicznościach powstania tekstu, źródle pomysłu itp. Czasem tak robią np. King i Gaiman.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12